Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz sie 16, 2018 10:00 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 87 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6
 Wieczne potępienie a dobroć Boga 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lut 13, 2008 4:14 am
Posty: 172
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wieczne potępienie a dobroć Boga
Barney napisał(a):
Przyznam że nie łapię problemu: jeżeli Niebem jest przebywanie z Bogiem, Piekłem - nie przebywanie z Nim, a sąd polega na tym że w momencie śmierci my decydujemy czy chcemy być z Bogiem czy nie, to gdzie tu miejsce na sprzeczność pomiędzy miłosierdziem Bożym a istnieniem Piekła?

Rozumowanie na zasadzie "jak nie wybiorę bycia w wiecznej relacji z Bogiem to za karę pójdę do piekła" nie ma sensu - bowiem pierwsza część zdania oznacza dokładnie to samo co druga.

Pójdziesz tam, gdzie będziesz chciał.
Owszem, zapewne jeśli rozmiłujesz się w grzechu, w złych rzeczach na ziemi, to będzie Ci trudno wybrac wieczną relację z Nieskońćzonym Dobrem.
Bóg zrobił wszystko, by Ci to ułatwić (nawet umarł za krzyżu, byś był pewien że - jesli tylko Ty sam tego nie uniemożliwisz swoim wolnym wyborem - zrobi wszystko, byś jednak wybrał bycie z Nim tj. Niebo). Zrobi wszystko, oprócz łamania Twojej wolnej woli.

Wystarczy zapamiętać:
  • Niebo to synonim wybrania Boga, a nie nagroda za ten wybór
  • Piekło to synonim odrzucenia Boga, a nie kara za ten wybór


Chodzi o to, że ateistom nie podoba się taka religia . Chcieli by, żeby za "dobre uczynki" -do nieba , za złe do piekła - oznacza to współpracę z Lucjanem . Czyli ty jesteś dobry, idziesz do mnie , ten jest z SS -Lucjan bierz go -jest twój . I sprawa najważniejsza , dobry uczynek nie oznacza modlenia się i tym podobnych -Bóg jest wielki i nie zajmuje się pochlebcami , lizusami i tym podobnymi oszustami . Dlatego ateista nie dogada się z Katolikiem - inaczej widzi świat . Zarzut do boga jest też taki że można go kupić byle czym , a twoje życie nie świadczy o tym -czyli jego wartość jest ujemna (Boga).
Gdyby był kult- religia na zasadach takich jak opisałem , ateiści nie atakowali by go mocno. Natomiast wierzyć nie będą nigdy- taka możliwość nie istnieje (bawet jakby kult im się podobał).


Wt lip 31, 2018 1:05 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 02, 2017 5:41 pm
Posty: 293
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wieczne potępienie a dobroć Boga
kruk napisał(a):
Chodzi o to, że ateistom nie podoba się taka religia . Chcieli by, żeby za "dobre uczynki" -do nieba , za złe do piekła - oznacza to współpracę z Lucjanem


Nonsensowny argument. Taka koncepcja istnieje w islamie. Dobre uczynki- raj, złe - piekło. Dlaczego więc ateiści nie wybierają islamu?

_________________
Płaczą zagubione dusze nazajutrz
Kto inny jak nie człowiek stworzył piekło w samym sercu raju?


Wt lip 31, 2018 3:07 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 12205
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wieczne potępienie a dobroć Boga
kurk napisał(a):
Barney napisał(a):
Przyznam że nie łapię problemu: jeżeli Niebem jest przebywanie z Bogiem, Piekłem - nie przebywanie z Nim, a sąd polega na tym że w momencie śmierci my decydujemy czy chcemy być z Bogiem czy nie, to gdzie tu miejsce na sprzeczność pomiędzy miłosierdziem Bożym a istnieniem Piekła?

Rozumowanie na zasadzie "jak nie wybiorę bycia w wiecznej relacji z Bogiem to za karę pójdę do piekła" nie ma sensu - bowiem pierwsza część zdania oznacza dokładnie to samo co druga.

Pójdziesz tam, gdzie będziesz chciał.
Owszem, zapewne jeśli rozmiłujesz się w grzechu, w złych rzeczach na ziemi, to będzie Ci trudno wybrac wieczną relację z Nieskońćzonym Dobrem.
Bóg zrobił wszystko, by Ci to ułatwić (nawet umarł za krzyżu, byś był pewien że - jesli tylko Ty sam tego nie uniemożliwisz swoim wolnym wyborem - zrobi wszystko, byś jednak wybrał bycie z Nim tj. Niebo). Zrobi wszystko, oprócz łamania Twojej wolnej woli.

Wystarczy zapamiętać:
  • Niebo to synonim wybrania Boga, a nie nagroda za ten wybór
  • Piekło to synonim odrzucenia Boga, a nie kara za ten wybór


Chodzi o to, że ateistom nie podoba się taka religia . Chcieli by, żeby za "dobre uczynki" -do nieba , za złe do piekła
W dużej mierze tak jest - podobnie jak ktoś słuchający łomotu raczej nie wybierze pod koniec życia muzyki poważnej, tak ktoś źle czyniący może nie wytrzymać obecności Nieskończonego Dobra.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Wt lip 31, 2018 7:01 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lut 13, 2008 4:14 am
Posty: 172
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wieczne potępienie a dobroć Boga
Quinque napisał(a):
kruk napisał(a):
Chodzi o to, że ateistom nie podoba się taka religia . Chcieli by, żeby za "dobre uczynki" -do nieba , za złe do piekła - oznacza to współpracę z Lucjanem


Nonsensowny argument. Taka koncepcja istnieje w islamie. Dobre uczynki- raj, złe - piekło. Dlaczego więc ateiści nie wybierają islamu?

Nie ma bogów , więc nie wybiorą Islamu. Napisałem że bardziej im się będzie podobać taka, gdzie Bóg jest sprawiedliwym sędzią ( czyli nie ma zlitowania dla bandytów). A to że nonsens to wiem - dla katolika taki Bóg jest nieodpowiedni. Chodzi o to że ateiści będą wam zarzucać te wszystkie krucjaty , inkwizycje właśnie dlatego . Czyli że nie jesteście dobrymi facetami o waszym Bogu nie wspomnę (tłumaczę tylko dlaczego nie ma porozumienia ).


Wt lip 31, 2018 7:11 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pt lip 27, 2018 10:10 am
Posty: 111
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wieczne potępienie a dobroć Boga
Quinque - olałeś mój post celowo, czy z nieuwagi, lenistwa albo niewiedzy?

Mówiłeś coś o przygniatającej większości wybitnych naukowców wierzących w jakiegoś boga w stosunku do tych niewierzących - poprosiłem cię o podanie konkretów z rozróżnieniem, którzy z tych wierzących podzielali monoteistyczną, panteistyczną a którzy uniwersalistyczną koncepcję pojęcia "Bóg", bo nie jest ono jednoznaczne wyłącznie z Bogiem Izraelitów rozumianym przez judaistów, chrześcijan i muzułmanów oraz o podanie okoliczności razem z kontekstem czasowym wpływającym na pogląd odnośnie jakiegoś boga: czy bardziej wypadałoby w niego wierzyć czy nie, pobłażać tej koncepcji, czy może otwarcie kwestionować albo poddawać w wątpliwość.

Mówiłeś też coś o "wynalezieniu" metody naukowej przez katolika: tymczasem jej historia temu przeczy bo do wyłonienia tej metody dołożył się niejeden myśliciel i to od ok. XVII w.p.n.e. do czasów nowoczesnych: https://en.wikipedia.org/wiki/History_o ... fic_method

+Nikt mi jeszcze nie wskazał konsensusu dziesiątek tysięcy samych denominacji chrześcijańskich i odłamów tego wyznania odnośnie odpowiedniego odczytywania treści religijnych np. jeśli chodzi o te wieczne tortury a nawet odnośnie ujednoliconego kanonu biblijnego a ile razy o to prosiłem to już nawet nie liczę.


Śr sie 01, 2018 6:43 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 01, 2017 8:51 pm
Posty: 93
Lokalizacja: Zbiersk
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wieczne potępienie a dobroć Boga
kurk napisał(a):
Barney napisał(a):
(...)
Pójdziesz tam, gdzie będziesz chciał.
(...)


Chodzi o to, że ateistom nie podoba się taka religia . Chcieli by, żeby za "dobre uczynki" -do nieba , za złe do piekła - oznacza to współpracę z Lucjanem . Czyli ty jesteś dobry, idziesz do mnie , ten jest z SS -Lucjan bierz go -jest twój . I sprawa najważniejsza , dobry uczynek nie oznacza modlenia się i tym podobnych -Bóg jest wielki i nie zajmuje się pochlebcami , lizusami i tym podobnymi oszustami . Dlatego ateista nie dogada się z Katolikiem - inaczej widzi świat . Zarzut do boga jest też taki że można go kupić byle czym , a twoje życie nie świadczy o tym -czyli jego wartość jest ujemna (Boga).
Gdyby był kult- religia na zasadach takich jak opisałem , ateiści nie atakowali by go mocno. Natomiast wierzyć nie będą nigdy- taka możliwość nie istnieje (bawet jakby kult im się podobał).

Jeśli nie możesz komuś pomóc uczynkiem, to jest jeszcze modlitwa za niego, wstawianie się za kogoś, ofiarowanie czegoś za niego. Jezus chce, abyśmy zasiewali w innych Jego Miłość i tym bardziej pomagali Mu zbawić innych. Jest dużo różnych sposobów. Kontakt osobisty, a poza tym inne, które już wyżej wymieniłem.

A takie sprzeczki, jak czytam na tym forum, nie mają kompletnie sensu, bo przecież widać, że z ich powodu, ateiści tu zaglądający nie nawrócą się. Kłótnia się powiększa, co świadczy tylko o tym, że Zły nie śpi. Sam Jezus mówi, że lepiej milczeć i modlić się lub ofiarować coś za ateistę, niż kłócić się z nim. Tak lepiej mu pomożemy.

_________________
Przyjmuj cierpienie ze spokojem i ufnością. Ofiaruj je Bogu z miłości do Niego i bliźniego.


Pt sie 03, 2018 11:29 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lut 13, 2008 4:14 am
Posty: 172
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wieczne potępienie a dobroć Boga
zb1024 napisał(a):
Jeśli nie możesz komuś pomóc uczynkiem, to jest jeszcze modlitwa za niego, wstawianie się za kogoś, ofiarowanie czegoś za niego. Jezus chce, abyśmy zasiewali w innych Jego Miłość i tym bardziej pomagali Mu zbawić innych. Jest dużo różnych sposobów. Kontakt osobisty, a poza tym inne, które już wyżej wymieniłem.

A takie sprzeczki, jak czytam na tym forum, nie mają kompletnie sensu, bo przecież widać, że z ich powodu, ateiści tu zaglądający nie nawrócą się. Kłótnia się powiększa, co świadczy tylko o tym, że Zły nie śpi. Sam Jezus mówi, że lepiej milczeć i modlić się lub ofiarować coś za ateistę, niż kłócić się z nim. Tak lepiej mu pomożemy.

Nie jestem zbawicielem , nikomu nie pomogę , mówię o tym wprost bez kręcenia. Chodzi o to że ateistom wydaje się że religia jest po to żeby być miłym facetem. Dlatego wkurza ich jak Katolik tak mówi o sobie i swojej religii (że jest dobra) . Na kilka parseków widać że nie o dobro w niej chodzi , tylko o czysty egoizm - ochronę swoją i zasłanianie się jakimiś frazesami. Powtarzam jeszcze raz , ateista nie będzie atakował religii która "jest dobra" w jego mniemaniu. Czyli atakują raczej katolików za to co sobą reprezentują- dlatego ten cały antyklerykalizm. Miły facet nie nawróci się na katolicyzm -wybierze coś innego - a wybór jest , i to spory .


Pt sie 03, 2018 1:26 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 30, 2006 10:19 am
Posty: 47
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wieczne potępienie a dobroć Boga
Damian907 napisał(a):
Chciałbym zapytać jak chrześcijanie są w stanie wytłumaczyć sobie piekło (wieczne potępienie) w kontekście dobroci boskiej. Nie widzicie tutaj sprzeczności?

Odpowiedź jest prosta aby wiedzieć co to znaczy Piekło moim zdaniem trzeba by najpierw zrozumieć co to znaczy tak na prawdę Niebo? Czy zdajemy sobie sprawę jakie to szczęście i jaka wiedza i jaka radość? Czy jesteśmy w stanie to sobie uświadomić? Moim zdaniem po przemyśleniu i próbie odgadnięcia co to jest Niebo łatwo będzie zrozumieć co to jest też piekło czyli odrzucenie czyli życie w pełnej świadomości co znaczy Niebo ale będąc odrzuconym? W pewnym sensie można by założyć że życie wieczne na Ziemi mogło by być w pewnym sensie takim piekłem no ale my ludzie nie znamy nie mamy możliwości w pełni poznać Nieba bo zgodnie z doktrynom dopiero sie staramy i musimy ufać w przykazania religii.
Moim zdaniem jeśli rozpatrzymy Niebo jako coś niebywałego nie do opisania jako najwspanialsze szczęście największe zrozumienie najwspanialszy pokój wewnętrzny to zwyczajne odrzucenie przez Boga za nasze grzechy jest juz od razu z automatu piekłem w tym kontekście.
I na tym może polegać dobroć Boga że umożliwia nam uświadomienie sobie Nieba i jednocześnie pozwala nam zadecydować o swoim losie.
Wg mnie Niebo może być rozumiane jako nieograniczona wolność zupełnie niczym; możemy absolutnie wszystko i mamy tego świadomość nie mniej jednak sami się powstrzymujemy aby nie obrazić Boga. Duchy nie czyste były kiedyś aniołami były w niebie doświadczyły tej pełniej wolności a ceną za wolność jest również decyzja o opuszczeniu Nieba o oddaleniu się od Boga.Z tąd tez nasz ratunek dlatego ze nie znamy do końca nieba nie będziemy na zawsze potępieni mamy szansę możemy odkupić duszę możemy zmyć grzechy. "Błogosławieni którzy nie widzieli a uwierzyli"
Innymi słowy juz jesteśmy niejako w piekle żyjąc na Ziemi doświadczamy wiele przykrości niesprawiedliwości i cierpienia już raz byliśmy wygnani z raju ale nie była to świadoma decyzja wiec mamy szansę aby nasze cierpienia codzienne przekuć na zbawienie na ponowne połączenie sie z Bogiem i co więcej nawet w Piekle jest wciąż dla nas szansa w końcu Jezus zstąpił do piekieł aby wybawić dusze tam cierpiące oraz ludzi na Ziemi a dla Boga pojęcie czasu i przestrzeni jest nieskończone.
Być może zbyt wiele ludzie poświęcają uwagi na uświadamianie sobie jakie Piekło jest straszne i jaka to wielka kara natomiast o wiele za mało czasu poświęcają na próbach wyobrażenia jak wspaniałe może być Niebo jak będą szczęśliwi gdyby się udało.
Być może taka jest ludzka natura ze wolimy się bać niż czuć radość i być możne dlatego wielokrotnie jesteśmy zachęcani do tego aby się radować.
A więc "radujmy się" !
Czego i Wam wszystkim życzę :D

_________________
Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu


N sie 05, 2018 9:39 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 24, 2012 7:36 pm
Posty: 972
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wieczne potępienie a dobroć Boga
Cytuj:
Moim zdaniem jeśli rozpatrzymy Niebo jako coś niebywałego nie do opisania jako najwspanialsze szczęście największe zrozumienie najwspanialszy pokój wewnętrzny to zwyczajne odrzucenie przez Boga za nasze grzechy jest juz od razu z automatu piekłem w tym kontekście.


Jeżeli przeżywanie obecności Boga w Niebie jest najwspanialszym szczęściem,to samo przebywanie wieczne bez Boga w jakimś odosobnionym miejscu, bez dodatkowych męk piekielnych powinna być srogą karą. Ale nie,trzeba jeszcze nad nieborakiem się pastwić po wsze czasy. I po co to było korzystać z życiowego wyboru i nie chodzić do kościółka. Prawdziwa wolna wola w chrześcijaństwie to... brak wolnej woli, tylko nakazowe posłuszeństwo :roll:

_________________
Zdrowego rozsądku życzę...


Śr sie 08, 2018 11:14 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 02, 2017 5:41 pm
Posty: 293
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wieczne potępienie a dobroć Boga
MaciejMusial napisał(a):

Mówiłeś coś o przygniatającej większości wybitnych naukowców wierzących w jakiegoś boga w stosunku do tych niewierzących - poprosiłem cię o podanie konkretów z rozróżnieniem


Jakich konkretów. Mam ci wymienić wszystkich naukowców(mam na myśli naprawdę wybitne jednostki) i powiedzieć kto z nich był ateistą? Może zróbmy tak, wymień mi wszystkich wybitnych naukowców a ja ci powiem kto z nich był ateistą

Cytuj:
Mówiłeś też coś o "wynalezieniu" metody naukowej przez katolika: tymczasem jej historia temu przeczy bo do wyłonienia tej metody dołożył się niejeden myśliciel i to od ok. XVII w.p.n.e. do czasów nowoczesnych


Super. Ale nadal to Galileusz jest uznawany za ojca metody naukowej

Kris65, jesteś na katolickim forum sześć lat a używasz słów których używają gimboateusze, obrażeni na Kościół bo im mama każe chodzić. Słabe to jest

_________________
Płaczą zagubione dusze nazajutrz
Kto inny jak nie człowiek stworzył piekło w samym sercu raju?


Cz sie 09, 2018 2:21 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 24, 2012 7:36 pm
Posty: 972
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wieczne potępienie a dobroć Boga
Cytuj:
Kris65, jesteś na katolickim forum sześć lat a używasz słów których używają gimboateusze, obrażeni na Kościół bo im mama każe chodzić. Słabe to jest


Sens tej kary i dobroć Boga... faktycznie to jest słabe.

_________________
Zdrowego rozsądku życzę...


Cz sie 09, 2018 9:15 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 12205
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Wieczne potępienie a dobroć Boga
Kris65 napisał(a):
Cytuj:
Moim zdaniem jeśli rozpatrzymy Niebo jako coś niebywałego nie do opisania jako najwspanialsze szczęście największe zrozumienie najwspanialszy pokój wewnętrzny to zwyczajne odrzucenie przez Boga za nasze grzechy jest juz od razu z automatu piekłem w tym kontekście.


Jeżeli przeżywanie obecności Boga w Niebie jest najwspanialszym szczęściem,to samo przebywanie wieczne bez Boga w jakimś odosobnionym miejscu, bez dodatkowych męk piekielnych powinna być srogą karą.
A kto twierdzi że są jakieś "dodatkowe męki piekielne"?

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Cz sie 09, 2018 9:56 am
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 87 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Adsense [Bot] i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL