Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz kwi 26, 2018 12:23 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 239 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14 ... 16  Następna strona
 Korzeń antychrześcijaństwa 
Autor Wiadomość
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11190
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Korzeń antychrześcijaństwa
@jimmyblack
No to jak ten lew czerpie okazjonalnie enegię z trawy? Zaintrygowałeś mnie, bo ja mam wiedzę, że czerpią ją przeżuwacze i wiem jak.


Cz maja 11, 2017 2:45 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Wt lut 28, 2017 8:12 pm
Posty: 415
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Korzeń antychrześcijaństwa
Ten lew skrobnie czasami trawę z tego samego powodu, co pies, czy kot. Brakuje mu pewnych składników pokarmowych lub w celach przeczyszczających. Nie pamiętam dokładnie.
Jeśli napisałem gdzieś, że lew czerpie energię z trawy, to musiałem się strasznie rypnąć. Wklej mi cytat, jeśli możesz.


Cz maja 11, 2017 2:55 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11190
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Korzeń antychrześcijaństwa
Tu napisaleś, że lew pozyskuje energię z trawy
Cytuj:
Nie oznacza to, że lew wyciągnie z trawy tyle energii, aby przeżyć

Przeżuwacze sobie radzą i potrafią rozłożyć celuluzę do glukozy (wynika to z ich gościnności ), by pozyskać z niej energię. Lewki nie potrafią. Człowiek też musi skubnąć zielonek dla balastu, który powinna zawierać dieta. Niedobór błonnika skutkuje tym, że zwiększy się prawdopodobieństwo zachorowania na nowotwoty jelita grubego. Takie stanowisko prezentuja proktolodzy i szkoląc pokazują wykresy ostrego wzrostu zachorowań, któremu przypisują złe nawyki żywieniowe.

A człowiek co na to? Też nie chce, więc pewnie za głupotę zapłaci. Zupełnie jak z wiarą. Dopóki nie dostanie dowodu, że zachoruje na nowotwór jelita grubego, smacznie śpi.


Cz maja 11, 2017 4:31 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 1380
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Korzeń antychrześcijaństwa
merss napisał(a):
Zupełnie jak z wiarą. Dopóki nie dostanie dowodu, że zachoruje na nowotwór jelita grubego, smacznie śpi.

Dobra analogia. Nie wpadlem na to.


Cz maja 11, 2017 5:34 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Wt lut 28, 2017 8:12 pm
Posty: 415
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Korzeń antychrześcijaństwa
A już myślałem, że jakiś poważniejszy błąd walnąłem :D
Ale faktycznie - muszę się zgodzić z Mress w sprawie wyciągania energii z trawy przez lwa.

Natomiast analogia do nowotworu jest błędna. Jak twierdzisz, znany jest związek ilości spożywanego błonnika do szansy zachorowania na raka jelita. Nie można jednak ocenić skutków braku wiary, szczególnie skutków, ponadnaturalnych. Skutki doczesne są badane - gdzieś widziałem statystyki (nie wiem, czy prawdziwe), że w więzieniach USA siedzi więcej wierzących niż ateistów. Uwzględniono oczywiście to, że ateistów ogólnie jest mniej w społeczeństwie amerykańskim.


Cz maja 11, 2017 9:10 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz lut 19, 2015 10:48 pm
Posty: 921
Płeć: kobieta
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Korzeń antychrześcijaństwa
robaczek2 napisał(a):
merss napisał(a):
Zupełnie jak z wiarą. Dopóki nie dostanie dowodu, że zachoruje na nowotwór jelita grubego, smacznie śpi.

Dobra analogia. Nie wpadlem na to.

Niezupełnie.
Mało kto wymaga dowodów na to, że dane czynniki spowodują akurat u niego nowotwór - większości ludzi wystarcza dowód na to, że te konkretne czynniki zwiększają prawdopodobieństwo wystąpienia nowotworu u ogółu populacji. A część odwrotnie - wierzy w bajki, które nie mają żadnego pokrycia w faktach - na przykład, że raka powodują smugi kondensacyjne ;)


Cz maja 11, 2017 10:01 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 1380
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Korzeń antychrześcijaństwa
Torri napisał(a):
Niezupełnie.

Chodzi o stwierdzenie:
- Jest Bog
- Masz raka
Brak satysfakcjonujacych danego osobnika dowodow moze skonczyc sie tragicznie.


Cz maja 11, 2017 10:15 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11190
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Korzeń antychrześcijaństwa
jimmyblack napisał(a):
Natomiast analogia do nowotworu jest błędna.

Jest to prawidłowa analogia, ponieważ porównałam dwie wartości i obie z tej samej klasy ważności w etyce wyprowadzonej z Biblii i do tego porównałam skutki wypływającej z tej samej postawy. Śmierć, bo nie mam czarno na białym dowodu z powodu zawinionej ignorancji.
W obu przypadkach człowiek jest też odpowiedzialny za skutki owego 'nie chcę'. Skutek złamania normy 'nie zabijaj' prowadzić może do przedwczesnej śmierci. Niewiara też prowadzić może do śmierci, tyle, że bezterminowej. Poza tym ten skutek jest zawiniony w obu przypadkach.
Cytuj:
Jak twierdzisz, znany jest związek ilości spożywanego błonnika do szansy zachorowania na raka jelita.

Przedstawiano nam wyniki badań, wykresy były czytelne. Ogromny wzrost zachorowań, pewnie stąd przeznaczono środki na szkolenia i badania profilaktyczne. Są raczej nieprzyjemne, więc wielu odstraszą. Jak od religii, która jest postrzegana jako zamach na wolność.. :D
Cytuj:
Nie można jednak ocenić skutków braku wiary, szczególnie skutków, ponadnaturalnych.

Jest to uprawnione porównnie, bo nigdy nie złapiemy ścisłej korelacji między dietą a chorobą. W przypadku chorób nowotworowych, tak wynika z mojej wiedzy, podstawowym czynnikiem są predyspozycje genetyczne.
Skutki życia na swój rachunek są również objęte badaniami. Prowadzą do deformacji sumień a to może skutkować inną definicją dobra. Wybór więc dobra może poprowadzić prosto do piekła. W tym tkwi zasadnicze niebezpieczeństwo niewiary. Źle ukształtowane sumienie ma też osoba, która ignoruje normę: nie zabijaj.
Cytuj:
Skutki doczesne są badane - gdzieś widziałem statystyki (nie wiem, czy prawdziwe), że w więzieniach USA siedzi więcej wierzących niż ateistów. Uwzględniono oczywiście to, że ateistów ogólnie jest mniej w społeczeństwie amerykańskim.

Nie ma narzędzi do badania wiary. Można badać pośrednio, czyli praktyki religijne. Religijność nie jest wiarą, niewierzący może być religijny. Tak więc iluzji będzie się przypisywać wiarę. Iluzja to jeden z najcięższych grzechów, prowadzi bowiem do tego samego co ateizm - deformacji sumienia i redefiniowania miłości i dobra.
Skutkiem wiary nie jest zamykanie do więzień, zamyka się za przestępstwa a te są jednocześnie odejściem od wiary. Deklaracja więźniów nie dotyczy więc wiary, ale raczej przeświadczenia o istnieniu Boga (szatan wie, że jest Bóg). Wiara to przylgnięcie do Boga i przewartościowanie swego życia. Będziemy więc mówić innymi językami, bo nie ustalimy definicji wiary i narzędzi jej pomiaru. To znów wiedza, którą powinienieś znać. Dziwię się więc temu twierdzeniu o tym, że wiara jest czynnikiem prowadzącym do zachowań patologicznych i popełniania przestęstw. Doszedłeś do absurdów we wnioskowaniu, bo nie myślisz, ale wrzucasz bezmyślnie papkę antyreligijną jako wykładnik prawdy.

W etyce personalistycznej zachowania przestępcze ludzi są przypisane innym etykom, pozabiblijnym. To jednak inny temat.


Cz maja 11, 2017 10:26 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz lut 19, 2015 10:48 pm
Posty: 921
Płeć: kobieta
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Korzeń antychrześcijaństwa
robaczek2 napisał(a):
Torri napisał(a):
Niezupełnie.

Chodzi o stwierdzenie:
- Jest Bog
- Masz raka
Brak satysfakcjonujacych danego osobnika dowodow moze skonczyc sie tragicznie.

Tym bardziej nie.
"Jest Bóg" - brak dowodów
"Masz raka" - jest weryfikowalne. Diagozę wystawia sie na podstawie konkretnych przesłanek, badań i ich wyników. I można to sprawdzić.
Nie mówiąc już o tym, że spożywanie mniejszej niż zalecana ilości błonnika (merss, masz dostęp do tych badań? Tzn. do badań, że ludzie jedzą znacząco mniej błonnika, nie że jest więcej przypadków raka. Bo aż się nie chce wierzyć ;) W końcu tyle się mówi o zdrowym żywieniu, warzywach i owocach - ja sobie nie wyobrażam dnia bez warzyw...) jedynie MOŻE zwiększyć prawdopodobieństwo wystąpienia nowotworu, a nie SPOWODUJE jego występienie NA PEWNO. Nie ma więc (bez badań) podstaw do twierdzenia: "Masz raka", a jedynie: "Jeśli nie zmienisz trybu życia i sposobu odżywiania to prawdopodobieństwo wystąpienia raka jelita grubego u Ciebie zwiększy się."


Cz maja 11, 2017 10:55 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 1380
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Korzeń antychrześcijaństwa
Torri napisał(a):
robaczek2 napisał(a):
Torri napisał(a):
Niezupełnie.

Chodzi o stwierdzenie:
- Jest Bog
- Masz raka
Brak satysfakcjonujacych danego osobnika dowodow moze skonczyc sie tragicznie.

Tym bardziej nie.
"Jest Bóg" - brak dowodów

Porozmawiamy jak nauczysz sie mowic za siebie. Ja mam mnostwo dowodow.


Cz maja 11, 2017 11:03 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz lut 19, 2015 10:48 pm
Posty: 921
Płeć: kobieta
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Korzeń antychrześcijaństwa
A za kogoż innego ja mówię, jak nie za siebie?

Poza tym, skoro uważasz, że masz dowody - to przecież możesz je przedstawić - niech inni także je mają ;) Chyba, że to jednak nie są dowody ;)


Cz maja 11, 2017 11:08 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11190
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Korzeń antychrześcijaństwa
Analogie obu spraw: zdrowotnej i duchowej
1. W hierarchii wartości ta sama klasa, najwyższa
2. Ta sama norma moralna: nie zabijaj (w sprawach duchowych będzie to dbałość o sumienie moralne)
3. Postawa wobec problemu: zamknięta i oczekująca na twarde dowody logiki formalnej, które subiektywnie przekonają, przy jednoczesnym założeniu, że nic mnie to nie obchodzi i nikt mnie nie przekona, bo wiem lepiej i uczynię jak chcę. Dodatkowo oczekuje się wyprowadzenia dowodu w określonej metodyce, bez wnikania w to, czy dotyczy ona tych problemów (niewiedza lub konfabulacje o swej wiedzy)
4. Przewidywany skutek: śmierć


Cz maja 11, 2017 11:18 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz lut 19, 2015 10:48 pm
Posty: 921
Płeć: kobieta
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Korzeń antychrześcijaństwa
Znowu: jest wręcz odwrotnie.
Niewielu jest ludzi, którzy podchodzą do podejrzeń nowotworu (podejrzeń! O rzeczywistej diagnozie już nie wspominając) na zasadzie: mnie i tak nic nie przekona, bo wiem swoje.
Większość nawet podejrzenie traktuje poważnie.
A brak wiary, opartej na tylko i wyłącznie na: "Masz raka bo ja tak mówię, dowodów nie mam, masz mi uwierzyć na słowo" jest wręcz chwalebny. Nie dajmy się wkręcić w smugi kondensacyjnie ;)


Cz maja 11, 2017 11:41 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Wt lut 28, 2017 8:12 pm
Posty: 415
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Korzeń antychrześcijaństwa
@Merss
A nie łątwiej jest powiedzieć: "Eee no faktycznie ta analogia jest zła?" Albo ją uzupełnić, określić ramy lub podać dodatkowe założenia? Tori i ja zwróciliśm Ci uwagę, czemu nie ma sensu w obecnej formie.
Mam wrażenie, że ktoś ma problem z przyznaniem się do błędu :)


Pt maja 12, 2017 5:54 am
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Korzeń antychrześcijaństwa
jimmyblack napisał(a):
@Merss
A nie łątwiej jest powiedzieć: "Eee no faktycznie ta analogia jest zła?" Albo ją uzupełnić, określić ramy lub podać dodatkowe założenia? Tori i ja zwróciliśm Ci uwagę, czemu nie ma sensu w obecnej formie.
Mam wrażenie, że ktoś ma problem z przyznaniem się do błędu :)


Zadne nawet najprecyzyjniejsze wyjasnianie nic nie da jesli ktos nie chce zrozumiec, a drobne niescislosci maja wlasnie zachecic do zaglebienia sie w temat, no ale nie wszystkich stac na myslenie i dlatego powstaja problemy w komunikacji.
jesli np. jakas literowka komus zmienia sens zdania ktory zwykle widac z kontekstu calosci to moze po prostu zapytac o jakis szczegol w celu wyjasnienia, ale jesli ktos uzywa wszystkiego jako pretekstu by wykrecac czyjes wypowiedzi i nie jest sklonny do myslenia i zastanowienia, to na to nie ma rady. Trzeba pozwolic by ten ktos sie poparzyl by zrozumial ze cos jest gorace.


Pt maja 12, 2017 8:43 am
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 239 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14 ... 16  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL