Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr lis 21, 2018 12:28 am



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
 Na pewnym poziomie w pewne rzeczy wątpić nie wypada 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 1506
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Post Na pewnym poziomie w pewne rzeczy wątpić nie wypada
Ostatnio w konfrontując z innymi ludźmi moje rozmyślania, wątpliwości, pytania i wnioski dotyczące różnych aspektów świata, jak np. kształt i struktura Ziemi, podejście do wiary w Boga, mainstreamu naukowego czy bezpieczeństwa szczepień, spotykam się z tak agresywnymi i negatywnymi reakcjami, że pomału dochodzę do wniosku, że jako społeczeństwo zabrnęliśmy do tak silnego poczucia poznania rzeczywistości, że wyrażanie wątpliwości co do pewnych spraw jest równoznaczne z naruszaniem tabu.

W internetach toczą się co prawda jakieś dyskusje z heretykami, ale tak naprawdę jedyną ich intencją jest zaoranie heretyka. Nikt nie bierze tych dyskusji poważnie, oczywiście poza samym heretykiem i innymi heretykami. Tak naprawdę, każda osoba, która opowie się za jakąś kontrowersyjną (odbiegającą od oficjalnie przyjętej wersji) tezą (światopoglądową, polityczną, społeczną etc.), jest skazana na śmieszność i/lub atak agresji.

Okazuje się, że pewnych „faktów” podważać nie wypada, bo zostanie to uznane za powrót do ciemnogrodu. Jeśli w społeczeństwie coś się utrwali jako niezaprzeczalna prawda (abstrahując od słuszności takiego założenia), to nawet próba czysto eksperymentalnego zakwestionowania tej ustalonej prawdy, zostanie odebrana jako wariactwo.

Często narzekam na to, że ludzie uzależniają swój światopogląd od przekazów nauki głównego nurtu, jednak samo to nie jest jeszcze aż tak niebezpieczne. Naprawdę niebezpieczne jest to, że większość ludzi boi się w ogóle (choćby dla ćwiczenia intelektualnego, beki etc.) zakwestionować swój światopogląd. Jakoś to mi się kojarzy z religią. Są pewne dogmaty i nie wolno nawet się zająknąć o tym, czy te dogmaty są słuszne. Człowiek, owszem ma prawo nieco wątpić, ale tylko w ramach tych dogmatów.

Jednak ta religia tym się różni od tradycyjnych religii, że w niej nie chodzi o Boga, który ostatecznie rozliczy człowieka z wiary w te dogmaty (choć ta religia jest modna również wśród teistów), ale Bóg jest w niej zastąpiony ludźmi, a piekło opinią społeczną (reputacją). Co ciekawe ten kij – straszak w tej świeckiej religii jest dużo bardziej skuteczny niż kij kary Bożej, bo w tradycyjnej religii człowiek tylko wierzy, że Bóg go ukarze, jeśli nie będzie posłuszny jego woli, a w tej religii świeckiej może obserwować ten kij w użyciu na każdym kroku (ma na to dowody). Do kwestii ew. kary Bożej ludzie mają wobec tego pewien dystans. Mimo, że w nią wierzą, to jednak nie powstrzymuje to ich od popełniania grzechów, tym samym narażają się na karę (niepewną, odroczoną w czasie). Natomiast do tego kija świeckiego ludzie dystansu nie mają, ponieważ kara społeczna z tytułu naruszenia woli społeczeństwa jest zbyt realna, namacalna. To prawdziwy kij, od którego robią się siniaki. Więc i grzeszników jest tyle co kot napłakał…

_________________
W ciemnocie ludu bezpieczna jest władza książąt, wykształcenie prowadzi do buntu. Francisco de Quevedo


Pn paź 15, 2018 7:46 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 2628
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Na pewnym poziomie w pewne rzeczy wątpić nie wypada
towarzyski.pelikan napisał(a):
pomału dochodzę do wniosku, że jako społeczeństwo zabrnęliśmy do tak silnego poczucia poznania rzeczywistości, że wyrażanie wątpliwości co do pewnych spraw jest równoznaczne z naruszaniem tabu

Ja mam odwrotne wrażenie. Obecnie umysłowa dekonstrukcja rzeczywistości jest tak silna, że ludzie tracą jej poczucie. Są tak skołowani, że są w stanie uwierzyć we wszystko co się im podsunie do uwierzenia.
Właśnie słucham ciekawej konferencji na ten temat:
https://www.youtube.com/watch?v=P47MG12Smec


Pn paź 15, 2018 8:45 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 1506
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Post Re: Na pewnym poziomie w pewne rzeczy wątpić nie wypada
watchman napisał(a):
Ja mam odwrotne wrażenie. Obecnie umysłowa dekonstrukcja rzeczywistości jest tak silna, że ludzie tracą jej poczucie. Są tak skołowani, że są w stanie uwierzyć we wszystko co się im podsunie do uwierzenia.
Właśnie słucham ciekawej konferencji na ten temat:
https://www.youtube.com/watch?v=P47MG12Smec


Chyba mówisz o innym wymiarze rzeczywistości, właśnie tym wymiarze świętości nadawanych przez rozliczne autorytety. Zauważ, że to nie wyznawcy wpadają na takie czy inne bzdurne pomysły, tylko właśnie ktoś im je podsuwa...Ci na górze dekonstruują, a ci na dole łykają jak młode pelikany.

Teraz sobie jeszcze pomyślałam, że ta religia świecka motywowana kijem reputacji jest tak naprawdę próbą wypełnienia pustki po tradycyjnej religii. Prawdy naukowe, polityczne, społeczne mają to do siebie, że nie są dane raz na zawsze, tylko stanowią tymczasowy, najbardziej przystający do obserwowanej rzeczywistości model.

Jednak człowiek poszukuje w życiu oparcia w trwałych fundamentach, pragnie prawd absolutnych, uniwersalnych wartości. Jeśli nie potrafi ich znaleźć w religii czy filozofii, to będzie próbował tę pustkę wypełnić w taki sposób, że będzie traktował tymczasowe prawdy naukowe, społeczne, polityczne tak jak się traktuje prawdy religijne/filozoficzne. Będzie traktował założenia, modele, teorie przyjęte w danym czasie jak takie dogmaty.

W związku z tym zrozumiała jest agresywna, lękowa reakcja osób wyznających taką świecką religię, kiedy próbuje się podważyć jakiś dogmat. Te osoby odbierają to bowiem jako próbę usunięcia im fundamentów spod nóg. Innych fundamentów nie mają.

_________________
W ciemnocie ludu bezpieczna jest władza książąt, wykształcenie prowadzi do buntu. Francisco de Quevedo


Pn paź 15, 2018 8:58 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 2628
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Na pewnym poziomie w pewne rzeczy wątpić nie wypada
Tak. Człowiek to jest "zwierzę religijne". Jak mu się zabierze Boga Prawdziwego, to trzeba mu w to miejsce coś wstawić, bo go boli.
Taki ból fantomowy. A tych różnych protez jest od groma i ciut ciut..
A jeśli o pytanie tytułowe. To dużo tutaj pewien konformizm odgrywa. Dla wielu wygodniejsze jest niemyślenie i scedowanie tego procesu na innych. Myślenie może boleć, wbrew obiegowej opinii..


Pn paź 15, 2018 9:08 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 1506
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Post Re: Na pewnym poziomie w pewne rzeczy wątpić nie wypada
watchman napisał(a):
A jeśli o pytanie tytułowe. To dużo tutaj pewien konformizm odgrywa. Dla wielu wygodniejsze jest niemyślenie i scedowanie tego procesu na innych. Myślenie może boleć, wbrew obiegowej opinii..


A konformizm z kolei wynika z braku wiary w siebie. Gdyby człowiek wierzył, że może samodzielnie wymyślić coś mądrego i że jego życie będzie miało wtedy lepszą jakość, to może łatwiej by mu było pokonać lęk przed opinią społeczną. Przynajmniej towarzyszyłoby mu przeświadczenie, że gra jest warta świeczki.

_________________
W ciemnocie ludu bezpieczna jest władza książąt, wykształcenie prowadzi do buntu. Francisco de Quevedo


Pn paź 15, 2018 9:22 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 2628
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Na pewnym poziomie w pewne rzeczy wątpić nie wypada
towarzyski.pelikan napisał(a):
A konformizm z kolei wynika z braku wiary w siebie. Gdyby człowiek wierzył, że może samodzielnie wymyślić coś mądrego i że jego życie będzie miało wtedy lepszą jakość, to może łatwiej by mu było pokonać lęk przed opinią społeczną. Przynajmniej towarzyszyłoby mu przeświadczenie, że gra jest warta świeczki.

Raczej wynika z braku wiary w Boga. Wierzę, że nic samodzielnie się nie wymyśla. Myśli można wybierać zasadniczo z dwóch źródeł. Z Prawdziwego Żródła oraz z fałszywego źródła. Zatem, jeśli wierzę, że wybieram Boże Myśli, że czynię Jego Wolę to wówczas staję się, w jakimś stopniu, który zależy z kolei od siły wiary, człowiekiem niezłomnym, zdolnym pokonywać różne przeciwności losu.


Pn paź 15, 2018 9:57 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn cze 13, 2011 6:22 pm
Posty: 3118
Lokalizacja: podkarpackie
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Na pewnym poziomie w pewne rzeczy wątpić nie wypada
towarzyski.pelikan napisał(a):
Okazuje się, że pewnych „faktów” podważać nie wypada, bo zostanie to uznane za powrót do ciemnogrodu. Jeśli w społeczeństwie coś się utrwali jako niezaprzeczalna prawda (abstrahując od słuszności takiego założenia), to nawet próba czysto eksperymentalnego zakwestionowania tej ustalonej prawdy, zostanie odebrana jako wariactwo.

Jakie sa te " fakty"?

_________________
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą


Pn paź 15, 2018 9:58 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 1506
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Post Re: Na pewnym poziomie w pewne rzeczy wątpić nie wypada
watchman napisał(a):
Raczej wynika z braku wiary w Boga. Wierzę, że nic samodzielnie się nie wymyśla. Myśli można wybierać zasadniczo z dwóch źródeł. Z Prawdziwego Żródła oraz z fałszywego źródła. Zatem, jeśli wierzę, że wybieram Boże Myśli, że czynię Jego Wolę to wówczas staję się, w jakimś stopniu, który zależy z kolei od siły wiary, człowiekiem niezłomnym, zdolnym pokonywać różne przeciwności losu.


Według mnie wiara w siebie oznacza tak naprawdę wiarę w Boga. Fałszywe źródło to właśnie wiara w innych ludzi, w sensie przyjmowanie na wiarę informacji pochodzących z obcego źródła, co z kolei objawia się zarozumialstwem, pychą. Człowiek jest zarozumiały wiedzą niepochodząca od Boga, lecz od świata.

mareta napisał(a):
Jakie sa te " fakty"?


Żeby daleko nie szukać: Ziemia jest kulą pełną w środku, szczepionki są bezpieczne, zasada niesprzeczności obowiązuje bezwzględnie dla każdego aspektu rzeczywistości, świadomość jest epifenomenem mózgu etc.

_________________
W ciemnocie ludu bezpieczna jest władza książąt, wykształcenie prowadzi do buntu. Francisco de Quevedo


Pn paź 15, 2018 10:11 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 2628
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Na pewnym poziomie w pewne rzeczy wątpić nie wypada
towarzyski.pelikan napisał(a):
Fałszywe źródło to właśnie wiara w innych ludzi, w sensie przyjmowanie na wiarę informacji pochodzących z obcego źródła, co z kolei objawia się zarozumialstwem, pychą. Człowiek jest zarozumiały wiedzą niepochodząca od Boga, lecz od świata.

Wierzę, że Bóg działa także przez drugiego człowieka. Tak więc cała sztuka polega na umiejętności odróżniania tych dwóch rodzajów myśli. Czyli umiejętność odróżniania Prawdy od fałszu. Niezależnie czy te myśli niejako rodzą się w głowie, czy pochodzą ze źródła zewnętrznego.


Pn paź 15, 2018 10:19 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 1506
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Post Re: Na pewnym poziomie w pewne rzeczy wątpić nie wypada
watchman napisał(a):
Wierzę, że Bóg działa także przez drugiego człowieka. Tak więc cała sztuka polega na umiejętności odróżniania tych dwóch rodzajów myśli. Czyli umiejętność odróżniania Prawdy od fałszu. Niezależnie czy te myśli niejako rodzą się w głowie, czy pochodzą ze źródła zewnętrznego.


Moim zdaniem przyjmowanie czegoś na wiarę od drugiego człowieka (bez wewnętrznego przekonania) jest zawsze przyjmowaniem fałszu, nawet jeśli obiektywnie rzecz biorąc, drugi człowiek mówi prawdę. Po prostu do prawdy trzeba dojść samodzielnie lub innymi słowy - Bóg musi przemówić prawdą do człowieka od środka. Ale chyba mówisz o tym samym, bo skoro wierzysz człowiekowi, bo mówi prawdę, to znaczy, że zanim się z tym człowiekiem zgodzisz, musisz już wiedzieć, co prawdą jest, a więc nigdy nie jest to ślepa wiara.

_________________
W ciemnocie ludu bezpieczna jest władza książąt, wykształcenie prowadzi do buntu. Francisco de Quevedo


Pn paź 15, 2018 10:23 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 2628
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Na pewnym poziomie w pewne rzeczy wątpić nie wypada
No nie całkiem tak mam jak piszesz. Zdaję sobie bowiem sprawę z tego, że do Prawd Wiary bym sam nie doszedł. Gdybym był załóżmy, jak Tarzan, wychowywany przez małpy, to nigdy bym sam nie odkrył Prawd Wiary Katolickiej. Nie ma takiej opcji..
Wierzę zatem, że Bóg postawił na mojej drodze ludzi, którym zaufałem i którzy przede mną te Prawdy odkryli..


Pn paź 15, 2018 10:35 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 1506
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Post Re: Na pewnym poziomie w pewne rzeczy wątpić nie wypada
Zgadzam się z tym, że bez pomocy innych ludzi nie udałoby się do Prawdy dojść, ale ja traktuję tę wiedzę przekazywaną przez innych ludzi jako użyteczny fałsz, który za jakiś czas mam odrzucić, żeby samodzielnie dojść do Prawdy. Jeśli miałam szczęście do rodziców/wychowawców/autorytetów (bo znali Prawdę), to dojdę sama do tego, co oni mi przekazali, a jeśli nie, to moja Prawda może się całkowicie rozmijać z tym, czego mnie uczono.

No i dla mnie Prawda to Prawda bez przymiotników typu: katolicka, chrześcijańska, buddyjska, muzułmańska etc.

_________________
W ciemnocie ludu bezpieczna jest władza książąt, wykształcenie prowadzi do buntu. Francisco de Quevedo


Pn paź 15, 2018 10:42 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 17, 2012 11:13 pm
Posty: 2628
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Na pewnym poziomie w pewne rzeczy wątpić nie wypada
towarzyski.pelikan napisał(a):
No i dla mnie Prawda to Prawda bez przymiotników typu: katolicka, chrześcijańska, buddyjska, muzułmańska etc.

Nastawienie na Prawdę, a odrzucenie fałszu to jest taka podstawa dobrego, prawidłowego myślenia. I skoro Bóg jest Źródłem Prawdy to takiego nastawionego na Niego pielgrzyma pokieruje do siebie. Czego Tobie i sobie życzę. Pozdrawiam i dobrej nocy :-)


Pn paź 15, 2018 10:51 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 1506
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Post Re: Na pewnym poziomie w pewne rzeczy wątpić nie wypada
towarzyski.pelikan napisał(a):
Zgadzam się z tym, że bez pomocy innych ludzi nie udałoby się do Prawdy dojść, ale ja traktuję tę wiedzę przekazywaną przez innych ludzi jako użyteczny fałsz, który za jakiś czas mam odrzucić, żeby samodzielnie dojść do Prawdy. Jeśli miałam szczęście do rodziców/wychowawców/autorytetów (bo znali Prawdę), to dojdę sama do tego, co oni mi przekazali, a jeśli nie, to moja Prawda może się całkowicie rozmijać z tym, czego mnie uczono.


Chciałabym jeszcze do tego wrócić. Żeby łatwiej zrozumieć, czemu tak ważne jest, żeby nie przyjmować czegoś od innych ludzi jak prawdy objawionej, wystarczy postawić się w sytuacji np. człowieka, który został wychowany przez radykalnych islamistów, którzy wpoili mu, że zamach bombowy pozwoli mu dostąpić zbawienia. W większości z nas coś takiego budzi wewnętrzny sprzeciw, więc uznamy intuicyjnie, że lepiej będzie, jak taki człowiek się nawróci na chrześcijaństwo, a żeby do tego doszło, ten człowiek musi odrzucić jako fałsz wiedzę przekazaną przez autorytety, którym dotychczas ufał.

Jednak taki islamista jest święcie przekonany, że jest po dobrej stronie mocy, bo przecież został wychowany w takiej wierze i dla niego jest to sfera święta. Czy to znaczy, ze islamista zna Prawdę? Większość z nas powie, że na pewno nie. Czy islamista jest skazany na myślenie, że jego poglądy są słuszne? Nie. Ale jedynym sposobem, żeby islamista zweryfikował słuszność swoich poglądów jest zwątpienie, odrzucenie tego, czego go nauczono i przemyślenie wszystkiego na własną rękę, z pomocą np. chrześcijan.

_________________
W ciemnocie ludu bezpieczna jest władza książąt, wykształcenie prowadzi do buntu. Francisco de Quevedo


Wt paź 16, 2018 9:47 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 12589
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Na pewnym poziomie w pewne rzeczy wątpić nie wypada
Niedobrze z jednej skrajności wpadać w drugą skrajność. W większości wypadków opieramy się na tych, którzy zgłębili temat. "Własne zdanie", jesli jest ignoranckie, nie jest wartością samą w sobie.
Polecam http://100-zabobonow.blogspot.com/2008/ ... et_27.html

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Wt paź 16, 2018 10:21 am
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL