Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt wrz 22, 2017 12:00 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
 Skąd się bierze moc ? 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr lis 18, 2015 10:14 pm
Posty: 978
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd się bierze moc ?
Metanoja napisał(a):
Co ma począć człowiek, którego Bóg jakoś specjalnie "nie uwiódł", w tym sensie, że nie ma poczucia, że jest kochany przez Boga (bądźmy szczerzy takich ludzi jest masa) - i powie wprost "Bóg jest mi odległy, ja nie czuję się kochany przez Boga", rozkłada biedaczek ręce nie umiejąc odpowiedzieć na pytanie, w czym konkretnie doświadcza Bożego Miłosierdzia w swoim życiu?
Jak ma odpowiedzieć na miłość Boga, czyli chcieć się stawać podobnym do Niego, skoro twierdzi, że jej nie doświadcza?


Moim zdaniem, taki człowiek powinien zacząć z całej swojej woli, naprawdę uważnie wczytać się w Nowy Testament.

Metanoja napisał(a):
Miałam okazję wracać jednego dnia z klasami z rekolekcji, przysłuchiwałam się rozmowom dzieci. Zero więzi z Bogiem, zlewka totalna. Powiem śmiało, że z rekolekcji nie skorzystały.


Dzieci to raczej całkiem inny temat. Większość współczesnych dzieci jest po prostu pusta i głupia jak but (nie mylić z zasobem wiedzy szkolnej).

Z drugiej strony, akcja równa się reakcji. Są one dokładnym obrazem jakości ich wychowania w szkole, w kościele i w rodzinie. Nie skorzystały z rekolekcji, bo rekolekcjonista nie dotarł do ich serc, ba, nie dotarł pewnie nawet do ich uwagi.


Śr kwi 06, 2016 2:24 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt lip 26, 2013 4:24 pm
Posty: 4214
Lokalizacja: Szwecja
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd się bierze moc ?
Metanoja napisał(a):


To proponuję teraz zmienić pytanie :wink:
Co ma począć człowiek, którego Bóg jakoś specjalnie "nie uwiódł", w tym sensie, że nie ma poczucia, że jest kochany przez Boga (bądźmy szczerzy takich ludzi jest masa) - i powie wprost "Bóg jest mi odległy, ja nie czuję się kochany przez Boga", rozkłada biedaczek ręce nie umiejąc odpowiedzieć na pytanie, w czym konkretnie doświadcza Bożego Miłosierdzia w swoim życiu?
Jak ma odpowiedzieć na miłość Boga, czyli chcieć się stawać podobnym do Niego, skoro twierdzi, że jej nie doświadcza? Przecież wtedy jest niemożliwe odpowiedzieć miłością i powiedzieć "uwiodłeś mnie Panie" i chcę odpowiedzieć miłością na Twoją Miłość. Mało tego, bywa, że powie, iż uważa, że Bóg jest okrutny i wcale się o niego nie troszczy.


Daj mu czas. Zycie jest też po to aby miec czas na dotarcie do Boga, a mierzenie tego tak prostą ludzką miarą jak to robisz nie jest właściwe.
Fajnie że Ty masz łaskę rozumienia Miłości Bożej ale inni są na innym poziomie i co, chcesz tylko ich krytykowac w dodatku ironizując?


Metanoja napisał(a):
Nie chodzi tylko o osoby dorosłe.
Spójrzmy na dzieci. Choćby te, które przystępują do Komunii św. Ja rozumiem naukę modlitw i tych całych formułek, ale tak naprawdę to NIC nie wnosi ani nie kształtuje ich relacji z Panem Jezusem.


A skąd ta pewnośc że nic?

Metanoja napisał(a):
Miałam okazję wracać jednego dnia z klasami z rekolekcji, przysłuchiwałam się rozmowom dzieci. Zero więzi z Bogiem, zlewka totalna. Powiem śmiało, że z rekolekcji nie skorzystały.


Łatwo Ci idzie ocenianie innych ;)
A może jednak coś im z tego zostało?

Metanoja napisał(a):

Moich dzieci że tak powiem "Bóg nie uwiódł". Jest odległy. Ich modlitwa nie wypływa z ich serc (pamiętam siebie w ich wieku, byłam zupełnie inna). Przeżywają wiele wątpliwości, są jak bliźniak Tomasz. Niedowiarki.


No patrz, a ja siebie aż tak dokładnie nie pamiętam i daleki byłbym od stawiania siebie wyżej niż współczesne dzieci, to krzywdzący schemat.
Miałem też różnych kolegów i koleżanki.
Mógłbym Ci zapodac w tym samym stylu, że może dajesz im niedostatecznie silny przykład Twojej wiary, ale tego nie zrobię.


Ich wiara winna przeistoczyc się z poziomu dziecinnego, niejako 'zadanego' na dorosły, a z tym różnie bywa.
Mnie Bóg naprawdę 'uwiódł' dośc późno i co, jednak się stało :wink:

_________________
'Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać
Ale miłość moja nigdy nie odstąpi od Ciebie
Mówi Pan'


Śr kwi 06, 2016 2:42 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 4392
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd się bierze moc ?
Metanoja,
Nie dziwię się, że się martwisz o tych, co nie mają siły do modlitwy, zwłaszcza o dzieci, które jeszcze mogą nie rozumieć jej sensu. To jest normalne, że jak komuś na kimś zależy, to chce się dla tej osoby jak najlepiej. Słyszałam taką zachętę, by prosić o Jezusa o modlitwę za nas, gdy sami nie mamy na nią siły. Osobiście proszę (prosiłam w przeszłości) też o nią inne osoby. Czasami, gdy się komuś zaoferuje modlitwę, może to być źle odebrane, chociaż nie bardzo rozumiem dlaczego. To tak jakby ktoś myślał, że oferując komuś modlitwę stwierdzało się, że uważa się z tą osobą jest coś "nie tak".


Śr kwi 06, 2016 4:07 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt lip 26, 2013 4:24 pm
Posty: 4214
Lokalizacja: Szwecja
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd się bierze moc ?
Brandeisbluesky napisał(a):
Czasami, gdy się komuś zaoferuje modlitwę, może to być źle odebrane, chociaż nie bardzo rozumiem dlaczego. To tak jakby ktoś myślał, że oferując komuś modlitwę stwierdzało się, że uważa się z tą osobą jest coś "nie tak".


Niestety, bywa, że oznajmienie komus że się za niego pomodli jest szyderstwem na zasadzie 'takiś cymbał że tylko jeszcze Bóg cię może oświecic' itp. To zalezy od kontekstu, szczere i empatyczne ofiarowanie modlitwy nie powinno wzbudzac złych konotacji, choc pewnie wzbudza i tak, zwłaszcza wśród ateistów.

_________________
'Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać
Ale miłość moja nigdy nie odstąpi od Ciebie
Mówi Pan'


Śr kwi 06, 2016 4:26 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 4392
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd się bierze moc ?
Mój śp. dziadek był człowiekiem praktycznym i miał wiele powiedzeń, które zapadły mi w pamięci na długie lata. Do jedengo z nich należało: "Jak dają, to bierz; jak biją to uciekaj." :lol: Ofertę modlitwy zaliczam do czegoś takiego, co należy zawsze brać :-D . Osoba oferująca modlitwę (czy to szyderczo, czy nie) może być jedyną, która się za nas pomodli; i oby to faktycznie zrobiła. Uważam, że takie modlitwy to jakby strzałki chrześcijańskiej miłości, i moim zdaniem Bóg na pewno zwraca na nie Swoją uwagę :) (weźmie pod uwagę przy sądzeniu ludzi).


Śr kwi 06, 2016 4:35 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt lip 26, 2013 4:24 pm
Posty: 4214
Lokalizacja: Szwecja
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd się bierze moc ?
Ktos kto szyderczo mowi ze za mnie to sie tylko modlic zostaje, tak naprawde raczej wcale modlic sie nie zamierza. A modlic zawsze ma kto, chocby zmarli bliscy. Staram sie byc realista.

_________________
'Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać
Ale miłość moja nigdy nie odstąpi od Ciebie
Mówi Pan'


Śr kwi 06, 2016 9:09 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3048
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd się bierze moc ?
Metanoja napisał(a):

To proponuję teraz zmienić pytanie :wink:
Co ma począć człowiek, którego Bóg jakoś specjalnie "nie uwiódł", w tym sensie, że nie ma poczucia, że jest kochany przez Boga (bądźmy szczerzy takich ludzi jest masa) - i powie wprost "Bóg jest mi odległy, ja nie czuję się kochany przez Boga", rozkłada biedaczek ręce nie umiejąc odpowiedzieć na pytanie, w czym konkretnie doświadcza Bożego Miłosierdzia w swoim życiu?
Jak ma odpowiedzieć na miłość Boga, czyli chcieć się stawać podobnym do Niego, skoro twierdzi, że jej nie doświadcza? Przecież wtedy jest niemożliwe odpowiedzieć miłością i powiedzieć "uwiodłeś mnie Panie" i chcę odpowiedzieć miłością na Twoją Miłość. Mało tego, bywa, że powie, iż uważa, że Bóg jest okrutny i wcale się o niego nie troszczy.


Przede wszystkim musimy pamiętać ,że my stojący obok ,mamy ograniczone możliwości.Możemy się modlić i to wszystko.To sprawa między Bogiem tj. Ojcem ,a człowiekiem tj. dzieckiem,o którym Bóg nie zapomniał i nadal go wychowuje.Więc analogia poniżej będzie chyba dobra.

Źródła "mocy" są dwa. :) Znam to z autopsji ,bo synów mam dwóch. Albo coś robimy bo kochamy ,albo bo musimy.Dzieci nie rozumieją jeszcze dobrze prawdy o miłości.Dlatego w ich przypadku, przeważnie motywuje do działania groźba jakiejś straszliwej kary np. stania w kącie ,tudzież lania po dupsku. Kara ,jest dla nich końcem świata. Nagle, stojąc w kącie ,lub pakując xboxa z powrotem do kartonu z którego nie tak dawno go wyjęli ,życie traci cały sens ,niebo nie jest już takie kolorowe jak wcześniej ,a cały świat wydaje się być pozbawiony sensu.Krowy nie dają mleka ,a kury przestają znosić jaja.Cały świat zamarł. Prawdziwa deprecha. Wszyscy unikają kary jak ognia i to pobudza ich do działania. (prawda ,że jest tak z nami czasem ,kiedy nam się nie chce modlić? ;) ) Ale kiedy się już karę dostanie i spadnie na samo dno ,to złość i pretensje do okrutnych wrrr... rodziców zaczynają w końcu mijać.Zaczyna się odbijanie od dna.Dzieci czują się samotne i choć tak nie jest ,to także niekochane.Gorsze od nie grania na xboxie ,jest uczucie utraty miłości rodziców.Ich serce zaczynają szukać ciepła i zrozumienia. Mówią , mamo przepraszam, przytulają się i przez jakiś czas ,są wyjątkowo grzeczne i posłuszne.

Innymi słowy ,człowiek który nie odnajduje sam z siebie siły do poszukiwania Boga ,musi dosięgnąć dna ,aby zaistniała w nim silna potrzeba wypełnienia pustki.Niestety diabeł nie śpi i w życiu dorosłym podsuwa cała gamę używek ,czyli fałszywej miłości.Dlatego warto jest się modlić za potrzebujących.


Cytuj:
Nie chodzi tylko o osoby dorosłe.
Spójrzmy na dzieci. Choćby te, które przystępują do Komunii św. Ja rozumiem naukę modlitw i tych całych formułek, ale tak naprawdę to NIC nie wnosi ani nie kształtuje ich relacji z Panem Jezusem.
Miałam okazję wracać jednego dnia z klasami z rekolekcji, przysłuchiwałam się rozmowom dzieci. Zero więzi z Bogiem, zlewka totalna. Powiem śmiało, że z rekolekcji nie skorzystały.
Moich dzieci że tak powiem "Bóg nie uwiódł". Jest odległy. Ich modlitwa nie wypływa z ich serc (pamiętam siebie w ich wieku, byłam zupełnie inna). Przeżywają wiele wątpliwości, są jak bliźniak Tomasz. Niedowiarki.


Moje starsze pachole ma to samo.Dodatkowo jest ministrem w Kościele. To co ja mu tłumaczę ,nazywa "marudzeniem" ,więc powinienem mieć powody do zmartwień ,a jednak ich zbytnio nie mam. Kiedy go czasem zapytam o to ,co ksiądz mówił na kazaniu ,potrafi mi sensownie odpowiedzieć.Zawsze jest tak ,że w głowie coś mu zostaje,choć widocznej poprawy w zachowaniu nie widać. Te słowa z kazania ,jak i wszystkie inne nasze rodzicielskie nauki ,to są takie malutkie ziarenka ,które zostały przez nas i przez Kościół zasiane w ich sercach. My zaglądamy z niecierpliwością szukając na nich pierwszych owoców ,a przecież wszystko ma swój czas.Tam są dopiero malutkie kiełki.

Dzieci Izraelitów ,uczyły się na pamięć kilku pierwszych tomów ST.Dokładnie nie pamiętam ile i jakich dokładnie ,ale było tego całkiem sporo.Dlaczego ? Ponieważ w przyszłości ,stając w różnych trudnych sytuacjach życia i dylematów z tym związanych ,nagle pojawiała się podpowiedź zawarta z jednej ze scen Biblijnych i gotowe... Właściwe rozwiązanie znalezione ,problem rozwiązany.

Innymi słowy ,to co robisz jest słuszne.Nic więcej zrobić się raczej nie da.

_________________
W końcu, już po wszystkich, ukazał się także i mnie jako poronionemu płodowi. 1Kor15,8


Cz kwi 07, 2016 12:17 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1630
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd się bierze moc ?
lubczyk napisał(a):
Cytuj:
Jeśli ktoś przeczytał Biblię, wstępnie poznał mentalność Boga i to go nie motywuje i nie zachwyca, by stawać się takim, podobnym do Niego, to już nie wiem, co poradzić i jak zmotywować. Może ten ktoś nie jest wybrany, bo nie każdy jest wybrany. Odkupiony jest każdy, ale ja coraz częściej się przekonuję, że nie każdy jest wybrany, zaproszony przez Boga.


Metanoja, czy to znaczy że chcesz cierpieć za grzeszników, być przez nich najpierw opluwana, wyśmiewana itp., a potem im przebaczyć? Jeśli to Cię zachwyca to na bank - jesteś uwiedziona i zdobyta przez Niego.
Ja tak nie mam, ale powiem Ci na zaś, że nie martw się zbytnio o mnie. Czuję się odkupiona jako grzesznik i chociaż nie umiem przebaczać i nie zamierzam dać się poniżać grzesznikom - co więcej nawet nie chcę mieć z nimi do czynienia (tzn. dość mi własnej grzeszności i głupoty żebym miała jeszcze za czyjąś pokutować). Ale papież Franciszek powiedział, że - "kto nie umie przebaczać, niech myje podłogi" - i tego się zamierzam trzymać tak samo w przenośni jak i dosłownie - wolę myć podłogi niż użerać się z grzesznikami.


Lubczyku, dorobiłaś do mojej wypowiedzi swoją własną teorię. Ja nie pisałam o poszukiwaniu czy też pragnieniu cierpienia, chęci bycia opluwaną, wyśmiewaną. Jeśli coś takiego ma miejsce, to się bronię, a nie mówię w stylu "bijcie dalej, bo jeszcze daję radę wytrzymać". Zupełnie nie tak mnie zrozumiałaś. Jednak jeśli spada na mnie deszcz pomyj, to mnie to załamuje. Bronię się, stawiam granicę. Podobieństwo do Boga w znaczeniu Jego sposobu myślenia, Jego mentalności. O tym pisałam. Pan Jezus nie dawał się bić kiedy tylko komuś przyszła na to ochota, by Mu dowalić. Jeśli już ktoś dowala, rani, to nie odbiera to mi mojej godności. Potrafię też dzięki Bogu czasem pozwolić być tzw. "łosiem", jakby to inni powiedzieli, dać się wykorzystać np. chociażby w pracy i w niczym mi to nie ujmuje, nie uwłacza. Nie odbiera to mi godności.
Ja także czuję się zbawiona już dziś właśnie teraz. :-D
Nie martwię się o Ciebie :wink:

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Cz kwi 07, 2016 9:39 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1630
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd się bierze moc ?
Derayes napisał(a):

(...)
Ich wiara winna przeistoczyc się z poziomu dziecinnego, niejako 'zadanego' na dorosły, a z tym różnie bywa.
Mnie Bóg naprawdę 'uwiódł' dośc późno i co, jednak się stało :wink:


Derayes, dziękuję za troskę.
Pozwól jednak, że pozostawię sobie prawo do wyciągania własnych wniosków - nie mylmy z wydawaniem osądów.
Tylko jak to co napisałeś, się ma do tego, że właściwie mamy się stawać jako dzieci? :-D

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Cz kwi 07, 2016 9:42 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1630
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd się bierze moc ?
Brandeisbluesky napisał(a):
Metanoja,
Nie dziwię się, że się martwisz o tych, co nie mają siły do modlitwy, zwłaszcza o dzieci, które jeszcze mogą nie rozumieć jej sensu. To jest normalne, że jak komuś na kimś zależy, to chce się dla tej osoby jak najlepiej. Słyszałam taką zachętę, by prosić o Jezusa o modlitwę za nas, gdy sami nie mamy na nią siły. Osobiście proszę (prosiłam w przeszłości) też o nią inne osoby. Czasami, gdy się komuś zaoferuje modlitwę, może to być źle odebrane, chociaż nie bardzo rozumiem dlaczego. To tak jakby ktoś myślał, że oferując komuś modlitwę stwierdzało się, że uważa się z tą osobą jest coś "nie tak".


Brandeisbluesky,
nie martwię się zbytnio :-D
Czasem jednak kiedy widzę lekceważące podejście dzieci, sprawia mi to ból.
Spoko, pracuję z dziećmi i wypracowuję różne metody na modlitwę, a najbardziej to na przygotowanie do niej wieczorem.
Wieczorami moje dzieci lubią, gdy czytam im Pismo św., to tak jak pisał Józek, sianie ziarna, które kiedyś wykiełkuje. Posługują się już teraz wyciągniętymi z naszych wieczorów przemyśleniami w praktyce. Dziękuję. :-D

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Cz kwi 07, 2016 9:46 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1630
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd się bierze moc ?
Do Ciebie Jozku odpiszę później. :-D
Czy mogę mieć do Ciebie jedno pytanie na priva? Bardzo bym była wdzięczna. ;) Jeśli nie, to OK nie ma sprawy :-D Wolę zapytać.

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Cz kwi 07, 2016 9:49 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1630
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd się bierze moc ?
Metanoja napisał(a):
lubczyk napisał(a):
Cytuj:
Jeśli ktoś przeczytał Biblię, wstępnie poznał mentalność Boga i to go nie motywuje i nie zachwyca, by stawać się takim, podobnym do Niego, to już nie wiem, co poradzić i jak zmotywować. Może ten ktoś nie jest wybrany, bo nie każdy jest wybrany. Odkupiony jest każdy, ale ja coraz częściej się przekonuję, że nie każdy jest wybrany, zaproszony przez Boga.


Metanoja, czy to znaczy że chcesz cierpieć za grzeszników, być przez nich najpierw opluwana, wyśmiewana itp., a potem im przebaczyć? Jeśli to Cię zachwyca to na bank - jesteś uwiedziona i zdobyta przez Niego.
Ja tak nie mam, ale powiem Ci na zaś, że nie martw się zbytnio o mnie. Czuję się odkupiona jako grzesznik i chociaż nie umiem przebaczać i nie zamierzam dać się poniżać grzesznikom - co więcej nawet nie chcę mieć z nimi do czynienia (tzn. dość mi własnej grzeszności i głupoty żebym miała jeszcze za czyjąś pokutować). Ale papież Franciszek powiedział, że - "kto nie umie przebaczać, niech myje podłogi" - i tego się zamierzam trzymać tak samo w przenośni jak i dosłownie - wolę myć podłogi niż użerać się z grzesznikami.


Lubczyku, dorobiłaś do mojej wypowiedzi swoją własną teorię. Ja nie pisałam o poszukiwaniu czy też pragnieniu cierpienia, chęci bycia opluwaną, wyśmiewaną. Jeśli coś takiego ma miejsce, to się bronię, a nie mówię w stylu "bijcie dalej, bo jeszcze daję radę wytrzymać". Zupełnie nie tak mnie zrozumiałaś. Jednak jeśli spada na mnie deszcz pomyj, to mnie to załamuje. Bronię się, stawiam granicę. Podobieństwo do Boga w znaczeniu Jego sposobu myślenia, Jego mentalności. O tym pisałam. Pan Jezus nie dawał się bić kiedy tylko komuś przyszła na to ochota, by Mu dowalić. Jeśli już ktoś dowala, rani, to nie odbiera to mi mojej godności. Potrafię też dzięki Bogu czasem pozwolić być tzw. "łosiem", jakby to inni powiedzieli, dać się wykorzystać np. chociażby w pracy i w niczym mi to nie ujmuje, nie uwłacza. Nie odbiera to mi godności.
Ja także czuję się zbawiona już dziś właśnie teraz. :-D
Nie martwię się o Ciebie :wink:


Chciałam sprostować:
Zamierzałam napisać:
Jednak jeśli spada na mnie deszcz pomyj, to mnie to nie załamuje :-D

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Cz kwi 07, 2016 10:26 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt lip 26, 2013 4:24 pm
Posty: 4214
Lokalizacja: Szwecja
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd się bierze moc ?
Metanoja napisał(a):


Derayes, dziękuję za troskę.
Pozwól jednak, że pozostawię sobie prawo do wyciągania własnych wniosków - nie mylmy z wydawaniem osądów.
Tylko jak to co napisałeś, się ma do tego, że właściwie mamy się stawać jako dzieci? :-D



Wnioski tak, osądy to coś innego i o te mi chodziło.
Jak to się ma, ano żeby przyjmowac na wiarę co nam Bóg objawił a nie kombinowac jak koń pod górę, jakklwiek owa wiara winna ewoluowac z dziecinnej do dojrzałej, świadomej, brak tej ewolucji prowadzi bywa do odejścia od wiary. Piszą o tym księża katoliccy, jak chcesz poczytaj, a na dyskusyjne 'pykanie aby pykac' szkoda czasu.

_________________
'Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać
Ale miłość moja nigdy nie odstąpi od Ciebie
Mówi Pan'


Cz kwi 07, 2016 10:31 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1630
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd się bierze moc ?
Cytuj:
Wnioski tak, osądy to coś innego i o te mi chodziło.


Derayes, skoro wiesz lepiej ode mnie, czy wyciągam wniosek czy osądzam, to nie pozostaje mi nic innego, niż pozostawić Cię przy Twojej racji. :-D

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Cz kwi 07, 2016 11:01 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3048
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd się bierze moc ?
Metanoja napisał(a):
Do Ciebie Jozku odpiszę później. :-D
Czy mogę mieć do Ciebie jedno pytanie na priva?


Nie ,no coś ty. Co by sobie ludzie pomyśleli ? To nie wypada ... ;)

Pisz zawsze kiedy będziesz czuła taką potrzebę. Mam jednak dwa ograniczenia. Wiedzy i czasu. Więc jak nie odpiszę ,to z powodu tego drugiego ,a do braku wiedzy ,sam się przyznam.

_________________
W końcu, już po wszystkich, ukazał się także i mnie jako poronionemu płodowi. 1Kor15,8


Cz kwi 07, 2016 1:10 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL