Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr lis 21, 2018 10:54 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 296 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 16, 17, 18, 19, 20  Następna strona
 Predestynacja Boża 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 26, 2016 10:45 am
Posty: 588
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Predestynacja Boża
Jozek napisał(a):
Pamiętam, że dużo, dużo wcześniej pisałaś o Maryi i wyrażałaś się o niej pochlebnie. Nie chcę teraz szukać tej wypowiedzi i konkretnych słów, ale zapamiętałem sam fakt. Chciałem zapytać z czego to wynika ? Czy to jest motywowane szeroko pojmowaną - przyzwoitością, czy za twoimi słowami o Maryi kryją się jakieś przemyślane wnioski, wypływające z analizy Ewangelii ? Jeśli tak, to jakie i z czego one wynikają? (Jestem po prostu ciekawy)

Zastanawiam się dlaczego zadałeś to pytanie.
To chyba oczywiste i nie podważalne, że dla każdego chrześcijanina Maria matka Syna Bożego ma wielkie znaczenie.
Jest matką Syna Bożego- naszego Zbawiciela, jest wybrana przez samego Boga, jest dla nas wzorem, pełnym autorytetem, jest błogosławioną między niewiastami.
Myślę,że tak sądzi każdy chrześcijanin.
Jednak nie jest Bogiem, a cześć i uwielbienie dajemy tylko Bogu.
To Jezus jest naszym zbawcą, naszym jedynym pośrednikiem.
Nazwa odkupicielko - jest nie właściwa.
Maria była ziemską kobietą i umarła jak ziemska kobieta.
Czytamy w Biblii, że Jezus osobiście nie podkreślał jej znaczenia w swoim dziele, a nawet stwierdził, że matką Jego jest każdy,kto wypełnia wolę Bożą.
Podkreślił, że to Bóg tylko jest najważniejszy w naszym życiu.
Maria została wyróżniona i jest to dla niej wielkim zaszczytem. Każda ziemska kobieta, gdyby otrzymała takie wyróżnienie - takie powołanie do służby przez samego Boga, byłaby najszczęśliwszą istotą na ziemi.
Służyć Bogu - to wielki zaszczyt.
Bóg powołuje ludzi do służby. Każdy ma inne dary.
Bóg jest żywy i działa cały czas.

_________________
Miłość Jezusa-moim zbawieniem.
Trwanie w Jezusie-Boga uwielbieniem.


Pt wrz 14, 2018 3:05 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3243
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Predestynacja Boża
wybrana napisał(a):
Jozek napisał(a):
Pamiętam, że dużo, dużo wcześniej pisałaś o Maryi i wyrażałaś się o niej pochlebnie. Nie chcę teraz szukać tej wypowiedzi i konkretnych słów, ale zapamiętałem sam fakt. Chciałem zapytać z czego to wynika ? Czy to jest motywowane szeroko pojmowaną - przyzwoitością, czy za twoimi słowami o Maryi kryją się jakieś przemyślane wnioski, wypływające z analizy Ewangelii ? Jeśli tak, to jakie i z czego one wynikają? (Jestem po prostu ciekawy)

Zastanawiam się dlaczego zadałeś to pytanie.


Pewien młody człowiek, na jednej z katolickich stron zadał z wyrzutem takie pytanie: po co Kościół prowadzi w ogóle dialog z muzułmanami ? Przecież wiemy jacy są, co im mówi Koran o nas, jakie mają cele, a owoce ich religii to zamachy, gwałty i rozboje. I wówczas piszący tam biskup wychodząc z odpowiedzią, nawiązał do dialogu Boga z człowiekiem. Począwszy od Adama, przez Kaina, na Hiobie kończąc. Jaki jest sens dialogu ? Bóg który zna prawdę, zadaje pytania... Wiele się można od Boga nauczyć. Dialog w tedy ma sens, kiedy każda ze stron wsłuchuje się w racje drugiego. Sens dialogu z muzułmanami, to także poznanie przez nich naszej religii, prawdy i przekonań. Wielu ludzi przeciera oczy ze zdumieniem, odkrywając że wierzyło w stereotypy i kierowało się uprzedzeniami.

Przyszło mi do głowy, że budowanie mostów należy zacząć od tego co łączy, a nie dzieli. Stąd te pytanie. Może warto dla odmiany w taki sposób podyskutować ?



Cytuj:
To chyba oczywiste i nie podważalne, że dla każdego chrześcijanina Maria matka Syna Bożego ma wielkie znaczenie.
Jest matką Syna Bożego- naszego Zbawiciela, jest wybrana przez samego Boga, jest dla nas wzorem, pełnym autorytetem, jest błogosławioną między niewiastami.


Słuchaj, ja wiem jak to zaraz zabrzmi, ale nie mam złych intencji. Nie chcę złapać cię na słowie i nie chcę, abyś czuła się jak łania starająca się uciec z potrzasku. Nie zastawiam żadnych pułapek i nie jest moją intencją udowodnienie wyższości, czy też prawdziwości mojej wiary nad twoją.

Jestem szczerze zainteresowany tym w co wierzysz, jak wierzysz i dlaczego tak myślisz. Jednocześnie, o ile będzie to stosowne do sytuacji - napiszę o tym jak wierzymy my. Napiszę o Maryi jakąś rzecz, przeczytasz. Jeśli uznasz to za słuszne i budujące, to zachowasz.

Najpierw jednak chciałbym uporządkować pewne kwestie, bo ich nie rozumiem.

Chciałem zadać ci kolejne pytanie. Skoro Maria jest wzorem i autorytetem, to czego możemy się od niej nauczyć? W jaki szczególny sposób, Jej życie może być dla mnie ważne?

Ale poźniej napisałaś tak:

Cytuj:
Czytamy w Biblii, że Jezus osobiście nie podkreślał jej znaczenia w swoim dziele, a nawet stwierdził, że matką Jego jest każdy,kto wypełnia wolę Bożą.
Podkreślił, że to Bóg tylko jest najważniejszy w naszym życiu.
Maria została wyróżniona i jest to dla niej wielkim zaszczytem. Każda ziemska kobieta, gdyby otrzymała takie wyróżnienie - takie powołanie do służby przez samego Boga, byłaby najszczęśliwszą istotą na ziemi.
Służyć Bogu - to wielki zaszczyt.
Bóg powołuje ludzi do służby. Każdy ma inne dary.


Piszesz że Maria ma wielkie znaczenie, że jest wzorem i autorytetem od którego powinniśmy czerpać, ale tak na prawdę każda kobieta mogła by zając jej miejsce, a sam Jezus nie poświęcał jej zbyt wiele uwagi. Nie rozumiem tego i coś mi w tym stwierdzeniu nie gra. Myślę, że powinnaś się nad tym zastanowić, zweryfikować i po przemyśleniu podzielić się swoim nowym, albo poprawionym spostrzeżeniem. ;)

Cytuj:
Myślę,że tak sądzi każdy chrześcijanin.
Jednak nie jest Bogiem, a cześć i uwielbienie dajemy tylko Bogu.
To Jezus jest naszym zbawcą, naszym jedynym pośrednikiem.
Nazwa odkupicielko - jest nie właściwa.
Maria była ziemską kobietą i umarła jak ziemska kobieta.


Nie pamietam z czego wynika ten tytuł. Musiał bym się na nowo wczytać. Jezus zbawił nas na krzyżu - nie Maria. Bez Jego ofiary było by to nie możliwe.Na tą chwilę tyle wystarczy nam wiedzieć.


Pn wrz 17, 2018 9:49 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 271
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Predestynacja Boża
Z tymi tytulami wybrana po prostu czepia sie slow, nie rozumiejac w jakim kontekscie sa uzyte.
Jesli ja odkupie weksel sasiada i mu go oddam to tez moglbym powiedziec ze odkupilem sasiada, ale nie bedzie to odkupieniem grzesznikow, a tym bardziej w takim sensie i sposob w jaki Jezus odkupil nas wszystkich.
To sa skutki sola scriptura i kazde slowa sa interpretowane tak jak sie podoba interpretatorowi.
W ogole to samo okreslenie sola scriptura nawet bez uzycia go do tlumaczenia Pism jest zgubne.


Pn wrz 17, 2018 10:27 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 26, 2016 10:45 am
Posty: 588
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Predestynacja Boża
Jozek napisał(a):
wybrana napisał(a):
Jozek napisał(a):
Pamiętam, że dużo, dużo wcześniej pisałaś o Maryi i wyrażałaś się o niej pochlebnie. Nie chcę teraz szukać tej wypowiedzi i konkretnych słów, ale zapamiętałem sam fakt. Chciałem zapytać z czego to wynika ? Czy to jest motywowane szeroko pojmowaną - przyzwoitością, czy za twoimi słowami o Maryi kryją się jakieś przemyślane wnioski, wypływające z analizy Ewangelii ? Jeśli tak, to jakie i z czego one wynikają? (Jestem po prostu ciekawy)

Zastanawiam się dlaczego zadałeś to pytanie.


Pewien młody człowiek, na jednej z katolickich stron zadał z wyrzutem takie pytanie: po co Kościół prowadzi w ogóle dialog z muzułmanami ? Przecież wiemy jacy są, co im mówi Koran o nas, jakie mają cele, a owoce ich religii to zamachy, gwałty i rozboje. I wówczas piszący tam biskup wychodząc z odpowiedzią, nawiązał do dialogu Boga z człowiekiem. Począwszy od Adama, przez Kaina, na Hiobie kończąc. Jaki jest sens dialogu ? Bóg który zna prawdę, zadaje pytania... Wiele się można od Boga nauczyć. Dialog w tedy ma sens, kiedy każda ze stron wsłuchuje się w racje drugiego. Sens dialogu z muzułmanami, to także poznanie przez nich naszej religii, prawdy i przekonań. Wielu ludzi przeciera oczy ze zdumieniem, odkrywając że wierzyło w stereotypy i kierowało się uprzedzeniami.

Przyszło mi do głowy, że budowanie mostów należy zacząć od tego co łączy, a nie dzieli. Stąd te pytanie. Może warto dla odmiany w taki sposób podyskutować ?



Cytuj:
To chyba oczywiste i nie podważalne, że dla każdego chrześcijanina Maria matka Syna Bożego ma wielkie znaczenie.
Jest matką Syna Bożego- naszego Zbawiciela, jest wybrana przez samego Boga, jest dla nas wzorem, pełnym autorytetem, jest błogosławioną między niewiastami.


Słuchaj, ja wiem jak to zaraz zabrzmi, ale nie mam złych intencji. Nie chcę złapać cię na słowie i nie chcę, abyś czuła się jak łania starająca się uciec z potrzasku. Nie zastawiam żadnych pułapek i nie jest moją intencją udowodnienie wyższości, czy też prawdziwości mojej wiary nad twoją.

Jestem szczerze zainteresowany tym w co wierzysz, jak wierzysz i dlaczego tak myślisz. Jednocześnie, o ile będzie to stosowne do sytuacji - napiszę o tym jak wierzymy my. Napiszę o Maryi jakąś rzecz, przeczytasz. Jeśli uznasz to za słuszne i budujące, to zachowasz.

Najpierw jednak chciałbym uporządkować pewne kwestie, bo ich nie rozumiem.

Chciałem zadać ci kolejne pytanie. Skoro Maria jest wzorem i autorytetem, to czego możemy się od niej nauczyć? W jaki szczególny sposób, Jej życie może być dla mnie ważne?

Ale poźniej napisałaś tak:

Cytuj:
Czytamy w Biblii, że Jezus osobiście nie podkreślał jej znaczenia w swoim dziele, a nawet stwierdził, że matką Jego jest każdy,kto wypełnia wolę Bożą.
Podkreślił, że to Bóg tylko jest najważniejszy w naszym życiu.
Maria została wyróżniona i jest to dla niej wielkim zaszczytem. Każda ziemska kobieta, gdyby otrzymała takie wyróżnienie - takie powołanie do służby przez samego Boga, byłaby najszczęśliwszą istotą na ziemi.
Służyć Bogu - to wielki zaszczyt.
Bóg powołuje ludzi do służby. Każdy ma inne dary.


Piszesz że Maria ma wielkie znaczenie, że jest wzorem i autorytetem od którego powinniśmy czerpać, ale tak na prawdę każda kobieta mogła by zając jej miejsce, a sam Jezus nie poświęcał jej zbyt wiele uwagi. Nie rozumiem tego i coś mi w tym stwierdzeniu nie gra. Myślę, że powinnaś się nad tym zastanowić, zweryfikować i po przemyśleniu podzielić się swoim nowym, albo poprawionym spostrzeżeniem. ;)

Cytuj:
Myślę,że tak sądzi każdy chrześcijanin.
Jednak nie jest Bogiem, a cześć i uwielbienie dajemy tylko Bogu.
To Jezus jest naszym zbawcą, naszym jedynym pośrednikiem.
Nazwa odkupicielko - jest nie właściwa.
Maria była ziemską kobietą i umarła jak ziemska kobieta.


Nie pamietam z czego wynika ten tytuł. Musiał bym się na nowo wczytać. Jezus zbawił nas na krzyżu - nie Maria. Bez Jego ofiary było by to nie możliwe.Na tą chwilę tyle wystarczy nam wiedzieć.


Pozwoliłeś sobie na psychoanalizę mojej wypowiedzi dorabiając tu własne ideologię.
Myślę, że jesteś w tym wieku, że chyba nie muszę ci tłumaczyć cóż to znaczy, że Maria matka Syna Bożego jest dla nas wzorem do naśladowania.
Mamy czerpać z Niej wzór, to znaczy, że tak jak Maria mamy w pełni ufać Bogu - w Jego prawa, intencje, sprawiedliwość, bo one są dla nas święte.
Jezus Chrystus nauczał jaki jest Bóg i te nauki są święte.
Jezus Chrystus dał nam prawdę objawioną i ta prawda jest celem naszego życia.
Chrześcijanin strzeże swojej wiary jak oka w głowie - posila się nią, bo ona jest celem jego życia.

_________________
Miłość Jezusa-moim zbawieniem.
Trwanie w Jezusie-Boga uwielbieniem.


Wt wrz 18, 2018 9:18 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lip 28, 2015 7:34 pm
Posty: 2369
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, protestantyzm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Predestynacja Boża
wybrana napisał(a):
Chrześcijanin strzeże swojej wiary jak oka w głowie - posila się nią, bo ona jest celem jego życia.

Wiary nie sposób oczywiście przecenić, jednak nie jest ona celem samym w sobie.
Biblia idzie o wiele dalej i wskazuje, że dzięki wierze chrześcijanin ma osiągnąć konkretny - najważniejszy cel [I Piotr 1.9]: Osiągając cel wiary, zbawienie dusz.
Czego wszystkim tu życzę. :)


Wt wrz 18, 2018 7:52 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3243
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Predestynacja Boża
wybrana napisał(a):

Pozwoliłeś sobie na psychoanalizę mojej wypowiedzi dorabiając tu własne ideologię.


Nie wiem co masz konkretnie na myśli. Które moje słowa uznajesz za psychoanalizę, albo ideologię? Starałem się pisać najdelikatniej jak potrafię, a intencje miałem czyste. I piszę to wiedząc, że Bóg zna i przenika nasze serca. Kwestia której nie rozumiem i którą uznałem ze niejasną postawiłem pod znakiem zapytania. Napisałem jak ja odczytuje twoje stwierdzenie i poprosiłem o doprecyzowanie, aby wykluczyć z tego jak mi sie wydaje - sprzeczność. Mimo wszystko dziękuje za twoją odpowiedź. Jeśli uznasz że jestem irytujący, to w każdej chwili możemy sobie darować temat.

Uważam, że na moje pytanie odpowiedziałaś połowicznie. Odniosłaś sie tylko do pozytywów, które świadczą o Maryi, ale nadal nie wiem jak pogodzić jej predestynacje z teorią o, nazwijmy to kolokwialnie - "nic szczególnego, każdy mógł by to zrobić. Miała farta". Dlaczego to drążę ? Ponieważ uważam to za fałszywe przeświadczenie, które należało by skorygować już na wstępie. Inaczej cała kolejna konstrukcja i wymiana argumentów zwyczajnie się zawali. Albo Maria jest niedoścignionym wzorem do naśladowania, albo nie ma czego naśladować bo zalicza się do "przeciętniaków". Jest taka sama jak wszystkie inne niewiasty.



Cytuj:
Myślę, że jesteś w tym wieku, że chyba nie muszę ci tłumaczyć cóż to znaczy, że Maria matka Syna Bożego jest dla nas wzorem do naśladowania.
Mamy czerpać z Niej wzór, to znaczy, że tak jak Maria mamy w pełni ufać Bogu - w Jego prawa, intencje, sprawiedliwość, bo one są dla nas święte.


Uważasz, że mądrość bierze się wraz z pojawianiem się siwych włosów i z wiekiem? Ja uważam, że ona się pojawia w momencie kiedy zaczynamy rozważać fragmenty Pisma. Ale to tak na marginesie.


Czy mogę pozwolić sobie na dwa komentarze do twoich słów ? Pytam uwzględniając twoją wrażliwość ;)

1. Jaka jest podstawa do takich, a nie innych twoich stwierdzeń ? Naprawdę wierzysz w to co jest o Mari napisane, czy piszesz tak z przyzwoitości? Pytam o to, bo uznając autorytet Pisma i fragmenty na których własnie rysujesz Marię jako ikonę zaufania do Boga, będą tymi samymi do których być może i ja się odwołam.Chodzi mi o ustalenie wspólnego fundamentu, który będzie arbitralnie rozstrzygał i którego autorytet wypadało by uznwać w 100%.


2. Czy dobrze odczytuje, że wszystko to co kryje się pod twoimi słowami, to ma nas uczynić świętymi jak Bóg ? A jaki jest Bóg? Kim się nam objawił ? Czy Maria Go naśladowała ? Tylko o jej zaufaniu Pismo nam mówi ? A może nic więcej nie mówi?




Cytuj:
Jezus Chrystus nauczał jaki jest Bóg i te nauki są święte.
Jezus Chrystus dał nam prawdę objawioną i ta prawda jest celem naszego życia.
Chrześcijanin strzeże swojej wiary jak oka w głowie - posila się nią, bo ona jest celem jego życia.


Owszem, ale Jezus tak nie nauczał.

Cytuj:
Czytamy w Biblii, że Jezus osobiście nie podkreślał jej znaczenia w swoim dziele, a nawet stwierdził, że matką Jego jest każdy,kto wypełnia wolę Bożą.


To co piszesz to wszystko wiedza teoretyczna. Bierzesz naukę Jezusa i dopasowujesz ją do własnych przekonań. Nie pasuje? Nie mieści się ? Wychodzi dziwna sprzeczność ? Kto by się tym przejmował? Bóg mi pozwolił na taką interpretacje. Prowadzi mnie Duch Święty. Czuje Jego moc, która odrywa mnie od tak prozaicznych problemów. Nie potrzebuję Kościoła, a zwłaszcza bałwochwalców katolickich. Mylę się ?

Żyjesz nauką Jezusa ? Jest ona celem twojego życia ? Strzeżesz jej jak oka w głowie? Posilasz się nią codziennie ?

To w jaki sposób wychodzi ci, że postępowanie Jezusa w stosunku do Matki, to celowe działanie mające ukazać jej marginalną rolę? Bo wg. mnie i Kościoła, jest dokładnie na odwrót. Jezus, swoim postępowaniem oddał własnej Matce należną Jej cześć. Zaczynając od przypowieści o zaginionej drachmie która ukazuje Jezusa i Jego powołanie, poprzez opowiadanie o pasterzu, który zostawia 99 owiec aby szukać zaginionej i dalej, aż do stwierdzenia "Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają", cała ewangelia trąbi o tym, dlaczego Jezus obchodził się tak z Matką. Maria jako pierwsza, przed wszystkimi przeszła drogę, do której powołuje nas Chrystus.

I tyle na dzisiaj. Dobrej nocy. Chyba nie wyszło mi bycie uprzejmym :(


Śr wrz 19, 2018 12:14 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 26, 2016 10:45 am
Posty: 588
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Predestynacja Boża
Jozek napisał(a):
Uważam, że na moje pytanie odpowiedziałaś połowicznie. Odniosłaś sie tylko do pozytywów, które świadczą o Maryi, ale nadal nie wiem jak pogodzić jej predestynacje z teorią o, nazwijmy to kolokwialnie - "nic szczególnego, każdy mógł by to zrobić. Miała farta". Dlaczego to drążę ? Ponieważ uważam to za fałszywe przeświadczenie, które należało by skorygować już na wstępie. Inaczej cała kolejna konstrukcja i wymiana argumentów zwyczajnie się zawali. Albo Maria jest niedoścignionym wzorem do naśladowania, albo nie ma czego naśladować bo zalicza się do "przeciętniaków". Jest taka sama jak wszystkie inne niewiasty.

Tak miała farta, bo została wybrana przez samego Boga. Jakaś kobieta musiała być wybrana do tej roli, skoro przez wieki - przez proroków narodzenie Jezusa było przepowiedziane. Skoro Jezus Chrystus(zrodzony a nie stworzony) miał narodzić się na ziemi w ciele, by Słowo ciałem się stało i zamieszkało między nami, to Bóg do tego celu powołał ziemską kobietę.
Ta misja była dana Marii, bo taki był wybór i wola Boga.
Jest wzorem do naśladowania, bo z pokorą przyjęła swoją misję - nie sprzeciwiła się Bogu - nie wszyscy chrześcijanie z pokorą i z wiarą wypełniają wolę Bożą.

Cytuj:
Uważasz, że mądrość bierze się wraz z pojawianiem się siwych włosów i z wiekiem? Ja uważam, że ona się pojawia w momencie kiedy zaczynamy rozważać fragmenty Pisma. Ale to tak na marginesie.

Nie tylko, bo do rozważania też ma kluczowe znaczenie stan emocjonalny człowieka, a w tym wypadku wiek również ma znaczenie.
Cytuj:
1. Jaka jest podstawa do takich, a nie innych twoich stwierdzeń ? Naprawdę wierzysz w to co jest o Mari napisane, czy piszesz tak z przyzwoitości? Pytam o to, bo uznając autorytet Pisma i fragmenty na których własnie rysujesz Marię jako ikonę zaufania do Boga, będą tymi samymi do których być może i ja się odwołam.Chodzi mi o ustalenie wspólnego fundamentu, który będzie arbitralnie rozstrzygał i którego autorytet wypadało by uznwać w 100%.

No chyba nie chcesz podważyć autorytetu Marii.
Cytuj:
2. Czy dobrze odczytuje, że wszystko to co kryje się pod twoimi słowami, to ma nas uczynić świętymi jak Bóg ? A jaki jest Bóg? Kim się nam objawił ? Czy Maria Go naśladowała ? Tylko o jej zaufaniu Pismo nam mówi ? A może nic więcej nie mówi?


Czego więcej nie mówi?
Cytuj:
Owszem, ale Jezus tak nie nauczał.

Dlaczego przeczysz, że Jezus nauczał o Bogu, czyżbyś nie czytał Ewangelii?
Cytuj:
To co piszesz to wszystko wiedza teoretyczna. Bierzesz naukę Jezusa i dopasowujesz ją do własnych przekonań. Nie pasuje? Nie mieści się ? Wychodzi dziwna sprzeczność ? Kto by się tym przejmował? Bóg mi pozwolił na taką interpretacje. Prowadzi mnie Duch Święty. Czuje Jego moc, która odrywa mnie od tak prozaicznych problemów. Nie potrzebuję Kościoła, a zwłaszcza bałwochwalców katolickich. Mylę się ?

Sam to powiedziałeś, ale się nie mylisz.
Cytuj:
Żyjesz nauką Jezusa ? Jest ona celem twojego życia ? Strzeżesz jej jak oka w głowie? Posilasz się nią codziennie ?

Tak ona jest celem mojego życia - tylko Jezus.
Cytuj:
To w jaki sposób wychodzi ci, że postępowanie Jezusa w stosunku do Matki, to celowe działanie mające ukazać jej marginalną rolę? Bo wg. mnie i Kościoła, jest dokładnie na odwrót. Jezus, swoim postępowaniem oddał własnej Matce należną Jej cześć. Zaczynając od przypowieści o zaginionej drachmie która ukazuje Jezusa i Jego powołanie, poprzez opowiadanie o pasterzu, który zostawia 99 owiec aby szukać zaginionej i dalej, aż do stwierdzenia "Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają", cała ewangelia trąbi o tym, dlaczego Jezus obchodził się tak z Matką. Maria jako pierwsza, przed wszystkimi przeszła drogę, do której powołuje nas Chrystus.

Te przypowieści mówią, że Jezus pragnie zbawić każdego człowieka, a z jednego nawróconego grzesznika cieszy się całe niebo.
Bóg nie odwraca się od grzesznika - tylko wspomaga go do końca, by ta jedna zaginiona owca również się odnalazła w wierze.
Jednak nie wszyscy ludzie przyjmują tą bezwarunkową miłość
Maria i Apostołowie pierwsi przeszli drogę, do jakiej powołuje nas Chrystus.
Jesteśmy powołani do tego, by iść drogą Ewangelii i dojrzeć w niej, to znaczy wytrwać do końca.

I tyle na dzisiaj. Dobrej nocy. Chyba nie wyszło mi bycie uprzejmym :([/quote]

_________________
Miłość Jezusa-moim zbawieniem.
Trwanie w Jezusie-Boga uwielbieniem.


Śr wrz 19, 2018 10:48 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3243
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Predestynacja Boża
wybrana napisał(a):
Tak miała farta, bo została wybrana przez samego Boga. Jakaś kobieta musiała być wybrana do tej roli, skoro przez wieki - przez proroków narodzenie Jezusa było przepowiedziane. Skoro Jezus Chrystus(zrodzony a nie stworzony) miał narodzić się na ziemi w ciele, by Słowo ciałem się stało i zamieszkało między nami, to Bóg do tego celu powołał ziemską kobietę.
Ta misja była dana Marii, bo taki był wybór i wola Boga.
Jest wzorem do naśladowania, bo z pokorą przyjęła swoją misję - nie sprzeciwiła się Bogu - nie wszyscy chrześcijanie z pokorą i z wiarą wypełniają wolę Bożą.


Ok, zgoda. Mam jednak dziwne wrażenie, że w temacie Maryi masz nieodpartą potrzebę zawężania horyzontu. Broń Boże, aby co więcej napisać, albo pomyśleć. Maryi zawierzenie, to tylko zwiastowanie ? Tak - powiedziała raz w życiu, czy całe Jej życie było jednym wielkim TAK, dla Boga? Za nim jeszcze się Chrystus narodził, aż do momentu w którym stała pod krzyżem, patrząc na ciepiącego Jezusa. Czy jesteś w stanie poczuć Jej ból pod krzyżem ? Ból matki, której umiera dziecko? I wówczas powiedzieć Bogu - Tak, ufam tobie! Niech się stanie. Kto tak potrafi ?

Owszem wybór i wola Boga względem Maryi się wypełniła, ale tylko i wyłącznie dlatego bo Ona na to pozwoliła. Dlatego Maria jest cała święta i dlatego jest wzorem. To jest bardzo ważne, abyśmy patrzyli na nią, jako na osobę w której wszystkie zapowiedzi Jezusa już się spełniły i wykonały. Rozumiesz to ?


Cytuj:
Cytuj:
Uważasz, że mądrość bierze się wraz z pojawianiem się siwych włosów i z wiekiem? Ja uważam, że ona się pojawia w momencie kiedy zaczynamy rozważać fragmenty Pisma. Ale to tak na marginesie.

Nie tylko, bo do rozważania też ma kluczowe znaczenie stan emocjonalny człowieka, a w tym wypadku wiek również ma znaczenie.


Dobrze, to na zakończenie dla nas obojga do rozważenia 4 rozdz. Ks. Mądrości. I na tym zakończmy.

Starość jest czcigodna nie przez długowieczność i liczbą lat się jej nie mierzy: (9) sędziwością u ludzi jest mądrość, a miarą starości - życie nieskalane. (10) Ponieważ spodobał się Bogu, znalazł Jego miłość, i żyjąc wśród grzeszników, został przeniesiony. (11) Zabrany został, by złość nie odmieniła jego myśli albo ułuda nie uwiodła duszy: (12) bo urok marności przesłania dobro, a burza namiętności mąci prawy umysł.





Cytuj:
Cytuj:
1. Jaka jest podstawa do takich, a nie innych twoich stwierdzeń ? Naprawdę wierzysz w to co jest o Mari napisane, czy piszesz tak z przyzwoitości? Pytam o to, bo uznając autorytet Pisma i fragmenty na których własnie rysujesz Marię jako ikonę zaufania do Boga, będą tymi samymi do których być może i ja się odwołam.Chodzi mi o ustalenie wspólnego fundamentu, który będzie arbitralnie rozstrzygał i którego autorytet wypadało by uznwać w 100%.

No chyba nie chcesz podważyć autorytetu Marii.


Raczej umocnić w tobie autorytet Pisma, bo chcę z Niego wyprowadzić kilka myśli. Chodzi mi więc o to, abyś wybiórczo go nie słuchała, ale przyjmowała w całości.

Cytuj:
Cytuj:
2. Czy dobrze odczytuje, że wszystko to co kryje się pod twoimi słowami, to ma nas uczynić świętymi jak Bóg ? A jaki jest Bóg? Kim się nam objawił ? Czy Maria Go naśladowała ? Tylko o jej zaufaniu Pismo nam mówi ? A może nic więcej nie mówi?


Czego więcej nie mówi?


Za chwilę odpowiem.
Jak rozumiesz ten werset ? Co on znaczy ?

On też sprawił, żeśmy mogli stać się sługami Nowego Przymierza przymierza nie litery, lecz Ducha; litera bowiem zabija, Duch zaś ożywia.

2 list do Koryntian


Cytuj:
Cytuj:
Owszem, ale Jezus tak nie nauczał.

Dlaczego przeczysz, że Jezus nauczał o Bogu, czyżbyś nie czytał Ewangelii?


Jezus nie nauczał, że nazwanie uczniów braćmi, siostrami, a nawet matką, było po to, aby umniejszyć cześć Marii.


Cytuj:
Cytuj:
To co piszesz to wszystko wiedza teoretyczna. Bierzesz naukę Jezusa i dopasowujesz ją do własnych przekonań. Nie pasuje? Nie mieści się ? Wychodzi dziwna sprzeczność ? Kto by się tym przejmował? Bóg mi pozwolił na taką interpretacje. Prowadzi mnie Duch Święty. Czuje Jego moc, która odrywa mnie od tak prozaicznych problemów. Nie potrzebuję Kościoła, a zwłaszcza bałwochwalców katolickich. Mylę się ?

Sam to powiedziałeś, ale się nie mylisz.


Dlatego powinnaś słuchać Pisma z otwartym sercem. Masz mocne przekonanie że wyciąganie jakiejkolwiek lekcji i nauki z życia Marii prowadzi do bałwochwalstwa ? To się z tym przekonaniem choć raz w życiu uczciwie zmierz. Pozwól aby Słowo Boga mówiło do Ciebie. Porozmawiajmy o Marii, ale bez uprzedzeń.

Cytuj:
Cytuj:
Żyjesz nauką Jezusa ? Jest ona celem twojego życia ? Strzeżesz jej jak oka w głowie? Posilasz się nią codziennie ?

Tak ona jest celem mojego życia - tylko Jezus.


Ok, ale jest też napisane:

Tymczasem ludzie źli i zwodziciele będą się dalej posuwać ku temu, co gorsze, błądząc i /innych/ w błąd wprowadzając. (14) Ty natomiast trwaj w tym, czego się nauczyłeś i co ci zawierzono, bo wiesz, od kogo się nauczyłeś. Od lat bowiem niemowlęcych znasz Pisma święte, (15) które mogą cię nauczyć mądrości wiodącej ku zbawieniu przez wiarę w Chrystusie Jezusie. (16) Wszelkie Pismo od Boga natchnione /jest/ i pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości - (17) aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu. 2 Tym 3.

Skoro Maria jest autorytetem i wzorem do naśladowania, dlaczego nie miała by być tematem naszej dyskusji i rozważań ?


Cytuj:
Cytuj:
To w jaki sposób wychodzi ci, że postępowanie Jezusa w stosunku do Matki, to celowe działanie mające ukazać jej marginalną rolę? Bo wg. mnie i Kościoła, jest dokładnie na odwrót. Jezus, swoim postępowaniem oddał własnej Matce należną Jej cześć. Zaczynając od przypowieści o zaginionej drachmie która ukazuje Jezusa i Jego powołanie, poprzez opowiadanie o pasterzu, który zostawia 99 owiec aby szukać zaginionej i dalej, aż do stwierdzenia "Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają", cała ewangelia trąbi o tym, dlaczego Jezus obchodził się tak z Matką. Maria jako pierwsza, przed wszystkimi przeszła drogę, do której powołuje nas Chrystus.

Te przypowieści mówią, że Jezus pragnie zbawić każdego człowieka, a z jednego nawróconego grzesznika cieszy się całe niebo.
Bóg nie odwraca się od grzesznika - tylko wspomaga go do końca, by ta jedna zaginiona owca również się odnalazła w wierze.
Jednak nie wszyscy ludzie przyjmują tą bezwarunkową miłość
Maria i Apostołowie pierwsi przeszli drogę, do jakiej powołuje nas Chrystus.
Jesteśmy powołani do tego, by iść drogą Ewangelii i dojrzeć w niej, to znaczy wytrwać do końca.


Bardzo słusznie. Tyle tylko, że w przytoczonych fragmentach jest mowa o pozostawieniu sprawiedliwych przez Jezusa. One tam są. Jezus jest konsekwentny, aż do bólu. Słowa wypowiadane przez Jezusa nie są wytyczną i wskazówką, dla Niego samego. On sam wypowiada Słowa, które są rzeczywistym i realnym postępowaniem Boga, względem nas wszystkich. Grzesznik otrzymuje pełnie miłości, wszystkie pociechy i skarby Jezusowego serca. Wiara sprawiedliwego, umacniana jest już jednak poprzez próby, milczenie i pozorną oschłość Boga.

Słowa Jezusa, są drogą, prawdą i życiem. Piszę to w odniesieniu do kwestii, jakim jest twoje niezrozumienie postępowania w stosunku do własnej Matki. Jestem jednak szczerze przekonany, że gdybyś sama uczciwie się zastanowiła nad tą kwestią, wsłuchała się sercem w bicie Jezusowego serca dla Marii, to nie znalazła byś tam miejsca na uchybienie, brak szacunku, albo braku Jezusowej miłości do Niej. Takie kwestie można zrozumieć tylko sercem.

Cytuj:
Jednak nie wszyscy ludzie przyjmują tą bezwarunkową miłość
Maria i Apostołowie pierwsi przeszli drogę, do jakiej powołuje nas Chrystus.


Bardzo słusznie. Mam nadzieję, że się nie wycofasz z tych słów i je zapamiętasz. To jest ważne stwierdzenie. Fajnie, że są jakieś kwestie które nas łączą, a nie tylko dzielą.


Śr wrz 19, 2018 5:59 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 26, 2016 10:45 am
Posty: 588
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Predestynacja Boża
@Jozek, nie będę analizowała dosłownie każdego zdania twojego wpisu, bo byśmy się ciągle powtarzali. Odnoszę jednak wrażenie, że ty chcesz i próbujesz mi coś udowodnić. Myślę, że razi cię to, ze nie jestem już katoliczką. Ja staram się być grzeczna i nie wypowiadam się czemu nie chcę, by nie urazić czyich uczuć, bo każdy ma własną drogę poznania.
Myślę, że jeżeli ktoś będzie pragnął poznać Boga, to ma takie możliwości, bo Ewangelia jest teraz dostępna dla każdego w formie papierowej i w online.
Nikt nie może ślepo wierzyć, bo po to mamy Prawdę Objawioną, by ją poznać.
Tak jak było przepowiedziane - w czasach ostatecznych każdy pozna Ewangelię i tak się stało, bo teraz każdy ma przystęp do Słowa Bożego.
Duch Święty jest żywy i działa. Działa na każdego człowieka, który pragnie tego i zaprosi Go do swojego życia. Naszym wsparciem jest poznawanie Słowa Bożego i codzienna szczera modlitwa.
A Kościół Katolicki już nie będzie nauczycielem mojej wiary, bo nie można dwóm panom służyć - Bogu i mamonie. Te służby są sprzeczne.
Nie będę tu się sprzeczała, czy większy dogmat Maryjny od zbawczego dogmatu Jezusa Chrystusa jest właściwy. Największym bałwanem jest tu mamona i ona niszczyła i niszczy ten Kościół. A szkoda, bo takie piękne Domy Boże, taka piękna zastawa stołu - tylko pokarmu brak.
Naprawdę mnie serce boli i nie piszę tego z przekory, ale z bólu, który rozrywa moje serce.

_________________
Miłość Jezusa-moim zbawieniem.
Trwanie w Jezusie-Boga uwielbieniem.


Śr wrz 19, 2018 7:55 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 271
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Predestynacja Boża
Wybrana, to co ja widze w postach Jozka to proba uporzadkowania rozumienia tego jakk ty widzisz poszczegolne elementy wiary.
Bez tego nie da sie w ogole o niczym dyskutowac, a moim zdaniem takie uporzadkowanie pozwoli ci zobaczyc twoja wlasna wiare i na czym ona sie tak naprawde opiera.
Nie sadze by Jozkowi chodzilo o to by cie w jakikolwiek sposob zmieniac, tylko abys mogla zsama spojzec z boku na to jak rozumiesz wiare.
Jesli chodzillo by o jakiekolwiek zmiany w twoim rozumieniu wiiary to nikkt ich nie dokona tylko mozesz zrobic to ty sama.
Z tych wszystkich dyskusji innych z toba Jozek jest chyba najbardziej obiektywnym dyskutantem.
Porozmawiaj z nim uczciwie, to zobaczysz ze mam racje.
Jesli gdzies robisz jakis blad, to Jozek ci go nie wytknie, tylko sama go zauwazysz i wlasnie o to Jozkowi chodzi.
No chyba ze boisz sie bys nie byla w bledzie i wolisz pozostac w tej niewiedzy, alle wtedy twoja obecnosc na forum byla by jednym wielkim nieporozumieniem.


Śr wrz 19, 2018 9:06 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 14722
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Predestynacja Boża
wybrana napisał(a):
Myślę, że jeżeli ktoś będzie pragnął poznać Boga, to ma takie możliwości, bo Ewangelia jest teraz dostępna dla każdego w formie papierowej i w online.

Ale wiesz o tym, że Pismo Święte ani nie było, ani nie jest jedynym sposobem na poznanie Boga?

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Śr wrz 19, 2018 9:18 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3243
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Predestynacja Boża
wybrana napisał(a):
@Jozek, nie będę analizowała dosłownie każdego zdania twojego wpisu, bo byśmy się ciągle powtarzali. Odnoszę jednak wrażenie, że ty chcesz i próbujesz mi coś udowodnić. Myślę, że razi cię to, ze nie jestem już katoliczką.


Nie, nie to mnie razi. Jestem w stanie wyobrazić sobie to, że ktoś nie jest katolikiem. Natomiast nie jestem w stanie sobie wyobrazić życia bez Kościoła i sakramentów. To co piszesz o Jezusie, to co motywuje cię do pisania o Nim - dobro drugiego człowieka, rozkochanie go w Jezusie, to jest ten sam imperatyw, który motywuje mnie do pisania z tobą.

Napisałaś o Maryi. Uznałem że negujesz dogmaty o Niej tj. prawdy. Że to jest przyczyna twojego odejścia, wiec zwyczajnie chciałem o Maryi porozmawiać, wyciągnąć wnioski na podstawie Pisma. Skonfrontować to ze słowami które KKK wyraża. W ten sposób nadać im zrozumienie, aby za literą krył się także jej duch i głębszy sens. W ten sposób pokazać piękno Kościoła. Jego odkrywczą rolę w historii zbawienia świata. Bo skoro ohyda i brzydota sprawia że cie odpycha, to może jego piękno na nowo pociągnie?



Cytuj:
Ja staram się być grzeczna i nie wypowiadam się czemu nie chcę, by nie urazić czyich uczuć, bo każdy ma własną drogę poznania.
Myślę, że jeżeli ktoś będzie pragnął poznać Boga, to ma takie możliwości, bo Ewangelia jest teraz dostępna dla każdego w formie papierowej i w online.
Nikt nie może ślepo wierzyć, bo po to mamy Prawdę Objawioną, by ją poznać.
Tak jak było przepowiedziane - w czasach ostatecznych każdy pozna Ewangelię i tak się stało, bo teraz każdy ma przystęp do Słowa Bożego.
Duch Święty jest żywy i działa. Działa na każdego człowieka, który pragnie tego i zaprosi Go do swojego życia. Naszym wsparciem jest poznawanie Słowa Bożego i codzienna szczera modlitwa.


To nie jest do końca tak jak myślisz. Grzech jest naszą codziennością. W tym sensie że sami popełniamy zło, ale też że grzech popełniony przez innych, rani nas. Nasze serca są poranione grzechami ludzi. Rana za raną, blizna za blizną, stają się twarde i nie czułe. A przecież serce to centrum człowieka. Sprawia jak myślimy, co mówimy i czym sie w życiu kierujemy.Serce Piotra postawiło sobie granicę. Czy aż siedem razy mam wybaczyć ? Jego serce nie było w stanie się przełamać. Horyzont jego wyobrażenia o miłości, to aż siedem. A Chrystus mówi, nie stawiaj sobie limitów, idź na całość i kochaj moją miłością!

I cała nasza rozmowa, niby nic nie wnoszące drobne jej fragmenty powinny odkryć ci oczy na to, czego jeszcze nie odkryłaś w swoim życiu. Dajmy na to stwierdzenie o tym, że Chrystus był wierny swoim słowom. Że jego nauczanie ma wymiar uniwersalny. Mówi jak mamy postępować, bo objawia nam Ojca, który tak postępuje wzgledem nas. I teraz kiedy piszę o potrzebie sakramentów, albo Kościoła. Skąd się wzięło to przekonanie we mnie ?

Czytasz historię o miłosiernym samarytaninie - widzisz Chrystusa. Pobity i poraniony człowiek, to obraz ludzkości. Wszystko jest w tej historii zawarte o relacji Boga i człowieka. Ale możesz przeczytać tą historię i pozostać wyłącznie na płaszczyźnie litery. Pomagaj każdemu, bądź jak miłosierny samarytanin! Owszem, to jest słuszne ale jaki sens w tej historii ma oliwa i wino, którymi zostają przemyte rany ? Czy faktycznie mają one jakieś właściwości przyspieszające leczenie naszej tkanki zewnętrznej ?

I żeby nie było. Moja wiedza jest szczątkowa. Moje życie kiedyś się zakończy i zacznie nowe. I wówczas dalej będę Boga poznawał i kontemplował. Piszę o tym bo nie o wiedzę się w tym wszystkim rozchodzi. Hej, przyjdź do nas bo jesteśmy mistrzami egzegezy z 2 tysięczną tradycją!
Nie, nie. Raczej przyjdź do nas, czerp z bogactwa Kościoła i weź na siebie Jego ciężar. Nie odwracaj oczu widząc jego ropiejące rany. Miałem ci napisać o służebnicy słów kilka. Napiszę Ci o Chrystusie, który istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi. Takie jest królowanie Jezusa i taka jest rzeczywistość nieba.

Pamiętam twój początek na tym forum. Byłaś pełna ducha, który czasem przygasał. A przygasa ilekroć wchodzisz z kimś w spór. Zauważyłaś tą prawidłowość ? Gdzie dwaj albo trzej zebrani w moje imię, tam ja jestem... I nie ma Boga tam, gdzie jest spór albo podział.

Ale kiedy piszesz o Jezusie, to wyrażasz wszystko to co Bóg zbudował do tej pory w tobie. Potrafisz sie tym dzielić z innymi. Mówisz to z wiarą i potrafisz też z mocą. Dużo ludzi tego właśnie w Kościele potrzebuje i to jest również raczej twoja predestynacja. Proste prawdy wypowiadane z mocą i wiarą. Ciągnąć ich do Jezusa, budować Jego Kościół !

Cytuj:
A Kościół Katolicki już nie będzie nauczycielem mojej wiary, bo nie można dwóm panom służyć - Bogu i mamonie. Te służby są sprzeczne.
Nie będę tu się sprzeczała, czy większy dogmat Maryjny od zbawczego dogmatu Jezusa Chrystusa jest właściwy. Największym bałwanem jest tu mamona i ona niszczyła i niszczy ten Kościół. A szkoda, bo takie piękne Domy Boże, taka piękna zastawa stołu - tylko pokarmu brak.
Naprawdę mnie serce boli i nie piszę tego z przekory, ale z bólu, który rozrywa moje serce.


Rozważ proszę 4 rozdział Dziejów Apostolskich. Samo serce Kościoła pierwotnego w którym ukazana jest idealna wspólnota Kościoła.

Apostołowie z wielką mocą świadczyli o zmartwychwstaniu Pana Jezusa, a wszyscy oni mieli wielką łaskę. (34) Nikt z nich nie cierpiał niedostatku, bo właściciele pól albo domów sprzedawali je (35) i przynosili pieniądze /uzyskane/ ze sprzedaży, i składali je u stóp Apostołów. Każdemu też rozdzielano według potrzeby.

Poźniej 5

A później pierwszy werset roz 6.

Wówczas, gdy liczba uczniów wzrastała, zaczęli helleniści szemrać przeciwko Hebrajczykom, że przy codziennym rozdawaniu jałmużny zaniedbywano ich wdowy.

Pojawia się rozłam. Idealna wspólnota w której wszystko jest wspólne, zaczyna spierać się z powodu... mamony. Chcesz rozbić jakąś wspólnotę, zacznij też szemrać. Szemrać to znaczy, jeden mówi drugiemu, co czwarty zrobił trzeciemu. Ale helleniści mieli rację. Jałmużna była niesprawiedliwie rozdawana.

Nie ma i nie będzie wspólnoty idealnej i wolnej od skłonności do grzechu. To tak nie działa. Ale tam też widać jak ważną rolę odgrywa cała wspólnota. Jak razem pokonują trudność. I dalej widać też mądrość Kościoła. Wszyscy mężowie wybrani do posługiwania mają grecko brzmiące imiona. To znaczy, że apostołowie wybierają z pośród tych, którzy szemrają. Angażują ich do aktywnej pracy na rzecz Kościoła. Chcesz uleczyć Kościół ? Zaangażuj się do pracy dla niego. Zacznij służyć tym, którzy potrzebują twojej pomocy.


Śr wrz 19, 2018 10:05 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 26, 2016 10:45 am
Posty: 588
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Predestynacja Boża
@Jozek, dziękuje ci za twój obszerny wpis.
Podam ci poniżej link, który określa Kościół do którego ja pragnę należeć.
Mogę pomodlić się wspólnie w każdej wspólnocie wiernych, ale pragnę należeć tylko do takiego Kościoła jaki jest opisany w artykule w tym linku.
Poznaj mój Kościół.
http://www.jezus.pl/home/prawdziwy-kosciol

_________________
Miłość Jezusa-moim zbawieniem.
Trwanie w Jezusie-Boga uwielbieniem.


Śr wrz 19, 2018 10:50 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3243
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Predestynacja Boża
Poetycko napisane :)

Każdy z nas nosi w sercu jakiś skarb. Może to być szlachetne pragnienie, albo nadzieja zbawienia i bliskości Jezusa. Skarby serca są bardzo cenne. Definiują człowieka. Dziękuje ci że zechciałaś się nim podzielić ze mną.

Mój Kościół raczej nie ma tak pięknej twarzy jak ten twój. Waśnie i spory o to czym jest prawdziwy a czym fałszywy charyzmatyzm, czy wolno czy nie wolno tańczyć w kościele... słuchać papieża czy też się myli... obmawianie, szemranie... Kiedy czytam o pedofili w Kościele, to smród rozkładającego się ciała Kościoła czasem aż odbiera mi dech w piersiach. Łzy same cisną się do oczu. Mój Kościół to same rany, strupy, ludzie błąkający się i idący donikąd. Jest też wielu złodziei, którzy powierzone im zaufanie marnotrawią. Na mój Kościół mówią, że modli się pod figurą a diabła ma za skórą. Jest obłudny. Bywa że swoją duchowość sprowadza wyłącznie do kultu religijnego raz w niedzielę. I jest też ślepy. Ma chore oczy, kiedy ktoś prosi go o jałmużnę, albo o otwieranie serc dla potrzebujących. Ma problem z przebaczaniem i żywi urazy. A kiedy się patrzy na jego historię wstecz, na momenty kiedy od Boga odchodził i krzywdził ludzi, albo gdy się sprzedawał, to można powiedzieć że przypomina też zawistną kurtyzanę. Tak, to chyba wszystko co w tym momencie mogę powiedzieć o moim Kościele i go "zareklamować". Kochać taki Kościół, jego plugawość, odrazę i w tym wszystkim odnaleźć się służąc mu, tego nauczył mnie właśnie Chrystus. Taki Kościół kocham i nie chcę innego. Myślę też, że ostatecznie nie mam prawa prosić cię o to samo.

Dobrej nocy Wybrana.
Szczerzę życzę aby skarby twojego serca, wydawały obfite owoce.


Śr wrz 19, 2018 11:36 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 26, 2016 10:45 am
Posty: 588
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Predestynacja Boża
@Jozek, musimy jednak przyjąć nauki Jezusa Chrystusa.
B.W.E.Mateusza
Cytuj:
10:34Nie mniemajcie, że przyszedłem, przynieść pokój na ziemię; nie przyszedłem przynieść pokój, ale miecz.
10:35Bo przyszedłem poróżnić człowieka z jego ojcem i córkę z jej matką, i synową z jej teściową.
10:36Tak to staną się wrogami człowieka domownicy jego.
10:37Kto miłuje ojca albo matkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien; i kto miłuje syna albo córkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien.
10:38I kto nie bierze krzyża swego, a idzie za mną, nie jest mnie godzien.
10:39Kto stara się zachować życie swoje, straci je, a kto straci życie swoje dla mnie, znajdzie je.
10:40Kto was przyjmuje, mnie przyjmuje, a kto mnie przyjmuje, przyjmuje tego, który mnie posłał.



Cytuj:
18:7Biada światu z powodu zgorszeń! Wprawdzie zgorszenia muszą przyjść, lecz biada człowiekowi, przez którego zgorszenie przychodzi.
18:8Jeżeli więc ręka twoja albo noga twoja cię gorszy, utnij ją i odrzuć od siebie; lepiej jest dla ciebie wejść do żywota kalekim lub chromym, niż mając obydwie ręce lub obydwie nogi być wrzuconym do ognia wiecznego.



Cytuj:
18:15A jeśliby zgrzeszył brat twój, idź, upomnij go sam na sam; jeśliby cię usłuchał, pozyskałeś brata swego.
18:16Jeśliby zaś nie usłuchał, weź z sobą jeszcze jednego lub dwóch, aby na oświadczeniu dwu lub trzech świadków była oparta każda sprawa.
18:17A jeśliby ich nie usłuchał, powiedz zborowi; a jeśliby zboru nie usłuchał, niech będzie dla ciebie jak poganin i celnik.


Te wersety mówią nam, ze nie do końca mamy trwać tam,gdzie jest zło które nie chce się zmienić w dobro.
Łączenie się z innowiercami i tworzenie jeden wspólny ekumenizm jest przeciwstawnym działaniem dla chrześcijanina. Całowanie koranu, wspólne Msze z islamistami i buddystami są złem.Nie ma jednej wspólnej religii, nie mamy wspólnego i takiego samego Boga.
Chrześcijanin ma jednego Boga, Boga jakiego świadectwo dał Jezus Chrystus.
Jezus Chrystus potwierdził uczonym w piśmie i faryzeuszom żydowskim, że waszym ojcem jest szatan.

_________________
Miłość Jezusa-moim zbawieniem.
Trwanie w Jezusie-Boga uwielbieniem.


Ostatnio edytowano Cz wrz 20, 2018 2:22 pm przez PeterW, łącznie edytowano 1 raz

Proszę o używanie albo "quote' albo niebieskiego do zaznaczania cytatów - bez tego to oczy bolą



Cz wrz 20, 2018 12:34 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 296 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 16, 17, 18, 19, 20  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL