Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn gru 11, 2017 3:02 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 20 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 Człowiek w oczach Boga 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn lis 06, 2017 1:38 pm
Posty: 7
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Człowiek w oczach Boga
Problem natury filozoficznej...chodzi mi o twierdzenie iż Bóg jest wszechmocny.....czyli może wszystko....a więc...także i wszystko wie...zna nasze słabości, grzechy, przeszłośc, przyszłość.....i właśnie tu jest "pies pogrzebany". Bóg wie gdzie trafimy po śmierci, czy do piekła czy do nieba....On to wie...bo jest wszechmocny, wszechwiedzący....Ktoś może powiedzieć..no tak, ale Bóg daje wolną wolę...No...niby daje..ale wie jak ją wykorzystamy. Skoro wierzymy w powyższe, to w oczach Boga z góry jesteśmy skazani na swój los!! Przecież On wie gdzie wyląduje moja dusza, dusze naszych potomków po kres świata.... On już to wie, bo wie wszystko! Kim więc jesteśmy w jego oczach???
Mnie osobiście kojarzy to się z ...rozwywką??? Powiedziałbym, że eksperymentem..ale skoro Bóg zna jego wynik, to chyba pozostaje tylko rozrywka???


Wt lis 07, 2017 9:20 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lip 19, 2017 2:22 pm
Posty: 278
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Człowiek w oczach Boga
clavish napisał(a):
Mnie osobiście kojarzy to się z ...rozwywką??? Powiedziałbym, że eksperymentem..ale skoro Bóg zna jego wynik, to chyba pozostaje tylko rozrywka???


A co to za rozrywka? Syn mu umarł, stworzenia o cierpienia przyprawiają. Wszystko dla miłości.

Bóg już z niektórymi z nas świętuje, jednocześnie patrzy jak się rodzimy i pomaga w życiu w chwili obecnej w jednej chwili na raz. Bowiem nie ma uzależnień od czasu. Tak więc oczywiście że już z niektórymi jest w niebie, ale równocześnie tym samym pomaga w życiu podejmować odpowiednie decyzje wynikające z wolnej woli. Niektórym pomaga mimo, że już cierpi, że ktoś został potępiony. Patrz jaka beznadziejna pomoc bezsensowna. Słaba rozrywka... ale taką rozrywką jest właśnie miłość


Wt lis 07, 2017 1:32 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn lis 06, 2017 1:38 pm
Posty: 7
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Człowiek w oczach Boga
"A co to za rozrywka? Syn mu umarł"
Syn mu umarł, ale zmartwychwstał, zresztą, skoro jest wszechmocny, to wiedział że zmartwychwstanie, więc się raczej tym nie przejmował, przynajmniej z logicznego punktu widzenia. Sam Go na ziemię posłał, bo tak chciał...bo przecież skoro jest wszechmocny, to nie musiał wcale tego robić - wystarczyło by "pstryknął palcami" i sprawa byłaby załatwiona, Więc zapewne cała historia Jezusa nie była wymuszona faktem, iż Bóg czegoś nie może (wymazać naszych grzechów), tylko raczej tym, że On chce to zrobić właśnie w ten, a nie inny sposób.

"jednocześnie patrzy jak się rodzimy i pomaga w życiu"
Z tym że patrzy jak się rodzimy itd...to się zgodzę...czy pomaga....hmm..tu powiedziałbym...że raczej "wykonuje swój plan", który sobie wymyślił i kótry naszego punktu widzenia wcale sprawiedliwy nie jest (bo przecież nie pomaga wszystkim na takim samym poziomie - ciężko powiedzieć, że głodujące, chore dziecko w afryce jest pod taką samą opieką jak np Bill Gates).
Stąd też nasuwa mi się wniosek, iż być może istota którą zwiemy Bogiem, być może nie chce tylko i wyłącznie naszej miłości, ale ogólnie "lubi" (chciałem napisać "potrzebuje", ale skoro jest wszechmocny, to niczego nie potrzebuje) czuć emocje które od nas płyną, nie ważne czy dobre czy złe. W przeciwnym wypadku mógłby, gdyby chciał, jednym pstryknięciem palca stworzyć idealny świat, gdzie wszyscy by się kochali i wszyscy byliby szczęśliwi.
Wracając do myśli iż Jego pomaganie, jest raczej wykonywaniem wcześniej założonego sobie planu (i którego my oczywiście nie znamy), myślę że jest tak dlatego, iż pomaganie wiąże się z nadzieją na to iż po udzieleniu pomocy człowiekowi będzie lżej, będzie łatwiej, będzie szczęśliwszy itd... Ale Bóg przecież nie może mieć nadziei...gdyż nadzieja wiąże się z czymś niewiadomym. Nadzieję może mieć człowiek, bo nie zna przyszłości i chciałby by była taka jak sobie wymarzy...i ma nadzieję że taka będzie...ale czy będzie..nie wie! A Bóg wie! Więc twierdzenie że Bóg nam pomaga jest nielogoczne w stosunku do tego że jest On wszechmocny. Tzn, z naszego punktu widzenia może nam pomagać, ale w jego oczach to raczej pomocą nazwać nie można.
Można wręcz powiedzieć, że On daje nam nadzieję "pomagając", ale równie dobrze może być to (w Jego oczach) złudna nadzieja, bo przecież On wie jak postąpimy w życiu (pomimo jego pomocy), jaką obierzemy drogę, czy będziemy dobrzy czy źli, On to wie od zawsze. Więc w jego oczach, nie ma dla nas żadnej nadziei, w jego oczach z góry jesteśmy skazani na swój los. Mimo że nam "pomaga", mimo że daje wolną wolę, On już wie gdzie nasza dusza powędruje po śmierci. Dlatego też zastanawiam się, kim jesteśmy w Jego oczach?? Być może siedzi i się śmieje z naszych życiowych dróg, bo i tak wie jaki będzie ich koniec??? Może czasem komuś "pomoże" od tak sobie..bo akurat tak chce, taki jest jego plan...

"Niektórym pomaga mimo, że już cierpi"
Mógłby sie uwolnić od tego cierpienia gdyby tylko chciał, przecież jest wszechmogący - może wszystko! A więc jeśli faktycznie cierpi, to jest to wynikiem Jego woli. Tak właśnie chce, taki ma plan. Gdyby chciał inaczej, to byłoby inaczej. Wszystko jest zależne od Jego woli, a nie od tego czy coś może lub nie może. Jest wszechmocny - mógłby zgładzić szatana od tak!!
Wtedy na świecie byłaby tylko miłość...Ale tego nie robi, nie dlatego że nie może, tylko dlatego że nie chce. A dlaczego nie chce?? Bo być może podoba mu się taka a nie inna sytuacja na ziemskim padole?


Wt lis 07, 2017 2:57 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3275
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Człowiek w oczach Boga
Wiedza i postrzeganie czegoś w dany sposób, to wyłącznie ludzkie cechy. Bóg ich nie posiada. Możemy rzutować sobie Jego "mądrość" na to co znamy, czyli mądrość ludzką, ale to jak rzutowanie sobie kolorów na dźwięki przez niewidomych. Myślę, że rozwiązanie tego paradoksu leży właśnie tutaj.

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


Wt lis 07, 2017 3:23 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lip 19, 2017 2:22 pm
Posty: 278
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Człowiek w oczach Boga
clavish napisał(a):
"A co to za rozrywka? Syn mu umarł"
Syn mu umarł, ale zmartwychwstał, zresztą, skoro jest wszechmocny, to wiedział że zmartwychwstanie, więc się raczej tym nie przejmował, przynajmniej z logicznego punktu widzenia. Sam Go na ziemię posłał, bo tak chciał...bo przecież skoro jest wszechmocny, to nie musiał wcale tego robić - wystarczyło by "pstryknął palcami" i sprawa byłaby załatwiona, Więc zapewne cała historia Jezusa nie była wymuszona faktem, iż Bóg czegoś nie może (wymazać naszych grzechów), tylko raczej tym, że On chce to zrobić właśnie w ten, a nie inny sposób.

"jednocześnie patrzy jak się rodzimy i pomaga w życiu"
Z tym że patrzy jak się rodzimy itd...to się zgodzę...czy pomaga....hmm..tu powiedziałbym...że raczej "wykonuje swój plan", który sobie wymyślił i kótry naszego punktu widzenia wcale sprawiedliwy nie jest (bo przecież nie pomaga wszystkim na takim samym poziomie - ciężko powiedzieć, że głodujące, chore dziecko w afryce jest pod taką samą opieką jak np Bill Gates).
Stąd też nasuwa mi się wniosek, iż być może istota którą zwiemy Bogiem, być może nie chce tylko i wyłącznie naszej miłości, ale ogólnie "lubi" (chciałem napisać "potrzebuje", ale skoro jest wszechmocny, to niczego nie potrzebuje) czuć emocje które od nas płyną, nie ważne czy dobre czy złe. W przeciwnym wypadku mógłby, gdyby chciał, jednym pstryknięciem palca stworzyć idealny świat, gdzie wszyscy by się kochali i wszyscy byliby szczęśliwi.
Wracając do myśli iż Jego pomaganie, jest raczej wykonywaniem wcześniej założonego sobie planu (i którego my oczywiście nie znamy), myślę że jest tak dlatego, iż pomaganie wiąże się z nadzieją na to iż po udzieleniu pomocy człowiekowi będzie lżej, będzie łatwiej, będzie szczęśliwszy itd... Ale Bóg przecież nie może mieć nadziei...gdyż nadzieja wiąże się z czymś niewiadomym. Nadzieję może mieć człowiek, bo nie zna przyszłości i chciałby by była taka jak sobie wymarzy...i ma nadzieję że taka będzie...ale czy będzie..nie wie! A Bóg wie! Więc twierdzenie że Bóg nam pomaga jest nielogoczne w stosunku do tego że jest On wszechmocny. Tzn, z naszego punktu widzenia może nam pomagać, ale w jego oczach to raczej pomocą nazwać nie można.
Można wręcz powiedzieć, że On daje nam nadzieję "pomagając", ale równie dobrze może być to (w Jego oczach) złudna nadzieja, bo przecież On wie jak postąpimy w życiu (pomimo jego pomocy), jaką obierzemy drogę, czy będziemy dobrzy czy źli, On to wie od zawsze. Więc w jego oczach, nie ma dla nas żadnej nadziei, w jego oczach z góry jesteśmy skazani na swój los. Mimo że nam "pomaga", mimo że daje wolną wolę, On już wie gdzie nasza dusza powędruje po śmierci. Dlatego też zastanawiam się, kim jesteśmy w Jego oczach?? Być może siedzi i się śmieje z naszych życiowych dróg, bo i tak wie jaki będzie ich koniec??? Może czasem komuś "pomoże" od tak sobie..bo akurat tak chce, taki jest jego plan...

"Niektórym pomaga mimo, że już cierpi"
Mógłby sie uwolnić od tego cierpienia gdyby tylko chciał, przecież jest wszechmogący - może wszystko! A więc jeśli faktycznie cierpi, to jest to wynikiem Jego woli. Tak właśnie chce, taki ma plan. Gdyby chciał inaczej, to byłoby inaczej. Wszystko jest zależne od Jego woli, a nie od tego czy coś może lub nie może. Jest wszechmocny - mógłby zgładzić szatana od tak!!
Wtedy na świecie byłaby tylko miłość...Ale tego nie robi, nie dlatego że nie może, tylko dlatego że nie chce. A dlaczego nie chce?? Bo być może podoba mu się taka a nie inna sytuacja na ziemskim padole?


Zapominasz o jednej rzeczy. Bóg dał nam wolną wolę. Bóg co rusz robi coś co nie jest od niego zależne (szatan). Na świecie ludzie też mogli sobie zrobić coś niezalżnie od Niego i zrobili. Problem polega na tym, że tak jak powiedział Boro trudno jest nam zrozumieć to oderwanie od czasu. Niemniej on nam DŚ, opatrznością, Ewangelią i innymi ruchami pomaga... a to że zna rezultat. Efekt motyla - i tak musi to zrobić bo z miłości pomoże mimo że nie posłuchamy. Inaczej przymiot miłosierności by był nieuzasadniony.


Wt lis 07, 2017 8:39 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn cze 13, 2011 6:22 pm
Posty: 2737
Lokalizacja: podkarpackie
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Człowiek w oczach Boga
clavish napisał(a):
Problem natury filozoficznej...chodzi mi o twierdzenie iż Bóg jest wszechmocny.....czyli może wszystko....a więc...także i wszystko wie...zna nasze słabości, grzechy, przeszłośc, przyszłość.....i właśnie tu jest "pies pogrzebany". Bóg wie gdzie trafimy po śmierci, czy do piekła czy do nieba....On to wie.


On to wie,ale wciąż czeka na nas z miłością i nie przeznacza nas do wiecznego potępienia i piekła(jak sugerują odstępcy od KK), lecz pragnie naszego zbawienia.
Jesteś chlubą Ojca, posłuchaj
www.youtube.com/watch?v=GsJiPExTbkY&t=17s i innych konferencji.

_________________
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą


Wt lis 07, 2017 11:51 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt mar 04, 2008 1:11 am
Posty: 1747
Lokalizacja: Warszawa, Przyjaciele Oblubieńca
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Człowiek w oczach Boga
ciekawe czy interesowałaby Cię taka rozrywka jak uderzanie się młotkiem w palce, tak raz dziennie? Przecież wiesz, że zaboli, ale przecież potem przestanie... ;)

_________________
Nie sprzedawaj duszy diabłu, Bóg da Ci za nią więcej!


Śr lis 08, 2017 1:56 am
Zobacz profil WWW
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn lis 06, 2017 1:38 pm
Posty: 7
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Człowiek w oczach Boga
"ciekawe czy interesowałaby Cię taka rozrywka jak uderzanie się młotkiem w palce, tak raz dziennie? Przecież wiesz, że zaboli, ale przecież potem przestanie... ;)"

Mnie osobiście nie interesowałaby, choć mamy na świecie masochistów, którzy to lubią :)


"Zapominasz o jednej rzeczy. Bóg dał nam wolną wolę.."

Nie zapomniałem o tym, pisałem na samym początku, mimo że człowiek ma wolną wolę, to Bóg wie jak z niej skorzystamy. Tę wolną wolę porównałbym do np...nie wiem.dajmy na to...mamy mysz na środku pustego pokoju i w jednym rogu położymy jej ser a w drugim trochę rumianku. Jako ten, który jest "wyżej" od myszy, wiem że wybierze ten ser, choć daje jej wolną wolę i nie zmuszam jej do tego - mogłaby wybrac rumianek...ale przecież natura myszy jest mi znana (powiedzmy :) ) i wiem że wybierze ten ser. A ja tylko się przyglądam tej "akcji" której wynik znam z góry.

Wg mnie "wszechmoc" to swego rodzaju paradoks, który jednak w poważnym stopniu podważa logiczność pewnych aspektów wiary.


Śr lis 08, 2017 11:30 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2162
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Człowiek w oczach Boga
Już -Boro pisał że źle rozumujesz.
Wszechmoc Boga to znaczy samowystarczalność, niezależność od tego co się czyni. A że stworzył ten świat i nadal jest samowystarczalny, to dowód na Jego wszechmoc.
Wszechwiedza Boga to znajomość możliwości, tego co stworzył i stworzyć jeszcze może.
Danie nam wolnego wyboru (wolnej woli) przez Boga, oznacza że Bóg zna cały pakiet naszych zachowań.
W pakiecie nie ma lepszych ani gorszych rozwiązań, są one jednakowe wobec siebie. Tym bardziej dla wszechmocnego Boga.
To my wybierając mamy się zorientować o tym czy dobrze wybraliśmy. Niby jak to mamy wiedzieć wpierw nie wybrawszy niczego?
Po wyborze dopiero wiemy czy wybór jest dla nas korzystny czy nam nie służy.
A wtedy dopiero możemy ewentualnie, zwracać się do Boga o ratunek bo źle wybraliśmy.
Wtedy dopiero Bóg ma w naszej prośbie impuls do działania, przyjścia z pomocą, nie wcześniej.
Bóg jest przewidujący i wie że możemy źle wybrać. Jeśliby miał wyprzedzająco nas wspierać w naszych wyborach to. Zabrał by nam wolną wolę którą nam wcześniej dał. Tego nie czyni bo zrobił już dobrze dając nam wolna wolę. Nie może tak sam sobie zaprzeczać, a i powodu do tego nie ma.

Teraz myślę że chodzi tobie o to, z tym nie dopuszczeniem przez Boga, do naszych niedobrych dla nas działań że. Miałby On wyprzedzać błyskawicznie nasze wybory nie dopuszczając do nich, jak są one dla nas nie korzystne, zanim je zrealizujemy.
Tak się też dzieje, co prawda nie łapie on nas za rękę wprost, było by nie raz na to za późno, lecz daje nam refleksje w myślach. Trzeba nam tylko nie galopować, a przemyśleć nasze wybory, często nawet wielokrotnie. Bo to jest ta pomoc Boga i to błyskawiczna. W myślach szybciej otrzymujemy pomoc od fizycznego wyciągnięcia powstrzymującej nas dłoni.
Nie wolno jednak tych myśli ignorować, oraz być wyciszony by te myśli przyjąć. Nie da się tak, gdy ktoś galopuje oraz myśli ma rozkojarzone, ma chaos w własnym myśleniu. To należy do obowiązku nas samych, Bóg jest inną różna od nas osobą, tego za nas nie uczyni. Bo to my mamy zrozumiale jego napomnienia przyjąć, a nie Bóg. Bóg robi swoje słuchając naszych próśb. Mamy tu zależność osobową, co oznacza że jedna osoba nie może w drugiej nic zmieniać, ani wymusić inne myślenie. Byłby to absurd. Może tylko przemawiać do rozumu.
Po twojemu było by to brakiem wszechmocy Boga. Niestety dla ciebie, to nie prawda. Potencjalna możliwość odmiany zagrażającego komuś zła, nie jest obowiązkiem wykonawczym, gdy ktoś tego nie chce. Bo pomoc będzie nie skuteczna. Tak jest z samobójcami. Jest walka o takiego człowieka, jest rozgadywanie często wielokroć skuteczne. Lecz przychodzi chwila buntu u takiej osoby i nie słucha już dobrego słowa, robi to czego wcześniej próbowała. Tak to nie ma możności takim osobom pomóc. Nie ze względu na brak wszechmocy czy wszechwiedzy, lecz ze względu na sprzeciw tej osoby. Czy w końcu pojąłeś to, co jest możliwe a co nie?
Nie ma tu nic do rzeczy wszechmoc i wszechwiedza, bo ma do rzeczy brak woli, która jest właśnie wolna. To ona ta wolna wola, ma wymóg wyrażenia zgody także na pomoc.

Nie może Bóg jak by to wynikało z twojej do Niego roszczeniowej postawy, układać tobie życia tak, byś nie wdepnął w coś niedobrego dla ciebie bo. We wszystko możesz wdepnąć dla siebie z niekorzyścią. Nie ma niczego co by nie było dla ciebie potencjalnym zagrożeniem, bo nawet chlebem możesz się udławić i udusić. Był taki przypadek z moim znajomym.
Więc by ciebie chronić, Bóg by musiał zabrać ci to ziemskie życie. Wtedy byś uznał że Bóg jest wszechmocny i wszechwiedzący. Czy tego chcesz?
Myślę że uznasz to za absurd, który sam prowokujesz, pisząc to co piszesz.
No ale jeśli chcesz to zrozumieć w swój sposób, to masz do tego trochę wiadomości.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Cz lis 09, 2017 1:08 am
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 754
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Człowiek w oczach Boga
To tytułowe zagadnienie to problem pozorny wynikający z nieporozumienia jak Bóg widzi czas.

Dla Boga każdy punkt na tej wstążce czasu to "teraz". Wstążka historii się wije a Bóg to taka mgła, w której ta wstążka jest zawieszona. On teraz prowadzi Abrahama, On teraz pali się jako krzak przed Mojżeszem, On teraz rozmawia z Faustyną. Bóg nie skaka z jednego punktu do drugiego, ale przyklejony jest do wszystkich jednocześnie. Upływ czasu to tylko ludzka percepcja.

Za każdym razem kiedy nawiazuje interakcje z człowiekiem podrzuca mu łaskę by człowiek wziął ją do ręki i poszedł właściwą drogą. Każdy taki punkt styczności z łaską jest punktem decyzjnym do ostatka dni ludzkich.
Gdyby np Bóg widzący marny koniec człowieka w punkcie Z, powiedział sobie: "Aaaaa no to jak tak skończył nie warto mu pomagać, więc w punkcie A wycofam swoją pomoc, bo jak widze to i tak na darmo jest". No i wtedy bez pomocy i łaski Bożej taki człowiek by się potępił i to co na końcu widział Bóg to był właściwie skutek tego, że wycofał łaskę a wycofał, bo nie zobaczył skutku łaski. A nie zobaczył, bo wogóle jej nie było, bo ją wycofał. Dochodzimy tu do paradoksów i sytuacji absurdalnej, gdzie koniec decydował by o początku. Bóg wg katolików musi być i jest racjonalny a racjonalność zakłada przyczynowość i celowość. A wiemy to o tym, bo tak działa świat stworzony przez Boga.


Cz lis 09, 2017 1:48 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn lis 06, 2017 1:38 pm
Posty: 7
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Człowiek w oczach Boga
Cytuj:
Bóg jest przewidujący i wie że możemy źle wybrać

..o!! .dokładnie o to mi chodzi!..Bóg jest przewidujący..a więc wie w jaki sposób skorzystamy z wolnej woli. To jest sedno mojego problemu....skoro On wie...to kim jesteśmy w jego ocach?? Gdybym ja był bogiem...ale nie znałbym przyszłości...to bym kibicował swoim "pupilom", kochał, miał nadzieję że będzie ok itd...ale Bóg nie może tego robić, ponieważ On wie jak to się skończy. Gdyby miał nadzieję że dany człowiek dobrze wykorzysta swoje życie to byłby właśnie filozoficzny absurd..Bo albo się nie zna przyszłości i liczy się że będzie ok, albo się ją zna i wtedy już nic nie pomoże - bo będzie jak ma być. MOżna powiedzieć że w pewien sposób nasze losy są już zapisane (przynajmniej w oczach Boga).
No chyba że masz na myśli "przewidywanie" w sensi bardziej ludzkim..że można założyć coś w pewnych ramach...np że jutro prawdodpodobnie będzie padać..ale 100% pewności nie ma. Ja założyłem że skoro jest wszechmocny to zna moją przyszłośc na 100%. Przyszykował już dla mnie miejsce w niebie, lub też nie zrobił tego i nie zrobi....bo wie gdzie moja dusza trafi po śmierci ciała.

______________________________________________

Cytuj:
Gdyby np Bóg widzący marny koniec człowieka w punkcie Z, powiedział sobie:
Aaaaa no to jak tak skończył nie warto mu pomagać, więc w punkcie A wycofam swoją pomoc, bo jak widze to i tak na darmo jest". No i wtedy bez pomocy i łaski Bożej taki człowiek by się potępił i to co na końcu widział Bóg to był właściwie skutek tego, że wycofał łaskę a wycofał, bo nie zobaczył skutku łaski. A nie zobaczył, bo wogóle jej nie było, bo ją wycofał. Dochodzimy tu do paradoksów i sytuacji absurdalnej, gdzie koniec decydował by o początku. Bóg wg katolików musi być i jest racjonalny a racjonalność zakłada przyczynowość i celowość. A wiemy to o tym, bo tak działa świat stworzony przez Boga."

Podoba mi się to rozumowanie, Bóg powinien być racjonalny, a skoro "widzenie przyszłości" przez Boga jest nieracjonalne to może On tego nie potrafi?? Może Bóg nie wie wszystkiego??

Cytuj:
Wszechmoc Boga to znaczy samowystarczalność, niezależność od tego co się czyni. A że stworzył ten świat i nadal jest samowystarczalny, to dowód na Jego wszechmoc.
Czyli wszechmoc, nie jest strikte tym na co wskazuje to słowo..Czyli Bóg nie może wszystkiego?

Cytuj:
Dla Boga każdy punkt na tej wstążce czasu to "teraz". Wstążka historii się wije a Bóg to taka mgła, w której ta wstążka jest zawieszona. On teraz prowadzi Abrahama, On teraz pali się jako krzak przed Mojżeszem, On teraz rozmawia z Faustyną. Bóg nie skaka z jednego punktu do drugiego, ale przyklejony jest do wszystkich jednocześnie. Upływ czasu to tylko ludzka percepcja.

Skąd to twierdzenie??? Czy to wynik własnych przemyśleń, czy może Biblia tak tłumaczy? Nigdy nie słyszałem takiego rozumowania.


Proszę jakoś wyraźniej wyodrębniać cytowany teks. Najlepiej przy użyciu znaczników "Quote" (PW)


Ostatnio edytowano Śr lis 22, 2017 11:29 am przez PeterW, łącznie edytowano 4 razy

scalono 2 posty, cytowanie, literówka



Śr lis 22, 2017 10:55 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 2974
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Człowiek w oczach Boga
W Biblii Bóg przedstawia się ludziom JA JESTEM. On po prostu jest, istnieje zawsze, jest obecny w każdej milisekundzie - jednocześnie.

J 8, 58
Przekład dosłowny:
Wówczas Jezus odpowiedział: Ręczę i zapewniam was, zanim powstał Abraham, Ja jestem.

Biblia Gdańska:
Rzekł im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Pierwej niż Abraham był, jam jest.

Uwspółcześniona Biblia Gdańska:
Jezus im odpowiedział: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Zanim Abraham był, ja jestem.

Biblia Warszawska:
Odpowiedział im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, pierwej niż Abraham był, Jam jest.

Biblia Tysiąclecia:
Rzekł do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Zanim Abraham stał się, Ja jestem.

New King James Verson:
Jesus <2424> said <2036> (5627) to them <846>, "Most <281> assuredly <281>, I say <3004> (5719) to you <5213>, before <4250> Abraham <11> was <1096> (5635), I <1473> AM <1510> (5748)."

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Śr lis 22, 2017 11:44 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn lis 06, 2017 1:38 pm
Posty: 7
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Człowiek w oczach Boga
Cytuj:
W Biblii Bóg przedstawia się ludziom JA JESTEM. On po prostu jest, istnieje zawsze, jest obecny w każdej milisekundzie - jednocześnie.


Skoro Bóg jest zawsze i wszędzie jednocześnie, tzn że tym momencie jednocześnie daje Mojżeszowi tablice jak i patrzy na wybuch drugiej wojny światowej, a także....(i tu jest pies pogrzebany!)...jest jednocześnie w momencie gdy moja dusza stoi przed nim, czy też na sądzie ostatecznym...czyli że zna moje przeznaczenie! Skoro więc zna moją przyszłość, to w jego oczach jestem już z góry na coś skazany, niezależnie od moich działań. Mi, z poziomu ludzkiego widzenia może się wydawać że kreuję swoje życie, ale to tylko złudzenie.


Cz lis 23, 2017 11:08 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 2974
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Człowiek w oczach Boga
Oczywiście że sam kreujesz swoje życie, na tyle na ile zewnętrzne fizyczne warunki pozwalają. Twoja końcówka, to konsekwencja Twoich wyborów. Bóg to wie, ale nie mówi Ci o Twoim końcu, bo tak to byłoby "ręczne" sterowanie, albo "samospełniająca się przepowiednia", a właściwie to paradoks czasowy (skutek wpływający na przyczynę). Twoje życie, to Twoje decyzje, Twoja wola (czy chcesz spełniać to co Bóg nakazuje, albo nie) - jak żyć? - masz wskazówki w Biblii i nauczaniu Kościoła. Możesz je wypełniać, starać się, albo i nie. Bóg w trakcie Twojego życia dostarcza Ci jak Go prosisz, o to co jest Ci potrzebne (z reguły w pewnym nadmiarze) i albo te talenty wykorzystasz (będziesz miał szczere chęci), albo i nie (będziesz za leniwy). Zauważ, że w zasadzie ważniejsze są intencje, wykonanie to tak różnie. Królestwo Boże jest już tu na Ziemi, dla tych co są sprawiedliwi, nie zaczyna się dopiero po śmierci.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Cz lis 23, 2017 11:46 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn lis 06, 2017 1:38 pm
Posty: 7
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Człowiek w oczach Boga
O! I o to mi właśnie chodzi!! Że Bóg już wie!! Ja niby kreuję to życie (z mojego punktu widzenia), ale z punktu widzenia Boga ono już jest "wykreowane" i jego koniec mu znany! Więc w jego oczach jesteśmy niejako z góry skazani na swój los!!
Po co mam się starać "być dobrym" skoro wiem, że Bóg już wie jak skończę??? Cokolwiek bym zrobił, lub nie, On zna finał. Bóg wie że doszedłem do takiej konkluzji, i wie że Ty to przeczytałeś i się nad tym zastanawiasz :)


Wt lis 28, 2017 9:04 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 20 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Google Adsense [Bot] i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL