Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt paź 23, 2018 9:04 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 933 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29 ... 63  Następna strona
 Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę? 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lip 27, 2018 10:10 am
Posty: 228
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Anawim napisał(a):
Kiedy napisałem, że Bóg jest wieczny i niezmienny to odwołuję się do przymiotów przypisywanych filozoficznemu absolutowi. Być może Ty wierzysz (tak jak kurk), że taki charakter mają prawa przyrody czy stałe fizyczne - są wieczne i niezmienne.

Nigdzie nie stwierdziłem, by teologowie przejrzeli na wylot Boga; zreferowałem tylko, co oni na ten temat uważają, bez wskazania czy mają, czy nie mają racji.

Czyli:
1. Jahwe jest nieodgadniony (a bardziej ściśle: nie jest poznawalny obecnie w swojej istocie)
2. Jahwe zechciał się objawić, w miarę naszych możliwości poznawczych, aż po Wcielenie
3. Teologowie nie odgadnęli natury Boga, ale prowadzą racjonalny namysł nad objawieniem
1. Co to jest "filozoficzny absolut"? Sprecyzuj dokładnie, co masz na myśli, bo przypominam, iż ty nie tylko nie mówisz o uniwersalistycznym albo panteistycznym pojęciu "Bóg", a nawet jeśli masz na myśli teistycznego to nie możesz sobie grać na zasadzie "na dwoje babka wróżyła" - tylko chodzi ci o skonkretyzowanego Boga starożytnych Izraelitów rozumianego przez Judaistów, Chrześcijan i Muzułmanów, a nie jakiegoś "filozoficznego". "Filozofia" to pojęcie czysto greckie i również oznaczające w języku greckim klasycznym "mądrość" lub "umiłowanie mądrości", to nie ma nic wspólnego z żydowskim teizmem, więc znowu sobie lawirujesz. Gdzie Żydzi w epoce brązu zamieszkujący konkretnie ziemię Kanaan i składający całopalne ofiary zajmowali się niby filozofią? Pierwszy raz się z czymś takim spotykam. Platon i Arystoteles byli Żydami?
2. Tak właśnie uważasz, że możemy poznać wolę bożą - a skoro tak nie uważasz, to uznajesz Biblię za natchnioną Duchem Św. i nieomylną czy nie uznajesz? Bo skoro nie uznajesz - to w czym kłopot?
3. Skoro stwierdziłeś jasno i wyraźnie, że mojżeszowy Bóg jest nieodgadniony - to na jakiej podstawie już za chwilę sobie stwierdzasz coś odwrotnego, że na zasadzie wiary możemy mu przypisywać jakieś przymioty? Zacytuję po raz kolejny tak dla pewności, żebyś przypadkiem się od tego nie migał (viewtopic.php?f=12&t=29217):
Anawim napisał(a):
Bóg jest wieczny i niezmienny; ale przecież my nie mamy jakiegoś wglądu w Boży umysł. Pismo Święte przedstawia Boga w sposób antropomorficzny, a Bóg człowiekiem nie jest.
Objawienie Boga ma dwie komponenty - to co Bóg zechciał objawić i to, jak to zostało odebrane przez ludzi. Co do pierwszego - teologowie argumentują o Bożej ekonomii tj. dostosowania Objawienia do rozwoju społeczeństwa.
W jednym stwierdzeniu jak byk zaprzeczyłeś sam sobie. Kiedy w tym samym podlinkowanym wątku zwróciłem uwagę w ten sam sposób, że grasz do dwóch bramek, żeby ci było wygodnie, odpowiedziałeś (viewtopic.php?f=12&t=29217&start=15):
Anawim napisał(a):
No przecież na tym polega wiara. Gdybym miał wgląd to bym wiedział.
...aha, czyli już nie uważasz, że wiara jest dobrym sposobem na odgadnięcie mojżeszowego Boga? To dlaczego coś o nim stwierdzasz?
Anawim napisał(a):
Ale napisałem konkretnie
Nie napisałeś konkretnie. Napisałeś (viewtopic.php?f=12&t=29217):
Cytuj:
Odpowiem za siebie: ani tak, ani nie.
To tak jakbym chciał kupić od ciebie samochód i zapytał, czy jest kradziony czy nie, a ty byś odpowiedział: ani tak, ani nie.
Anawim napisał(a):
Nie uznaję, by katolik ma obowiązek kierowania się objawieniami prywatnymi. Zabijanie uważam za złe, więc nie zrobiłbym tego.
1. Aha, czyli jednak nie "ani tak, ani nie", tylko już nagle znowu jesteś chorągiewką na wierze i mówisz to, co w danej sytuacji ci pasuje, czyli "nie".
2. Sprecyzuj, co to są "nieprywatne" objawienia: czy Abraham słysząc głosy, żeby poderżnąć gardło swojemu synowi miał jakieś "nieprywatne" objawienie? Tzn. słyszeli je inni ludzie oprócz niego i wiedzieli, że ma zamiar podnieść na niego rękę? A czy Mojżesz mający wyłączność na spotkania z Jahwe na górze Synaj miał "nieprywatne objawienia"? To dlaczego Żydzi mieli zakaz zbliżania się do góry pod rygorem kary śmierci ("Oznacz ludowi granice dokoła góry i powiedz mu: Strzeżcie się wstępować na górę i dotykać jej podnóża, gdyż kto by się dotknął góry, będzie ukarany śmiercią. Nie dotknie go ręka, lecz winien być ukamienowany lub przebity strzałą" - Wj 19:12-13)?

_________________
Maciej ;)


Pt sie 10, 2018 8:38 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 203
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
NowyLogin napisał(a):
Anawim napisał(a):
Kiedy napisałem, że Bóg jest wieczny i niezmienny to odwołuję się do przymiotów przypisywanych filozoficznemu absolutowi. Być może Ty wierzysz (tak jak kurk), że taki charakter mają prawa przyrody czy stałe fizyczne - są wieczne i niezmienne.

Nigdzie nie stwierdziłem, by teologowie przejrzeli na wylot Boga; zreferowałem tylko, co oni na ten temat uważają, bez wskazania czy mają, czy nie mają racji.

Czyli:
1. Jahwe jest nieodgadniony (a bardziej ściśle: nie jest poznawalny obecnie w swojej istocie)
2. Jahwe zechciał się objawić, w miarę naszych możliwości poznawczych, aż po Wcielenie
3. Teologowie nie odgadnęli natury Boga, ale prowadzą racjonalny namysł nad objawieniem
1. Co to jest "filozoficzny absolut"? Sprecyzuj dokładnie, co masz na myśli, bo przypominam, iż ty nie tylko nie mówisz o uniwersalistycznym albo panteistycznym pojęciu "Bóg", a nawet jeśli masz na myśli teistycznego to nie możesz sobie grać na zasadzie "na dwoje babka wróżyła" - tylko chodzi ci o skonkretyzowanego Boga starożytnych Izraelitów rozumianego przez Judaistów, Chrześcijan i Muzułmanów, a nie jakiegoś "filozoficznego". "Filozofia" to pojęcie czysto greckie i również oznaczające w języku greckim klasycznym "mądrość" lub "umiłowanie mądrości", to nie ma nic wspólnego z żydowskim teizmem, więc znowu sobie lawirujesz. Gdzie Żydzi w epoce brązu zamieszkujący konkretnie ziemię Kanaan i składający całopalne ofiary zajmowali się niby filozofią? Pierwszy raz się z czymś takim spotykam. Platon i Arystoteles byli Żydami?
2. Tak właśnie uważasz, że możemy poznać wolę bożą - a skoro tak nie uważasz, to uznajesz Biblię za natchnioną Duchem Św. i nieomylną czy nie uznajesz? Bo skoro nie uznajesz - to w czym kłopot?
3. Skoro stwierdziłeś jasno i wyraźnie, że mojżeszowy Bóg jest nieodgadniony - to na jakiej podstawie już za chwilę sobie stwierdzasz coś odwrotnego, że na zasadzie wiary możemy mu przypisywać jakieś przymioty? Zacytuję po raz kolejny tak dla pewności, żebyś przypadkiem się od tego nie migał (viewtopic.php?f=12&t=29217):
Anawim napisał(a):
Bóg jest wieczny i niezmienny; ale przecież my nie mamy jakiegoś wglądu w Boży umysł. Pismo Święte przedstawia Boga w sposób antropomorficzny, a Bóg człowiekiem nie jest.
Objawienie Boga ma dwie komponenty - to co Bóg zechciał objawić i to, jak to zostało odebrane przez ludzi. Co do pierwszego - teologowie argumentują o Bożej ekonomii tj. dostosowania Objawienia do rozwoju społeczeństwa.
W jednym stwierdzeniu jak byk zaprzeczyłeś sam sobie. Kiedy w tym samym podlinkowanym wątku zwróciłem uwagę w ten sam sposób, że grasz do dwóch bramek, żeby ci było wygodnie, odpowiedziałeś (viewtopic.php?f=12&t=29217&start=15):
Anawim napisał(a):
No przecież na tym polega wiara. Gdybym miał wgląd to bym wiedział.
...aha, czyli już nie uważasz, że wiara jest dobrym sposobem na odgadnięcie mojżeszowego Boga? To dlaczego coś o nim stwierdzasz?
Anawim napisał(a):
Ale napisałem konkretnie
Nie napisałeś konkretnie. Napisałeś (viewtopic.php?f=12&t=29217):
Cytuj:
Odpowiem za siebie: ani tak, ani nie.
To tak jakbym chciał kupić od ciebie samochód i zapytał, czy jest kradziony czy nie, a ty byś odpowiedział: ani tak, ani nie.
Anawim napisał(a):
Nie uznaję, by katolik ma obowiązek kierowania się objawieniami prywatnymi. Zabijanie uważam za złe, więc nie zrobiłbym tego.
1. Aha, czyli jednak nie "ani tak, ani nie", tylko już nagle znowu jesteś chorągiewką na wierze i mówisz to, co w danej sytuacji ci pasuje, czyli "nie".
2. Sprecyzuj, co to są "nieprywatne" objawienia: czy Abraham słysząc głosy, żeby poderżnąć gardło swojemu synowi miał jakieś "nieprywatne" objawienie? Tzn. słyszeli je inni ludzie oprócz niego i wiedzieli, że ma zamiar podnieść na niego rękę? A czy Mojżesz mający wyłączność na spotkania z Jahwe na górze Synaj miał "nieprywatne objawienia"? To dlaczego Żydzi mieli zakaz zbliżania się do góry pod rygorem kary śmierci ("Oznacz ludowi granice dokoła góry i powiedz mu: Strzeżcie się wstępować na górę i dotykać jej podnóża, gdyż kto by się dotknął góry, będzie ukarany śmiercią. Nie dotknie go ręka, lecz winien być ukamienowany lub przebity strzałą" - Wj 19:12-13)?


Ales namacil.
Myslisz ze jak kogos zagadasz i mu zamacisz to bedziesz mial racje?
Jak do tej pory to jedynie szukasz dziury w calym i nic ci sie kupy nie trzyma.
Wersety sobie przygotowales, szkoda tylko ze ich nie zrozumiales.
Jaki masz cel skoro tak sie przygotowales i chce ci sie tyle pisac poplatanych postow?


Ostatnio edytowano N paź 07, 2018 5:53 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

korekta cytowanego nicka



Pt sie 10, 2018 9:16 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lip 27, 2018 10:10 am
Posty: 228
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
sam2 napisał(a):
Jak do tej pory to jedynie szukasz dziury w calym i nic ci sie kupy nie trzyma.
No co ty nie powiesz? :D
sam2 napisał(a):
Wersety sobie przygotowales, szkoda tylko ze ich nie zrozumiales.
W takim razie skonkretyzuj, jak je trzeba rozumieć i czym się posiłkujesz wyciągając takie wnioski.
sam2 napisał(a):
Jaki masz cel skoro tak sie przygotowales i chce ci sie tyle pisac poplatanych postow?
Moim celem jest się czegoś dowiedzieć i nie chce mi się liczyć, który raz to wyjaśniam :roll:

_________________
Maciej ;)


Pt sie 10, 2018 9:21 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 2308
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
NowyLogin napisał(a):
Moim celem jest się czegoś dowiedzieć i nie chce mi się liczyć, który raz to wyjaśniam :roll:

Po żołniersku: czego chcesz się dowiedzieć?


Ostatnio edytowano N paź 07, 2018 5:54 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

korekta cytowanego nicka



Pt sie 10, 2018 9:34 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 203
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Sadzac po jego postach to powinny byc dokladnie sprecyzowane z uwzglednieniem doboru wlasciwych slow i bez zadnych sprzecznosci.
Zobaczymy jak on sobie z tym radzi. :-)


Pt sie 10, 2018 10:05 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lip 27, 2018 10:10 am
Posty: 228
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Wespecjan napisał(a):
Po żołniersku: czego chcesz się dowiedzieć?
Wielu ciekawych rzeczy ;)

_________________
Maciej ;)


So sie 11, 2018 8:40 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 2308
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
NowyLogin napisał(a):
Wespecjan napisał(a):
Po żołniersku: czego chcesz się dowiedzieć?
Wielu ciekawych rzeczy ;)

Aha, czyli chcesz sobie pokorwinować (podświetlanie ego w bezpłodnych dyskusjach z ludźmi uważanymi za słabszych lub głupszych od siebie).


Ostatnio edytowano N paź 07, 2018 5:55 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

korekta cytowanego nicka



So sie 11, 2018 9:26 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lip 27, 2018 10:10 am
Posty: 228
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Przeciwnie - może jest coś, o czym nie wiem?

_________________
Maciej ;)


So sie 11, 2018 9:29 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 203
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
NowyLogin napisał(a):
Przeciwnie - może jest coś, o czym nie wiem?

Nie wiesz jednej podstawowej rzeczy ze Bog istnieje.
Zacznij od tego to zrozumiesz inne rzeczy.


Ostatnio edytowano N paź 07, 2018 5:55 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

korekta cytowanego nicka



So sie 11, 2018 10:15 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 2308
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
NowyLogin napisał(a):
Przeciwnie - może jest coś, o czym nie wiem?

Pytajnik na końcu potwierdza moje stwierdzenie po co tu piszesz i że twoje ego jat tak samo wielkie jak twoja ignorancja.


Ostatnio edytowano N paź 07, 2018 5:56 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

korekta cytowanego nicka



So sie 11, 2018 10:25 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pt lip 27, 2018 10:10 am
Posty: 228
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Liczyłem, ile razy na forum musiałem przytoczyć Słownik Języka Polskiego i wyszło mi, że 22 albo 24 razy, więc nie przekonuje mnie teza, że jestem ignorantem :P

_________________
Maciej ;)


So sie 11, 2018 11:21 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz kwi 30, 2015 5:59 pm
Posty: 173
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
NowyLogin napisał(a):
1. Co to jest "filozoficzny absolut"? Sprecyzuj dokładnie, co masz na myśli, bo przypominam, iż ty nie tylko nie mówisz o uniwersalistycznym albo panteistycznym pojęciu "Bóg", a nawet jeśli masz na myśli teistycznego to nie możesz sobie grać na zasadzie "na dwoje babka wróżyła" - tylko chodzi ci o skonkretyzowanego Boga starożytnych Izraelitów rozumianego przez Judaistów, Chrześcijan i Muzułmanów, a nie jakiegoś "filozoficznego". "Filozofia" to pojęcie czysto greckie i również oznaczające w języku greckim klasycznym "mądrość" lub "umiłowanie mądrości", to nie ma nic wspólnego z żydowskim teizmem, więc znowu sobie lawirujesz. Gdzie Żydzi w epoce brązu zamieszkujący konkretnie ziemię Kanaan i składający całopalne ofiary zajmowali się niby filozofią? Pierwszy raz się z czymś takim spotykam. Platon i Arystoteles byli Żydami?
2. Tak właśnie uważasz, że możemy poznać wolę bożą - a skoro tak nie uważasz, to uznajesz Biblię za natchnioną Duchem Św. i nieomylną czy nie uznajesz? Bo skoro nie uznajesz - to w czym kłopot?
3. Skoro stwierdziłeś jasno i wyraźnie, że mojżeszowy Bóg jest nieodgadniony - to na jakiej podstawie już za chwilę sobie stwierdzasz coś odwrotnego, że na zasadzie wiary możemy mu przypisywać jakieś przymioty? Zacytuję po raz kolejny tak dla pewności, żebyś przypadkiem się od tego nie migał (viewtopic.php?f=12&t=29217):

Byłoby prościej z Tobą rozmawiać, gdybyś mniej zakładał, co ja uważam, będąc katolikiem. Ewentualnie poczytaj więcej o katolickiej doktrynie, to będzie Ci łatwiej.
A tak na szybko, kilka takich kwiatków:
1. Katolicy uznają biblię za natchnione księgi i prawdziwe w JAKIMŚ sensie. Niekiedy będzie do sens dosłowny, niekiedy przenośny, niekiedy typiczny itd. Podejście jest pragmatyczne, jak pisał Augustyn - utrzymujemy prawdziwość sensu dosłownego, do momentu, kiedy rzeczy poznawalne naturalnym rozumem nie będą z tym sprzeczne. I tak dziś nikt (lub mało kto) nie uznaje za prawdziwe, że są jakieś zawory niebios, fundamenty ziemi itd. w takim sensie, w jakim przyjmowali to natchnieni autorzy czy ludzie wierzący na przestrzeni wieków.
2. Prawdziwy sens biblii nie jest odczytywany przez każdego, ale jest określany przez Magisterium Kościoła. Katolik wierzy w to, co Kościół podaje do wierzenia, a nie w uchwycony przez siebie sens: czy to Pisma Świętego, czy doktryny.
3. Kościół na przestrzeni wieków dokonał recepcji własnej tradycji wyrażając ją w pojęciach filozofii greckiej. Dlatego przypisujemy Bogu atrybuty filozoficznego absolutu (co nie wymaga wiary), natomiast WIERZYMY, że np. Bóg jest miłością, jest w trzech Osobach itd.
4. Widzę, że najbardziej Cię razi to, jak można równocześnie utrzymywać niepoznawalność Boga w tym życiu, a zaraz przypisywać mu jakieś atrybuty. Pisałem już o tym: katolicy uznają Boga za radykalnie innego od wszystkiego co istnieje. Dlatego orzekanie czegokolwiek o Bogu powinno mieć raczej charakter negatywny (np. Bóg nie jest obiektem fizycznym) ewentualnie analogiczny (Bóg jest jak dobry ojciec), ze świadomością, że analogia jest bardziej niepodobna, niż podobna do Boga.
5. Powyższe trzeba odróżnić od prawdziwości zdań doktryny. To, że sens doktryny jest negatywny / analogiczny nie ma przełożenia na prawdziwość/nieprawdziwość. Prawdziwe są te zdania o Bogu, które Kościół uznaje za prawdziwe. Tyle.
Wiem, że chciałbyś te zdania weryfikować lub falsyfikować. Tutaj schemat sprawdzenia jest po prostu inny - odwołujesz się dogmatu podstawowego: to, co Kościół podaje do wierzenia jest prawdziwe. Jeśli tak nie uznajesz (czyli NIE WIERZYSZ), to po prostu te zdania są dla Ciebie ani prawdziwe, ani nieprawdziwe.

NowyLogin napisał(a):
1. Aha, czyli jednak nie "ani tak, ani nie", tylko już nagle znowu jesteś chorągiewką na wierze i mówisz to, co w danej sytuacji ci pasuje, czyli "nie".
2. Sprecyzuj, co to są "nieprywatne" objawienia: czy Abraham słysząc głosy, żeby poderżnąć gardło swojemu synowi miał jakieś "nieprywatne" objawienie? Tzn. słyszeli je inni ludzie oprócz niego i wiedzieli, że ma zamiar podnieść na niego rękę? A czy Mojżesz mający wyłączność na spotkania z Jahwe na górze Synaj miał "nieprywatne objawienia"? To dlaczego Żydzi mieli zakaz zbliżania się do góry pod rygorem kary śmierci ("Oznacz ludowi granice dokoła góry i powiedz mu: Strzeżcie się wstępować na górę i dotykać jej podnóża, gdyż kto by się dotknął góry, będzie ukarany śmiercią. Nie dotknie go ręka, lecz winien być ukamienowany lub przebity strzałą" - Wj 19:12-13)?

Oczywiście nie mam pojęcia, jakie były doznania Abrahama. Bezpiecznie przyjmę co najmniej za prawdziwy sens typiczny: zapowiedź śmierci Chrystusa Pana. Sens moralny też uznaję za prawdziwy: są w życiu sprawy ważniejsze nawet, niż życie moich dzieci.
Ale na własne pytania spróbuj dać sobie sam odpowiedź w oparciu o to, co powyżej napisałem w odniesieniu do biblii.




----

I jeszcze czekam na schemat falsyfikacji teorii ewolucji i przekonania o Holocauście.


Ostatnio edytowano N paź 07, 2018 5:58 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

korekta cytowanego nicka



So sie 11, 2018 11:39 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lut 13, 2008 4:14 am
Posty: 172
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
sam2 napisał(a):
NowyLogin napisał(a):
Przeciwnie - może jest coś, o czym nie wiem?

Nie wiesz jednej podstawowej rzeczy ze Bog istnieje.
Zacznij od tego to zrozumiesz inne rzeczy.

To jest istota Katolicyzmu i samych katolików . Wszystkie 646478484884848 książek to bzdety , 747484848 naukowców to idioci . Jest bóg i on wszystko wyjaśnia . Trochę już wiem na czym to polega (wiara), Oraz kim jest katolik. Szkoła dla katolika to czas stracony , czytanie książek też .


Ostatnio edytowano N paź 07, 2018 5:59 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

korekta cytowanego nicka



So sie 11, 2018 12:59 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 1179
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
kurk napisał(a):
To jest istota Katolicyzmu i samych katolików . Wszystkie 646478484884848 książek to bzdety , 747484848 naukowców to idioci . Jest bóg i on wszystko wyjaśnia . Trochę już wiem na czym to polega (wiara), Oraz kim jest katolik. Szkoła dla katolika to czas stracony , czytanie książek też .


To jest istota Ateizmu: kłamstwo powtórzone 646478484884848 razy jest prawdą, a 747484848 naukowców to olimpijscy bogowie, którym przysługuje absolutna nieomylność. Jest bóg-autorytet naukowy i on wszystko za ateuszka wyjaśnia.
Teraz już wiem, na czym polega wiara i kim jest ateusz.
Samodzielne myślenie dla ateusza to czas stracony, odkrywanie swiata na własną rękę, też.

_________________
W ciemnocie ludu bezpieczna jest władza książąt, wykształcenie prowadzi do buntu. Francisco de Quevedo


So sie 11, 2018 1:07 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 203
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
kurk napisał(a):
sam2 napisał(a):
NowyLogin napisał(a):
Przeciwnie - może jest coś, o czym nie wiem?

Nie wiesz jednej podstawowej rzeczy ze Bog istnieje.
Zacznij od tego to zrozumiesz inne rzeczy.

To jest istota Katolicyzmu i samych katolików . Wszystkie 646478484884848 książek to bzdety , 747484848 naukowców to idioci . Jest bóg i on wszystko wyjaśnia . Trochę już wiem na czym to polega (wiara), Oraz kim jest katolik. Szkoła dla katolika to czas stracony , czytanie książek też .

Wiec po co jeszcze marnujesz czas na forum?


Ostatnio edytowano N paź 07, 2018 6:00 pm przez merss, łącznie edytowano 1 raz

korekta cytowanego nicka



So sie 11, 2018 1:14 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 933 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29 ... 63  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL