Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So maja 26, 2018 9:17 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 220 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 11, 12, 13, 14, 15  Następna strona
 Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience) 
Autor Wiadomość
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11319
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
Nie. Poza kościołem to mam cmentarz. Wychodzisz z domu Bożego prosto w świadomość memento mori. To racjonalne? Atiestów tam chyba nie ma, tylko kilku śJ.

Teraz powinien odpuścić.


Śr maja 18, 2016 8:17 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So kwi 13, 2013 12:49 pm
Posty: 216
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, protestantyzm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
Niewidoma kobieta odzyskuje wzrok na skutek NDE
https://www.youtube.com/watch?v=pjEtt4zr2i8

_________________
W avatarze ja z moją dziewczyną


Śr maja 18, 2016 8:44 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So kwi 13, 2013 12:49 pm
Posty: 216
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, protestantyzm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
Dziewczyna która pokonała śmierć:
https://www.youtube.com/watch?v=vRRX_x-6E24

_________________
W avatarze ja z moją dziewczyną


Śr maja 18, 2016 8:49 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11319
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
To forum dyskusyjne, nie blog.


Śr maja 18, 2016 9:16 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So kwi 13, 2013 12:49 pm
Posty: 216
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, protestantyzm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
Ważne!!!

https://www.youtube.com/watch?v=P_E9GR5e6Ec

_________________
W avatarze ja z moją dziewczyną


Śr maja 18, 2016 9:43 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt mar 04, 2008 1:11 am
Posty: 1747
Lokalizacja: Warszawa, Przyjaciele Oblubieńca
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
Ghost in the Shell napisał(a):
Ważne!!!

czemu niby ważne? nie odpowiedziałeś a wklejasz następne filmy...
jak na razie dla mnie to 'śmieci' - bo równie dobrze może to być zwiedzenie diabelskie jak i naturalne zdolności ludzkiego mózgu/świadomości które normalnie są uśpione a w stanach krytycznych się uaktywniają.
Znane są przypadki że osoba słaba pod wpływem szoku / emocji np. podnosi samochód aby spod niego wyciągnąć kogoś.
dopóki nie określimy czym są takie doświadczenia to wyciąganie z nich daleko idących wniosków jest po prostu błędem

_________________
Nie sprzedawaj duszy diabłu, Bóg da Ci za nią więcej!


Śr maja 18, 2016 11:04 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So kwi 13, 2013 12:49 pm
Posty: 216
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, protestantyzm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
Dlaczego nie wolno popełniać samobójstwa. NDE

https://www.youtube.com/watch?v=TCeJR0S-4tk
https://www.youtube.com/watch?v=QlPF2d6C2O8

_________________
W avatarze ja z moją dziewczyną


So maja 21, 2016 9:40 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11319
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
Nie odpowiadasz na pytania. Jedyna Twoja aktywność to wklejanie kolejnych filmików, mimo prośby, by nie czynić z forum dyskusyjnego blogowiska. Reg. II/3, III/6 OSTRZEŻENIE


So maja 21, 2016 9:46 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So kwi 13, 2013 12:49 pm
Posty: 216
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, protestantyzm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
miałem szerszą świadomość niż teraz, intelekt 1000 razy bardziej wyostrzony,m wyostrzone zmysły typu wzrok i słuch

Beata Kępa przeżyła śmierć kliniczną po wypadku komunikacyjnym w wieku 17 lat

https://www.youtube.com/watch?v=0Qx_3YIZTwg

_________________
W avatarze ja z moją dziewczyną


So maja 21, 2016 10:25 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So kwi 13, 2013 12:49 pm
Posty: 216
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, protestantyzm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
Tek de Cart napisał(a):
czemu niby ważne? nie odpowiedziałeś a wklejasz następne filmy...
jak na razie dla mnie to 'śmieci' - bo równie dobrze może to być zwiedzenie diabelskie jak i naturalne zdolności ludzkiego mózgu/świadomości które normalnie są uśpione a w stanach krytycznych się uaktywniają.
Znane są przypadki że osoba słaba pod wpływem szoku / emocji np. podnosi samochód aby spod niego wyciągnąć kogoś.
dopóki nie określimy czym są takie doświadczenia to wyciąganie z nich daleko idących wniosków jest po prostu błędem

A ty skąd wyciągnąłeś wnioski, że kościół rzymskokatolicki głosi prawdę. Skąd wiesz co ja przeżyłem i co widziałem. Nie wyciągasz wniosku z filmów.

https://www.youtube.com/watch?v=1CARMOCu1xo

_________________
W avatarze ja z moją dziewczyną


So maja 21, 2016 10:28 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So kwi 13, 2013 12:49 pm
Posty: 216
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, protestantyzm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
Tek de Cart napisał(a):
czemu niby ważne? nie odpowiedziałeś a wklejasz następne filmy...
jak na razie dla mnie to 'śmieci' - bo równie dobrze może to być zwiedzenie diabelskie jak i naturalne zdolności ludzkiego mózgu/świadomości które normalnie są uśpione a w stanach krytycznych się uaktywniają.
Znane są przypadki że osoba słaba pod wpływem szoku / emocji np. podnosi samochód aby spod niego wyciągnąć kogoś.
dopóki nie określimy czym są takie doświadczenia to wyciąganie z nich daleko idących wniosków jest po prostu błędem

Co to znaczy: „prawdziwe”? Jak możesz zdefiniować „rzeczywistość”? Jeśli mówisz o tym, co możesz poczuć, co możesz powąchać, spróbować lub zobaczyć, to rzeczywistość jest tylko elektrycznymi impulsami interpretowanymi przez twój mózg. Miałeś kiedyś sen, który wydawał się prawdziwy? A gdybyś nie mógł się z niego obudzić? Jak odróżniłbyś świat snu od realnego? Nick Bostrom jest autorem współczesnej wersji hipotezy symulacji. Mówi ona, że rzeczywistość, którą postrzegamy, jest jedynie symulacją, której nie jesteśmy świadomi. Zasugerował, że jeśli możliwe jest stworzenie wiernej symulacji całej cywilizacji, albo nawet całego Wszechświata, przy pomocy wystarczająco potężnego komputera, a symulowani ludzie mogą doświadczać świadomości, to duża liczba takich symulacji stworzonych przez zaawansowane cywilizacje sprawia, że jest bardzo prawdopodobne, że my żyjemy w jednej z nich.Bostrom argumentuje, że przynajmniej jedno z poniższych twierdzeń musi być prawdziwe:
Żadna cywilizacja nigdy nie osiągnie poziomu technologicznego, który umożliwiłby jej stworzenie symulowanych rzeczywistości.
Żadna cywilizacja, która osiągnęłaby takie możliwości, nie stworzy dużej liczby symulowanych rzeczywistości.
Każda istota o doświadczeniach podobnych do naszych, prawie na pewno żyje w symulacji.
Szacowane prawdopodobieństwo, że żyjemy w symulacji można określić porównując liczbę ludzi żyjących w symulowanych rzeczywistościach do liczby ludzi żyjących w prawdziwej rzeczywistości. Można to opisać matematycznie w następujący sposób:

f_\textrm{sim} = \frac{f_\textrm{p}NH} {(f_\textrm{p}NH)+H}
gdzie:

f_\textrm{p} to procent cywilizacji które osiągają poziom umożliwiający tworzenie symulowanych rzeczywistości.
N to średnia liczba symulowanych rzeczywistości tworzonych przez cywilizację, która ma takie możliwości.
H to średnia liczba ludzi żyjących w cywilizacji zanim osiągnęła ona poziom umożliwiający tworzenie symulowanych rzeczywistości.
f_\textrm{sim} to procent ludzi żyjących w symulowanych rzeczywistościach.
Przynajmniej jedno z poniższych przybliżeń musi być prawdziwe::

f_\textrm{p} ≈ 0
N ≈ 0
f_\textrm{sim} ≈ 1

W takim układzie pytanie brzmi skąd wiecie , że otaczający Was świat jest realny?

_________________
W avatarze ja z moją dziewczyną


N maja 22, 2016 10:27 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So kwi 13, 2013 12:49 pm
Posty: 216
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, protestantyzm
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
http://drugieserce.jaw.pl/przeszczepy_n ... bregula,16

Przeszczep serca i płuc - Marek Breguła


” Jak długo istnieje życie, tak długo istnieje nadzieja”

Teokryt


Będąc zdrowym człowiekiem, nigdy o chorobie nie myślałem.




Praca zawodowa, rodzina, było oczywiste, że na chorobę miejsca nie ma. Są jednak


marek z ćórką
w życiu rzeczy, na ktre nie mamy zbyt dużego wpływu, przychodzą nagle i zwalają



Ja, chory?! – to pomyłka” myślałem na początku. Jak się niedługo okazało to nie pomyłka, to przykra prawda. Co robić – poddać się, załamywać ręce czy walczyć?



Ja wybrałem to drugie. Nie traciłem wiary, myślałem pozytywnie. Gdy usłyszałem diagnozę , że tylko przeszczep płuc i serca zabrzmiało to dla mnie jak wyrok. Ale i od wyroku robi się odwołanie. A co by było gdybym się poddał? Prawdopodobnie nie miałbym okazji aby to wszystko opisać. Pozytywne myślenie, walka z chorobą, ale rwnież wsparcie i pomoc rodziny to najlepsza metoda walki z przeciwnościami losu. Stanąłem przed wyborem albo zdecydować się na przeszczep, ktrego jeszcze nikt w Polsce nie przeżył, albo nie wyrazić na niego zgody. Zgoda dawała mi nadzieję na to, że musi być kiedyś ten pierwszy raz i że to może właśnie będę ja. Brak zgody dawał mi nikłą gwarancję przeżycia od października do grudnia.



Słyszałem, że pomyślne przeszczepy wykonywane są w Anglii. Nie stać mnie było na taki luksus, bo cena przekraczała moje możliwości. Gdybym sprzedał cały dorobek życia i zaciągnął kredyty to i tak byłoby mało. A przecież ta duża suma, ktrą musiałbym zapłacić, nie dawała mi gwarancji, że się uda. Gdyby się nie powiodła to rodzina wiele lat pogrążona byłaby w długach. Decydując się na przeszczep , ani przez sekundę nie myślałem, że się nie uda. No i udało się. Nie powiem, że było łatwo. Jednak ból ktry przeżyłem był bólem dającym nadzieję, że jutro będę o kolejne jedno wkłucie mniej, że jutro będę miał jedną pompę mniej, że jutro będę o parę kroków więcej chodził, że jutro będzie lepiej, że jestem bliżej dnia, w którym wyjdę do domu, do dzieci i żony. Mogę dać również nadzieję innym na to, że skoro się udało jednemu pacjentowi to następni też będą.



Od czego się zaczęło – skąd czerpałem siłę?


Zaczęło się od złego wyniku badania EKG, od pobytu w miejskim szpitalu, od wielu badań – moim zdaniem nie zbyt potrzebnych – bo przecież ja czułem się lepiej niż wskazywany wynik. Kiedy zostałem przywieziony do Szpitala Klinicznego Nr 1 w Zabrzu przy ul. Curie – Skłodowskiej. Przemknęła mi myśl, że to chyba już nie żarty.


marek z ćórką

Lekarze i pielęgniarki wykazywali duże zainteresowanie moim przypadkiem. Będę im dozgonnie wdzięczny za okazaną pomoc i stawanie na głowie, aby mnie wyleczyć.Opiekowali się mną dr Przywara, dr Kozielska, dr Kawecki, dr Tomasik oraz inni lekarze z tejże kliniki, a nad całością czuwał prof. Wodniecki. Wspierał mnie również dobrym słowem i wytrwale pomagał dotrwać do przeszczepu cały personel pomocniczy od pielęgniarek po salowe. W ciągu dwóch lat byłem tam czystym gościem. Mimo fachowego leczenia mój stan zdrowia był coraz gorszy. We wrześniu 2001r. Wydarzyło się coś co dało mi pewność, że mój przeszczep się uda, że to ja będę tym pierwszym. 31.08 przeżyłem śmierć kliniczną. Tam gdzie się znalazłem było cudownie, to co przeżyłem było wspaniałe. Jednak nie pozwolono mi tam zostać. Pięknie zostałem przyjęty, ale równie pięknie mnie stamtąd wyproszono. Jednak wizyta ta dawała mi gwarancję przeżycia – skoro mnie tam nie chcieli – to musi coś znaczyć, to mam tu jeszcze coś do zrobienia – to muszę przeżyć. Miałem jeszcze marzenie, aby dostać nitkę ze stroju Jana Pawła II – naszego papieża. Jest on człowiekiem dla mnie wyjątkowym. Zona napisała list, w którym opisała moją nietypową prośbę, oraz sytuację w jakiej się znajduję. Matka Bernadeta ze zgromadzenia sióstr służebniczek przekazała go Ojcu Świętemu podczas audiencji. I tu znowu los mi sprzyjał. Papież nie dał mi nitki ze swojego stroju lecz swój prywatny różaniec wraz ze słowami: „ A po co mu nitka damy mu różaniec”. Po takim wstawiennictwie oczywiste było, że tym pierwszym będę ja.



- No i nadszedł dzień przeszczepu.


To było cudem, że w odpowiednim czasie, a miałem go już mało, znalazł się odpowiedni dawca. Nad wszystkim czuwał Bóg, a o resztę zadbali: prof. Zembala,


marek z ćórką
dr Wojarski, dr Przybylski oraz inni zacni specjaliści. Pierwszej doby po przeszczepie nie pamiętam. Później dzięki troskliwej i fachowej opiece lekarzy, pielęgniarek i rehabilitantów było z każdym dniem lepiej. Po dwumiesięcznym, luksusowym pobycie z dużą dozą rehabilitacji nadszedł czas wyjścia do domu. Był to dzień 21 XII. Czyż to nie cudowne, bez przeszczepu życie moje miało się zakończyć , a po udanym zaczęło się od nowa. Radości jaka panowała na wigilii nie jestem w stanie opisać. 2001 rok zakończyłem tańcząc dwa kawałki z żoną i jeden z córką. Miłość żony, córki i syna była dla mnie bodźcem, który dawał mi również wiele siły. Dla nich przeżyłem!



Marek Breguła człowiek, ktry przeżył, aby dawać nadzieję innym .


” Co tam siedem cudów świata... Fakt, że żyjesz - to jest największy cud świata” Ewa Glińska

_________________
W avatarze ja z moją dziewczyną


N maja 22, 2016 11:33 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11319
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
Jeśli ten watek nie nabierze charakteru dyskusyjnego, zamknę go.


N maja 22, 2016 11:41 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2422
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
Ghost in the Shell
Słusznie -merss upomina, ja te posty odczytuję jako propagowanie świadectw heroicznych przeżyć ludzi.

Jak się one mają do twoich przeżyć?
Co z nich mają inni wziąć dla siebie?
Masz jakieś przesłanie do nas?
Czy chodzi tobie tylko o ukazanie wyjątkowości twoich czy innych ludzi przeżyć?
A może chodzi tobie o to by je porównać z tymi twoimi?
A może się utwierdzasz w tym co to było, nie wiesz dalej co to było i jak to przyjąć?
To pytania pomocnicze, by temat mógł być kontynuowany zgodnie z zasadami tego działu forum.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


N maja 22, 2016 12:14 pm
Zobacz profil WWW
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr paź 26, 2011 3:14 pm
Posty: 852
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Byłem Ateistą, stałem się Teistą (Near death experience)
Cytuj:
Nie. Poza kościołem to mam cmentarz. Wychodzisz z domu Bożego prosto w świadomość memento mori. To racjonalne? Atiestów tam chyba nie ma, tylko kilku śJ.


Cmentarz jest jednym wielu elementów z jakich składa się to co spotyka człowieka w życiu. Jest nim również nauka, praca, odpoczynek, radości, smutki i wiele innych. Sprowadzanie życia pewnych ludzi wyłącznie do cmentarza jest ulubionym zajęciem owych „świętobliwych mężów” w swojej pysze przekonanych, że Boga mają po swojej stronie.

Samemu można sobie odpowiedzieć czy to jest racjonalne, akceptując albo nie akceptując niesprzeczność


Pt maja 27, 2016 11:50 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 220 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 11, 12, 13, 14, 15  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Adsense [Bot] i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL