Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt lis 13, 2018 8:54 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 
 Czy ja muszę wszystkich lubić? 
Autor Wiadomość
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Śr lut 15, 2017 2:07 pm
Posty: 52
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Czy ja muszę wszystkich lubić?
Widziałem podobny temat ale odpowiedzi nie było więc pytam, mam kuzyna za którym nie przepadam całkowicie się od siebie różnimy i nie żebyśmy sobie robili jakieś złośliwości po prostu mi się źle z nim rozmawia i nie przepadam za nim czy ja go muszę lubić czy jest w tym jakiś mój grzech? powtarzam żadnych złośliwości ani nic złego sobie nawzajem nie robimy ale nie lubie nawet z nim rozmawiać jesteśmy sobie obojętni nie zaczepiamy się nawzajem ani nic z tych rzeczy czy jest w tym coś złego czy musimy się lubić bo każdy sie musi miłować i koniec?


N sty 07, 2018 1:45 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11704
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy ja muszę wszystkich lubić?
Nikogo nie musisz lubić, bo za to uczucie odpowiada uklad limbiczny działający poza świadomością. Lubienie to stan uczuciowy o zabawieniu pozytywnym (lubię) lub negatywnym (nie lubię). Przykazanie milości odnosi się do postawy i nazywa to kochaniem - czynić dobrze drugiemu. To nie odczucia, ale decyzja o tym jak postąpię. A mam wachlarz możliwości: od pojednania, poprzez oddalenie się aż do szukania sprawiedliwości w sądzie.

Grzech nie może odnosić się do czegoś na co nie mamy wpływu. Nie mamy wpływu na odczucia jedynie możemy modyfikować natężenie tego stanu.

Mamy wpływ na postawę -> co z tym zrobię. Gdy kogoś nie lubię, oddalam się od niego, nie okazuję niechęci. Jak mi wlazl na skórę przebaczam (rezygnuję z zemsty i powierzam sprawiedliwość Bogu). Jeśli doszło do przestępstwa idę do sądu, ale na zimno przygotowuję argumenty, by epitetami go nie dobić. Koncetruję się na sprawie a nie czlowieku. Nie można bowiem pozwolić innemu człowiekowi grzeszyć, bo go tylko rozzuchwala.

Najbardziej ogólnie jak mi przyszło do głowy. Możesz nie lubić i nie miej z tego powodu poczucia winy. Kuzynostwo nie obliguje Cię, byś kogoś lubil z faktu pokrewieństwa. Zresztą uczucia sa najmocniejsze w stosunku do najbliższych i tych na których nam zależy. Zranienia z ich strony odczuwamy najbardziej.


N sty 07, 2018 2:56 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn cze 13, 2011 6:22 pm
Posty: 3117
Lokalizacja: podkarpackie
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy ja muszę wszystkich lubić?
pawel4323 napisał(a):
Widziałem podobny temat ale odpowiedzi nie było więc pytam, mam kuzyna za którym nie przepadam całkowicie się od siebie różnimy i nie żebyśmy sobie robili jakieś złośliwości po prostu mi się źle z nim rozmawia i nie przepadam za nim czy ja go muszę lubić czy jest w tym jakiś mój grzech? powtarzam żadnych złośliwości ani nic złego sobie nawzajem nie robimy ale nie lubie nawet z nim rozmawiać jesteśmy sobie obojętni nie zaczepiamy się nawzajem ani nic z tych rzeczy czy jest w tym coś złego czy musimy się lubić bo każdy sie musi miłować i koniec?


Z punktu widzenie psychologii; niczego nie musimy. :comk2:

Warto natomiast zastanowić się, dlaczego z tym właśnie człowiekiem źle mi się rozmawia, niekomfortowo czuję się w jego towarzystwie, etc.etc.

_________________
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą


N sty 07, 2018 5:53 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): So sty 20, 2018 6:38 pm
Posty: 55
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Czy ja muszę wszystkich lubić?
Miłowanie się to nie koniecznie uśmiechać się do siebie i świetnie razem bawić. Można miło spędzać razem czas w sposób destrukcyjny - jarać zioło, na przykład.

Miłość, o ile wiem (ale nie jestem autorytetem!), to gotowość do poświęceń (brzmi górnolotnie) i pomocy. Nie musisz go lubić, ale jeśli zauważysz, że potrzebuje pomocy (nawet w drobnej sprawie) dobrze, jeśli w ludzkim odruchu życzliwości mu pomożesz.

Miłość często przejawia się w surowości. Np. rodzice karcą dziecko, żeby je pouczyć i wychowywać. Gdyby przemilczeli jego karygodne zachowanie to by oznaczało, że wszystko im jedno jakim człowiekiem jest ich pociecha. Tutaj troska jest dla karconego zgoła niechciana i nieprzyjemna, ale potrzebna! Ale uwaga: nie jest tak, że ty czy ja pozjadaliśmy wszystkie rozumy. Nie trzeba od razu kogoś besztać w imię miłości bliźniego. Być swarliwym moralistą jest niedobrze. Jeśli potrafimy, lepiej pouczać łagodnie, a jeszcze lepiej: przykładem. Bo przez dobry przykład (a nie słowa) oddziałuje się najsilniej. Nigdy nie stawiać sobie za punkt honoru: ja kogoś zmienię, bo naginanie kogokolwiek żeby był taki, jak uważam że powinien być, to chęć panowania nad nim.

Ciekawym i może pożytecznym ćwiczeniem byłoby zastanowić się, dlaczego za nim nie przepadasz. Co jest w nim takiego antypatycznego. To trochę nauczy cię o samym sobie. Nie musisz wyciągać z tego Wielkiej Życiowej Lekcji ani nic, potraktuj jako ciekawostkę.

Na pewno nie jesteś zobowiązany do wszystkich pałać sympatią, chociaż z mojego doświadczenia wynika, że gdy jestem szczęśliwa to lubię wszystkich. Także nieznajomych, których napotkam. Z kolei kiedy byłam pogubiona i miałam pesymistyczny, drapieżny pogląd na świat i ludzkość, to wszyscy widzieli mi się smętnymi egoistami. Brr.


So sty 20, 2018 7:51 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL