Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So lis 18, 2017 11:33 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 KRĄG BIBLIJNY: II. Krzyk ludu i wybawienie przez Boga. 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3099
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post KRĄG BIBLIJNY: II. Krzyk ludu i wybawienie przez Boga.
Wprowadzanie:I (dla wymagających i ciekawych)
viewtopic.php?p=1080715#p1080715




Wprowadzenie II.
[/u] (skróc. kontekst przyp. dla wszystkich, którzy chcieli by dołączyć)

W pierwszej części kręgu, poznaliśmy historię upadku ludzkości tj. tego w jaki sposób grzech pojawił się na świecie, a także jego konsekwencje. Grzech staje się dla nas niewolą J 8, 34 . Ks. Wyjścia przedstawia długą i żmudną drogę, jaką musi przebyć każdy człowiek aż do całkowitego wyzwolenia. Faraon jest w niej zobrazowany jako figura zła - diabła zniewalającego człowieka Wj 1, 8-16, a Jezus ukazuje się nam jako nowy Mojżesz - wyzwoliciel Łk 1, 78-79.




(podany werset najlepiej wkleić w pierwszym okienku od góry, na tej stronie: http://biblia.info.pl/template.php?tpl=index )



(modlitwa do Ducha Świętego)



1. Jakim okazał się Bóg w spotkaniu z Izraelem ?



Lb 14, 19-20
Joz 21, 43-45



2. Wzywanie pomocy

Co przeszkadza w udzieleniu pomocy ?
Wj 6,9
Wj 14,12



Co jest treścią krzyku uciśnionych ?
Ps 71, 1-5


Jakie wołanie kryje się za Bożą odpowiedzią ?
Iz 41, 10

Czy Bóg daje tylko to o co się prosi ?

_________________
W końcu, już po wszystkich, ukazał się także i mnie jako poronionemu płodowi. 1Kor15,8


Wt sie 29, 2017 10:56 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1678
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: KRĄG BIBLIJNY: II. Krzyk ludu i wybawienie przez Boga.
1. Jakim okazał się Bóg w spotkaniu z Izraelem ?

Lb 14, 19-20
Odpuść więc winy tego ludu według wielkości Twego miłosierdzia, tak jak znosiłeś ten lud od Egiptu aż dotąd». 20 I odpowiedział Pan: «Odpuszczam zgodnie z twoim słowem.
Joz 21, 43-45
43 Tak Pan dał Izraelitom cały kraj, który poprzysiągł dać ich przodkom. Objęli go oni w posiadanie i w nim zamieszkali. 44 Pan użyczył im pokoju dokoła, zupełnie jak poprzysiągł ich przodkom, a żaden z ich wrogów nie mógł się wobec nich ostać. Wszystkich ich wrogów dał Pan im w ręce. 45 Ze wszystkich dobrych obietnic, które Pan uczynił domowi Izraela, żadna nie zawiodła, lecz każda się spełniła.

Przepiekne są te fragmenty, pozwoliłam sobie jednak przeczytać je w wersji rozszerzonej. Bóg pomimo nieustannego uwłaczania, szemrania Izraela, jego tęsknoty za dawną niewolą, buntem na proroków, których On im postawił, odpuszcza wszystkie przewiny całego ludu na prośbę jednej osoby, Mojżesza, który pokornie się wstawiał za ludem, który planował go ukamienować. Oni chcieli Mojżesza zabić, a on się za nimi ujmuje. Bardzo mnie zachwyca postawa pokory, wiary i miłości Mojżesza do ludu, który prowadził, i myślę, że Stwórcę również ujęła za serce. To jest przepiękne. Myślę, że jest to postawa, którą powinniśmy chcieć naśladować, bo jest miła Bogu. Taki właśnie jest Bóg – wierny Swojemu Słowu pomimo naszej niewierności i to pod każdym względem, gdzie by nie spojrzeć. W wielu małżeństwach, przez łaskę sakramentu jest on Jedynym wiernym zawartemu przymierzu! Podobna sytuacja jest w Ewangelii, kiedy kumple przynoszą Panu Jezusowi paralityka, a ten na ich prośbę i wiarę, odpuszcza mu grzechy wszystkie, choć ich nie wyznawał! Wierzę, że to właśnie się dzieje na Mszy świętej, która ma wymiar wieczny, kiedy przynosimy na nią duchowo tych, którzy sami szemrają przeciwko Bogu, nie proszą o odpuszczenie grzechów lub umarli bez łaski uświęcającej.

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Wt sie 29, 2017 3:25 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 2870
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: KRĄG BIBLIJNY: II. Krzyk ludu i wybawienie przez Boga.
2. Wzywanie pomocy
Cytuj:
Co przeszkadza w udzieleniu pomocy ?

Wj 6,9
Mojżesz oznajmił te słowa Izraelitom, którzy nie chcieli ich słuchać z powodu udręki ducha i z powodu ciężkich robót.

Wj 14,12
Czyż nie mówiliśmy ci wyraźnie w Egipcie: Zostaw nas w spokoju, chcemy służyć Egipcjanom. Lepiej bowiem nam było służyć im, niż umierać na tej pustyni.

Niewolę znamy, jesteśmy z nią oswojeni, wiemy czego się spodziewać, więc wybieramy ją.
Obdarzeni możliwością wolności - gubimy się, a nie dowierzamy Bogu, że nas poprowadzi do lepszego świata. Można powiedzieć, że brak nam szerokich horyzontów.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Wt sie 29, 2017 8:34 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1678
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: KRĄG BIBLIJNY: II. Krzyk ludu i wybawienie przez Boga.
2. Wzywanie pomocy

Co przeszkadza w udzieleniu pomocy ?
Wj 6,9
Mojżesz oznajmił te słowa Izraelitom, którzy nie chcieli ich słuchać z powodu udręki ducha i z powodu ciężkich robót.
Wj 14,12
Pan będzie walczył za was, a wy będziecie spokojni».




Bóg chce pomóc człowiekowi. Człowiek tę pomoc odrzuca, poprzez upadek w grzech nieposłuszeństwa Bogu, bo doznaje pokusy bycia kreatorem swojego życia, której się poddaje. Bóg oferuje pomoc, mówiąc: Daję Ci Dekalog, stosuj się, a będziesz żył i dobrze funkcjonował i nic Ci się nie stanie, wypełni się w Tobie to co zamierzałem, Moje obietnice, będziesz rzeczywiście na mój obraz i podobieństwo, to spełni się w Tobie, zaufaj Mi i zdaj się na Mnie, a możesz być spokojny. A człowiek mówi: Co Ty bredzisz, ja wiem lepiej, co będzie dla mnie dobre. Ta historia którą mi proponujesz jest zła, nie ufam Ci i mam Ciebie już dość, nie wtrącaj się. Poradzę sobie sam, już wolę służyć bożkom (Egipcjanom), niż to co Ty mi proponujesz, czyli "umieranie na tej pustyni". Ja wiem lepiej niż Ty. Ty nie chcesz dla mnie dobrze i źle mnie prowadzisz. Widzisz jak mnie prowadzisz? I to ma być Twoja pomoc? mam już tego dość i inni również! Wypchaj się! Widoczne jest napięcie między Stwórcą a stworzeniem, kto jest panem, a kto sługą...kto wie lepiej.... Mało tego, człowiek jak widać potrafi nie zrażać się nawet swoimi osobistymi klęskami i niepowodzeniami, których doświadcza będąc architektem własnej historii ("udręka ducha i ciężkie roboty") i mimo tego, dalej na nowo i uparcie próbuje układać swoje życie według własnych tez i własnego scenariusza, zamiast zaufać Stwórcy (wciąż ta odwieczna podejrzliwość w stosunku do Boga). Najchętniej człowiek by powiedział Bogu: albo spełnisz mój projekt, bo ja tak chcę tworzyć moją historię, albo się na Ciebie obrażę. Tak często jest z nami. Nie pytają Izraelici, by zrozumieć: po co Panie Boże mi to dajesz i po co pozwalasz na to? W konsekwencji lud domagając się uwolnienia ale wg własnego scenariusza, odrzuca drogę Bożą. I jeszcze widać, że człowiek często zniechęca się, zatrzymuje się jakby w punktach chwilowych trudności ("udręka ducha i ciężkie roboty") i zamiast stawiać otwarte pytania Bogu, wejść z Nim w dialog (do namiotu spotkania, pewnie pomyśli Jozek) i próbować zrozumieć i zawierzyć, szemrze między sobą, przez co powiększa zwątpienie i wzrasta bunt. Nie odpowiada człowiekowi sposób, w jaki Bóg chce Go prowadzić. Człowiek najchętniej żądałby cudów. I znowuż teraz przypomina się, że w Ewangelii jest scena kuszenia Pana Jezusa, który tej pokusie, co Izraelici został poddany i On nam pokazuje jak z tą pokusą, którą doświadczamy na co dzień się zmierzyć. Mamy lepiej niż Izraelici! Zapadła mi bardzo do serca konferencja pewnego księdza, którą słyszałam, bardzo obrazowo to przedstawiająca. Pan Jezus był kuszony przez szatana, który wziął Go na narożnik świątyni i powiedział Mu tak: "Sprawa jest prosta. Po pierwsze jesteś Galilejczykiem, Twój akcent zdradza Cię skąd pochodzisz, nikt ich nie słucha, bo to naród grzeszników, a wręcz wymagają specjalnego oczyszczenia, a Ty z takiej krainy pochodzisz, więc kto będzie Cię słuchał, gdy będziesz chodził i głosił swoją naukę? Nie bądź głupi, ludzie są konkretni, nie ukryjesz swojej historii, bo nawet akcent Cię zdradzi. Druga rzecz: dzisiaj jest tyle różnego rodzajów nauczycieli, rabbich, kaznodziei, a Ty będziesz jednym z nich i to jeszcze takiego pośredniego sortu. Chciałbym Ci pomóc, będę Twoim przyjacielem, zrób pewną drogę na skróty. Bo ta historia, którą robi z Tobą Ojciec naprawdę jest zła! (analogia do kuszenia Izraelitów) Bo gdyby chciał rzeczywiście przekazać naukę Bożą, to byś się urodził w szacownej rodzinie faryzejskiej, w Jerozolimie, byś się uczył od najlepszych mistrzów i dzisiaj byłbyś wielkim mistrzem, rabbim, wszyscy kłanialiby się przed Tobą i mówili "Ten, jak co powie, to powie", a Ty? kim jesteś? Taki chłopek roztropek, gdzieś z Galilei, ale chciałbym Ci pomóc :cfaniak: , sam nie wiem dlaczego. Dlatego rzuć się z tego narożnika świątyni - jest napisane, że aniołowie będą Ci towarzyszyć i podtrzymają Cię. I wyobraź sobie: spadasz sobie z kilkudziesięciu metrów na dół, nie roztrzaskujesz się o te płyty na dole i wszyscy ludzie, którzy to widzą krzyczą CUD! i przybiegają do Ciebie i pytają jak to się stało, przecież to niemożliwe byś się nie porozbijał, a Ty wstałeś, otrzepałeś się i zaczynasz mówić, no jak to możliwe? I wszyscy otworzą ucho!!!, wszyscy będą Ciebie chcieli słuchać i dowiedzieć się, jak to się wydarzyło, wszyscy się do Ciebie zbiegną!! Będziesz miał od razu ogromne audytorium i nie będziesz się musiał męczyć, użerać się i chodzić od wioski do wioski z tymi przemądrzałymi faryzeuszami. Zrób cud, zmień tą historię, którą ułożył dla Ciebie Ojciec, bo wtenczas zasłonisz to swoje pochodzenie, to, że Twoja rodzina jest właśnie taka, że Twój Ojciec nie żyje, a Twoją Matką jest wdowa na pewno, czyli, że nie jednak było pełnego błogosławieństwa w Twoim domu, bo nie było zdrowia, nie było długiego życia...
Pan Jezus nie bawi się w ceregiele, tylko przecina tę pokusę Słowem Boga i mówi, że napisane jest także, że nie będziesz wystawiał na próbę Pana Boga Swego. Jakby mówił: ta historia, którą robi ze Mną Ojciec jest dobra, bo Ja i Ojciec jedno jesteśmy, Ojciec Mój nigdy mnie nie oszukał, nie okłamał, nie wprowadził w jakieś cierpienie, które byłoby bezsensem, byłoby tylko formą Jego widzimisię. Dlatego mam tę głęboką pewność, że Mój Ojciec robi dobrą historię. Pan Jezus nie szuka i nie próbuje ułatwić sobie działania wbrew Ojcu. Wierzy, że ta historia zbawienia, także z tą rzeczywistością krzyża jest dobra, w zbawieniu i wyprowadzeniu człowieka z jego prawdziwej niewoli. Ta pokusa właśnie przyszła do Izraelitów oraz do nas. Jak widać rozbija się to o nie akceptację Krzyża w życiu, a cierpienie i tak jest nieuniknione, cierpiąc jako niewolnik wręcz tragiczne, bo nie ma sensu. To moja osobista perspektywa i spojrzenie. Ja mogę pójść drogą Izraela, ale mogę też pójść drogą Pana Jezusa, o Niego oparta, co może spowodować, że wszelkie pokusy nie akceptacji mojej historii po prostu łamią się na mnie, ale dlatego, że jestem oparta na Nim. Nie oparta o swoją inteligencję, mądrość, zaradność, ale oparta o Niego. Nie bowiem z naszej ludzkiej mądrości i przenikliwości płynie moc, by rozbić działanie złego.

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Wt sie 29, 2017 9:25 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1678
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: KRĄG BIBLIJNY: II. Krzyk ludu i wybawienie przez Boga.
Co jest treścią krzyku uciśnionych ?
Ps 71, 1-5

1 W Tobie, Panie, moja ucieczka,
niech nie doznam wstydu na wieki;
2 wyrwij mnie i wyzwól w Twej sprawiedliwości2,
nakłoń ku mnie swe ucho i ocal mnie!
3 Bądź mi skałą schronienia
i zamkiem warownym, aby mnie ocalić,
boś Ty opoką moją i twierdzą.
4 Boże mój, wyrwij mnie z rąk niegodziwca,
od pięści złoczyńcy i ciemiężyciela.

5 Ty bowiem, mój Boże, jesteś moją nadzieją,
Panie, ufności moja od moich lat młodych!

Treścią krzyku uciśnionych jest pełne ufności, nadziei i zawierzenia wołanie człowieka o usłyszenie, uwolnienie i wyrwanie go z niewoli, o ocalenie i ochronę. Jest to modlitwa powierzenia się Stwórcy i złożenia swojego losu w Jego ręce, uznając, iż On jest jedynym zabezpieczeniem jego losu ("opoką i twierdzą", "skałą schronienia").

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Śr sie 30, 2017 3:12 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1678
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: KRĄG BIBLIJNY: II. Krzyk ludu i wybawienie przez Boga.
Jakie wołanie kryje się za Bożą odpowiedzią ?
Iz 41, 10

Nie lękaj się, bo Ja jestem z tobą;
nie trwóż się, bom Ja twoim Bogiem.
Umacniam cię, jeszcze i wspomagam,
podtrzymuję cię moją prawicą sprawiedliwą
.

Bóg odpowiada zapewnieniem Swojej obecności, pociechą, uspokaja, pokrzepia człowieka, wyjaśnia, że to, że człowiek przeżył te doświadczenia chwilowych trudności pochodzą od Jego umocnienia i zapewnia człowieka o dalszym stałym umocnieniu i o tym, że będzie człowieka wspomagał, podtrzymywał pośród trudności, krzyża, którego człowiek doświadcza i będzie doświadczał. Nie mami człowieka tym, że cierpienie zniknie.
W końcu zesłał Swojego Syna, który powiedział wprost:
"Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. 29 Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. 30 Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie»."

Bóg mówi, że cierpienie i krzyż są konieczne do zbawienia i zarówno w ST jak i w NT nie obiecuje nam zdjęcia z nas tych ciężarów, ale mówi, że nie sami ten krzyż niesiemy. Niesiony z Panem Jezusem jest słodkim ciężarem, warunek jest jeden: stać się Jego Uczniem, czyli słuchać tego, co mówi Mistrz (a przede wszystkim nawołuje do zachowywania przykazań, Dekalogu) i to wypełniać, czyli być posłusznym. Wtedy jarzmo niesione jest z Nim i jest słodkie.

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Śr sie 30, 2017 3:26 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1678
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: KRĄG BIBLIJNY: II. Krzyk ludu i wybawienie przez Boga.
Czy Bóg daje tylko to o co się prosi?

To zależy od tego o co się prosi.
Jak się prosi o wszystko co On może dać i chce dać, to jest pytanie czy może dać więcej niż się wtedy prosi. :D

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Śr sie 30, 2017 7:07 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3099
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: KRĄG BIBLIJNY: II. Krzyk ludu i wybawienie przez Boga.
Po pierwszym naszym kręgu, doszedłem do wniosku, że będzie lepiej jak swoją rolę ograniczę, abym swoim zaangażowaniem, lub nadgorliwoscią nie przysłonił lub odebrał wam tego, co w kręgu najważniejsze.

PeterW napisał(a):
Niewolę znamy, jesteśmy z nią oswojeni, wiemy czego się spodziewać, więc wybieramy ją.
Obdarzeni możliwością wolności - gubimy się, a nie dowierzamy Bogu, że nas poprowadzi do lepszego świata. Można powiedzieć, że brak nam szerokich horyzontów.


Słyszałem kiedyś w RM kobietę, która zrezygnowała z dobrze płatnej pracy i zaangażowała się w jakieś misyjne dzieło. Mówiła że jest szczęśliwa, a Bóg troszczy sie o wszystkie jej potrzeby. :) Tak mi przyszło do głowy.

Metanoja napisał(a):
i zamiast stawiać otwarte pytania Bogu, wejść z Nim w dialog (do namiotu spotkania, pewnie pomyśli Jozek) i próbować zrozumieć i zawierzyć


;) Jeszcze o tym będzie. Tam gdzie wam wcześniej pisałem ( do rozważenia podczas modlitwy osobistej), ja mam napisane (podczas namiotu spotkania). "Namiot spotkania" jest wymogiem codziennej reguły życia.

Co do reszty, to bez zmian. Nadal bardzo mądrze piszesz ;)

_________________
W końcu, już po wszystkich, ukazał się także i mnie jako poronionemu płodowi. 1Kor15,8


Śr sie 30, 2017 9:04 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3099
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: KRĄG BIBLIJNY: II. Krzyk ludu i wybawienie przez Boga.
3. Bóg Wybawiciel


Exodus I

Wj 2, 23-25
Wj 3, 7-10


Jakie przymioty Boga odkrywamy w tym wydarzeniu ?




Exodus II

Lm 5, 1-5
Jr 30, 3-5
Ez 1, 1-3


Jakie są etapy wyzwalania Izraela ?

W jaki sposób dokonuje się moje wyzwolenie ?




Exodus III


Iz 59, 8-12
Mt 1, 20-21



Jaka była droga narodu Izraelskiego do wolności ?

Jakie są drogi naszego narodu do wolności ?

_________________
W końcu, już po wszystkich, ukazał się także i mnie jako poronionemu płodowi. 1Kor15,8


Śr sie 30, 2017 9:22 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2320
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: KRĄG BIBLIJNY: II. Krzyk ludu i wybawienie przez Boga.
1. Jakim okazał się Bóg w spotkaniu z Izraelem ?

Lb 14, 19-20
Joz 21, 43-45

Oczywiście miłosiernym i wiernym swoim obietnicom. Ale! Ale z punktu widzenia współczesnego człowieka, rozdziały Lb 14 i Joz 21 są dość trudne do zrozumienia. Cóż patrząc z perspektywy obrazu Boga jako nieskończonego dobra, które nie ma żadnej negatywnej/przeciwstawnej strony, to te rozdziały należałoby rozpatrywać, mając wciąż z tył głowy, że to początek historii zbawienia, lub zakładać względną realność naszej rzeczywistości* (co może być równie praktyczne, pomocne, co wprawiające w konfuzję). Kilka argumentów. Izraelici mieli serdecznie dość niewoli w Egipcie, ale w sytuacji gdy wolność nie spełniała ich wyobrażeń, wówczas dawna niewola nabrała wartości stanu pożądanego. Dalej, w sytuacji względnego powodzenia (które dla Boga było zniewoleniem), doznali niepowodzenia (poprzez wycofanie Bożego wsparcia), przy czym doznanie niepowodzenia było początkiem ich przyszłego powodzenia. Hm.. cierpienie cechuje się pewną względnością, w sensie, że może zawierać pierwiastek przyszłego dobrostanu, ale i dobrostan jest wartością w odniesieniu do cierpienia, czy niepowodzenia.

* I/lub opisanych historii


2. Wzywanie pomocy

Co przeszkadza w udzieleniu pomocy ?
Wj 6,9
Wj 14,12

Pragnienie? Oczekiwania? Wyobrażenia? My sami? Nasza natura? No to jest "potężne" pytanie. Chociaż skoro dotyczy rzeczywistości nie do końca realnej... :wink:


Co jest treścią krzyku uciśnionych ?
Ps 71, 1-5

Pragnienie, dość wąsko pojmowanego, szczęścia własnego? Nie, potrzeba oparcia o Boga, który ma tylko jedną, dobrą, stronę, o "nadrzeczywistość" zupełnie różną od ziemskiej niestałości i niepewności w kwestii rzeczywistej wartości.

Iz 41, 10
Czy Bóg daje tylko to o co się prosi ?
Upss.. Zależy nam na powodzeniu w tym świecie, gdzie mól i rdza do spółki ze złodziejami i tak je zniszczą. Więc musi być, że tak, Bóg daje dobrostan w szerszym, duchowym wymiarze.


Cz sie 31, 2017 11:13 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1678
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: KRĄG BIBLIJNY: II. Krzyk ludu i wybawienie przez Boga.
3. Bóg Wybawiciel


Exodus I

Wj 2, 23-25
Wj 3, 7-10

3 W tym długim czasie umarł król egipski; Izraelici narzekali na swoją ciężką pracę i jęczeli, a narzekanie na ciężką pracę dochodziło do Boga. 24 I wysłuchał Bóg ich jęku, pamiętał bowiem o swoim przymierzu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem. 25 Wejrzał Bóg na Izraelitów i zrozumiał ich.

Pan mówił: «Dosyć napatrzyłem się na udrękę ludu mego w Egipcie i nasłuchałem się narzekań jego na ciemięzców, znam więc jego uciemiężenie. 8 Zstąpiłem, aby go wyrwać z ręki Egiptu i wyprowadzić z tej ziemi do ziemi żyznej i przestronnej, do ziemi, która opływa w mleko i miód*, na miejsce Kananejczyka*, Chetyty, Amoryty, Peryzzyty, Chiwwity i Jebusyty. 9 Teraz oto doszło wołanie Izraelitów do Mnie, bo też naocznie przekonałem się o cierpieniach, jakie im zadają Egipcjanie. 10 Idź przeto teraz, oto posyłam cię do faraona, i wyprowadź mój lud, Izraelitów, z Egiptu».

Jakie przymioty Boga odkrywamy w tym wydarzeniu ?

Mi mówią o tym głównie czasowniki, których jest tak wiele i które mówią o zachowaniu Stwórcy. Pozwolę je sobie wypisać, bo jest ich aż tyle w tak krótkich fragmentach!

Wysłuchał (narzekania, które dochodziło do Niego)
Pamiętał (o przymierzu)
Wejrzał
Zrozumiał
Mówił
Napatrzyłem się
Nasłuchałem się
Znam
Zstąpiłem
Wyrwać
Wyprowadzić
Przekonałem się
Posyłam

Bóg w działaniu. Bóg słuchający, współczujący, bliski, obecny, ratujący, wychodzący z pomocą i chcący pomóc, litościwy, miłosierny, mówiący do ludu, wysyłający im pomoc, wierny, dialogujący, odpowiadający, nie ignorujący, uważny, dotrzymujący obietnicy, współcierpiący, empatyczny, podążający za uczuciami i potrzebami ludu, zainteresowany tym, co się dzieje z człowiekiem, nie osądzający, nie diagnozujący czy krytykujący zachowanie czy narzekanie ludu.

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Pt wrz 01, 2017 12:55 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1678
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: KRĄG BIBLIJNY: II. Krzyk ludu i wybawienie przez Boga.
Exodus II

Lm 5, 1-5
1 Wspomnij, Panie, na to, co nas spotkało,
spojrzyj i przypatrz się naszej hańbie.
2 Dziedziczny nasz dział przypadł obcym,
cudzoziemcom - nasze domostwa.
3 Sieroty, nie mamy już ojca,
a matki nasze jak wdowy.
4 Własną wodę za srebro pijemy,
za własne drzewo płacimy1.
5 Pędzą nas z jarzmem na szyi,
ustajemy, a nie ma wytchnienia.

Jr 30, 3-5
3 Bo oto nadchodzą dni - wyrocznia Pana - w których odmienię los mojego narodu, Izraela i Judy - mówi Pan. Przyprowadzę ich znów do ziemi, jaką dałem ich przodkom, i wezmą ją w posiadanie».
4 Następujące słowa wypowiedział Pan do Izraela i do Judy:
5 To mówi Pan:
«Usłyszeliśmy krzyk bolesny
trwogi, a nie pokoju1.

Ez 1, 1-3

Działo się to roku trzydziestego, dnia piątego czwartego miesiąca, gdy się znajdowałem wśród zesłańców nad rzeką Kebar. Otworzyły się niebiosa i doświadczyłem widzenia Bożego. 2 Piątego dnia miesiąca - rok to był piąty od uprowadzenia do niewoli króla Jojakina - 3 Pan skierował słowo do kapłana Ezechiela, syna Buziego, w ziemi Chaldejczyków nad rzeką Kebar; była tam nad nim ręka Pańska1.

Jakie są etapy wyzwalania Izraela ?

Izrael doświadcza ucisku i cierpienia. W efekcie tego zwraca się, skarży się, a właściwie krzyczy do Boga, by wejrzał na ich niewolę. Co znamiennie i na co zwróciłam uwagę nadal nie brak im Boga, nie widzą potrzeby nawrócenia, skarżą się na doczesne utrapienia i ucisk i takiego wyzwolenia oczekują. Bóg słyszy krzyk tej trwogi i zapowiada odmianę losu i pomoc w powrocie do tego, co On obiecał, a zostało zaprzepaszczone. Wysyła w tym celu proroka kolejnego i namaszcza go w tym celu (dalsza lektura Księgi Ezechela), aby odpowiedzieć na wołanie opornego ludu i by po raz kolejny ludzie otworzyli się na Boże Słowo. Ma im przepowiadać Słowo Boże. Głównie po to, by stanęli w prawdzie i się nawrócili, bo jeszcze nie stanęli, tylko jęczą. Nie widzą istoty swoich problemów i nie są w stanie wyciągnąć dobrych wniosków. Nie widzą swej sytuacji tak, jak Bóg ją widzi.

W jaki sposób dokonuje się moje wyzwolenie ?
Jeśli mam napisać o swoich pozytywnych doświadczeniach, to najbardziej do procesu wyzwolenia służy mi modlitwa, którą ukochałam „Panie ukaż mi grzechy, które są zakryte przede mną i daj mi łaskę skruchy”. Niezwykle ułatwiającym ten cały proces jest codzienne czytanie Słowa Bożego. Wtedy najbardziej dostrzegam swoją marność i nędzę, bez tego jestem ślepa. Poprzez Słowo Boże można powiedzieć dochodzi do stanięcia w prawdzie i przyjęcia jej i dodatkowo uruchamia moje serce do prośby do Boga, by Bóg mnie tak ukształtował, by Słowo Boże się we mnie wypełniło. Generalnie jest to ślimacze tempo: często dwa kroki do tyłu, jeden do przodu.
Czyli wyzwolenie to nawrócenie.

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Pt wrz 01, 2017 1:32 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2320
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: KRĄG BIBLIJNY: II. Krzyk ludu i wybawienie przez Boga.
Jozek napisał(a):
2. Wzywanie pomocy

Co przeszkadza w udzieleniu pomocy ?
Wj 6,9
Wj 14,12



Co jest treścią krzyku uciśnionych ?
Ps 71, 1-5


Jakie wołanie kryje się za Bożą odpowiedzią ?
Iz 41, 10

Czy Bóg daje tylko to o co się prosi ?


Wracam jeszcze do pierwszego postu.

Przeszkodą udzielenia nam pomocy przez Boga jesteśmy my sami. Jakkolwiek dziwnie by to nie zabrzmiało, to nie ma innej opcji. Oczywiście my zależymy od różnych okoliczności, uwarunkowań, ale ostatecznie rdzeniem każdej odpowiedzi na pytanie o przeszkodę, będzie odpowiedź ja/my, + dodatki wyjaśniające nasze "ja"*.

Treścią krzyku uciśnionych jest odwołanie się do Boga, wołanie o ratunek, pomoc.

Z Bożej odpowiedzi można wywnioskować, że to Bóg pierwszy "szuka" człowieka, kieruje się dobrą wolą, Bogu pierwszemu zależy. Taka refleksja, sama w sobie, wiele może zmienić w percepcji życia.

Przy czym Bóg ukierunkowuje swoją wolę na dobrostan duchowy człowieka, będący dobrem pierwotnym. Człowiek pragnie powodzenia w świecie zmysłów i własnej przestrzeni psychologicznej. Zakładam, że jest to jak najbardziej możliwe poprzez zaistnienie pewnej hierarchii. Umocowanie w pierwotnym, wpływa na wtórne, choćby poprzez modyfikację percepcji, spostrzegania rzeczy takimi jakie są, przede wszystkim w kwestii ich wartości. Ale to nie jedyna opcja i tutaj jest miejsce na "dramat człowieka", Boga to nie wiem.

----------------------------------------------------------------
* W formie swobodnej dygresji. Tak ja my sami możemy być przeszkodą w udzieleniu nam pomocy, tak też możemy być pomocą. Przy czym trzeba by spróbować jakoś ten paradoks wyjaśnić. Może przez kolejny paradoks? :D Nie jesteśmy ani przeszkodą, ani pomocą! Nie, nie, nie będę odwoływał się do powierzchniowo rozumianego buddyzmu*. Przeszkodą jest nasze "ja", wynikające z uwarunkowań biologicznych, psychologicznych, społecznych, przestrzennych (w sensie daty i miejsca naszego życia), antropologicznych (stan po upadku). Nasza ograniczona percepcja, przefiltrowana przez nasze (tutaj na szczęście, podlegające potencjalnie zmianom) "ja", i przewartościowująca pewne rzeczy, oraz niedowartościowująca, lub nie dostrzegająca, innych rzeczy. Nasze pragnienia, pożądanie, przywiązanie, wola, instynkt przetrwania, pragnienie, szerzej lub bardziej wąsko rozumianego, szczęścia, cokolwiek. Z drugiej strony wszytko to poddane poznaniu, zrozumieniu, przez subtelną część "ja" kierującego się dobrą wolą, wiarą w rzeczywistość nie posiadającą negatywnej strony, pierwotnie dobrą, otwartością na tą rzeczywistość, gotowością do poddania się jej, zawierzeniem, podjęciem ryzyka, gotowością do pójścia w nieznane, itp., może prowadzić do lepszego zrozumienia (prawdziwej) wartości rożnych składowych życia, i dzięki temu, być bardzo pomocne w przyjęciu ofiarowywanej nam stale pomocy. Tak więc my sami jednak nie jesteśmy ani przeszkodą, ani pomocą. Potrzebna jest nasza postawa (dobra wola, wiara w pierwotna rzeczywistość nie mającą negatywnej strony, w dobrego Boga, zawierzenie, doświadczenie) prowadzące do zapośredniczenia siebie o Boga.


*No to może do istoty buddyzmu? :D


N wrz 03, 2017 3:38 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1678
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: KRĄG BIBLIJNY: II. Krzyk ludu i wybawienie przez Boga.
Exodus III

Iz 59, 8-12

8 Nie znają drogi pokoju,
prawości nie ma w ich postępowaniu.
Uczynili krętymi dla siebie własne swoje ścieżki,
kto nimi chodzi, nie zazna spokoju.
9 Dlatego prawo jest od nas dalekie
i sprawiedliwość do nas nie dociera.
Oczekiwaliśmy światła, a oto ciemność,
jasnych promieni, a kroczymy w mrokach.
10 Jak niewidomi macamy ścianę
i jakby bez oczu idziemy po omacku.
Potykamy się w samo południe jak w nocy,
w pełni sił jesteśmy jakby umarli.
11 My wszyscy ryczymy jak niedźwiedzie
i jak gołębie ciągle jęczymy.
Spodziewaliśmy się prawa, ale go nie ma,
i wybawienia, ale dalekie jest od nas.
12 Bo rozmnożyły się występki nasze przed Tobą
i grzechy nasze przeciwko nam świadczą.
Tak, jesteśmy świadomi naszych występków
i uznajemy nasze nieprawości:



Mt 1, 20-21

Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło.
21 Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów».

Jaka była droga narodu Izraelskiego do wolności ?

Streścić to można w jednym zdaniu, które było mottem św. Jana Pawła II: "Prawda was wyzwoli". Czyli wniosek: warunkiem koniecznym jest stanięcie w prawdzie, uznanie swojej grzeszności i oddanie jej Panu Jezusowi, którego Bóg Ojciec zesłał aby zbawił lud od jego grzechów i przyjęcie Pana Jezusa jako Zbawiciela, czyli generalnie uznanie bez szemrań i powątpiewań, lecz z zaufaniem planu Boga na zbawienie człowieka.
Naród izraelski nie wykorzystał tej łaski, odrzucił ją. Łaska przypadła poganom, między innymi także nam.

Jakie są drogi naszego narodu do wolności ?

Dokładnie taki sam plan jest dla naszego narodu i dla każdego pojedynczego człowieka, jeśli oczywiście akurat Bożym upodobaniem jest zaprosić go do Kościoła. Uwierzyć Słowo Boga i zawierzyć Mu. Przyjąć Pana Jezusa jako zbawiciela, stanąć w prawdzie i uznać swoje grzechy i oddać Mu je dziękując że umarł za nas i nas zbawił, dał nam nowe życie i to nowe życie podjąć we współpracy z Nim. Te dwa zaproponowane czytania mocniej wybrzmiewają w jednym, a mianowicie w Ewangelii Janowej kiedy Pan Jezus spotyka się z Samarytanką przy studni: stanęła w prawdzie o swojej grzeszności (warunek konieczny, aby się spotkać z Bogiem i się z Nim nie rozminąć) i uznała w Panu Jezusie swojego Zbawiciela (potrzebowała Go, gdyż zobaczywszy swoją grzeszność dostrzegła także potrzebę bycia zbawionym przez Niego i przyjęcia Jego daru). Ci, którzy nie stają w prawdzie o swojej grzeszności tym zbawieniem gardzą i go nie potrzebują, bo od czego niby ma On wówczas ich zbawić?

Jeśli chodzi o ów naród, to niestety ale moje patrzenie jest bardziej jednostkowe, nie posiadam myślenia narodowego, nie czuję się w tym. Nie potrafię się zidentyfikować i złączyć z wszelkimi narodowymi akcjami, nawet jeśli są szlachetne, no nic na to nie poradzę, tak mam.
Być może Bóg ma plan na nasz naród, skoro w Dzienniczku św. siostry Faustyny jest napisane, że z Polski wyjdzie owa "iskra", nie zgłębiam się w to, gdyż dla mnie zbawienie także jest jednostkowe i każdy człowiek sam się osobiście w swojej wolności za czymś opowiada i wybiera co chce w wolności - może Pana Jezusa przyjąć a może nim wzgardzić, nigdy nie pozostanie jednak w postawie obojętnej Jego nauki, jeśli ją usłyszy. Tak jak mówiłam kiepska jestem jeśli chodzi o myślenie "narodowe", bardziej zwykle patrzę na człowieka i jego osobistą historię. I bardziej bliska mojemu sercu jest myśl, że jest w naszym kraju wiele takich osób, które żyją święcie, wstawiają się za innymi i Bóg przez wzgląd na ich pokorę i miłość do bliźnich (taką jaką miał np. Mojżesz) odpuszcza grzechy tym za którymi oni się wstawiają, gdyż "wielką moc na wytrwała modlitwa sprawiedliwego". O przynoszeniu "paralityków" do Pana Jezusa, którym On odpuszcza ich grzechy (bez wyznawania) już wspominałam kilka postów wcześniej i dalej podtrzymuję i praktykuję - oto moje myślenie bardziej globalne w tym obszarze i większe mi póki co wystarczające.

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Pn wrz 04, 2017 12:18 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1678
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: KRĄG BIBLIJNY: II. Krzyk ludu i wybawienie przez Boga.
Dopisek do wczoraj odnośnie dwóch ostatnich pytań. W nocy zwykle mi się mi się inaczej poukłada w głowie i w sercu.
Podobieństwa i różnice naszego narodu, a narodu Izraela:
Pan Jezus przez swoją mękę i zmartwychwstanie złamał nasze niewolę i dając nam Swojego Ducha uzdalnia każdego z nas do tego, abyś odnosili takie samo zwycięstwo nad wszystkimi pokusami, jak On odnosił, które tak naprawdę chcą nas oderwać od życia wiecznego.
Jesteśmy w o niebo lepszej sytuacji od Izraela, który był wystawiany na próbę ale mimo tego że wiedział że Pan Bóg jest i doświadczał Jego mocy, nie miał tej pewności zmartwychwstania, którą my mamy.

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Pn wrz 04, 2017 6:40 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL