Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz sie 16, 2018 10:00 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 75 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 Kara śmierci - kiedy wolno stosować 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2451
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kara śmierci - kiedy wolno stosować
Ale jakie konfabulacje słonko :) Przecież ja piszę, że izolatkę traktuje się jako potencjalną karę. Posiadającą nawet dla skazanych za najcięższe przestępstwa wysoki ciężar gatunkowy, na tyle wysoki, że możliwość jej zastosowania (izolatki jako kary) za przestępstwa czy ich usiłowanie przestępstwa w trakcie odsiadywania kary w jakimś procencie powstrzymuje skazanych przed popełnieniem tych przestępstw w trakcie odsiadki. Przy czym nie wiem jaki jest stan faktyczny (jaka jest praktyka), więc dodaję argument zdroworozsądkowy, że gdyby było jak pisze Boro (sadyzm, zemsta, tortury wobec więźniów, poprzez prewencyjne i wieloletnie ich osadzanie w 100% izolatkach), to by było nic innego jak karanie ze czyny który wiezień potencjalnie może dokonać ponieważ jest sklasyfikowany jako niebezpieczny. Nie wiem może gdy wyrok pozbawiał skazanego praw prywatnych, ale nie bo gdyby nawet, to dalej by to było niezgodne z prawem międzynarodowy. No ale wracając do tematu merss o Tobie napisałem w pierwszym zdaniu, później pisałem o tym jak ja rozumiem owe izolatki.

Aha oczekuje na przeprosiny za konfabulacje i straszenie koszem :D
Może być na priv ;)


Pt sty 20, 2017 11:22 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kara śmierci - kiedy wolno stosować
merss napisał(a):
A humanitarne jest robienie z człowieka królika doświadczalnego dla potrzeb medycznych? To metody dra Mengele. Potafisz zachować spójność swego myślenia?

Moje myślenie jest bardzo spójne, merss :wink: Morderca traci dla mnie wszelkie prawa. Powinno się go zabić, lecz jeśli może się jeszcze jakoś przysłużyć, to dlaczego nie? Wspominanie dra Mengele to manipulacja emocjonalna. Chodziło mi o normalne testy kliniczne, które przeprowadza się na ochotnikach, którym trzeba płacić i zawsze ich brakuje. Kiedyś skazańcy chodzili z pochodniami po kopalniach i szukali metanu. Myślę, że obecnie też by się dla nich znalazło jakieś godne zadanie.
Niemniej jednak, znęcanie się nad mordercą dla samego faktu, według mnie zaprzecza wszelkim zasada humanitaryzmu.

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


So sty 21, 2017 1:32 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11439
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kara śmierci - kiedy wolno stosować
Badanie medyczne na ochotnikach nigdy nie są obojętne dla zdrowia, bo lek z samej swej nazwy ma leczyć i skutki uboczne to tylko mniejsze zło.
Takie badania na ludziach na dziś są niezbędne (nie tylko na ludziach, ale rasy różnie reagują na niektóre leki) a ochotnicy są ludźmi, którym daleko do wolności. Są tak zniewoleni, że poświęca swe zdrowie, nawet skrócą życie by mieć na 'chleb'. Nie rozumieją i nikt ich nie będzie przekonywał, by takich prób nie podejmowali. W pełnej wolności działają jedynie naukowcy, którzy na sobie testują. Krótko mówiąc, usankcjonowane prawnie oszustwo zakładające wolność próbnika.
Z punktu widzenia godności człowieka, nie można wykorzystywać zniewolenia jednych ludzi, by pomóc innym. A taka jest praktyka.
Po prostu z samego założenia dzielisz ludzi na lepszych i gorszych i przypisujesz zniewoleniu wolność.

Teraz inne odniesienie. Socjopata, który stanowi realne zagrożenie dla innych powinien być unieszkodliwiony i każda forma będzie stanowiła dla niego zagrożenie zdrowotne. Możesz otumanić farmakologicznie, możesz mu zbudować szklaną klatkę dając wszystko oprócz drugiego człowieka dla którego stanowi zagrożenie (narażamy wolność innego). W pierwszym przypadku doskonale znasz szkodliwość dla zdrowia, w drugim pozostawiasz mu wolność bycia jakim chce być. Jest opakowaniem etycznym, więc niczego nie zrozumie w tej materii.

To o czym piszesz jest niespójne, bo nie można mieć ciastka i ciastko zjeść i do tego założyć, że tylko co sam wymyślę, jest spólne. No jest. Patrząc z zewnątrz nie jest.


So sty 21, 2017 2:20 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kara śmierci - kiedy wolno stosować
merss napisał(a):
Badanie medyczne na ochotnikach nigdy nie są obojętne dla zdrowia, bo lek z samej swej nazwy ma leczyć i skutki uboczne to tylko mniejsze zło.
Takie badania na ludziach na dziś są niezbędne (nie tylko na ludziach, ale rasy różnie reagują na niektóre leki) a ochotnicy są ludźmi, którym daleko do wolności. Są tak zniewoleni, że poświęca swe zdrowie, nawet skrócą życie by mieć na 'chleb'. Nie rozumieją i nikt ich nie będzie przekonywał, by takich prób nie podejmowali. W pełnej wolności działają jedynie naukowcy, którzy na sobie testują. Krótko mówiąc, usankcjonowane prawnie oszustwo zakładające wolność próbnika.

merss, zgadzam się z tym co tutaj napisałaś. Jednak takie badania na kimś przeprowadzać trzeba. Inaczej terapie byłyby wprowadzane bez badań, czyli de facto pierwsi pacjenci chcąc nie chcąc byliby królikami doświadczalnymi.
Skazańcy są do tego najlepszymi kandydatami.
merss napisał(a):
Socjopata, który stanowi realne zagrożenie dla innych powinien być unieszkodliwiony i każda forma będzie stanowiła dla niego zagrożenie zdrowotne. Możesz otumanić farmakologicznie, możesz mu zbudować szklaną klatkę dając wszystko oprócz drugiego człowieka dla którego stanowi zagrożenie (narażamy wolność innego). W pierwszym przypadku doskonale znasz szkodliwość dla zdrowia, w drugim pozostawiasz mu wolność bycia jakim chce być.

To brzmi jak racjonalizacja tortur. Sposobem unieszkodliwienia jest kara śmierci. Wybór miał przed popełnieniem przestępstwa - "sam na siebie tę śmierć sprowadził", jak mówi biblia.
merss napisał(a):
To o czym piszesz jest niespójne, bo nie można mieć ciastka i ciastko zjeść

Ale wytłumaczyłaś... :P A jakieś konkrety?
Według mnie to Twój punkt widzenia jest niespójny. Ranienie ciała morderców jest dla Ciebie niehumanitarne a ranienie duszy potrafisz zracjonalizować.

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


So sty 21, 2017 2:44 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11439
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kara śmierci - kiedy wolno stosować
Niczego nie racjonalizuję, nie wnioskuję; wskazałam niespójności w widzeniu dobra/zła i nie wypowiadalam się w sprawie meritum, bo nie widzę (ograniczenie wiedzy) racji etycznych, racji związanych z godnością człowieka.
Ja rozumiem, że badania medyczne są koniecznością. Na dziś. To jedna strona. Druga zaś, etyczna, zabrania wykorzystywywać jednego człowieka, jego nędzy szeroko rozumianej dla dobra drugiego.

Cokolwiek uradzimy będzie zawsze mniejszym zlem a to powszechnie odbiera się nie jak zło, ale dobro. Zawieszam więc osąd i powierzam go takim ludziom, którzy potrafią wyprowadzić normę postępowania korzystając z Bibli.

Emocje mogą zniekształcac widzenie. Więźniowie nie poddający się resocjalizacji to takie właśnie emocje; niech ich ciała służą przynajmniej medycynie. To jednak kara śmierci podana w enigmatycznej otoczce służby innemu człowiekowi. Mamy to obwarować przepisami: rodzaj leku, kolejne doświadczenia medyczne na więźniach itd? Dziwisz się, że to kojarzy się z doświadczeniami na bliźniętach podczas wojny?
Zawieszamy karę śmierci, ale jednocześnie cichcem ją realizujemy?


So sty 21, 2017 5:10 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kara śmierci - kiedy wolno stosować
merss napisał(a):
wskazałam niespójności w widzeniu dobra/zła...

Nie wskazałaś. Pisałaś o zjedzeniu ciastka. Wybacz, ale jestem prostym człowiekiem i trzeba pisać do mnie wprost :wink:
merss napisał(a):
niech ich ciała służą przynajmniej medycynie. To jednak kara śmierci podana w enigmatycznej otoczce służby innemu człowiekowi.

Tak, to kara śmierci. Różnica jest taka, że skazańcy chociaż odrobinę przysłużą się społeczeństwu.Co w tym enigmatycznego?
merss napisał(a):
Mamy to obwarować przepisami: rodzaj leku, kolejne doświadczenia medyczne na więźniach itd? Dziwisz się, że to kojarzy się z doświadczeniami na bliźniętach podczas wojny?

Od ustalania granic są komisje etyczne. Zresztą nie widzę powodu żeby owe przepisy miały być jakoś specjalnie restrykcyjne. Morderca, gwałciciel lub zdrajca traci wszelkie prawa. Powinien mieć ich tyle, co szczur laboratoryjny, czyli ograniczamy jego niepotrzebne cierpienie, ale jednocześnie robimy swoje. Sam to na siebie sprowadził.
Z doświadczeniami dra Mengele owszem, może Ci się skojarzyć ale pisanie tego jest co najmniej niepotrzebne. To argument emocjonalny, w więc dyskusja przestaje być logiczna. Po drugie, pomimo skojarzeń, doświadczenia na bliźniętach nie są adekwatną sytuacją, gdyż były prowadzone na niewinnych ludziach.
merss napisał(a):
Zawieszamy karę śmierci, ale jednocześnie cichcem ją realizujemy?

Nigdzie nie napisałem, że nie chcę kary śmierci. Uważam tylko, że przed śmiercią ze skazańca może być jakiś pożytek.

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


So sty 21, 2017 9:39 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2451
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kara śmierci - kiedy wolno stosować
Boro napisałeś że nie powinno się torturować pewnej grupy najgorszych zbrodniarzy z zemsty, a teraz piszesz, ze należy pozbawić wszystkich praw (ograniczyć do praw szczura laboratoryjnego), wykorzystać ciała do badań a później uśmiercić. Czyli z zemsty można ich - Twoim zdaniem - torturować pod warunkiem, że będzie z tego jakiś pożytek. Oszalałeś?.....


So sty 21, 2017 10:02 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 16, 2015 4:02 pm
Posty: 2463
Lokalizacja: Kaszuby
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kara śmierci - kiedy wolno stosować
Cytuj:
Opowiadał mi niedawno pracownik służby więziennej (były), że niezwykle dotkliwą karą dla niebezpiecznych osadzonych jest izolacja.

Jakiś czas temu, oglądałam film dokumentalny o surowym więzieniu w Stanach Zjednoczonych. Jeden z osadzonych powiedział, że wolałby dostać karę śmierci, niż spędzić resztę życia w izolacji, tak jak do tej pory, czyli malutkim pomieszczeniu z muszlą klozetową i twardą pryczą, za ciężkimi metalowymi drzwiami, z innym osadzonym zupełnie obcym człowiekiem.


So sty 21, 2017 10:22 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kara śmierci - kiedy wolno stosować
domgo napisał(a):
Boro napisałeś że nie powinno się torturować pewnej grupy najgorszych zbrodniarzy z zemsty, a teraz piszesz, ze należy pozbawić wszystkich praw

Zgadza się. Nie mają prawa do swobody ani o decydowaniu o swoim losie. Nie oznacza to, że należy się nad nimi znęcać.
domgo napisał(a):
Czyli z zemsty można ich - Twoim zdaniem - torturować pod warunkiem, że będzie z tego jakiś pożytek. O

Nie można ich torturować z żadnych pobudek. Tortury to zadawania cierpienia dla samego faktu. Za najcięższe zbrodnie karą powinna być według mnie śmierć, ale bez tortur. Jednak dlaczego przed śmiercią taki zbrodniaż nie miałby się na coś przydać?

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


So sty 21, 2017 10:34 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11439
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kara śmierci - kiedy wolno stosować
Boro napisał(a):

Nigdzie nie napisałem, że nie chcę kary śmierci. Uważam tylko, że przed śmiercią ze skazańca może być jakiś pożytek.

Dobra...zajrzałam do literatury przedmiotu. Mój teść był przeciwny karze śmierci, ale motywował to nieskutecznością. Uważał, że działanie odstraszające jest bezprzedmiotowe. Jakiś czas pracował też w nadzorze penitencjarnym, więc pozwoliłam sobie wspomnieć o nim.
Sięgnęłam po literaturę przedmiotu, by znaleźć odpowiedź na pytanie zadane w wątku. To podejście od strony chrześcijaństwa.

Poza aktem agresji życie ludzkie cieszy się atrybutem nienaruszalności (sakralna wartość życia ludzkiego) i nie może być użyte do realizacji takich czy innych celów społecznych, jakie przyświecają władzy państwowej. Ponadto przeciwko dopuszczalności kary śmierci przemawia nieodwracalność zła, które sprowadza na osobę winowajcy. W wypadku pomyłki nie ma żadnych możliwości na naprawę krzywdy wyrządzonej osobie niesłusznie skazanej na śmierć. Przekreśla się także nadzieję na przywrócenie obarczonych winą jednostek do normalnego i pożytecznego życia społecznego dzięki odpowiedniemu oddziaływaniu na nie przez instytucje publiczne i i otoczenie, w samej zaś praktyce kary śmierci tkwi pierwiastek zemsty, którego nie da się pogodzić z duchem chrześcijańskiego humanizmu. To zaś, że przez długie wieki stosowano karę śmierci i znajduje nawet aprobatę ze strony autorów Starego Testamentu, tłumaczyć należy historycznymi warunkami życia społecznego, które współcześnie uległy radykalnej zmianie i nie mogą już usprawiedliwiać tego rodzaju wymiaru sprawiedliwości. Przytoczone racje dowodzą wystarczająco, że kara śmierci stanowi swego rodzaju społeczną ostateczność, której groza każe traktować ją z najwyższą ostrożnością i poczuciem moralnej odpowiedzialności za posługiwanie się nią przez przedstawicieli władzy państwowej.

Nawet w warunkach wojny (...) staje się raczej elementem terroru, aniżeli wymiaru sprawiedliwości

_________________
T. Ślipko - Zarys etyki szczegółowej (t.2)


So sty 21, 2017 10:48 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kara śmierci - kiedy wolno stosować
Boro nie zdaje sobie sprawy z faktu ze osoba poswiecajaca zycie dla innych stala by sie automatycznie usprawiedliwiona nawet z morderstwa.
Czyli jak to nazwaliscie wiezienny szczur laboratoryjny bedac nim odkupuje wlasne winy zyciem, czy duzym ryzykiem utraty zycia. Wychodzi z tego sytuacja patowa. Zabijajac go w ten sposob nie mozesz go zabijac.


So sty 21, 2017 11:25 pm
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kara śmierci - kiedy wolno stosować
merss napisał(a):
To podejście od strony chrześcijaństwa.

Raczej Katolicyzmu. Nie każdy chrześcijanin jest katolikiem.
merss napisał(a):
Ponadto przeciwko dopuszczalności kary śmierci przemawia nieodwracalność zła, które sprowadza na osobę winowajcy. W wypadku pomyłki nie ma żadnych możliwości na naprawę krzywdy wyrządzonej osobie niesłusznie skazanej na śmierć.

Dlatego powinna być wykonywana jedynie w przypadkach niebudzących wątpliwości. Nikt rozsądny nie postuluje inaczej.
merss napisał(a):
Przekreśla się także nadzieję na przywrócenie obarczonych winą jednostek do normalnego i pożytecznego życia społecznego

Demagogiczny argument. Więzienia bynajmniej nie sprzyjają resocjalizacji. Poza tym dla wielokrotnego gwałciciela i mordercy, który nie żałuje swoich czynów i po wyjściu na wolność zamierza nadal gwałcić i mordować, nie ma miejsca w społeczeństwie.
merss napisał(a):
w samej zaś praktyce kary śmierci tkwi pierwiastek zemsty, którego nie da się pogodzić z duchem chrześcijańskiego humanizmu

Podobnie jak w każdej innej metodzie kary. A już na pewno w torturach, które przedstawiłaś jako alternatywę dla KS.
merss napisał(a):
Przytoczone racje dowodzą wystarczająco, że kara śmierci stanowi swego rodzaju społeczną ostateczność, której groza każe traktować ją z najwyższą ostrożnością i poczuciem moralnej odpowiedzialności za posługiwanie się nią przez przedstawicieli władzy państwowej.

Tutaj poniekąd się zgodzę. Kara śmierci powinna być stosowana jedynie w przypadku szczególnie ciężkich przestępstw i w przypadkach niebudzących wątpliwości.

sapper napisał(a):
Boro nie zdaje sobie sprawy z faktu ze osoba poswiecajaca zycie dla innych stala by sie automatycznie usprawiedliwiona nawet z morderstwa.
Czyli jak to nazwaliscie wiezienny szczur laboratoryjny bedac nim odkupuje wlasne winy zyciem, czy duzym ryzykiem utraty zycia.

Nie rozumiem Twojego argumentu. A co jest złego w zadośćuczynieniu za swoje winy?
Pamiętaj, że zadośćuczynienie to nie to samo co usprawiedliwienie.

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


N sty 22, 2017 1:27 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11439
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kara śmierci - kiedy wolno stosować
Boro napisał(a):
Dlatego powinna być wykonywana jedynie w przypadkach niebudzących wątpliwości. Nikt rozsądny nie postuluje inaczej.

Praktyka sądownicza dowodzi czegoś innego.
Cytuj:
Demagogiczny argument. Więzienia bynajmniej nie sprzyjają resocjalizacji.

Statystyczne myślenie to myślenie ogólnikami. Zdarzają się nie tylko nawrócenia, ale heroiczna wiara. Kościół skupia się na człowieku a nie człowieku - statystycznym trybiku w maszynerii społecznej. Biblia uczy, że Bóg widzi człowieka i zostawia sąd nad nim na kres jego dni.
Cytuj:
Poza tym dla wielokrotnego gwałciciela i mordercy, który nie żałuje swoich czynów i po wyjściu na wolność zamierza nadal gwałcić i mordować, nie ma miejsca w społeczeństwie.

Praktyka wskazuje, że jeśli musi opuścić więzienie z powodu wadliwych regulacji prawnych, pozostają inne - niż więzienie - sposoby jego izolacji.
Cytuj:
A już na pewno w torturach, które przedstawiłaś jako alternatywę dla KS.

To nadużycie, niczego takiego nie sugerowałam. Ryzykujesz takimi pomówieniami, że stracę na długo ochotę rozmawiania z nieuczciwym adwersarzem. Sugeruję bardziej rozumne czytanie.


N sty 22, 2017 1:53 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kara śmierci - kiedy wolno stosować
merss napisał(a):
Praktyka sądownicza dowodzi czegoś innego.

Nie znam się na praktyce sądowniczej. Cały czas mówię tylko i wyłącznie o idei. A nawet jeśli idea jest słuszna to czasem z powodu technicznych trudności nie warto jej wdrażać. Być może tak właśnie jest w przypadku kary śmierci w Polsce, ale to już jest inna kwestia.
merss napisał(a):
Praktyka wskazuje, że jeśli musi opuścić więzienie z powodu wadliwych regulacji prawnych, pozostają inne - niż więzienie - sposoby jego izolacji.
Pytanie tylko po co?
merss napisał(a):
To nadużycie, niczego takiego nie sugerowałam. Ryzykujesz takimi pomówieniami, że stracę na długo ochotę rozmawiania z nieuczciwym adwersarzem. Sugeruję bardziej rozumne czytanie.

Zasugeruję Ci to samo. Napisałem, że przedstawiłaś izolacje jako alternatywę a nie, że optujesz za takim rozwiązaniem. Czyżbyś nie napisała: "W Polsce nie zachodzi potrzeba stosowania kar śmierci, bo można izolować osadzonego."?

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


N sty 22, 2017 2:04 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N lip 20, 2014 2:17 pm
Posty: 560
Lokalizacja: Skoki
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kara śmierci - kiedy wolno stosować
Michael Foucault w "Nadzorować i karać" zwrócił słusznie uwagę, że już w XIX w kara przestała pełnić funkcję zemsty (spektaklu kaźni), a zaczęła spełniać funkcję wymiaru sprawiedliwości. Także i kara śmierci przestała być widowiskiem, a stała się prostą egzekucją wyznaczającą nową moralność w wymierzaniu kary.
Warto przeczytać tą dobrą książkę.

Dla przybliżenia zagadnienia zamieszczam artykuł z Forum Penitencjarnego. To świetna analiza systemu penalnego. Dobry materiał do dyskusji nad więziennictwem. ;)
Dlaczego w Polsce jest tylu więźniów

sapper napisał(a):
Kara smierci tak jak kazda inna kara jest niczym innym jak zemsta za jakis czyn. Wszystkie inne kary, poza kara smierci, sluza a przynajmniej maja na celu zrozumiienie czynu i skruche-poprawe danej osoby.
Kara smierci to wyklucza, a przy tym czyni spoleczenstwo takim samym lub gorszym od winowajcy, bo robi to w pelni swiadomie.
Poza tym to niie spoleczenstwo dalo zycie, wiec nie ma ono prawa go odbierac komukolwiek. Odbiera takze innym np. niewinnej matce syna-corke., niewinnym dzieciom matke-ojca itp. rodzi to niezawiniony bol i kare.

Trudno się z Tobą zgodzić. We współczesnej penitencjarystyce kara nie jest zemstą, a kara śmierci jest najwyższym wymiarem kary stosowanym w przypadkach wyjątkowych - głównie za zabójstwo innej osoby lub osób - w Cywilizacji Zachodu, oczywiście ;)
To, że społeczeństwo nie "dało" życia, nie oznacza, że nie może go odebrać. Przestępstwo morderstwa (zagrożone karą śmierci) dotyczy wszak tego, że przestępca zrobił to, czego nie miał prawa zrobić, a więc odebrać życia innej osobie. Zauważ, że poprzez czyn zabójstwa, przestępca również odebrał komuś matkę-ojca, syna-córkę.

sapper napisał(a):
[...]Bledem bylo zniesienie obowiazku pracy w wiezieniach, a moim zdaniem wiezien by mogl zrozumiec na czym polega zycie w spoleczenstwie i zauwazyl swoj blad-wine, powinien pracowac na swoje utrzymanie.
Nie chce pracowac, to dostaje po prostu ochlapy, a jak pracuje solidnie i uczciwie to ma na ile wystarczy wartosc jego wlasnej pracy, nawet jesli mialy by to byc wygody.
Wiezienie powinno byc scisle kontrolowanym spoleczenstwem z wszelkimi jego aspektami, a nie sama izolacja od ogolnego spoleczenstwa i zyciem na jego koszt.

To w moim odczuciu celna uwaga. Niestety obowiązku pracy w więzieniach nie ma. Jeżeli więzień nie chce pracować, to niczym go do pracy zmusić nie można. Nadto "kierunek" resocjalizacji penitencjarnej w polskim więziennictwie nie kształtuje umiejętności społecznych w więźniach. Służy raczej zaspokajaniu ich potrzeb.

Boro napisał(a):
Każda kara polega na odebraniu pewnych praw. Moim zdaniem najgłupszym z możliwych rozwiązań jest odbieranie prawa do swobody, czyli kara więzienia. Po pierwsze społeczeństwo musi do więźniów dopłacać i to niemało. Więzienia są wylęgarnią patologii a nie miejsca resocjalizacji. Co do tego nie ma dyskusji. Społeczeństwo nie ma z więźniów żadnego pożytku. A mogłoby.
Najlepsza pod względem możliwości resocjalizacji oraz pożyteczności według mnie jest praca społeczna. Odbieramy prawo do możliwości gospodarowania swoim czasem.

Co do cięższych przestępstw jak morderstwa, gwałty lub zdrada stanu, to przed takimi osobami należy się bronić a nie resocjalizować. Za najwyższe przestępstwa powinno się odbierać najbardziej podstawowe prawo, czyli prawo własnego życia. Nie musi to być od razu krzesło elektryczne. Dlaczego nie wykorzystać skazańców do niebezpiecznych misji lub badań naukowych?

Jesteś niesamowity Boro. Ja także uważam, że z więźniami należy postępować inaczej, ale Ty to chyba lekko przesadzasz :-D
Więzienia nie są wylęgarnią patologii, jak powiadasz, ale są nadopiekuńcze i to jest problem - tak uważam. Podniosłeś istotne kwestie, a na nie znajdziesz odpowiedzi w linkowanym przeze mnie artykule - zachęcam do jego przeczytania.

merss napisał(a):
W Polsce nie zachodzi potrzeba stosowania kar śmierci, bo można izolować osadzonego.
Opowiadał mi niedawno pracownik służby więziennej (były), że niezwykle dotkliwą karą dla niebezpiecznych osadzonych jest izolacja[...]

Izolacja od społeczeństwa jest istotą więzienia. Przykład o jakim piszesz - trudno mi w to uwierzyć. Na 100% nie w polskich więzieniach. Toż to tortury, a tego zabrania Europejska Konwencja Praw Człowieka
merss napisał(a):
Mówił, że zmieniono rzeczywiście stosunek do osadzonych. Służba więzienna zwraca się do nich z szacunkiem, mówi się też im 'pan'. Powód? Zapewnienie spokoju w więzieniach. Teść mi opowiadał, że wszelkie bunty więźniów są niezwykle kłopotliwe, więc zdrowsza jest profilaktyka. Odkąd zaczęto traktować 'po ludzku' więźniów statystyki w tym zakresie się poprawiły, więc to czysta pragmatyka.

Stosunek do osadzonych zmienił się, tylko co z tego? Wiesz, wyznacznikiem skuteczności w resocjalizacji jest powrotność do przestępstwa, a takich badań w Polsce się nie prowadzi. Wiadomo oczywiście, czy ktoś do więzienia wrócił, wiadomo "za co wrócił", ale przyczyny są nierozpoznane w skali mogącej stworzyć podstawy programowe systemowej zmiany polityki penalnej.
Po roku 1989 bunty w polskich więzieniach nie występowały, a jeżeli tak, to podaj mi gdzie.
.
.
.

_________________
"Po Darwinie nie jesteśmy już upadłymi aniołami, a co najwyżej robiącymi karierę szympansami" -D.Morris


N sty 22, 2017 3:00 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 75 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Google Adsense [Bot] i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL