Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt sty 23, 2018 5:44 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 85 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
 Szyszynka, trzecie oko, nadświadomość 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Wt kwi 04, 2017 9:55 am
Posty: 46
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Szyszynka, trzecie oko, nadświadomość
Witam wszystkich. Temat na dziś, szyszynka, inaczej trzecie oko bądź nadświadomość. Jest to gruczoł w samym srodku naszej głowy, który (jeśli jest aktywna) pozwala na postrzeganie wielo wymiarowe oraz na połączenie świadomości, z naszą wyższą jaźnią. Moje pytanie brzmi: jak patrzą na to chrześcijanie, jaki jest stosunek kościoła do tego zagadnienia.
Według mnie wielu chrześcijańskich duchownych mialo dostep do szyszynki, ale to jest moje zdanie. Taka ciekawostka na koniec, szyszynkę można aktywować poprzez trening i pewne wytyczne, lub isc na skróty i wspomóc sie roślinami. Jedną z nich jest amanita muscaria( tak naprawdę to nie roślina a grzyb) Zainteresowanych prosze o pogrzebanie w internecie. Pozdrawiam


Ostatnio edytowano Pt sty 19, 2018 1:04 am przez merss, łącznie edytowano 2 razy

korekta tytułu wątku



Cz sty 18, 2018 10:01 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 10972
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Szysznka, trzecie oko, nadświadomość
Zdanie Kościoła w sprawie działania szyszynki - pozostawia się to fizjologii a muchomorki to domema nauk biologicznych lub medycyny. To tyle. O czym tu dyskutować? O ćpaniu?
<autociach>


Cz sty 18, 2018 10:27 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Wt kwi 04, 2017 9:55 am
Posty: 46
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Szysznka, trzecie oko, nadświadomość
Tak jak Boro, dziekuje;) Grzyb jest jedną z dróg, mozna ja otworzyć prowadząc odpowiednie praktyki, ale przyda sie również wyeliminowanie pewnych substancji z diety,oraz odpowiednie przygotowanie wewnętrzne.
Zastanawia mnie dlaczego Kościół tak milczy na ten temat?
Pytanie teraz do Bora (ale również innych forumowiczow), miałeś jakiejś doswiadczenie z amanita muscarią, lub innymi roślinami??


Cz sty 18, 2018 11:58 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3386
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Szysznka, trzecie oko, nadświadomość
Ciekawe jest to, że ludzie na całym świecie dochodzili do podobnych wniosków. Szyszynka była uznawana w szamanizmie za trzecie oko niezależnie na całym świecie. Współczesne badania potwierdziły, że coś jest na rzeczy znajdując w niej endogenną dimetylotryptaminę, czyli główny składnik ayahuaski - "aktywatora" szyszynki. Niestety wszędzie tam, gdzie dotarł biały człowiek niosący swój kaganiec oświaty, szamanizm został wyparty.
Odnośnie amanita muscaria, to słyszałem, że to jakaś lipa. Próbowałeś może, Przemko? Przymierzam się raczej do naszej polskiej Psilocybe semilanceata :wink:

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


Pt sty 19, 2018 12:08 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Wt kwi 04, 2017 9:55 am
Posty: 46
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Szysznka, trzecie oko, nadświadomość
Mam dokładnie to samo zdanie. Rozumiem, wiara wiarą, ale żeby wszystko od razu niszczyć;) Ogolnie nie miałem takiego doświadczenia. Ale jest jeden facet na yt, który to przeżył. Pil wywar z 3 kapeluszy bodajże, i przeżycie niesamowite. Facet w miare sensowny wiec mysle że mówił prawdę. W zależności od ilosci kapeluszy jest inne przeżycie.
Ja nawet nie wiem gdzie mialbym uderzyć żeby sprobowac;) ale musi w tym cos być. Ponoć sa szamani którzy jedza surowego dopiero co zerwanego.


Pt sty 19, 2018 12:35 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 10972
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Szysznka, trzecie oko, nadświadomość
Cytuj:
Pytanie teraz do Bora (ale również innych forumowiczow), miałeś jakiejś doswiadczenie z amanita muscarią, lub innymi roślinami??

Grzyb ma swe królestwo, roślina ma inne. Jak zamierzasz rozmawiać o sprawach naukowych skoro podstaw biologii nie znasz? Widzę, że będzie o przeczuciach światowego szamanizmu.


Pt sty 19, 2018 12:41 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Wt kwi 04, 2017 9:55 am
Posty: 46
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Szysznka, trzecie oko, nadświadomość
Ale co Tobie teraz chodzi? Jesli chodzi Ci o to że grzyb ro grzyb a roślina to roślina to proszę. Grzyb to grzyb a rosliny to inny temat. Pisze tak bo pisze z tel.jest mi łatwiej


Pt sty 19, 2018 12:46 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2400
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Szysznka, trzecie oko, nadświadomość
Merytorycznie :wink: Grzybki są dla młodych narwańców. Podobnie jak szamanizm dla pierwotnych społeczeństw. To tylko "trip" i to niebezpieczny i w nieznane, ale tak czy inaczej, to coś chwilowego. W krąg zainteresowań religii wchodzi raczej trwała przemiana... serca. Jak najbardziej można ją nazwać odmiennym stanem świadomości, ale trwałym (przynajmniej do tego się dąży), i współistniejącym obok zwykłego stanu świadomości. Taka dosłownie rozszerzona świadomość, nie wymaga grzybków, lecz pewnej dyscypliny, dobrej woli, może jeszcze know how. Coś na zasadzie - człowiek funkcjonuje jak zwyczajny człowiek, ale jednocześnie jest w jakiś sposób (mniej lub bardziej, ale koniecznie w sposób jednoznacznie konstruktywny), zakorzeniony w rzeczywistości transcendentnej, z czego sam korzysta i korzystają inni z jego otoczenia. Prowadzą do tego po prostu praktyki religijne (znaczy przede wszystkim, ponieważ w większości praktykant odnosi się do elementu transcendentnego, nawet jeśli jest to pustka, rzeczywistość nienazwana, która pełni tę funkcję), oczywiście, te ukierunkowane w tym celu. W chrześcijaństwie byłaby to na przykład, popularna w sensie powszechna do czasów reformacji i kontreformacji, praktyka 3-etapowej modlitwy. Słuchanie słowa Bożego, analiza intelektualna i wyciszenie umysłu, przebywanie z Bogiem, w Bogu czy coś takiego. Pewnie dla praktyków to ostatnie może być też samodzielną modlitwą/praktyką, tzw. modlitwą serca. Konkludując odmienne stany świadomości na chwilę obecną to zupełnie inny poziom niż te np. z czasów presłowiańskich. I tyle. No dobrze cholera wie jak to było u Słowian przed Chrystianizacją, ale na pewno inny poziom niż konsumowanie grzybków halucynogennych. Mistyczne działanie grzybków w tym kontekście, wydaje się być zdecydowanym przecenianiem grzybków. No może gdybyśmy konsumowali z wiarą i intencją poddania siebie Bogu, ale nie da rady, bo do tego potrzebna jest zdolność do korzystania ze zwykłej świadomości. Czyli lipa :D

Cytuj:
Ja nawet nie wiem gdzie mialbym uderzyć żeby sprobowac;) ale musi w tym cos być. Ponoć sa szamani którzy jedza surowego dopiero co zerwanego.
Jak to nie wiesz. Tylko zerknąłem do netu i już wiem, że trzeba by zbierać muchomory czerwone w lipcu do sierpnia, suszyć w cieniu, leżakować 3 miesiące (surowy jest mocno toksyczny, suszony mało, a suszony leżakowany bardzo mało), później spożywać, najlepiej sproszkowane lub przyrządzić kompot, albo sok z użyciem soku winogronowego. Wszystko aby usunąć toksyny, a częściowo zmienić je w substancje halucynogenne. Ostatnie wytyczne (sposób przygotowania do konsumpcji) to już tylko optymalizacja siły substancji psychoaktywnych. Bardzo możliwe, że (podobnie jak w przypadku innych "rytuałów") chodzi o wzmocnienie siły działania za pomocą placebo. Tyle, że to wszystko, w powyżej zakreślonej perspektywie, jest kompletnie bez sensu. Powinniśmy rozwijać się a nie doznawać z własnej woli regresu przeżywania na wzór kultur pierwotnych. Dążyć do zapośredniczenia siebie o Boga, nie tylko dla własnej korzyści, lecz również dla optymalizacji własnego sposobu bycia, co będzie korzystne dla innych, wszak jesteśmy istotami społecznymi. Czyli dążyć do pokoju ducha i pełni życia, a nie ryzykownej rozrywki, którą nazwiemy sobie aktywacją chemiczną "nadświadomości", czyli czymś zahaczającym (luźniutko albo i wcale) o mistycyzm. W końcu kierować się wartością samą w sobie pewnych cnót etycznych, takich jak odwaga, sprawiedliwość, umiarkowanie, mądrość (życiowa), miłość, życzliwość, otwartość, dobra wola, itd.


Pt sty 19, 2018 1:13 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 4742
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Szyszynka, trzecie oko, nadświadomość
domgo napisał(a):
Tylko zerknąłem do netu i już wiem, że trzeba by zbierać muchomory czerwone w lipcu do sierpnia, suszyć w cieniu, leżakować 3 miesiące (surowy jest mocno toksyczny, suszony mało, a suszony leżakowany bardzo mało), później spożywać, najlepiej sproszkowane lub przyrządzić kompot, albo sok z użyciem soku winogronowego. Wszystko aby usunąć toksyny, a częściowo zmienić je w substancje halucynogenne.


Pamiętam, że moi dziadkowie używali czerwonych muchomorów z cukrem do produkcji domowego środka do trucia much. Nie wiem, czy suszone muchomory nie zaszkodziłyby, ale na pewno nie sugerowałabym nikomu, by to na sobie sprawdzał. Jak już ktoś musi, niech doda specyfiku do karmy jakiemuś kanarkowi, czy skowronkowi. Jeśli się nie przekręci, to może zacząłby świergotać jak słowik, a od tego może i jakieś trzecie oko się otworzy, albo ucho.


Pt sty 19, 2018 2:06 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Wt kwi 04, 2017 9:55 am
Posty: 46
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Szyszynka, trzecie oko, nadświadomość
Masz racje, w religi( wedlug mnie ogolnie w zyciu) chodzi o to by zjednoczyć się z bogiem i z nim isc przez życie. Ale wydaje mi się że szamanizm i role swietych grzybów oraz roślin sprowadziłeś do zwyklego ćpania. Tylko po tp by miec halucynacje. W calym rytuale szamańskim chodzi o to aby szaman byl podczas jedzenia grzybów czy jakiś roślin twoim przewodnikiem. On pomaga Ci dotrzec do twojego prawdziwego ja, pozwala poznać własne demony, ktore blokują Ci drogę do Boga, i nie pozwalają na spokój duszy. Po tym wszystkim jest latwiej z tym walczyć. Psychiatrzy sa lekarzami umysłu, szamani lekarzami duszy.
Tyle na temat grzybów.
Tak jak mowie,szyszynkę można otworzyć po przez trening. Medytacja itp. Do czego zmierzam, w calej tej szyszynce nie chodzi o to, żeby doswiadczas jakiś halucynacji itp. Niektórzy mówią ze jest ona siedziskiem duszy. Gdzy jest aktywna, po przez odczucia(intuicje) możemy wiedziec co jest dobre co złe. Np. Idziemy lasem i widzimy nieznany nam owoc, dzięki otwartej szyszynce mozemy sie dowiedzieć czy jest on jadalny czy tez nie. To jest postrzeganie poza zmyslowe.
Ps. Otwierajac szysznkę samodzielnie powinnismy mieć uporządkowane wnętrze. Przedewszystkim serce. W szamanizmie idziemy na skróty i w wiekszosci porządków pomaga nam szaman.
Brandey muchomor to swietna trutka na muchy, wszystkie przylatuja jedzą i padają, tylko ze potem wszystkie sie budzą. Dlaczego??hehe


Pt sty 19, 2018 2:19 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 4742
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Szyszynka, trzecie oko, nadświadomość
W takim razie należy zapoznać się z negatywnymi konsekwencjami grzybków, np. ayahusca.

Osoba, która tego doświadczyła, pisze, że
"u osób predysponowanych ayahuasca może być szczególnie silnym potencjalnym czynnikiem wyzwalającym zaburzenia dwubiegunowe, schizofrenię, zaburzenia dysocjacyjne, depersonalizacji / derealizacji, PTSD, OCD, poważną depresję, zaburzenia przetwarzania sensorycznego i HPPD (uporczywego zaburzenia percepcji halucynogennej)." klik

Jak można z całą pewnością stwierdzić, że nie jest się osobą predysponowaną-no raczej nie można!

Dlaczego korzystać z jakiejś niepewnej mocy szyszynki, aby rozpoznać jakiś owoc leśny, jeśli można skorzystać z atlasu roślin opracowanego na podstawie doświadczeń pokoleń?

Jeśli piszesz o otwrciu szyszynki u mistyków chrześcijańskich, to czy są jakieś konkretne opracowania, badanie medyczne, coś, do czego mógłbyś podać wiarygodny odnośnik?

Muchy się zbiera i wykańcza butem, zanim się ockną. :) Zauważ, że ten człowiek z podanego przykładu z ayahuscą, został zostawiony samemu sobie. Jego szamani nie zadbali o niego.


Pt sty 19, 2018 2:48 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Wt kwi 04, 2017 9:55 am
Posty: 46
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Szyszynka, trzecie oko, nadświadomość
No tutaj, jeśli chodzio o tego pana to niestety trafił na nienajlepszych szamanów. Ale nie mozna tez mówić ze takie coś trafia sie w co drugim przypadku:) Co do mistyków chrześcijańskich to mówiłem to w domyśle, ale podejrzewam ze Klimuszko mial do szyszynki dostęp. Ale tak jak mowie, to sa moje podejrzenia.
Jeśli chodzi o ten atlas, to tak właśnie działa czlowiek z poziomu umysłu. Dobrze jeśli na każdą wycieczkę do lasu bierzemy atlas. Ale jeśli chodzi o przypadkowe spotkanie z jakas osobą, to szyszynka (dzialanie z poziomy serca) pozwala nam określić czy dana osoba ma dobre zamiary wzgledem nas. Chyba nie wrocilibyśmy do domy przeczytać kilka książek psychologicznych żeby to stwierdzić;) Na tym właśnie polega działanie szyszynki. Tej Boskiej pomocy.


Pt sty 19, 2018 3:32 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn cze 13, 2011 6:22 pm
Posty: 2802
Lokalizacja: podkarpackie
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Szyszynka, trzecie oko, nadświadomość
Przemko89 napisał(a):
Witam wszystkich. Temat na dziś, szyszynka, inaczej trzecie oko bądź nadświadomość. ....
Pozdrawiam


Na początku XX wieku bodajże, niejaki Ambroży Kleks też posiadał trzecie oko. O ile wiem, mógł wysyłać je w podróż. Piszą o tym źródła niewątpliwie rzetelne i prawdziwe. :czarodziej:

_________________
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą


Pt sty 19, 2018 9:24 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2400
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Szyszynka, trzecie oko, nadświadomość
Przemko 89 napisał(a):
Ale wydaje mi się że szamanizm i role swietych grzybów oraz roślin sprowadziłeś do zwyklego ćpania. Tylko po tp by miec halucynacje. W calym rytuale szamańskim chodzi o to...
Nie wiem czy właściwym jest mieszać te dwie rzeczy, tj. konsumpcję grzybów halucynogennych i szamanizm, z tego względu, że konsumpcja takich, czy innych środków halucynogennych jest (w jakimś stopniu) żywą "tradycją", a szamanizm jest raczej reliktem przeszłości. Pozostają więc "święte grzyby", które nie tylko sprowadziłem do zwykłego ćpania ale też swoje stanowisko uzasadniłem. "No może gdybyśmy konsumowali z wiarą i intencją poddania siebie Bogu, ale nie da rady, bo do tego potrzebna jest zdolność do korzystania ze zwykłej świadomości. Czyli lipa"

Cytuj:
Dobrze jeśli na każdą wycieczkę do lasu bierzemy atlas. Ale jeśli chodzi o przypadkowe spotkanie z jakas osobą, to szyszynka (dzialanie z poziomy serca) pozwala nam określić czy dana osoba ma dobre zamiary wzgledem nas. Chyba nie wrocilibyśmy do domy przeczytać kilka książek psychologicznych żeby to stwierdzić;) Na tym właśnie polega działanie szyszynki. Tej Boskiej pomocy.
Na tym polega raczej idealizowanie, naiwność, myślenie życzeniowe, chwytanie się jakichś mitów, i brak rozumowej refleksji. Inaczej mówiąc, alternatywą do zabierania do lasu atlasu roślin, jest noszenie w kieszeniach suszonych muchomorów. Jest to niezbędne również w przypadku wszelkich spotkań towarzyskich. Oraz ogólnie w każdym przypadku gdy zależy nam na korzystaniu z dobrodziejstw aktywowanej chemicznie szyszynki. Co nieuchronnie prowadzi do ciągłego ćpania, ewentualnie, daj Boże, rozczarowania.

Cytuj:
Tak jak mowie,szyszynkę można otworzyć po przez trening. Medytacja itp. Do czego zmierzam, w calej tej szyszynce nie chodzi o to, żeby doswiadczas jakiś halucynacji itp. Niektórzy mówią ze jest ona siedziskiem duszy. Gdzy jest aktywna, po przez odczucia(intuicje) możemy wiedziec co jest dobre co złe. Np. Idziemy lasem i widzimy nieznany nam owoc, dzięki otwartej szyszynce mozemy sie dowiedzieć czy jest on jadalny czy tez nie. To jest postrzeganie poza zmyslowe.
Trening czyni mistrza! Więc święte grzybki prowadzą do ćpania.

Praktyki religijne, lub te wywodzące się z religii, lub powstałe na gruncie filozofii, wymagają odpowiednio ukierunkowanej woli. Pewnego subtelnego, stałego wysiłku (wolnej, świadomej i dobrej woli), konsekwencji, który zawiera w sobie samonapędzający się mechanizm, potencjał. Ich celem jest np. zapośredniczenia samego siebie o Boga (np. chrześcijaństwo), oczywiście celowe, intencjonalne, zmierzające do trwałej zmiany własnego sposobu bycia na w pełni konstruktywny. Lub rozpuszczenie ego (np. buddyzm), które ma prowadzić do zmiany sposobu bycia w świecie na w pełni konstruktywny. Lub zapośredniczenie siebie o wartości etyczne (np. stoicyzm), które ma prowadzić do bycia w sposób konstruktywny.

Konsumpcja grzybków halucynogennych prowadzi do jednorazowego doświadczenia, jakie będzie to doświadczenie, zależy od stanu ducha, czynników wolicjonalnych, czy może przede wszystkim indywidualnych właściwości układu nerwowego. Czyli nie wiadomo do czego. Cyba, ze ktoś dowiedzie, że spożywając grzyby halucynogenne, po usunięciu przez organizm toksyn* i substancji psychoaktywnych, i po powrocie do zwykłego stanu świadomości, pozostanie odmienny stan świadomości, pozwalający na pozazmysłowe, doskonałe poznanie, rozróżnianie tego co dobre a co złe. Wówczas taki ktoś byłby murowanym kandydatem do nagrody Nobla i pretendentem do tytułu zbawcy ludzkości :wink:

*Nie do przecenienia jest fakt wysokiej toksyczności muchomorów czerwonych. Co samo w sobie może i powinno być wystarczającym argumentem na powiedzeniu NIE muchomorom.


Pt sty 19, 2018 11:24 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 4155
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Szyszynka, trzecie oko, nadświadomość
Nie bardzo rozumiem jak można wiązać rozwoju duchowego z psuciem mózgu za pomocą grzybów, to tak jakby mieć zegar i żeby lepiej wskazywał walnąć go młotem. :D

_________________
Dobro zwycięży


Pt sty 19, 2018 12:13 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 85 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL