Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So kwi 21, 2018 5:38 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
 Ja, mnie, mój, czyli taniec życia...ze sobą 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So lut 01, 2014 11:09 pm
Posty: 291
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Ja, mnie, mój, czyli taniec życia...ze sobą
Wydzieliłam wątek, w którym widać, ale jednocześnie nie widać braku milości do siebie samego. Klasyk dopowie kolejne słowa...
Dzięki długotrwałej wprawie, sam siebie trawię!
Szukałem - nie znalazłem
Znalazłem - nie zużyłem,
Zużyłem - nie użylem,
I tak doprawdy żyłem

_____________________________



Niech będzie pochwalony...

Z życia wzięte [emocjonalny bełkot]:
Znów ją ujrzałem. I znów emocje wróciły... Patrzyłem na nią, nie mogąc oderwać wzroku, przez godzinę przynajmniej, albo i dłużej. Serce biło szybciej.Jedyna taka osoba, jaką do tej pory poznałem. Tylko ona potrafiła zachwycić mnie, wręcz zafascynować swoją osobowością, swoim niezwykłym podejściem do życia. Nie potrafię tego opisać nawet. Po rozmowie z nią, każda inna [rozmowa] wydawała się być po prostu infantylna, bezcelowa, bezsensowna, rozmowa, która nic nie wnosiła, nie prowadziła do żadnych interesujących wniosków, rozmowa z której nie mogłem nic wynieść, prowadzona tylko dla zabicia czasu, rozmowa, w której przestałem dostrzegać jakiekolwiek pozytywne aspekty, rozmowa, która zaczęła być irytująca, nieznośnie irytująca. Rozmowa sprawiająca, że krzyczałem w duchu "odpierdolcie się wszyscy ode mnie, nie chcę mi się z Wami gadać". Taki stan jednak mija, mija dość szybko, wraca dopiero po następnej rozmowie z nią, i potem znowu mija, mija dość szybko...
Kiedy zobaczyłem ją pierwszy raz oceniłem jej wygląd jako przeciętny, tak po prostu. Teraz nie potrafię wyzbyć się poczucia jej niezwykłej atrakcyjności, także z czysto fizycznego punktu widzenia. Nie wiem, z czego to wynika.

Taak, i ta świadomość, ta świadomość, że nie przedstawiam dla niej żadnej wartości... To boli...

Tak wiem, brzmi to strasznie banalnie, ale właśnie tak ma brzmieć, bo właśnie takie jest.

------
Jeden z problemów, które uważałem kiedyś (ciągle zresztą je za takie uważam) za prymitywne, mało poważne, wynikające z niedojrzałości, z nieumiejętności
kontrolowania własnych emocji, z nieumiejętności chłodnego spojrzenia na sytuację, i właściwego ukierunkowania własnych myśli, skorygowania oczekiwań,
tak, by zapewnić sobie maxymalne korzyści zarówno dla ciała jak i dla ducha, dotknął teraz mnie, mocniej niż kiedykolwiek wcześniej.
I okazało się, że nie potrafię sobie z tym problem poradzić.
Czy można jednak oceniać wagę problemu nie biorąc pod uwagę emocji podmiotu? Czy to nie właśnie to jest tym kluczowym, a w niektórych przypadkach jedynym znaczącym czynnikiem?
------

Kładąc się spać ciągle o niej myślałem. Każde uderzenie serca odczuwałem jako silny impuls w mojej głowie. I wtedy naszła mnie myśl - to serce przecież przestanie kiedyś bić.
Trwoga... nie. Pojawił się u mnie uśmiech na twarzy. Poczułem przypływ pozytywnych emocji. Ta świadomość, to tylko kolejny powód by żyć jeszcze pełniej. To mnie nakręca, motywuje do działania.
Nie boję się śmierci. Nie chcę umierać, ale nie boję się śmierci.


Pierwsza sesja za mną.
Konsekwencją braku większego zaangażowania w "studiowanie" przez większość semestru były trzy tygodnie w zasadzie wyjęte z życia. Tylko jedzenie nauka i sen.
Po zaliczeniu geometrii wykreślnej (czyli tego, czego zaliczenie było najbardziej wątpliwe) poczułem ulgę - i wtedy sobie uświadomiłem - stało się to, czego chciałem uniknąć. Zaangażowałem się emocjonalnie. Właśnie tego chciałem uniknąć, tego zaangażowania emocjonalnego - bo nic pozytywnego z tego nie wynika. Mam nadzieję, że więcej tego błędu nie popełnię.

Dzień po ostatnim egzaminie zauważyłem jak wiele wolnego czasu mam i na jak wiele różnorodnych sposób mogę go spożytkować. To bardzo istotne zdawać sobie z tego sprawę, tak myślę.



Natrafiłem ostatnio na ciekawy filmik:

http://www.youtube.com/watch?v=N_708QY7Obk

I mimo, że to kreskówka tylko, to jednak wywarła na mnie dość silne wrażenie.
Współczucie - nie lubię tego.
Nie chcę współczuć innym i nie chcę, aby ktoś współczuł mi.
Nie chcę płakać na czyimś pogrzebie i nie chcę, aby płakano na moim.

Ponoć nienawiść uzdrawia.
I rzeczywiście, jak tak o tym pomyśleć, to nienawiść niewynikająca z zazdrości, czy zawiści może mieć zbawienny wpływ na psychikę.
Może kiedyś tego spróbuję, może...
Ale jeszcze nie teraz, teraz nie ma takiej potrzeby.



A jeśli chodzi o kwestie wiary i religii:
Obecnie kwestię czyjejś wiary/niewiary traktuję całkowicie neutralnie.
W ogóle nie razi mnie fakt, że ktoś jest wierzący/niewierzący.
Jednak negatywnie postrzegam podejście niektórych ludzi do religii i postawę jaką przyjmują ze względu na swoją religię, i mimo, że postawa ta wynika bezpośrednio z religii
to jednak ich religia takiej postawy wcale nie determinuje (przynajmniej w przypadku chrześcijaństwa).
Podobają mi się np. poglądy jakie prezentuje chociażby zawi (choć może być to zbyt pochopna ocena, bo opieram ją jedynie na kilkunastu/kilkudziesięciu jego wypowiedziach)

W momencie kiedy "nawracałem się na ateizm" i różne kwestie związane z religią stawały sie dla mnie coraz bardziej oczywiste rzeczywiście odczuwałem potrzebę
dzielenie się swoją "wiedzą". Wynikało to prawdopodobnie z chęci upewnienia się o słuszności własnych poglądów.
Obecnie już takiej potrzeby nie odczuwam, gdyż:
1. Jak chwilę temu wspominałem nie uważam ateizmu za zaletę (w zasadzie już ten punkt jest wystarczający).
2. Moje poglądy są dość mocno ugruntowane - kwestia religii nie wywołuje już u mnie w zasadzie żadnych emocji.
3. Mam świadomość istotności roli jaką pełni religia w życiu niektórych osób.



Po co napisałem to wszystko?
W celu sprawdzenia w jakim stopniu akceptuję własne zachowania, myśli, odczucia.
Wydaje mi się, że ciągle są sprawy o których nie zdecydowałbym się napisać - to znaczy, że ne końca to akceptuję - przynajmniej ja to tak postrzegam.
W dodatku, czytając to co napisałem, jestem w stanie dostrzec, że niekiedy odrobinę przejaskrawiałem opisy - tak by były lepiej postrzegane - nie podoba mi się to.

Jeżeli uważacie [moderatorzy] że to forum, to niewłaściwe miejsce na tego typu wpisy, to przepraszam.


Ostatnio edytowano N gru 31, 2017 3:59 pm przez merss, łącznie edytowano 2 razy

ibformacja o wydzieleniu wątku



Śr lut 11, 2015 2:00 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2412
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Off top ... myśli niepowiązane.
To znaczy "dostałeś kosza" i tak sobie kombinujesz. Czy ogólnie dużo rozmyślasz i "dostałeś kosza". A może nie o to chodzi.

No w zasadzie napisałeś, że piszesz dla siebie. Opinie innych - jeżeli - to obchodzą Cię pewnie z pragmatycznego punktu widzenia (do ewentualnego wykorzystania). I bardzo dobrze zdaniem szarego.

Co by tu napisać, że mimo wszystko rozumiem. Jesteśmy do siebie podobni - w sensie ludzie są podobni do siebie :D - więc możemy się zrozumieć (jak zechcemy). Z tymi emocjami to bym inaczej rzecz ujął. Nieumiejętność kontrolowania własnych emocji jest niedojrzałe - OK. Ale w pewnym sensie jest też niemożliwe. Tzn. tak wprost, bezpośrednio. Emocje zależą od tego jacy jesteśmy. Więc to możemy / musimy kontrolować. Jacy będziemy tak będziemy przeżywać. Brak umiejętności kontrolowania emocji bardziej świadczy o niedojrzałości. Z kolei dojrzałość potrzebuje czasu. Więc jak masz czas to nie masz problemu :D


Śr lut 11, 2015 10:37 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt lip 26, 2013 4:24 pm
Posty: 4214
Lokalizacja: Szwecja
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Off top ... myśli niepowiązane.
I Never Said... napisał(a):
Ponoć nienawiść uzdrawia.
I rzeczywiście, jak tak o tym pomyśleć, to nienawiść niewynikająca z zazdrości, czy zawiści może mieć zbawienny wpływ na psychikę.
Może kiedyś tego spróbuję, może...
Ale jeszcze nie teraz, teraz nie ma takiej potrzeby.


Bzdury totalne. Skąd to wytrzasnąłeś???? I nie radzę próbować.

BTW- po co to "niech będzie pochwalony" na poczatku ?
A jeśli już to łaskawie dodawaj KTO miałby być pochwalony.

_________________
'Bo góry mogą ustąpić i pagórki się zachwiać
Ale miłość moja nigdy nie odstąpi od Ciebie
Mówi Pan'


Śr lut 11, 2015 11:40 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 13096
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Off top ... myśli niepowiązane.
I Never Said... napisał(a):
Niech będzie pochwalony...

Kto?

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Śr lut 11, 2015 1:46 pm
Zobacz profil WWW
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr cze 05, 2002 9:54 pm
Posty: 6693
Lokalizacja: dolnośląskie
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Off top ... myśli niepowiązane.
Gdyby on to wiedział

_________________
"Przestraszony liberał jest krwiożerczym zwierzęciem." Nicolas Gomez Davila


Śr lut 11, 2015 4:34 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lut 28, 2017 10:52 pm
Posty: 675
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Co sądzicie o poradnikach uwodzenia?
"dorosłe dzieci mają żal za kawałek życia, które ktoś im skradł".

Ja już nie mogę wytrzymać, chyba się zabiję, bo mam zniszczone życie.
Zrobiłem sobie dziś morfologię krwi, bo mam dreszcze, nie mogłem spać w nocy, miałem koszmary o tym, że straciłem szansę na dziewczynę, zrobiłem morfologię krwi - masakra. Limfocytów za dużo, eugonefili za mało, ALAT aż dwukrotnie przekroczona norma! (wątroba se nie radzi z toxynami).


Pn gru 04, 2017 7:12 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11161
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Co sądzicie o poradnikach uwodzenia?
Wątroba regeneruje się, do wesela się zagoi. Delikatny jesteś skoro od nerwów wysiada wątroba. Może o echu serca pomyślisz? Z takimi nerwami to dobry czas. Powinni na sygnale zawieźć do szpitala a tam tyle pięknych pielęgniarek! Przy chorym serduszku by skakały. Mógłbyś do woli obserwować.


Pn gru 04, 2017 8:30 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lut 28, 2017 10:52 pm
Posty: 675
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Co sądzicie o poradnikach uwodzenia?
rano faktycznie myślałem, żeby zawołać karetkę, ale co w pracy powiedzą jak mnie zamkną w psychiatryku na 3 miesiące.

wątroba pewnie od leków - brałem te antybiotyki, dzisiaj wszystko odstawiłem.

W sumie jak się cofnę wstecz to miałem kilka takich napadów depresji. Każdy występował po wielu miesiącach "dobrego" samopoczucia, które wynikało z "zaprzeczania" swoim pragnieniom tzn. nie umiem być wśród ludzi? "Nie, nie nie, ja po prostu nie chcę być wśród ludzi." Tak samo się teraz okłamywałem od kilku lat, że w sumie mogę być zostać sam i nie muszę mieć żony, bylebym poszedł do Nieba. A teraz mi wybuchnęło to pragnienie i widzę jak ja bardzo chcę kochać i być kochany, a nie umiem tego zrobić.

Jutro mam lekarza o 14, obym jakoś dotrwał.


Pn gru 04, 2017 9:09 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 874
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Co sądzicie o poradnikach uwodzenia?
Ludzik napisał(a):
rano faktycznie myślałem, żeby zawołać karetkę, ale co w pracy powiedzą jak mnie zamkną w psychiatryku na 3 miesiące.

wątroba pewnie od leków - brałem te antybiotyki, dzisiaj wszystko odstawiłem.

W sumie jak się cofnę wstecz to miałem kilka takich napadów depresji. Każdy występował po wielu miesiącach "dobrego" samopoczucia, które wynikało z "zaprzeczania" swoim pragnieniom tzn. nie umiem być wśród ludzi? Nie, ja nie chcę być wśród ludzi. Tak samo się teraz okłamywałem od kilku lat, że w sumie mogę być zostać sam i teraz mi wybuchnęło pragnienie i teraz je widzę jak ja bardzo chcę kochać i być kochany, a nie umiem tego zrobić.

Jutro mam lekarza o 14, obym jakoś dotrwał.

Watroba ma zdolnośc regeneracji nawet pijącym denaturat sięodradza.
Nie bój żaby


Pn gru 04, 2017 9:11 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lut 28, 2017 10:52 pm
Posty: 675
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Co sądzicie o poradnikach uwodzenia?
no niby tak.

ks. Jan Kaczkowski mówił, że ludzie na łożu śmierci najbardziej żałują straconych relacji.
Ale sobie uświadamiam jak ja bardzo chciałem mieć zawsze żonę. Nie chciałem być sam.


Pn gru 04, 2017 9:20 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 874
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Co sądzicie o poradnikach uwodzenia?
Ludzik napisał(a):
no niby tak.

ks. Jan Kaczkowski mówił, że ludzie na łożu śmierci najbardziej żałują straconych relacji.
Ale sobie uświadamiam jak ja bardzo chciałem mieć zawsze żonę. Nie chciałem być sam.


W perpektywie śmierci raczej należy żałowac grzechów.
zamiast ciglę miązgwić się nad soba przesluchaj liniki które wyzej podalam


Pn gru 04, 2017 9:24 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lut 28, 2017 10:52 pm
Posty: 675
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Co sądzicie o poradnikach uwodzenia?
nie mam sił posłuchać, drażni mnie dźwięk.

nie umiem przestać się mazgaić, wiesz jak to boli?

Jedyne czego potrzebuję to bliskość drugiego człowieka, której skrawek otrzymuję chociaż rozmawiając na forum.


Pn gru 04, 2017 9:38 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lut 28, 2017 10:52 pm
Posty: 675
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Co sądzicie o poradnikach uwodzenia?
Gdybym otrzymał życie jeszcze raz wszystko zrobiłbym inaczej.

Cytuj:
Do Ciebie pieśnią wołam Panie,
do Ciebie dzisiaj krzyczę w głos.
Ty jesteś wszędzie, wszystkim jesteś dziś,
lecz kamieniem nie bądź mi.

Do Ciebie pieśnią wołam Panie,
bo ponoć wszystko możesz dać,
więc błagam daj mi szansę jeszcze raz,
daj mi ją ostatni raz.

Już nie zmarnuję ani chwili,
bo dni straconych gorycz znam,
więc błagam daj mi szansę jeszcze raz,
daj mi ją ostatni raz.

Do Ciebie pieśnią wołam Panie,
Do Ciebie dzisiaj krzyczę w głos.
Daj mi raz jeszcze od początku iść,
daj mi szansę jeszcze raz.

Wystarczy abyś skinął ręką,
wystarczy jedna Twoja myśl,
a zacznę życie swoje jeszcze raz,
więc o boski błagam gest.


2 godziny snu i nie mogę dalej - mam przed oczami koszmary równań matematycznych z wariatkowa, które pokazują mi ile zmarnowałem życia i ta pokusa: idź do prostytutki. Serce mi łomota.

Nigdy nie sądziłem, że depresja jest czymś więcej niż smutkiem i że jej przebieg może być tak ciężki, że cżłowiek nie ma sił nawet ręką ruszyć. Ani spać, ani wstać, ani trwać.


Pn gru 04, 2017 11:18 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lip 19, 2017 2:22 pm
Posty: 355
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Off top ... myśli niepowiązane.
Ludzik napisał(a):
2 godziny snu i nie mogę dalej - mam przed oczami koszmary równań matematycznych z wariatkowa, które pokazują mi ile zmarnowałem życia i ta pokusa: idź do prostytutki. Serce mi łomota.


Nie jestem uczonym, ale muszę przyznać Ludzik, że chyba wiem co Ci jest. Masz to co ja miałem w wieku bodaj 16-17 lat (tyle że spotęgowane wyobrażeniem o tym od jak dawna powinieneś być już w innym miejscu). Jesteś w o tyle lepszej sytuacji, że mogę się z Tobą podzielić moimi wnioskami:
1) Na razie kochasz swoje wyobrażenie o kobietach,
2) Z kobietami nie jest tak jak sobie wyobraziłeś, to tylko w Twojej głowie finał jest taki jednoznacznie przyjemny,
3) Nie trzymaj się tych wyobrażeń tylko zacznij rozwijać JAKĄKOLWIEK pasję w ramach której będziesz mógł poznać fajne laski. Jeżeli jest to krąg Biblijny, zapisz się do kręgu Biblijnego, ale tam skupiaj na Biblii a nie na laskach
4) Myślisz o prostytutce a więc w zasadzie rozważasz grzech. On Cię ma wyleczyć, a prawda jest taka, że po wszystkim pomyślisz sobie "O! to już tyle? już koniec? i usłyszysz "150 się należy Złociutki!" Co ciekawe oficjalnie wkroczysz w krąg faryzejski, gdzie od innych wymagają i ciężary nie do udźwignięcia nakładają, a sami ich ręką ruszyć nie chcą.
5) Skoro już zderzyłeś się z pokusami to wiedz, że niektóre kobiety tez zderzają się z pokusami. Zamiast je szufladkować, to spróbuj je poznać, pokochać w nich to wewnętrzne ciepło i wybaczyć, ze kiedyś się całowały, albo nie daj borze obściskiwały i znajdź jakąś, która będzie chciała Ciebie. Uwierz mi jak któraś będzie chciała to się nie wahaj - to jest anioł.
6) Jeżeli nie jesteś w stanie z głowy wywalić tych wyimaginowanych kobiet i ciśnie Cię w dołku to zanim zamówisz laskę, rozważ alternatywne sposoby spuszczenia sobie Ciśnienia, bo wtenczas chłopie w samotności zgrzeszysz a innych do tego nie będziesz namawiał, bowiem lepiej temu kto namawia by sobie kamień młyński uwiązał u szyi.

Ergo: Karmisz swoje wyobrażenia i utożsamiasz szczęście z realizacją tych imaginacji. Taki matrix dla ubogich. Jesteś w realnym świecie w stanie się czymś zainteresować - zainteresuj się. Miłość musi sama do ciebie przyjść i musisz się jej nauczyć, jak tego nie zrobisz to będziesz gonił za swoimi fantazjami. Gorzej bo za nie w końcu zapłacisz a gwarantuje Ci, że cena będzie wysoka. Nauczysz się miłości podczas zwyczajnego życia, o ile będziesz realizował te rzeczy wraz z innymi ludźmi i będziesz sobą. Mniej gadania i myślenia, a więcej działania. Idź na kurs tańca - tam jest masa kobit bez pary. Idź na pielgrzymkę, zastanów się nad grupą biegową, paintballem, lodowiskiem, albo barem karaoke. Nie próbuj poskładać sobie rozwiązania na skróty bo to tylko pogorszy sprawę. Pamiętaj że rozpamiętywanie przeszłości i nierealne marzenia to dwie główne bronie Szatana.

Nie traktuj mojej wypowiedzi osobiście, ani jako prawda objawiona - tak sobie tylko myślę bez podłoża naukowego jakie ma merss.


Wt gru 05, 2017 8:42 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 3385
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Off top ... myśli niepowiązane.
Dodam od siebie - popierając to co ZYL napisał - traktuj kobiety jak ludzi, jak hm.. siebie. Ludzi którzy mają swoje słabostki, ale też i dobro. Piękno to nie tylko powłoka zewnętrzna, bardzo z resztą wypaczona przez kolorowe pisemka i reklamy (tam każda modelka jest potraktowana wielokrotnie Photoshopem). Piękno to i wnętrze. Jak gdzieś ktoś tu powiedział (Barney?) dla kochającego mężczyzny jego kobieta jest najpiękniejsza, mimo że się nigdy nie zakwalifikuje do Miss Universe..
Zajmuj się jakimiś pasjami, nie tylko informatyką, no chyba że.. Możesz pisać wiersze w kodzie (co prawda raczej takie z angielska, ale to zawsze coś). Kiedyś pasjonowałem się Perlem (taki język skryptowy, bardzo wydajny z tych które nazywa się Kołem Gospodyń Wiejskich). Wpadła mi w ręce książka autora tego języka (Wall'a?). Gruba księga, opisująca z detalami niuanse tego języka. Na końcu raczej jako ciekawostka - przedstawione zostały wiersze paru maniaków napisane w tym języku (oczywiście przy użyciu odpowiednich instrukcji kodu, a nie jako komentarz). Skrypty, które może nic sensownego nie robiły, ale były poprawnym kodem przetwarzanym przez kompilator i przede wszystkim były wierszami. Kobiety, bywają takie, lubią poezję.. To mogłoby być coś czym mógłbyś jednej czy drugiej zaimponować..

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Wt gru 05, 2017 9:10 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL