Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz lis 23, 2017 7:30 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 
 Dążenie do szczęścia jako do najwyższej wartości? 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn lis 13, 2017 9:21 am
Posty: 3
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Dążenie do szczęścia jako do najwyższej wartości?
Hej.
Ostatnio zastanawiałem się nad szczęściem i dążeniem do niego. Próbowałem je przyrównać do Boga. Ja może zacznę od tego ostatniego.

1. Czy Boga można określić słowem 'szczęście', tak samo jak robi się to ze słowem 'miłość'?

2. Czy jeśli pragnę wejść do Nieba tylko po to, aby odnieść z tego korzyści (chcę poczuć szczęście i miłość, chcę być blisko Boga), to czy jest to grzech (egoizm), czy właśnie to jest istotą wiary chrześcijańskiej i jest to jak najbardziej wskazane?

3. Szczęście (psychologia) dzieli się na twałe (długotrwałe, trudno je uzyskać) i chwilowe (krótkotrwałe, łatwo je uzyskać). Skupmy się na tym drugim. Szczęście chwilowe zyskujemy wtedy, gdy zaspokoimy nasze potrzeby. Stan szczęścia jednak prędzej czy później przemija. Powstają nowe potrzeby, które coraz trudniej zaspokoić. W ten sposób powstaje łańcuch potrzeb o nieograniczonej długości. Niestety zasoby przeznaczone na zaspokojenie tych potrzeb są ograniczone. KK naucza nas, że dusza ludzka jest nieśmiertelna (wieczna?). Bóg jest dobry, miłosierny i wieczny.
Czy w takim razie Bóg, który nigdy się nie skończy, może być nie tylko naszym celem, ale i nieograniczonym zasobem, który zaspokoi nasze potrzeby (czy pragnąc Boga inne potrzeby mają znaczenie?). Żyjąc wg przykazań Boga jesteśmy bliscy wejścia do Nieba - krainy wiecznej szczęśliwości. Wówczas mamy nieograniczone zasoby na zaspokajanie potrzeb i nieskończoną ilość razy osiągamy szczęście chwilowe. W takim razie jest to chyba wtedy szczęście trwałe, co nie?
No i żyjąc wg przykazań Boga ze świadomością, że dzięki temu prawdopodobnie wejdziemy do Nieba, daje nam szczęście trwałe. I dopiero teraz stawiam pytanie nr 3. Czy mój tok rozumowania jest dobry, poprawny itd. zgodny z naukami KK, a w szczególności z zasadami filozofii? Na tych dwóch ostatnich aspektach najbardziej mi zależy.
Pozdrawiam.


Pn lis 13, 2017 9:56 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3229
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dążenie do szczęścia jako do najwyższej wartości?
Ciekawy temat :wink:
czeslaw.omirek@wp.pl napisał(a):
Czy Boga można określić słowem 'szczęście', tak samo jak robi się to ze słowem 'miłość'?

Myślę, że określić nie, bo Bóg jest czymś nieskończenie razy większym, ale szczęście, podobnie jak miłość, jest oznaką Jego obecności.
czeslaw.omirek@wp.pl napisał(a):
Czy jeśli pragnę wejść do Nieba tylko po to, aby odnieść z tego korzyści (chcę poczuć szczęście i miłość, chcę być blisko Boga), to czy jest to grzech (egoizm), czy właśnie to jest istotą wiary chrześcijańskiej i jest to jak najbardziej wskazane?

Szczęście według mnie jest najwyższą wartością. Właściwie to jedyną. Każda inna jest tylko półśrodkiem, który ostatecznie ma do niej prowadzić. Chrześcijaństwo uczy aby w dążeniu do szczęścia nie tworzyć podziałów. Kochać swoich bliźnich i pragnąć ich szczęścia w takim samym stopniu jak własnego. Tym właśnie jest miłość - chęcią czyjegoś szczęścia.
czeslaw.omirek@wp.pl napisał(a):
Szczęście (psychologia) dzieli się na twałe (długotrwałe, trudno je uzyskać) i chwilowe (krótkotrwałe, łatwo je uzyskać). Skupmy się na tym drugim.

Przez cały czas pisałem o tym pierwszym. To drugie dla odróżnienia nazywam radością. Radość jest chwilowa i wynika z zaspokojenia ziemskich pragnień. Trwałe szczęście pochodzi od Boga i powinno być naszym celem. Nie zakładałbym też, że możemy je osiągnąć dopiero po śmierci. Królestwo jest tu i teraz.
czeslaw.omirek@wp.pl napisał(a):
Szczęście chwilowe zyskujemy wtedy, gdy zaspokoimy nasze potrzeby. Stan szczęścia jednak prędzej czy później przemija. Powstają nowe potrzeby, które coraz trudniej zaspokoić. W ten sposób powstaje łańcuch potrzeb o nieograniczonej długości.

Na końcu tego łańcucha zazwyczaj czeka na nas cierpienie wynikające ze straty czegoś, do czego się przywiązaliśmy.
czeslaw.omirek@wp.pl napisał(a):
Czy w takim razie Bóg, który nigdy się nie skończy, może być nie tylko naszym celem, ale i nieograniczonym zasobem, który zaspokoi nasze potrzeby (czy pragnąc Boga inne potrzeby mają znaczenie?). Żyjąc wg przykazań Boga jesteśmy bliscy wejścia do Nieba - krainy wiecznej szczęśliwości. Wówczas mamy nieograniczone zasoby na zaspokajanie potrzeb i nieskończoną ilość razy osiągamy szczęście chwilowe. W takim razie jest to chyba wtedy szczęście trwałe, co nie?

Tak. W dodatku osiągamy je niezależnie od zewnętrznych warunków. Polecam List do Filipian 4.

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


Pn lis 13, 2017 10:23 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt mar 04, 2008 1:11 am
Posty: 1726
Lokalizacja: Warszawa, Przyjaciele Oblubieńca
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dążenie do szczęścia jako do najwyższej wartości?
krótkotrwała to jest przyjemność (zmysłowa) - np. czekolada, seks, narkotyk
radość to już inny stan - może trwać długo, a nawet bardzo długo. I nie zależy od bodźców działających na ciało - może to być czysto duchowa radość.

Przeżywanie przyjemności może blokować wręcz przeżycia wyższe - takie jak radość czy satysfakcja/przyjemność. Stąd dosyć surowe podejście do zmysłowych przyjemności w chrześcijaństwie. Bo jak ktoś nie nauczy się jak 'wygląda' duchowa radość czy satysfakcja, to pozostanie na poziomie pobudzeń ciała - i nie będzie zdolny do miłości.

_________________
Nie sprzedawaj duszy diabłu, Bóg da Ci za nią więcej!


Pn lis 13, 2017 11:04 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1509
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dążenie do szczęścia jako do najwyższej wartości?
czeslaw.omirek@wp.pl napisał(a):
Czy Boga można określić słowem 'szczęście', tak samo jak robi się to ze słowem 'miłość'?


Sęk w tym, że tak szczęście jak i miłość pojmujemy często opacznie :(

Św. Ludwik z Granady w "Przewodniku dla grzeszników" pisze:

Ponieważ głównymi władzami człowieka są rozum i wola, więc szczęście dla człowieka w istocie swej polega przede wszystkim na zupełnym zaspokojeniu tych władz. Rozprzestrzeń jak chcesz najszerzej jego wiedzę, nagromadź w jego sercu wszelkie, jakie być mogą, uciechy. Jeżeli zostaje mu jeszcze cokolwiek do poznania, jakiekolwiek dobra do posiadania, zostanie mu zawsze żądza i możliwość zrozumienia i posiadania więcej.
Tylko zatem Istota nieskończona, zawierająca w skarbach Swojego jestestwa wszystko co prawdziwe i wszystko co dobre, może całkowicie nasycić to nieograniczone pragnienie wiedzy i miłości. Żadne dobro stworzone – choćby i posiadanie całego świata – nie jest w stanie napełnić objętości naszego serca. Jeden tylko Bóg, przez którego i dla którego stworzony jest człowiek, jeden Bóg może zaspokoić to nieugaszone pragnienie szczęścia.

czeslaw.omirek@wp.pl napisał(a):
Czy jeśli pragnę wejść do Nieba tylko po to, aby odnieść z tego korzyści (chcę poczuć szczęście i miłość, chcę być blisko Boga), to czy jest to grzech (egoizm), czy właśnie to jest istotą wiary chrześcijańskiej i jest to jak najbardziej wskazane?

Szczęście własne to tylko jeden z etapów na drodze do szczęścia. Dalej, aby pozostać szczęśliwym, trzeba zwykle to szczęście rozdać.

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


Wt lis 14, 2017 10:46 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 11006
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dążenie do szczęścia jako do najwyższej wartości?
W istocie kształtowanie tego, co czyni nas szczęśliwymi jest naszym zadaniem na ziemi i decyduje o tym, czy na Sądzie wybierzemy zbawienie (przebywanie z Bogiem czyli Niebo).
Mówiąc w uproszczeniu - zbawionych owo przebywanie uszczęśliwia, potępionym sprawiałoby cierpienie, dlatego wybierają wieczne od Boga oddzielenie.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Wt lis 14, 2017 11:16 am
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 5 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL