Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N lis 19, 2017 4:12 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 55 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
 Sens ludkiego cierpienia w naszym życiu -co mówi o tym Bóg ? 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 310
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Sens ludkiego cierpienia w naszym życiu -co mówi o tym Bóg ?
Zastanawiałam się dzisiaj nad tym dlaczego na tym świecie jest tak wiele ludzkiego cierpienia? I dlaczego Pan Bóg go dopuszcza w naszym życiu ? Podobno ten świat w Księdze Rodzaju miał być naszym rajem ,miejscem wielkiej szczęśliwość i wzajemnej miłość a po grzech pierworodnym stał się miejscem zagłady ,śmierć i wzajemnej pogardy . Dlaczego jedni ludzie cierpią w swoim życiu niewiele a inni przeżywają wręcz katusze ? Jak wtedy walczyć z tym poczuciem niesprawiedliwość które w nas tkwi?Człowiek który przeżywa wielkie tragedie często zadaje sobie jedno i to samo pytanie -dlaczego mnie to spotyka/spotkało a nie kogoś innego np.?


No i najważniejsze czy z naszych ran ,bolesnych trudnych doświadczeń ,czy jakiś tragedii można dostrzec coś pozytywnego? czy cierpienie uszlachetnia człowieka czy wręcz go niszczy ? czy wtedy jest się bliżej Chrystusa czy może człowiek się od niego oddala?

Naszło mnie na ten wątek bo wczoraj dowiedziałam się ze moja dość bliska znajoma poroniła drugą ciąże ,razem z mężem starają się o dziecko jednak bez większych rezultatów . Ona się kompletnie załamała ,nie chce już próbować ,zamknęła się w sobie z nikim nie rozmawia...


Śr wrz 13, 2017 12:21 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 229
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sens ludkiego cierpienia w naszym życiu -co mówi o tym B
Cierpienie niektórych uszlachetnia, innych niszczy. Nie ma jednej odpowiedzi. Ludzie nie są jednakowi. Różne są ich dyspozycje i możliwości.
Pytanie: dlaczego cierpienie danej osoby? jest naglące, ale... może do niczego oczekiwanego nie prowadzić. Może się zakończyć zwyczajnym uznaniem naszych granic i niewiedzy. Nie wiem. Nie wiemy. Nie musimy. I to jest jakiś kształt pokory. czlowiek nie musi i nie jest w stanie wszystkiego wiedzieć. Tym m. in. różni się od Boga. Choć bardzo by chciał, człowiek, wiedzieć i rozumieć, zrozumieć wszystko.
Jeden z moich poprzednich spowiedników powiedział mi coś mądrego, dla mnie mądrego: nie wiemy, dlaczego. Ewentualnie możemy spróbować zapytać: po co, zapytac o cel. I może tu coś się otworzy...
Nie ma też - dla mnie, zaznaczam - sensu drążenie: dlaczego nie kogoś innego to spotkało. Jest niekonstruktywne...


Śr wrz 13, 2017 1:06 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lis 23, 2015 12:14 am
Posty: 2393
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sens ludkiego cierpienia w naszym życiu -co mówi o tym B
"dlaczego nie kogoś innego to spotkało. Jest niekonstruktywne..."

To wlasnie jest nie tyle niekonstruktywne co destrukcyjne.
Dlaczego mieli bysmy chciec by to co nas zlego spotkalo by spotkalo kogos innego?
Jest to bez sensu i jest propagacja zla o ktorej nawet nie zdajemy sobie sprawy.
Zyczenie komus zle nie tylko jest niechrzescijanskie, ale i satanistyczne.
Milosc blizniego nie uznaje najmniejszego zla wobec kogokolwiek, czy to przyjaciela, czy wroga.
Jak wielu ludzi cieszy sie gdy ktos nielubiany dozna krzywdy, czy jakiegos zla.
Otrzymujemy to samo co dajemy bliznim.
Kazdy grzech, czy tez dobry uczynek wraca do nas samych jak bumerang i wczesniej czy pozniej odczujemy to, choc nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawe.
Kiedys juz pisalem ze grzech jest jak maszyna puszczona w ruch i jego skuutki rozprzestrzeniaja sie jak reakcja lancuchowa, az w koncu z innej strony dociera do nas samych.


Śr wrz 13, 2017 3:20 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 310
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sens ludkiego cierpienia w naszym życiu -co mówi o tym B
sapper napisał(a):
"dlaczego nie kogoś innego to spotkało. Jest niekonstruktywne..."

To wlasnie jest nie tyle niekonstruktywne co destrukcyjne.
Dlaczego mieli bysmy chciec by to co nas zlego spotkalo by spotkalo kogos innego?
Jest to bez sensu i jest propagacja zla o ktorej nawet nie zdajemy sobie sprawy.
Zyczenie komus zle nie tylko jest niechrzescijanskie, ale i satanistyczne.
Milosc blizniego nie uznaje najmniejszego zla wobec kogokolwiek, czy to przyjaciela, czy wroga.
Jak wielu ludzi cieszy sie gdy ktos nielubiany dozna krzywdy, czy jakiegos zla.
Otrzymujemy to samo co dajemy bliznim.
Kazdy grzech, czy tez dobry uczynek wraca do nas samych jak bumerang i wczesniej czy pozniej odczujemy to, choc nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawe.
Kiedys juz pisalem ze grzech jest jak maszyna puszczona w ruch i jego skuutki rozprzestrzeniaja sie jak reakcja lancuchowa, az w koncu z innej strony dociera do nas samych.



Trochę nie na temat są Twoje rozważania . Ludzie w obliczu jakieś tragedii zadają sobie różne pytania ,na które niestety nie mogą otrzymać jednoznacznej odpowiedź . Człowiek wtedy się zastanawia dlaczego to spotkało właśnie jego ,czy czymś zawinił że dzieje się w jego życiu tyle zła i cierpienia . Czy może nie jest w jakiś sposób gorszy od innych ludzi skoro ich takie nieszczęście omijają, nie spotykają? Pisałam o tym poczuciu niesprawiedliwość które moja znajoma odczuwa od wczoraj bardzo intensywnie . ..ale wątpię że pragnęłaby aby takie nieszczęścia spotkały inną kobietę.


Śr wrz 13, 2017 3:29 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lis 23, 2015 12:14 am
Posty: 2393
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sens ludkiego cierpienia w naszym życiu -co mówi o tym B
Jesli nie udaje nam sie wyciagnac wlasciwychh wnioskow to gdzies popelniamy blad, a ten blad do nas wraca w roznej formie, bysmy go zrozumiieli.
To ze sie zastanawiamy "dlaczego my?" to dobrze, ale trzeba poszukac faktycznych zaleznosci, a nie ogolnikowo gdybac i przy okazji nawet nieswiadomie wyszukiwac w pamieci osoby ktore bardziej na to "zasluzyly".
Nie nam oczeniac-osadzac kogokolwiek.

Ogolnie to nie chodzi mi o krytyke konkretnej tu osoby tylko o pokazanie jak nasze podejscie do zla jest wykrzywione i przez to go nie zauwazamy.
To nie tylko ty czy twoja znajoma, tak ma wiekszosc z nas.
Ulegamy roznym iluzjom ziemskim a szukamy przyczyn gdzie indziej.

Natalia22 napisał(a):
Naszło mnie na ten wątek bo wczoraj dowiedziałam się ze moja dość bliska znajoma poroniła drugą ciąże ,razem z mężem starają się o dziecko jednak bez większych rezultatów . Ona się kompletnie załamała ,nie chce już próbować ,zamknęła się w sobie z nikim nie rozmawia...


Znajomej podaj link do tematu z linku by obydwoje go zrozumieli, zwlaszcza by ich wspolzycie wynikalo bezposrednio z Milosci, jak to przedstawia rysunek z lewej strony postu w linku, a poczecie niech szczerze powierza Bogu.
Zamartwianie sie im w niczym nie pomoze.

viewtopic.php?p=1080999#p1080999

Miesiac temu mialem pewna sytuacje na parkingu szpitalnym, gdy bylo malo wolnych miejsc i trzeba bylo czekac az ktos odjedzie by moc zaparkowac.
Akurat bedac pierwszy w kolejce aut, a zwolnilo sie miejsce przede mna wiec podjechalem zaparkowac, ale pewna kobieta stanela na srodku tego miejsca parkingowego by jej maz bedacy chyba 6-ty w kolejce mogl zaparkowac.
Nie mialem zamiaru dyskutowac tylko odjechac i poszukac innego miejsca, ale cos mnie tknelo by z nia porozmawiac, na co zareagowala dosc agresywnie, az w koncu jej maz znalazl inne miejsce, a przejezdazajac zlozeczyl mi i insynuowal ze mi sie stanie cos zlego i z moim autem itp. bo jego ojciec byl w szpitalu, a oni przyjechali dowiedziec sie co sie stalo.
Powinno mnie to zdenerwowac, a zamiast zdenerwowania tym momencie jakby bez wlasnej wiedzy powiedzialem do niej cos czego sam od razu nie rozumialem, ze nie musi sie martwic o tescia, bo on jest OK. i bedzie OK. a ona nie powinna sie az tak bardzo denerwowac i martwic (chodzilo o jej stan, choc nic po wygladzie o tym nie swiadczylo.
Po tym spokojnie odjechalem od tego spornego miejsca parkingowego poszukac innego, a ona zostala tam jak sparalizowana z wyraznie opuszczona szczeka przez kilka minut, choc jej maz juz pare minut wczesniej zaparkowal i spieszylo jej sie tak bardzo do tescia.


Ostatnio edytowano Cz wrz 14, 2017 7:23 am przez PeterW, łącznie edytowano 1 raz

scalono 3 posty



Śr wrz 13, 2017 3:48 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 1189
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sens ludkiego cierpienia w naszym życiu -co mówi o tym B
Moze tak:
Jak sobie wyobrazamy opcje przeciwna?
Np. eliminujemy bol zebow.
Latwo dojsc do wniosku, ze w ten sposob nie mielibysmy jednej z bilionow opcji czyli bylibysmy ograniczeni. I to by bylo straszne - nie miec czegos.
W zwiazku z tym chwala Stworcy, ktory stworzyl ten najlepszy z mozliwych swiatow.


Śr wrz 13, 2017 7:43 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 310
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sens ludkiego cierpienia w naszym życiu -co mówi o tym B
sapper napisał(a):
Natalia22 napisał(a):
Naszło mnie na ten wątek bo wczoraj dowiedziałam się ze moja dość bliska znajoma poroniła drugą ciąże ,razem z mężem starają się o dziecko jednak bez większych rezultatów . Ona się kompletnie załamała ,nie chce już próbować ,zamknęła się w sobie z nikim nie rozmawia...


Znajomej podaj link do tematu z linku by obydwoje go zrozumieli, zwlaszcza by ich wspolzycie wynikalo bezposrednio z Milosci, jak to przedstawia rysunek z lewej strony postu w linku, a poczecie niech szczerze powierza Bogu.
Zamartwianie sie im w niczym nie pomoze.

viewtopic.php?p=1080999#p1080999



Dziękuje aczkolwiek na razie wstrzymam się z podsuwaniem im tego ,muszą przejść żałobę (zwłaszcza ona ) i zając się pogrzebem ..poroniła prawie w drugim miesiącu ciąży więc dzieciątko było już ukształtowane, poza tym ona nie chce słyszeć o dalszych próbach bojąc się kolejnej utraty dziecka .

robaczek2 napisał(a):
Moze tak:
Jak sobie wyobrazamy opcje przeciwna?
Np. eliminujemy bol zebow.
Latwo dojsc do wniosku, ze w ten sposob nie mielibysmy jednej z bilionow opcji czyli bylibysmy ograniczeni. I to by bylo straszne - nie miec czegos.
W zwiazku z tym chwala Stworcy, ktory stworzyl ten najlepszy z mozliwych swiatow.



Nie wiem jak można porównywać różne ludzkie tragedie czy dramaty do przysłowiowego bólu zęba. To że istnieje cierpienie na świecie jest zrozumiałe dla każdego ale dlaczego jeden człowiek doprowadzany jest do skraju rozpaczy a drugi przechodzi przez życie z niewielkimi zadrapaniem na czole? to jest dla mnie pytanie na które odpowiedź pewnie otrzymam dopiero po śmierć jakby jakiś sens to w ogóle miało albo ukryty cel w zamyślę Stwórcy .

Ja też mimo młodego wieku czasem miałam myśli w swoim życiu `chciałabym być już po 60-siątce ,leżeć w rozgrzanym ciepłym łóżku ,otulana kocem w bawełnianych kapciach z myślą że już za moment spotkam się z kochającym ojcem w niebie który mnie z tego świata zabierze i przygarnie do Siebie (i to jest w sumie jeden z moich głównych celów )


Ostatnio edytowano Cz wrz 14, 2017 7:19 am przez PeterW, łącznie edytowano 1 raz

scalono 2 posty



Śr wrz 13, 2017 9:33 pm
Zobacz profil
Online
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 319
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sens ludkiego cierpienia w naszym życiu -co mówi o tym B
robaczek2 napisał(a):
Moze tak:
Jak sobie wyobrazamy opcje przeciwna?
Np. eliminujemy bol zebow.


I to byłoby świetną sprawą.

Cytuj:
Latwo dojsc do wniosku, ze w ten sposob nie mielibysmy jednej z bilionow opcji czyli bylibysmy ograniczeni.


Takie ograniczenie byłoby wspaniałą opcją, jako że ból zęba jest czymś zdecydowanie niepożądanym.

Cytuj:
I to by bylo straszne - nie miec czegos.


I to byłoby piękne - nie mieć bólu zęba.

Cytuj:
W zwiazku z tym chwala Stworcy, ktory stworzyl ten najlepszy z mozliwych swiatow.


Z bólem zęba? Bóg stworzył świat bez bólu zęba, na samym początku. Ale ten świat się popsuł. I teraz nie jest już to najlepszy ze światów...


Cz wrz 14, 2017 3:40 am
Zobacz profil
Online
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 625
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sens ludkiego cierpienia w naszym życiu -co mówi o tym B
Nawet gdybys zrozumiala dlaczego niezasluzenie cierpia niektorzy dobrzy ludzie, to nie przynioslo by ci to komfortu, bo dyskomfort bierze sie z samego cierpienia a nie z rozumienia go czy nie.

sapper napisał(a):
"
Kazdy grzech, czy tez dobry uczynek wraca do nas samych jak bumerang i wczesniej czy pozniej odczujemy to, choc nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawe.

Ciekawe skad wyssales te rewelacje?


Ostatnio edytowano Cz wrz 14, 2017 7:21 am przez PeterW, łącznie edytowano 1 raz

scalono 2 posty



Cz wrz 14, 2017 6:57 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lis 23, 2015 12:14 am
Posty: 2393
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sens ludkiego cierpienia w naszym życiu -co mówi o tym B
Wespecjan napisał(a):
sapper napisał(a):
"
Kazdy grzech, czy tez dobry uczynek wraca do nas samych jak bumerang i wczesniej czy pozniej odczujemy to, choc nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawe.

Ciekawe skad wyssales te rewelacje?


Tutaj nie trzeba nic wysysac z jakiejkolwiek czesci ciala, tylko wystarczy zwykla pospolta logika, ktora niektorzy omijaja, bo im nie pasuje.

Prosty przyklad gdy wkurzysz kogos jakims postepowaniem, zwlaszcza kogos w najblizszym otoczeniu, to ten ktos bedac zdenerwowany bedzie wkurzal innych, a w rezultacie ktos z tych innych po jakims czasie wkurzy ciebie.
Ty wkurzysz piekarza, piekarz lekarza, lekarz taksowkarza, taksowkarz mechanika, a mechanik ciebie, a z czasem wszyscy inni cie wkurza.
Dokladnie jak fala tsunami, pierw woda odchodzi od brzegu jakby morze sie cofalo dosc daleko, a pozniej ta sama woda co sie cofnela zalewa lad.
Raz idzie w jedna strone, a pozniej wraca ze wzmozona sila.


Cz wrz 14, 2017 7:18 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lis 23, 2015 12:14 am
Posty: 2393
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sens ludkiego cierpienia w naszym życiu -co mówi o tym B
chcialem dodac ze dokladnie tak samo dziala to gdy czynimy dobro, wraca ono do nas od kazdego kto doznal jego skutkow, bezposrednio czy tez posrednio.


Cz wrz 14, 2017 9:43 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 18, 2012 3:33 pm
Posty: 1678
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sens ludkiego cierpienia w naszym życiu -co mówi o tym B
Biskup Ryś powiedział takie słowa, myślę że warto przytoczyć je w tym wątku:

W Święto Podwyższenia Krzyża Świętego, 14 września 2017 roku, bp Grzegorz Ryś został ogłoszony nowym metropolitą łódzkim.

"Chrystus na krzyżu jest Królem, jest wywyższony, jest Królem. Przeżywa akt największej wolności i jest Arcykapłanem: Jego śmierć na krzyżu jest ofiarą z siebie. Odda ducha w absolutnej wolności. Jako akt miłości do każdego z nas, ofiary samego z siebie, kapłaństwa, w którym się składa na ofiarę nie martwe zwierzęta, tylko siebie żyjącego. Oczywiście to jest to, co z krzyża potrafi uczynić Jezus, i On to potrafi uczynić ze swojego krzyża, i On to potrafi uczynić z naszego krzyża. On to naprawdę potrafi uczynić z naszego krzyża. To znaczy Jego Łaska jest taka, że ten krzyż, który na co dzień odbieramy jako przekleństwo - i słusznie, którego nie rozumiemy - i słusznie, który nas niszczy i gwałci, także niszczy nas pytaniem - dlaczego? - i my nie znamy odpowiedzi na to pytanie – dlaczego? - więc ten krzyż Jezus potrafi uczynić sensownym, kiedy czerpiemy od Niego Łaskę, żeby ten krzyż uczynić miejscem miłości do drugiego, oddania życia, ofiary kapłaństwa, które jest nam zadane we chrzcie.
Człowiek sam z siebie nie jest w stanie tego zrobić. Ale w Jezusie tak! W Jezusie tak!"
bp Grzegorz Ryś

_________________
Bóg z tymi, którzy Go miłują, współdziała we wszystkim dla ich dobra.


Cz wrz 14, 2017 12:19 pm
Zobacz profil
Online
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 625
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sens ludkiego cierpienia w naszym życiu -co mówi o tym B
sapper napisał(a):
chcialem dodac ze dokladnie tak samo dziala to gdy czynimy dobro, wraca ono do nas od kazdego kto doznal jego skutkow, bezposrednio czy tez posrednio.

Chyba pomyliles fora katolickie z hinduistucznymi.


Cz wrz 14, 2017 2:22 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lis 23, 2015 12:14 am
Posty: 2393
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sens ludkiego cierpienia w naszym życiu -co mówi o tym B
Wespecjan napisał(a):
sapper napisał(a):
chcialem dodac ze dokladnie tak samo dziala to gdy czynimy dobro, wraca ono do nas od kazdego kto doznal jego skutkow, bezposrednio czy tez posrednio.

Chyba pomyliles fora katolickie z hinduistucznymi.


To raczej tobie sie pomylily.


Cz wrz 14, 2017 2:45 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 310
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Sens ludkiego cierpienia w naszym życiu -co mówi o tym B
Ja słuchałam kiedyś konferencji ks Marka Dziewięckiego który mówił że w dni sądu ostatecznego Boga nie będzie interesowało fakt czy człowiek wycierpiał wiele w czasie swojego życia tylko to czy kochał bliźnich i zarówno ten który przeszedł przez ten świat z niewielkimi zadrapaniami jak i ten który doświadczył wiele złego będę osądzani tak samo w Jego oczach ,

I to też buzi jakoś mój sprzeciw ,jakby miłowanie bliźnich mimo bólu i upokorzeń był takie same jak miłość ludzka pozbawiona tych aspektów.


Cz wrz 14, 2017 4:27 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 55 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL