Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr wrz 20, 2017 4:03 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 77 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
 Przeszczep organów/narządów ludzkich. 
Autor Wiadomość
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn maja 08, 2017 10:59 am
Posty: 50
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Przeszczep organów/narządów ludzkich.
Dlaczego w kraju w którym Królem jest oficjalnie Pan Jezus Chrystus rządzący dopuścił/dopuścili ( Kto włada Polską?) i dalej to wisi w prawie stanowionym, to ustalenie granicy życia niezgodnej z rzeczywistością( po prostu zakłamywanie rzeczywistości)? I w związku z tym przyzwolenie w wymiarze medycznym na przeszczepianie narządów/organów wewnętrznych nieparzystych( bez których człowiek umrze), czyli dochodzi do sytuacji przy każdym przeszczepie np. serca (a pewnie już niedługo całej głowy), że jeden człowiek jest zabijany( ten któremu zabrano organ/narząd) po to by mógł żyć drugi człowiek (ten któremu wszczepiono zabrany organ/narząd).
Ustalono głupią zasadę( tzn. ktoś to ustalił i ktoś to zatwierdził), że trzeba wyrazić(zgłosić) niechęć do pobrania organu w przypadku, gdy ludzie po wykształceniu medycznym(przynajmniej teoretycznie posiadający aktualną wiedzę z zakresu medycyny i teoretycznie też wiedzę etyczną powinni posiadać) stwierdzą brak szans na przeżycie, stwierdzą śmierć (ale jest to śmierć niezgodna z rzeczywistością, bo człowiek mimo tego stwierdzenia żyje) i stwierdzą również, że organy takiego nierokującego na przeżycie pomogą przeżyć potrzebującemu/potrzebującym takich właśnie organów.
Brak słów/wyrazów.
Czy etyka Chrześcijańska i wynikła z niej etyka katolicka przyzwala oddać swój organ , który po oddaniu przynajmniej teoretycznie umożliwia przeżycie tego któremu oddano, a śmierć tego który oddał organ?
Jeżeli etyka wynikła z nauk Pana Jezusa Chrystusa i w związku z tym Kościoła katolickiego dopuszcza takie oddanie, to z jakiej racji jest takie ustalenie w prawie stanowionym, że poprzez to, że nie wyrażam sprzeciwu znaczy to, że można zabrać organ? Chore. "Chętnie" przeczytam argumentację zwolenników obecnej zasady.
Oczywistym jest, że powinno być tak, że nie powinno tykać się człowieka jeżeli ten wyraźnie nie zaznaczył chęci oddania części siebie.( Czyli jeżeli już , to idę do jakiejś bazy danych, albo tatuuję sobie na czole, ogólnie sposób przekazania informacji chęci oddania np. serca, gdy np. będę w stanie agonalnym jest najmniej istotny, ale też istotny). Teraz jest tak, że jeżeli nie zgłosiłem sprzeciwu, to w sytuacji agonalnej mogą mnie pokroić( no bo stwierdzono że umarłem( mimo że żyję) i stwierdzono że nie wyraziłem sprzeciwu). Sprzeciw niepobrania mojego organu nie jest równoznaczny wyrażonej chęci oddania, to przecież oczywiste.
Może mi Ktoś wyjaśnić te głupie ustalenie w prawie stanowionym?(Przecież jest to sprzeczność z prawem naturalnym.)

I żeby nie było, że szczuję przeciwko chirurgom/ lekarzom. Nie szczuję, a jeżeli Ktoś tak to odbiera, to jest to nadinterpretacja.

Udanego.


Pt sie 04, 2017 11:01 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 2649
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przeszczep organów/narządów ludzkich.
Maciek napisał(a):
Dlaczego w kraju w którym Królem jest oficjalnie Pan Jezus Chrystus rządzący dopuścił/dopuścili ( Kto włada Polską?) i dalej to wisi w prawie stanowionym, to ustalenie granicy życia niezgodnej z rzeczywistością( po prostu zakłamywanie rzeczywistości)? I w związku z tym przyzwolenie w wymiarze medycznym na przeszczepianie narządów/organów wewnętrznych nieparzystych( bez których człowiek umrze), czyli dochodzi do sytuacji przy każdym przeszczepie np. serca (a pewnie już niedługo całej głowy), że jeden człowiek jest zabijany( ten któremu zabrano organ/narząd) po to by mógł żyć drugi człowiek (ten któremu wszczepiono zabrany organ/narząd).


Lekarzem nie jestem, ale z tego co wiem, ustala się przecież śmierć pacjenta, zgodnie z zasadami sztuki. Za zgon uznaje się śmierć pnia mózgu. Jak ten fragment nie daje sygnałów, to oznacza że jest to nieodwracalne. Pacjenta się po prostu już nie ożywi.
Pozostałe organy nie umierają jednocześnie z mózgiem. Można je (jakąś część) wyizolować poza ciało i podtrzymywać przy życiu, albo zachować w takim stanie, który pozwala na ich ożywienie. Ale sam pacjent już nie żyje.
Oczywiście nie mówimy tu o jakiejś patologi - zbrodni.


Cytuj:
Ustalono głupią zasadę( tzn. ktoś to ustalił i ktoś to zatwierdził), że trzeba wyrazić(zgłosić) niechęć do pobrania organu w przypadku,


Czemu głupią? Nieszczęśnik właśnie umarł i ma organ, który przyda się innemu, który dzięki temu może przeżyć. Robienie dochodzenia, czy zmarły chciał, czy nie przekazać organy, w tym momencie zajmuje zbyt dużo czasu, organy jednak też umierają (z opóźnieniem, ale jednak).


Cytuj:
gdy ludzie po wykształceniu medycznym(przynajmniej teoretycznie posiadający aktualną wiedzę z zakresu medycyny i teoretycznie też wiedzę etyczną powinni posiadać) stwierdzą brak szans na przeżycie, stwierdzą śmierć (ale jest to śmierć niezgodna z rzeczywistością, bo człowiek mimo tego stwierdzenia żyje) i stwierdzą również, że organy takiego nierokującego na przeżycie pomogą przeżyć potrzebującemu/potrzebującym takich właśnie organów.

Co za farmazony.. Lekarz nie orzeka że pacjent nie żyje, jeśli żyje. Są odpowiednie procedury. Nie wycina się organów żywemu człowiekowi, mimo że on nie rokuje. Znowu zastrzeżenie: zakładam że nie mówimy o zbrodniarzach.

Cytuj:
Brak słów/wyrazów.
Czy etyka Chrześcijańska i wynikła z niej etyka katolicka przyzwala oddać swój organ , który po oddaniu przynajmniej teoretycznie umożliwia przeżycie tego któremu oddano, a śmierć tego który oddał organ?


Etyka jak najbardziej zezwala oddawać swoje organy w chwili śmierci, by mogły ratować innych ludzi.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pt sie 04, 2017 11:35 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lis 23, 2015 12:14 am
Posty: 2329
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przeszczep organów/narządów ludzkich.
Niemniej jakiekolwiek stwierdzenie zgonu nie daje 100% pewnosci ze pacjent rzeczywiscie nie zyje.
Znalem goscia nalogowego alkocholika ktory 3 razy wracal do zycia, 2 razy po 2 dniach w kostnicy i raz w trumnie otoczonej modlacymi sie zalobnikami.
To ostatnie to bylo nawet zabawne, bo zalobnicy gdy to zobaczyli wyrywali z tamtad drzwiami i oknami. Cale szczescie ze bylo to na parterze. :-)
Nie wyobrazam sobie miny rozpoczynajacego sekcje zwlok gdy mu nieboszczyk wstaje ze stolu.

A tak poza tym to obowiazkowe sekcje zwlok, jak i palenie zapewnia unikniecia takich zdarzen, ktore gdyby tego nie bylo byly by czestsze.
Pokrojone czy spalone cialo nie odzyje.


Pt sie 04, 2017 12:12 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 2649
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przeszczep organów/narządów ludzkich.
sapper napisał(a):
Niemniej jakiekolwiek stwierdzenie zgonu nie daje 100% pewnosci ze pacjent rzeczywiscie nie zyje.
Znalem goscia nalogowego alkocholika ktory 3 razy wracal do zycia, 2 razy po 2 dniach w kostnicy i raz w trumnie otoczonej modlacymi sie zalobnikami.
To ostatnie to bylo nawet zabawne, bo zalobnicy gdy to zobaczyli wyrywali z tamtad drzwiami i oknami. Cale szczescie ze bylo to na parterze. :-)


Lekarz który stwierdził zgon w opisywanym przypadku, powinien mieć sprawę..

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pt sie 04, 2017 12:33 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lis 23, 2015 12:14 am
Posty: 2329
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przeszczep organów/narządów ludzkich.
PeterW napisał(a):
sapper napisał(a):
Niemniej jakiekolwiek stwierdzenie zgonu nie daje 100% pewnosci ze pacjent rzeczywiscie nie zyje.
Znalem goscia nalogowego alkocholika ktory 3 razy wracal do zycia, 2 razy po 2 dniach w kostnicy i raz w trumnie otoczonej modlacymi sie zalobnikami.
To ostatnie to bylo nawet zabawne, bo zalobnicy gdy to zobaczyli wyrywali z tamtad drzwiami i oknami. Cale szczescie ze bylo to na parterze. :-)


Lekarz który stwierdził zgon w opisywanym przypadku, powinien mieć sprawę..

To bylo w latach 70-tych, a za komuny nikt sie takimi sprawami nie przejmowal a tym bardziej alkocholikiem i komuna tez nie byla przychylna obywateloom a tym bardziej alkocholikom.
Za odebranie swojej wlasnosci zloodziejowi mogles b yc oskarzony o kradzierz.


Pt sie 04, 2017 12:40 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 2649
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przeszczep organów/narządów ludzkich.
No tak, ale myślę, że Autorowi tego tematu chodzi o czasy obecne :-)

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pt sie 04, 2017 12:47 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lis 23, 2015 12:14 am
Posty: 2329
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przeszczep organów/narządów ludzkich.
PeterW napisał(a):
No tak, ale myślę, że Autorowi tego tematu chodzi o czasy obecne :-)


To co kiedys bylo nie zniknelo, tylko jest z uwagi na nowe prawa niewidoczne.
Tak jak kazde uprzedzenie, na jakimkolwiiek tle, nie jest jawne, bo prawo zabrania, wiec pozostaje w ukryciu, bo samo prawo nie zmienia automatycznie psychiki ludzkiej.
Tak jak np. wspomniales o smierci rdzenia ktore jest podstawa do ustalenia zgonu, tak tez jest wielu wiadomo co powooduje ta smierc rdzenia i bardzo latwo po prostu dopuscic do takich warunkow by to nastapilo, a tego juz nikomu nie udowodni zaden sad, gdyz te warunki moogly takkze nastapic samoczynnie w wyniku obrazen, czy choroby.
W ogole medycyna jest tak niedoskonala i dokladnie chroniona prawem ze praktycznie nie sposob oskarzyc lekarza nawet o zaniedbanie, a juz tym bardziej udowodnic.


Pt sie 04, 2017 12:58 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3173
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przeszczep organów/narządów ludzkich.
Maciek napisał(a):
to ustalenie granicy życia niezgodnej z rzeczywistością

Jaka jest w takim razie zgodna z rzeczywistością granica życia? Nie ma czegoś takiego. Od lat dyskutują na ten temat biolodzy i filozofowie. Tymczasem granicę gdzieś trzeba wytyczyć. Śmierć mózgowa jako taka granica jest według mnie bardzo rozsądna. Jeśli według Ciebie nie, to napisz dlaczego i jaką granicę proponujesz w zamian.
Maciek napisał(a):
Ustalono głupią zasadę( tzn. ktoś to ustalił i ktoś to zatwierdził), że trzeba wyrazić(zgłosić) niechęć do pobrania organu w przypadku, gdy ludzie po wykształceniu medycznym(przynajmniej teoretycznie posiadający aktualną wiedzę z zakresu medycyny i teoretycznie też wiedzę etyczną powinni posiadać) stwierdzą brak szans na przeżycie, stwierdzą śmierć (ale jest to śmierć niezgodna z rzeczywistością, bo człowiek mimo tego stwierdzenia żyje) i stwierdzą również, że organy takiego nierokującego na przeżycie pomogą przeżyć potrzebującemu/potrzebującym takich właśnie organów.

Nieprawda. Podaj źródło.
Narządy pobiera się jedynie od ludzi ze stwierdzoną śmiercią mózgu.
Maciek napisał(a):
Jeżeli etyka wynikła z nauk Pana Jezusa Chrystusa i w związku z tym Kościoła katolickiego dopuszcza takie oddanie, to z jakiej racji jest takie ustalenie w prawie stanowionym, że poprzez to, że nie wyrażam sprzeciwu znaczy to, że można zabrać organ? Chore. "Chętnie" przeczytam argumentację zwolenników obecnej zasady.

Argument jest taki, że w czasie życia mało kto zastanawia się nad tym, że kiedyś może mieć wypadek a jego narządy będą komuś potrzebne. Ja np. nosze w portfelu kartę dawcy organów, ale robi to niewielki odsetek populacji. W przypadku gdy umiera człowiek, który nie wyraził takiej zgody może być zbyt mało czasu na znalezienie i przekonanie jego rodziny. A decyzja podjęta pod wpływem emocji związanych ze śmiercią bliskiej osoby, może nie być racjonalna. Taki człowiek może też zwyczajnie nie mieć żadnej rodziny. Ten przepis upraszcza całą procedurę i potencjalnie ratuje życie wielu ludziom nikomu tak naprawdę nie szkodząc. Osoby, które nie życzą sobie pobierania narządów mogą to zasygnalizować.

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


Pt sie 04, 2017 3:17 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lis 23, 2015 12:14 am
Posty: 2329
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przeszczep organów/narządów ludzkich.
Boro, taka kkarta dawcy w portfelu to "carte blanche" dla lekarza by latwiej mogl pozbawic cie zycia.
To ma silny wplyw na podswiadomosc lekarza i jego decyzja moze okazac sie przedwczesna, bo sugeruje zgode na pobranie narzadow, usuwajac kwestie stwierdzeniia smierci na dalszy plan, ktory staje sie malo widoczny dla lekarza dzialajacego w pospiechu.


Pt sie 04, 2017 3:28 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1473
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przeszczep organów/narządów ludzkich.
Swój pogląd na temat przeszczepu serca zmieniłam po obejrzeniu filmu dokumentalnego traktującego o nim.
Jakkolwiek mocno nie byłaby pewna granica między życiem i śmiercią, mnie nie przekonuje, że to akurat właśnie ten moment: serce nadaje się do przeszczepu, a człowiek na pewno nie żyje. Ciałem, z którego wyrywane jest ciągle bijące serce targają konwulsje, jakby resztką sił broniło życia :(

https://wiadomosci.robertbrzoza.pl/pols ... ym-sercem/

http://www.fronda.pl/a/o-jacek-norkowsk ... 70234.html

Jakie jest Wasze zdanie odnośnie przeszczepów?

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


Pt sie 04, 2017 4:02 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 12512
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przeszczep organów/narządów ludzkich.
Będę złośliwy: Nie uczono Cię w szkole o odruchach bezwarunkowych?

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."

Mój blog: www.yarpen-zirgin.pl


Pt sie 04, 2017 4:15 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1473
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przeszczep organów/narządów ludzkich.
Yarpen Zirgin napisał(a):
Będę złośliwy: Nie uczono Cię w szkole o odruchach bezwarunkowych?

No jesteś, bo napisałam:
Krysia napisał(a):
jakby resztką sił broniło życia

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


Pt sie 04, 2017 4:38 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2044
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przeszczep organów/narządów ludzkich.
Bo to prawda że resztkami sił każdy jeśli ma świadomość broni życia.
Taki jest mechanizm obronny człowieka i nie ważne czy to są odruchy, czy nazwiemy to inaczej.
Trudno tu wyrokować czy ktoś ma świadomość tego że umiera i co się z nim dzieje.
Raczej śmierć jako zaśnięcie ma taki niezbyt świadomy przebieg, bo zasypiamy co dzień, więc trudno to odróżnić.

Ja po zatrzymaniu oddechu najpierw zdziwiłem się co się dzieje, a potem to nogami naprężałem się na fotelu, dobrze że lekarski więc wytrzymał ja też.

Są świadectwa odratowanych nawet w trudniejszych przypadkach, że słyszeli co lekarze przy nich robili.
Ja bym tam nie grał kartą że odruchy konwulsyjne świadczą już o nieprzeżywaniu cierpienia i jest wtedy brak świadomości.
Nie tędy droga.
Lepiej uznać że w każdej okoliczności człowiek do końca jest świadomy, Zresztą nie przerwany rdzeń kręgowy przesyła impulsy nadal, a trudno by takowych nie czuć jeśli normalnie je czujemy i to jak.

A usprawiedliwić brak pomocy, może tylko nasza bezradność w danej chwili.
Przy czym decyzję o oddawaniu organów powinien podejmować obserwator.
Czyli lekarz o takich samych zdolnościach jak ten co udziela pomocy.
Lecz z boku obserwujący cały przebieg pomocy, bo jemu będzie łatwiej podjąć decyzję.
A lekarz udzielający pomocy wie że ma partnera wspierającego go w takich chwilach.

I nie czarujmy się że bijące serce, tłoczące krew także do mózgu, to stan śmierci i stan nieświadomości.
Są sprawy nie dające nadziei wyzdrowienia, a wtedy człowiek w pełni świadomy, wyraża wolę zakończenia życia wiedząc że to nie przelewki.
Gdy dochodzi do przeszczepu bijącego serca osoba wie że to nie przelewki, lecz wie że to chciany jej koniec, bo inaczej nie można.

To my chcemy umyć ręce, pisząc że w takiej chwili osoba nie żyje, więc my nie przyczyniamy się do jej śmierci.
Jeśli nie ma naszych z premedytacją działań pozbawienia życia, to nie ma naszego działania pozbawiającego życie.
Nawet gdy serce jeszcze bije, a inne okoliczności prowadzą do śmierci.
Bo śmierci człowiek nie wymyślił.
Ona w danych okolicznościach przychodzi sama, jeśli są okoliczności dla niej właściwe.
Ważne dla nas jest to, byśmy z rozmysłem tych okoliczności nie powodowali.
Zdarzyły się jednak, co począć trzeba żyć dalej.

I po co się jeszcze usprawiedliwiać, on już nie żył więc to nie my.
Tak usprawiedliwia się winny, nawet pośrednio jeśli za życia np. gnębił umierającego, skracając tak jego kondycję do życia.
To kwestia psychologii.
A piszę o tym dlatego by się bez potrzeby nie oskarżać, przy okazji w takich sytuacjach.
Gdy piszemy o tych sprawach z zasłyszenia.
Nie jest to ocena kogokolwiek, a przestroga by nieświadomie nie tworzyć powodów do oskarżeń, bo ktoś może pójść za nimi, są i tacy.
A bo ktoś tak mówił to i ja za nim powiem że to tylko drgawki, mięśni on umiera.
Umiera człowiek nie mięśnie, tak jak rodzi się człowiek a nie tylko komórki ciała.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Pt sie 04, 2017 5:52 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lis 23, 2015 12:14 am
Posty: 2329
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przeszczep organów/narządów ludzkich.
Yarpen Zirgin napisał(a):
Będę złośliwy: Nie uczono Cię w szkole o odruchach bezwarunkowych?


Yarpen, ty nawet nie zdajesz sobie sprawy jak wielki jest rynek organow do przeszczepow.
A czarny rynek jest jeszcze wiekszy i wiele osob zdrowychh i zywych glownie dzieci laduje na stolach opperacyjnych jako czesci zamiienne.
W szpitalach i klinikach sluzby zdrowia jest jako taka kontrola nad pochodzeniem organow, ale nad prywatnymi nik praktycznie nie ma zadnej kontroli, bo operacja moze sie odbyc w kazdej chwili i nikt nigdy sie o niej nie dowie, a resztki cial laduja w spalarni odpadow medycznych, bo do nich nikt nie zaglada z uwagi na zagrozenia chorob.

Drugim rynkiem jest rynek martwych cial i organow do badan medycznych i szkolen.
Dlatego wprowadzono obowiazkowa sekcje zwlok i nikt nie bedzie w stanie sprawdzic czy jakies organy byly pobrane do doswiadczen czy nie.
Przy okazji likwiduje to w sposob oczywisty przypadki o jakich pisalem ze czlowiek budzi sie po kilku dniach w kostnicy czy trumnie, gorzej jak juz w grobie, choc i takie przypadki byly ze grabarz kopiac recznie kolejny grob uslyszal walenie piesciami po wieku trumny i w koncu gdy ksiadz kazal odkopac bylo juz za pozno.

Poza tym najczesciej pierwszymi w kolejce po organ sa ludzie najzamozniejsi, ktorzy zniszczyli swoj organizm i za wszelka cene chca jeszcze zyc.
W UK, byl przypadek slynnego pilkarza ktory zalewal sie gorzala na smierc, a sluzba zdrowia fundowala mu kolejne watroby ktorych zniszczyl 4 + swoja piata. jesli dobrze pamietam to chodzi o Gregor-a Best.
Mozna by powiedziec ze zabito 4 osoby by ratowac ikone pilki noznej.
Jesli nawet uznac dawcow za martwych to i tak 3 inne osoby czekajace na przeszczep mogly je dostac a nie dostaly. Niemozliwym tez jest by przy takim braku organow do przeszczepu zawsze byl pierwszy w kolejce. czyli widac tu zwyczajny szwindel wladz i szpitali nie wspominajac o tych zabitych.


Pt sie 04, 2017 6:55 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3173
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przeszczep organów/narządów ludzkich.
sapper napisał(a):
Boro, taka kkarta dawcy w portfelu to "carte blanche" dla lekarza by latwiej mogl pozbawic cie zycia.

Czy możesz jakoś uzasadnić swoje mocne słowa o tym, że lekarze pozbawiają pacjentów życia?

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


Pt sie 04, 2017 7:50 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 77 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL