Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt lip 20, 2018 10:27 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 77 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
 Reinkarnacja - co sądzicie? 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Śr paź 04, 2017 8:24 pm
Posty: 8
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Reinkarnacja - co sądzicie?
Zachęcam wszystkich do merytorycznej dyskusji. Mam do powiedzenia coś ważnego, chciałbym, abyście się do tego odnieśli moi drodzy. Oczywiście każda opinia mile widziana :)


Na początek weźmy przykład dwóch osób, dzieci. Pierwsze z nich rodzi się w Afryce. Cierpi z powodu upałów i chorób, nie ma dostępu nawet do czystej wody. To jest niestety rzeczywistość kontynentu afrykańskiego.

Z kolei drugie dziecko, załóżmy że rodzi się w Europie. Chodzi do normalnej szkoły, ma dobrze zarabiających rodziców, kolegów. Jest dobrym człowiekiem. Umiera w podeszłym wieku.

I tutaj dochodzimy do podstawowego wniosku z obserwacji świata: życie nie jest sprawiedliwe. Pytanie, dlaczego? Katolik odpowie: „Bo bóg tak chciał, ścieżki Pana nie są naszymi ścieżkami”

I ja z tym twierdzeniem zgadzam się w 100%, bo istnieje coś, co sprawia, że życie „jednak jest sprawiedliwe”. To reinkarnacja.
Wędrówka dusz zakłada, że człowiek w ciągu życia zbiera dobrą i złą karmę. Ta zła sprawia, że w następnym życiu musi odrobić pewne lekcje na drodze do doskonałości, czyt. świętości. Dobra karma z kolei powoduje, że nauka zostaje odrobiona. To znaczy, że jeżeli ktoś np. szanował swoją rodzinę (nawet jeśli nie była idealna), w następnym życiu nie będzie musiał uczyć się wartości, jaką jest rodzina, bo ją już dobrze zna (na poziomie podświadomości, mimo że świadomość nie pamięta poprzedniego życia). Oczywiście to tylko przykład, prawo przyczyny i skutku jest dużo bardziej skomplikowane i zarazem subtelne.

Wśród wielu ludzi daje się zauważyć strach przed tematem reinkarnacji. Nie dopuszczają oni nawet takiej możliwości. Dla nich to jest tylko jakiś wymysł „azjatyckich sekt” – tymczasem sami plują w ten sposób w Boską sprawiedliwość. Tak, to pokrywa się z Biblią. Bo czy człowiek zmagający się z okropną chorobą nie jest w piekle? Jest. Niebo i piekło jest tu, na ziemi. Uczestniczymy w tym teatrze życia, aż będziemy mieli tak czyste serce, że połączymy się z Bogiem, to znaczy nie będziemy się już inkarnować. Bo reinkarnacja służy naszemu rozwojowi duchowemu, to nie jest jakaś chora gra Boga z człowiekiem, tylko właśnie ta biblijna sprawiedliwość.

Ludzie wierzący w reinkarnację są lepszymi ludźmi. Wiedzą, że otaczający ich świat jest skutkiem podjętych decyzji - cierpienie wynikiem zła, a szczęście - rezultatem dobrych wyborów. Wtedy wszystko ma senes.

A co Wy myślicie o reinkarnacji? Zaznaczam, że nie jestem buddystą. Jestem Katolikiem i tak, wierzę w reinkarnację, gdyż obejmuje ona wszystkie stworzenia (rośliny, zwierzęta, ludzi) i jest faktem. Można w nią nie wierzyć, ale właśnie uczestniczycie w niej, żyjąc kolejny raz, ucząc się nowych rzeczy.


Śr paź 04, 2017 10:38 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1035
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Reinkarnacja - co sądzicie?
Wierzący77 napisał(a):
Można w nią nie wierzyć, ale właśnie uczestniczycie w niej, żyjąc kolejny raz, ucząc się nowych rzeczy.


Reinkarnacja jest tylko wymysłem a nawet gdyby istniała to i tak byłaby pozbawiona sensu, bowiem skoro nie pamiętasz nic z poprzednich wcieleń i za kazdym razem jesteś czymś innym to w końcu czym jesteś? Nie ma zachowanej własnej tożsamości, odrębności jako osoby i jaka w tym mowa o jakiekolwiek nauce skoro nic z tego nie pamiętasz.

Cytuj:
Jestem Katolikiem i tak, wierzę w reinkarnację


Katolik nie może wierzyć w reinkarnację, jedno z drugim nie współgra i jedno drugiemu zaprzecza. Wierząc w reinkarnację wyrzekasz się podstawowych prawd wiary co stawia pod znakiem zapytania Twoje bycie katolikiem.


Cz paź 05, 2017 12:37 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 1851
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Reinkarnacja - co sądzicie?
Reinkarnacja to wymysł wyższych kast w społeczeństwie kastowym, by parias i jego dzieci tkwiły w sprzątaniu gówna i harówce za miskę ryżu i pod groźbą "niewcielenia się w wyższy stan kastowy" za próby aspiracji do godniejszego życia.


Cz paź 05, 2017 4:48 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn sie 18, 2014 7:51 pm
Posty: 84
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Reinkarnacja - co sądzicie?
W Piśmie Świętym są lekarstwa na wszystkie choroby. Reinkarnacja?

"A jak jest postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd;
Tak też Chrystus raz ofiarowany..."
(Hbr 9:27-28, UBG)

Pismo Święte jest jak konstytucja, czyli ustawa zasadnicza. Żadna kolejna ustawa nie może przeczyć zasadniczej, bo inaczej jest niekonstytucyjna, bezprawna. Należy respektować tylko ustawy konstytucyjne. Gdyby któryś kolejny nieomylny papież wprowadził dogmat o reinkarnacji, to lekiem na to jest Pismo Święte, a uzupełniająco zgodne z Pismem "ustawy" wczesnego Kościoła.

Nasuwa się pytanie: Co sprawia, że stojący nad grobem starzec do ostatniej chwili potrafi krzywdzić - na przykład dla mamony? Co sprawia, że wydający ostatnie tchnienie nie ukorzy się przed Stwórcą, nie porazi go myśl w brzmieniu: „A co, jeśli On jest i sądzi sprawiedliwie?" Czy można, mając czas na refleksję, zejść z tego świata bezmyślnie? I to się zdarza, ale wielcy tego świata rzadko są bezmyślni. Skoro potrafili zadbać o swoje interesy na tym świecie, trudno mniemać, że nie wybiegali myślami naprzód, poza okres trwania swego życia. Z pewnością odczuwaliby ból, mając świadomość, że ogromne majątki, na które często pracowały całe dynastie przodków, nie są do ich wiecznej dyspozycji. Obserwując radosne nurzanie się w błocie wielkich starców, którzy stojąc nad grobem uwłaczają człowieczeństwu i plują w twarz Panu i Stwórcy, nie można oprzeć się myśli, że mają oni jakiegoś „asa" w rękawie - coś, co pozwala im z optymizmem patrzyć śmierci w twarz. Takim „asem" może być wiara w reinkarnację.

Jak rozumiem reinkarnację? Demony wiążą się z umysłami ludzi, którzy mają związek z magią, okultyzmem; jednoczą się z nimi i tak żyją w symbiozie. Owe duchy uczestniczą w zdarzeniach i przeżyciach ludzi, a kiedy ci ludzie umierają, demony przechowują pamięć o ich egzystencji - o słowach, czynach, myślach, emocjach. Łącząc się z kolejnymi pokoleniami ludzi chętnych takim kontaktom, potrafią duchy przekazać im ową pamięć umarłych w taki sposób, że żywi postrzegają cudze życie, wspomnienia jako swoje własne. Zły duch jednoczy się z umysłem człowieka, współodczuwa, współmyśli, współwidzi (patrzy oczami tego, z kim się związał), współsłyszy, zatem wspomnienia tamtego stają się jego wspomnieniami. Jednocząc się z kolejnym ludzkim umysłem, czyni tamte wspomnienia wspomnieniami tegoż człowieka. A żeby wbić go w pychę, aplikuje mu cząstkę umysłowości kogoś znacznego. I tak chodzą po świecie różne „królowe" i „królowie", którzy śmierci się nie boją, bo przed nimi rzekomo kolejne nieliche „inkarnacje". Henryk VIII idzie do kina z Kleopatrą, gdzie obżerają się popcornem, Czyngis-chan ogrywa w tenisa podstarzałego Billy Kida itd., itp. Jak rozumiem, są upewnieni w nieśmiertelności wynikającej z natury, a nie z daru. Nie wierzą w osobowego Boga. We własnym mniemaniu są nieśmiertelni, są bogami.

Łatwo dostrzec, że różne warianty koncepcji opartych na reinkarnacji są usilne propagowane, tak że niektórzy już wpadli w pułapkę. Słowa apostoła Pawła o tym, że „postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd", wydają im się mało czarujące (Hebr. 9:27).

http://refleksje-ucznia-jezusa.bloog.pl/id,2083879,title,Czy-pierwsi-chrzescijanie-wierzyli-w-reinkarnacje,index.html

Warto spojrzeć, jak odnosili się do tych koncepcji chrześcijanie pierwszych wieków.

Rok ok. 130. Justyn był jeszcze wtedy pogańskim filozofem, wyznawcą m.in. reinkarnacji. Spotkał jakiegoś starca, chrześcijanina. Ta rozmowa była początkiem nawrócenia Justyna. Fragment ich wymiany zdań. Starzec pyta:

— A te dusze, które uznano za niegodne tego widzenia [Boga], co się z niemi dzieje?
— Zostają przykute do ciał zwierzęcych i na tem polega ich kara.1
— A zatem one wiedzą, że z tej właśnie przyczyny w takich przebywają ciałach, i że popełniły jakieś grzechy?
— Myślę, że nie.
— A więc i dla nich z tej kary, jak się zdaje, żadnej niema korzyści. Co więcej, powiedziałbym, że to żadna dla nich kara, jeśli sobie z niej sprawy nie zdają.
— Zapewne, że nie.
— A zatem dusze ani Boga nie oglądają, ani też w inne nie przechodzą ciała. Wiedziałyby bowiem o tem, że ich taka spotyka kara1 i bałyby się na przyszłość każdego, nawet przypadkowego zgrzeszenia.
[Justyn Męczennik - Dialog z Tryfonem]

Ireneusz z Lyonu:

"Ich pogląd o przenoszeniu się z ciała w ciało obalamy argumentem, że dusze nie pamiętają nic z tego, co było przedtem. (...) Toteż Platon, ów starożytny Ateńczyk, który jako pierwszy wprowadził ten pogląd, nie mogąc tego wytłumaczyć, wymyślił napój zapomnienia, sądząc, że ucieknie w ten sposób od tej trudności. Nie przeprowadzając żadnego dowodu, twierdzi apodyktycznie, iż dusze wchodząc w obecne życie, zanim jeszcze wejdą w ciała, piją napój zapomnienia, podany przez demona czuwającego nad tym wejściem. I nawet się Platon nie spostrzegł, że popada w większą jeszcze trudność. Skoro bowiem napój zapomnienia może po wypiciu zmazać pamięć wszystkich wydarzeń, to skąd ty o tym wiesz, Platonie? Przecież teraz dusza twoja jest w ciele, a zanim w nie weszła, została napojona przez demona napojem zapomnienia". [Ireneusz z Lyonu, Adversus haereses]

Tertulian (II/III wiek):

"Gdyby jakiś filozof twierdził po myśli Pitagorasa, że człowiek powstał z muła, a wąż z kobiety, i gdyby wszystkie argumenty siłą wymowy do tego twierdzenia nakręcił, to czyżby nie obudził na nie zgody i wiary nie narzucił? Niejeden pozwoliłby nawet wmówić sobie, że musi się wstrzymać od potraw mięsnych, żeby przypadkiem w pieczeni wołowej nie zjeść jakiegoś swojego pradziada. Ale kiedy chrześcijanin zapewnia, że z człowieka powstanie człowiek - i więcej: z Gajusa znowu Gajus - to zaraz nie tylko ze zgromadzenia, ale do tego kamieniami tłum go wypędzi. (...) Gdybyśmy chcieli pożartować, w jakie kto zwierzę miałby się przemienić, można by w wolnych chwilach odnaleźć u autorów wiele wypowiedzi na ten temat. Poprzestańmy jednak na obronie naszego twierdzenia, że daleko godniej jest wierzyć, że z człowieka znowu człowiek powstanie. Ponieważ zaś podstawą powrotu jest postanowiony przez Boga sąd, to wystąpić musi koniecznie ta sama osoba, która była przedtem, żeby otrzymać od Boga wyrok za czyny dobre lub złe". [Tertulian, Apologetyk 48]

Minucjusz Feliks (II/III wiek):

"Co się tyczy zmartwychwstania, to sławniejsi z filozofów - najpierw Pitagoras, a przede wszystkim Platon-wypowiedzieli się niejasno i połowicznie. Uczą bowiem, że po rozwiązaniu więzów cielesnych dusze same w dalszym ciągu istnieją i w inne, coraz to nowe ciała raz po raz przechodzą. Celem wykoślawienia prawdy dodają i to jeszcze, że dusze ludzkie wracają do bydląt, ptaków i dzikich zwierząt. Jest to twierdzenie godne nie poważnego filozofa, ale pozwalającego sobie na grube żarty autora mitów" . [Minucjusz Feliks, Octavius]

Augustyn (IV/V wiek) napisał:

"Jeśli jest zdanie powszechne, że nie godzi się w niczem Platona poprawiać, to dlaczegoż sam Porfirjusz niektóre rzeczy i to nie byle jakie popoprawiał? Jest przecież rzecz powszechnie wiadoma, co napisał Plato, że dusze ludzkie po śmierci powracają nanowo nawet do ciał zwierząt. Tego samego zdania trzymał się także bezpośredni nauczyciel Porfirjuszowy, Plotyn. Porfirjuszowi jednak słusznie się to nie podobało.1 Przypuszczał on, że wracają dusze ludzkie do ciał ludzkich, oczywiście nie do swych własnych, które były opuściły, lecz do innych nowych ciał. Trudno mu się było mianowicie z tą myślą pogodzić, by matka, obrócona może w mulicę, miała wozić syna swego; ale z tą myślą mógł się pogodzić, że matka obrócona w dziewczynkę mogłaby wyjść za mąż za swego syna. O ileż zacniejsza i piękniejsza jest wiara w to, czego nas święci a prawdziwi aniołowie nauczyli; o czem prorocy Duchem bożym nawiedzeni mówili; co mówił też i ten sam, którego poprzedzający go zwiastunowie przepowiadali, jako przyszłego Zbawiciela; co głosili wysłani przezeń apostołowie, którzy okrąg ziemi ewangelją napełnili; — o ileż — mówię, zacniejsza jest ta wiara (ucząca nas), iż dusze powracają raz tylko [na Sądzie - j.] do własnych ciał swoich, niż owa wiara, — żeby miały tylekroć do różnych ciał wracać!" [Państwo Boże X, 30]


Cz paź 05, 2017 8:45 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Śr paź 04, 2017 8:24 pm
Posty: 8
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Reinkarnacja - co sądzicie?
equuleuss napisał(a):
Reinkarnacja jest tylko wymysłem a nawet gdyby istniała to i tak byłaby pozbawiona sensu, bowiem skoro nie pamiętasz nic z poprzednich wcieleń i za kazdym razem jesteś czymś innym to w końcu czym jesteś? Nie ma zachowanej własnej tożsamości, odrębności jako osoby i jaka w tym mowa o jakiekolwiek nauce skoro nic z tego nie pamiętasz.

Equuleuss, szanuję Twoje zdanie, ale właśnie jesteś przykładem osoby, która nie zagłębiła się w ten temat. Jaki jest sens? Mianowicie taki, że nie pamiętasz poprzedniego życia aby Twoje obecne przeżycia takie jak radość czy cierpienie były autentyczne. Umysł jest jak czysta karta.

"Za każdym razem jesteś czymś innym" - ale powiedz mi, pod jakim względem? Tylko ciało jest inne. To, czego nauczyła się dusza zostaje. Nie zastanawiało Was kiedyś, dlaczego niektórzy są szlachetni, a inni są podli już w młodym wieku (dokuczając słabszym w szkole itp.)? Oczywiście to w dużej mierze kwestia wychowania, ale rodziców też wybiera sobie człowiek, żyjąc źle lub dobrze w poprzednim wcieleniu.

equuleuss napisał(a):
Katolik nie może wierzyć w reinkarnację, jedno z drugim nie współgra i jedno drugiemu zaprzecza.

Ten cały spór o to, która religia jest lepsza jest smutny. Religie powstały, żeby ludzie się rozwijali duchowo, aby byli lepsi. Wyjątkiem jest Islam. Nie ważne jaką masz religie, wszystkie (powtarzam, oprócz Islamu) prowadzą do Boga. Bo Bóg chce, abyśmy osiągnęli świętość, a jedno życie na to nie wystarcza.

jotef napisał(a):
Łatwo dostrzec, że różne warianty koncepcji opartych na reinkarnacji są usilne propagowane, tak że niektórzy już wpadli w pułapkę. Słowa apostoła Pawła o tym, że „postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd", wydają im się mało czarujące (Hebr. 9:27).

Jotef, ja bym nie opierał całego światopoglądu na tym jednym cytacie "raz umrzeć". Ludzie oczywiście umierają, a potem rzeczywiście następuje sąd. Tyle, że jak ktoś bardzo zgrzeszył, musi cierpieć w następnym życiu, i to właśnie jest to biblijne piekło. Ale człowiek trafia do tego piekła z powodu własnych złych decyzji. Czyż nie takie jest przesłanie Biblii, że grzech przyniósł ludziom cierpienie?

jotef napisał(a):
Pismo Święte jest jak konstytucja, czyli ustawa zasadnicza. Żadna kolejna ustawa nie może przeczyć zasadniczej, bo inaczej jest niekonstytucyjna, bezprawna.

Wiele rzeczy w Biblii jest metaforą. Niektóre rzeczy są przedstawione w plastyczny sposób, by ludziom łatwiej było zrozumieć. Np. wąż jest metaforą zła, grzechu.


Cz paź 05, 2017 11:23 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn cze 13, 2011 6:22 pm
Posty: 3079
Lokalizacja: podkarpackie
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Reinkarnacja - co sądzicie?
Reinkarnacja to bzdura.

_________________
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą


Cz paź 05, 2017 3:33 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz cze 04, 2015 12:51 pm
Posty: 1090
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Reinkarnacja - co sądzicie?
mareta napisał(a):
Reinkarnacja to bzdura.


Jest na nią tyle samo dowodów, co na istnienie Boga.

A oto jeden z nich, tzw "świadectwo" tego chłopca:
https://www.youtube.com/watch?v=xAQLfx77uOA

Mnie nie przekonuje, tak samo jak Biblia... ale kogoś innego? Kto to wie..

_________________
"Nadzwyczajne tezy wymagają nadzwyczajnych dowodów."


Cz paź 05, 2017 4:11 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Śr paź 04, 2017 8:24 pm
Posty: 8
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Reinkarnacja - co sądzicie?
Respektuję Wasze zdanie, bo nie chodzi o to, aby na siłę komuś coś udowadniać, ale...

Moim zdaniem sami plujecie sobie w twarz, bojąc się, aby przypadkiem nie męczyć się na tym świecie żyjąc kolejny raz. Myślicie, że droga do świętości to kilkadziesiąt, może sto lat. Nie, aby być świętym trzeba przeżyć całą gamę sytuacji, trzeba pokazać Bogu, kim tak naprawdę się jest na podstawie tych wszystkich żyć.

Założenie: jedno życie = jedna szansa jest absurdalne.


Cz paź 05, 2017 5:49 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lut 03, 2016 12:48 am
Posty: 164
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Reinkarnacja - co sądzicie?
Chciałbym odesłać Ciebie do tematu który sam założyłem (viewtopic.php?f=12&t=28052).
Istnieje taka interpretacja Biblii przy której możliwa jest reinkarnacja. Nawet fakt, że w biblii jest napisane, że "postanowiono ludziom raz umrzeć ..." nie przeczy w sposób jednoznaczny reinkarnacji. Nikt w wątku który założyłem nie był w stanie wykazać niespójności takiej iterpretacji. Trzeba mieć jednak na uwadze to, że ludzki umysł jest w stanie wymyśleć wszystko i nie uważam, że należy zbytnio przywiązywać się do swoich wizji tego co jest po drugiej stronie. Celem założenia tego wątku przeze mnie było to aby "radykalni katolicy" spróbowali zrozumieć punkt widzenia ludzi o trochę innych poglądach oraz szanować to, że mają prawo do swojego sposobu myślenia. Niemniej rozumiem pewien strach przed tym, że ktoś wymyśla kolejne sposoby interpretowania tego co jest napisane w Biblii. Uważam, że sprawa jest bardzo istotna bo mówimy tu o zbawianiu duszy. Temat który założyłem zszedł na rozmowę o Matce Teresie ale uważam, że to także ciekawy wątek :-). Życzę miłej lektury.


So paź 07, 2017 3:42 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn sie 18, 2014 7:51 pm
Posty: 84
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Reinkarnacja - co sądzicie?
Zwolennicy okultystycznej baśni o reinkarnacji sugerują przez swą naukę, że Pan Jezus jest kłamcą. Według ich nauki, gdy człowiek umiera, jego dusza wraca na ten doczesny świat, bo inkarnuje się w nowe ciało. Gdyby to była prawda, to nauka Pana Jezusa okazałaby się kłamstwem. Pan Jezus naucza o umarłych, że wzbudzi ich do życia w ciele dopiero w dniu ostatecznym, a nie wcześniej:

Jan 6:40 TBS
(40) A wola Tego, który mnie posłał, jest ta, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne; a ja go wzbudzę w dzień ostateczny.

Jan 6:54 TBS
(54) Kto spożywa moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, a ja go wzbudzę w dzień ostateczny.

Jan 11:23-24 TBS
(23) Jezus rzekł jej: Twój brat zmartwychwstanie.
(24) Marta rzekła Mu: Wiem, że zmartwychwstanie przy zmartwychwstaniu w dniu ostatecznym.


A zatem wzbudzenie w ciele nastąpi dopiero w dniu ostatecznym. Baśń o reinkarnacji mówi natomiast, że wzbudzenie w ciele nastąpi PRZED dniem ostatecznym, i to wielokrotnie. Czy Pan Jezus, Jego zapisane Słowo się myli? Czy raczej baśniopisarze oszukują sami siebie, bo boją się Sądu? Kto nie wierzy Jezusowi we wszystkim, ten się Go zapiera. Zapiera się wiary i Boga. Taki człowiek rzeczywiście ma powód, żeby bać się Sądu.

Jan 12:48 TBS
(48) Kto mną gardzi i nie przyjmuje moich słów, ma swojego sędziego; słowa, które ja mówiłem, te osądzą go w dzień ostateczny.


Będzie to dzień zmartwychwstania WSZYSTKICH:

Jan 5:28-29 TBS
(28) Nie dziwcie się temu, bo przyjdzie godzina, w której wszyscy, którzy są w grobach, usłyszą Jego głos;
(29) I ci, którzy dobrze czynili, powstaną do życia, ale ci, którzy źle czynili, powstaną na sąd.


Obj 20:11-15 TBS
(11) I widziałem wielki biały tron, i siedzącego na nim, od którego oblicza uciekła ziemia i niebo, i nie znalazło się miejsce dla nich.
(12) I widziałem umarłych, małych i wielkich, stojących przed Bogiem, i zostały otworzone księgi; i inna księga została otworzona, to jest księga życia; i byli sądzeni umarli stosownie do tego, co było napisane w księgach, według swoich czynów.
(13) I wydało morze umarłych, którzy w nim byli, i śmierć, i piekło wydały umarłych, którzy w nich byli; i byli sądzeni, każdy według swoich czynów.
(14) I śmierć, i piekło zostały wrzucone w jezioro ognia. To jest śmierć druga.
(15) I jeśli ktoś nie był zapisany w księdze życia, został wrzucony w jezioro ognia.


N paź 08, 2017 9:18 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lut 03, 2016 12:48 am
Posty: 164
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Reinkarnacja - co sądzicie?
Kiedy nastąpi ten dzień ostateczny. Dlaczego Chrystus mówił do dobrego łotra , że dziś będzie z nim w raju. Może dzień ostateczny następuje tuż po śmierci. Nie musi to przeczyć temu, że ludzie umierają w różnym czasie. Może być tak, że różni ludzie umierają w różnych latach na przestrzeni wieków a po śmierci jednocześnie budzą się w tym samym momencie. Nie wiesz czym jest czas w rzeczywistości pośmiertnej. W relacjach ludzi którzy przeżyli NDE wspólną cechą jest to, że po drugiej stronie nie ma czau.Tak naprawdę mało kto zna równania różniczkowe opusujące zależność między upływem czasu a prędkością którą porusza się ciało. Chcę powiedsieć to, że rozumienie słowa czas jest u większości ludzi czysto intuicyjne nawet w naszej ziemskiej rzeczywistości.Jeżeli chodzi o kwestię reinkarnacji odsyłam do założonego przeze mnie tematu o którym piszę powyżej. Możliwość reinkarnacji nie musi przeczyć słowom Chrystusa.


N paź 08, 2017 9:45 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 10215
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Reinkarnacja - co sądzicie?
Wierzący77 napisał(a):
Zachęcam wszystkich do merytorycznej dyskusji. Mam do powiedzenia coś ważnego, chciałbym, abyście się do tego odnieśli moi drodzy. Oczywiście każda opinia mile widziana :)


Na początek weźmy przykład dwóch osób, dzieci. Pierwsze z nich rodzi się w Afryce. Cierpi z powodu upałów i chorób, nie ma dostępu nawet do czystej wody. To jest niestety rzeczywistość kontynentu afrykańskiego.

Z kolei drugie dziecko, załóżmy że rodzi się w Europie. Chodzi do normalnej szkoły, ma dobrze zarabiających rodziców, kolegów. Jest dobrym człowiekiem. Umiera w podeszłym wieku.

I tutaj dochodzimy do podstawowego wniosku z obserwacji świata: życie nie jest sprawiedliwe. Pytanie, dlaczego? Katolik odpowie: „Bo bóg tak chciał, ścieżki Pana nie są naszymi ścieżkami”

I ja z tym twierdzeniem zgadzam się w 100%, bo istnieje coś, co sprawia, że życie „jednak jest sprawiedliwe”. To reinkarnacja.
Człowieku...opanuj się...żaden wierzący iż Bóg jest Miłością katolik nigdy na to, co tutaj twierdzisz nie powie, że to Bóg tak chciał...
Cytuj:
A co Wy myślicie o reinkarnacji? Zaznaczam, że nie jestem buddystą. Jestem Katolikiem i tak, wierzę w reinkarnację
Wybacz Kolego ale fakt, że wierzysz nie w to, co naucza KK ale w swoje wymysły, jeszcze nie kwalifikuje cię do tego żebyś był postrzegany jako katolik...

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


N paź 08, 2017 10:10 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt mar 04, 2008 1:11 am
Posty: 1747
Lokalizacja: Warszawa, Przyjaciele Oblubieńca
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Reinkarnacja - co sądzicie?
Wierzacy0987 napisał(a):
Możliwość reinkarnacji nie musi przeczyć słowom Chrystusa.
niby nie musi... ale brak możliwości reinkarnacji też nie musi ;) a dużo lepiej pasuje.
Czy masz gdzieś w Piśmie Świętym (też ST) coś co mogłoby wspierać pogląd o reinkarnacji? Bo na razie nie przyjmujesz argumentacji że to sprzeczne, to czy możesz wskazać że to zgodne?

_________________
Nie sprzedawaj duszy diabłu, Bóg da Ci za nią więcej!


N paź 08, 2017 10:23 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 10215
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Reinkarnacja - co sądzicie?
Wierzacy0987 napisał(a):
Możliwość reinkarnacji nie musi przeczyć słowom Chrystusa.
Wydaje ci się, bo nie przyjmujesz za prawdę objawioną przez Ducha Świetego albo ignorujesz słowa Ap.Pawła:
A jak postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd...”

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


N paź 08, 2017 10:40 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn sie 18, 2014 7:51 pm
Posty: 84
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Reinkarnacja - co sądzicie?
Czy nadzieją dla umarłych jest reinkarnacja, czy zmartwychwstanie powszechne na końcu świata?

1 Tes. 4:13-16, UBG
(13) A nie chcę, bracia, abyście byli w niewiedzy co do tych, którzy zasnęli, abyście się nie smucili jak inni, którzy nie mają nadziei.
(14) Jeśli bowiem wierzymy, że Jezus umarł i zmartwychwstał, to też tych, którzy zasnęli w Jezusie, Bóg przyprowadzi wraz z nim.
(15) Bo to wam mówimy przez słowo Pana, że my, którzy pozostaniemy żywi do przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy zasnęli.
(16) Gdyż sam Pan z okrzykiem, z głosem archanioła i dźwiękiem trąby Bożej zstąpi z nieba, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi.


Kiedy więc nastąpi zmartwychwstanie (które można określić jako inkarnacja umarłych)? Nie wcześniej niż gdy "Pan z okrzykiem, z głosem archanioła i dźwiękiem trąby Bożej zstąpi z nieba". Dopiero wtedy "zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi". Gdyby istniała dla umarłych jakakolwiek nadzieja na inkarnację wcześniej, apostoł Paweł nie mógłby tego przemilczeć. Biblia jest nie do pogodzenia z okultystyczną reinkarnacją.

Również z poniższego fragmentu wynika jasno, że jedyną nadzieją dla umarłych jest powszechne zmartwychwstanie, które nastąpi nie wcześniej niż "w czasie Jego przyjścia" (wiersz 23):

1 Kor. 15:12-23, TBS
(12) A jeżeli o Chrystusie głosi się, że został wzbudzony z martwych, jak więc mówią niektórzy między wami, że nie ma zmartwychwstania?
(13) Jeśli natomiast nie ma zmartwychwstania, to i Chrystus nie został wzbudzony.
(14) A jeśli Chrystus nie został wzbudzony, wtedy i nasze zwiastowanie jest daremne, daremna też jest nasza wiara,
(15) I też okazalibyśmy się fałszywymi świadkami Boga, bo świadczyliśmy o Bogu, że wzbudził Chrystusa, którego nie wzbudził, skoro umarli nie bywają wzbudzeni. (...)
(18) Zatem i ci poginęli, którzy zasnęli w Chrystusie.
(19) Jeśli tylko w tym życiu mamy nadzieję w Chrystusie, jesteśmy ze wszystkich ludzi najbardziej politowania godni.
(20) Ale Chrystus został wzbudzony z martwych; stał się pierwociną tych, którzy zasnęli;
(21) Skoro bowiem przez człowieka śmierć, przez człowieka też zmartwychwstanie.
(22) Albowiem jak w Adamie wszyscy umierają, tak i w Chrystusie wszyscy będą ożywieni.
(23) Każdy natomiast w swoim szyku: Jako pierwocina Chrystus, a potem ci, którzy są Chrystusa w czasie Jego przyjścia;


Paweł rozważał, co lepsze: umrzeć i być z Chrystusem czy pozostać w tym ziemskim ciele.

Flp 1:22-24, UBG
(22) Lecz jeśli życie w ciele jest dla mnie owocem mojej pracy, to nie wiem, co mam wybrać.
(23) Jedno i drugie bowiem mnie naciska: chcę odejść i być z Chrystusem, bo to o wiele lepsze;
(24) Lecz pozostać w ciele jest bardziej potrzebne ze względu na was
.

Zauważmy, że dla Pawła NIE istniała trzecia możliwość. Albo umiera i idzie do Pana, albo pozostaje w ciele.

Podobnie tu:

2 Kor. 5:1-8, UBG
(1) Wiemy bowiem, że jeśli zostanie zniszczony ten namiot naszego ziemskiego mieszkania, to mamy budowlę od Boga, dom nie ręką uczyniony, wieczny w niebiosach.
[chodzi o chwalebne, nieśmiertelne ciało dane w trakcie zmartwychwstania powszechnego - j.]

Zwolennicy baśni o reinkarnacji czytają powyższy werset, ale dociera on do ich głowy w takiej postaci: jeśli zostanie zniszczony ten namiot naszego ziemskiego mieszkania, to mamy reinkarnację, a nie dom wieczny w niebiosach. Paweł tłumaczy dalej:

(2) Dlatego w tym wzdychamy, pragnąc przyodziać się w nasz dom z nieba;
(3) Jeśli tylko zostaniemy znalezieni odziani, a nie nadzy.
(4) Bo my, którzy jesteśmy w tym namiocie, wzdychamy, obciążeni, ponieważ nie pragniemy być rozebrani, ale przyodziani, aby to, co śmiertelne, zostało wchłonięte przez życie.
(5) A tym, który nas do tego właśnie przygotował, jest Bóg, który nam też dał Ducha jako zadatek.
(6) Tak więc mamy zawsze ufność, wiedząc, że dopóki mieszkamy w tym ciele, tułamy się z dala od Pana.
(7) (Przez wiarę bowiem kroczymy, a nie przez widzenie.)
(8) Mamy jednak ufność i wolelibyśmy raczej wyjść z ciała i zamieszkać u Pana.


Tak więc baśń o reinkarnacji, którą rozsiewają okultyści-gnostycy z new age, jest nie do pogodzenia z Biblią.


Pn paź 09, 2017 8:42 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 77 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL