Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt wrz 18, 2018 4:22 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 293 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13 ... 20  Następna strona
 Mężczyźni z Marsa a kobiety z Wenus, czyli o urokach płci 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1104
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Mężczyźni z Marsa a kobiety z Wenus, czyli o urokach płc
ZYL napisał(a):
Naturalnym środowiskiem większości kobiet jest dżungla kłamstwa. Make up, push up, sylikon itp. z jednej strony (ale to nie do cytatu wyżej) i ta naiwność z drugiej (a to już do cytatu).


Przecież ten make-up, push-up i wszelkie botoxy i silikony to jest ze względu na mężczyzn i dla mężczyzn... kobiety robią to dla mężczyzn, a nie dla siebie. Lesbijkę poznasz po wygodnych butach, jest takie powiedzenie, bo nie widzi potrzeby aby koślawić sobie stopy w seksownych i niewygodnych bucikach.

Także to mężczyni chcą być niejako w taki sposób oszukiwani. Nie robię make-up, nie noszę biustonosza push-up, bowiem ogólnie wcale tego wyposażenia nie noszę, ubieram się jak facet, fryzura męska, żadnych oszustw, jak natura dała. I co, umówiłbyś się z taką kobietą jak ja? :roll: :no: :D

I kto tutaj jest hipokrytą? :P ;)

Ba, podejrzewam że nawet wsydziłbyś się pokazać z taką kobietą, także z obawy przed rekacjami innych, a w szczególności zanjomych, którzy mogliby zasugerować pytanie czy zmieniłeś orientację... a ja po prostu jestem sobą. Nie grając przed samą sobą czy kimkolwiek innym.

I teraz spójrz jak wielka jest presja nałożona na kobiety, one muszą wpasować się w pewien kulturowy wzorzec, muszą spełnić kryteria męskiego wzorca kobiecości, czyli tak jak mężczyzna chce widzieć kobietę, jako atrakcyjną, seksowną, mężczyzna chce być oszukiwany. Przecież kobietom także rosną włosy na nogach, ale muszą, tak - muszą je golić.

Inne kobiety określiłyby taką osobę jak ja jako zaniedbaną kobietę, oczywiście nie w sensie czystości, ale w sensie ekspresji kobiecości, sugerując wykonanie make-up, paznokci, zmianę stroju czy inne tego typu rzeczy. A ja wolę być sobą. Tylko, czy myślisz że jakikolwiek mężczyzna to doceni? Czy doceni intelekt i osobowość, indywidualność?

Nie, jemu miękną kolana na widok trzepoczącej sztucznymi rzęsami lali. Hm, kolana miękną a co innego (censored) 8O I to lubią mężczyzni.

bergamotka napisał(a):
Ale tu dochodzimy do tego czym jest kobiecość.


Nie wiem czym jest ta mityczna kobiecość, ale potrafię wyczuć to w kobiecie. To widać, a bardziej czuć, to można poczuć. To istnieje na poziomie odczuwania. I nie ma raczej nic wspólnego z byciem słabą istotką.

Cytuj:
Bo w efekcie jako kobiece traktowane jest też niedojrzałość, zachowania infantylne czy wady, z braku lepszego słowa - np. drażliwość czy płaczliwość.


Drażliwość i płaczliwość jest w istocie cechą kobiet, bowiem jest to spowodowane działaniem estrogenu który działa na psychikę, ale przypuszczam że jednak te cechy mogą być zależne w pewien sposób od rodzaju mózgu. Nie jestem placzliwą osobą, nie płaczę nawet na pogrzebach. Z równowagi także mnie raczej trudno wyprowadzić, chociaż kobieta potrafi to zrobić.

Cytuj:
Jako katoliczka wierzę że człowiek jest czymś więcej niż zwierzęciem, dlatego cechy związane z taką a nie inną biologią kobiet (poza rodzeniem dzieci, bo to jednak macierzyństwo Pan Bóg niejako wyróżnił) albo danej kobiety nie stanowią dla mnie istoty kobiecości.


Nigdy nie czułam instynktu macierzyńskiego i nie czuję. W takim razie nie posiadam tej cechy która tak bardzo wyróżnia kobietę od mężczyzny. Nie posiadam tych typowo psychicznych cech kobiety. Nie byłabym w stanie sprostać takiemu zadaniu jak macierzyństwo, bowiem nie znajduję w sobie tych cech psychicznych które są ku temu potrzebne, a co więcej, nie potrafiłabym przekazać dziecku świata kobiety, przekazałabym męski świat, męskie cechy.

Cytuj:
I konia z rzędem temu kto tak umie odróżnić że jego zachowania i reakcje to natura bez domieszek rozmaitych zranień które często gromadzimy od dzieciństwa i bywa że nawet nie wiemy.


Od kiedy pamiętam, od dziecka mam męską tożsamość, to mi towarzyszy od najwcześniejszych lat. Konia z rzędu temu kto będzie to w stanie wytłumaczyć. Dlaczego jako dziecko utożsamiałam się z tym że jestem chłopcem a nie dziewczynką. Instynktownie wybierając to co chłopięce a nie chcąc tego co dziewczęce, przyjmując męską tożsamość i męskie role w grach i zabawach. Jakby to należało do mojej natury. Nie rozumiałam dlaczego nie mam siusiaka jak inni chłopcy i że coś jest ze mną nie tak skoro tego nie mam a powinnam mieć.


Cz gru 14, 2017 6:46 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 2308
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Mężczyźni z Marsa a kobiety z Wenus, czyli o urokach płc
Wygląda na to, że intuicja kobiet w miastach (jeśli która twierdzi, że używa jej do wyboru małżonka) ma wartość rzutu monetą (44% rozwodów w miastach i 21% rozwodów na wsiach za GUS, za 2014)

Obrazek


Cz gru 14, 2017 7:00 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11454
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Mężczyźni z Marsa a kobiety z Wenus, czyli o urokach płc
Intuicja to ewolucyjne przystosowanie do życia. Typowo zwierzęce. Tak więc podejmowanie decyzji w oparciu o nią dotyczy zachowań przystosowawczych. Odnajduje kobieta mężczyznę i ma biologia to czego chce: dziecko, pomoc mężczyzny w najtrudniejszym okresie niemowlęctwa... i alimenty. Te dwa lata zauroczenia wystarczają do odchowania dziecka. Działa? Działa!
Biologia nie zna rozwodów, ona zna pary i instynkt . Mężczyzna łapie się na więź z kobietą i myli seks z milością? Łapie się.

Jak ciągniesz łańcuch logiczny ciągnij ją wedle jednego kryterium. Znów zlekcewazyłeś to o czym wczesniej pisałam...zmennych jest dużo. Co stanowi dominujący powód rozwodow? To myślenie w oparciu o biologię. Mądrość człowieka pozwala biblijnie budować człowieka. Biologia szuka poczucia bezpieczeństwa (myli z milością) i utrzymania gatunku. Człowiek jest biologicznie okresowo monogamiczny, więc nierozerwalność malżeństwa wymaga czegoś więcej niż intuicji.

Wskaźnik rozwodów wśród wierzących i regularnie praktykujących wynosi 0,1%. Tu ludzie poważniej/dojrzalej traktują małzeństwo a konflikty po prostu na bieżąco rozwiązują, bo wiedzą, że nie mają innego wyjścia. Jeśli dwie strony zabiegają o rozwiązanie spornych spraw, zawsze się dogadają. Nie wejdą w zdrady (to jest pęknięcie najczęściej nieodwracalnie zmienające relacje), bo wiedzą, że to równia pochyła. W pewnym momencie traci się kontrolę, działa jak pokusa. A jak walczy się z pokusami? Nie wchodząc w dyslkusje, ale odrzucając. Tu jednak kontroluje sprawy rozum a nie intuicja.


Cz gru 14, 2017 7:57 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 2308
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Mężczyźni z Marsa a kobiety z Wenus, czyli o urokach płc
merss napisał(a):
Odnajduje kobieta mężczyznę i ma biologia to czego chce: dziecko, pomoc mężczyzny w najtrudniejszym okresie niemowlęctwa... i alimenty. Te dwa lata zauroczenia wystarczają do odchowania dziecka. Działa? Działa!

No właśnie nie działa, bo 2 letnie dziecko to nie 2 letnia sarenka. Człowiek do prawidłowego rozwoju potrzebuje o wiele więcej czasu niż 2 lata, czyli ile tam trwa to pierwsze zadurzenie damsko-męskie.
Zauważam u ciebie nie pierwszy raz zboczenie w kierunku interpretowania człowieka bardziej zoologią niż antropologią.


Cz gru 14, 2017 8:07 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11454
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Mężczyźni z Marsa a kobiety z Wenus, czyli o urokach płc
Dziecko ponad dwuletnie nie wymaga tyle czasu. Zaczyna być samodzielne. Można podrzucić innym kobietom, bedzie się bawiło z rówieśnikami. Zauroczenie idealizuje obraz partnera i o tym należy wiedzieć, i przeczekać. Widzisz mnie w krzywym zwierciadle (jakieś urazy z poprzedniego wcielenia, bo od początku wejścia w obecnym Twym życiu to zauważam). Po prostu nie lekceważę biologii. Za to widze wciąż zaklinanie rzeczywistości wolą Bożą. To jest własnie biologia, magiczne myślenie i skrzywiony obraz Boga na podobieństwo swoje.
Po co nam religia? By okełznać tę biologię i przyznać Biblii priorytet; tyle, że Biblię też można wykorzystać dla biologii. Wola Boża powiadają magicy! Nie wola Boża, ale pospolita głupota za którą życie wystawi rachunek.

Wybierzesz mądrze kobietę, nie będzie problemów nie do rozwiązania na poziomie hierarchii wartości. Nie będzie wpisów na forum, gdzie czasem należałoby brutalnie napisać: życie wystawiło rachunek za niedojrzałość.
Ile razy pytam ludzi o sygnały ostrzegawcze przed ślubem dowiaduję się, że były, ale racjonalizacja wymalowała obraz na różowo.


Cz gru 14, 2017 8:17 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1104
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Mężczyźni z Marsa a kobiety z Wenus, czyli o urokach płc
Wespecjan napisał(a):
No właśnie nie działa, bo 2 letnie dziecko to nie 2 letnia sarenka. Człowiek do prawidłowego rozwoju potrzebuje o wiele więcej czasu niż 2 lata, czyli ile tam trwa to pierwsze zadurzenie damsko-męskie.


Ale czysta bologia nie rozróżnia zbytnio w obrębie gatunku... człowiek podług ciała należy do świata zwierząt, ale my jako katolicy / chrześcijanie wierzymy iż człowiek jako istota nie jest zwierzęciem, posiada przede wszystkim nieśmiertelny pierwiastek duchowy - duszę i ducha, a także potrafi używać intektu / rozumu. Tak więc te dwa lata które daje się na zakochanie to jest ten czas do sprowadzenia na świat potomka. Człowiek do osiągnięcia smodzielności potrzebuje więcej niż dwóch lat, w takim razie istnieje potrzeba aby rozwinąć silniejszą więź i włączyć rozum do potrzeby trwania ze sobą. Potrzeba czynnika scalającego a taką rolę spełnia związek małżeński.

merss
Cytuj:
Odnajduje kobieta mężczyznę i ma biologia to czego chce: dziecko, pomoc mężczyzny w najtrudniejszym okresie niemowlęctwa... i alimenty. Te dwa lata zauroczenia wystarczają do odchowania dziecka. Działa? Działa!
Biologia nie zna rozwodów, ona zna pary i instynkt . Mężczyzna łapie się na więź z kobietą i myli seks z milością? Łapie się.


Teraz to już nie tylko konie z rzędem czy z rzędu ale wołanie - "A horse, a horse! My kingdom for a horse!" Kto mi wyjaśni tę zagadkę dlaczego moja biologia działa po męsku skoro biologicznie jestem kobietą. Bo z tego co piszesz to ta biologia kobieca nie działa kompletnie ale działa ta męska. To już jest poplątanie z pomieszaniem, to kim ja w końcu jestem, hybrydą męsko - damską?


Cz gru 14, 2017 8:34 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11454
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Mężczyźni z Marsa a kobiety z Wenus, czyli o urokach płc
Poruszamy się po dziejach życia i sytuacjach względnie normalnych (w medycynie rozumiemy to jako 95%). Nie można tu nakładać spraw medycznych. Poza tym mózg ludzki jest bardzo mało poznany a badanie jest niezmiernie trudne, bo możemy to czynić jedynie pośrednio. Podobnie mamy w psychiatrii, poruszanie się jakby we mgle, współwystępowania chorób. Niewiele wiemy o życiu prenatalnym i możliwych w nim dysfunkcjach. Czasem jedyne co można powiedzieć - nie wiem.


Cz gru 14, 2017 8:41 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1271
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Mężczyźni z Marsa a kobiety z Wenus, czyli o urokach płc
equuleuss napisał(a):
Drażliwość i płaczliwość jest w istocie cechą kobiet, bowiem jest to spowodowane działaniem estrogenu który działa na psychikę,

Serio? Pomijając że płaczliwość i drażliwość spowodowane są niedoborem estrogenów - wiara katolicka stawia kobiecie dalej idące wykazania niż to by nie narzekać, wydrzeć się na kogoś lub popłakać bo przyszedł na to czas w miesiącu... Kobiety mają społeczne przyzwolenie na płacz i łatwo są rozgrzeszanie z drażliwości - wiadomo hormony... Do tego dochodzi kwestia jakie oczekiwania ma kobieta wobec siebie i innych. Dla mnie rzeczą oczywistą jest że osoba dorosła powinna kontrolować swoje emocje. Towarzystwo osób które tego nie potrafią ograniczam - są dla mnie zbyt wyczerpujące. I tak, są kobiety nie drażliwe i nie płaczliwe - żadna z moich koleżanek czy przyjaciółek nie jest taka. I nie to nie są żadne męskie mozgi. Tego można się nauczyć zwłaszcza jeśli trudno im byłoby pracować w zawodach jakie wykonują. Szczerze mówiąc to nie chciłabym być kobietą która wyłania się z twoich postów.
equuleuss napisał(a):
Nigdy nie czułam instynktu macierzyńskiego i nie czuję. W takim razie nie posiadam tej cechy która tak bardzo wyróżnia kobietę od mężczyzny

Czytasz co chcesz. Nie pisałam o instynkcie macierzyńskim ale rodzeniu dzieci - to zdolność która łączy się z posiadaniem odpowiednich organów nie instynktów. Nie potrafię z pewnością stwierdzić że mam lub nie mam takowy instynkt - nie siedzę w głowie kobiety która go ma więc nie mam porównania. Ale dzieci mnie nie zachwycają, nawet nie interesują. Nie mam żadnego parcia na posiadanie własnego a żaden zegar mi nie tyka. Moja przyaciółka to wie i oszczędza mi przypadków z życia jej pociech do minimum. Zdjęcia dzieci znajomych umorusane jedzeniem jeśli nie mają uroku i urody bobasów z reklamy - a z reguły nie mają - budzą moje obrzydzenie. I jest to jedna z tych rzeczy których nie ogarniam - po co to utrwalać i na dodatek pokazywać innym coś na co reakcją powinno być wytarcie dziecku buzi? Mam instynkt macierzyński czy nie? A jeśli nie to co z tego? Nie deprecjonuję tego co piszesz - to twoje odczucia czy przeżycia - ale ty nadajesz określony i bardzo istotny sens także rzeczom które dla mnie są bez znaczenia - co do innych się nie odnoszę bo nie mam ani wiedzy specjalistycznej ani własnych doświadczeń.


Cz gru 14, 2017 10:31 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11454
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Mężczyźni z Marsa a kobiety z Wenus, czyli o urokach płc
Bergamotko. Mylisz nastrój z jego uzewnętrznianiem. Nie mamy wpływu na nastrój, można zmienić jego natężenie. Umiejętność nieokazywania uczuć i nieepatowania kiepskim nastrojem nie oznacza, że hormony są opanowane.
Bliska mi osoba miała silne lęki, ale widzialam ją wciąż pogodną. Kiedy powiedziala mi o zdiagnozowanej depresji zrozumiałam jej powroty do przeszłości. W mojej obecności mogła pozwolić sobie też na nagłą zmianę nastroju. Kiedy rozmawiałyśmy śmiechom nie było końca. Za chwilę mogła się wzruszyć i zapłakać. Wiedziala, że zrozumiem jej sytuację.
Kontrola nie oznacza wyłączenia działania hormonów, ale decyzyjność przeniesioną na poziom kory..


Pt gru 15, 2017 12:17 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1104
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Mężczyźni z Marsa a kobiety z Wenus, czyli o urokach płc
bergamotka napisał(a):
Pomijając że płaczliwość i drażliwość spowodowane są niedoborem estrogenów


Transseksualne osoby które rozpoczęły kurację testosteronem wraz z blokerami estrogenu, opowiadały o zmianach w psychice jakie zauważyły, a jedna z tych zmian polegala na tym że płaczliwość odeszła w zapomnienie. Drażliwość także. Można było ich zjechać od stóp do głów i to po nich spływało, a wcześniej zalałaby ich fala emocji.

Kobiety są zazwyczaj wyczerpujące, emocjonalne i skomplikowane. Relacja z kobietą jest o wiele trudniejsza niż z mężczyzną.

Cytuj:
Nie pisałam o instynkcie macierzyńskim ale rodzeniu dzieci - to zdolność która łączy się z posiadaniem odpowiednich organów nie instynktów.


Nie jest tak do końca. Wraz z organami potrzebne są także odpowiednie cechy psychiczne w które kobieta jest zazwyczaj wyposażona.

Cytuj:
Mam instynkt macierzyński czy nie? A jeśli nie to co z tego?


Czujesz się jednak kobietą, a ja mam instynkt ojcowski.

Cytuj:
Nie deprecjonuję tego co piszesz - to twoje odczucia czy przeżycia - ale ty nadajesz określony i bardzo istotny sens także rzeczom które dla mnie są bez znaczenia - co do innych się nie odnoszę bo nie mam ani wiedzy specjalistycznej ani własnych doświadczeń.


Nie łapię, serio, do mnie trzeba bardzo konkretnie, nie wiem co masz dokładnie na myśli. Nie mogę dostroić się do tej fali.

Jeśli masz na myśli macierzyństwo, to jest to rzecz która wyróżnia kobietę, nadając jej ten rys doświadczenia kobiecości w pełni. Kobieta nie jest tylko samicą która rodzi młode, to cała celebracja. To nie jest tylko kwestia posiadania takich a nie innych organów rozrodczych, kobiety nadają wielki sens macierzyństwu, nawet sens życia, cel.

Dlaczego kobieta wiąże się z mężczyzną, zazwyczaj chce mieć rodzinę, dzieci, stabilizację. A w przypadku mężczyzny? Powiem także z własnego doświadczenia jak to było w moim przypadku i jak to jest - pragnienie, pożądanie, zauroczenie atrakcyjnością fizyczną, seks, przyciąganie poprzez te rzeczy, uczucia pojawiają się później, a miłość ciągnie się na końcu. Tak jak merss pisała że mężczyzna często myli seks z miłością, a dokładniej myli pożądanie z miłością, to jest ogień który ogłupia. Dopiero kiedy to pożądanie zostanie ugaszone, wtedy może odkryć że kocha naprawdę.

Oczywiście mężczyzni także chcą mieć rodzinę, dzieci, ale w innym stopniu niż kobiety, odczuwają to w inny sposób i nieco inny nadają temu cel / znaczenie.

Istnieją kobiety które nie czują parcia na posiadanie dziecka, ale to nie znaczy że nie posiadają instyktu macierzyńskiego, bowiem to jest czymś więcej niż tylko pragnieniem aby mieć lalkę przytulankę w postaci dzieciaka.


Pt gru 15, 2017 3:25 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 2308
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Mężczyźni z Marsa a kobiety z Wenus, czyli o urokach płc
equuleuss napisał(a):
Tak jak merss pisała że mężczyzna często myli seks z miłością, a dokładniej myli pożądanie z miłością, to jest ogień który ogłupia. Dopiero kiedy to pożądanie zostanie ugaszone, wtedy może odkryć że kocha naprawdę.

Albo się rozwiedzie.
Stawiam tezę, że jest dokładnie odwrotnie, czyli to częściej kobiety mylą miłość z pożądaniem. Nie wiem jak w Polsce, ale w USA to kobiety częściej wnoszą o rozwód. Życie to nie bajka z komedii romantycznej.


Pt gru 15, 2017 4:23 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 2308
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Mężczyźni z Marsa a kobiety z Wenus, czyli o urokach płc
bergamotka napisał(a):
Zdjęcia dzieci znajomych umorusane jedzeniem jeśli nie mają uroku i urody bobasów z reklamy - a z reguły nie mają - budzą moje obrzydzenie.

Hheeh, tylko jej tego nie mów, bo sobie to zapamięta i wroga sobie zrobisz :D
Młode matki mają zwykle poczucie, że ich dziecko jest najpiękniejsze na świecie.


Pt gru 15, 2017 5:01 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 2308
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Mężczyźni z Marsa a kobiety z Wenus, czyli o urokach płc
equuleuss napisał(a):
Nie byłabym w stanie sprostać takiemu zadaniu jak macierzyństwo, bowiem nie znajduję w sobie tych cech psychicznych które są ku temu potrzebne,

Mojżesz tłumaczył Jahve, że nie nadaje się na przywódcę i trybuna ludu, bo jest jąkałą.


Pt gru 15, 2017 5:09 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11454
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Mężczyźni z Marsa a kobiety z Wenus, czyli o urokach płc
Wespecjan napisał(a):
Albo się rozwiedzie.
Stawiam tezę, że jest dokładnie odwrotnie, czyli to częściej kobiety mylą miłość z pożądaniem. Nie wiem jak w Polsce, ale w USA to kobiety częściej wnoszą o rozwód. Życie to nie bajka z komedii romantycznej.

Zauroczenie to stan neurobiologiczny mózgu, który odbieramy jako silne pragnienie drugiej osoby. Tak się składa, że pożądanie dotyczy osoby, która się podoba, ewolucyjnie przejęliśmy to po naszych przodkach. Ta osoba jawi się jako ideał dostrojony do obrazu, który posiadamy w mózgu. Jest dostrojony i idealnie odwzorowany. Wady sa pomijane. Co ciekawe, inne osoby są oceniane wlaściwe, błąd oceny dotyczy jedynie obiektu zauroczenia. Nie jesteśmy skonstruowani genetycznie jako monogamiczni (co ciekawe sa rasy szczurow monogamincznych i niemonogamicznych, małpy monogamiczne i niemonogamiczne). Nasi przodkowie woleli skakać z kwiatka na kwiatek, ale Bogu podobało się, byśmy trwali w monogamii, bo to lepsze dla naszej dojrzałości. Ma więc człowiek problem. Człowiek, a więc mężczyzna i kobieta. Po wyjściu z raju i utracie kontaktu z Bogiem zostaliśmy z pękniętą naturą. Dla człowieka to bowiem pęknięcie; czego innego chce a co innego jest dobre dla niego.

Statystyka rozwodowo dowodzi jedynie niedojrzalości ludzi. Nie dorośli do wolności i odpowiedzialności. Meźczyźnie może być wygodniej trwać w małzeństwie i prowadzić podwójne życie, więc nie musi być zainteresowany rozwodem. Im prostsze będzie jednak uzyskanie nieważności małzeństwa, tym statystyki rozwodowe będą wyższe. Człowiek został zostawiony sam sobie, coraz dalej mu do wzorców człowieczeństwa, więc i wybiera na oślep. Uczy się metodą prób i błędów.


Pt gru 15, 2017 8:56 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lut 28, 2017 10:52 pm
Posty: 800
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Mężczyźni z Marsa a kobiety z Wenus, czyli o urokach płc
merss napisał(a):
Nie jesteśmy skonstruowani genetycznie jako monogamiczni (co ciekawe sa rasy szczurow monogamincznych i niemonogamicznych, małpy monogamiczne i niemonogamiczne). Nasi przodkowie woleli skakać z kwiatka na kwiatek, ale Bogu podobało się, byśmy trwali w monogamii, bo to lepsze dla naszej dojrzałości.


bzdury.

Cytuj:
Odpowiedział im: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony; lecz od początku tak nie było.


Cytuj:
Wówczas Jezus rzekł do nich: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. 6 Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: 7 dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę 8 i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem2. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. 9 Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela! niech nie rozdziela!



Monogamia jest zgodna z naturą człowieka. Człowiek jest stworzony by był monogamiczny, ale to grzech pierworodny wszystko popsuł. Grzech jest przyczyną poligamii u ludzi. Poligamia nie ma sensu i jest obiektywnie szkodliwa.

Normalny człowiek jestem monogamiczny nawet jak mu przejdzie zakochanie i nie trzeba być do tego katolikiem.


Pt gru 15, 2017 9:12 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 293 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13 ... 20  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL