Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt sty 22, 2019 6:50 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 126 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona
 Dlaczego wierzycie? 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Cz sty 10, 2019 1:39 pm
Posty: 13
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego wierzycie?
Dzięki za odpowiedzi. Jutro odniosę się do wszystkiego szerzej, bo teraz już późna pora.

Teraz się odniosę do kilku rzeczy (odnoszących się do wypowiedzi Merssa):
1. Jeżeli jestem Waszym zdaniem "niedouczony" to mnie douczcie (może zrobiliście to pod tymi linkami, nie wiem, bo dopiero jutro je przejrzę). I konkursy biblijne w podstawówce dotyczą raczej kwestii znajomości treści określonej części Biblii, a nie takich zagadnień jak sprzeczności pomiędzy Ewangeliami.
2. "Nie należy sprzedawać Ewangelii wszędzie" - a to nie Jezus Chrystus kazał głosić Ewangelię wszystkim narodom? Wykluczając pewne osoby z rozmów o Ewangelii chcąc nie chcąc robimy ich tym, o czym ktoś tu wspomniał, pariasami.
3. Odnoszę wrażenie, że komuś sprawia okropną przyjemność zarzucanie mi, że ta sytuacja z dziewczyną, to tylko i wyłącznie moja wina. To, że jeżeli ktoś mi pod jakimś względem nie odpowiada, to nie daję mu zbędnych nadziei, nie chodzę z nim na randki itd., to raczej jest jasne wśród wszystkich cywilizowanych ludzi. I odpowiedziałoby tak 90% społeczeństwa, więc nie jest tak, że ja "sam wiem lepiej".
Tym bardziej, że zawsze wobec niej byłem uczciwy, nie udawałem kogoś kim nie jestem. No co miałem zrobić? Udawać dobrego katolika, takiego jakiego chciała? Dlatego żeby z nią być miałem chodzić do Kościoła, modlić się i mówić jak bliski mi jest Bóg, w którego i tak bym nie wierzył. Dla mnie byłoby to po prostu nieuczciwe i podłe - wobec jej, wobec mnie samego i wobec ludzi wierzących.


Pt sty 11, 2019 1:09 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12109
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego wierzycie?
Nie mialeś nikogo udawać. Ona przecież to powiedziała, że dzieli was zbyt dużo. Słuchała co mówiłeś i analizowała. To oznacza, że nie zamierzala ciebie zmieniać. Łatwiej dogadasz się z dziewczyna niewierzącą, bo widzenie świata będzie podobne. Po co cię nauczać skoro wybrałeś i nie chcesz udawać kim nie jesteś? Na jakiej podstawie dokonaleś wyboru? Odrzuciłeś to czego nie znałeś? Dostrzegasz sprzeczności wewnętrzne?
Nawracać można tych, którzy tego pragną. Czytaleś o strząsaniu piasku z sandałów? Nawracać było można tych co wierzyli. W czasach biblijnych nie było niewierzących. Po prostu uwierzyli, że ich bóg to nie Bóg. Ty odrzuciłeś Boga. Po odrzuceniu można tylko szukać uspokojenia sumienia, czyli poprzez negację spoglądać na prawdy ewangeliczne. Nie ma innego sposobu. Nie chcesz wierzyć, ale zyskać przekonanie, że wybór był poczyniony obiektywnie. To oznacza zamknięcie na prawdę. Rozmowa staje się przerzucaniem się argumentami, które do nikogo nie trafią. Tobie da przekonanie o wlaściwym wyborze - sumienie przejdzie w stan hibernacji. Pozostanie etyka, w której zostaleś wychowany.


Pt sty 11, 2019 1:28 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 02, 2017 5:41 pm
Posty: 431
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego wierzycie?
Tulczyn napisał(a):
Verbal napisał(a):
merss napisał(a):
Dobrze. Dostaje drugie życie i już się wyłączam. :)



Nie wyłączaj się. :) Dlaczego to niewierzący jest zawsze tym, który "marnuje", "nie poznaje się" itd itp. Nie wierzę, że to wszystko co możesz powiedzieć.

A ja przy okazji chciałbym się dowiedzieć jeszcze jednej rzeczy. Dlaczego ona jest lepsza o oczach Boga niż ja? Ja nigdy nie bawiłem się czyimiś uczuciami, zawsze byłem w stosunku do innych uczciwy.


Po pierwsze, ty odrzucasz wiarę i nauczanie Świętego Kościoła Rzymskiego(Świętą Matkę Kościół) a ona nie :)

_________________
Płaczą zagubione dusze nazajutrz
Kto inny jak nie człowiek stworzył piekło w samym sercu raju?


Pt sty 11, 2019 1:31 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12109
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego wierzycie?
Aleś nastrój wprowadził. :-D


Pt sty 11, 2019 1:38 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 1921
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego wierzycie?
Tulczyn napisał(a):
Tym bardziej, że zawsze wobec niej byłem uczciwy, nie udawałem kogoś kim nie jestem. No co miałem zrobić? Udawać dobrego katolika, takiego jakiego chciała? Dlatego żeby z nią być miałem chodzić do Kościoła, modlić się i mówić jak bliski mi jest Bóg, w którego i tak bym nie wierzył. Dla mnie byłoby to po prostu nieuczciwe i podłe - wobec jej, wobec mnie samego i wobec ludzi wierzących.

Po prostu się w Tobie zauroczyła/zakochała i nie myślała w sposób trzeźwy. To jest dość typowe dla kobiet, że w stanie zakochania wierzą, że mogą kogoś zmienić tak, aby się nadawał do związku. A jak się nie zmienia pod ich dyktando, to potem wyskakują z "nie pasujemy do siebie".

Jeśli chcesz uniknąć takich rozczarowań, to tak jak tu było wcześniej pisanie, nie randkuj z osobami o wyraźnie odmiennym systemie wartości, oczekiwaniach od życia etc, bo najprawdopopodbniej nic z tego nie wyjdzie.

Kiedyś się spotykałam z takim jednym, co mi po kilku miesiącach znajomości zaczął gadać o dzieciach, a w moim scenariuszu życiowym nie było miejsca dla dzieci, więc się z nim rozstałam pomimo zakochania.

Nie wdzę sensu zakładać z góry, że z czasem którejś stronie się odmieni, bo to samo w sobie już stwarza presje i wróży frustracje po jednej i drugiej stronie.

_________________
Aby dowiedzieć się kto naprawdę Tobą rządzi, sprawdź po prostu, kogo nie wolno Ci krytykować Voltaire


Pt sty 11, 2019 9:32 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Cz sty 10, 2019 1:39 pm
Posty: 13
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego wierzycie?
Dobra, teraz mam czas do odniosę się do reszty rzeczy:

1. "Przykazanie miłości nieprzyjaciół jest dowodem na istnienie Boga, bo człowiek, by czegoś takiego nie wymyślił". To, że coś nie jest racjonalne, nie znaczy od razu, że musiał je wymyślić Bóg. Każda rzecz będąca szaleństwem i czymś nielogicznym z natury jest wytworem Boga?

2. Uznaję Ewangelię za źródło wiarygodne w tym sensie, że opisuje życie Jezusa. Uznaję za dobre i słuszne wiele rzeczy jakie on głosił np. konieczność pomocy ubogim. Są to bowiem rzeczy dobre uniwersalnie, niezależnie chyba od wyznawanego systemu wartości moralnych. Wątpliwości mam natomiast do kwestii takich jak cuda (na czele ze zmartwychwstaniem) czy rzeź niewiniątek. Nie potwierdzają tych wydarzeń bowiem żadne źródła historyczne, a rzeź niewiniątek wykluczają dodatkowo rozbieżności dotyczące Kwiryniusza i Heroda.

3. "Ona jest lepsza, bo nie odrzuca nauki KRK, a ty tak". No może nie odrzucam, a poddaję w poważną wątpliwość. Niezależnie jednak od tego, ważniejsze jest uznawanie nauki Kościoła czy postępowanie w sposób etyczny, bycie dobrym wobec innych ludzi? Sam Papież Franciszek powiedział niedawno w jednej z homilii, że "lepiej być ateistą, niż katolikiem-hipokrytą".

W sumie rację ma @towarzyski.pelikan, że popełniłem błąd zadając się z tą dziewczyną. Myślałem jednak, że w społeczeństwie XXI wieku takie różnice da się tolerować. Sam przecież nie wymagałem od niej, żeby przyjęła mój światopogląd. Widocznie jednak to co jest uznawane za oczywiste w kręgach nazwijmy to bardziej liberalnych, nie jest oczywistym w kręgach ultrakatolickich. Ale o ile jestem w stanie zrozumieć, to, że mnie odrzuciła, o tyle nie rozumiem dlaczego po miesiącach czyniła mi wyrzuty o kontakty z inną. Jeżeli - mówiąc brzydko - spuściła mnie w kiblu, to powinna zamknąć klapę. Ale może w sumie myślała, że jak mnie odrzuci, to mi się odmieni i wrócę do niej na kolanach, a ja się nie dałem i kręcąc z inną ją wkurzyłem, bo jej nadzieje spełzły na niczym.

Odnoszę wrażenie, że według Merssa nie ma już dla mnie ratunku i pozostaje mi wyłącznie szykować ciepłe gacie na podróż do piekła (o ile ono istnieje) :D W którymś z zalinkowanych postów był przykład Pawła z Tarsu i wzmianka, że nie próbowano go na siłę nawrócić, to on musiał znaleźć Boga. Wybaczcie, ale gdyby nagle poraziła mnie jakaś istota wyższa i powiedziała mi, że mam jej słuchać, to też stałbym się najgorliwszym z jej wyznawców. Nie widzę w nawróceniu św. Pawła żadnej sztuki - każdy wobec takiego znaku by się nawrócił. Problem tylko, że nie wszyscy mają szanse taki znak otrzymać.


Pt sty 11, 2019 2:09 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 1921
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego wierzycie?
Tulczyn napisał(a):
W sumie rację ma @towarzyski.pelikan, że popełniłem błąd zadając się z tą dziewczyną. Myślałem jednak, że w społeczeństwie XXI wieku takie różnice da się tolerować. Sam przecież nie wymagałem od niej, żeby przyjęła mój światopogląd. Widocznie jednak to co jest uznawane za oczywiste w kręgach nazwijmy to bardziej liberalnych, nie jest oczywistym w kręgach ultrakatolickich.

Prędzej czy później jedna strona musiałaby narzucić drugiej swój światopogląd. Sam np. pisałeś o seksie i antykoncepcji. Jak Ty tu sobie wyobrażasz sytuację, kiedy każda ze stron obstaje przy swoim? Nie ma zmiłuj, trzeba się na coś zdecydować.
Cytuj:
Ale o ile jestem w stanie zrozumieć, to, że mnie odrzuciła, o tyle nie rozumiem dlaczego po miesiącach czyniła mi wyrzuty o kontakty z inną. Jeżeli - mówiąc brzydko - spuściła mnie w kiblu, to powinna zamknąć klapę. Ale może w sumie myślała, że jak mnie odrzuci, to mi się odmieni i wrócę do niej na kolanach, a ja się nie dałem i kręcąc z inną ją wkurzyłem, bo jej nadzieje spełzły na niczym.

Może tak być, że cierpi na syndrom księżniczki i oczekuje, że mężczyzna będzie się wszystkiego domyślał. Czyli jak mówi "nie", to myśli "tak". Jak mówi "nie chcę cię znać", to myśli "powalcz o mnie". Możliwe, że ten "zryw" to był tylko test, któremu Cię poddała. Chciała sprawdzić, jak bardzo Ci na niej zależy, ile jesteś w stanie dla niej poświęcić. Życie u boku takiej kobiety łatwe nie jest, ale przecież to Ty pisałeś, że właśnie to Cię w niej pociągało, że jest "trudna do zdobycia". Czyli teoretycznie powinieneś lubić gonić króliczka.

_________________
Aby dowiedzieć się kto naprawdę Tobą rządzi, sprawdź po prostu, kogo nie wolno Ci krytykować Voltaire


Pt sty 11, 2019 3:08 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12109
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego wierzycie?
Tulczyn
Człowieku. Zastanów się nad sobą i tym co wypisujesz. Chcesz być agnostykiem, świat katolików cię nie interesuje a jednocześnie piszesz o jakimś ratunku? Kogo ratować? Tego, który tego nie chce? To twoja wolność, droga życiowa i wybory. Ponosisz za nie odpowiedzialność. W jakim momencie dokonałam oceny? Po prostu nie należy łamać cudzej wolności. Wybrałeś, bądź konsekwentny. Na co liczyłeś?
Uznaleś, że prawdą jest świat bez Boga. Biblia ma dla ciebie wartość historyczną i poznawczą, więc nie ma wspólnej płaszczyzny rozmowy. Dla mnie nie jest podręcznikiem biologii, historii, astronomii i czegoś tam jeszcze.

Człowieka nie mozna uratować, jeśli tego nie chce. Sam decyduje o sobie. Nie rozczulam się nad tymi, którzy nie wiedzą czego chcą, bo już to wykorzystałeś przeciwko mnie. To twoja logika..Czekalam na ten moment przypisania mi winy za coś czego nie napisałam.
Szukasz usprawiedliwienia z tego co nam przybliżyłeś. A ja za pożytecznego idiotę służyć nie lubię. Miałeś to w ilnku o tym, że dobrze należy się zastanowić, by zbyt szybko komuś nie pomagać.

Wybraleś niewiarę i krzyczysz żeś stracony? I kłamliwie mnie przypisujesz te słowa? Kto cię wyśle do piekła? Bóg, w którego nie wierzysz? A może ja mam taką moc?
Wszedłeś na fora, bo szukasz usprawiedliwienia. I bardzo chciałabym się mylić, że jest inaczej. Gdybyś wspomnial o jakiś problemach z emocjami, wzięłabym to pod uwagę. Nie wspominałeś jednak, że jednego dnia wierzysz, potem przychodzi kryzys. Znajomość z dziewczyną też uznaleś za błąd z przyczyn o których poinformowałeś.
Mądra dziewczyna i malo takich, które wiedzą czego chcą.


Pt sty 11, 2019 3:11 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2806
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego wierzycie?
Tulczyn
Wybierając drogę życia na ślepo. Bo tak to się okazuje. Będziesz zawsze na straconej pozycji. Bo co by się nie wydarzyło, będzie dla ciebie za trudne, ciosem losu. Jeśli to ciebie kręci, napędza adrenalinę, której tobie brak. To może to wyjść na dobre na jakiś czas. Lecz człowiek nawet w poczuciu dobra, lecz bez zmian. Zbyt długo nie wytrzyma.
My wierząc Bogu, polecamy się Jego nam dawkowaniu zmian. Też one powodują zastrzyk adrenaliny. A dodatkowo wiemy że możemy brać do woli, z tego źródła. Odchodzi nam ochota, Bóg zmienia formę. Nie mają końca przemiany, a na to liczymy.
U ciebie adrenalina spada, bo się zmiana przyjadła. Innej nie ma, ciąg dalszy ciebie nóży. Perspektyw nie ma, bo sam ich nie wymyślisz. Sam sobie czynisz totalnego pata. A potem to już tylko szukanie winnego poza sobą. Tak się nie da, winę zawsze mamy my, bo my wybieramy. Nikt za nas nie wybiera. Czysty pat. Wybierz wiarę w Boga a zobaczysz wszystko w innym świetle. Zobaczysz że z jego pomocą znajdziesz to co szukasz. Po to właśnie wierzymy, że szukamy pomocy i się nie zawodzimy.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Pt sty 11, 2019 3:44 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 2785
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego wierzycie?
Tulczyn napisał(a):
To, że coś nie jest racjonalne, nie znaczy od razu, że musiał je wymyślić Bóg. Każda rzecz będąca szaleństwem i czymś nielogicznym z natury jest wytworem Boga?

Mylisz racjonalność z natychmiastowym zaspokajaniem potrzeb jak u zwięrzecia. Bóg jest racjonalny to znaczy widzi ostateczny cel, czy skutek, którego człowiek często nie dostrzega, bo jest ograniczony swoimi możliwościami. Bóg określa cele strategiczne i metody do nich prowadzące, które na poziomie taktycznym czy operacyjnym moga się wydawać bez sensu.

Tulczyn napisał(a):
2. Uznaję Ewangelię za źródło wiarygodne w tym sensie, że opisuje życie Jezusa. Uznaję za dobre i słuszne wiele rzeczy jakie on głosił np. konieczność pomocy ubogim.(...)Wątpliwości mam natomiast do kwestii takich jak cuda (na czele ze zmartwychwstaniem)

A jakim prawem wybierasz sobie jedne rzeczy do wierzenia a odrzucasz inne? Bo reszta nie mieści ci się w agnostyczno-ateistycznej głowie? Jakich „dowodów” oczekujesz na ewangeliczne cuda Jezusa, filmików na youtubie?


Tulczyn napisał(a):
Niezależnie jednak od tego, ważniejsze jest uznawanie nauki Kościoła czy postępowanie w sposób etyczny, bycie dobrym wobec innych ludzi?

To od religii zależy co uważa się za dobre a co złe. Uderzenie samolotem w budnek czy wysadzenie się na bazarze jest dobrym uczynkiem w islamie, zagłodzenie pariasa na śmierć by przeszedł do wyższej kasty w następnym wcieleniu jest dobrym uczynkiem w hinduiźmie, poświęcenie innego za siebie jest dobrym uczynkiem w religii mojżeszowej, odmówienie przetoczenia krwi dziecku jest dobrym uczynkiem u światków Jehowy itp itd – to od religii i kultury na niej utworzonej zależy co jest dobre a co złe.


Pt sty 11, 2019 4:00 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 2785
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego wierzycie?
merss napisał(a):
Tulczyn
Człowieku. Zastanów się nad sobą i tym co wypisujesz. Chcesz być agnostykiem, świat katolików cię nie interesuje a jednocześnie piszesz o jakimś ratunku? Kogo ratować? Tego, który tego nie chce? To twoja wolność, droga życiowa i wybory.

Nie rozumiesz, że chłopina dla siebie chce mieć "róbta co chceta", ale i dziewczynę z wartościami, które może wytworzyć tylko konserwatywna katolicka formacja?

On sam nie chce się poddawać zasadom, wychowaniu i etyce katolickiej, bo dla każdej moralności trzeba ponieść jakąś stratę, ale równocześnie chce korzystać z owoców takiego wychowania, chce dziewczyny, która reprezentuje sobą coś więcej niż tylko tzipę i kilka tatuaży, instynktownie wie, że to można najczęściej znaleźć u takiej, która operuje na katolickich wartościach.

On che spożywać owoce czyjeś pracy, sam nie chcąc ponosić trudów takiej pracy.
Pełno jest takich typów dziś. To kwestia wychowania i panoszenia się prymatu egoizmu i indywidualizmu w nauczaniu.


Pt sty 11, 2019 4:12 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 1673
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego wierzycie?
Wespecjan napisał(a):
Bóg jest racjonalny to znaczy widzi ostateczny cel, czy skutek, którego człowiek często nie dostrzega, bo jest ograniczony swoimi możliwościami. Bóg określa cele strategiczne i metody do nich prowadzące, które na poziomie taktycznym czy operacyjnym moga się wydawać bez sensu.

Podoba mi sie to sformulowanie. Skad ty to wziales? Juz widze cele polskiej gospodarki do 2050 roku z uwzglednieniem wykorzystania energii atomowej.


Pt sty 11, 2019 4:21 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Cz sty 10, 2019 1:39 pm
Posty: 13
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego wierzycie?
To tak:

1. Nie wiem z czego wnioskujesz Merss, że świat katolików mnie nie interesuje. Interesuje mnie, tylko po prostu dziwię ich nazwijmy to filozofii życiowej, uważam ją z mojego punktu widzenia za niekoniecznie słuszną i wszedłem na forum z zamiarem, że ktoś mnie przekona, iż jednak jest ona słuszna.

Kto mnie wyśle do piekła? Być może Bóg. Pragnę zauważyć, że nigdzie nie powiedziałem, że wykluczam jego istnienie, bo tego istnienia nie wykluczam. Byłbym głupcem, gdybym wykluczył coś nie mając dowodów pozwalających na wykluczenie tego. Tak samo jak nie wykluczam istnienia kosmitów w odległych galaktykach.

Jak mogę "chcieć być uratowany" skoro wewnętrznie tego nie czuję? Żałuję, że tego nie czuję, ale co z tego? Być może to jest kwestia, o której ktoś pisał w jednym z wątków, które zalinkowałaś - wiara w Boga jest predysponowana genetycznie. Jeden ją ma, a drugi nie ma. Tak samo jak jeden ma jakieś genetyczne zdolności w kierunku nauk ścisłych, inny jest humanistą, a jeszcze inny ma wrodzony talent do rysowania. Owszem, możesz mi powiedzieć, że predyspozycje to jedno, ale trzeba je rozwijać. Ale jak rozwijać coś czego nie mam? To tak jakby wymagać od osoby lekko upośledzonej zrobienia doktoratu czy profesury. Przykro mi, ale nigdy nie odczułem w moim życiu obecności Boga. Wiem, że są ludzie, którzy potrafią widzieć go we wszystkim, ale ja tak po prostu nie potrafię, najwyraźniej się do nich nie zaliczam.

2. Witoldm, w sumie zazdroszczę Ci nawet, że odczuwasz tak Boga i wsparcie z jego strony. Nawet jeżeli bowiem nie istnieje, to pewnie łatwiej Ci żyć z poczuciem, że jest jakiś Bóg, ale to jest to, o czym wspominałem w pierwszym poście - człowiekowi jako istocie marnej i samotnej potrzebne jest jakieś bóstwo opiekuńcze.
Mówisz mi "wybierz wiarę w Boga". Okej, ale w jaki sposób mam to zrobić? W jaki sposób mam uwierzyć?

3. Cele strategiczne, fajne sformułowanie. Ten cel strategiczny musi być jednak wiarygodny. Tutaj celem strategicznym jest niebo, którego istnienie nie jest udowodnione. To trochę tak jakby jakiś kraj postawił sobie za cel strategiczny zawarcie sojuszu z pozaziemską cywilizacją. Nie naraziłby się na śmieszność? Przecież taka cywilizacja wcale nie musi istnieć.

4. Uznaję za wiarygodne te rzeczy w Ewangelii, które znajdują potwierdzenie w źródłach historyków rzymskich. Sama historyczność Jezusa, fakt rozszerzania się jego nauki, skazania go na śmierć. O niektórych wydarzeniach (tych szczególnie znaczących dla rozstrzygnięcia problemu, czy Jezus jest Bogiem) nie ma mowy w źródłach pozachrześcijańskich. Jak to jest możliwe?

5. Niezupełnie zgodzę się z tym, że od religii zależy co jest dobre czy złe. Istnieje pewien uniwersalny system etyczny narodów cywilizowanych, który panuje niezależnie od religii. Dla przykładu - kradzież będzie potępiana zarówno przez wszystkie religie, jak i przez ateistów, podobnie z umyślnym zabójstwem.
A i jeszcze jedno - co do Islamu, to dość ciekawy i nieco zaściankowy pogląd na sprawę. Obowiązkiem muzułmanina nie jest bycie terrorystą, ba społeczność muzułmańska zazwyczaj potępia zamachy ekstremistów. Terroryści to mały ułamek muzułmanów, zradykalizowana grupa fanatyków, którzy - jak chociażby ISIS - prześladują również muzułmanów, którzy ich nie popierają, na równi z chrześcijanami i jazydami. Polecam tutaj lekturę książki "Zapiski z Rakki. Ucieczka z Państwa Islamskiego" autorstwa Samira, muzułmanina, który spisywał pamiętnik żyjąc na terenach okupowanych przez Daesz.


Pt sty 11, 2019 4:46 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 12109
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego wierzycie?
Agnostycyzm to kierunek zmierzający ku ateizmowi. To odsunięcie się od Boga. Zanim człowiek wejdzie na tę drogę musi przejść fazę wierzącego, któremu Bóg ucieka. Szuka Go. Na tym etapie poszukiwnia można mu udzielić pomocy, bo on jeszcze chce wierzyć, ale ma wrażenie że tonie. Mamy takie dwa, niezwykle interesujące wątki na forum dotyczące tej kwestii. Potem przychodzi etap wyboru drogi niewiary lub wiary. Agnostycyzm to wygodna pozycja. W Boga nie wierzy, ale tak na wszelki wypadek wejdzie na forum, by go przekonano. Wewnętrzne zafałszowanie człowieka, który już zanegował istnienie Boga, ale boi się tego wyboru i dobrze, jeśli dzięki wierzącym uda mu się osiągnąć zamierzony cel niewiary. Nie powinno się mu tego ułatwiać, ale odsłaniać ów fałsz. I jeszcze się chwali znajomością Biblii, ale znów wybiórczo. Wyłapal wszystko to o co można się zahaczyć, by podważyć jej wiarygodność. Odrzuca też centrum chrześcijaństwa - zmartwychwstanie. Bez niego ta religia stanowi tylko system etyczny.

Na tym forum odczytałam tylko jednego agnostyka. Ma w jednym paluszku całe chrześcijaństwo, ale ogranicza go myślenie filozoficzne. Bardzo go cenię. Tylko jego uważam za zawieszonego w niepewności a argumentację za poddaną refleksji intelektualnej z dbałością o obiektywizm. Tu przyczyn niewiary szuka się na poziomie nadziei istotnej, tak to widzi Tischner.

Mamy uniewersalne normy etyczne i to też na forum. Dobrze jest prawdomównym znajdziemy we wszystkim kodeksach etycznych. Wespecjan jednak może przybliżyć, ze wypełnienie tej normy wartościami będzie różne w różnych religiach. W islamie dobrem jest oszukać niewiernego. Nie podważy to istoty prawdomówności. Dobre jest: nie zabijać. Aborcja i eutanazja muszą zostać przedefiniowane, by wola uznała to za dobro.

Nie pisałam, by oceniać twe wybory. Moją intencją było skłonienie do refleksji intelektualnej. Podałam pytania egzystencjalne do rozważenia. Ja już się odmeldowuję, bo uważam, że człowiekowi należy dać czas. Może inaczej spojrzy na siebie? A może popłynie z prądem płynnej cywilizacji. Proszę, nie odpowiadaj.

Ktoś mi dziś przysłał maila, bo czyta ten wątek. Jest o tobie, więc ci go przybliżę.
(...) nie napadaj na tego młodzieńca, bo on jest zakochany i ona jest zakochana. Jeśli on przyszedł na katolika. to chce chociaż trochę ją zrozumieć.Szuka nadziei na zmianę sytuacji. Ja też zanim poznałem X., chodziłem na obrzeżach kościoła. to ona mnie wciągnęła do środka. To są takie młodzieńcze podchody. Ona jest wartościowa i on też. On robi błędy ale i ona tak samo. Powiedz mu tak:
Chcesz uwierzyć? to oprzyj się na nauce Jezusa. Tam żadnych sprzeczności nie ma. Świat byłby piękniejszy jeśli wszyscy tą nauką by żyli.Życz mu, żeby Bóg dotknął go swoją miłością aby uwierzył. Aby tą swoją miłością mógł później zmieniać świat razem z dziewczyną, którą pokochał.


Ma rację. najpierw należy uwierzyć, potem przychodzi zrozumienie. Ta antylogika jednak dziala. :)


Pt sty 11, 2019 5:09 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 02, 2017 5:41 pm
Posty: 431
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Dlaczego wierzycie?
Cytuj:
Sam Papież Franciszek powiedział niedawno w jednej z homilii, że "lepiej być ateistą, niż katolikiem-hipokrytą".


Owszem. Żeby nie gorszył zakonu. Co nie znaczy iż lepiej jest by ateistą. Bo i papież wie że odrzucanie nauki Kościoła to droga do potępienia

_________________
Płaczą zagubione dusze nazajutrz
Kto inny jak nie człowiek stworzył piekło w samym sercu raju?


Pt sty 11, 2019 5:13 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 126 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL