Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt wrz 22, 2017 2:43 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 11 ] 
 Pomoc, diagnoza? 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Cz sie 31, 2017 12:55 am
Posty: 3
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Pomoc, diagnoza?
Jestem zdesperowana. Nie wiem gdzie szukać pomocy. To forum wydało mi się najbardziej logiczne ze wszystkich.
Zmieniłam się. 4 lata temu należałam do katolickiej wspólnoty, nie chcę wymieniać jej nazwy. Odeszłam stamtąd, przestałam wierzyć w Boga. I od tamtej pory omijałam kościół jak tylko mogłam.
W kwietniu zostałam zmuszona, aby tam pójść. I od tego czasu moje życie to balansowanie na granicy szaleństwa. Nie wiem ile z tego to objawy jakiejś psychozy, a ile to rzeczywisty problem.
Podczas kwietniowej mszy przez całą godzinę w mojej głowie pojawiały się takie myśli, których wstydzę się do tej pory. Łącznie z tym, co zrobiłabym któremu księdzu. Tak, bardzo erotycznie. Od tamtej pory starałam się również unikać wszelkich symboli religijnych. Nie, żeby mnie od nich odrzucało, po prostu drażni mnie ich obecność, przeszkadza.
W czerwcu (tak, po raz kolejy zostałam zaciągnięta do kościoła) podczas wystawienia monstrancji, myślałam, że umrę. Kiedy ksiądz zbliżył się z tym do mnie, miałam problemy ze wzrokiem, oddychaniem, czułam się fatalnie. Kiedy monstrancja wróciła na ołtarz, wszystko minęło.
Na tej samej mszy, podczas modlitwy Ojcze Nasz, powtórzyła się ta sama sytuacja. Było do tego stopnia źle, że gdyby znajoma, która zaciągnęła mnie do kościoła, musiała pomóc mi wyjść, bo bliska byłam utraty przytomności. Od tego momentu zmieniłam się. Jestem agresywna, wściekam się o byle co, bardzo łatwo doprowadzić mnie do furii.
Polecono mi modlitwę do Michała Archanioła. Niestety, nie mogę jej przeczytać, gdyż podczas każdej próby litery rozjeżdżają mi się, ciemnieje mi przed oczami i mam uderzenia gorąca.
To forum wydało mi się ostatnią deską ratunku. Potrzebuję wyjaśnienia, inaczej oszaleję.


Cz sie 31, 2017 1:07 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 12513
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pomoc, diagnoza?
Proponuję, abyś poszła i szczerze porozmawiała o tym z księdzem.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."

Mój blog: www.yarpen-zirgin.pl


Cz sie 31, 2017 8:49 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 16, 2015 4:02 pm
Posty: 2274
Lokalizacja: Kaszuby
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pomoc, diagnoza?
Autopszyn, koniecznie skontaktuj się z proboszczem w Twojej parafii.
Jeżeli nie masz zdiagnozowanych zaburzeń psychicznych, a w Twojej najbliższej rodzinie także nikt nie choruje, to jest wysokie prawdopodobieństwo, że należy spotkać się z egzorcystą


Cz sie 31, 2017 10:53 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Cz sie 31, 2017 12:55 am
Posty: 3
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pomoc, diagnoza?
Jaśminowa napisał(a):
Autopszyn, koniecznie skontaktuj się z proboszczem w Twojej parafii.
Jeżeli nie masz zdiagnozowanych zaburzeń psychicznych, a w Twojej najbliższej rodzinie także nikt nie choruje, to jest wysokie prawdopodobieństwo, że należy spotkać się z egzorcystą

Nie niczego takiego nie mam zdiagnozowanego, w rodzinie również wszystko w porządku pod tym względem. Nie wiem czy dam radę z kimkolwiek o tym porozmawiać na żywo, źle się czuję pisząc o tym, a rozmowa w cztery oczy?


Cz sie 31, 2017 11:29 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 190
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pomoc, diagnoza?
Korespondencyjnie tego nie załatwisz, nie da się tak definitywnie pomóc, mimo najlepszych chęci. Zdaję sobie sprawę z trudu kontaktu. Ale możesz zacząc od rozmowy telefonicznej, wejdź na stronę : http://www.pogotowieduchowe.pl/ , wyszukaj zielone światełko, pogadaj z dowolnym księdzem, choćby z drugiego końca Polski. Potem pewnie przyjdzie czas na kontakty w cztery oczy, najpierw jednak zdobędziesz pewne wskazówki.
Odwagi.


Cz sie 31, 2017 12:01 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Śr lip 19, 2017 2:22 pm
Posty: 103
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pomoc, diagnoza?
Nie rozumiecie, że jak ma coś w sobie, to to jej przeszkodzi? Niech ktoś jej pomoże i sam skontaktuje z księdzem... Tylko skąd ty Jesteś? Jak można się z Tobą spotkać?


Cz sie 31, 2017 2:37 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 190
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pomoc, diagnoza?
Rozumiemy i nie uważamy się za tych, co zjedli wszystkie rozumy.
I nie widzę powodu do tego, żeby siać panikę, pokazywać beznadzieję, wrózyć z fusów niepowodzenia. Nie wiemy, w czym rzecz. Kobieta miała siłę napisać, doceniam tę odwagę, to może i zadzwoni. Daje trop, podpowiedź. Strasząc, że i tak się nie uda, przekreślając lub podważając szanse, robisz, Zyl, bardzo, ale to bardzo złą robotę. Nie pomagasz. Nakręcasz. To jest złe działanie, nie mam wątpliwości! Bez dyskusji.
Niestety internet ma to do siebie, ze szansa na bezpośredni kontakt jest niewielka, dlatego lepiej podsuwać coś budujacego, realnego niż pokrzykiwać - i tak się nie uda, i tak coś przeszkodzi, jeśli...

Autopszyn, szukaj pomocy w kontakcie z duchownym. Skoro nie masz na razie odwagi bezpośrednio, to telefon jest metodą. Będziesz tam anonimową rozmówczynią. Masz szanse uzyskać wskazówki, co robić. A może i zdobędziesz przekonanie co do szukania wsparcia w bezpośrednim spotkaniu. Z kims profesjonalnym (ksiądz, psycholog). Nie z amatorami na forach.

Fora mają tę wadę, że różni ludzie piszą różne nieodpowiedzialne rzeczy. A przynajmniej trudne do weryfikacji. Niekeidy w świetnych intencjach. Chowają się jednak w anonimowości. Księża z pomocy, którą zalinkowałam, nie są anonimowi. Mają nazwiska, adresy, gdyby robili cos złego, można się poskarżyć, dochodzić swego, zasygnalizować przełożonym itp.
[Na ewentualnie szkodliwych użytkowników forum skarżyć się też można, owszem, ale cóż, niewiele to daje. Wyjdą z jednego forum i pograndzą na innym, szkodząc dalej ...]


Cz sie 31, 2017 3:11 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Śr lip 19, 2017 2:22 pm
Posty: 103
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pomoc, diagnoza?
Biję się w pierś... Jednak dziewczyna pisała, że z księżmi to nie bardzo nie?


Cz sie 31, 2017 5:11 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Cz sie 31, 2017 12:55 am
Posty: 3
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pomoc, diagnoza?
Nadal się z tym męczę. Byłam ostatnio na pogrzebie, nie mogłam się wywinąć z obecności w kościele.
Myśli w głowie były jeszcze bardziej natrętne, jeszcze gorsze niż ostatnio. Wchodząc do kościoła, nie dotknęłam wody święconej, nie wiem dlaczego. Chciałam, ale w ostatniej chwili powstrzymałam dłoń.
Liczę, że to minie. Rozmowy z księdzem boję się chyba najbardziej z tego wszystkiego. Już raz byłam bliska zadzwonienia na pogotowie duchowe, podane w którymś poście, ale w ostatniej chwili zrezygnowałam.
Nie mam tu nawet osoby, z którą mogłabym porozmawiać na żywo.
Może samo przejdzie.
Mam nadzieję.


Wt wrz 12, 2017 12:05 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Śr lip 19, 2017 2:22 pm
Posty: 103
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pomoc, diagnoza?
A skąd jesteś? Może uda się umówić z kimś? Auto nie rozum - prawie każdy je ma. odrobina chęci i można porozmawiać.


Wt wrz 12, 2017 8:08 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr lis 18, 2015 10:14 pm
Posty: 978
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Pomoc, diagnoza?
Ewidentnie diabeł ci przeszkadza. Zignoruj go i proś Pana Jezusa o pomoc. Wołaj ciągle: "Panie Jezu Chryste, Synu Boży, zmiłuj się nade mną!".

Co się stało, że przestałaś wierzyć?


Wt wrz 12, 2017 8:53 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 11 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL