Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So gru 15, 2018 11:49 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 
 ks. Vianney vs współczesność 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lis 18, 2015 10:14 pm
Posty: 1144
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post ks. Vianney vs współczesność
Chciałbym poznać Wasze zdanie na temat ogólny dotyczący rozwoju poglądów na moralność na przestrzeni wieków, a w szczególności na temat seksualności w tym kontekście (bo ten aspekt jest najbardziej dręczący, a zarazem zagmatwany).

Jakimi naukami ma się kierować współczesny chrześcijanin, katolik?
Czy opierać się tylko na Biblii, na nauczaniach pierwszych Ojców Kościoła, pierwszych świętych pustelników, itp, czy na współczesnej wykładni dotyczącej seksualności?

Jako przykład podam dwie, moim zdaniem, odmienne nauki. Pierwsza, to kazania ks. Vianney czyli proboszcza z Ars, druga, to przykładowe teksty z portalu szansaspotkania.pl (o. Knotz).
Cytuj:
Grzeszyć można następnie uczynkami. Do nich należą: niedozwolone dotykania siebie samych lub innych, nieskromne pocałunki, o czym nie chcę bliżej mówić, bo wy to dobrze rozumiecie. Niestety, gdzie są ci, którzy oskarżaliby się z tego na spowiedziach! Nic też dziwnego, powtarzam jeszcze raz, że grzech nieczysty bywa powodem tylu świętokradztw. Poznamy to należycie w owym strasznym dniu pomsty Bożej! Ile to dziewcząt spędza dwie albo trzy godziny w samotności z ludźmi niemoralnymi? Jakie tam ohydne prowadzą rozmowy, jak wtedy usta są prawdziwie czeluściami piekielnymi! Ach, mój Boże, jak ma się nie zapalić żądza wśród tak gwałtownego ognia? Grzeszy się wreszcie, jeżeli komuś daje się okazję do grzechu nieczystego lub jej ulega. Odnosi się to przede wszystkim do kobiet, które stroją się przesadnie i przez to dają zgorszenie drugim. Poznają dopiero na sądzie Bożym, ile przez to spowodowały upadków. Wielka wina ciąży również na tych osobach, które dopuszczają się przeróżnych flirtów i kokieterii. - Nie można także usprawiedliwić człowieka, który wdaje się z takimi osobami w rozmowę. Być może, że nie znajduje w niej przyjemności; źle jednak czyni, bo dobrowolnie naraża się na niebezpieczeństwo. Niech mają się na baczności osoby, które pod pretekstem narzeczeństwa za często widują się i spędzają nieraz długie chwile nawet w nocy. Wszystkie uściski, jakie się wtedy zdarzają, tchną zmysłowością i są niemal zawsze grzechami śmiertelnymi. Dlatego zaręczeni powinni ostrożnie postępować, by ich Bóg kiedyś ciężko nie karał za grzechy popełnione przed zawarciem związków małżeńskich. Rodzeństwo powinno niemniej uważać na to, by się nie trafiały żadne poufałości. Ciężka odpowiedzialność czeka rodziców, jeżeli nie czuwają nad postępkami swych dzieci.
Grzeszy także przeciwko świętej cnocie czystości, kto w nocy pokazuje się ludziom bez należytego okrycia, gdy tak np. idzie otwierać bramę albo usłużyć choremu. Powinna i matka uważać na to, by nie spoglądała nieskromnie na swe dzieci i nie pozwalała sobie na niepotrzebne dotknięcia. Ojcowie, matki i gospodarze odpowiedzą surowo przed Bogiem za to, jeżeli z ich winy pokażą się między dziećmi i służbą grzeszne poufałości. (http://tradycja2012.blogspot.com/2012/1 ... nneya.html)

versus
Cytuj:
Ponieważ wiem, że nie unikacie trudnych odpowiedzi, chciałabym zapytać, czy ssanie członka męża jest grzechem, jeżeli wytrysk następuje w pochwie kobiety? Nikt nie udzielił mi odpowiedzi, a ja nie wiem, czy nie popełniam grzechu przystępując do Komunii Św. (http://www.szansaspotkania.pl/index.php ... racja-boli)
[...]
Gdy się rozbudzi można wziąć jego penisa do ręki w geście przyjęcia jego męskiej seksualności i tak obejmować, aż podniecenie opadnie. To proste ćwiczenie pomaga cieszyć się intymnością z zachowaniem orgazmu na czas pełnego zjednoczenia seksualnego. (http://www.szansaspotkania.pl/index.php ... pieszczoty)


Być może te przykłady wzięte na szybko nie są aż tak dokładnie adekwatne, ale myślę że wiecie o co mi chodzi. Ja np. widzę duży dysonans pomiędzy naukami świętych z poprzednich wieków, a współczesną nauką duszpasterzy.

Co wybrać? Czy da się we współczesnym świecie pełnym pokus żyć według ks. Vianney'a? Czy może zignorować takie nauczanie jako przestarzałe? Czy moralność może ulegać ewolucji i modyfikacji?


So lip 07, 2018 12:30 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 12611
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: ks. Vianney vs współczesność
Możesz wskazać te rozbieżności?

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


So lip 07, 2018 12:47 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lis 18, 2015 10:14 pm
Posty: 1144
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: ks. Vianney vs współczesność
Ja nie zarzucam rozbieżności, nie oskarżam, tylko staram się osiągnąć spójność.
I gdy np. czytam takie kazania świętych z przeszłych wieków, ich poglądy, np:
Cytuj:
Również bale i tańce są pod tym względem bardzo niebezpieczne. Wskutek nich przynajmniej trzy czwarte młodych ludzi dostaje się w ręce ducha nieczystego. - Nie potrzebuję wam tego dowodzić, bo to wiecie, niestety, z własnego już doświadczenia. Iłu złych myśli, brudnych pragnień i niemoralnych uczynków powodem były tańce. Nie dziwię się dlaczego aż osiem synodów francuskich pod ciężkimi karami zabraniało swawolnych zabaw.

To się zastanawiam, czy gdyby to samo powiedział jutro ksiądz na Mszy św. dla młodzieży, zostałby potraktowany poważnie. A jeśli nie zostałby wzięty na serio, to jak mogły by być brane na serio inne jego wypowiedzi?

I teraz wracając do tej seksualności współczesnej. Z jednej strony mówi się o grzechu małżeńskiego onaniźmu, a z drugiej pobłażliwie zaleca się, aby żona brała penisa pobudzonego męża, aż ten opadnie - pewnie, że jak będzie go odpowiednio trzymać to potem opadnie. :-) Nie wiem, kto to pisał, ale chyba był naćpany.

W tym wszystkim chodzi o taką subtelną myśl przewodnią nauczania, która zmienia się z upływem lat zamieniając umartwienie ciała w jego afirmację. Co wybrać, co czytać? Czy współczesne nauczanie nadpisuje to starsze?

To są takie delikatne niuanse. Kiedyś papież powiedziałby, że rozwód bez przyczyny jest cudzołóstwem, dziś mówi się o miłosiernym rozważaniu czy rozwodnik może przystąpić do komunii. Kiedyś anachoreci uciekali na widok kobiety, dzisiaj poddano by takich leczeniu.

Jak w tym wszystkim się odnaleźć w sytuacji, gdy nie chce się być letnim chrześcijaninem?


So lip 07, 2018 9:37 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 12611
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: ks. Vianney vs współczesność
Nie możemy abstrahować od kontekstu kulturowego

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


So lip 07, 2018 9:45 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lis 18, 2015 10:14 pm
Posty: 1144
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: ks. Vianney vs współczesność
Ale co znaczy kontekst kulturowy w moralności? Czy to oznacza, że prawa moralne zależą od czasu i wytworzonej przez człowieka kultury? Czy prawo moralne jest pochodną kultury?

W takim razie mogę odrzucić nauczanie z poprzednich wieków traktując je jako już przestarzałe i nieadekwatne do współczesnego kontekstu kulturowego? Czy to miałeś na myśli?


N lip 08, 2018 11:23 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 703
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: ks. Vianney vs współczesność
To znaczy, że nie należy generalizować, odrzucać hurtem (łatwe), lecz dokonywać roztropnych wyborów, szanując podstawowe zasady (trudne).
To znaczy, że zwykle zostaje esencja zasady (np. szacunek do czystości), ale zmienia się szczegółowe rozumienie, co jest obrazą moralności (np. swego czasu widok kostki nogi kobiety, o łydce nie wspominając, bywał nieobyczajny; ba, jaki skandal wywołało nie tak dawno. w XX wieku bikini na plaży).
Moja starsza znajoma opowiada tym, że w latach 50. stateczny ksiądz (konkretne imię, nazwisko, miasto itp.) nie mógł lub uważano, że nie mógł przejść się ulicą w towarzystwie kobiety. Nawet gdy szli "razem", wychodząc z jednego gmachu i w jednym kierunku, do tego samego celu, to w odległości iks metrów. Z troski o szacunek do kapłaństwa i moralność. Otóż szacunek do kapłaństwa i troska o moralność obu stron, mam nadzieję, zostają, ale gra w osobne przemieszczanie się w miejscach publicznych dziś, raczej, śmieszy.

Dlatego pewne szczegółowe rozwiązania, ważne w przeszłości, owszem, się odrzuca. Rozważając kontekst kulturowy. Stan wiedzy naukowej. Itp.

Prawo moralne jest obleczone w konkretne realia kulturowe. I te realia się zmieniają. Nie należy ich traktować literalnie.
Zauważ, że w szczegółowym zapisie dekalogu jest: nie pożądaj... ani wołu, ani osła itp. natomiast nie ma nic o limuzynach i rezydencjach. Nie zazdroszczę nikomu wołu, wiec jestem OK, gdy zżerają mnie niewymienione pożądania cudzej własności?


N lip 08, 2018 2:10 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 12611
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: ks. Vianney vs współczesność
lekarstwo napisał(a):
Ale co znaczy kontekst kulturowy w moralności? Czy to oznacza, że prawa moralne zależą od czasu i wytworzonej przez człowieka kultury? Czy prawo moralne jest pochodną kultury?
Prawo moralne nie - zawsze należy zachowywać się moralnie - ale "przepisy wykonawcze - jak najbardziej.
Przykładowo: jak weszła lycra, byliśmy zszokowani, ze tak można wyjść na ulice. A dziś to norma.
Ludy dzikie - już ochrzczone - chodzą nago. I nie jest to grzech. Cejrowski opisuje nawet relacje misjonarza z wioski, gdzie nikt nie szanował duchownego, póki zasłaniał sobie... hmmmm to co się zwykle zasłania. U nich jak ktoś tak robi, znaczy że ma jakąś brzydką chorobę...
Zresztą i w Izraelu w czasach Jezusa nagość była raczej obciachem z powodu biedy.
Wcale się nie zdziwię, jeśli np. kiedys nagie piersi będą moralnym strojem.
Można to nawet uzasadnić: piersi zakryte rodzą pożądanie, nagie są neutralne.

Cytuj:
W takim razie mogę odrzucić nauczanie z poprzednich wieków traktując je jako już przestarzałe i nieadekwatne do współczesnego kontekstu kulturowego? Czy to miałeś na myśli?
Nie, nie nauczanie. Pewne szczegóły.

Przenieśmy na inny grunt: i teraz i 30 lat temu obowiązywała w transporcie zasada: należy płacić bilety, jak się jedzie koleją.
To jest zasada niezmienna.
Natomiast wówczas płaciło się 34 złote, a dziś za tę samą trasę 53 złote. I to jest ta zmienność.
Zasady te same, ale taryfa się zmienia :)

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


N lip 08, 2018 2:53 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr lis 18, 2015 10:14 pm
Posty: 1144
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: ks. Vianney vs współczesność
Właśnie oglądałem sobie jeżyki szybujące po niebie we wspaniałych szybkich zakrętach i pozazdrościłem im, że żyją całkowicie w zgodzie ze swoją naturą. Są ptakami i żyją na 100% tak jak je stworzono. Nie czynią niczego niezgodnego ze swoją naturą. Nie mają wątpliwości, nie mają marzeń ani planów, po prostu są. Nie potrzebują nikogo, kto by im mówił jak mają żyć dobrze.

A ja? Kim jestem? Przepływa przez mnie rzeczywistość, która jest we mnie i wokół mnie i nie wiem jaka jest moja natura. Do czego zostałem stworzony, czy moje czyny tworzą mnie, czy to może ja tworzę moje życie? Gdybym był człowiekiem, który żyje tak jak ptak na 100% w zgodzie ze swoją naturą, to jak bym żył? Pytania, pytania, pytania...


N lip 08, 2018 9:18 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL