Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz lis 15, 2018 7:30 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 64 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 Sens ludkiego cierpienia w naszym życiu -co mówi o tym Bóg ? 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 2308
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sens ludkiego cierpienia w naszym życiu -co mówi o tym B
Przeczytałem kiedyś książkę rabina Kushnera "Kiedy złe rzeczy zdarzają się dobrym ludziom" (When Bad Things Happen to Good People). Autor starał się wytłumaczyć ludziom i zdaje się przede wszystkim sobie (bo przydarzyło mu się dziecko chore na progerię) skąd cierpienie u dobrych ludzi, skoro Bog jest dobry?

Szedł przez księgę Hioba i przeplatał ją swoimi przemyśleniemi. Jego konkluzją było to, że Bóg jest dobry i chce być dobry, ale nie wszystko może. Ten żyd, by wogóle jakoś ugryźć temat cierpienia niewinnych ludzi a równocześnie uratować wizję dobrego Boga - musiał Go obedrzeć nieco z mocy. Wspomniał coś zdawkowo o chrześcijańskim Jezusie, ale ogólnie unikał chrześcijańskich treści. Po przeczytaniu tej książeczki uświadomiłem sobie, że judaizm rabiniczny to jest jak jakaś niedokończona książka. Nie uznając Jezusa Chrystusa za Boga żydzi celowo uciekają od historii krzyża, która niesie niesamowicie dużo treści, a która to sugeruje, że niezasłużone cierpienie jest wpisane w ten świat i ma jakiś cel (i to jest ten sposób na pogodzenie idei dobrego Boga i istnienia bólu), ale tego metafizycznego celu cierpienia nie jesteśmy w stanie dokładnie zrozumieć.

Dlatego uważam, że szkoda marnować czas na czytanie żydów w celach religijnych i filozoficznych, bo to uwstecznia katolika.

Później przeczytałem gdzieś u Clive S. Lewisa sprecyzowanie pytania o sens cierpienia, a mianowicie: Dlaczego tylko NIEKTÓRZY dobrzy ludzie niewinnie cierpią? :?


So wrz 16, 2017 5:50 am
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sens ludkiego cierpienia w naszym życiu -co mówi o tym B
equuleuss napisał(a):
sapper napisał(a):

Dokladnie tak samo mzna powiedziec ze stolarze maja gorzej od murarzy, murarze gorzej od malarzy, malarze gorzej od hydraulikow, a hydraulicy gorzej od stolarzy. :-)


Nie, nie tak samo, to nie jest tym samym. Nie jesteś kobietą i nie doświadczasz tego czym jest życie jako kobieta, w tej płci. Poza tym, malarz, hydraulik to jest zawód, coś co wybierasz i możesz zmienić jeśli ci się nie podoba, płci nie wybierasz i nie zmienisz.

Cytuj:
Jak jestes glodna i masz tylko bulke to jej nie zjesz, bo masz chec na kotleta?


Znów nietrafione porówanie. Płeć nie jest wyborem, a istnieje pewna niesprawiedliwość i nierówność pod tym względem, co tym bardziej wydaje się być niesprawiedliwe ponieważ przyjście na ten świat w określonej płci nie jest tym co sobie wybieramy. Dlaczego zatem mam doświadczać życia w gorszej płci skoro tego nie wybrałam dla siebie, życie kobiety jest trudniejsze niż życie mężczyzny. Tutaj jest to poczucie niesprawiedliwości z tym związanej. Ponieważ nie ma równości w zakresie płci.

Natalia22 napisał(a):
Oczywiście są pozytywne przejawy moich doświadczeń ,przede wszystkim doświadczenie Bożej obecność ,chęć bliskiej relacji z Nim ,mam poczucie że On bierze wszystko w swoje dłonie i ze zła które doświadczałam w życiu tworzy samo dobro dające niesamowite owoce ,mam świadomość tego jak mnie ukształtował i gdyby nie to wszystko to ja nigdy bym Go nie spotkała..ani nie zwróciła się w Jego stronę


To jest właśnie to o czym również piszę iż Bóg jest w stanie wyprowadzić dobro nawet ze złych sytuacji.


A czy takze kwestionujesz to ze urodzilas sie jako czlowiek, a nie np. ptak?
Urodzilas sie i masz takie cialo i sie nim ciesz ze w ogole je masz i wykozystaj je w dobrych celach.
Aniolowie nie maja zadnego i jest im dobrze, a te upadle nam zazdroszcza ze mamy cialo, a ty wybrzydzasz ze takie ci nie odpowiada.


So wrz 16, 2017 12:19 pm
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1171
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sens ludkiego cierpienia w naszym życiu -co mówi o tym B
sapper napisał(a):
A czy takze kwestionujesz to ze urodzilas sie jako czlowiek, a nie np. ptak?


A czy jesteś w stanie zrozumieć inną osobę i chociaż postarać się?

Cytuj:
Urodzilas sie i masz takie cialo i sie nim ciesz ze w ogole je masz i wykozystaj je w dobrych celach.


Nie, nie potrafię cieszyć się tym. I nie zaprogramuję siebie inaczej bowiem to nie działa. I nie, nie wykorzystam tego ciała w celu rodzenia dzieci. Nie chcę mieć dzieci jako kobieta.

Cytuj:
Aniolowie nie maja zadnego i jest im dobrze, a te upadle nam zazdroszcza ze mamy cialo, a ty wybrzydzasz ze takie ci nie odpowiada.


Bowiem bez ciała jest lepiej. Nie doświadcza się cierpienia i śmierci które płynie z posiadania materialnego ciała i nie doświadcza się niesprawiedliwości jaka płynie z nierówności na tym świecie, także z nierówności płci. I moje refleksje nie są wybrzydzaniem. Nie żyjesz jako kobieta i nie wiesz jak to jest. I ma prawo mi nie odpowiadać bowiem nie wybrałam tej płci. Jakkolwiek to brzmi, nie jest to bunt, raczej cierpienie.


So wrz 16, 2017 2:23 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 1591
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sens ludkiego cierpienia w naszym życiu -co mówi o tym B
Natalia22 napisał(a):
Najlepiej by było gdyby w świecie tliła się jakaś sprawiedliwość .

Dla mnie Twoje i equuleuss wypowiedzi sa zupelnie niezrozumiale. Nie widze sensu z mieszaniem sprawiedliwosci i wyboru. Rozumiem, ze jezeli ktos urodzil sie kobieta, urodzil sie z zielonymi oczami, mial wybitny talent do koszykowki i brak talentu do matematyki lub czynniki wrodzone majace wplyw na sklonnosci do zapalenia zatok to jest niesprawiedliwe bo nie mial wyboru -
dla mnie to bzdura. Jednoczesnie nie widze zupelnie sensu w prawie do wyboru tego i owego bo wybor osobnika A bardzo czesto jest odwrotny do wyboru osobnika B.
Jedynym rozwiazaniem ktore widze w Waszych wypowiedziach jest produkcja seryjna. Czy na pewno tego byscie chcieli?


So wrz 16, 2017 3:57 pm
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1171
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sens ludkiego cierpienia w naszym życiu -co mówi o tym B
robaczek2 napisał(a):
Dla mnie Twoje i equuleuss wypowiedzi sa zupelnie niezrozumiale. Nie widze sensu z mieszaniem sprawiedliwosci i wyboru.


A dla mnie jest nieco niezrozumiałe nie dostrzeganie tego iż na świecie panuje niesprawiedliwość. Ta niesprawiedliwość jest skutkiem grzechu pierworodnego. To nie jest już ten piękny i doskonały świat który istniał na początku, świat który nie znałby cierpienia i bólu, nie znałby niesprawiedliwości.

Poza tym to nie jest mieszanie nisprawiedliwości z wyborem ale to jest to że czasem jesteśmy postawieni w sytuacji która przysparza nam cierpienia, a my tej sytuacji nie wybraliśmy ani nie jest to także naszą winą.

Bóg nie stworzył takiego świata jaki istnieje obecnie.

Cytuj:
Rozumiem, ze jezeli ktos urodzil sie kobieta, urodzil sie z zielonymi oczami, mial wybitny talent do koszykowki i brak talentu do matematyki lub czynniki wrodzone majace wplyw na sklonnosci do zapalenia zatok to jest niesprawiedliwe bo nie mial wyboru -
dla mnie to bzdura.


A dla mnie to nie jest bzdurą. Nie jest dla mnie bzdurą że dostrzegam iż istnieje niesprawiedliwość także w związku z urodzeniem się w takiej a nie innej płci i to sprawia cierpienie. Bo płeć nie jest wyborem. W wielu sytuacjach kobiety cierpią i są niesprawiedliwie tratowane tylko dlatego że są kobietami. Ty tego nie czujesz i nie dostrzegasz bo tego nie doświadczasz.

Cytuj:
Jedynym rozwiazaniem ktore widze w Waszych wypowiedziach jest produkcja seryjna. Czy na pewno tego byscie chcieli?


Tutaj nie chodzi o żadną produkcję seryjną. Ale o to że każdy doświadcza zła, niesprawiedliwości i cierpienia na tym świecie, jakkolwiek byśmy to tłumaczyli, a każdy tęskni za utraconym Ogrodem Eden, gdzie te rzeczy nie istniałyby. Nie idealizujmy tego świata.


So wrz 16, 2017 4:30 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sens ludkiego cierpienia w naszym życiu -co mówi o tym B
Nikt nie idealizuje tego swiata, bo dzieki postawom ludzi daleko mu do chocby znosnego.

Jesli chodzi o cialo to jak widac nie akceptujesz tego, wiec nie miej do nikogo zalu ze ci ono niie odpowiada.
Praktycznie to kazdemu cos nie odpowiada, co widac po wielu tematach tu na forum, a fakty sa takie ze sami kreujemy sobie problemy, zwlaszcza brakiem akceptacji tego co jest i co mamy.
Ja tez moglbym powiedziec ze wiele rzeczy nie jest tak jakbym chcial gdybym miall wybor, ale go nie mam i akceptujac to na co nie mam wplywu, nie mam z tym problemow.

No ale dzis mamy poprawnosc polityczna i kazdy moze narzekac na cokolwiek i chciec cokolwiek niemozliwego zmienic.
niedawno mialem do czynienia z dysleksykami, a okazalo sie ze nimi nie sa, tylko mieli nauczycieli idiotow ktorzy nie potrafili wyjasniiac i nauczac, poglebiajac ich problem nie zwiazany z dysleksja.


So wrz 16, 2017 6:27 pm
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 521
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sens ludkiego cierpienia w naszym życiu -co mówi o tym B
robaczek2 napisał(a):
Natalia22 napisał(a):
Najlepiej by było gdyby w świecie tliła się jakaś sprawiedliwość .

Dla mnie Twoje i equuleuss wypowiedzi sa zupelnie niezrozumiale. Nie widze sensu z mieszaniem sprawiedliwosci i wyboru. Rozumiem, ze jezeli ktos urodzil sie kobieta, urodzil sie z zielonymi oczami, mial wybitny talent do koszykowki i brak talentu do matematyki lub czynniki wrodzone majace wplyw na sklonnosci do zapalenia zatok to jest niesprawiedliwe bo nie mial wyboru -
dla mnie to bzdura. Jednoczesnie nie widze zupelnie sensu w prawie do wyboru tego i owego bo wybor osobnika A bardzo czesto jest odwrotny do wyboru osobnika B.
Jedynym rozwiazaniem ktore widze w Waszych wypowiedziach jest produkcja seryjna. Czy na pewno tego byscie chcieli?



Nie rozumiesz bo nigdy czegoś podobnego nie przeżyłeś ,więc możesz tylko sobie pewne rzeczy wyobrazić. Człowiek który jest ciężko chory odczuwa niesprawiedliwość względem świata i Boga .Bardzo płytko podchodzisz do zaburzeń płciowość który występują we współczesnym świecie ,to ogromny problem czuć się wewnętrznie kimś innym niż się jest w rzeczywistość. Taki człowiek albo przejdzie porządną terapię które uleczy jego duszę albo żyje w samotność aby być blisko Boga. Ja czegoś takiego nie przeżyłam ale współczuje ogromnie ludziom którzy muszą z tym walczyć

W naszych wypowiedziach widzisz błędne rozwiązanie .


So wrz 16, 2017 6:34 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 2308
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sens ludkiego cierpienia w naszym życiu -co mówi o tym B
Co mówi Bóg o niezasłużonym cierpieniu?
Stary testament: odpowiedź Boga w księdze Hioba:
"Gdzie byłeś gdy zakładałem podstawy ziemi? Powiedz jeżeli znasz mądrość."

Nowy testament: odpowiedź Chrystusa na problem niewidomego od urodzenia:
"Stało się tak, aby na nim objawiły się sprawy Boże"

Wspólny mianownik tych wypowiedzi?
Wszystkiego nie wiecie i nie zrozumiecie, bo to was przerasta, ale jest w tym boży cel.
Te odpowiedzi przynoszą komfort w cierpieniu? Oczywiście że nie. Ale nie mogą przynosić komfortu, bo to by likwidowało albo ograniczało cierpienie, a to niemożliwe, skoro niezasłużone cierpienie ma sens wg Boga - więc nie może zniknąć.


So wrz 16, 2017 7:32 pm
Zobacz profil
Online
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1171
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sens ludkiego cierpienia w naszym życiu -co mówi o tym B
sapper napisał(a):
Jesli chodzi o cialo to jak widac nie akceptujesz tego, wiec nie miej do nikogo zalu ze ci ono niie odpowiada.


Piszę o płci, nie potrafię zaakceptować życia w płci kobiety a przynajmniej jest to dla mnie szczególnie trudne i sprawia przykrości i cierpienie.

Być może zaakceptowałabym gdyby nie fakt że kobiety są na gorszej pozycji w tym świecie, a nawet biologia i fizjologia kobiety powoduje różne cierpienia, nie jest przyjemna. Nawet ten proces rodzenia dzieci tak wychwalany przez mężczyzn i określany przez nich jako przywilej, jest ciężkim trudem dla kobiety a nawet stanowi zagrożenie jej zdrowia i życia. Kobiety nie dostają za to pochwał. A czasem są porzucane przez mężczyzn. Mężczyzna umyje podłogę i zrobi pranie? Hero! Kobieta? Jej psi obowiązek bo baba. Ale ok, nie jest to miejsce dla takich wynurzeń.

Cytuj:
Praktycznie to kazdemu cos nie odpowiada, co widac po wielu tematach tu na forum, a fakty sa takie ze sami kreujemy sobie problemy, zwlaszcza brakiem akceptacji tego co jest i co mamy.


Nie kreujemy sobie problemów, bowiem zazwyczaj jest tak że te problemy same nas dopadają w życiu.

I czasem trudno jest komuś zaakceptować sytuację życiową. Trudno jest zaakceptować nędzę, chorobę, doświadczanie przemocy czy inne trudności i nieszczęścia.

Cytuj:
No ale dzis mamy poprawnosc polityczna i kazdy moze narzekac na cokolwiek i chciec cokolwiek niemozliwego zmienic.


Ostatnią rzeczą którą chciałabym w mojej postawie jest poprawność polityczna, a co poprawność polityczna ma do naszych wypowiedzi? Poza tym, nie są to narzekania ale refleksje nad stanem tego świata i nad naszym życiem na tym świecie które do łatwych nie należy.

A Jezus też nie obiecywał nam łatwego życia.

Być może piszesz to z pozycji osoby której dobrze się w życiu powodzi i ktora czuje się spełniona, taki człowiek widzi wszystko w lepszych barwach, nie ma tylu zmartwień i problemów, lęków związanych ze swoim losem i brakiem perspektyw. Być może nie doświadczyłeś przemocy, strasznych scen, sytuacji i tym podobnych rzeczy.

Cytuj:
niedawno mialem do czynienia z dysleksykami, a okazalo sie ze nimi nie sa, tylko mieli nauczycieli idiotow ktorzy nie potrafili wyjasniiac i nauczac, poglebiajac ich problem nie zwiazany z dysleksja.


Jednakże dysleksja istnieje. Te osoby jak piszesz miały inny problem.


So wrz 16, 2017 7:46 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 2308
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sens ludkiego cierpienia w naszym życiu -co mówi o tym B
equuleuss napisał(a):
Być może piszesz to z pozycji osoby której dobrze się w życiu powodzi i ktora czuje się spełniona, taki człowiek widzi wszystko w lepszych barwach, nie ma tylu zmartwień i problemów, lęków związanych ze swoim losem i brakiem perspektyw. Być może nie doświadczyłeś przemocy, strasznych scen, sytuacji i tym podobnych rzeczy.


Mnie zastanawia dlaczego w przypowieści o talentach Chrystus wybrał człowieka z 1 talentem na przykład tego, który wycofał się i został za to surowo ukarany.

Gość, który dostaje 5 czy 3 talenty na start dostaje też przez to zapewne lepszą pewność siebie poprzez właśnie te korzystniejsze warunki początkowe by: działać, rozwijać się i pomnażać te talenta. Czy nie było by sprawiedliwsze i lepiej zrozumiałe gdyby Jezus wybrał na tego, którego należy ukarać za niewłaściwe wykorzystanie talentów tego co dostał dużo, np 5 talentów?


So wrz 16, 2017 7:58 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4130
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sens ludkiego cierpienia w naszym życiu -co mówi o tym B
Wespecjan napisał(a):
Gość, który dostaje 5 czy 3 talenty na start dostaje też przez to zapewne lepszą pewność siebie poprzez właśnie te korzystniejsze warunki początkowe by: działać, rozwijać się i pomnażać te talenta. Czy nie było by sprawiedliwsze i lepiej zrozumiałe gdyby Jezus wybrał na tego, którego należy ukarać za niewłaściwe wykorzystanie talentów tego co dostał dużo, np 5 talentów?


Chyba nie do końca zrozumiałeś tą przypowieść. Po pierwsze ten z jednym talentem mógł choćby dać te pieniądze do banku (powierzyć innym), by się pomnożyło, po drugie to on założył, że jego pan jest srogi i nielitościwy (nigdzie wcześniej o tym nie mówiono), więc otrzymał to w co wierzył (zakładał), po trzecie wreszcie, jeden talent to była na prawdę kupa kasy - jakieś 34 kg srebra, a srebro wtedy było zdaje się że tańsze od złota ok 2 krotnie, czyli jakieś 17 kg złota..

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


So wrz 16, 2017 8:15 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 2308
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sens ludkiego cierpienia w naszym życiu -co mówi o tym B
PeterW napisał(a):
Chyba nie do końca zrozumiałeś tą przypowieść. Po pierwsze ten z jednym talentem mógł choćby dać te pieniądze do banku (powierzyć innym), by się pomnożyło, po drugie to on założył, że jego pan jest srogi i nielitościwy (nigdzie wcześniej o tym nie mówiono), więc otrzymał to w co wierzył (zakładał), po trzecie wreszcie, jeden talent to była na prawdę kupa kasy - jakieś 34 kg srebra, a srebro wtedy było zdaje się że tańsze od złota ok 2 krotnie, czyli jakieś 17 kg złota..


Nie chcę poprawiać Zbawiciela i znam te fakty, które przytaczasz, ale pomyśl, czy nie było by bardziej ku sprawiedliwości i neutralności gdyby np na tego powiedzmy "zaprzańca" wybrał tego pośrodku z 3 talentami?

Zlikwidował by wtedy podejrzenia, że karany jest ten, któremu najmniej dano (albo najwięcej - gdyby wybrał tego z 5). Jednak Jezus świadomie rozdzielił tych 3 ludzi na różne stopnie obdarowania początkowego a następnie na przykład niewłaściwego postępowania wybrał tego co dostał 1 talent. Mógł przecież wszystkim dać po 3, ale np dać im różne imiona czy coś takiego i ukrać tego co się wycofał.


So wrz 16, 2017 8:30 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sens ludkiego cierpienia w naszym życiu -co mówi o tym B
equuleuss napisał(a):
sapper napisał(a):
Jesli chodzi o cialo to jak widac nie akceptujesz tego, wiec nie miej do nikogo zalu ze ci ono niie odpowiada.


Piszę o płci, nie potrafię zaakceptować życia w płci kobiety a przynajmniej jest to dla mnie szczególnie trudne i sprawia przykrości i cierpienie.

Być może zaakceptowałabym gdyby nie fakt że kobiety są na gorszej pozycji w tym świecie, a nawet biologia i fizjologia kobiety powoduje różne cierpienia, nie jest przyjemna. Nawet ten proces rodzenia dzieci tak wychwalany przez mężczyzn i określany przez nich jako przywilej, jest ciężkim trudem dla kobiety a nawet stanowi zagrożenie jej zdrowia i życia. Kobiety nie dostają za to pochwał. A czasem są porzucane przez mężczyzn. Mężczyzna umyje podłogę i zrobi pranie? Hero! Kobieta? Jej psi obowiązek bo baba. Ale ok, nie jest to miejsce dla takich wynurzeń.

Cytuj:
Praktycznie to kazdemu cos nie odpowiada, co widac po wielu tematach tu na forum, a fakty sa takie ze sami kreujemy sobie problemy, zwlaszcza brakiem akceptacji tego co jest i co mamy.


Nie kreujemy sobie problemów, bowiem zazwyczaj jest tak że te problemy same nas dopadają w życiu.

I czasem trudno jest komuś zaakceptować sytuację życiową. Trudno jest zaakceptować nędzę, chorobę, doświadczanie przemocy czy inne trudności i nieszczęścia.

Cytuj:
No ale dzis mamy poprawnosc polityczna i kazdy moze narzekac na cokolwiek i chciec cokolwiek niemozliwego zmienic.


Ostatnią rzeczą którą chciałabym w mojej postawie jest poprawność polityczna, a co poprawność polityczna ma do naszych wypowiedzi? Poza tym, nie są to narzekania ale refleksje nad stanem tego świata i nad naszym życiem na tym świecie które do łatwych nie należy.

A Jezus też nie obiecywał nam łatwego życia.

Być może piszesz to z pozycji osoby której dobrze się w życiu powodzi i ktora czuje się spełniona, taki człowiek widzi wszystko w lepszych barwach, nie ma tylu zmartwień i problemów, lęków związanych ze swoim losem i brakiem perspektyw. Być może nie doświadczyłeś przemocy, strasznych scen, sytuacji i tym podobnych rzeczy.

Cytuj:
niedawno mialem do czynienia z dysleksykami, a okazalo sie ze nimi nie sa, tylko mieli nauczycieli idiotow ktorzy nie potrafili wyjasniiac i nauczac, poglebiajac ich problem nie zwiazany z dysleksja.


Jednakże dysleksja istnieje. Te osoby jak piszesz miały inny problem.


Jak widac z twoich wypowiedzi to ty po prostu boisz sie zycia, a ten brak akceptacji to jedynie zaslona dymna.

Ja niestety nie pisze z pozycji osoby ktorej sie dobrze powodzi, bo praktycznie od wieku 22 lat jestem inwalida, ale nie przeszkadza mi to w niczym, bo po prostu nie zwracam na to uwagi, i pracuje jak kazdy choc nie zawsze z natychmiastowym rezultatem finansowym. zdarzalo mi cos rozkrecac i pracowac nawet 3 lata bez kasy za robote, wiec bralem dodatkowe roboty by przetrwac. Czasem nie bylo mnie w domu po 3-4 dni i pracowalem prawie 24/dobe. Czasem przez pol roku. Zdarzalo sie ze za kilkumiesieczna prace nie dostalem kasy wogole, albo majac pracownikow ktorym musialem zaplacic wyplaty z wlasnych gdzie indziej zarobionych pieniedzy bo klient u ktorego robili byl niewyplacalny i moj polroczny zarobek takze wyparowal.
Teraz jestem na chorobowym i jezdzilem rowerkiem, ale go ukradli. Za 2 mies. operacja sciegien bo juz puszczaja, a nie wiem czy serce wytrzyma narkoze.
Chodze na piechote, choc czasem mam kilkanascie km do celu.
Podchodzac do zycia tak jak ty to powinienem juz dawno usiasc i tylko plakac i narzekac? Ja po prostu nie lubie takich ludzi ktorzy o niczym innym nie mowia tylko narzekaja na wszystko co sie tylko da i o kazdej porze dnia i nocy.


Jaki widzisz problem by mezszczyzna gotowal, pral, sprzatal, szyl, czy dzieci pilnowal. Jedyne co nie moze to rodzic.

Chciec to moc. Nie mozna to szczotke wylizac, ale sposobem nawet i to sie da.
A najpierw trzeba siebie zakceptowac, bo im dluzej tego nie robisz tym gorzej dla ciebie. Mozesz sie stac jak jedna z klientek ktora wymyslila sobie uczulenie na kurz i trzeba bylo przez godzine z nia ustalac metode wiercenia w scianie na kolki do wieszania obrazkow by ani jeden pylek nie wylecial na pokoj. :-)


So wrz 16, 2017 10:13 pm
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4130
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sens ludkiego cierpienia w naszym życiu -co mówi o tym B
Wespecjan napisał(a):
Nie chcę poprawiać Zbawiciela i znam te fakty, które przytaczasz, ale pomyśl, czy nie było by bardziej ku sprawiedliwości i neutralności gdyby np na tego powiedzmy "zaprzańca" wybrał tego pośrodku z 3 talentami?

Zlikwidował by wtedy podejrzenia, że karany jest ten, któremu najmniej dano (albo najwięcej - gdyby wybrał tego z 5).


Ale ten co dostał najmniej to i tak dostał furę kasy! To jakby przekładając na obecne finanse, ten co dostał najmniej, dostał parę milionów dolarów..
On nie dostał jakiegoś mizernego miedziaka, z którym rzeczywiście nie wiadomo co zrobić - czy wydać na ostatni kawałek chleba, czy od razu sobie strzelić w łeb.
I to co ważne - on założył tak od razu, bezpodstawnie, że jego pan, w domyśle Bóg, jest okrutny i niesprawiedliwy..

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


So wrz 16, 2017 10:34 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 521
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sens ludkiego cierpienia w naszym życiu -co mówi o tym B
sapper napisał(a):
equuleuss napisał(a):
sapper napisał(a):
Jesli chodzi o cialo to jak widac nie akceptujesz tego, wiec nie miej do nikogo zalu ze ci ono niie odpowiada.


Piszę o płci, nie potrafię zaakceptować życia w płci kobiety a przynajmniej jest to dla mnie szczególnie trudne i sprawia przykrości i cierpienie.

Być może zaakceptowałabym gdyby nie fakt że kobiety są na gorszej pozycji w tym świecie, a nawet biologia i fizjologia kobiety powoduje różne cierpienia, nie jest przyjemna. Nawet ten proces rodzenia dzieci tak wychwalany przez mężczyzn i określany przez nich jako przywilej, jest ciężkim trudem dla kobiety a nawet stanowi zagrożenie jej zdrowia i życia. Kobiety nie dostają za to pochwał. A czasem są porzucane przez mężczyzn. Mężczyzna umyje podłogę i zrobi pranie? Hero! Kobieta? Jej psi obowiązek bo baba. Ale ok, nie jest to miejsce dla takich wynurzeń.

Cytuj:
Praktycznie to kazdemu cos nie odpowiada, co widac po wielu tematach tu na forum, a fakty sa takie ze sami kreujemy sobie problemy, zwlaszcza brakiem akceptacji tego co jest i co mamy.


Nie kreujemy sobie problemów, bowiem zazwyczaj jest tak że te problemy same nas dopadają w życiu.

I czasem trudno jest komuś zaakceptować sytuację życiową. Trudno jest zaakceptować nędzę, chorobę, doświadczanie przemocy czy inne trudności i nieszczęścia.

Cytuj:
No ale dzis mamy poprawnosc polityczna i kazdy moze narzekac na cokolwiek i chciec cokolwiek niemozliwego zmienic.


Ostatnią rzeczą którą chciałabym w mojej postawie jest poprawność polityczna, a co poprawność polityczna ma do naszych wypowiedzi? Poza tym, nie są to narzekania ale refleksje nad stanem tego świata i nad naszym życiem na tym świecie które do łatwych nie należy.

A Jezus też nie obiecywał nam łatwego życia.

Być może piszesz to z pozycji osoby której dobrze się w życiu powodzi i ktora czuje się spełniona, taki człowiek widzi wszystko w lepszych barwach, nie ma tylu zmartwień i problemów, lęków związanych ze swoim losem i brakiem perspektyw. Być może nie doświadczyłeś przemocy, strasznych scen, sytuacji i tym podobnych rzeczy.

Cytuj:
niedawno mialem do czynienia z dysleksykami, a okazalo sie ze nimi nie sa, tylko mieli nauczycieli idiotow ktorzy nie potrafili wyjasniiac i nauczac, poglebiajac ich problem nie zwiazany z dysleksja.


Jednakże dysleksja istnieje. Te osoby jak piszesz miały inny problem.


Jak widac z twoich wypowiedzi to ty po prostu boisz sie zycia, a ten brak akceptacji to jedynie zaslona dymna.

Ja niestety nie pisze z pozycji osoby ktorej sie dobrze powodzi, bo praktycznie od wieku 22 lat jestem inwalida, ale nie przeszkadza mi to w niczym, bo po prostu nie zwracam na to uwagi, i pracuje jak kazdy choc nie zawsze z natychmiastowym rezultatem finansowym. zdarzalo mi cos rozkrecac i pracowac nawet 3 lata bez kasy za robote, wiec bralem dodatkowe roboty by przetrwac. Czasem nie bylo mnie w domu po 3-4 dni i pracowalem prawie 24/dobe. Czasem przez pol roku. Zdarzalo sie ze za kilkumiesieczna prace nie dostalem kasy wogole, albo majac pracownikow ktorym musialem zaplacic wyplaty z wlasnych gdzie indziej zarobionych pieniedzy bo klient u ktorego robili byl niewyplacalny i moj polroczny zarobek takze wyparowal.
Teraz jestem na chorobowym i jezdzilem rowerkiem, ale go ukradli. Za 2 mies. operacja sciegien bo juz puszczaja, a nie wiem czy serce wytrzyma narkoze.
Chodze na piechote, choc czasem mam kilkanascie km do celu.
Podchodzac do zycia tak jak ty to powinienem juz dawno usiasc i tylko plakac i narzekac? Ja po prostu nie lubie takich ludzi ktorzy o niczym innym nie mowia tylko narzekaja na wszystko co sie tylko da i o kazdej porze dnia i nocy.


Jaki widzisz problem by mezszczyzna gotowal, pral, sprzatal, szyl, czy dzieci pilnowal. Jedyne co nie moze to rodzic.

Chciec to moc. Nie mozna to szczotke wylizac, ale sposobem nawet i to sie da.
A najpierw trzeba siebie zakceptowac, bo im dluzej tego nie robisz tym gorzej dla ciebie. Mozesz sie stac jak jedna z klientek ktora wymyslila sobie uczulenie na kurz i trzeba bylo przez godzine z nia ustalac metode wiercenia w scianie na kolki do wieszania obrazkow by ani jeden pylek nie wylecial na pokoj. :-)



Sorry ze to powiem ale jeśli nie jeździsz na wózku inwalidzkim i Twoje problemy z chodzeniem nie umożliwiają Ci normalnej pracy tylko masz chore ściąga które będziesz operował w szpitalu to faktycznie masz problem ale to nie jest jakiś wielki dramat życiowy żebyś z tego faktu zaczął umoralniać innych . Twoje problemy z zarobkami dla pracowników własną pracą czy ukradziony rower to już naprawdę pierdoły nie godne roztrząsania . Na mnie to wrażenia żadnego nie robi.

Z łaski swojej nie oceniaj według swojego widzimisię czyiś cierpień bo nie masz do tego żadnego prawa, nie jesteśmy równie silni ,wytrzymali czy samowystarczalni .I jeszcze wmawiasz equuleuss że ma nie narzekać chociaż wszyscy wiemy o jej chorobie. Jak na katolika który powinien szczerzyc miłość i pomagać bliźnim raczej Ci bardzo daleko.


So wrz 16, 2017 10:54 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 64 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL