Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N lip 22, 2018 2:54 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
 Relikwie znane i nieznane Nam... 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 314
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Relikwie znane i nieznane Nam...
Cytuj:
"Zmarłych pochowano jeszcze w obrządku słowiańskim, ale już bez palenia..."

Jakby nie było wszyscy jesteśmy pra...pra...wnukami Noego, więc u jednych mniej, a u innych więcej co nieco przetrwało zwyczajów pradawnych nie tylko samych pogańskich... ;) Nie wolno zapomnieć że św. Wojciech (ur. w ok. 956r.) że jako misjonarz przedstawiał się:
"Z pochodzenia jestem Słowianinem. Nazywam się Adalbert, z powołania zakonnik; niegdyś wyświęcony na biskupa, teraz z obowiązku jestem waszym apostołem. Przyczyną naszej [tu] podróży jest wasze zbawienie, abyście – porzuciwszy głuche i nieme bałwany – uznali Stwórcę naszego, który jest jedynym Bogiem i poza którym nie ma innego boga; abyście, wierząc w imię Jego, mieli życie i zasłużyli na zażywanie w nagrodę niebiańskich rozkoszy w wiecznych przybytkach."
I zaszczepił wiele chrześcijańskich u nas zwyczajów, wiele mu zawdzięczamy odnośnie nawrócenia kraju.


Kontynuując temat, "cudze chwalicie, a swego nie znacie", więc może podzielę się informacjami na temat relikwii znajdujących się w Polsce:

#26. św. Bronisława w klasztorze Sióstr Norbertanek w Krakowie.

Obrazek
Puszkowy relikwiarz Bł. Bronisławy
Obrazek
Trumienka z relikwiami Bł. Bronisławy

Błogosławiona Bronisława urodziła się w pierwszych latach XIII stulecia (przyjmuje się rok 1204) jako córka Stanisława Odrowąża Prandoty i Anny z Gryffitów-Jaksów na Śląsku opolskim. W szesnastym wieku roku swojego życia wstąpiła do klasztoru Panien Norbertanek na Zwierzyńcu pod Krakowem. Tam przez czterdzieści lat jaśniała heroicznymi cnotami zjednoczeniem z Bogiem, który powołał ją do siebie 29 sierpnia 1259 roku. 23 sierpnia 1839 roku Święta Kongregacja Obrzędów zatwierdziła wydanym dekretem cześć oddawaną przez sześć wieków Bronisławie. Ojciec Święty Grzegorz XVI zaliczył ją do rzędu Błogosławionych Patronów Polski.

#27. św. Dorota w katedrze wrocławskiej.

Obrazek

Święta Dorota poniosła śmierć męczeńską w roku 305. Jej kult rozwijał się bardzo szybko w całej Europie, a także w naszej Ojczyźnie. Do Wrocławia Relikwie Świętej sprowadzono w XIV wieku, za czasów Króla Kazimierza Wielkiego i umieszczono je w kaplicy Ratusza, gdzie odbierała cześć jako Patronka miasta Wrocław. Bogato zdobiony relikwiarz Świętej przetrwał na Dolnym Śląsku do końca ostatniej wojny, czyli do roku 1945. Przez wiele lat relikwiarz przechowywany był w Warszawie, następnie zwrócony jako depozyt, znalazł się w Ratuszu wrocławskim, a relikwie Świętej Patronki ­ które powróciły do Wrocławia w 2000 r. ­ są złożone w katedrze wrocławskiej. To one od 2001 r. niesione są w dorocznej procesji wrocławskiej wraz z relikwiami św. Stanisława.

#28. św. Andrzej Bobola w Sanktuarium Narodowym w Warszawie.

Obrazek

Ród Bobolów należał do najstarszych w Polsce. Już w XIII w. spotykamy Bobolów na Śląsku, a od wieku XIV również w Małopolsce, pieczętujących się herbem Leliwa.
Nasz Święty urodził się prawdopodobnie dnia 30 listopada 1591 r. w Strachocinie koło Sanoka. W 1622 r. otrzymał święcenia kapłańskie.
Ten duszpasterz i zakonnik należący do wspólnoty Towarzystwa Jezusowego poniósł męczeńską śmierć dlatego, że starał się szerzyć światło wiary katolickiej. Pokłosiem jego pracowitego życia były liczne nawrócenia i umocnienie w wierze tysięcy osób.
Osiągnięcia apostolskie nie przychodzą same. Nie są również efektem jedynie potoku pięknych słów. U podłoża działania nadprzyrodzonego leży kapitał modlitwy... Zjednoczenie z Bogiem w szarzyźnie życia i przy pełnej intensywności pracy posiadł Bobola w wysokim stopniu skoro, głoszonej przezeń Prawdzie towarzyszyła u słuchaczy wielka odmiana sposobu myślenia i wartościowania.
W 1938 r. 17 kwietnia papież Pius XI kanonizował św. Andrzeja Bobolę. Tego samego roku w czerwcu trumnę z relikwiami sprowadzono z Rzymu do Polski.
W 1992 r. św. Andrzej Bobola został ustanowiony patronem Metropolii Warszawskiej a w 2002 r. został ogłoszony Patronem Polski.
Relikwie Świętego znajdują się w Sanktuarium Narodowym w Warszawie przy ul. Rakowieckiej.

_________________
"Racz, Panie, wynagrodzić życiem wiecznym wszystkim, którzy dobrze czynią ze względu na imię Twoje".


Pt maja 08, 2015 8:32 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 314
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Relikwie znane i nieznane Nam...
Oraz pozwolę sobie dodać ważny dla Polaków i nie tylko, obraz

Czarna Madonna w sanktuarium na Jasnej Górze w Częstochowie.

Obrazek

Ikona przedstawiająca Matkę Bożą z Dzieciątkiem Jezus została namalowana przez Ewangelistę św. Łukasza na fragmentach stołu przy którym jadała Święta Rodzina w Jerozolimie, w miejscu zwanym Wieczernikiem, związanym z Ostatnią Wieczerzą.

Św. Łukasz był malarzem, któremu przypisuje mu się autorstwo wielu ikon, w tym najbardziej znanej w Bizancjum ikony Theotokos, Matki Bożej.

W ok. 66r. ikona Matki Bożej została przewieziona do miasteczka Pella gdzie została ukryta w jaskini wraz z innymi świętościami, były to czasy nadejścia na Ziemie Świętą rzymskich wojsk pod przywództwem cesarzy Wespazjana i Tytusa. Kiedy się sytuacja uspokoiła, ikona została umieszczona w jednej z kaplic. W 326 roku do Jerozolimy przybyła cesarzowa św. Helena, aby odwiedzić święte dla chrześcijan miejsca oraz odnaleźć Krzyż Pański. W darze od wiernych otrzymała ikonę Matki Bożej. Ikona ta została umieszczona w Konstantynopolu w cesarskiej kaplicy, gdzie pozostała tam przez następne pięć wieków.

W drugiej połowie XII wieku z wielkimi honorami ikona Bogarodzicy została przewieziona na Ruś (otrzymuje go w darze Lew – książę ruski), przebywając wcześniej w Bułgarii, Morawach i Czechach. Książę halicko-wołyński Lew Daniłowicz umieścił ją pod zarządem prawosławnego duchowieństwa w zamku w Bełzie, gdzie zasłyną licznymi cudami. Od tej miejscowości pochodzi pierwotna nazwa ikony. Po przyłączeniu zachodnich ziem Rusi Kijowskiej do Korony Królestwa Polskiego, w 1372 Księstwo Bełskie, wraz z Rusią Czerwoną, przeszło we władanie księcia opolskiego Władysława, który został namiestnikiem tych ziem z ramienia Węgier, on też sprowadził do Polski Paulinów.

Kiedy polski władca przejął opiekę nad ikoną, doszło do niespodziewanego ataku Tatarów na Bełzę. Sytuacja była naprawdę dramatyczna. Szczelnie otoczeni obrońcy nie mieli szans na zwycięstwo. Książę Władysław Opolczyk postawił wszystko na jedną kartę – oddał siebie i towarzyszy pod opiekę Maryi. Cudowny wizerunek Czarnej Madonny został zawieszony na murach obronnych zamku. Tam został trafiony tatarską strzałą, od tego momentu na ikonie pojawiły się ślady krwi, które można dostrzec po dziś dzień. W momencie, kiedy grot ugodził twarz Maryi zaległa gęsta mgła, w której nieprzyjaciele kompletnie się pogubili. Musieli odstąpić o oblężenia twierdzy.
Z księciem Władysławem związane jest także jeszcze jedno podanie dotyczące niezwykłego dzieła sztuki. Ów pobożny władca miał mieć w nocy widzenie, w którym ujrzał postać Matki Boskiej. Przenajświętsza Panienka miała nakazać możnemu przeniesienie obrazu do klasztoru Braci św. Pawła Pierwszego Pustelnika, na Jasnej Górze. Rzeczywiście w 1382 opolski książę założył klasztor na Jasnej Górze (góra spotkania - została tak nazwana w wyniku mnóstwa cudów, które miały tam miejsce) i przeniósł tam "cudotwórczą świętość", powierzając ją na przechowanie zakonowi paulinów.

Umieszczona w kościele paulinów ikona szybko stała się bardzo popularnym obiektem kultu. Obdarzeni łaskami wierni przynosili w podziękowaniu liczne wota. Bogactwo klasztoru kusiło rabusiów. W 1430 (16 kwietnia – Wielkanoc) husyci, zwolennicy kacerskiej nauki Husa, napadli na klasztor i go obrabowali. Święty obraz Matki Boskiej został wydarty z ołtarza. Najeźdźcy chcieli go z sobą zabrać. Ale gdy przybyli na miejsce, gdzie stoi obecnie kościół św. Barbary, konie się zatrzymały i żadnym sposobem nie można było ruszyć w dalszą drogę. Wtedy rozwścieczeni husyci obraz rozbili na trzy części i rzucili je w błoto, a jeden z nich, widząc, że święte oblicza były nieuszkodzone, w swej nienawiści ciął w nie dwa razy szablą. Za tę świętokradzką zbrodnię został przez Boga ukarany natychmiastową śmiercią. Porzucone części obrazu pozbierali ojcowie paulini i obmyli w wodzie źródła, które wtedy cudownie wytrysnęła.

Sprowadzeni przez króla Władysława Jagiełłę malarze nieznanego pochodzenia i nazwiska poddają obraz gruntownej renowacji, pozostawiając na twarzy Maryi cięcia na pamiątkę wspomnianego napadu.

Obraz kilka razy był wywożony z Jasnej Góry lub ukrywany w obrębie klasztoru, by go uchronić od podobnych profanacji, m.in. w czasie potopu szwedzkiego (1655 r.) i zastępowany kopią. W roku 1717 (8 września) odbyła się pierwsza w Polsce uroczysta koronacja Obrazu. Nałożono dwie złote korony, wysadzone diamentami, nazwane klemensowymi - na cześć papieża Klemensa XI. Zostały one skradzione w roku 1909. Wówczas to papież św. Pius X ofiarował nowe korony, którymi uroczyście w roku 1910 ponownie ukoronowano Obraz. Po koronacji cudownego wizerunku Matki Bożej i Jezusa w roku 1717 Jasnogórska Ikona została uznana za oficjalne przedstawienie Królowej Korony Polskiej. W czasach współczesnych obraz poddawano wielokrotnej konserwacji.

ps. Podobno Wanda Malczewska, której to obecnie trwa Jej proces beatyfikacyjny, miała widzenie że faktycznie obraz Czarnej Madonny namalował św. Łukasz.

_________________
"Racz, Panie, wynagrodzić życiem wiecznym wszystkim, którzy dobrze czynią ze względu na imię Twoje".


So maja 09, 2015 11:15 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 07, 2012 10:52 pm
Posty: 2425
Lokalizacja: Mojego motta nauczyłem się w Kościele Rzymsko-Katolickim
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Relikwie znane i nieznane Nam...
Lepton napisał(a):
ps. Podobno Wanda Malczewska, której to obecnie trwa Jej proces beatyfikacyjny, miała widzenie że faktycznie obraz Czarnej Madonny namalował św. Łukasz.


Być może to prawda.

Ale nie o tym chciałem napisać.

Podobno są dzisiaj ludzie w świecie,
którym Matka Jezusa Chrystusa się objawia,
stąd moje pytanie, czy byli jacyś Kapłani,
którzy zapytali się tych ludzi,
do którego obrazu Matka Jezusa Chrystusa jest podobna?

_________________
Wygląda na to, że jestem prymitywnym katolikiem.
Od Rz 10,09 do Rz 10,11. Od Dz 15,07 do Dz 15,31


So maja 09, 2015 12:00 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 314
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Relikwie znane i nieznane Nam...
hen napisał(a):
stąd moje pytanie, czy byli jacyś Kapłani, którzy zapytali się tych ludzi, do którego obrazu Matka Jezusa Chrystusa jest podobna?

Nie słyszałem o takich Kapłanach, i nie widzę w tym nić nadzwyczajnego, że na wielu obrazach Matka Boża jest podobna, ale zawiera różnice, tak samo jak zapewne w Twoim albumie ze zdjęciami, na wszystkich jesteś podobny, a jednak się różnisz i nikt Ciebie nie pyta o to, do którego swojego zdjęcia jesteś najbardziej podobny?

Jeśli już mowa o obrazach Matki Bożej, to największym obecnie fenomenem jest obraz Matki Bożej z Guadalupe

Obrazek

Pierwsze badania tkaniny zostały przeprowadzone w 1936 r. przez laureata nagrody Nobla, Richarda Kuhna. Stwierdził on, że „przeanalizowane włókna nie zawierają barwników roślinnych, zwierzęcych ani mineralnych". Kolejne analizy przeprowadził w latach 1954 i 1963 Francisco Camps Ribera, który nie odnalazł „śladów pędzla, ani świadectw, by tkanina została zagruntowana”. Według badaczy przeprowadzających dalsze ekspertyzy w namalowanych źrenicach Matki Bożej występuje zjawisko potrójnego odbicia właściwe jedynie źrenicom organizmów żywych, a krzywizna wizerunków postaci w obu oczach (przy 2500-krotnym powiększeniu dostrzeżono ich 12 odpowiada krzywiźnie rogówki. Obraz określany jest mianem "nieustającego cudu" z racji na przekonania, że indiańskie płótno na którym powstał obraz – płótno z agawy – jest w stanie przetrwać najwyżej 20 lat. Po tym czasie ulega biodegradacji. Natomiast wizerunek Maryi istnieje co najmniej od 1649 roku.

_________________
"Racz, Panie, wynagrodzić życiem wiecznym wszystkim, którzy dobrze czynią ze względu na imię Twoje".


So maja 09, 2015 1:00 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 314
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Relikwie znane i nieznane Nam...
Oczywiście obraz Czarnej Madonny jest relikwią #29 co bądź 3 stopnia, ale jest jeśli faktycznie ją św. Łukasz namalował, a obraz Matki Bożej z Guadalupe #30, gdyż cudownie on powstał w tilmie wykonanej z agawy Aztekowi św. Juanowi Diego Cuauhtlatoatzinowi któremu to objawiła się Maryja, na wzgórzu Tepeyac, obecnie w granicach miasta Meksyk. Jest to najstarsze objawienie maryjne oficjalnie uznane przez Kościół katolicki.

Więcej ciekawostek na temat obrazu Matki Bożej z Guadalupe:

Astronomowie stwierdzili, że gwiazdy widniejące na płaszczu Matki Bożej z Guadalupe są ułożone tak, jak wyglądało niebo nad miastem Meksyk podczas zimowego przesilenia w dniu 22 grudnia 1531 roku o godz. 10:40, a więc w czasie, gdy Juan Diego po raz pierwszy rozwijał cudowną tilmę przed hiszpańskim biskupem, do którego posłała go Maryja [poniżej przedstawiono obrazy Matki Bożej z Guadalupe, na których zaznaczono opisaną niżej konstelację].
Obrazek
Obrazek
Co ciekawe, układ gwiazd został przedstawiony w taki sposób, jakby obserwator nie znajdował się na Ziemi, lecz na Słońcu, z pozycji heliocentrycznej. Wielka Północna Korona umieszczona jest na skroniach Maryi (dlatego jest niewidoczna na wizerunku), gwiazdozbiór Panny spoczywa na Jej Niepokalanym Sercu, Bliźnięta (Kastor i Pollux) na Jej kolanach, Orion na postaci anioła, a gwiazdozbiór Lwa usytuowany jest na Jej łonie. Maryja jest więc Królową, Panną o Niepokalanym Sercu, z dwoma równymi sobie dziećmi - narodami umieszczonymi na Jej kolanach - Mexikami i Hiszpanami. Jezus (zwany w Biblii Lwem z pokolenia Judy) to Dzieciątko w Jej łonie, które niebawem przyjdzie na świat.
Obrazek
Dziewięć kwiatów-hieroglifów na płaszczu Maryi przedstawia dziewięć wulkanów Meksyku. Punktem odniesienia jest miejsce objawienia, Wzgórze Tepeyac, oznaczone na tilmie jako „kwiat słońca”. Trójkątny kwiat na prawym rękawie szaty to wulkan Iztaccihuatl, a na lewym rękawie - Popocatepetl, gdzie biel mankietów szaty oznacza jego śniegi. Na łonie Maryi odmalowano wulkan La Malinche, gwiazda na lewym ramieniu to wulkan Citlaltepetl - w języku Mexiców „gwiezdna góra”. Mały krzyżyk na szyi Maryi oznacza „Wzgórze Czterech Kierunków - wulkan nazywany obecnie Nauhcampatepetl, a najwyższa gwiazda na prawym ramieniu Dziewicy przedstawia szczyt Chicnautla.

Kiedy ułożyć wizerunek Maryi z Guadelupe na mapie Meksyku w skali 1:1000000, odległości między poszczególnymi gwiazdami dokładnie odpowiadają terenom u podnóża gór. Tak więc Matka Boża utożsamiała się z indiańskim ludem, zapewniając, iż Bóg posiada go w całości w swojej opiece.

MIŁOSIERNE OCZY MARYI

"Był rok 1956. Rafael Torija-Lavoignet oglądał właśnie rogówkę oczu swej nietypowej Pacjentki. Lekarz wyciągnął lupę i w skupieniu dokonywał oględzin. Nagle wypuścił instrument z ręki. To są prawdziwe żywe źrenice! - zawołał w chwili gdy odkrył w oczach Maryi odbicia kilku postaci. Był znanym okulistą. Czytał relację z 1929 roku Alfonsa Marcue Gonzaleza, oficjalnego fotografa bazyliki w Guadalupe, który sprawdzając negatywy, odkrył w prawym oku Madonny jakby obraz brodatego mężczyzny. Jednak to, co oglądał teraz, przekraczało wszelkie wyobrażenia."
"Od tej chwili oczy Morenity, jak nazywa się często Dziewicę z Guadalupe, stały się obiektem badań wybitnych specjalistów. W 1958 roku odkryto w nich tak zwany „efekt Purkinie-Samsona”. Obiekty w poszczególnych warstwach rogówki odbijają się kilka razy, dwa razy wprost i raz odwrócone do góry nogami. Zjawisko to występuje w żywych oczach i na fotografii, nigdy zaś na obrazach. W 1963 roku specjaliści z Kodaka poproszeni o ekspertyzę stwierdzili, że obraz „ma charakter fotografii”. Dzięki zastosowaniu technologii, jaką NASA wykonuje zdjęcia satelitarne Jose Aste Tonsmann, inżynier z Peru, zrobił powiększenie wycinków tęczówki i źrenicy Maryi (2500 razy). Po odpowiednim przefiltrowaniu zdjęć w źrenicach Maryi odkrył nie jedną, ale trzynaście postaci."
"Według Tonsmanna można wśród nich rozpoznać biskupa Zumarragę i jego tłumacza Gonzaleza, siedzącego Indianina, kobietę, brodatego Hiszpana oraz Juana Diego. Każda z postaci przyjmuje inną pozycję ciała. Daje się rozpoznać takie szczegóły jak krzaczaste brwi, zapadnięte policzki, wąsy, łzę spływającą po policzku biskupa, czy sznurowadła sandałów siedzącego w kucki Indianina i jego ozdobny kolczyk. Odbicia te widoczne są w obu oczach Maryi, w każdym jednak utrwalone pod innym kątem tak, jak to się dzieje przy obuocznym widzeniu obiektów. Współczesna nauka nie zna sposobu, w jaki można by wykonać taki obraz. Tym bardziej trudno jest sobie wyobrazić, jak mógłby powstać taki wizerunek Maryi 500 lat temu w Ameryce, zaledwie 40 lat po odkryciu przez Europejczyków tego kontynentu. Jedna z postaci odbitych w źrenicy Madonny odegrała pierwszoplanową rolę w powstaniu niezwykłego obrazu. Zagadkowy anioł u stóp Madonny."
Podczas analiz Tilmy stwierdzono, iż źrenice z Wizerunku w sposób niezwykle dokładny odzwierciedlają oczy ludzkie. Grupa specjalistów w dziedzinie okulistyki potwierdziła, że zawierają one wszystkie cechy ludzkiego oka, co zostało zbadane przy użyciu oftalmoskopu. W źrenicach z Tilmy stwierdzono tzw. zjawisko refleksu, którego nie można uzyskać żadnymi znanymi metodami malarskimi. Ponadto sprawiają wrażenie żywych i spoglądają na człowieka w sposób bardzo rzeczywisty, co robi ogromne wrażenie nie tylko na przeciętnych ludziach, ale także na specjalistach z zakresu okulistyki i malarstwa.

W 1929 r. profesjonalny fotograf Alfonso Gonzales po wielokrotnym powiększeniu twarzy Matki Bożej odkrył, że w Jej oczach widać wyraźnie odbitą twarz człowieka z brodą. To odkrycie sprowokowało całą serię szczegółowych badań oczu Matki Bożej, przeprowadzonych w latach 50., 60., 70. i 80. XX wieku. Po powiększeniu oczu Maryi 2500 razy naukowcy odkryli odbicie w nich grupy trzynastu postaci. Doszli oni do wniosku, iż w źrenicach została utrwalona scena spotkania Juana Diego z biskupem Zumarragą i osobami mu towarzyszącymi. Tak więc można w nich odnaleźć sylwetki:

1. Juana Diego rozkładającego tilmę;
2. Biskupa Zumarragę przyglądającego się obrazowi;
3. Służącego biskupa - Azteka siedzącego ze skrzyżowanymi nogami;
4. Hiszpana - jednego z pracowników biskupa;
5. Innego Hiszpana - tłumacza biskupa Zumarragi;
6. Czarnoskórą dziewczynę (historyczne źródła donoszą, że biskup miał służącą z Afryki, której razem z rodziną ofiarował wolność);
7. Grupę siedmiu osób, członków rodziny indiańskiej, w której skład wchodzą: matka niosąca dziecko na plecach, ojciec, dwoje małych dzieci oraz dziadek i babcia.

Odbicie tej sceny w oczach Maryi jest tak perfekcyjne, że widać nawet takie szczegóły, jak np. łzy wzruszenia na twarzy Indianina z orlim nosem, kolczyki czy sznurowadła indiańskich sandałów; jeden z obecnych tam jest łysy, ale ma białą brodę itd. Ta precyzyjna doskonałość mikroskopijnego obrazu wyklucza możliwość namalowania go przez człowieka.

#31. Relikwiarz świętej Urszuli w Hans Memlingmuseum (Sint-Janshospitaal) w Brugii.

Obrazek

Malowidła na relikwiarzu mają swoje źródło w legendzie o św. Urszuli, która żyła rzekomo e IV w. i była córką króla brytyjskiego, a poniosła śmierć męczeńską w Kolonii. Fakt ten wydaje się udokumentowany historycznie, gdyż zachowały się informacje o śmierci męczeńskiej pewnej liczby dziewcząt w Kolonii, za czasów prześladowania chrześcijan w okresie panowania Cesarstwa Rzymskiego. Istnieje wiele wersji wspomnianej legendy. Otóż, legenda głosi, że Urszula miała zostać żoną pogańskiego księcia, ale postanowiła zachować dziewictwo i dlatego uciekła na kontynent wraz z jedenastoma towarzyszkami. Wraz z nimi miało wypłynąć do Europy 11 tysięcy dziewic. Taka wersja wynika prawdopodobnie z błędu w tłumaczeniu łacińskiego skrótu XI M V, gdzie M tłumaczono jako milia (tysiące), a nie, jak być powinno, martyres (męczennice)[1]. Podróżniczki przybyły do Tiel, a następnie Renem do Kolonii. Później udały się na pielgrzymkę do Rzymu. Stamtąd wróciły do Kolonii wraz z papieżem Cyriakiem (który w rzeczywistości nigdy nie istniał), ponieważ ten zrzekł się władzy papieskiej, aby towarzyszyć dziewicom. Gdy przybyły do Kolonii, była ona oblegana przez Hunów. Nie chciały się oddać barbarzyńcom, ale zdecydowały się na śmierć męczeńską. Hunowie zostali jednak pokonani, a ciała męczennic pochowane w mieście. Wersja legendy, za którą idzie Memling, nosi znamiona wpływu tzw. wizji św. Elżbiety z Schönau i św. Hermanna Josepha von Steinfeld[2]. Zasadniczo jednak artysta bierze za podstawę Złotą legendę Jakuba de Voragine[3].

#32. Relikwiarz Trzech Króli w katedrze pw. św. Piotra i NMP w Kolonii.

Obrazek

#33. Relikwiarz świętego Zygmunta w Muzeum Diecezjalne w Płocku.

Obrazek

Historia kultu św. Zygmunta w Płocku sięga czasów panowania księcia Bolesława Kędzierzawego. Mianowany w 1156 r. przez księcia na biskupa płocki Werner, w roku 1165 przewodniczył poselstwu do cesarza Fryderyka I w Akwizgranie. Przywiózł stamtąd relikwie św. Zygmunta Burgundzkiego patrona miasta Płocka. Obecny relikwiarz świętego Zygmunta został wykonany w roku 1370, o czym poświadcza data umieszczona na cokole. Zastąpił starszy skrzyniowy o którym wspominają źródła z XIV w. Zleceniodawcą hermy był Kazimierz III Wielki, który wcześniej przyczynił się do umocnienia Płocka obwarowaniami oraz odnowił miejscowy zamek. Zamiarem Piasta było odnowienie katedry płockiej, czego przez swoją śmierć nie udało się zrealizować. O planach odnowy katedry oraz kulcie św. Zygmunta przez Kazimierza Wielkiego wspomina Kronika Janka z Czarnkowa. W 1601 roku relikwiarz przeszedł konserwację, którą wykonał miejscowy złotnik Stanisław Zemelka. Odnowił zarówno samo popiersie jak nakrytą go starszą koronę, uzupełniając ją współczesnymi dodatkami (m.in. obramienia segmentów korony, obręcz z dekoracją ornamentalną u nasady korony). Podczas II wojny światowej został zrabowany i wywieziony w głąb Niemiec. Dzięki m.in. Bercie Thiegart, kierowniczce płockiej Kasy Miejskiej, która ukrywała część płockiego skarbca przed zniszczeniem w swoim domu w okolicach Osnabrück i przekazała jednemu z kapelanów wojsk alianckich, trafił w roku 1949 do Polski. Przez zarządzenie Ministerstwa Kultury i Sztuki relikwiarz był eksponowany w warszawskim Muzeum Narodowym, dopiero dzięki staraniom ówczesnego biskupa płockiego Bogdana Sikorskiego dnia 6 listopada 1980 dokonano uroczystego wniesienia relikwiarza do katedry. Następnie trafił do Muzeum Diecezjalnego w Płocku, gdzie wraz z zachowanymi zabytkami skarbca płockiej katedry prezentowany jest do dziś.

#34. Relikwiarz świętego Maura

Obrazek

Romański relikwiarz przechowujący szczątki św. Maura, św. Jana Chrzciciela i św. Tymoteusza. Zbudowany w XIII w. dla klasztoru we Florennes (obecnie Belgia). Po zniszczeniu klasztoru i jego wyposażenia w czasie rewolucji francuskiej zakupiony przez księcia Alfreda de Beaufort w 1838 r., odrestaurowany i przewieziony w 1888 r. do siedziby jego rodu w Beczowie nad Ciepłą (obecnie Czechy). Ukryty w kaplicy zamkowej w 1945 r. został odkryty 5 listopada 1985 r. przez czeskich kryminologów. Mocno uszkodzony po 40 latach przebywania w ziemi został odrestaurowany i udostępniony zwiedzającym na zamku w Beczowie 4 maja 2002 r. Uznawany jest za drugi najcenniejszy zabytek czeski, po czeskich klejnotach koronacyjnych.

#35. Relikwiarz świętej Barbary w Muzeum Diecezjalne w Pelplinie.

Obrazek

#36. Relikwiarz komtura Dagistra von Loricha

Obrazek

Relikwiarz Thielego Dagistra von Loricha, znany w literaturze również jako Dyptyk elbląski – dzieło wykonane w 1388 roku na zlecenie komtura Thielego Dagistra von Loricha. W 1410 roku zdobyty przez wojska króla Władysława Jagiełły najpewniej podczas bitwy pod Grunwaldem a następnie ofiarowany przez polskiego monarchę katedrze w Gnieźnie. Relikwiarz zawiera relikwie i pamiątki Marii oraz świętych, których kult upowszechnił się na terenie państwa krzyżackiego, m.in. Barbary i Katarzyny. Cenny przykład sztuki krzyżackiej doby gotyku łączący rzeźbę ze złotnictwem.

#37. Relikwiarz z Mężem Boleści i aniołami w Baltimore, Walters Art Museum.

Obrazek

Relikwiarz ten przedstawia Jezusa jako Vir Dolorum którego adorują dwa anioły dzierżące w swych rękach arma Christi. Pomiędzy nimi przed wizerunkiem Chrystusa klęczy trzeci anioł podtrzymujący ozdobną kryształową oprawę mieszczącą wewnątrz relikwię ciernia z korony, którą miał na głowie Jezus w drodze na męczeńską śmierć. Cenny przykład czeskiej plastyki gotyckiej w z okresu karolińskiego.

#38. Relikwiarz świętego Andrzeja w Trewirze

Obrazek

Relikwiarz powstał w warsztacie trewirskim na zamówienie arcybiskupa Egberta. Fundatora wymienia umieszczona na nim inskrypcja. Zabytek otrzymał nazwę od najważniejszej przechowywanej w nim relikwii – sandała św. Andrzeja. Oprócz niego zawiera dwa ogniwa kajdan i włos z brody świętego Piotra, gwóźdź z krzyża Chrystusa oraz inne nieokreślone relikwie.

_________________
"Racz, Panie, wynagrodzić życiem wiecznym wszystkim, którzy dobrze czynią ze względu na imię Twoje".


So maja 09, 2015 3:40 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pt gru 27, 2013 6:26 pm
Posty: 525
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Relikwie znane i nieznane Nam...
Dla mnie te zwłoki sa okropne. Nie widzę w tym nic pięknego, a już tym bardziej nie, zeby padać na kolana.
Brakuje tylko napletka Jezusa...


Wt maja 12, 2015 8:34 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 314
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Relikwie znane i nieznane Nam...
koteczek relikwie nie są po to abyśmy je podziwiali jak przedmioty w muzeum, bo maja wartość duchową, a nie materialną. Przeciesz jak idziesz na cmentarz to nie po to żeby oceniać kto jaki ma ładniejszy nagrobek, tylko żeby pomodlić się za duszę czyśćcowe... tak i jeździ się do sanktuariów nad groby świętych aby oddać im cześć...

Ale rozumiem Ciebie, że pewnie bardziej preferujesz relikwie wymyślne jak: kuferek Sanderusa, czy pióro ze skrzydeł archanioła Gabriela, albo szczebel z drabiny Jakubowej czy krople potu św. Jerzego, które wylał walcząc ze smokiem. :-D

Przecież coby nie było faktycznie oglądanie "trupów" jest dla jednych bardziej, innych mniej odrażające, jest to chyba kwestia duchowej dojrzałości... Mi jak zmarł dziadek na wsi, to był taki zwyczaj że ciało leżało w domu (do 3 dni) aż do pochówku, (bo nie woziło się kiedyś ciał do zakładów pogrzebowych) tak że w lecie ciało potrafiło już dawać niemiły fetor i mi ten fetor nie przeszkadzał, aby podejść nad zwłoki dziadka i dać mu pożegnalny pocałunek... powiem Ci szczerze że nawet go w tym momencie nie czułem, chociaż Ciocia się mi potem mocno dziwiła, bo jej strasznie...

_________________
"Racz, Panie, wynagrodzić życiem wiecznym wszystkim, którzy dobrze czynią ze względu na imię Twoje".


Wt maja 12, 2015 9:11 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 07, 2012 10:52 pm
Posty: 2425
Lokalizacja: Mojego motta nauczyłem się w Kościele Rzymsko-Katolickim
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Relikwie znane i nieznane Nam...
Jest to trochę niespójne z tym co było w Starym Zakonie,
tam chyba tylko krewni mogli oglądać zmarłego,
inni zaciągali nieczystość.
Ale nie wiem dokładnie, proszę mnie poprawić.

(Te rzekome pióro Archanioła, które wypadło podczas Zwiastowania, należy skierować
do badań DNA, będziemy wiedzieli czym się różnimy, od Aniołów,
albo zostaniemy błaznami (ktoś pisał, że takie pióro istnieje)).

(to się nazywa bomba z opóźnionym zapałem,
i co z tym teraz zrobić?)

_________________
Wygląda na to, że jestem prymitywnym katolikiem.
Od Rz 10,09 do Rz 10,11. Od Dz 15,07 do Dz 15,31


Wt maja 12, 2015 2:40 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 314
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Relikwie znane i nieznane Nam...
hen to co napisałeś z pogrzebem jest Żydowskim obyczajem, uważają oni że cmentarze są miejscem świętym, ale jednocześnie rytualnie nieczystym, stąd przy wyjściu znajduje się studnia, przy której należy dokonać ablucji. Nieczystość cmentarza uniemożliwia też wstęp na jego teren kapłanom, choć zakaz ten nie dotyczy pochówków ich bliskich. Nawet wtedy muszą jednak zachować stosowny dystans od grobu.

Niezwykle istotna jest zasada nienaruszalności grobu. Szczątki ludzkie mają bowiem oczekiwać na nadejście Mesjasza. Dlatego też cmentarzy żydowskich nie wolno rozkopywać, a ekshumacja dopuszczalna jest tylko w ściśle określonych przypadkach. Dla Żydów najważniejsze jest to, co kryje ziemia, a nagrobki - choć naturalnie otaczane szacunkiem - mają znaczenie wtórne. Żydowski grób nie może być ponownie wykorzystany. Nie istnieje też pojęcie "likwidacji" cmentarza.

Co do pióra i innych relikwii, którymi handlował Sanderus, to chyba się już nic więcej nie dowiemy, wątpię w to żeby faktycznie te pióro jeszcze istniało i raczej było ono fałszywe. W średniowieczu dochodziło wiele do nadużyć jeśli chodzi o handel relikwiami, do tego stopnia że Kościół katolicki starał się ograniczyć handel relikwiami, ustanawiając w 1215 na soborze laterańskim, że ważne są tylko relikwie zatwierdzone przez papieża.

Chociaż i do dziś dnia handluje się relikwiami, a jak zyskowny może być handel relikwiami, pokazuje przypadek siennika pewnej kanonizowanej hiszpańskiej zakonnicy. Podzielony na 100 tys. słomianych fragmentów, po odpowiedniej oprawie trafił na „rynek dóbr duchowych” w cenie ok. 20 zł za sztukę. Jak łatwo policzyć, siennik świętej wart był ok. dwóch milionów złotych.

A ostatnio na Allegro relikwię w ofercie „Kup Teraz” można było nabyć już za 10 zł (plus koszty wysyłki). Tyle kosztuje skrawek płótna, którym dotknięto do przechowywanej w ampułce krwi błogosławionego księdza Popiełuszki.

Podobno:
-Na 200 tys. kawałków została podzielona sutanna Jana Pawła II. Pochodząca z niej nitka jest najmniejsza jego relikwia.
- 6500 dolarów – tyle kosztuje XIX-wieczny relikwiarz zawierąjcy tzw. mannę świętego Mikołaja – oleista substancje, sączącą się co pewien czas z kości świętego (nauka nie potrafi jednoznacznie wyjaśnic tego zjawiska). Mannie przypisuje się m.in. cudowne właściwości lecznicze.
- 62 tyś. – tyle przedmiotów jest każdego dnia wystawianych do sprzedaży w serwisie eBay w kategorii „relikwie”.
- 2 tony wazy największa relikwia polskiego papieża, czyli papieskie auto marki BMW , przechowywane w klasztorze na Jasnej Górze.
- 29 gwoździ z Krzyża Świętego znajduje się w katedrach na całym świecie. Niektóre powstały z przetopienia większych na mniejsze, inne zawierają tylko część „oryginału”. Według wykładni Kościoła każdy fragment świętego przedmiotu ma taką samą moc jak całość, dlatego wszystkie uważane są za autentyczne.
- 18 zł kosztuje jeden mililitr wody ze źródła w Lourdes.
- 60 zł jest wart jeden gram ziemi z klasztoru Ojca Pio.
- 102,5 dolara – tyle wynosi na eBayu cena wywoławcza relikwiarza z kawałkiem kości świętej Heleny – tej samej, która poprzez swoją wyprawę do Ziemi Świętej zapoczątkowała w IV wieku wielki kult relikwii.
- 30 zł kosztuje kamyczek z Ziemi Świętej, gdzie przebywał Jezus.

_________________
"Racz, Panie, wynagrodzić życiem wiecznym wszystkim, którzy dobrze czynią ze względu na imię Twoje".


Wt maja 12, 2015 3:02 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 07, 2012 10:52 pm
Posty: 2425
Lokalizacja: Mojego motta nauczyłem się w Kościele Rzymsko-Katolickim
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Relikwie znane i nieznane Nam...
Lepton napisał(a):
W średniowieczu dochodziło wiele do nadużyć jeśli chodzi o handel relikwiami, do tego stopnia że Kościół katolicki starał się ograniczyć handel relikwiami, ustanawiając w 1215 na soborze laterańskim, że ważne są tylko relikwie zatwierdzone przez papieża.


Człowieku, człowieku,
Ty nie mnie namawiaj, że relikwie należy czcić,
tylko Starozakonnych, którzy przecież z powrotem
zostaną wszczepieni w to co należy Im się z natury.
Ich musisz przekonać,
ale możesz też robić wszystko,
by nie potrafili zrozumieć, że Jezus Chrystus Jest Mesjaszem.

_________________
Wygląda na to, że jestem prymitywnym katolikiem.
Od Rz 10,09 do Rz 10,11. Od Dz 15,07 do Dz 15,31


Wt maja 12, 2015 3:12 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11404
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Relikwie znane i nieznane Nam...
Może z tą woda z Lourdes jest coś na rzeczy? Nakarmiły nas siostry zakonne słonym obiadem. Piłam potem wodę ze źrodełka jak smok wawelski. Do tego dałam się zaprowadzić do basenu z lodowata wodą (dla Soni i MJ- obowiązywała nagość jako strój wstępu). Akurat nam zmieniali dyrektora, więc modliłam się o to, by kandydat okazał się mądrym człowiekiem, bo na firmę były zakusy, by likwidować. Pan Bóg ma poczucie humoru i zaśmiał mi się spod oka, kto mu pasował do tego ratowania (jak zwykle mnie wykołował). Przywiozłam kilka butelek wody. Ułożyłam w lodówce. Przyjechał spragniony brat i pił jak zwykłą wodę, resztę mu dałam, bo mu smakowala a ja zapomnialam, że te butelki to była woda z Lourdes. Brat się nawrócił i z bonusem dostał się mu przyjaciel- zakonnik.

A relikwiarz z relikwią z sutanny z zamachu 13 maja mamy w kościele. W domu mam różaniec z relikwią sw. Faustyny, to jednak 3 stopnia.


Wt maja 12, 2015 3:27 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 314
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Relikwie znane i nieznane Nam...
hen napisał(a):
Ty nie mnie namawiaj, że relikwie należy czcić,

Czemu mi wmawiasz to czego nie robię? Nigdzie nie napisałem że relikwie należy czcić, poza ciałami świętych jedynie napisałem że należy im oddawać cześć, a to co innego.

Droga merss, odpowiem Ci słowami Bernadetty "To nie woda was uzdrawia, lecz wiara", nie wolno przypisywać cudownych rzeczy samym relikwiom, one są tylko ewentualnie narzędziem w rękach Boga, za pośrednictwem których Bóg także czyni cuda.

"Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa". Jezus zaś rzekł do niej: "Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź wolna od swojej dolegliwości" (Mk 5,28.34)

W pobliżu Częstochowy jest inne sanktuarium w którym to handluje się winem, z uprzednio wcześniej zanurzona figurką Matki Bożej, to dopiero handel ;) A ludzie kupują winko, bo pewnie myślą że ma cudowną moc uzdrawiającą, bo była w nim kąpana Maryja.

_________________
"Racz, Panie, wynagrodzić życiem wiecznym wszystkim, którzy dobrze czynią ze względu na imię Twoje".


Wt maja 12, 2015 3:42 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11404
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Relikwie znane i nieznane Nam...
Drogi Leptonie :wink:
Wiem, że nie woda uzdrawia. Ona wpisała się w scenerię tych wydarzeń. A różaniec też nie służy do tego, by trzymać go pod poduszką licząc na prorocze sny. :-D


Wt maja 12, 2015 4:16 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N paź 11, 2009 12:32 pm
Posty: 314
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Relikwie znane i nieznane Nam...
Tak tez myslalem, ale dla swietego spokoju wolalem to napisac, bo pewnie wielu forumowiczow by zaczelo blednie myslec o cudownych mocach relikwii...

_________________
"Racz, Panie, wynagrodzić życiem wiecznym wszystkim, którzy dobrze czynią ze względu na imię Twoje".


Wt maja 12, 2015 4:24 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 5247
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Relikwie znane i nieznane Nam...
Wydano Nową Instrukcję Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych o relikwiach: http://episkopat.pl/english-nowa-instrukcja-kongregacji-spraw-kanonizacyjnych-o-relikwiach/.
Warto przeczytać.


Pn gru 18, 2017 4:23 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL