Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So kwi 21, 2018 5:38 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
 Talenty literackie są wśród nas. 
Autor Wiadomość
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 01, 2013 5:02 pm
Posty: 75
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Talenty literackie są wśród nas.
Dziady 2013

Scena 1

CHÓR
Widno wszędzie, głośno wszędzie,
Co to będzie, co to będzie?

TŁUMACZ
Zamknijcie telewizory
I stańcie dookoła księgi.
Niech internet z żadnej nory
Nie przysparza nam mordęgi,
Niech nie zabrzmi tu synkopa
Ni z komórki, ni z laptopa.
Niech fejsbuka błękit blady
Nie zagląda w nasze Dziady.
Tylko żwawo – wylogujcie...

SENIOR
Już zrobione, się nie bójcie.

CHÓR
Widno wszędzie, głośno wszędzie,
Co to będzie, co to będzie?

SENIOR
Wśród tej nocnej zawieruchy
Wnet przybędą polskie duchy.

TŁUMACZ
Nie nastawiaj się na polskie,
Inne też być mogą swojskie.
Zdawaj sobie z tego sprawę
Co powiedział Święty Paweł:
Nie ma Greka, nie ma Żyda!
Każda dusza nam się przyda.
Ja w społecznym mieszam kotle,
Oto wlata ktoś na miotle.
Włos rozwiany, lico blade,
Brzydka jak noc za oknami,
Z oczu bije ciężkim gradem...

SENIOR
Feministko, siadaj z nami!

FEMINISTKA
Uch, jak piekło, jak swędziało
I podrapać mnie kto nie miał.
Zdałaby się choćby gałąź
I towarzysz – ale nie ma.
Ręką ruszyć tam nie mogłam,
Martwe płody niemo krzycząc
Przyciskały ją do biodra.
Było ich tam chyba z Tysiąc...

SENIOR
Już uspokój się i siadaj!

TŁUMACZ
Ależ daj jej się wygadać,
Niech opowie...
...Jak jej w grobie!
Lekko nie jest...

FEMINISTKA
...Nie jest lekko!
Unieść to cholerne wieko.
A jedyne co tam cieszy,
To cierpienia ch... kleszych!
Ksiądz pedofil bardzo cierpi
Kiedy już podpadnie śmierci!
To raduje, reszta boli...

TŁUMACZ
Siadaj, najedz się do woli,
I pij piwo, aż po ranek.

CHÓR
Jest niepasteryzowane!

TŁUMACZ
A tu nowy gość przybywa
Nie odmówi on też piwa...

SENIOR
Ale kto to do cholery?!
Czy na pewno te kamery
Co do jednej wyłączone?
To nie byle plebsu członek
Dźwięk płynie za nim anielski...

TŁUMACZ
Bo to generał Brzoza-Smoleński!

GENERAŁ
Ja nic nie wiem, zaniedbałem...
Wiarą się swą zasłaniałem,
Że się uda cud nad Wisłą,
No i spier... wszystko...
Sorry za żołnierskie słowa,
Proste, jako pancerz tanku
I wybuchła moja głowa.
Ot, historia...

SENIOR
...Piękna mowa!

GENERAŁ
Za te słowa składam „tank ju”!

TŁUMACZ
Proszę siadaj, spocznij gościu!
Wiara w Boga, Wiara w Kościół,
To jest bardzo ważna sprawa,
Nie ma nawet o czym gadać...
Ale Wiara jednym skrzydłem!
Drugim Rozum, by nad bydłem
Wzlecieć gdzieś tam ku przestworzom,
Ujrzeć całe Dzieło Boże,
Ujrzeć dobrze z lotu ptaka:
Ludzkość taka czy owaka...

GENERAŁ
Dziś rozumiem to, lecz późno,
Że są tacy, którzy bluźnią
Rozumowi jako Wierze,
Lecz za późno, bo już leżę...

CHÓR
Czasem myślał, czasem wierzył,
Nigdy naraz – teraz leży!

SENIOR
Co ja widzę, patrzcie ludzie!
Oto laptop się otwiera,
Jak w koszmarnej sennej złudzie
Wielki na nas Brat spoziera...

FEJSBÓG
Nie sprawdzałeś mnie od wczoraj,
Może jest znajoma chora,
Albo rozpadł się czyjś związek...
Sprawdź mnie, to twój obowiązek!

SENIOR
Poczekajcie, muszę sprawdzić,
To sekundę tylko potrwa...

TŁUMACZ
Wyjdź stąd zatem, do gawiedzi,
Tu nie wolno, koniec, kropka!

SENIOR wychodzi wpatrzony w laptopa

CHÓR (powoli)
Chciał na Dziadach być lecz wyszedł,
Ku nieposkromionej pysze.
Przeto zaraz, w ciągu chwilki
Młode go rozerwą wilki.

JUNIOR wchodzi
Chciał na Dziadach być lecz wyszedł,
Ku nieposkromionej pysze.
Przeto zaraz, w ciągu chwilki
Młode go rozerwą wilki.
Tam pod sklepem czyha stado,
Łoją skórę starym dziadom.

TŁUMACZ
Jego wybór, jego dola
I zapomniał parasola...
Ale ciepło dziś jak na tę
Porę roku, niczym latem
Było jeszcze do przedwczoraj.
Taka nietypowa pora...
Dziś już chłodniej, ale i tak
Dziady ciepło można witać!

JUNIOR
Zero zdziwień, taki nasz styl,
Rok dwa tysiące trzynasty,
Więc stoi wszystko na głowie...
Nic więcej teraz nie powiem,
Bo jeszcze niezbyt potrafię.

TŁUMACZ
Poszedłbyś raz na parafię
I pomógł sprzątać w kościele.

JUNIOR
Czy ja wyglądam jak cielę?
Daj spokój stary i przestań...
W ogóle o co ci kaman?
Za darmo mam robić? Gdzież tam?
A ksiądz to jest zwykły szaman!

TŁUMACZ
Przemawia przez ciebie głupota,
Młodzieńcza, od Palikota.
Za dużo paliłeś trawki
I mylą ci się huśtawki
Nastrojów z poglądem na świat.

JUNIOR
Ale nawijasz śmiesznie, brat!

CHÓR
Ojciec się z synem już kłócą,
Kiedy na Dziady powróca?
A może też trafią pod sklep,
Dostaną na zgodę tam w łeb?

TŁUMACZ i JUNIOR wychodzą

Wchodzi GIRLFRIEND

GIRLFRIEND
No chyba nie wszyscy poszli...
Czy tacy są ludzie dorośli?
Spóźniłam się przecież o kwadrans,
A tu taka głupia zadra...
Co mam... sama robić Dziady?!

FEMINISTKA
Nie ma rady na układy!

GIRLFRIEND krzyczy zaskoczona
Ach, a kto to, ach pomocy!
Straszna zjawa pośród nocy!

JUNIOR wraca
O, tu jesteś moja bejbi!

GENERAŁ
Ona może się przeziębić:
Krótka bluzka, krótka kiecka,
Trochę szkoda tego dziecka.

GIRLFRIEND krzyczy jeszcze głośniej
Aaa, kto to jest? Duch kolejny...!

JUNIOR
To są Dziady, moja bejbi.
Sama chciałaś to zobaczyć...

GIRLFRIEND
No rozumiem, ale tacy...?
Takie tutaj wszystko straszne,
Jak ja po tym wszystkim zasnę?!
Spodziewałam się, mój Boże,
Że będą... na monitorze...
Te brzydkie i straszne stwory.
Tak oglądamy horrory!

TŁUMACZ (wraca)
To nie stwory, dusze grzesznych,
Którzy nie całkiem odeszli...
Zaraz przyjdą i kolejne
Może mniej od tych uprzejme?

GIRLFRIEND
Ja już nie chcę i wychodzę,
Pobawię się gdzieś po drodze.
Posiedzę godzinkę w kinie,
Potańczę na Halołinie...
Idziesz ze mną, chłopaczyno?
Czy zostajesz ze starzyzną?

JUNIOR
Idę, idę, moja bejbi!

GENERAŁ
I na pewno się przeziębi!

FEMINISTKA
Zrobi wszystko, żeby samcom
Było w głowie to i tamto!

CHÓR
Poszli młodzi w swoją stronę,
Powitajmy w zamian żonę!

ŻONA wchodzi
Zaczynamy już te Dziady?
Zaraz przyjdą tu sąsiady,
Żeby wypić i zakąsić.

CHÓR
Żeby wypić i zakąsić,
Oni już wam jedzą z rąsi...!



Scena 2

ŻONA
Idą goście! Gdzie jest dziecko?
Widzę, że to sam Dyrektor!

TŁUMACZ
Dziecko wyszło, no i dobrze,
Zawsze jest z nim jakiś problem...

ŻONA
Z Dyrektorem jego ****,
Się ubrała jak na upał...

DYREKTOR wchodzi z PIPPĄ

TŁUMACZ
Jak się cieszę, o mój Boże!
Witaj panie Dyrektorze,
Podaj płaszcz, A to... butelka?
Ach dziękuję, whisky wielka...
Ja mam drugą Dyrektorze.

DYREKTOR
Osuszymy w nocnej porze!

TŁUMACZ
Tak, a jakże, osuszymy,
Trza sposobić się do zimy,
Trzeba wypić na rozgrzewkę...

DYREKTOR
Poznajcie moją k******przyjaciółkę!

PIPPA
Jestem Pippa, miło poznać.

ŻONA widząc zmieszanie TŁUMACZA
Zaraz będzie wieprzek z rożna
Siadajcie gdzie wam wygodnie,
A może jakaś muzyka?

DYREKTOR
Mam ochotę na klasyka!
Może tango jakieś zróbcie
Ja ******* przyjaciółkę klepnę w pupcię...

PIPPA
Wrr, mój panie generale,
Szybko swój zacząłeś balet.
Chyba piłeś coś po drodze...

DYREKTOR
Ot, na jednej szybkiej nodze,
Nie ma nad czym się użalać,
Lepiej będzie zaraz nalać!

TŁUMACZ śmiejąc się
Już nalewam Dyrektorze,
Może coli, lodu może?
Nie znam lepszego sposobu,
Żeby cześć dziś oddać Bogu...

DYREKTOR
Ja nie wierzę wcale w Boga,
Gdzież bym mógł być taki prosty?
Przeczytałem kiedyś bloga,
Że magiczne wodorosty
Gdyby je rozpuścić w mleku
Kozim, z kozy ze Sri Lanki,
Cuda zdziałają w człowieku,
Tylko wypić ze dwie szklanki...

ŻONA
Ma pan rację...

PIPPA wesolutko
...E tam, bredzi!
Kupi wszystko, byle drogie.
Przecież na pieniądzach siedzi...
Kim jest misio?...

DYREKTOR kaszląc i rechocząc
...Panem Bogiem!

PIPPA
No więc właśnie, no więc właśnie.
Patrzcie sami, sami patrzcie!

ŻONA
Pójdę szybko po przekąski,
W kuchni leżą, tu powinny.

TŁUMACZ gorliwie
Gospodyni obowiązki.
Ja pomogę...

DYREKTOR ...
...O, uczynny!

TŁUMACZ i ŻONA wychodzą

PIPPA
Ale takie tam gadanie...
Dziś są Dziady, a nie taniec!

DYREKTOR cicho
Dziady... Dziecko jak ty mówisz?
My są w gościach u tych ludzi...
To że mają mało kasy
Nic nie znaczy – takie czasy!
A ty zaraz, że to dziady!

PIPPA po chwili
Dlaczegoś ty taki blady?

DYREKTOR
Bo... coś widzę... coś dziwnego,
W kącie coś tam migotało...
Kim ty jesteś? Hej kolego!

CHŁOPSTER
To jest tylko moje ciało
Martwe, jako i ja trupem.
Wisi, jako i wisiało,
Czyli to pytanie głupie...

DYREKTOR
Co tu robisz, skąd się wziąłeś?
Bo zadzwonię do znajomych!
Konsekwencje niewesołe.
Tak, że sobie, k..., pomyśl!

CHŁOPSTER chichocząc
Dzwoń, dzwoń, panie, ile wlezie...
Jam nieżywy już lat kilka,
Powiedzą, żeś po imprezie!
Żeś się upił jak debilka!
A jam nie jest żadnym zerem,
Jestem niezwykłym Chłopsterem!

PIPPA
Haha, hihi, pan zabawny!
Ale Dziady!...

DYREKTOR
...No, nie nazbyt!
Wystraszyłem się okropnie.

CHŁOPSTER
No to niech se pan mnie kopnie,
Może panu wtedy ulży...
Ja zatańczę na tym sznurze.
Jeszcze wszystko raz powtórzę,
Kiedym zawisł w swoim biurze.

DYREKTOR
Wiem kim jesteś... Matko Święta!

PIPPA
Samobójstwo...?!

CHŁOPSTER
...Nie pamiętam!
I nieważne jak to było,
Jam nie po to dziś tu przyszedł.
Coś by zjadło się, wypiło...
Przyznam, że się trochę spieszę,

TŁUMACZ wraca spłoszony
Dyrektorze, wytłumaczę,
Bez upiększeń i wypaczeń.
Oto mamy właśnie Dziady!
Tu są duchy pokutnicze,
Chciałem skończyć ich obrady,
Ale nie słuchają w niczym...

PIPPA
Ależ mnie się to podoba,
Ten wisielec słodki przecież!
Jego sznur – fajna ozdoba...

DYREKTOR wybucha śmiechem
Jak jej dobrze, to mi lepiej!
Nic nie tłumacz, mój kolego,
Polej gościom, no i sobie,
Nie pomijaj tylko jego!

CHŁOPSTER
Dobry z was, panoczku, człowiek!

CHÓR
Chłop potęgą jest i basta,
A wy tępe ciule z miasta!

PIPPA
Weź Chłopsterze nam opowiedz
Dykteryjkę, którą w głowie
Na specjalne masz okazje.

DYREKTOR wybucha śmiechem
Chcesz powiedzieć: baw nas błaźnie!?

CHŁOPSTER
Ano dobra, posłuchajta
Co mi się po głowie majta.
Szedł raz menel w zawierusze,
Szary, brudny i zamglony.
Nieobecny wcale duchem
I ogólnie poniżony.
Znalazł peta, więc zapalił,
Znalazł grosik, schował w kieszeń.
Nikt nie czekał nań w oddali...
Ktoś go popchnął ku uciesze
Głupków z grupy rówieśniczej.
Jak gdyby nic, poszedł dalej.
Mijał skwery, place liczne,
Ale ciągle sam jak palec.
Znalazł ćwiartkę niedopitą,
Więc ją zgasił jednym łykiem...

DYREKTOR
No i doszedł?...

PIPPA
...Ku zaszczytom?

CHŁOPSTER
Był on, jest i będzie nikim...
Ale ja nie o tym chciałem,
Poczekajcie przed morałem.
Szedł, aż doszedł gdzieś pod kościół,
Bardzo chciał się ogrzać w środku.
Wtedy – do jasnej Anielki!
Trach! Spada nań ciężar belki
Krzyża, który stał tam od wieku.
Widzą ludzie – po człowieku.
Trup na miejscu, ani zipnął.

DYREKTOR
I co dalej?...

CHŁOPSTER
...Nic, to wszystko.
Tyle sobie wymyśliłem,
Że go ściągnę tu na siłę.
Niech też zazna nocnej uczty.

PIPPA
Tak, tak zróbmy – wieczór huczny!

TŁUMACZ
Zatem przychodź, Mości Menel,
Picia i jedzenia wiele,
Przybywaj, przybywaj w gości,
Ku naszej i własnej radości.

MENEL
Ależ whisky macie podłe!
Hej, jak mi w tym niebie dobrze!
Wiecie co ja tam popijam...?
Ach, mówię wam, los mi sprzyja!
Jak nie nektar, to ambrozja,
Niemalże oszaleć można!

TŁUMACZ
Jesteś w Niebie?...

MENEL
...A gdzie niby?

PIPPA
Zero zdziwy, zero zdziwy...

MENEL
Ja mam pomysł jak rozruszać
Tę imprezę trochę sztywną.

TŁUMACZ
Pokornie nastawiam ucha.

MENEL
Trza zaprosić płeć przeciwną!
Ale najpierw kobiet znawcę.
Bawiłem z nim na huśtawce,
Został wielkim futbolistą...

PIPPA
Są kobiety...

MENEL
...Mimo wszystko
Pań zbyt mało, żeby bawić
Się tu dzisiaj jak należy.
Piłkarz! On to może sprawić
W mgnieniu oka, proszę wierzyć!

PIPPA
On imprezę nam rozrusza?
Taka z niego sprytna dusza?

MENEL
Nawet bardzo, on w pięć sekund
Dusz kobiecych w różnym wieku
Tu zaprosi ile trzeba.
Będą z piekła, z czyśćca, z Nieba...

PIŁKARZ głośno
Chciałbym jeszcze grać, grać, grać, grać!
A działaczy prać, prać, prać, prać!

MENEL
Siemasz kolego z podwórka.
Pamiętasz jak skakaliśmy po murkach?

PIŁKARZ
Pamiętam, pewnie! Jego mać!
Nie mogę bezczynnie tak stać.
Chciałbym jeszcze grać, grać, grać, grać!
A działaczy prać, prać, prać, prać!
Pomożesz mi w takim dziele?
Bo trzeba grać i prać wiele!
Pomożesz kumplu z podwórka?

MENEL
Nie, kolego, bo to bzdurka.
Ty zapomnij już o sporcie,
Zostań z nami tak jak w porcie.
Mamy tylko noc tę jedną,
Zanim znowu wszyscy zwiędną.

PIŁKARZ pstryka palcami
Ech, no dobra, stary capie,
Wiedziałem, że nie załapiesz.
Chcesz zabawy? Oto ona!
Już przychodzą tłumy do nas.
Dałem znak telepatyczny
I wnet tuzin panien ślicznych
Wejdzie chcąc tu pić i tańczyć!

KOBIETA Z PAPIEROSEM W DŁUGIEJ FIFCE
Gdzie kawałki pomarańczy?
Bo brakuje ich do drinka...

KOBIETA WE FRAKU
Ja bym się napiła winka!

KOBIETA W SUKNI BALOWEJ
To jest dobre, to różowe...

KOBIETA WE FRAKU
Daj spróbuję i ci powiem.

DYREKTOR
Tyle kobiet, wszystkie piękne...
Nie wiem czy tu nie wymięknę!

TŁUMACZ
Wszystkie takie roześmiane...
Czy wytrzymam po poranek?

ŻONA wraca
Kiedy kobiet liczba wielka,
To truchleją męskie serca.

CHÓR
Kiedy kobiet liczba wielka,
To truchleją męskie serca.
Gdzie podziali się mężczyźni?
Czyżby wszyscy glebę gryźli?
Czyżby miecz się stępił, złamał?
Przegrał rycerz z ciurą, chamem?
Ostatecznie bezpowrotnie
Już kobieta nosi spodnie?
Widno wszędzie, głośno wszędzie.
Słabo było, jest i będzie!



Scena 3, Gra o Tron

TŁUMACZ kompletnie pijany
Szczam na wasze garnitury
Na krawatach się powieście
I tak z ducha – obszczymury
No i jechał...
Jechał pies cię...

Przez całe życie miałem szczęście
Do fantastycznych super ludzi
I każdej swojej życiowej klęsce
Tym przyklejałem uśmiech na buzi
I uważałem się nie pobrudzić...
Tak... dość uczciwie walcząc o awans.
Ja nie wiedziałem czym goła baba,
Ażem nie skończył tych dwóch kierunków.
I dobry jestem z takielunków, no i z rynsztunków.
Poznam też każdą średniowieczną zbroję...
I się żadnych nie boję,
Żadnych trudnych pytań.

Poleję po kieliszku żyta...
Zdrowie Pana Dyrektora,
Piję upodleńszy coraz...
Nic się nie boję tych pytań trudnych,
Kto tu czyściejszy, kto całkiem brudny.
A odpowiedzi znam prawie wszystkie,
Pytania głupie i uroczyste.
Wszystkie rocznice i mechanizmy:
Kto komu zdrajcą był, komu bliźnim.
I powiem szczerze,
Jak naj-najszczerzej,
Ja w żadną wersję wcale nie wierzę.

Bo któż to niby zrobił Targowicę?
Niemcy, czy Żydzi, czy może szlachcice?
A kto nas zdradził w pamiętnym wrześniu,
No i kto w Jałcie podpisy kreślił?
Myśmy są winni, my, my Polacy,
Że wszyscy inni są jacyś tacy...
A bo ja wiem, jak by to ująć?
Zwykle są większą od naszych szują!
I przekupują i przekupują...

TŁUMACZ po chwili
Ktoś tutaj przyszedł, czy to mój Wujo?
Witaj Wuju, siadaj proszę,
Upiliśmy się po trosze,
Ale zawsze miło widzieć
W naszej skromnej prostej bidzie.
Czym chata bogata tym rada...

A co tam u naszego pradziada?
Wciąż Bolszewika z ojczyzny goni,
Z dwuręcznym mieczem w mocarnej dłoni?
I śluby złożył, śluby okrutne,
Że póki trzech głów naraz nie utnie,
To nie ożeni się z tą... jak jej było?
Basieńką, za którą dostawał był w ryło?
Pustynię przeszedł chyba Błędowską,
Z Bieniowskim Stasiem i Nel Twardowską?

Nie, nie tak, całkiem nie tak było?
Pewnie coś mi się popier...,
Ale wybaczy Wuj zamieszanie...
Ja zamieniłem dziś to mieszkanie
W jakąś duszną menelnię...
Niech Wujo jeszcze kielicha walnie.

Duszną w tym, co jasne, sensie,
Że tutaj, przy tym, choćby, kredensie
Pojawiają się różnych zmarłych dusze,
A ja je gościć jak najlepiej muszę.
Znaczy nie muszę, tylko chcę tego.
Nie jestem w końcu jakimś lebiegą...

Ale wracając znów do tematu,
Albo-albo, tertium non datur,
Czy sami sobie jesteśmy winni?
Czy przewidzieć tośmy powinni,
Że się dogada czerwony z brunatnym
A nas potraktują jak kał armatni?
Nas takich fajnych i kolorowych,
Kolonie w Afryce zdobywać gotowych,
Żeglować jak Kolumb z portu w Gdynii?
A potem się świnić i anty-świnić!?

No kto był dobry?
Bolesław Chrobry.
A później?

Później bywało przecież różniej...
Jedni ginęli mężnie za młodu,
Inni woleli napić się miodu.
Ci co zginęli przecież nie wrócą,
Ci co przeżyli o Tron się młócą,
A Tron niszczeje w mrocznych oparach.

I to już wszystko, Nowy Rok...
... Nara!


Ostatnio edytowano Cz cze 12, 2014 4:18 pm przez Jockey, łącznie edytowano 3 razy

Zmiana tematu wątku



Pt sty 03, 2014 2:48 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 01, 2013 5:02 pm
Posty: 75
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dziady 2013 [wersja ocenzurowana, żeby uszka nie piekły]
Aha, Kochani. Można komentować! :D

Krytykować, chwalić i ganić. :)


Pt sty 03, 2014 3:16 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 30, 2010 10:26 am
Posty: 2786
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dziady 2013 [wersja ocenzurowana, żeby uszka nie piekły]
No i wreszcie przeczytałem. fajne dosyć, choc ja ogólnie nie jestem fanem poezji.
Jak już sie bawimy w "małego grafomana" to ja dołożę co mi sie ostatnio z nudów napisało:

Widzenie Króla Henryka- gniot historyczno-religijny

Ranka pewnego, ledwo Słonko bladym z niewyspania promykiem prześwietliło szyby komnaty, obudził się Król Henryk VIII z pijackiego snu i ziewnął donośnie. Potem podrapał się po przyrodzeniu, poprawił na poduszkach i sięgnął po gąsiorek z winem by gardło przepłukać i niesmak usunąć. I jął rozważać w sercu swoim, która z dam dworu bzyknąć by dzisiaj.
Wtem jednak niesamowita światłość z prędkością 300tyś km na sekundę prześwietliła witraże, barokowe aniołki zdobiące królewskie łoze zaczęły machać skrzydłami i dąć w trąby a naga Wenus wymalowana na suficie przeciągnęła się lubieżnie i puściła do Króla oko.
I rozległ się w komnacie tubalny głos Pana Boga:
-Zaprawdę wielkim jesteś grzesznikiem, Henryku! Nic tylko opilstwo, obżarstwo i panienki ci w głowie!
Zbladł Król, zerwał się z łózka, padł na kolana i jęknął:
-Panie bądź miłościw mnie grzesznemu!
I odpowiedział Pan:
-Nie bój się Henryku! Wprawdzie grzeszysz jak najęty, ale katoliccy księża i mnisi wyprzedzają cię w tym o wiele długości, a nawet wymyślili takie sposoby grzeszenia, na które nigdy bys nie wpadł, bo masz za mało wyobraźni. Nawet mnie szczęka opada jak popatrzę, na co bardziej pomysłowych. Dlatego- ciągnął Pan- wybrałem cie Henryku byś ich w moim imieniu pokarał ogniem i mieczem i rozgonił na cztery wiatry, bo moja cierpliwość jest wprawdzie nieskończona, ale bez przesady!
Zerwał się król na równe choć nieco chwiejne nogi i krzyknął:
-Jestem na rozkazy!
Doskonale! – rzekł Pan- tak trzymaj a nagroda cię nie minie!
Następnie światłość zgasła , aniołki zamarły a Henryk został z głupia miną, zastanawiając się czy to aby nie delirium tremens.
Uczynił jednak jak mu Pan Bóg przykazał.
Pokarał katolików ogniem i mieczem i katowskim toporem i przepędził ich z Brytanii, że mało nóg nie pogubili uciekając, a ich majątki zabrał sobie.
I uradował się Pan.
I w nagrodę uczynił Brytanie wielką i potężną i podarował jej Imperium, nad którym Słońce nigdy nie zachodziło.
Samego zaś Henryka obdarował licznymi żonami, żeby mu się w łóżku nie nudziło. Niestety przez niedopatrzenie Kancelarii Niebiańskiej dostały mu się same sekutnice. Ale jakoś sobie Henryk z nimi poradził. I żył długo i szczęśliwie, grając katolikom na nosie dopóki nie umarł. A po nim rządziła Brytanią jego córeczka, podobna do tatusia jak dwie krople wody i też spuszczała katolikom regularny łomot, ku uciesze Pana Boga. No, ale to już inna historia…


Pt sty 03, 2014 8:11 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lip 04, 2004 1:42 am
Posty: 535
Lokalizacja: Kran
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Talenty literackie są wśród nas.
Palmer

Krytyka konstruktywna

Krytykować, chwalić i ganić.
Lecz ostrożnie, by nie zranić.
Wszak poeta – człek wrażliwy,
zaś Dwa Litry jest złośliwy.
Dziurę w całym wnet zobaczy,
Braku rymu nie wybaczy
a sylaby wnet zrachuje
i Palmera podsumuje:

Rymy są niczego sobie,
Lecz Dwa Litry tobie powie,
że gdzieniegdzie coś szwankują
I się wcale nie rymują.

Aby nie być gołosłownym
Służę wnet przykładem godnym:

Uch, jak piekło, jak swędziało
I podrapać mnie kto nie miał.
Zdałaby się choćby gałąź
I towarzysz – ale nie ma.
[…]
Ksiądz pedofil bardzo cierpi
Kiedy już podpadnie śmierci!

Można z tego wybrnąć snadnie
I napisać, lepiej, ładnie:

Uch, jak piekło, jak swędziało,
a podrapać się nie dało.
Ogniem pali rządza chora,
a tam nie masz wibratora.
[…]
Ksiądz pedofil cierpi snadnie,
Gdy się smaży w piekle na dnie

Lecz wystarczy, dosyć tego!
Nim pomyślisz, mój kolego,
Że chcę ciebie krytykować
By swe ego napompować.
Więc napiszę tobie szczerze-
Ja w twój talent mocno wierzę!

;)

_________________
O Lord, bless this thy hand grenade, that with it thou mayest blow thy enemies to tiny bits in thy mercy.


So sty 04, 2014 3:23 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 01, 2013 5:02 pm
Posty: 75
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Talenty literackie są wśród nas.
O, z tym "ogniem pali żądza chora" - bardzo fajna fraza. :)


So sty 04, 2014 4:38 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N gru 01, 2013 5:02 pm
Posty: 75
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Talenty literackie są wśród nas.
Jeśli mogę się wytłumaczyć z pewnych niewielkich niedoskonałości tekstu, :D
to uczynię to następująco:
- scenę 1. pisałem w pospiechu, by zdążyć na Zaduszki,
- scenę 2. pisałem w pośpiechu, by zdążyć na 11 listopada,
- scenę 3. pisałem w pośpiechu, by zdążyć przed północą w Sylwestra.

Czyli pełen spontan. :)


So sty 04, 2014 5:34 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt gru 29, 2009 7:35 pm
Posty: 809
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Talenty literackie są wśród nas.
Dobrały się paskudy okropne
i popisały wierszydła sromotne,
takie, co to nikomu do gustu nie przypadną,
bo np. jak ja przeczytam, to mnie ze spokoju okradną.

Bo ja to bym chciała, tak pod chmurami polatać,
mieć skrzydła i kwiaty we włosy wplatać,
tak pomarzyć choć troszkę o lepszym świecie,
ale nie - trzeba żyć tu, gdzie człowieka los zamiecie.

A los pcha w największe oceanu głębokości,
tu, gdzie pełno bólu, nędzy, samotności,
gdzie zaskakuje nas każda chwila,
chociaż i czasem ktoś życie umila :)

Ale nic to, musimy sprostać wymaganiom,
musimy dać radę oczekiwaniom,
nagrodę otrzymamy w Niebie,
i będziemy wielbić o Panie nasz Ciebie ...


So sty 04, 2014 7:44 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 30, 2010 10:26 am
Posty: 2786
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Talenty literackie są wśród nas.
A to znacie?

Muzo poezji, unieś moje ciężkie ciało
Aby rozkoszy wzlotu nad poziom doznało
Niech wzlecę, poszturchując oporne obłoki
W świat ułudy bezdennej, długi i szeroki.
Podskoczyłem - na próżno, coś trzyma za nogę
A w dodatku jakoś nieprzyjemnie skrzeczy
To pospolitość ziemska, wiec wzlecieć nie mogę
I pytam, co mam robić w takim stanie rzeczy?
Uciąć nogę i wlecieć - kaleka bez nogi
Czy też zostać przykuty do nędznej podłogi
I wiję się schwytany w dylematu kleszcze
I wiem, że do poezji stąd daleko jeszcze.

To oczywiście nie moje ;)


So sty 04, 2014 7:50 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lut 28, 2012 7:21 pm
Posty: 2488
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Talenty literackie są wśród nas.
Palmerowe dzieło (po ocenzurowaniu) mnie się bynajmniej podobuje :D
Są i niuanse, np. słowo napisane dużą literą, choć teoretycznie być nie powinno. Możet być :-)

_________________
"... when [God] beget the Messiah among them"
1 QSa2, 11-12


So sty 04, 2014 7:56 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So maja 11, 2013 6:41 pm
Posty: 923
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Talenty literackie są wśród nas.
Eryk,

Niziurskiego lubię od zawsze a ten wiersz ciężko pomylić z innym :)

_________________
you will find me if you want me in the garden unless it's pouring down with the rain
http://www.twojagieldaofert.pl


N sty 05, 2014 12:05 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 30, 2010 10:26 am
Posty: 2786
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Talenty literackie są wśród nas.
Byłem ciekaw czy to ktoś rozpozna bo młodzież juz chyba tego nie czytuje, a szkoda :-D


N sty 05, 2014 3:21 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lip 04, 2004 1:42 am
Posty: 535
Lokalizacja: Kran
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Talenty literackie są wśród nas.
Palmer
Nie musisz się z niczego usprawiedliwiać i tłumaczyć, a już na pewno nie przed Dwulitrem. 10 stron obliczeniowych to nie przelewki i nie sądzę by starczyło mi pomysłów i natchnienia na choćby połowę tego co napisałeś. A swoją drogą czytało się naprawdę przyjemnie.

_________________
O Lord, bless this thy hand grenade, that with it thou mayest blow thy enemies to tiny bits in thy mercy.


Pn sty 06, 2014 10:39 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 13096
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Talenty literackie są wśród nas.
To może coś z prozy, ale zamiast wrzucać tekst, to go po prostu podlinkuję:

Dobry interes

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Wt sty 07, 2014 12:14 am
Zobacz profil WWW
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11161
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Talenty literackie są wśród nas.
Czytając próbki waszej twórczości tak sobie myślę z łezką w oku, że ten ciekawy wątek zaistniał dzięki temu, że ostrzeżono pewnego usera za to, że nie chciał początkowo, mimo życzliwej rady kolegi, ocenzurować na potrzeby forum swego poematu. Ze złego wynika nam chyba dobro. Czytam was wszystkich z ogromną przyjemnością. Nie znajac się zupełnie na zawiłościach rymów, wielkich liter i innych tajnikach poezji mogę cieszyć się talentami piszących i odczytywać co im w duszach gra.. :)
Może i Swan tu zajrzy? Nie chcialabym mu kopiować zamieszczonego wiersza z innego wątku, tu pozostałby widoczny. Pomyślisz Swan?


Wt sty 07, 2014 10:22 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz wrz 30, 2010 10:26 am
Posty: 2786
Płeć: mężczyzna
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Talenty literackie są wśród nas.
żeby nam wątek nie zamarzł puszczam coś co juź kiedyś dałem ale moze nie wszyscy przeczytali:

Bajeczka o leniwych straznikach.

-Baczność! Ryknął centurion Kapralus Disciplinus i powiódł wzrokiem po swoich żołnierzach. Kto ostatnio najbardziej podpadł?, zastanawiał sie. Na kocu szeregu spostrzegł Markusa Leserusa i Gajusza Dekownikusa których czerwone nosy i przekrwione oczy jasno wskazywały ze ostatniej nocy nie spędzili w koszarach i uśmiechnął sie złośliwie. Kto jak kto ale ci dwaj zasługiwali na nauczkę.
- Wy dwie zakały armii rzymskiej! Z szeregu wystąp! Mam dla was zadanie specjalne! Z rozkazu jego wysokości Namiestnika Piłata będziecie pilnować grobowca tego kaznodziei cośmy go wczoraj ukrzyżowali. Doniesiono ze wrogie elementy będą próbowały wykraść ciało, do czego nie możemy dopuścić, choć Hades wie dlaczego. Ale nie szkodzi, rozkaz to rozkaz! Stać mi na posterunku 24 godziny na dobę az was zwolnię! A to może byc bardzo długo... Do wykonania rozkazu odmaszerować!
Wkrótce obaj pechowcy wymaszerowali z koszar.
-A uważajcie żeby wam nieboszczyk nie ociekł! wrzasnął któryś z kolegów szyderczo.
Przez cały następny dzień obaj usychali w palącym słońcu a centurion wpadł kilka razy sprawdzić czy stoją, i obsobaczyć ich ze niedostatecznie błyszczące pancerze.
Wieczorem obaj byli ledwie żywi, ale ośmielili sie tylko na krótka drzemkę, bojąc sie zwierzchnika.
Następnego dnia jednak dowódcy znudziło sie widocznie prześladowanie, bo więcej sie nie pokazał. Obaj strażniczy wyluzowali sie i wysłali przydybanego smarkacza po wino. Wieczorem wyłożyli sie wygodnie i wypiwszy bukłaczek zasnęli snem sprawiedliwych. Trzeciego dnia leniuchowali juz w najlepsze a wieczorem zamówili sobie 2 bukłaki i wesołą żydówkę z pobliskiej gospody ( Agencja Towarzyska "U rudej Sary" szeroki wybór, ceny przystępne).
Rano jednak oniemieli ze zgrozy. Kamień u wejścia do grobowca byl odsunięty a wewnątrz ziało pustka , jak w sakiewce legionisty pod koniec miesiąca! Tylko na ścianie zostały naskrobane węglem napisy: "Ludowy Front Wyzwolenia Judei!" i "Piłat jest głupi!"
-Na Jowisza! - jęknął Markus- No to mamy przerąbane...
-Rany! Centurion nam nogi z ...sandałów powyrywa.. A jak sie Pilat dowie to galery mamy jak w Bankum Romanum.
- Ty nie jojcz, tylko myśl co robić- opanował sie Gajusz. -Czekaj.. Pamiętasz jak nasz nieboszczyk odgrażał sie ze zmartwychwstanie i da nam popalić?
-I co z tego nie on pierwszy- jęczał dalej Markus- wszyscy ci Żydzi mają narąbane we łbach jak w Koloseum po przedstawieniu! Co drugi prorok albo zbawiciel...
- Mam pomysł! Powiemy ze żydowski Bóg zrobił cud i on naprawdę zmartwychwstał! Co my małe żuczki mogliśmy na to poradzić?
- Akurat ci Centurion uwierzy....
- Uwierzy, bo jest przesadny. Pamiętasz jak zobaczył na drodze skarabeusze i musieliśmy drałować naokolutko przez pustynie?
-Faktycznie, może sie uda... Musimy tylko pozmazywać te kulfony ze ścian.
Zmazywanie nie do końca sie udało bo na ścianach zostały czarne plamy, ale to nie był problem
-Powiemy że je ogień z nieba opalił.
Obaj podniesieni na duchu pomaszerowali do koszar złożyć raport. Nie spodziewali sie ze ich opowieść będzie miała niespodziewane i dalekosiężne skutki....


So sty 25, 2014 7:03 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL