Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N wrz 24, 2017 5:34 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 77 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6
 Przeszczep organów/narządów ludzkich. 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3173
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przeszczep organów/narządów ludzkich.
Maciek napisał(a):
Boro, koszt tej "zasady" jest taki, że uśmiercana jest nadzieja, uśmiercana jest zasada podmiotowości człowieka i wiele innych dobrych zasad.

W jaki sposób? Bardzo wysoko cenię cobie wolność, ale jakoś nie czuję żeby była ona naruszana przez tę zasadę. Tak jak piszesz byłoby gdyby narządy były pobierane wbrew nasze woli. Tak nie jest. Są pobierane jedynie od tych, którzy się na to zgadzają lub o to nie dbają.

Zgadzam się z Tobą, że życie wcale nie jest tak wysoką wartością jak się wielu osobom wydaje. Niemniej jednak jest ono bardzo cenne. Przeszczep może podarować rodzinie pacjenta długie lata spędzone razem.

Według mnie człowiek żyje dopóki posiada świadomość lub potencjał do bycia świadomym. To, że tkanka się regeneruje o niczym nie świadczy. Komórki na szalce petriego też się regenerują. Człowiek po śmierci mózgowej to tylko pusta skorupka, która kiedyś była człowiekiem. Włosy i paznokcie może i rosną a serce bije, ale tam nikogo nie ma.
Z drugiej strony jest osoba, której ciało umiera ale w tym ciele ciągle ktoś jest. Ktoś kto kocha, jest kochany i chce żyć.

Odnośnie eksperymentu myślowego, to chodziło mi o to aby jak najbardziej uprościć sytuację i pominąć wszystkie techniczne aspekty po to, aby pokazać pewną myśl. To chyba oczywiste, że gdybyś Ty mógł oddać ten organ, to nie byłoby żadnego dylematu.
Zakładamy, że zabity pasażer jest jedynym możliwym dawcom, Twoja ukochana chciałaby dostać przeszczep aby ratować swoje życie, a potencjalny dawca za życia nie wyraził żadnego sprzeciwu przed wykorzystaniem jego narządów.

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


Cz sie 10, 2017 12:57 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn maja 08, 2017 10:59 am
Posty: 50
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Przeszczep organów/narządów ludzkich.
Boro, zasada, że jeżeli nie wyraziłem sprzeciwu, to można mnie wziąć i oddać jest inną zasadą od tej co- jeżeli wyraziłem chęć oddania, to wtedy można mnie wziąć i oddać. Po śmierci, przecież człowiek dalej jest człowiekiem( w najprostszym sensie).
I nie uważasz jednak, że człowiek ceniący wolność wybierze drugą zasadę, bo pierwsza zniewala i właśnie często jest wbrew woli? To że nie wyraziłem swojej woli ( w sensie negatywnym, no że nie chcę podzielić się swoim ciałem) nie oznacza z założenia, że nie mam nic przeciwko. Jeżeli się z kimś dzielę, to jest wola w sensie pozytywnym (wyrażam chęć podzielenia się).
Przypominam, że obecnie obowiązuje zasada pierwsza (domniemanej zgody) i jeżeli przyjąć kategorię: cywilizacja śmierci, cywilizacja życia. To pierwsza zasada nie ma prawa bytu w cywilizacji życia. Bo życie to też wolność, a jeżeli chce się mieć wolność to i trzeba być odpowiedzialnym wyboru.

"Zasadą życia ludzkiego jest dusza i duch osobowy." Ksiądz prof. dr hab. Tadeusz Guz
( https://www.youtube.com/watch?v=V-lgwoUIMkM )!!!
"Dusza i duch to zasada formuująca ciało."

A kiedy zaczyna się świadomość u drugiego człowieka, a kiedy kończy? Co jeżeli bardziej świadomy wykaże( drugiemu) brak świadomości, a ten któremu wykazano, dalej będzie jak nieświadomy?
Oddawanie organów tylko pod zasadą wyraźnej zgody ( a nie domniemanej zgody). Bo wtedy będzie zasada wolnego wyboru, będzie szanowanie podmiotowości człowieka. Oczywiście nie każdy, mimo tej zasady, będzie szanował tę zasadę (ale to normalne).
Piszesz Boro, że to że tkanka się regeneruje to o niczym nie świadczy (doświadczenie na "szalce Petriego"), ale mózg (część człowieka) już ma świadczyć o wszystkim (bo niepełny stan obecnej wiedzy wydaje się, że pozwala tak uznać). A co z zasadami, które wynikają z tego co ustalił Pan Bóg?

Co do przykładu z rozbitkami:
Czy dawca nie wyraził sprzeciwu w sensie takim jak obecnie ( zasada o domniemanej zgodzie )? Czy po rozmowie stwierdził, że: jasne ziomku kochany, nie mam nic przeciwko, i oczywiście gdy już będę bliski śmierci, to śmiało, jeżeli to uratuje i przedłuży życie, a mnie już nie da się uratować, to proszę bardzo, korzystajcie z mojego ciała- nie wyrażam sprzeciwu. ;) To wtedy byłbym temu człowiekowi bardzo wdzięczny za pomoc w uratowaniu Ukochanej. Ale jeżeli byłaby to pierwsza zasada :( to mimo że może i rzeczywiście chciałby być dawcą, ale nikt oprócz jego samego i oczywiście Pana Boga nie wiedziałby), to nie mielibyśmy prawa do ciała. I w związku z tym musiałbym szukać innego sposobu na uratowanie Ukochanej( realistycznie patrząc, prawdopodobnie umarłaby, a wraz z nią część mnie, ale myśl że być może w Niebie spotkamy się ożywiałaby). Chyba że... zostalibyśmy ostatnimi ludźmi na świecie...i jedynym ratunkiem ocalenia ludzkości byłoby wziąć organy bez wyraźnej zgody... to wtedy oczywiście umarlibyśmy z godnością.

A jeżeli byłaby sytuacja, że po rozbiciu samolotu są dwie ukochane potrzebujące wątroby, jest dwóch mężów i okazuje się, że umiera człowiek, którego realistycznie patrząc nie będzie w stanie ocalić lekarz( ten sam co w pierwszej sytuacji), ale okazuje się, że wątrobę można przeszczepić i obie ukochane mogą być "biorcami".
I nie wiadomo czy ten umierający potencjalny dawca chciał by wykrojono jego organy w momencie stanu bliskiego śmierci.
I co wtedy?
Uważasz, że Pan Jezus pochwaliłby decyzję o wzięciu bez pytania ( bo nie wyraził sprzeciwu) ciała rzekomo martwego ( tak "martwego" że pozwalającego jeszcze na przeszczep. Za bardzo martwy, dla dobra organów, to człowiek nie może być- tak przypomnę. )

Jeszcze co do świadomości:
A człowiek, który zapada na chorobę psychiczną i ma rozstrój świadomości, z każdym dniem traci świadomość. Czy może utracić całkowicie? Czy patrząc na najgłębsze choroby psychiczne można w takim razie stwierdzić u takiego człowieka chorego, że jest świadomy/nieświadomy?
A gdy człowiek straci czucie fizyczne( albo od urodzenia ma brak czucia- podobno jest takie zaburzenie) i wszelkie testy dotykowe stwierdzą brak świadomości dotyku, to czy można stwierdzić, że świadomości taki człowiek nie ma, gdyby stracił taki człowiek jeszcze węch, słuch, wzrok, głos i sparaliżowałoby do tego stopnia, że nie byłby w stanie o własnych siłach poruszać? Można człowieka w takim stanie pokroić? Żyje, ale nie jest w stanie wyrazić decyzji(swojej). Obecne prawo, takiego człowieka, pozwala zabić dla jego organów.


Cz sie 17, 2017 11:25 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 77 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL