Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So lip 21, 2018 10:02 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
 Relikwie znane i nieznane Nam... 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 314
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Relikwie znane i nieznane Nam...
Wielu z Nas pielgrzymuje po różnych Sanktuariach i innych miejscach świętych, w których to napotykamy także na przeróżne relikwie. Relikwii na świecie jest już tak dużo, a tak wiele osób o nich niewiele wie, że pomyślałem iż warto by było dzielić się informacjami gdzie i jakie są. Mam nadzieje że to także będzie natchnieniem Wielu do odwiedzenia miejsc świętych, zamiast np. spędzenia wakacji przed basenem z piwem w ręku ;) Proszę o dzielenie się informacjami na temat Wam nie tylko spotkanym ale i aby znanym chociażby ze słyszenia relikwiom. Proszę przy dopisywaniu kolejnej relikwii o dopisywanie kolejnego numeru. Na przykładzie jak ja zacznę:

#1. Dłoń św. Stefana.

Obrazek

Żyjący w X wieku książę węgierski (a następnie król) Stefan I wykonał kawał dobrej roboty - zjednoczył rozproszone po swej ziemi plemiona, narzucił im chrześcijaństwo i boleśnie sprał zad swojego pogańskiego wujka, który odmówił podporządkowania się nawróconemu siostrzeńcowi.
Niedługo przed śmiercią władca miał podnieść do góry swe ramię i dzierżąc w niej koronę prosił Maryię o opiekę nad Węgrami. Kiedy Stefan I zmarł, ręka została mu odrąbana. Trupia dłoń zachowała się do dnia dzisiejszego.

#2. Pas Maryi.

Obrazek

Jak wiadomo Matka Boska trafiła bezpośrednio do nieba, stąd też brak relikwii w postaci fragmentów jej ciała. Na szczęście Maryja tuż przed wniebowzięciem podarowała apostołowi Tomaszowi swój, ręcznie tkany z wielbłądziego włosia, pas. W XIV wieku przedmiot ten trafił do Włoch, gdzie zbudowano dla niego specjalną kaplicę. Tę pamiątkę po Matce Boskiej można podziwiać tylko pięć razy w roku, podczas niektórych świąt.

#3. Palec „niewiernego” Tomasza.

Obrazek

Apostoł Tomasz niezbyt wierzył w zmartwychwstanie swego mistrza i upierał się, że da wiarę dopiero wtedy, gdy osobiście wetknie palec w chrystusowe rany. Wkrótce miał okazję to uczynić.
Palec Tomasza znajduje się obecnie w bazylice Świętego Krzyża w Jeruzalem. W tym samym miejscu znajdziemy też m.in. tabliczkę, która przybita była do jezusowego krzyża oraz dwa ciernie z jego korony.

#4. Głowa świętej Katarzyny.

Obrazek

Święta Katarzyna z Sieny wstąpiła za młodu do klasztoru. Prowadziła tam wyjątkowo surowe życie, polegające na ciągłym umartwianiu swego ciała. Dużo wskazuje na to, że Katarzyna zmarła w wyniku zagłodzenia się. Jednak na długo zanim dokonała swego żywota, zakonnica ta miała nietypową wizję – we śnie pojawił jej się sam Chrystus i mając za świadków rodzinę Katarzyny oraz zastęp świętych i aniołów, ofiarował jej obrączkę wykonaną z... własnego napletka.
Po śmierci mieszkańcy Sieny domagali się zwrotu ciała świętej, która niekiedy dawała też popisy lewitacji, a także była stygmatyczką. Niestety, sprawa nie była taka prosta – ostatecznie złodzieje dostali się do klasztoru, urżnęli nieboszczce głowę i przemycili ją do miasta. Po drodze natknęli się na strażników, którzy postanowili zbadać zawartość podejrzanego worka taszczonego przez mężczyzn. I tu miał miejsce kolejny cud – miast niezbyt świeżej, ludzkiej głowy, żołnierze ujrzeli wewnątrz stertę różanych płatków.
Dziś relikwię można podziwiać w bazylice San Domenico w Sienie. Znajduje się też tam palec św. Katarzyny.



*/ Na pomysł stworzenia tego tematu wpadłem po przeczytaniu o tych 4-ech relikwiach w innym portalu, z którego to skorzystałem i tutaj wkleiłem, więc nie wiem na ile są one do końca prawdziwe, ale myślę że są dobrym początkiem do zachęcenia innych o pisaniu o innych ciekawych i nietypowych relikwiach...

_________________
"Racz, Panie, wynagrodzić życiem wiecznym wszystkim, którzy dobrze czynią ze względu na imię Twoje".


Pn maja 04, 2015 7:07 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Relikwie znane i nieznane Nam...
Nieco obrzydliwe :roll:

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


Pn maja 04, 2015 7:17 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 314
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Relikwie znane i nieznane Nam...
Boro napisał(a):
Nieco obrzydliwe :roll:

Nie wszystko się wszystkim podoba, prosze o to bardziej przyzwoita:

#5. Krew św. Januarego.

Obrazek

Święty January jest chrześcijańskim męczennikiem, który za swoje przekonania zginął w 305 r. Jego relikwie zostały umieszczone w Neapolu. Jednak obiektem największego zainteresowania wiernych kościoła, jak i naukowców jest ampułka zawierająca krew świętego, która regularnie zmienia stan skupienia. Krew zmienia stan ze stałego w ciekły 19 września każdego roku. Jest to rocznica śmierci męczennika. Cud przemiany ma miejsce również w pierwszą niedzielę maja, a często zdarza się to także 19 grudnia. Czas, który jest potrzebny na zamianę zakrzepłej krwi w ciecz jest niejednorodny. Często dzieje się to momentalnie, ale niejednokrotnie już, zmiana stanu skupienia dokonywała się przez wiele godzin.

Testy wykazały, że krew nie zawiera żadnych związków chemicznych, które stymulowałyby ten proces. Zdarzali się naukowcy, którzy stosując naukową nomenklaturę wyjaśniali zachodzące zjawisko, jednak ich próby doprowadzenia do podobnego zjawiska w warunkach laboratoryjnych, zawsze kończyły się fiaskiem.

#6. Monstrancja z relikwiami Ciała i Krwi Chrystusa w Lanciano.

Obrazek

Lanciano to miejsce cudownych wydarzeń, do których doszło w VIII w., podczas Mszy św. sprawowanej przez mnicha bazyliańskiego, który przeżywał kryzys wiary. W trakcie uroczystości, znajdująca się w monstrancji hostia, oznaczająca w Kościele Ciało Chrystusa, uległa przemianie. Kawałek opłatka zamienił się w ciało i krew.

Zarówno ciało i krew, będące efektem tamtego zdarzenia przetrwały próbę czasu. Kościół uznał to za cud. Tymczasem naukowcy, którzy wykonali szczegółowe badania nie mają wątpliwości, że w monstrancji znajduje się prawdziwa tkanka ludzka i krew. Wyniki dociekań naukowców jednoznacznie określają grupę krwi, jako "AB". Ciało stanowiące fragment tkanki mięśnia sercowego posiada tę samą grupę. Identyczną grupę krwi stwierdzono na Całunie Turyńskim. Tkanka, którą poddano obserwacji, nie posiadała śladów nacięć, co wykluczyło ingerencję człowieka w zdarzenie. Zadziwiające jest to, że pomimo braku zastosowania jakichkolwiek substancji konserwujących, żaden z elementów nie uległ rozkładowi. Efekt tamtego cudu sprzed ponad 1000 lat można do dziś oglądać w kościele w Lanciano.

#7. Całun Turyński.

Obrazek

Całun Turyński, wokół którego wciąż toczy się mnóstwo sporów, to nic innego jak płótno o szerokości wahającej się od 112,5 cm do 113 cm i wysokie na 437 cm, w które owinięte miało zostać po śmierci ciało Jezusa. Zdaniem wielu osób, na materiale odbiły się rany Chrystusa, pozostawiając krwawe plamy. Układ widocznych na materiale śladów odpowiada biblijnemu opisowi obrażeń, które Chrystus odniósł przed śmiercią. Na płótnie widać również wyraźnie odbitą sylwetkę człowieka z brodą, wąsami oraz długimi włosami sięgającymi ramion. Mężczyzna, który mógł być owinięty w materiał był muskularnej budowy ciała i miał według różnych pomiarów od 175 do 188 centymetrów.

Dla wielu chrześcijan jest to jeden z wielu dowodów na istnienie Jezusa, potwierdzający prawdziwość zapisów nt. Męki Pańskiej, które zawarte są w Ewangeliach. Sceptycy, wśród których jest wielu naukowców, a także samych wyznawców Jezusa, mówią o skrupulatnie spreparowanym falsyfikacie, który powstał setki lat po wydarzeniach opisanych w pismach chrześcijańskich. Sama Stolica Apostolska nigdy nie przedstawiła oficjalnego stanowiska nt. Całunu Turyńskiego. Zdaniem przedstawicieli Watykanu, którzy zabierali głos w sprawie materiału, każdy powinien samodzielnie wyrobić sobie zdanie dotyczące wiarygodności przedmiotu. Jan Paweł II określił niegdyś obiekt mianem "symbolu cierpienia niewinnych w każdym wieku".

#8. Włócznia Przeznaczenia.

Obrazek
Obrazek

Włócznia Przeznaczenia, to zgodnie z wierzeniami broń, za pomocą której przebity został Chrystus wiszący na krzyżu. Przez wielu, relikwia ta uznawana jest za najważniejszą w przebogatej kulturze chrześcijańskiej.

Obecnie funkcjonuje kilka nazw odnoszących się do lancy, którą Longinus wbił w bok Jezusa. Oprócz wspomnianego terminu "Włócznia Przeznaczenia", znane się też inne pojęcia, m.in.: włócznia św. Maurycego, Święta Lanca i Sancta et Crucifera Imperialis Lancae, czyli Święta i Niosąca Krzyż Lanca Cesarska. Zgodnie z wierzeniami, zanurzona we krwi Chrystusa Włócznia ma cudowne właściwości. Ma też niezwykle bogatą historię, a jej niektóre losy są dziś podważane przez historyków.

Oto bowiem cudowny przedmiot miał na przestrzeni wieków trafiać z rąk do rąk. W średniowieczu był on sposobem legitymizacji władzy nadanej cesarzowi od Boga. Jego właścicielami mieli być m.in. św. Maurycy, cesarz Konstantyn, Karol Wielki czy w końcu sam Adolf Hitler. Nazistowski dyktator był zafascynowany włócznią św. Mayrycego. Fuhrer miał mówić, że Włócznia Przeznaczenia wielokrotnie dodawała mu sił i sprawiała, że doświadczał "niesamowitych wizji".

Nazistowski przywódca był przekonany, że Włócznia Przeznaczenia nie tylko pozwoli mu na uzyskanie absolutnej władzy nad światem, ale także - stanie się swoistym symbolem jego władzy i pomoże mu odbudować Wielkie Cesarstwo Niemieckie. Święta Lanca Cesarska przetrzymywana jest dziś w wiedeńskim muzeum Hofburg. Wśród historyków nie ma zgody, co do tego, czy włócznia przechowywana w wiedeńskim muzeum jest tą, którą Longinus przebijał bok Chrystusa. Większość badaczy przychyla się do tezy, iż w Hofburgu przechowywana jest zupełnie inna lanca - mianowicie taka, w której grocie umieszczony jest gwóźdź uznawany za relikwię Męki Pańskiej. To właśnie ona - zdaniem części historyków - należeć miała do rzymskiego centuriona Maurycego. Znanych jest jeszcze co najmniej kilka innych relikwii, których właściciele roszczą sobie pretensje do tego, ażeby to ich włócznię nazwać oryginalną.

_________________
"Racz, Panie, wynagrodzić życiem wiecznym wszystkim, którzy dobrze czynią ze względu na imię Twoje".


Pn maja 04, 2015 7:23 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 314
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Relikwie znane i nieznane Nam...
Czyżby nikt z forumowiczów nie znał chociaż jednej relikwii znajdującej się chociaż w Polsce? Ja ostatnio miałem możliwość ujrzenia i pomodlenia się przy posrebrzanym relikwiarzu znajdującym się w polskim Sanktuarium w Dębowcu:

#9. Posrebrzany relikwiarz z relikwiami ponad 50-ciu świętych w Sanktuarium Matki Bożej Saletyńskiej w Dębowcu.

Obrazek

W Dębowcu (koło Jasła) znajduje się relikwiarz z relikwiami ponad 50 świętych. Ma kształt ściętego pnia drzewa, z którego wyrastają gałęzie i młode pędy - symbol odradzającego się Kościoła. W podstawę relikwiarza wmontowano relikwie Apostołów (św. Piotr, św. Paweł, św. Mateusz, św. Barnaba, św. Filip, św. Bartłomiej, ...), którzy są fundamentem Kościoła, oraz innych wielu świętych jak św. Stanisław (biskup i męczennik), sąsiadujący z Sanktuarium św. Jan z Dukli, św. Maria Goretti, oraz wielu wielu innych...

_________________
"Racz, Panie, wynagrodzić życiem wiecznym wszystkim, którzy dobrze czynią ze względu na imię Twoje".


Śr maja 06, 2015 5:10 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 314
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Relikwie znane i nieznane Nam...
To może zachęcę Was do relikwii przedstawiając troszkę historii:

Źródeł kultu relikwii należałoby szukać w pierwszych wiekach istnienia chrześcijaństwa. Był to okres, gdy na członków Kościoła spadały liczne prześladowania, w konsekwencji czego dla Niebios rodziły się rzesze świętych męczenników. Szczątki owych żołnierzy Chrystusa przez pierwsze trzy wieki pozostawiono w takim stanie, w jakim zostały złożone do katakumb. Te bowiem były miejscem nabożeństw celebrowanych przez pierwszych chrześcijan. Jeszcze w okresie prześladowań swego rodzaju zwyczajem stawało się obchodzenie rocznicy śmierci męczennika. Od około IV w. zmarłych wyznawców Chrystusa grzebano blisko grobów tych, którzy zginęli za wiarę.

Po edykcie mediolańskim w roku 313, gdy w Cesarstwie Rzymskim zapanowała wolność wyznania i ustały wszelkie prześladowania, coraz popularniejsze stały się pielgrzymki do grobów świętych męczenników. Chrześcijanin-pątnik stawał wobec tego, dla którego Jezus był wszystkim, tego, który nie wyrzekł się wiary przybijany do krzyża, rozrywany przez dzikie zwierzęta czy z wolna trawiony przez ogień. Pielgrzymka do grobu świętego była doskonałą okazją ku temu, by pokrzepić swą wiarę, by uczyć się tejże wiary od kogoś, kto szedł za Chrystusem krok w krok, po drodze usłanej cierniami i naznaczonej cierpieniem. Z czasem chrześcijanie zainspirowani słowami: „ujrzałem pod ołtarzem dusze zabitych dla Słowa Bożego i dla świadectwa, jakie mieli” (Ap 6,9), zaczęli umieszczać ciała męczenników pod ołtarzami. Zgodnie z myślą św. Augustyna, relikwia stawała się w ten sposób ołtarzem samego Boga (Contra Faustum 20,21).

Jednakże to Syn Boży, nie zaś męczennik, stał zawsze w centrum i odbierał prawdziwy kult od strudzonego pątnika. Święty mógł być tylko przewodnikiem po ścieżkach prowadzących ku Panu. Niestety, na kartach historii Kościoła zapisano niechlubny okres, w którym relikwiarz z kostką świętego strącił z ołtarza samego Chrystusa.

#10. św. Jan Bosko w Bazylice Matki Bożej Wspomożenia Wiernych w Turynie.

Obrazek

Relikwia św. Jana Bosko od 2009 do 2015 roku przemierzyła 130 krajów na 5 kontynentach, odwiedzając wszystkie te miejsca, gdzie obecny jest charyzmat salezjański. Peregrynacja jest częścią przygotowań do obchodów Dwusetnej rocznicy urodzin św. Jana Bosko, która nastąpi 16 sierpnia 2015 r. Relikwie św. Jana Bosko były w Polsce od 27 maja do 17 sierpnia 2013 r. W tym czasie odwiedziły ponad 50 miast i miejscowości na terenie całego naszego kraju.

#11. Relikwiarz ze szczątkami św. Teresy od Dzieciątka Jezus.

Obrazek



Relikwiarz stulecia
św. Teresy od Dzieciątka Jezus

Relikwiarz z doczesnymi szczątkami św. Teresy od Dzieciątka Jezus, który nawiedził naszą Ojczyznę w 2005 roku, zwany "Relikwiarzem stulecia" w związku z obchodami setnej rocznicy śmierci Świętej, został ofiarowany przez Brazylię.

_________________
"Racz, Panie, wynagrodzić życiem wiecznym wszystkim, którzy dobrze czynią ze względu na imię Twoje".


Cz maja 07, 2015 3:36 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 314
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Relikwie znane i nieznane Nam...
#12. św. Szarbel (Charbel Makhlouf w Annaya - Liban) Kolejny święty którego ciało wygląda jak żywe, bez zmian pośmiertnych!

Obrazek
Obrazek

Zmarł w Wigilię Bożego Narodzenia – 24 grudnia 1898 roku. Został pochowany na klasztornym cmentarzu. Zgodnie z zakonną tradycją niezabalsamowane ciało ubrane w habit zostało złożone w grobie bez trumny.

Po pogrzebie ojca Szarbela miało miejsce niezwykłe zjawisko. Nad jego grobem pojawiła się niezwykła, jasna poświata, utrzymująca się przez wiele tygodni. Łuna ta spowodowała, że do grobu pustelnika zaczęły przychodzić co noc rzesze wiernych i ciekawskich. Gdy po kilku miesiącach, zaintrygowane wydarzeniami władze klasztoru dokonały ekshumacji pochówku okazało się, że ciało ojca Szarbela jest w doskonałym stanie, zachowało elastyczność i temperaturę ciała osoby żyjącej oraz wydzielało ciecz określaną przez świadków jako pot i krew. Po umyciu i przebraniu zwłoki zostały złożone w drewnianej trumnie i umieszczone w klasztornej kaplicy. Mimo usunięcia wnętrzności i osuszenia z ciała zmarłego dalej sączyła się substancja, która została uznana za relikwię.

Szybko zaczął rozwijać się kult zakonnika. Do klasztoru w Annaya zaczęły przybywać tłumy pielgrzymów z Bliskiego Wschodu. Miały też miejsce liczne uzdrowienia związane z niezwykłą cieczą sącząca się z ciała zmarłego.

W 1926 roku Kościół maronicki rozpoczął starania w Rzymie o uznanie Szarbela Makhloufa błogosławionym kościoła katolickiego. W 1927 roku mumia zakonnika została drobiazgowo zbadana przez komisję kościelną, na której czele stali dwaj lekarze z Francuskiego Instytutu Medycyny w Bejrucie. Następnie złożono ją do nowej metalowej trumny, którą zamurowano w grobowcu w niszy kaplicy.

W 1950 roku miało miejsce kolejne niezwykłe zjawisko związane z ojcem Szarbelem Makhloufem. Pielgrzymi odkryli bowiem, że z kamiennego grobowca znowu zaczęła sączyć się lepka ciecz, z którą spotkali się świadkowie ekshumacji zwłok sprzed kilkudziesięciu lat. 22 kwietnia 1950 roku komisja kościelna otworzyła trumnę i odkryła, że ciało ojca Szarbela jest w doskonałym stanie, zachowało elastyczność i temperaturę ciała osoby żyjącej. Znaleziono także dobrze zachowany humerał, na którym odciśnięta była twarz zmarłego.

_________________
"Racz, Panie, wynagrodzić życiem wiecznym wszystkim, którzy dobrze czynią ze względu na imię Twoje".


Cz maja 07, 2015 3:54 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 314
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Relikwie znane i nieznane Nam...
Oraz inni święci których ciało jest zachowane...

#13. św. Katarzyna Labouré w Sanktuarium Matki Bożej Objawiającej Cudowny Medalik Rue du Bac w Paryżu.

Obrazek

Święta Katarzyna Laboure, urodzona w 1806 roku należała do zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia przy Rue du Bac w Paryżu, gdzie wielokrotnie objawiała jej się Matka Boża. Podczas jednego z objawień zakonnica otrzymała wizję Cudownego Medalika. Maryja powiedziała wtedy do niej: „Dziecko moje, lubię udzielać łask (...) Postaraj się o wybicie Medalika na ten wzór. Wszystkie osoby, które będą go nosić, otrzymają wiele łask. Łaski będą obfite dla tych, którzy będą go nosić z ufnością." Przez całe swe życie Katarzyna Laboure milczała na temat objawień. Wiodła życie bardzo proste – dużo się modliła, była posłuszna i uległa. W roku śmierci Matka Najświętsza zwolniła ją z sekretu milczenia. To właśnie wtedy świat się dowiedział, że to ona była osobą, której misję wybicia medalika zleciła Maryja. Zmarła w 1876 roku, a w roku 1933 znaleziono jej ciało nietknięte. W 1947 roku Ojciec Święty Pius XII zaliczył ją do grona Świętych. Jej ciało spoczywa do dzisiaj w stanie nienaruszonym w Paryżu, w kaplicy przy Rue du Bac.

#14. Święta Bernardetta Sobirous

Obrazek

Bernardeta Sobirous urodziła się w 1844 roku w Lourdes, w bardzo ubogiej rodzinie. W 1858 roku, w wieku 14 lat osiemnaście razy ukazała jej się Matka Boża w grocie Massabielle w Lourdes. Świadkami objawień były setki mieszkańców Lourdes. Maryja przedstawiła się jako Niepokalane Poczęcie, co było potwierdzeniem ogłoszonego 4 lata wcześniej przez Papieża Piusa IX dogmatu o Niepokalanym Poczęciu (zachowaniu Matki Bożej od grzechu pierworodnego). Matka Boża wzywała do nawrócenia i pokuty. Podczas jednego z objawień na polecenie Matki Bożej Bernardeta miała rozgrzebywać rękami ziemię. Z miejsca tego wytrysnęło źródło. Wkrótce zaczęło dochodzić do tysięcy cudownych uzdrowień chorych, którzy wypili wodę ze źródła lub obmyli się nią. Bernardeta uchodziła za osobę naiwną i prostoduszną. Była surowo przesłuchiwana przez różnego typu komisje. W 1866 roku wstąpiła do klasztoru w Nevers. Spędziła tam resztę życia. Zmarła w roku 1879, w wieku 35 lat na gruźlicę. W czasie procesu beatyfikacyjnego w 1919 roku stwierdzono, że jej ciało pomimo upływu czasu pozostało nienaruszone. W 1925 roku papież Pius XI ogłosił Bernardetę błogosławioną, a w roku 1933 świętą. Ciało Bernardety przechowywane jest do dzisiaj w relikwiarzu w Nevers.

#15. Święty Ojciec Pio

Obrazek

Ojciec Pio (a właściwie Franciszek Forgione) urodził się w 1887 roku w Pietrelcinie. Kontakt z Niebem miał od najmłodszych lat. Doznawał wizji swojego Anioła Stróża, świętych, Matki Najświętszej oraz Chrystusa. Podczas jednej z takich wizji otrzymał sygmaty - wciąż krwawiące rany Męki Pańskiej na dłoniach, boku i stopach, z których wydowbywał się charakterystyczny dla zakonnika zapach fiołków. Stygmaty utrzymywały się na jego ciele przez 50 lat. ojciec Pio posiadał dar bilokacji (przebywania w dwóch miejscach jednocześnie), czytania w sercach (znał najbardziej skrywane ludzkie grzechy), dar jasnowidzenia (znał przyszłe fakty, które jak mówił "widział w Bogu.") Był również atakowany fizycznie przez Szatana, który objawiał mu się pod postacią wielkiego psa, kapłanów, ponętnych kobiet, a nawet Anioła Stróża, świętych, Matki Bożej, czy samego Chrystusa. Przez całe życie prowadził walkę duchową o zbawienie jak największej ilości dusz. W tym celu spowiadał w konfesjonale po kilkanaście godzin dziennie, potwornie cierpiał, a swoje cierpienia ofiarowywał w intencjach uzdrowienia chorych i zbawienia bliźnich. Po spotkaniu z nim nawróciły się setki zdeklarowanych ateistów, dokonały się uzdrowienia tysięcy ludzi - były to cudowne uzdrowienia z chorób, które nie dawały jakiejkolwiek nadziei na wyzdrowienie. Ojciec Pio zmarł w 1968 roku. W 1999 roku papież Jan Paweł II ogłosił go błogosławionym, a w 2002 roku świętym. Jego ciało, które na co dzień nie jest wystawione na widok publiczny, ekshumowane podczas beatyfikacji i kanonizacji w 40 lat od śmierci, okazało się zachowane w stanie nienaruszonym.

#16. Święta Rita z Cascii

Obrazek

Święta Rita urodziła się najprawdopodobniej w 1381 roku. Od najmłodszych lat była osobą bardzo wierzącą. W wieku 12 lat została wydana za mąż za Pola Monciniego. Jej mąż był człowiekiem gwałtownym i skłonnym do awantur, jednak Rita z pokorą znosiła upokorzenia i brutalne traktowanie ze strony męża. Rita przez całe życie starała się go nawrócić. Mieli dwóch synów. Za sprawą Rity jej mąż nawrócił się przed śmiercią. Został zdradzony przez swoich przyjaciół i brutalnie zamordowany. Po śmierci ojca, jego synowie postanowili go pomścić. Ricie nie udało im się tego wyperswadować. Poprosiła więc Boga, aby zabrał ich do siebie, by nie popełnili grzechu morderstwa. Rok później obaj synowie zmarli na zarazę. Po śmierci męża i synów Rita wstąpiła do zakonu, gdzie podczas jednej z wizji została naznaczona stygmatem rany na czole z korony cierniowej. Rana pozostawała otwarta przez 15 lat. Jej życiu towarzyszyły liczne cuda. Święta Rita zmarła w 1457 roku. W 1900 roku papież Leon XIII dokonał jej kanonizacji. Jest patronką od spraw beznadziejnych. Sarkofag z do dzisiaj nienaruszonym ciałem Świętej Rity znajduje się w Cascii.

#17. Święty Jan Maria Vianney.

Obrazek

Jan Maria Vianney urodził się 1786 roku. Dorastał w czasach rewolucji francuskiej, kiedy to Kościół był prześladowany. Nie wolno mu było uczęszczać ani do szkoły, ani do kościoła. Pierwszą Komunię przyjął potajemnie w szopie. Naukę w szkole podstawowej rozpoczął dopiero w wieku 17 lat. Sprawiała mu ona wielkie trudności. Udało mu się jednak dostać do wyższego seminarium duchownego. Tu także nauka nie przychodziła mu łatwo. Po otrzymaniu święceń kapłańskich pracował jako wikary w Ecully. Jan Maria Vianney na początku niczym się nie wyróżniał. Jego kazania były zwykle schematyczne, jąkał się, a często także gubił wątki. Jednak brak kapłanów sprawił, że wkrótce został proboszczem w parafii w Ars - wsi, którą zamieszkiwali ludzie biedni i niereligijni. Na mszę świętą przychodziło zaledwie kilka osób. Udało mu się jednak całkowicie przemienić mieszkańców Ars, zasiać w nich prawdziwą wiarę. Jego kazania z czasem stały się doskonałe i prawdziwie natchnione przez Ducha Świętego. Liczba osób przystępujących do sakramentów zaczęła rosnąć. Szybko zaczęła szerzyć się również sława księdza, który potrafił czytać w ludzkich sumieniach (znał najskrytsze nawet grzechy) i przepowiadał przyszłość. Żył bardzo ubogo - dużo pościł i spał na gołych deskach. Podobnie, jak św. Ojciec Pio prowadził walkę duchową o zbawienie dusz. Spowiadał po kilkanaście godzin dziennie. Dużo cierpiał, a swoje cierpienia ofiarowywał w intencji zbawienia grzeszników. Z tego powodu doświadczał także fizycznych ataków Szatana. Wyniszczony chorobami i ascezą zmarł w 1859 roku. W 1905 roku został beatyfikowany, a w 1925 roku kanonizowany. Jest patronem wszystkich proboszczów Kościoła Katolickiego. Jego nietknięte ciało znajduje się w bazylice w Ars.

_________________
"Racz, Panie, wynagrodzić życiem wiecznym wszystkim, którzy dobrze czynią ze względu na imię Twoje".


Cz maja 07, 2015 4:12 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 314
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Relikwie znane i nieznane Nam...
cd... świętych których ciała zostały zachowane nietknięte...

#18. Św. Wincenty a Paulo.

Obrazek

Francuski duchowny, założyciel zgromadzenia Zakonnego Szarytek i lazarystów. W 1600 r. otrzymał święcenia kapłańskie, a wkrótce potem trafił w niewolę tureckich piratów, którzy go sprzedali. Duchowny przebywał w Tunisie jako niewolnik przez 7 lat. Został uwolniony w 1607 r. po tym, jak udało mu się nawrócić na chrześcijaństwo jego właściciela.

W 1729 r. został uznany za błogosławionego, a w 1737 r. został kanonizowany przez Klemensa XII.

Jego serce i kości zachowały się w stanie idealnym i umieszczone zostały w woskowym odlewie jego ciała.

Papież Leon XIII ogłosił go patronem wszystkich dzieł miłosierdzia w Kościele katolickim. Jego ciało spoczywa w kryształowej trumnie w kaplicy domu macierzystego św. Łazarza w Paryżu. Serce św. Wincentego znajduje się w osobnym relikwiarzu w paryskiej kaplicy domu Sióstr Miłosierdzia przy rue du Bac. A więc tam, gdzie w 1830 roku św. Katarzynie Labouré trzykrotnie objawiła się Matka Najświętsza, polecając jej wybicie Cudownego Medalika.

#19. Św. Klara z Asyżu w bazylice św. Klary w Azyżu.

Obrazek

Żyła w XII w. Była współzałożycielką zgromadzenia zakonnego klarysek. Pochodziła z bogatej rodziny, ale kiedy skończyła 18 lat, postanowiła porzucić wszelkie dobra materialne i mimo braku zgody ze strony rodziców wstąpić do zakonu. W klasztorze w Asyżu spędziła 42 lata. W czasie jej posługi, do zakonu przystąpiło wiele kobiet. Zmarła w 1253 r..

Kiedy w 1850 r. odnaleziono jej trumnę i ją otwarto, okazało się, że jej szkielet jest nienaruszony.

#20. Św. Stanisław Kostka w kościele pod wezwaniem św. Andrzeja w Rzymie.

Obrazek

Polski jezuita i patron Polski. W wieku 15 lat ciężko zachorował. Podczas choroby miał wizje, w trakcie których widział m.in. Matkę Bożą i Jezusa. W wieku 17 lat uciekł z Wiednia i przeszedł 650 kilometrów, by wstąpić do zakonu. W wieku lat 18 złożył śluby zakonne. Wkrótce potem zachorował na malarię i zmarł.

Dwa lata po śmierci otwarto jego grób. Okazało się wówczas, że jego zwłoki nie uległy procesowi rozkładu. Stanisława Kostkę kanonizowano w 1726 r.

#21. Św. Weronika Giuliani w klasztorze we Włoszech.

Obrazek
Obrazek

Urodzona w 1660 r. Weronika Giuliani pochodziła z zamożnej rodziny. Według źródeł, od najmłodszych lat wykazywała oznaki świętości, a pierwsze słowa, które wypowiedziała w wieku 18 miesięcy brzmiały: "Postępuj sprawiedliwie, Bóg Ciebie widzi", które skierowała do pewnego nieuczciwego sprzedawcy. W 1677 r. przystąpiła do Zakonu Kapucynek.

Podczas uroczystości wielkopiątkowych w 1697 r. otrzymała dar stygmatów, które zanikły po upływie trzech lat. Prowadziła dziennik, w którym opisała swoje doświadczenia związane z przeżyciami mistycznymi. Zmarła w 1727 r., a w 1839 r. została wyniesiona na ołtarze przez papieża Grzegorza XVI.

#22. Św. Silvan

Obrazek

Jeden ze świętych, o którym nie wiadomo dziś wiele. Pewne jest, że umarł ok. IV wieku. Na jego szyi widoczne są ślady cięcia. Św. Silvan umarł śmiercią męczeńską i prawdopodobnie był duchownym.

Jego zwłoki znajdują się w jednym z kościołów w Dubrowniku w Chorwacji. Biorąc pod uwagę fakt, że mają ponad 1600 lat, zachowały się w stanie znakomitym.

#23. Św. Katarzyna de Vigri

Obrazek

Św. Katarzyna de Vigri znana też jako Katarzyna z Bolonii, urodziła się w 1413 r. W 1431 r. została klaryską. Podczas swojego życia wielokrotnie doświadczała wizji, podczas których ukazywał jej się Bóg, ale także Szatan.

Zmarła w 1463 r. Po 18 dniach od pogrzebu, obok jej grobu zaczęły się dziać podobno cuda. Dochodziło do cudownych uzdrowień, a w pobliżu mogiły unosił się słodki zapach. Wtedy też jej zwłoki zostały wydobyte i przeniesione do kaplicy klarysek w Bolonii. Jej nienaruszone ciało odziane jest w habit i znajduje się w pozycji siedzącej.

#24. Św. Andrzej Bobola

Obrazek

Zmarły w 1657 r. polski jezuita. W trakcie powstania Chmielnickiego trafił w ręce Kozaków, którzy w rzeźni poddali go okrutnym torturom. Zwyrodnialcy obcięli mu uszy, wargi, nos i wydłubali jedno oko. W niektórych miejscach zdarli także z niego skórę i pozostawali otwarte rany. Zmasakrowane ciało Boboli zostało złożone w zawilgoconej ziemi, pełnej innych rozkładających się zwłok.

Pochówek okaleczonych zwłok duchownego wśród innych szczątków, powinien przyśpieszyć rozkład. Tymczasem stało się inaczej. W trakcie ekshumacji, do której doszło w 1917 r. okazało się, że jego ciało nie uległo procesom gnilnym i zachowało się w dobrym stanie.

W 1922 r. żołnierze Armii Czerwonej wykradli zwłoki Boboli. Sowieccy naukowcy próbowali zgłębić ich tajemnicę i dowiedzieć się, co sprawiło, że mimo wielu lat nie uległy rozkładowi. Żadne medyczne uzasadnienia nie pasowały jednak do tego przypadku. Dzięki działaniom papieża, ciało zostało zwrócone w 1923 r.

Lekarze, którzy prowadzili badania nie potrafią w żaden sposób wyjaśnić, dlaczego w warunkach, które sprzyjają rozkładowi, zwłoki Andrzeja Boboli - zachowały się.

_________________
"Racz, Panie, wynagrodzić życiem wiecznym wszystkim, którzy dobrze czynią ze względu na imię Twoje".


Pt maja 08, 2015 3:30 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 314
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Relikwie znane i nieznane Nam...
ps. Ad. 20. Stanisław Kostka złożony jest w grobie, który wygląda tak:

Obrazek

więc sorka za tamtą fotkę... ale chyba i tak nikt by się nie zorientował, bo coś czuje że niewielu interesuje ten temat, jeśli ktoś uważa że to SPAM to proszę o info, a zaprzestanę wklejać dalsze relikwie....

_________________
"Racz, Panie, wynagrodzić życiem wiecznym wszystkim, którzy dobrze czynią ze względu na imię Twoje".


Pt maja 08, 2015 3:38 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lut 12, 2015 5:45 pm
Posty: 521
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Relikwie znane i nieznane Nam...
Nie będę się wypowiadał za innych, ale dla mnie temat - a zwłaszcza zdjęcia - jest ciekawy, nie miałem pojęcia, że na świecie pozostało aż tyle nienaruszonych zwłok świętych, a to z pewnością nie wszyscy...

Ciekawe od czego to zależy, że ciała jednych świętych gniją, a innych nie...


Pt maja 08, 2015 3:55 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 314
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Relikwie znane i nieznane Nam...
Stary Kiemlicz napisał(a):
Nie będę się wypowiadał za innych, ale dla mnie temat - a zwłaszcza zdjęcia - jest ciekawy, nie miałem pojęcia, że na świecie pozostało aż tyle nienaruszonych zwłok świętych, a to z pewnością nie wszyscy...

Ciekawe od czego to zależy, że ciała jednych świętych gniją, a innych nie...


Na Youtube jest film o 151 takich ciałach https://youtu.be/i8DlxyUNRis

A czemu jednych tak, innych mniej, a innych praktycznie wcale, albo raczej jednych wolniej, innych szybciej ;) tego chyba nikt do końca nie wie poza samym naszym Bogiem... Jakby nie było od zarania dziejów nie rozkładające się zwłoki są dla nas znakiem mówiącym o świętości zmarłej osoby, a także nawołujący wiernych do świętości.

_________________
"Racz, Panie, wynagrodzić życiem wiecznym wszystkim, którzy dobrze czynią ze względu na imię Twoje".


Pt maja 08, 2015 4:09 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lut 12, 2015 5:45 pm
Posty: 521
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Relikwie znane i nieznane Nam...
Lepton napisał(a):
nie rozkładające się zwłoki są dla nas znakiem mówiącym o świętości zmarłej osoby

Ale chyba nie o "jakości" tej świętości, bo to by znaczyło, że rozkładają się ciała tylko tych "mniej wybitnych"... Ale to na pewno nie tak, ale jak? :roll: Nie dowiemy się na razie, faktycznie :)


Pt maja 08, 2015 4:35 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 314
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Relikwie znane i nieznane Nam...
Stary Kiemlicz napisał(a):
Ale chyba nie o "jakości" tej świętości, bo to by znaczyło, że rozkładają się ciała tylko tych "mniej wybitnych"... Ale to na pewno nie tak, ale jak? :roll: Nie dowiemy się na razie, faktycznie :)

Też myślę że tym powodem jest coś innego, chociaż bardziej mnie interesuje i trapi fakt odnośnie naszych ciał, kończą się cmentarze, coraz bardziej popularna robi się kremacja i teraz jak to ma się do osób świętych, taka kremacja osoby świętej byłaby profanacją ciała.

W dodatku sięgając do historii nie odnotowano aby np. Żydzi palili ciała, natomiast kremacja ciał jest znana od wieków w regionach pogańskich.
Sięgając do historii naszych chrześcijańskich pradziadów można było nawet usłyszeć, że palenie ciał zmarłych uznawane było za niegodne, a w przypadku tych, którzy wierzyli w Prawdziwego Boga za przeciwne Jego Woli.
Najbardziej kremacja ciał rozwinęła się w czasach rozwoju masonerii, gdzie zaczęły wraz z końcem XIXw. powstawać "Towarzystwa Kremacji" promujące tą formę, a pierwszy chrześcijański głos sprzeciwiający się tej praktyce wypowiedziało 19 maja 1889 roku Święte Oficjum (CIC Fontes IV, n. 1100). Czytamy w tym orzeczeniu, że próba wprowadzenia tych pogańskich obrzędów do chrześcijańskiej kultury ma w rzeczywistości niechrześcijańskie i masońskie motywacje. Sprzeciw Kościoła opierał się na fakcie, że nie istnieje żaden liturgiczny ryt dla kremowania zwłok, ani też takowy nigdy nie istniał, a ponadto kremacja jest niezgodna z niezmienną tradycją Kościoła katolickiego. Fakt, że Kościół zezwalał na taką praktykę w ściśle określonych sytuacjach (wojny lub epidemie) nie daje żadnego powodu by uważać, że należałoby dopuścić do jej stosowania en masse w katolickiej kulturze. Przede wszystkim, Kościół stanowczo obstaje przy twierdzeniu, że kremacja stanowi anty-chrześcijańskie i materialistyczne zanegowanie śmierci oraz przesadne skoncentrowanie się bardziej na naturalnych, niż na nadprzyrodzonych pobudkach dotyczących obchodzenia się ze zmarłymi.

Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 roku wymienia listę obowiązujących katolików zakazów dotyczących kremacji. Kanon 1203 potępia kremację ciał wiernych i nakazuje ich grzebanie. Jedynie przyczyny o współmiernej wadze mogą usprawiedliwiać odstąpienie od tego kanonu, jak np. wojna i/lub zapobieżenie rozprzestrzenieniu się śmiertelnych epidemii. Także kanon 1240 odmawia prawa do chrześcijańskiego pogrzebu tym, którzy wyrazili wolę kremacji swoich zwłok. Przepisy te stosują się do kremacji całego ciała, ale mogą być podobnie rozszerzone na przypadki uroczystego rozporządzenia odnoszącego się do amputowanych członków ciała, chociaż ta druga okoliczność może być potraktowana w łagodniejszy sposób.

I chociaż Kościół nadal jednak zaleca i popiera biblijny zwyczaj grzebania ciał zmarłych, to zaczyna mnie trochę niepokoić zachowanie ludzi i to nawet w Polsce, gdzie katolicy coraz chętniej przystają na kremacje ciał.

Chyba ten problem zauważył Kościół, że aż został wysłany list pasterski Episkopatu Polski o szacunku dla ciała zmarłego i obrzędach pogrzebu (w przypadku kremacji) Więcej: http://episkopat.pl/dokumenty/listy_pasterskie/4404.1,List_pasterski_Episkopatu_Polski_o_szacunku_dla_ciala_zmarlego_i_obrzedach_pogrzebu_w_przypadku_kremacji.html

_________________
"Racz, Panie, wynagrodzić życiem wiecznym wszystkim, którzy dobrze czynią ze względu na imię Twoje".


Pt maja 08, 2015 5:12 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 314
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Relikwie znane i nieznane Nam...
Ok, to może teraz trochę z innych relikwii, bo tych ciał to faktycznie sporo jest i nie ma co nimi za bardzo nudzić ;)

Większość osób jakich spotykam to uważa że jedyną rzeczą skąd znamy do tej pory twarz Jezusa jest Całun Turyński, co jest dużym błędem, dlatego też pozwolę wkleić kolejną relikwie wyjaśniającą to:

#25. Mandylion - pierwszy autoportret Jezusa

Obrazek

W Genui, przy corso Carlo Armellini, znajduje się kościół św. Bartłomieja Apostoła, który głosił Ewangelię w Armenii i tam został zamordowany ok. 70 r. w Aghpak (obecne Başkale). Związki tej świątyni z Ormianami nie ograniczają się tylko do imienia apostoła. Od XIV wieku działał tu zakon bazylianów ormiańskich, który sprawował opiekę nad Świętym Obliczem (Santo Volto) - wizerunkiem, który powstać miał w pierwszych wiekach chrześcijaństwa. Santo Volto to odbicie twarzy Chrystusa. Do jednego z nich, czczonego jako autentyczne, zalicza się chustę św. Weroniki z odbiciem twarzy Chrystusa. W kościele S. Bartolomeo degli Armeni znajduje się mandylion (Mandylion di Genova).

Mandylion to pierwszy wizerunek Chrystusa, który po namalowaniu go z autopsji (lub po odciśnięciu twarzy) przez Ananiasza wysłanego przez króla Edessy Abgara, miał być potem przywieziony do Edessy, gdzie zażywał wielkiej czci. W 944 r. został przeniesiony do Konstantynopola, zaś w 1362 r. jeden z genueńskich „kapitanów”, Leonardo Montaldo (późniejszy doża) miał go otrzymać od cesarza Jana V Paleologa w darze za udzieloną mu pomoc militarną. W 1384 r. Montaldo ofiarował mandylion kościołowi San Bartolomeo degli Armeni. W 1507 r. ukradli go Francuzi, jednak genueńczycy odzyskali go wkrótce potem, śląc do Francji posłów i pieniądze. Istnieje jednak tradycja, że mandylion otrzymał w darze król Francji Ludwik IX i następnie był przechowywany w Sainte Chapelle, natomiast w Konstantynopolu pozostała kopia mandylionu (którą później otrzymał Montaldo). Wiele sceptycyzmu narosło wokół tej historii. Pewne jest tylko, że obecny mandylion genueński jest darem dla kościoła San Bartolomeo degli Armenii doży Leonarda Montaldo (1384), w czasach, gdy kościół należał do bazylianów ormiańskich.

_________________
"Racz, Panie, wynagrodzić życiem wiecznym wszystkim, którzy dobrze czynią ze względu na imię Twoje".


Pt maja 08, 2015 5:39 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lut 12, 2015 5:45 pm
Posty: 521
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Relikwie znane i nieznane Nam...
Ciekawie wygląda sprawa, jeśli idzie o dawnych Słowian. Zdaje się, że początkowo, cokolwiek to znaczy, zmarłych grzebano bezpośrednio. Dopiero pod wpływem strachu przed wąpierzami (dzisiejszymi wampirami) zaczęto palić zwłoki, by te demony przestały napastowac ludzi. Kiedy znów zaczęto grzebać i dlaczego? W mojej rodzinnej Bochotnicy znaleziono groby z XI wieku. Zmarłych pochowano jeszcze w obrządku słowiańskim, ale już bez palenia...


Pt maja 08, 2015 8:14 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL