Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N maja 27, 2018 7:15 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 220 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 11, 12, 13, 14, 15
 Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience) 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So kwi 13, 2013 12:49 pm
Posty: 216
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, protestantyzm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
I wersja życiorysu
Byłem Ateistą a, zostałem Wierzący czyli moje świadectwo.
____________________________________________________________ _______

Urodziłem się w czesko-niemieckiej rodzinie w Raciborzu. Moja rodzina jest ateistyczna i nie kultywowała nigdy jakiejkolwiek religii. Byłem wychowywany jako ateista w doktrynie racjonalistycznej i materialistycznej. Moją religią była nauka. W pewnym momencie mojego żywota doszło do zwrotu i zmiany poglądów.
____________________________________________________________ ________
To było 8 lat temu. Pracując na rusztowaniu na wysokości zakręciło i się w głowie i przewróciłem się tyłem na plecy prosto na ziemię. Straciłem przytomność. Po chwili spostrzegłem że, patrzę na siebie coś z wysokości 6 metrów i wzlatywałem ponad własnym ciałem nie będąc zmaterializowanym. Pamiętam że, Janek krzyknął:
- Zabił się!
Stasiek podszedł do mnie i stanął nademną, przykucnął i zaczął sprawdzać mi puls. Po chwili krzyknął. Dzwońcie po pogotowie. On żyje! Zaczął jednocześnie uciskać moją klatkę piersiową.
Na ulicę na której znajdowało się rusztowanie zbiegło się kilku gapiów. Widziałem dokładnie ich ubrania a także słyszałem co pomiędzy sobą szeptali.

Po chwili zobaczyłem czarny tunel a w nim światło. Skierowałem się w kierunku owego tunelu. Leciałem w nim nie dotykając jednak jego ścian i słysząc charakterystyczny świst.

Znalazłem się pośrodku pięknego ogrodu. Spostrzegłem że, "czas nie płynie". Sekundy wydawały się być tysiącleciami w dziejach Ziemi. Mój intelekt był czystszy niż kiedykolwiek. Nie posiadałem jakichkolwiek uczuć ani emocji. Różnica pomiędzy moją świadomością a świadomością na tamtym świecie była taka jak różnica pomiędzy świadomością na jawie a świadomością we śnie. Z tym że wtedy była to jawa a teraz jest sen. Mój wzrok był tysiąckrotnie ostrzejszy niż obecny wzrok. Widziałem szersze spektrum barw niż obecne. Nigdy w życiu nie widziałem takich odcieni zieleni, czerwieni błękitu. Widziałem wszystko gdzie skupiłem uwagę widziałem wszystko, gdzie skoncentrowałem swoje myśli. Podobnie było ze słuchem. Zmaterializowałem się do swojego ziemskiego wizerunku (przybrałem ludzką postać). Spostrzegłem że stoję pośrodku pięknego ogrodu. Spotkałem swoich zmarłych dziadków i babcie. Ucieszyli się że mnie spotkali mówiąc jednocześnie że nie powinno mnie tu jeszcze być. Następnie spotkałem piękną kobietę która wyglądała jak Anne Hathaway ale była od niej sto razy piękniejsza w białej szacie jak te z obrazów religijnych. Mogłem spytać ją o cokolwiek. Spytałem się o cywilizacje pozaziemskie. Usłyszałem odpowiedź że, nie jesteśmy sami we Wszechświecie. Następnie pokazała mi wgląd do własnego życia. Widziałem wszystkie sceny ze wszystkich punktów widzenia a także czułem to co czują inni. Po przejrzeniu własnego życia Przewodnik kazał mi wracać. Wcale mnie to nie ucieszyło. Ocknąłem się będąc reanimowanym w sanitarce. Znowu zacząłem czuć ból.
____________________________________________________________ _____
Wszelkie próby tłumaczenie tego zjawiska jak niedotlenienia układu nerwowego i tym podobne zostaną uznane za spam.




II wersja życiorysu


Ja urodziłem się protestantem- metodystą. Od dziecka byłem prześladowany w szkole i na osiedlu z powodu swojej przynależności religijnej. Nie miałem kolegów i byłem traktowany jako obcy. Stosowano w stosunku do mojej osoby wrogość. Mówiono mi , że nie jestem Polakiem, bo Polakiem może być tylko Katolik. Polakiem może być tylko Katolik , a Amerykaninem może być tylko Protestant. Dlatego z powodu prześladowań religijnych chciałem opuścić Polskę i wyjechać do USA. Niestety w loterii wizowej zielona karta na Polskę przypada jedynie 1500 wiz, a zainteresowanie Polaków wyjazdem z Polski jest wielkie. Tak więc Polacy i Katolicy zajmują mi moje miejsce w ubieganiu się o zieloną kartę. Polska dla Katolików! Stany Zjednoczone dla Protestantów! Skoro Polacy tak bardzo kochają Polskę to niech siedzą w Polsce. Wkurzają mnie Polacy w Chicago którzy na różnych wiecach machają polską flagą. Mieszkają w kraju wolności a sami machają polska flagą będącą symbolem zaprzeczenia tej wolności i tolerancji. To tak jakby w USA machać flagą Korei Północnej. Jak się mieszka w jakimś kraju to się gloryfikuje flagę tego kraju, a nie mieszka się w USA, zbiera się z tego powodu same profity, dobrze się tam żyje a uważa się za polskiego patriotę. Ja gardzę Polską i Narodem Polskim. Nie jestem Polakiem.Nienawidzę Polski. Nienawidzę Polaków. Nienawidzę Katolików. Uważam, że powinienem mieć pierwszeństwo w ubieganiu się o zieloną kartę z powodu religii i prześladowań religijnych. Bo do USA wyjeżdżali głównie ludzie którzy byli prześladowani religijnie we własnych krajach.

_________________
W avatarze ja z moją dziewczyną


Ostatnio edytowano Śr gru 20, 2017 11:44 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

scalenie dwóch postów traktujących o tym samym



Śr gru 20, 2017 11:34 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N gru 15, 2013 8:09 am
Posty: 231
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
Odkryłem całkiem niedawno, że Świat trwa 120 000 lat. Od początku zaistnienia aż do jego końca.
Tak jak to powiedział Bóg w Biblii : Ja jestem początkiem i Ja jestem końcem. Ja jestem alfa i omega.
A więc czas trwania świata wynosi 120 000 lat, ni mniej ni więcej.

Ale tu jest ciekawostka ; Nie tylko ten czas świata tyle wynosi, ale kolejne następujące po sobie, również tyle wynoszą lat, i poprzednie, które były przed nami.

Jesteśmy w jednej piątej czasu obecnie istniejącego.

Jeśli umie ktoś liczyć z łatwością obliczy, w którym świecie teraz zyjemy.


Cz gru 21, 2017 1:42 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 4444
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
jedwab napisał(a):
A więc czas trwania świata wynosi 120 000 lat, ni mniej ni więcej.

Piszesz teraz poważanie czy się zgrywasz?

_________________
Dobro zwycięży


Cz gru 21, 2017 1:48 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N gru 15, 2013 8:09 am
Posty: 231
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
Andy72 napisał(a):
Piszesz teraz poważanie czy się zgrywasz?


Czy wierzysz w to że dziecko jest nie zapisaną kartą, czy możesz to potwierdzić?


Cz gru 21, 2017 2:05 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 4444
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
Chodzi Ci o https://pl.wikipedia.org/wiki/Tabula_rasa ?
Wiara w Tabula Rasa kojarzy mi się z Łysenkizmem, wierze w plastyczność, uwielbianą przez reformatorów społecznych.

_________________
Dobro zwycięży


Cz gru 21, 2017 2:11 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N gru 15, 2013 8:09 am
Posty: 231
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
Andy72 napisał(a):
Chodzi Ci o https://pl.wikipedia.org/wiki/Tabula_rasa ?
Wiara w Tabula Rasa kojarzy mi się z Łysenkizmem, wierze w plastyczność, uwielbianą przez reformatorów społecznych.


A więc wszystko to jest sprzeczne do tego co mówi Bóg, że zły już od urodzenia może wykazywać zło.

Moim zdaniem, dziecko jest zapisana kartą, dopiero jednak wychowanie i otoczenie zmienia go w innego czlowieka.

Dziecko czasami mówi rzeczy całkowicie jakby oderwane od rzeczywistości czym zadziwia nawet swoich rodziców, którzy nie przekazywali mu takiej wiedzy ani rówieśnicy lub postronne osoby.
Lub dziecko mówi o sytuacjach jakie się wydarzyły ale jakich nie mogło być świadkiem gdyż zdarzyły się na wiele lat przed jego urodzeniem. Opowieści ze szczegółami detali, które świadkowie potwierdzali zdumieni.

Czy słyszałeś o czymś takim, czy możesz to potwierdzić?


Cz gru 21, 2017 2:34 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 4444
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
Słyszałem, czy to dowód na reinkarnację?

_________________
Dobro zwycięży


Cz gru 21, 2017 2:42 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): N gru 15, 2013 8:09 am
Posty: 231
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
Reinkarnacja.

Przede wszystkim, zdaję sobie sprawę że po tym wszystkim co mógłbym na ten temat napisać, wielu ludzi straciło by wiarę po przeczytaniu tych słów. A tego bym nie chciał.

Zależy mi na tym aby jak najwięcej ludzi zachowało wiarę w Boga aż do śmierci. Ten temat jest sprzeczny z nauką Kościoła Katolickiego i ci, którzy wierzą stacili by wiarę w ciągu jednego dnia, chociaż wydaje im się że są mocni w wierze.

Przeraża mnie to, że mogę to udowodnić tylko na podstawie Pisma.
Nie biorę tu pod uwagę tematów ; świadomego snu, wychodzenia z ciała, kontaktu z duchami - demonami i tym podobnych rzeczy, tylko Stary i Nowy Testament.

Pomimo tego, ja wierzę w Boga i Jego moc, gdyż jest jedyną siłą we wszechświecie mogącą ocalić ludzi.
Chciałbym się mylić co do reinkarnacji, ale fakty zawarte w Biblii są jawne.
Ale co, jeśli to jest tylko wielkie zwiedzenie i jestem w błędzie? Chciałbym, i marze o tym by tak było.

Jeżeli więc, miałbym napisać coś na ten temat, to tylko z wyraźnego rozkazu Boga i wtedy chciałbym by moje argumenty obalił ktoś naprawdę mocny kto nie zostawił by mi i innym żadnych wątpliwości.

Jak na razie potraktuj to jako przechwalki i paranoiczny wyskok jednego z forumowiczów.


Cz gru 21, 2017 9:44 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 10, 2010 8:26 am
Posty: 1138
Lokalizacja: Rzeszów
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
jedwab napisał(a):
Reinkarnacja.

Przede wszystkim, zdaję sobie sprawę że po tym wszystkim co mógłbym na ten temat napisać, wielu ludzi straciło by wiarę po przeczytaniu tych słów. A tego bym nie chciał.

Zależy mi na tym aby jak najwięcej ludzi zachowało wiarę w Boga aż do śmierci. Ten temat jest sprzeczny z nauką Kościoła Katolickiego i ci, którzy wierzą stacili by wiarę w ciągu jednego dnia, chociaż wydaje im się że są mocni w wierze.

Przeraża mnie to, że mogę to udowodnić tylko na podstawie Pisma.
Nie biorę tu pod uwagę tematów ; świadomego snu, wychodzenia z ciała, kontaktu z duchami - demonami i tym podobnych rzeczy, tylko Stary i Nowy Testament.

Pomimo tego, ja wierzę w Boga i Jego moc, gdyż jest jedyną siłą we wszechświecie mogącą ocalić ludzi.
Chciałbym się mylić co do reinkarnacji, ale fakty zawarte w Biblii są jawne.
Ale co, jeśli to jest tylko wielkie zwiedzenie i jestem w błędzie? Chciałbym, i marze o tym by tak było.

Jeżeli więc, miałbym napisać coś na ten temat, to tylko z wyraźnego rozkazu Boga i wtedy chciałbym by moje argumenty obalił ktoś naprawdę mocny kto nie zostawił by mi i innym żadnych wątpliwości.

Jak na razie potraktuj to jako przechwalki i paranoiczny wyskok jednego z forumowiczów.

Istnienie reinkarnacji wcale nie wyklucza wiary w Boga, wręcz przeciwnie... jest to bardzo sensowna droga, pozwalającą doświadczyć WSZYSTKIEGO na własnej skórze.Znam swoje jedno poprzednie życie, to z którego problemy przeniosły się i mają największy wpływ na życie obecne. Nie wyklucza to mojej wiary w Boga, ale robię to poza wszelkimi religiami... Powiedziałabym, że właśnie w możliwości doświadczania i ciągłego dążenia do lepszej wersji siebie wyraża się najgłębiej boże miłosierdzie, w ciągłym wybaczaniu pomyłek i kolejnych Szansach.

Neopoganin, piękne doświadczenie, czytałam z przyjemnością, troszkę jesteś pogubiony w tym wszystkim, Ale spróbuj kontaktu z Przewodniczka, poproś o sen, może poznasz jej imię...to Twoja opiekunka, nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek religia, to Opiekun, który czuwa nad nami, nad naszym duchowym rozwojem, to dusza, która sama ukończyła już inkarnacje i teraz może pomagać w drodze duszom jeszcze inkarnujacym. Polecam książki M.Newtona, tam szukaj informacji, może być też R. Monroe, ale tego autora plecalabym dla bardziej zaawansowanych.


Śr gru 27, 2017 6:14 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1194
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
A ta wersja z wysokim mężczyzną zamiast niewiasty o urodzie AH - viewtopic.php?f=12&t=21645&start=315 - to która wersja życiorysu?


Pt sty 19, 2018 4:24 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 220 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 11, 12, 13, 14, 15


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL