Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt gru 15, 2017 8:22 am



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 466 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32  Następna strona
 ... 
Autor Wiadomość
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 10802
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Kącik towarzyski

<autociach>


Pt lis 10, 2017 3:10 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 781
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Żona chce rozwodu
merss napisał(a):
A sąd jest wysoki, niekoniecznie zainteresowany szukaniem prawdy.

Przede wszystkim statystyczny sedzia to sedzina.

OK, ale to offtop (PW)


Cz lis 16, 2017 9:16 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N lut 06, 2005 11:34 pm
Posty: 2056
Post Re: Znak na czole
merss napisał(a):
Nieposłuszensywo UNK tak właśnie wygląda. Swe głody racjonalizuje się Biblią i wychodzą podziały na lepszych i gorszych, czyli podziały wartościujące. I odnajdujesz wuja, bo inaczej być nie może. Widzisz ten sam worek interpretacyjny i to daje siły, że idziesz wlaściwą ścieżką. Kogo słucha odstepca, by się upewnić w swych błędach? Na pewno nie Kościoła. Znajdzie jednak odstepcę. Dlaczego Kościół uwiera? To bowiem stanowi założenie, że w interpretacji UNK tkwi fałsz. Fałszywe założenia prowadzą donikąd. Na tym poziomie tkwią rożnice. Dlaczeo Kościół zły? Bo ustawiłeś się nie w kryterium prawdy, ale przypisałeś prawdę sobie. Masz więc wroga, z którym walczysz. To praca Syzyfa.
Problem z tą wypowiedzią jest taki, że w istocie jest w niej założenie, że UNK, czyli religia rzymskich-katoików nie może się mylić, a wszyscy inni, którzy twierdzą inaczej niż UNK muszą się mylić.

_________________
1 Kor. 8:1 " Wiedza pychą nadyma ... "


Pn lis 20, 2017 5:39 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lut 28, 2017 10:52 pm
Posty: 355
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Boicie się śmierci?
Ja nie rozumiem katolików, którzy się jej boją. Przecież katolicy idą do Nieba, więc z punktu widzenia jednostki im szybciej się umrze tym lepiej.

Trzymać się kurczowo życia to tak jakby siedzieć godzinami w gnoju po uszy, mama woła na obiad, a ty mówisz, że jeszzce chcesz posiedzieć, bo boisz się zimnego prysznica przed obiadem.


So lis 25, 2017 10:51 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 10802
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Boicie się śmierci?
Masz depresję?


So lis 25, 2017 10:52 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 25, 2017 9:19 pm
Posty: 11
Lokalizacja: Starachowice
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Boicie się śmierci?
Kiedyś czytałem, że zwłaszcza w Kościele pierwotnym ludzie byli mało przywiązani do życia, bo chcieli jak najszybciej iść do Nieba. Jeśli się mylę, na pewno ktoś mądrzejszy sprostuje.

Czy boję się śmierci? Jeśli byłaby bezbolesna albo we śnie, to nie. Wiem jednak, że moje obecne myślenie determinuje brak założonej rodziny. Gdybym miał żonę i dzieci na pewno moje myślenie zmieniłoby się o 180 stopni, ponieważ chciałbym być z nimi jak najdłużej, pomóc dzieciom się usamodzielnić, doczekać się wnuków itd. Tak więc punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ;-)


So lis 25, 2017 10:56 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lut 28, 2017 10:52 pm
Posty: 355
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Boicie się śmierci?
merss napisał(a):
Masz depresję?

nawet jak byłem wesoły to też uważałem, że dobrze jest umrzeć jak się jest katolikiem.

Staszek napisał(a):
chciałbym być z nimi jak najdłużej, pomóc dzieciom się usamodzielnić, doczekać się wnuków itd. Tak więc punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ;-)


To, że chciałbyś żyć, żeby pomagać rodzinie to normalne, rozumiem, ale że chciałbyś żyć by wnuki zobaczyć to nie rozumiem do czego Ci te wnuki jak możesz być w Niebie.


So lis 25, 2017 10:56 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 2152
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Boicie się śmierci?
Ludzik napisał(a):
Przecież katolicy idą do Nieba, więc z punktu widzenia jednostki im szybciej się umrze tym lepiej.

Nie wszyscy katolicy idą do Nieba..
Mówi się, że życie to ciągła lekcja przygotowująca do dobrej śmierci.
Nie każdy jest gotowy na końcowy egzamin stąd i strach przed nim.
Tutaj jednak nie ma drogi na skróty, trzeba pożyć tyle ile Bóg nam zaplanował.
Odpowiadając na Twoje pytanie, powiem, że nie wiem..
To by się okazało w sytuacji ekstremalnej, gdybym wiedział, że już na mnie czas..


So lis 25, 2017 11:05 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lut 28, 2017 10:52 pm
Posty: 355
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Boicie się śmierci?
Faktycznie to jest argument, że katolik może się bać umrzeć,
bo np. chwilowo błądzi i boi się, że umrze niewyspowiadany.
watchman napisał(a):
To by się okazało w sytuacji ekstremalnej, gdybym wiedział, że już na mnie czas..

w sytuacji ekstramalnej to chyba każdy by się bał i wyrywał śmierci, bo tak jest zaprogramowane nasze ciało, ale to chyba nie jest wola.


So lis 25, 2017 11:13 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 2983
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Boicie się śmierci?
Ludzik napisał(a):
merss napisał(a):
Masz depresję?

nawet jak byłem wesoły to też uważałem, że dobrze jest umrzeć jak się jest katolikiem.

Staszek napisał(a):
chciałbym być z nimi jak najdłużej, pomóc dzieciom się usamodzielnić, doczekać się wnuków itd. Tak więc punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ;-)


To, że chciałbyś żyć, żeby pomagać rodzinie to normalne, rozumiem, ale że chciałbyś żyć by wnuki zobaczyć to nie rozumiem do czego Ci te wnuki jak możesz być w Niebie.


To nie tak Ludzik. Bóg powołał nas do życia, byśmy żyli - tu i teraz. To co mamy to jest nasze życie, które powinniśmy pielęgnować i uczyć się czegoś (tzn. przygotowywać się do tego wiecznego). Jakby Bóg miał wobec nas inne plany, to stworzyłby nas aniołami. Mamy zadanie do spełnienia, a potem, jak wytrwamy (jak św. Paweł pisze) to my będziemy sądzić anioły. Będziemy dziedzicami Boga Ojca i braćmi samego Chrystusa. No ale aby awansować (mówiąc ziemskimi kategoriami) musimy trochę nad tym popracować.

Ps. Nie sądzicie, że mi wychodzą ostatnio rymy? ;-)

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


So lis 25, 2017 11:22 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pt sie 12, 2016 9:19 pm
Posty: 126
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Boicie się śmierci?
Staszek napisał(a):
Czy boję się śmierci? Jeśli byłaby bezbolesna albo we śnie, to nie.

No właśnie tylko taka śmierć jaką opisałeś jest najgorsza i najstraszniejsza. :D

Przecie najważniejsze nie jest to aby nie bolało, ale aby odjeść z tego świata pojednanym z Bogiem. Gdy ktoś umiera nagle, a zwłaszcza we śnie, nie ma wielkich szans na akt żalu.
Najlepiej gdy człowiek jest świadomy śmierci i ma jasny umysł. Dla niektórych taki moment to ostatnia szansa na nawrócenie.

Tutaj zaznaczę że nie jestem pewnie czy troszkę nie przeginam, ale wszystko to wydaje się logiczne. Najwspanialszą śmiercią jest śmierć męczeńska, a taka to im straszliwsza, tym tylko lepsza bo bardziej owocna jako świadectwo.


Oczywiście nie mówię że należy zaczynać tam gdzie kończyli święci ani że trzeba wykazywać taką heroiczność aby pragnąć męczeństwa. Sam nie miałbym odwagi widząc własną nędzę. Takie coś to szczyt szczytów.

Chodzi głównie o to że patrząc z punktu tylko wiary dochodzimy do jak zupełnie innych wniosków niż patrząc z punktu widzenia świata!


N lis 26, 2017 12:46 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Śr paź 25, 2017 10:10 pm
Posty: 20
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Boicie się śmierci?
"Pragnienie" śmierci jest szczególnie silne u osób cierpiących na depresję lub na inne choroby/zaburzenia psychiczne. To bardzo znamienne. I to nie jest normalne.

Człowiek cieszący się życiem, a jednocześnie żyjący w zgodzie z Przykazaniami Bożymi i wypełniający Wolę Bożą - jasne, pewnie niejednokrotnie chciałby już doświadczyć życia wiecznego, ale czy mu jakoś tak szczególnie spieszno, skoro tu się realizuje i jest szczęśliwy?

Sądzę, że nie.

Osoby cierpiące na depresję z kolei, nie widzą już sensu życia na Ziemi i liczą na lepsze i szczęśliwe życie, "tam","na górze", żeby doświadczyć szczęścia, którego doświadczali wcześniej, tu na Ziemi, przed popadnięciem w depresję.

Skąd to wiem? Sam na depresję cierpię ;).


Takie jest moje zdanie.

A co do samego zapytania - myślę, że każdy normalny boi się śmierci. Może nie tyle samego "procesu umierania", co właśnie konsekwencji pośmiertnych. Czy jest wystarczająco pogodzony z Panem Bogiem, czy zrobił naprawdę tyle, ile mógł, czy nie zostanie potępiony i tak dalej. To akurat zrozumiałe. Tylko wariat nie boi się śmierci. Albo ktoś, kto żył jak święty, poświęcił całe swoje życie Panu Bogu i wie, że nie ma się czego obawiać.


N lis 26, 2017 3:10 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 4028
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Boicie się śmierci?
Niebo, ok, nawet czyściec, ale co gdy wyrok będzie nieodwołalny - piekło?
Cytuj:
Nie trwało to zbyt długo, gdy wszystko zaczęło z powrotem do mnie wracać. Zaraz po wypadku – oto, co się wydarzyło. Znalazłem się przed Tronem Sądu! Jezus Chrystus był Sędzią. Nie widziałem Go, tylko Go słyszałem. To, co miało miejsce – było natychmiastowe w stosunku do tego, co się rozumie, jako "nasz czas".
Przeszedł On *Pan Jezus+ przez całe moje życie i obwinił mnie o grzechy popełnione i grzechy zaniechania, z których się nie wyspowiadałem i w związku z tym są nie przebaczonymi i nie odżałowanymi grzechami. Przy każdej winie mówiłem: "Tak Panie!" Planowałem, że kiedy to nastąpi, będę miał różne rodzaje tłumaczeń dla Pana Boga.
6
Na przykład: "Otóż Panie, Ty wiesz, ona była bardzo napastliwą kobietą i można było stracić przy niej łatwo cierpliwość za każdym razem. Otóż, gdy się rozmawia z osobową prawdą nie ma żadnego tłumaczenia; wszystko, co się mówi, to: "Tak, Panie!"
MATKO – JEST TWÓJ
Pan Jezus kończąc sąd powiedział do mnie: "Twój wyrok to piekło!" Znowu przytaknąłem: "Tak Panie, wiem!" Był to jedyny logiczny wniosek, który mógł wyciągnąć. To nie było dla mnie szokiem! To było tak, jak gdyby honorował mój wybór, moją decyzję. Ja wybrałem mój wyrok, a On po prostu godził się z moim wyborem.

http://zywy-plomien.pl.tl/Wyrok%2C-piek ... 22%3Bo.htm

Aż strach umierać. Samemu nie chce mi się w to wierzyć, ale życie ma tę zaletę że jeszcze nie jest na nic za późno.

_________________
Dobro zwycięży


N lis 26, 2017 3:20 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lut 28, 2017 10:52 pm
Posty: 355
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Boicie się śmierci?
Jak ktoś ciągle dostaję po głowie od losu to jak ma być szczęśliwy?


N lis 26, 2017 9:55 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 10802
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Boicie się śmierci?
Przeformatuj a następnie przeprogramuj mózg. Potem będziesz tylko odcinał kupony. To lewe płaty przedczołowe powinny być bardziej aktywne. Ustalibiluje się też układ immunologiczny i zamiast kortyzolu i towarzyszących mu innych substancji, będzie posługiwal się adrenaliną. Aaaaaaaa i kładź się spać o 22.00, bo wówczas najlepiej przebiegać będą procesy regeneracyjne w ukladzie nerwowym. To wszystko. :)


N lis 26, 2017 10:15 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 466 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL