Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt gru 11, 2018 2:44 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 108 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona
 Zastanawiałeś się co poczujesz po śmierci? 
Autor Wiadomość
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11848
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zastanawiałeś się co poczujesz po śmierci?
tomek87 napisał(a):
Skoro nie można dowieść, że istnieje życie niematerialne po śmierci, to nie można też dowieść, by jakiekolwiek na ten temat spekulacje miały jakieś podstawy by brać je pod uwagę na poważnie.

Na tym polega wiara, że przyjmujesz pewne treści za prawdę i masz świadomość kilku dróg, które prowadzą do odkrycia prawdy, czy sensu życia. Te drogi skupiają się w jednym miejscu. Na tym polega zmysł rzeczywistości, że różnicujesz świat wewnętrzny i zewnętrzny i stawiasz im granicę.
Jeśli nie chcesz wierzyć, musisz zapewnić wewnętrzną spójność przy pomocy innych środków, oszukujesz siebie, ale w tym człowiek jest mistrzem. Łaska buduje na naturze, więc i na nią możesz się zamknąć, jest obcym językiem.

Stawianie sobie wąskich i nieuprawnionych granic poznania skutkuje innym ciągiem logicznym, w efekcie innymi wyborami. Odrzucając bez dowodów, ale na podstawie poszlak Biblię, Boga, kwestionując realną obecność na Ziemi Jezusa stawia sobie człowiek wąskie granice wykorzystując właśnie wiarę, bo nie naukowe dowodzenie. Jaki mamy efekt końcowy? Czlowiek nadziei -> płodny lub beznadziei -> bezpłodny, który cząstkową nadzieję ziemskich doznań przyjmuje jako calościową. Mamy człowieka umierającego w nadziei lub beznadziei.

Umieranie jest zawsze samotnością. Człowiek nie chce tego osamotnienia, nie godzi się wewnętrznie na nie...chce więc by ktoś był przy nim, trzymał za rękę. To połączymy z pragnieniami i nadzieją na ciąg dalszy w spójność. Nie połączymy z beznadzieją. Psychicznie jest czlowiek zaprogramowany na retrospekcję i przewartościowanie życia, ostatecznym wyborze tego co stanowi dla niego prawdziwą wartość.

Cala przyroda jest płodna, wydaje owoce. Tylko człowiek nadziei może je wydać. Pęknięcie natury prowadzi człowieka ku egocentryzmowi, ku skupieniu się na sobie w motywacjach. Jeśli to przezwycięża i wybiera coraz wyższe wartości kieruje się w życiu nadzieją (tak trzeba) i nawet, jeśli nie potrafi uwierzyć...ma ostatnią szansę, gdy sprawy życia odejdą na dalszy plan. Chce siebie ratować (o ile nauczył się w życiu myśleć samodzielnie). Nie znamy przyszłości, wiec trudno wybiec do tych chwil. Czy będą dane jako łaska, czy człowiek zostanie otumaniony lekami?
Lubię tematy o śmierci, bo one pozwalają skupić się na tym co dziś mam do zrobienia. Jutra nie znam, jest celem. :)


Wt paź 24, 2017 8:44 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2461
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zastanawiałeś się co poczujesz po śmierci?
Poczekaj chwilkę koneczny. Określiłem perspektywę, przestrzeń w której będę się poruszał. Co za tym idzie konwencję spostrzegania zagadnień i wyrażania poglądów, i dokonałem analizy, czy też wyciągnięcia wniosków w kwestii wiary. Gdzie esencja, rdzeń, środek jest jeden, ale dróg do niego prowadzących może być nieskończenie wiele (ewentualnie, jak w innych kulturach, środek jest jeden, ale może przybierać nieskończenie wiele form). Tak czy inaczej istnieje potrzeba, aby na nieskończenie wielu drogach, odnosić się do tej jednej, która stanowi podstawę do różnicowania siebie i świata, ba nawet siebie od siebie :D Ale nie tylko o to chodzi, poczekaj, a więc napisz o własnej perspektywie z której czerpiesz, przestrzeni w której się umocowujesz, nawiązujesz, konwencji która ukryta jest za Twoim wątpię (konwencji, która wpływa, czy jest podstawą Twojego spostrzegania) i później pisz co jest poprawne, a co nie.
-------------------------------------

A przy okazji, nawiązując do tematu wątku, prawdopodobnie samopoczucie po fizycznej śmierci (rzec jasna zakładając, że zachowamy ciągłość bytu), będzie odwarunkowane od czasu (i wielu innych determinant). Weźmy więc pod uwagę (ziemski) czas, składa się on z wielu następujących po sobie chwil, w zasadzie to trudno go już uchwycić, to co było jest wspomnieniem teraźniejszości, to co będzie jest projekcją teraźniejszości, a to co jest teraźniejszością natychmiast zmienia w przeszłość. Z drugiej strony mamy chwilę za chwilą, każdą możemy wypełnić czymś sensownym, nadać jej konstruktywną treść, a jak to przegapimy, to nic nie szkodzi, zaraz będzie następna chwila. Czy to nie wspaniałe? Nie? To coś co jest dostępne w każdej bez wyjątku chwili, w szarej codzienności, no i jest to kwestia osobistego doświadczenia, obserwacji, refleksji, bycia, pewnej dyscypliny, praktyki, coś osobistego ale powtarzającego się dość często, tyle o tym opowieści, relacji, książek. Tak czy inaczej może nie powinno się zakładać, że po śmierci będzie bosko, tylko szukać pokoju w teraźniejszości, w sposobie bycia?


Pn lis 06, 2017 3:57 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1251
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zastanawiałeś się co poczujesz po śmierci?
domgo napisał(a):
Tak czy inaczej może nie powinno się zakładać, że po śmierci będzie bosko, tylko szukać pokoju w teraźniejszości, w sposobie bycia?


Tylko że taki pokój, tutaj, za życia, jest bardzo trudno dostępny. Niemal ciągle przychodzi coś co rozprasza i chce burzyć ten pokój. Tutaj w tej egzystencji mamy zbyt wiele lęków, wszelakiego rodzaju, lęk o ezgystencję własną i rodziny, lęk przed cierpieniem, chorobą, lęk przed śmiercią, niespodziewane wydarzenia.

Dlatego tylko to oderwanie się od świata po śmierci fizycznej ciała będzie wejściem w zupełnie inny wymiar istnienia, także poza czasoprzestrzenią. Tam już nie będzie żadnego lęku / niepokoju. A będzie bosko bo będzie tam Bóg.


Pn lis 06, 2017 6:54 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lip 19, 2017 2:22 pm
Posty: 357
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zastanawiałeś się co poczujesz po śmierci?
equuleuss napisał(a):
Tylko że taki pokój, tutaj, za życia, jest bardzo trudno dostępny. Niemal ciągle przychodzi coś co rozprasza i chce burzyć ten pokój. Tutaj w tej egzystencji mamy zbyt wiele lęków, wszelakiego rodzaju, lęk o ezgystencję własną i rodziny, lęk przed cierpieniem, chorobą, lęk przed śmiercią, niespodziewane wydarzenia.


Ale to dlatego, że nie potrafimy oprzeć się w Panu ponoć. Sam często się cykam o dzieci i żonę. Już olać mnie, ale mam ich pod opieką i co? Niby oddać się Bogu, ale czy Bóg nie chce żebym się o nich martwił? :-) Dlatego po śmierci nie będą żenić się ani za mąż wychodzić - żeby się nie martwić :-)


Wt lis 07, 2017 6:29 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2461
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zastanawiałeś się co poczujesz po śmierci?
"Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka!"

Coś by tu trzeba wymyślić aby rozwiązać powstały dylemat. Oczywiście można to rozważać i rozumieć na różne sposoby, lub odnieść się do wykładni Kościoła. No, ale to jakoś tak nie wypada, Chrystus daje nam pokój, a my czekamy na dar pokoju po naszej śmierci, albo opieramy się na szafarzu pokoju Kościele, a gdzie nasza cegiełka?

No to może tak, nie musimy się lękać, że się lękamy, albo nie musimy się rozpraszać naszymi rozproszeniami. To jedną drogą a my drugą, trochę szerszą, zawierającą tą pierwszą. Świat swoje, a my w świecie swoje, czy jakoś tak, byle bardziej konstruktywnie niż destrukcyjnie :wink:


Wt lis 07, 2017 9:58 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2762
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zastanawiałeś się co poczujesz po śmierci?
Żeby nam lepiej coś smakowało, zjadamy najpierw mniej smaczne. Żeby nam życie później było lepszym, teraz zaczynamy od gorszego. Co by nam dało kosztowanie samych smakowitości w przyszłości? Toż to co później byśmy spożywali, było by wszystko gorszym, nawet ten sam pokarm, bo by się nam uprzykrzył. Tak to w nas odbieramy teraz i taka jest tego konieczność w perspektywie. Jeśli teraz jest to w pełni logicznie ułożone, to czemu by później miało być inaczej. Jeśli teraz ten kierunek jest w dobrą stronę, to teraz mamy coraz lepiej. Zachowując go, mamy to czego chcemy, także przez całą wieczność. Zależy to od nas.
Teraz odwracając to, chwytając z życia tylko to co najlepsze. Mamy na daną chwilę to co najlepsze, lecz po niej już lepszego nie ma, to już mieliśmy. Jest w takim najlepszym układzie marazm jednakowości. A to nie kierunek w poprawianiu, lecz według naszego oczekiwania ale stagnacji, albo pogorszenia. Nie zazdrościł bym nikomu takiej perspektywy, zwłaszcza tej wiecznej, jeśli będziemy wytrwali w szukaniu tylko najlepszego.
Czujecie sedno w tych dążeniach?
Czujecie sedno pouczania z tym związane?
Macie odpowiedź o niebie i piekle z tymi kierunkami związanymi.
Coś za coś, wolny wybór należy do każdego z nas.
Bo nie musimy od razu doznawać wszystkiego najlepszego, by być szczęśliwymi. Po to tylko, by to szczęście w nas trwało cały czas i nigdy nie zagasło. Doznając wszystkiego najlepszego od razu, czujemy szczęście przez chwilę, potem już nie ma co nam go dać.
Rozsadek, rozwaga podpowiada nam, żeby nauczyć się w życiu dawkować nasze potrzeby, nasze chęci dążenia do lepszego. A to zaowocuje że to szczęście będzie wiecznie trwać. Taka tu jest prosta zależność. W którą stronę w swych dążeniach pójdziemy, taki los sobie sami zgotujemy.
Napisałem to w sposób zrozumiały, dla nawet mało rozwiniętego umysłu. Bardziej złożony język z zamierzchłych czasów jest w Biblii. Inni uczący jak żyć, ujmą to w wyrafinowany sposób, a dotyczyć to będzie tego samego.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Wt lis 07, 2017 10:50 pm
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz lis 24, 2011 9:41 pm
Posty: 897
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zastanawiałeś się co poczujesz po śmierci?
Kiedy umrę.
To tak naprawdę nie poczuję, nic co by mogło wskazywać, że nie żyje,
jedynie co mnie zaniepokoi to dziwny brak kontaktu z moim ciałem,
chwilowo to zignoruje, ale po chwili zacznie mnie to dręczyć, aż
w końcu dojdę do wniosku, że to sen.Zacznę analizować to
co widzę i pomyślę sen, jak sen, ale coś tu nie gra widzę wszystko
wyraźniej niż zwykle, odczuwam bardziej, niż kiedykolwiek.Teraz odkrywam,
że jestem jak by zawieszony pod sufitem i z góry oglądam swoje ciało i nagle
przypominam sobie opowieści, jak to ludzie po wypadkach w stanie
śmierci klinicznej widzieli swoje ciało i nagle pojawia świetlisty tunel
i głos; a ja czekam, ani głosu, ani tunelu...
Tyle o moich odczuciach po śmierci.
Wystarczy?


Pt lis 10, 2017 11:53 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 4802
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zastanawiałeś się co poczujesz po śmierci?
@janikt, skąd wiesz?
Ja myślę, że po śmierci nie odczuję czasu od śmierci do końca świata i znajdę się na przykład w roku 2500 na Sądzie Ostatecznym,

_________________
I Am Second - Jestem Drugi®


Pt lis 10, 2017 4:36 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz lis 24, 2011 9:41 pm
Posty: 897
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zastanawiałeś się co poczujesz po śmierci?
Andy72 napisał(a):
@janikt, skąd wiesz?
Ja myślę, że po śmierci nie odczuję czasu od śmierci do końca świata i znajdę się na przykład w roku 2500 na Sądzie Ostatecznym,

To jest moje wyobrażenie.Twoje jest inne i właśnie na tym polega życie i rozumienie otaczającego nas świata.Każdy ma swoją wizje.


So lis 11, 2017 12:34 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1251
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zastanawiałeś się co poczujesz po śmierci?
Nie istnieje pustka we Wszechświecie w znaczeniu kompletnego niczego, nicości. Prożnia nie jest równoznaczna z pustką, próżnia jest teoretyczna ale nie istnieje w fizycznym wymiarze. Materia całego Wszechświata to niecałe 5% a reszta to ciemna energia i ciemna materia. Ale to nadal jest coś, nawet jeśli na te chwilę nie mamy zbytno pojęcia czym to jest, ale jest, istnieje.


N lis 12, 2017 3:47 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11848
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zastanawiałeś się co poczujesz po śmierci?
Tischner podaje dobro jako warunek zmartwychwstania. Ono jest proste i niezniszczalne. Co poczuję w takim przypadku po śmierci? Pewnie zobaczę bilans. On dodaje, że o tym dobrze powinni zaświadczyc inni, ale czasem człowiek umiera nikogo nie informując, po prostu uwaza, że tak należało postąpić. Patrząc głębiej, dowiedzą się o tym, kto to byl 'czarne stopy'.


Śr lis 15, 2017 12:27 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pt paź 10, 2008 4:48 pm
Posty: 644
Lokalizacja: Szczytno
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zastanawiałeś się co poczujesz po śmierci?
[quote="Tek de Cart"[/quote]


Cytuj:
stan istnienia poza ciałem jest tymczasowy, docelowo będziemy mieli ciała - "wierzę w ciała zmartwychwstanie" tak się przecież modlimy
więc przykład uzyskania 'nowych możliwości' wzroku jest jak najbardziej dobry - nasze PRZEMIENIONE ciała będą miały dużo fajnych możliwości 

 jak przenikanie przez drzwi zamknięte 



Dodaj jeszcze i chodzenie po wodzie:)
Z Biblii jasno wynika że po śmierci nie ma już nic. Te przykłady z tych filmików świadczą tylko o tym że nie wszystko ludzie wiedzą na temat właściwości ludzkiego ciała odnośnie śmierci klinicznej. Należało by też wziąć pod uwagę wpływ demonów. Demony jak wynika z Biblii mają bardzo duży wpływ na zarówno ciało fizycznie człowieka jak i na jego umysł. Potrafią sprawić że ludzie będą przepowiadać przyszłość lub zachowywać się w taki czy inny sposób. Nie wykluczone jest więc że potrafią człowiekowi w śmieci klinicznej włożyć do głowy co sobie chcą żeby gdy powrócą do zdrowia z przekonaniem przemawiały na korzyść "życia po śmierci " utwierdzając tym innych w błędzie -a to jest ich priorytetem - że życie po śmieci istnieje. Ludzie bardzo chętnie przyjmują takie wyjaśnienia - że po śmierci nadal jest życie- bo mamy wszczepiony lek przed śmiercią i panicznie nie chcemy się rozstawać z życiem. Do tego pewne fragmenty Biblii jakby potwierdzały to że po śmierci życia nadal istnieje, ale są one tylko alegoryczne. Ja ktoś tu zauważył chrześcijaństwo ukuło taką teorię że po śmierci ciała człowiek zmartwychwstaje w postaci duchowej do nieba. Brak w tym jednak logiki bo to by znaczyło że są dwa zmartwychwstania, a Biblia nie uczy o dwóch zmartwychwstankach. Z nauk chrześcijaństwa m.in. KrK wynika że dobry człowiek gdy umrze to jego dusza idzie do nieba i tam obcuje z Bogiem twarzą w twarz. W pewnym momencie jednak z jakiegoś powodu musi powrócić na ten ziemski padół do zmartwychwstałego ciała. Zawsze mnie to intrygowało to powrócenie do ziemskiego życia będzie w nagrodę cz za karę. Bo skoro jest się w niebie z samym Bogiem w raju w niebie mając doskonałe wiecznie życie to jest to stan najwyższej bytności i wyróżnienia nie porównywalny z niczym. Nie ma nic bardziej wzniosłego i chwalebnego jak przebywać z samym Bogiem w niebie. Tymczasem dusze będą tak jakiś czas a później będą musieli opuścić ten najwznioślejszy stan bytności z Bogiem i powrócić do dużo gorszego stanu w ciele. Stąd pytanie za karę cz w nagrodę? W Biblii nie ma ani jednego przykładu zmartwychwstania do życia w niebie. Te opisy zmartwychwstania jakie są, są tylko zmartwychwstankami w ciele. Sztandarowym tego przykładem było zmartwychwzbudzenie przez Jezusa Łazarza

Jan 11:11 Rzekł to, a potem im powiedział: „Łazarz, nasz przyjaciel, udał się na spoczynek, ale ja tam idę, aby go obudzić ze snu”. 12 Uczniowie rzekli więc do niego: „Panie, jeżeli udał się na spoczynek, wyzdrowieje”. 13 Jezus mówił jednak o jego śmierci. Lecz oni mniemali, że mówi o odpoczywaniu we śnie. 14 Toteż Jezus rzekł im wtedy otwarcie: „Łazarz umarł, 15 a ja ze względu na was raduję się, że mnie tam nie było — abyście uwierzyli. Ale chodźmy do niego”. 16 Tomasz, zwany Bliźniakiem, powiedział więc do współuczniów: „Chodźmy i my, żeby z nim umrzeć”.

Podobnie było z wskrzeszeniem dziewczynki;

Łukasza 8:49 Kiedy jeszcze mówił, przyszedł pewien przedstawiciel przełożonego synagogi i powiedział: „Twoja córka umarła; już nie fatyguj nauczyciela”. 50 Usłyszawszy to, Jezus mu odpowiedział: „Nie bój się, tylko uwierz, a zostanie wybawiona”. 51 Gdy dotarł do domu, nie pozwolił nikomu wejść ze sobą, z wyjątkiem Piotra i Jana, i Jakuba oraz ojca i matki dziewczęcia. 52 A wszyscy płakali i z jej powodu uderzali się ze smutku. Toteż on rzekł: „Przestańcie płakać, bo nie umarła, lecz śpi”. 53 Wtedy zaczęli się z niego pogardliwie śmiać, gdyż wiedzieli, że umarła. 54 Ale on ujął ją za rękę i zawołał, mówiąc: „Dziewczę, wstań!” 55 I duch jej wrócił, i natychmiast wstała, on zaś kazał dać jej coś do jedzenia. 56 A jej rodzice byli zachwyceni; on jednak polecił im, żeby nikomu nie opowiadali, co się zdarzyło.


Dla Jezusa śmierć to tylko sen z którego może obudzić każdego. Człowiek we śnie nigdzie się nie przenosi ale ma marzenia senne i w tym może tkwi zagadka przedstawiona w tych filmikach:)
Poważnie jednak należy przyjąć że gdy Łazarz umarł zakładając że był dobrym człowiekiem poszedł do nieba to po jego wskrzeszeniu głównym tematem jego rozmów było by opowiadanie co tam widział, jak tam jest. Zwarzywszy że w ewangeliach są opisywanie znacznie mniej istotne sprawy należało by przypuszczać że o tak wspaniałym przeżyciu w niebie była by chociaż jakaś drobna wzmianka tymczasem nie ma nic. Z Biblii za to dowiadujemy się że po śmierci nie ma nic;


Kaznodziei 9:4 Istnieje bowiem ufność co do każdego, kto należy do żyjących, jako że żywy pies jest w lepszej sytuacji niż martwy lew. 5 Bo żyjący są świadomi tego, że umrą, lecz umarli nie są świadomi niczego ani już nie mają zapłaty, gdyż pamięć o nich poszła w zapomnienie. 6 Przeminęła też ich miłość i ich nienawiść oraz ich zazdrość i już po czas niezmierzony nie mają udziału w niczym, co ma się dziać pod słońcem. […]10 Wszystko, co twoja ręka ma sposobność zrobić, rób całą swą mocą, bo nie ma pracy ani snucia planów, ani poznania, ani mądrości w Szeolu — w miejscu, do którego idziesz.

Wyjaśniając to tak po ludzku człowiek dla Boga jest jak komputer dla człowieka. Człowiek całe swoje rzycie pracuje i wszystko co robi jest zapisane w pamięci u Boga. Podobnie jak komputera którym posługuje się człowiek przez cały czas swojego istnienia zapisuje wszelkie dane na dysku twardym. Gdy podzespołu mu się zużyją w zasadzie komputer idzie na złom tak jak człowiek wraca do prochu ziemi z której został wzięty. Ale można z niego [komputera] wyjąć dysk twardy dać mu nowe "ciało" [pudło z nowymi podzespołami] i tym sposobem wskrzeszamy wszystkie informacje jakie były w starym komputerze w jego nowym "ciele". Podobnie jest z człowiekiem. Człowiek umiera a jego wszystkie dane są zapisane na "dysku twardym" w pamięci u Boga. Gdy następuje zmartwychwstanie ciała Bóg przywraca to co było zapisane na "dysku twardym" naszego życia w nowym ciele. Dlatego też wiele razy w Biblii wspomina się o grobowcach pamięci.

Mar 5:2 A gdy wysiadł z łodzi, natychmiast spomiędzy grobowców pamięci wyszedł mu naprzeciw człowiek będący w mocy ducha nieczystego.
Łuk 11:44 Biada wam, gdyż jesteście jak te grobowce pamięci, które nie są widoczne, tak iż ludzie chodzą po nich, nie wiedząc o tym!”
Jan 11:17 Jezus zaś, przybywszy, zastał go leżącego już od czterech dni w grobowcu pamięci
Jan 20:11 Maria zaś stała na zewnątrz blisko grobowca pamięci i płakała. Potem, płacząc, pochyliła się, żeby zajrzeć do grobowca pamięci,


Tak że każdy człowiek jest zapisany w pamięci Boga, a podczas zmartwychwstania ciał ludziom będą przywracane ich własne cechy i osobowości z pamięci Bożej to ci o usposobieniu owiec. Natomiast ci o usposobieniu Kozłów będą poddani "formatowaniu".
Tak że człowiek który umarł jest niewzruszenie spokojny bo nie ma żadnych zmysłów, świadomości, poczucia upływu czasu, nie cierpi nic nie czuje, nie smuci się, itp. Po prostu nie istnieje. Nawet jeśli będzie zaliczony do kozłów i nie zmartwychwstanie to w ogóle go ani nie zasmuci, ani nie ucieszy bo po prostu nie istnieje, nie ma zmysłów. Człowiek potępiony zwyczajnie tylko nie zmartwychwstanie, jest to wyrazem niezasłużonej łaski i miłosierdzia Bożego bo nie jest tak jak uczy chrześcijaństwo że źli będą wiecznie męczy się wiecznie w piekle. Piekło w rozumieniu tradycyjnym jako miejsce wiecznych mak nie istnieje.

_________________
Poznaje się tylko to, co się oswoi - powiedział lis.[...] Oswój mnie.
Antoine de Saint Exupéry


So lis 25, 2017 4:53 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt mar 04, 2008 1:11 am
Posty: 1747
Lokalizacja: Warszawa, Przyjaciele Oblubieńca
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zastanawiałeś się co poczujesz po śmierci?
Jacek.J napisał(a):
Z Biblii jasno wynika że po śmierci nie ma już nic.(...)Po prostu nie istnieje.
czyli jak rozumiem odrzucasz słowa apostoła Pawła:
Flp 1,22-24 napisał(a):
Dla mnie bowiem żyć - to Chrystus, a umrzeć - to zysk. Jeśli bowiem żyć w ciele - to dla mnie owocna praca. Co mam wybrać? Nie umiem powiedzieć. Z dwóch stron doznaję nalegania: pragnę odejść, a być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze, pozostawać zaś w ciele - to bardziej dla was konieczne.
zobacz że apostoł nie pisze tu o 'zaniku' po śmierci. Ale wprost piszę że może żyć tu na ziemi, albo OD RAZU być z Chrystusem w niebie. Gdyby po śmierci dłuuuugo, dłuuugo nie było nic - to nie miał by tego dylematu. Lepiej byłoby żyć dla innych niż umrzeć i czeeeeeekać. A on tu wprost podaje że pragnie odejść by być z Chrystusem JUŻ TERAZ, zaraz po śmierci, a nie po wiekach czekania.

_________________
Nie sprzedawaj duszy diabłu, Bóg da Ci za nią więcej!


So lis 25, 2017 2:54 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 4802
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zastanawiałeś się co poczujesz po śmierci?
Tek de Cart napisał(a):
czeeeeeekać. A on tu wprost podaje że pragnie odejść by być z Chrystusem JUŻ TERAZ, zaraz po śmierci, a nie po wiekach czekania.

Jedno drugiego nie wyklucza. Koniec świata może być w roku 3000 ale dla tego kto odejdzie , nie będzie go w okresie śmierc...3000 więc dla niego od razu będzie z Chrystusem. To tłumaczyło by też słowa do łotra z Krzyża:"dziś będziesz ze Mną w raju"

_________________
I Am Second - Jestem Drugi®


So lis 25, 2017 3:16 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4240
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Zastanawiałeś się co poczujesz po śmierci?
Jacek.J napisał(a):
[Człowiek umiera a jego wszystkie dane są zapisane na "dysku twardym" w pamięci u Boga. Gdy następuje zmartwychwstanie ciała Bóg przywraca to co było zapisane na "dysku twardym" naszego życia w nowym ciele. Dlatego też wiele razy w Biblii wspomina się o grobowcach pamięci.


Jacku - chciałbym tylko delikatnie napomknąć, że o "grobowcach pamięci" wspomina się tylko w Biblii Nowego Świata..

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


So lis 25, 2017 5:37 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 108 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Adsense [Bot] i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL