Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz sty 18, 2018 3:44 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 245 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 17  Następna strona
 Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę? 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz cze 04, 2015 12:51 pm
Posty: 1074
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Cytuj:
1. Pojęcie Boga: Bóg chrześcijan jest Wszechmogący. Żeby móc umrzeć (nie rozważamy na razie logiki tego ruchu) przybrał postać w stworzonych przez siebie ramach czaso-przestrzennych, określając ją pojęciami ludzkimi jako Syn Boży. Allah też jest wszechmogący, ale nie widzi w nocy. Dochodzi do tego, że podczas ramadanu, gdy nie można pic to znajomy mojej koleżanki z Dubaju wchodził pod auto żeby się napić.

Allah nie widzi w nocy? Ciekawe. Nie słyszałem o tym. Jaki werset Koranu o tym mówi? Chętnie spojrzę. Bo o tym, że ludzie robią głupie rzeczy to ja wiem, mogę przebierać w Chrześcijańskich przykładach, bo takowe mnie otaczają. Tutaj wiara nie ma nic do rzeczy. U mnie w szkole jest katechetka, która twierdzi, że w gazowanej wodzie jest Szatan. Dziwie się, że jeszcze uczy.

Cytuj:
2. Pojęcie rodziny: W islamie kobieta nic nie może (ma pół mózgu, więc dopiero świadectwo dwóch kobiet liczy się jako świadectwo jednego mężczyzny). Ma być skarbem męża, czytaj jego niewolnikiem. Piękno męża jest dla każdego i ten może wszystko, a piękno kobiety jest tylko dla męża i ona nic bez jego zgody nie może. W chrześcijaństwie kobieta rozpoczęła proces zbawienia! Pierwsza przyjęła dobrą nowinę, z jej ciała zrodził się mesjasz, oraz to ona rozpoznała moment, w którym on miał rozpocząć aktywną działalność.

E tam. Niewolnictwo wcale złe nie jest. Przynajmniej takie odniosłem wrażenie czytając ST. Skoro w oczach Jahwe kiedyś to było OK, to czemu w oczach Allaha teraz ma nie być? Widzę tutaj sporo wspólnych mianowników. Abraham zrobił sobie dziecko z niewolnicą, mając żonę. Ciekawe czy tego chciała. W sumie była niewolnikiem, więc jej zdanie nie było wiele warte.
Poza tym Islam nie jest scentralizowany w taki sposób, jak Chrześcijaństwo i jego nauki różnią się w zależności "od odłamu" - więc nie można generalizować, że wszyscy Muzułmanie twierdzą, że "kobieta ma pół mózgu".
Z kolei nie przypominam sobie, żeby w Judaizmie kobiety były traktowane na równi z mężczyznami. Ta religia twierdzi na przykład, że są "nieczyste", gdy miesiączkują. Przykładów znajdzie się jeszcze więcej. Tak, więc... w czym gorszy jest tu Islam? A przecież Judaizm to podwalina Chrześcijaństwa.

Cytuj:
3. Niebo chrześcijan jest tak niesamowite, że nie ma jego opisu. Niebo Muzułmanina, to ogród w którym facet będzie spółkował z 72 dwoma hurysami, a żona będzie się patrzeć.

Jak nie ma? Mnie nauczali, że niebo to biblijny Eden. Ale tak, wiem - chyba się podstawa programowa zmieniła od tego czasu, bo dowiaduje się tutaj, że masa rzeczy, których mnie uczono to bzdury.

Cytuj:
Na początek te trzy rzeczy moim zdaniem dyskwalifikują Islam. Skoro mamy kilka prawd objawionych, w tym jedną przez Ducha Świętego, Jezusa, aniołów itd., a drugą przez rzekomego Gabriela, obie dają moc i powodują, że cywilizacje je wyznające kwitną, a ludzie są w stanie dla nich poświecić życie, należy zadać sobie pytanie KTÓRA jest PRWDZIWA. ostateczne owoce oraz sens logiczny przemawia za jedną z nich - nie mam problemu z wyborem (odnośnie mojej logiki Luki123) za którą.

Ducha Świętego nikt nigdy nie widział, więc można to "objawienie" wyrzucić do kosza.

Cytuj:
A teraz do Twojej logiki. Kosmogonii nie rozstrzygniemy bo ten czas upłynął. Możemy rozważyć sens powstania czegokolwiek. Jaki sens ma powstanie materii? Moja wiara odpowiada na to pytanie. Jaki sens ma Twoje istnienie? Cechy jakie posiada człowiek, które zupełnie nie pasują do świata zwierzęcego? Moja wiara odpowiada na to pytanie. Cel do którego zmierza świat? Moja wiara odpowiada na to pytanie.

A co ma sens lub jego brak w kwestii rozstrzygania prawdziwości czegokolwiek? Na twoje pytania odpowiada właściwie każda istniejąca (bądź już nie ) religia.
Co do rzekomych cech człowieka, które rzekomo nie pasują do świata zwierzęcego - chętnie posłucham. Chyba nie mówisz o cechach tkankowych, bo zdajesz sobie sprawę z ogromnego podobieństwa w tym aspekcie - co tylko potwierdza TE.

Cytuj:
Paweł zwalczał kościół - a potem przyłożył się do jego budowy. Wszystko to, mimo, ze idee głoszone przez tych kilku ludzi były radykalniejsze od innych religii! Czyli coś to dawało - mianowicie szczęście.

No mu niby się Jezus objawił. I od tamtego czasu zrobił sobie wakacje od objawień wątpiącym chyba...
Dziwnym trafem Jezus, wróżki, UFO, wysłańcy Allaha, elfy objawiają się osobą, które w nie wierzą. Jeszcze nie spotkałem ateisty, który chociaż nie twierdził, że widział Jezusa w napadzie halucynacji (no bo przecież prawdziwy ateista i tak nie uwierzy, bo Biblia tak mówi).

Cytuj:
Teraz Ty polemizujesz stosując sporo błędów logicznych wnioskowania. Żołnierz umiera za ojczyznę - a więc Boga nie ma. Tak ja odbieram Twoją walkę o prawo do wątpliwości. Wątp.

Za duże uproszczenie. Zdecydowanie.

Cytuj:
Ty zadajesz dodatkowe pytania, których dawniej nie trzeba było zadawać. Ludzie spotykali innych mówiących językami, uzdrawiających, wypędzających duchy, czyniących dobrze - w jedno IMIĘ!

No właśnie. Dziwnym trafem dzisiaj nic takiego się nie dzieje... Medycyna nie zna przypadku, żeby komuś sama odrosła ręka, a kiedyś takie uzdrowienia to był chleb powszedni. Nie wydaje Ci się to ani trochę dziwne?

Cytuj:
Dziwi mnie jednak Twoja postawa. Dla mnie przykłady postępowania ludzi skłaniają do szukania, znalezione odpowiedzi skłaniają do wprowadzenia w życie, a efekty wprowadzenia w życie potwierdzają trafność przyjętych wzorców. Ty próbowałeś naukę wprowadzić w życie, czy musisz najpierw uwierzyć i miec odpowiedź na wszystko?

Ja żyłem w zgodzie z tą nauką (przynajmniej starałem się), bo jako dziecko wierzyłem dziecięcą wiarą w Boga. Później zacząłem dorastać i zadawać pytania, na które żaden katecheta nie miał odpowiedzi :)
Dlatego teraz mówię sprawdzam - czy to co robiłem w ogóle miało jakiekolwiek podstawy, czy ślepo wierzyłem w to co mi mówili inni.
PS: Swoją drogą jestem ciekawy jakby zareagowały I komunijne dzieci czytając ST i to co się tam wyprawiało te 4tyś lat temu. Czemu nie uczą tego na religii?

_________________
"Nadzwyczajne tezy wymagają nadzwyczajnych dowodów."


Wt paź 10, 2017 6:02 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 1317
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
luki123 napisał(a):
Jak nie ma? Mnie nauczali, że niebo to biblijny Eden. Ale tak, wiem - chyba się podstawa programowa zmieniła od tego czasu, bo dowiaduje się tutaj, że masa rzeczy, których mnie uczono to bzdury.?

Z liturgii, ktora wczoraj znalazlem na internecie: "Powstań, pójdźmy stąd! Niegdyś szatan wywiódł cię z rajskiej ziemi, Ja zaś wprowadzę ciebie już nie do raju, lecz na tron niebiański."

Nie za bardzo rozumiem Twoj punkt widzenia. Ja ciagle dowiaduje sie czegos innego i to jest super. A wczorajsze odkrycie na necie to dla mnie bomba.


Wt paź 10, 2017 7:24 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt mar 04, 2008 1:11 am
Posty: 1747
Lokalizacja: Warszawa, Przyjaciele Oblubieńca
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Biblia zaczyna się od raju - ale kończy się Miastem Świętym! to taki 'postęp' technologiczny :) Niebo to o wiele więcej niż tylko raj.

_________________
Nie sprzedawaj duszy diabłu, Bóg da Ci za nią więcej!


Śr paź 11, 2017 12:24 am
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lip 19, 2017 2:22 pm
Posty: 338
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Leszcz napisał(a):
Ja bardzo bym chciał to ZAOBSERWOWAĆ - ten proces który SŁOWNIE opisałaś. Napisałaś o doświadczeniu. Inaczej to jest zwykłe "życzeniowe myślenie".


Czyli wybierasz standard Tomasza? To nie ty do Boga, tylko Bóg do Ciebie? Możesz czekać... na kobietę życia też czekałeś i nie starałeś się o nią? Jak kto mi mówi że warto czegoś próbować to się o to staram (a znaki często wskazują że wiara daje pełne szczęścia życie już na ziemie).

Leszcz napisał(a):
Ale pojecie zmartwychwstania nie występuje tylko i wyłącznie w chrześcijaństwie. Powiedziałbym że jest to dość popularna myśl, idea.


Ale tylko w chrześcijaństwie zmartwychwstały pociągnął takie rzesze ludzi za sobą. Ciekawe dlaczego?

Leszcz napisał(a):
ZYL napisał(a):
Na początek te trzy rzeczy moim zdaniem dyskwalifikują Islam.


Dlaczego? A dlatego ze tak zostałeś uformowany, wyedukowany, ukształtowany itd. Tylko dlatego, ze nie pasuje to do tego co już znasz i uważasz za "dobre" naprawdę nie czyni Islamu i jego zasad "be". Wg. jakiego standardu dokonujesz tej oceny? Wg. muzułmanina jedna żona to nie jest najlepszy system.


Obiektywnie jesteśmy równi płciowo. Czuję bez indoktrynacji islamem, że mimo jednej żony ciągnie mnie do innych kobiet. Wystarczy jednak kilka prostych procesów myślowych by wyobrazić sobie, że w ten sposób może dojść z mojej strony do niesprawiedliwości, rozpasania, pychy, nieodpowiedzialności i szeregu innych obiektywnych wad postępowania. Oczywiście pośró kilku żon zawsze jedną będziesz kochał bardziej. Każda z nich zresztą będzie cała dla Ciebie a ty dla każdej z nich nie. Tym samym przez muzułmanów złamane jest wierzenie Abrahama w to, że był Adam i Ewa a nie dodatkowo jeszcze Basia, Krysia i Zosia. Czyli dla własnej wygody... naprawdę trzeba to tłumaczyć?

Leszcz napisał(a):
Prawda objawiona... a weryfikujesz to w jakiś sposób? Skąd wiesz, które prawda objawiona jest... prawdziwa? Jakiś autorytet Ci to powiedział?


Na potrzeby dyskusji przyjęliśmy zbiór "prawd objawionych", czyli takich które były ponoć dane z zewnątrz i miały moc przemieniać całe masy ludzi, do stopnia radykalizmu. Ludzie często nie wierzą kupcowi/pasterzowi lub rybakom na słowo do stopnia chęci oddania za to życia, więc założyliśmy na potrzeby dyskusji, że to te rozpatrywać będziemy jako objawione, które miały taki nienaturalny efekt.

Leszcz napisał(a):
Cywilizacje kwitną? Tzn. zasiedlasz sztucznie tą ziemie, wysysasz wszystko co się da i to uważasz za sukces? A może lepiej żyć w namiocie i używać to co znajdziesz w lesie?


Nie. To oznacza, że myśl odnośnie postępowania i układu społecznego jest tak zaskakująca, że zmienia kulturowo i społecznie całe masy ludzi i zdobywa przewagę na danym obszarze w sposób trwały. Oczywiście takich myśli było więcej, ale wskazuję efekt jako dobro towarzyszące i widzialny efekt wdrożenia, chociażby częściowego danych prawd

Leszcz napisał(a):
Ludziom można kit wciskać, większość Katolików jakich znam nie ma nawet pojęcia o innych wyznaniach, wierzeniach, praktykach, historii itd. przyjmują "na wiarę" od autorytetów. Przez lata chodzę do kościoła i się zastanawiam jak ten 20-paroletni ksiądz będzie mnie uczył... życia jak on sobie butów zawiązać nie potrafi?
.

Pycha kroczy przed upadkiem. Ostatnio pouczyło mnie dwóch kolesi klika lat młodszych, a jeden szeroko otworzył mi oczy. Wszyscy mieli rację. No ale byli młodsi.... to może nie mieli? Jak Bóg da i będziesz najstarszym człowiekiem na świecie, to już rozumiem klękajcie narody?

Leszcz napisał(a):
Ludzie, ludzie, ludzie spotykali. Czy ja też mogę spotkać? Gdzie mam się udać? Czy to był jakiś fenomen lokalny, w konkretnych czasie?


Możesz. Musisz tylko wejść na sykomorę. Pytanie czy tego chcesz, bo widzisz jak się słucha Faustyny to te spotkania mogą nie dorównywać Twoim imaginacjom. Zresztą logiczne wnioskowanie z wypowiedzi doprowadziło nas do momentu, w którym zakładamy, ze postawa ludzi wskazuje na potwierdzenie danych zjawisk, bo to odmieniło ich życie i zradykalizowało myślenie. Tak ze Twoje chciejstwa akurat nie sa tematem.

Leszcz napisał(a):
Z tego co widzę tu nie ma odpowiedzi, jest tylko ŚLEPY wybór.


Nie do końca rozumiem skąd wniosek. Mój wybór nie był ślepy. W pewnym momencie prawie dałem się obrzezać, bo w moich poszukiwaniach natrafiłem na rabinów, którzy biją na głowę większość katolickich księży, a zwłaszcza katechetów oczytaniem i zdolnościami erudycji. Jednak ostatecznie dałem się odnaleźć PRAWDZIE.

luki123 napisał(a):
Allah nie widzi w nocy? Ciekawe. Nie słyszałem o tym. Jaki werset Koranu o tym mówi? Chętnie spojrzę. Bo o tym, że ludzie robią głupie rzeczy to ja wiem, mogę przebierać w Chrześcijańskich przykładach, bo takowe mnie otaczają. Tutaj wiara nie ma nic do rzeczy. U mnie w szkole jest katechetka, która twierdzi, że w gazowanej wodzie jest Szatan. Dziwie się, że jeszcze uczy.


Przesadziłem z tym opisem. To praktyka wytworzyła takie podejście do własnego Boga. Koran wskazuej że widzi skryte :-) Ale pozostałe 3 zarzuty podtrzymuję.

luki123 napisał(a):
E tam. Niewolnictwo wcale złe nie jest. Przynajmniej takie odniosłem wrażenie czytając ST. Skoro w oczach Jahwe kiedyś to było OK, to czemu w oczach Allaha teraz ma nie być? Widzę tutaj sporo wspólnych mianowników. Abraham zrobił sobie dziecko z niewolnicą, mając żonę. Ciekawe czy tego chciała. W sumie była niewolnikiem, więc jej zdanie nie było wiele warte.
Poza tym Islam nie jest scentralizowany w taki sposób, jak Chrześcijaństwo i jego nauki różnią się w zależności "od odłamu" - więc nie można generalizować, że wszyscy Muzułmanie twierdzą, że "kobieta ma pół mózgu".
Z kolei nie przypominam sobie, żeby w Judaizmie kobiety były traktowane na równi z mężczyznami. Ta religia twierdzi na przykład, że są "nieczyste", gdy miesiączkują. Przykładów znajdzie się jeszcze więcej. Tak, więc... w czym gorszy jest tu Islam? A przecież Judaizm to podwalina Chrześcijaństwa.


No tak było. I przyszedł Jezus i powiedział parafrazując na obecny język "dałem trochę luzu Waszym ojcom, bo słabi byli (przez wzgląd na zatwardziałość ich serc), ale wy macie się bardziej strać! Jedna żona i basta!". Isa jest w Koranie, ale już tej pięknej mowy nie ma.

A co do równości to rozumiana jest ona przez równość różnych ról we wspólnym życiu. I tu kłania się wiele przykładów, od księgoi rodzaju począwszy, a na roli Marii skończywszy.

luki123 napisał(a):
A co ma sens lub jego brak w kwestii rozstrzygania prawdziwości czegokolwiek? Na twoje pytania odpowiada właściwie każda istniejąca (bądź już nie ) religia.
Co do rzekomych cech człowieka, które rzekomo nie pasują do świata zwierzęcego - chętnie posłucham. Chyba nie mówisz o cechach tkankowych, bo zdajesz sobie sprawę z ogromnego podobieństwa w tym aspekcie - co tylko potwierdza TE.


No więc co do sensu to każda odpowiada bo jest to element towarzyszący a nie przeważający. Co do cech człowieka, nie pasujących do świata zwierząt mamy poczucie piękna, w tym świata jako całości, wyrafinowaną etykę, wyobraźnię, duchowość.

Powyższe elementy z ewolucyjnego punktu widzenia bardziej przeszkadzają niż pomagają w przetrwaniu gatunku.

luki123 napisał(a):
No właśnie. Dziwnym trafem dzisiaj nic takiego się nie dzieje... Medycyna nie zna przypadku, żeby komuś sama odrosła ręka, a kiedyś takie uzdrowienia to był chleb powszedni. Nie wydaje Ci się to ani trochę dziwne?


Komisja lekarska z Lourdes we Francji jest innego zdania.


Śr paź 11, 2017 5:38 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lut 04, 2011 4:00 pm
Posty: 2843
Lokalizacja: EWOLUCJA jest OK.
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
ZYL napisał(a):
Czyli wybierasz standard Tomasza? To nie ty do Boga, tylko Bóg do Ciebie? Możesz czekać... na kobietę życia też czekałeś i nie starałeś się o nią? Jak kto mi mówi że warto czegoś próbować to się o to staram (a znaki często wskazują że wiara daje pełne szczęścia życie już na ziemie).


Szukajcie a znajdziecie. A myślisz, że co ja robiłem przez całe życie? Nagle mi chcesz powiedzieć, że cała moja przeszłość to wielkie NIC? Całe moje życie? I nagle teraz w jakiś cudowny sposób "zacznę się starać". Pojęcie nie mam co to znaczy, wg. czego mam to ustalić? Przecież, wg. mojego środowiska starałem się bardzo i teraz jestem gdzie jestem.

Cytuj:
Ale tylko w chrześcijaństwie zmartwychwstały pociągnął takie rzesze ludzi za sobą. Ciekawe dlaczego?


Rzesze. Ciekawe dlaczego nie wszyscy jeśli jest to taki fenomen. Warto zapytać się tych rzeszy dlaczego? Zapewne te rzesze boją się "odstąpić od wiary" gdyż je piekło przecież czeka. Nawet ja już to słyszałem. Przestaniesz wierzyć - idziesz do piekła. Zapewne to miało mi pomóc "zostać w wierze".

Czy rzesze mają mnie przekonać? Jaka liczba jest wystarczająco duża? 1mln? 10mln? 1mld?

Cytuj:
Obiektywnie jesteśmy równi płciowo. Czuję bez indoktrynacji islamem, że mimo jednej żony ciągnie mnie do innych kobiet. Wystarczy jednak kilka prostych procesów myślowych by wyobrazić sobie, że w ten sposób może dojść z mojej strony do niesprawiedliwości, rozpasania, pychy, nieodpowiedzialności i szeregu innych obiektywnych wad postępowania. Oczywiście pośró kilku żon zawsze jedną będziesz kochał bardziej. Każda z nich zresztą będzie cała dla Ciebie a ty dla każdej z nich nie. Tym samym przez muzułmanów złamane jest wierzenie Abrahama w to, że był Adam i Ewa a nie dodatkowo jeszcze Basia, Krysia i Zosia. Czyli dla własnej wygody... naprawdę trzeba to tłumaczyć?


To co opisałeś to jest opinia. Muzułmanie tego nie widzą w ten sposób.

Cytuj:
Na potrzeby dyskusji przyjęliśmy zbiór "prawd objawionych", czyli takich które były ponoć dane z zewnątrz i miały moc przemieniać całe masy ludzi, do stopnia radykalizmu. Ludzie często nie wierzą kupcowi/pasterzowi lub rybakom na słowo do stopnia chęci oddania za to życia, więc założyliśmy na potrzeby dyskusji, że to te rozpatrywać będziemy jako objawione, które miały taki nienaturalny efekt.


I znowu te prawdy były objawione dość dawno...
Cytuj:
Nie. To oznacza, że myśl odnośnie postępowania i układu społecznego jest tak zaskakująca, że zmienia kulturowo i społecznie całe masy ludzi i zdobywa przewagę na danym obszarze w sposób trwały. Oczywiście takich myśli było więcej, ale wskazuję efekt jako dobro towarzyszące i widzialny efekt wdrożenia, chociażby częściowego danych prawd


Ale jest wiele systemów które zmieniają ludzi i widać te zmiany. Zmiana nie czyni chrześcijaństwa jakimś nadzwyczajnym.
Cytuj:
Pycha kroczy przed upadkiem. Ostatnio pouczyło mnie dwóch kolesi klika lat młodszych, a jeden szeroko otworzył mi oczy. Wszyscy mieli rację. No ale byli młodsi.... to może nie mieli? Jak Bóg da i będziesz najstarszym człowiekiem na świecie, to już rozumiem klękajcie narody?


Możesz to nazwać pychą. To, że "nagle" Kościół stracił swój autorytet to co mam zrobić? Nadać mu ten autorytet? Widzisz, to że Kościół MA autorytet wynika z jego uznania przeze mnie. To JA uznaję (albo nie) ten autorytet. Dzisiaj nie znajduję podstaw do uznania tego autorytetu. Nie szukam władzy na narodami ani nikim innym, nie mam potrzeby uginania kolan innych przede mną.


Cytuj:
Możesz. Musisz tylko wejść na sykomorę. Pytanie czy tego chcesz, bo widzisz jak się słucha Faustyny to te spotkania mogą nie dorównywać Twoim imaginacjom. Zresztą logiczne wnioskowanie z wypowiedzi doprowadziło nas do momentu, w którym zakładamy, ze postawa ludzi wskazuje na potwierdzenie danych zjawisk, bo to odmieniło ich życie i zradykalizowało myślenie. Tak ze Twoje chciejstwa akurat nie sa tematem.


Chciejstwa? A może potrzeba? Możesz w swojej pysze, nie dostrzegasz zbitego człowieka życiem, który stwierdza, że ten które podobno go nosi na swoich ramionach nie istnieje? Ty mi chcesz wmawiać, że chory ma się doczołgać do szpitala (albo go sobie samemu zbudować!). Przestałem się łudzić i czekać i wyobrażać, że ktoś (jakaś siła wyżarza jest przy mnie). SAM sobie rany powiąże i krwawienie zatrzymam, jak zdążę. Jak nie to c'est la vie.

Cytuj:
Nie do końca rozumiem skąd wniosek. Mój wybór nie był ślepy. W pewnym momencie prawie dałem się obrzezać, bo w moich poszukiwaniach natrafiłem na rabinów, którzy biją na głowę większość katolickich księży, a zwłaszcza katechetów oczytaniem i zdolnościami erudycji. Jednak ostatecznie dałem się odnaleźć PRAWDZIE.


Rozumiem, że dokonałem osobistego poznania WSZYSTKIEGO, i już wiesz że znasz prawdę? Niesamowite. I TY napisałeś o PYSZE? Ciekawe na jakiej podstawie się do TEJ (a nie innej) prawdy przekonałeś?

Niesamowitym, jest to że wszyscy katolicy "już wiedzą na 100%", że to co mają to jest prawda. Pytanie: skąd to wiesz?


Śr paź 11, 2017 2:54 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lip 19, 2017 2:22 pm
Posty: 338
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Leszcz napisał(a):
Chciejstwa? A może potrzeba? Możesz w swojej pysze, nie dostrzegasz zbitego człowieka życiem, który stwierdza, że ten które podobno go nosi na swoich ramionach nie istnieje? Ty mi chcesz wmawiać, że chory ma się doczołgać do szpitala (albo go sobie samemu zbudować!). Przestałem się łudzić i czekać i wyobrażać, że ktoś (jakaś siła wyżarza jest przy mnie). SAM sobie rany powiąże i krwawienie zatrzymam, jak zdążę. Jak nie to c'est la vie.


Może i tak. Nie widzę przez ekran stanu Twej osoby. Kojarzę Cię jednak z szeregiem mocnych wypowiedzi. Zresztą wielu trafnych, stąd nie zobrazowałem sobie Ciebie w ten sposób.

Leszcz napisał(a):
Rozumiem, że dokonałem osobistego poznania WSZYSTKIEGO, i już wiesz że znasz prawdę?


Chciałbym. Jak jednak zdążyłeś zapomnieć wyżej napisałem m.in. że młody chłopak otworzył mi oczy, a kilku upomniało. Stąd odpada domniemanie wszechwiedzy. Nie zmienia to faktu, że odczuwam wiele sygnałów wskazujących, że jestem na dobrej drodze. Pewnie jestem też młodszy od Ciebie i pewnie nieraz najdzie mnie fala frustracji, tak jak to się często zdarza. M.in. po to udzielam się na forum, na którym nie wszyscy mnie lubią/słuchają/podzielają moje zdanie. Chodzi o to żeby szukać, a zarazem odpowiadając innym utwierdzać się w wierze. Niestety jedną z najważniejszych funkcji naszego mózgu jest zapominanie. Zresztą na tym forum jest mnóstwo ludzi bardziej oczytanych ode mnie i nie ukrywam że czerpię jeśli nawet nie wiedzę to pkt zaczepienia jak można spoglądać na niektóre sprawy.

Co do prawdziwości Biblii, to jedynie bronię mojego łańcucha wnioskowania. oczywiście pojedyncze elementy jak wyciągniesz, podobnie jak pojedyncze gałązki można połamać z łatwością. Jednak gdy zebrane w wiązkę stają się znacznie wytrzymalsze.


Śr paź 11, 2017 5:57 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz cze 04, 2015 12:51 pm
Posty: 1074
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Cytuj:
No tak było. I przyszedł Jezus i powiedział parafrazując na obecny język "dałem trochę luzu Waszym ojcom, bo słabi byli (przez wzgląd na zatwardziałość ich serc), ale wy macie się bardziej strać! Jedna żona i basta!". Isa jest w Koranie, ale już tej pięknej mowy nie ma.

A co do równości to rozumiana jest ona przez równość różnych ról we wspólnym życiu. I tu kłania się wiele przykładów, od księgoi rodzaju począwszy, a na roli Marii skończywszy.


Bo Koran nie uznaje Jezusa za Syna Bożego, uznaje natomiast Abrahama w podobnym sensie, jak Chrześcijaństwo oraz Judaizm i stąd taka, a nie inna treść Koranu - czyli przyzwolenie na niewolnictwo, gorsze traktowanie kobiet. Nie miej im tego za złe, skoro wyznawcom Jahwe nie miałeś. Zresztą, jak wspomniałem wcześniej - każdy Muzułmanin inaczej patrzy na te sprawę.
Poza tym w przypadku ST to nie było przyzwolenie na złe traktowanie niewolników/kobiet. To były NAKAZY. To BÓG nazywał kobiety NIECZYSTYMI z powodu ich fizjologii. <- Już wiadomo, że tą księgę pisał jakiś pół-mózg jak to wcześniej ująłeś.

Cytuj:
Co do cech człowieka, nie pasujących do świata zwierząt mamy poczucie piękna, w tym świata jako całości, wyrafinowaną etykę, wyobraźnię, duchowość.
Powyższe elementy z ewolucyjnego punktu widzenia bardziej przeszkadzają niż pomagają w przetrwaniu gatunku.

Jeżeli chodzi o poczucie piękna względem płci przeciwnej - to właściwie jest bardzo pożądana cecha. Natomiast widzenie "piękna" w innych rzeczach w niczym nam nie przeszkadza, bo niby w jaki sposób? Wręcz pomaga nam to w rozwoju (bo sprawia, że czymś się interesujemy) - a te jest kluczowe dla przetrwania.

Co do tej wyrafinowanej etyki... hmm Słyszałeś o Holocauście? Żadne zwierze nie miało tak wyrafinowanej etyki! Fakt! Etyka to nie jest wynalazek ewolucji. To wynalazek człowieka, który ewolucyjnie jest bardzo pożądany - małpy też są wierne swojemu stadu, bo czerpią z tego korzyści. Też przeżywają żałobę po stracie członka rodziny... My po prostu jesteśmy od nich mądrzejsi, nic poza tym. Nie trudno zauważyć, że większe szanse na przeżycie ma się w grupie, niźli w samotności i taką drogą idą prawie wszystkie naczelne.

Cytuj:
Komisja lekarska z Lourdes we Francji jest innego zdania.

Rozwiniesz myśl? Chętnie poznałbym osobę, której samoistnie odrosła cała ręka. Taką zdolność z tego co wiem posiadają tylko inne gatunki zwierząt, a my do nich nie należymy przez specyficzny układ odpornościowy.

_________________
"Nadzwyczajne tezy wymagają nadzwyczajnych dowodów."


Śr paź 11, 2017 6:13 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 871
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Leszcz napisał(a):
Widzisz, to że Kościół MA autorytet wynika z jego uznania przeze mnie. To JA uznaję (albo nie) ten autorytet. Dzisiaj nie znajduję podstaw do uznania tego autorytetu. Nie szukam władzy na narodami ani nikim innym, nie mam potrzeby uginania kolan innych przede mną.

Chyba cię pogrzało egoisto. Kościół ma autorytet bo ty go uznajesz??
Autorytet Kościoła wynika z jego świętości a ta z założenia go przez Chrystusa i nie zależy od poglądów ludzi, bo skoro Kosciół jest mistycznym Ciałem Chrystusa, to jest transcendentny a skoro taki jest to jego byt i atrybuty nie zależą od widzimisię jakiegoś stworzenia.

Wygląda na to, że jesteś idealistą epistemologicznym (pogląd zakładający, że coś istnieje jak znajdzie się obserwator, który to stwierdzi). Powinieneś zrewidować swoje nastawienie jeżeli chcesz siedzieć w nauce, bo nauka to szukanie prawdy, a gdy się w nią nie wierzy (tzn nie wierzy się, że istnieje coś poza zmysłami i mózgiem obserwatora, który to przetwarza), to ciężko ci będzie znaleźć motywację poza karierą i pieniędzmi na michę i budę.


Śr paź 11, 2017 6:33 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn lut 28, 2005 11:53 pm
Posty: 1317
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
luki123 napisał(a):
Chętnie poznałbym osobę, której samoistnie odrosła cała ręka.

Moge sie podzielic z jeszcze innymi pomyslami na cuda.


Śr paź 11, 2017 6:34 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 871
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
luki123 napisał(a):
Rozwiniesz myśl? Chętnie poznałbym osobę, której samoistnie odrosła cała ręka. Taką zdolność z tego co wiem posiadają tylko inne gatunki zwierząt, a my do nich nie należymy przez specyficzny układ odpornościowy.

Gdzie tak było kiedyś że ręce odrastały? Sam Chrystus nawet nie czynił takich cudów, było tylko, że uzdrowił "rękę uschłą" (czyli niewładną).
Łaska (w tym ta nadzwyczajna) buduje na naturze.


Śr paź 11, 2017 6:36 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 871
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
ZYL napisał(a):
Nie do końca rozumiem skąd wniosek. Mój wybór nie był ślepy. W pewnym momencie prawie dałem się obrzezać, bo w moich poszukiwaniach natrafiłem na rabinów, którzy biją na głowę większość katolickich księży, a zwłaszcza katechetów oczytaniem i zdolnościami erudycji.

Ale to nie dziwne, nie jeden uwodziciel, oszust bije na głowę erudycją i argumentacją tych, którzy po prostu mówią prawdę.

Talmud uczy aragumentowania, przekomarzania i erystyki, bo Talmud powstał po to by pozwolić na to co Tora zabrania.


Śr paź 11, 2017 6:42 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1062
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Leszcz napisał(a):
Szukajcie a znajdziecie. A myślisz, że co ja robiłem przez całe życie?

No przyznam że czytając to co piszesz o katolicyzmie i Kosciele to się zastanawiam co ty - osoba piszaca o sobie np. "Adoracja co tydzień przez LATA, różańców to w tysiącach można liczyć, Mszy codziennych tysiące, rekolekcje, przeczytałem "trochę", setki (jak nie tysiące!) godzin wykładów filozofia, teologia, katechizm, u mnie w domu zdjęcie Jezusa to na każdej ścianie... itd. itp. "- faktycznie robiłeś skoro mimo tego calego wyrobienia teraz prezentujesz taki poziom wiedzy jakbyś się wychował w puszczy i calkiem niedawno ją opuscił.


Śr paź 11, 2017 6:49 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 871
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
bergamotka napisał(a):
Leszcz napisał(a):
Szukajcie a znajdziecie. A myślisz, że co ja robiłem przez całe życie?

No przyznam że czytając to co piszesz o katolicyzmie i Kosciele to się zastanawiam co ty - osoba piszaca o sobie np. "Adoracja co tydzień przez LATA, różańców to w tysiącach można liczyć, Mszy codziennych tysiące, rekolekcje, przeczytałem "trochę", setki (jak nie tysiące!) godzin wykładów filozofia, teologia, katechizm, u mnie w domu zdjęcie Jezusa to na każdej ścianie... itd. itp. "- faktycznie robiłeś skoro mimo tego calego wyrobienia teraz prezentujesz taki poziom wiedzy jakbyś się wychował w puszczy i calkiem niedawno ją opuscił.

Wszystko to jak krew w piach... :D


Śr paź 11, 2017 6:57 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz cze 04, 2015 12:51 pm
Posty: 1074
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Cytuj:
Chyba cię pogrzało egoisto. Kościół ma autorytet bo ty go uznajesz??

Emm... Wiesz czym jest autorytet? To jest subiektywne odczucie odnośnie jakiejś instytucji/osoby. Dla mnie autorytetem może być nauczyciel, a dla Ciebie poseł. To na czym opiera się uznanie kogoś/czegoś jako autorytetu to zupełnie inna sprawa. Nie ma czegoś takiego, jak "obiektywny autorytet".

Cytuj:
Gdzie tak było kiedyś że ręce odrastały? Sam Chrystus nawet nie czynił takich cudów, było tylko, że uzdrowił "rękę uschłą" (czyli niewładną).
Łaska (w tym ta nadzwyczajna) buduje na naturze.

No ja się pytam, bo @ZYL napisał, że jakaś komisja jest zdania, że jednak komuś odrastały.

_________________
"Nadzwyczajne tezy wymagają nadzwyczajnych dowodów."


Śr paź 11, 2017 7:30 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lis 16, 2013 8:53 pm
Posty: 1062
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Skąd wiadomo, że Biblia mówi prawdę?
Wespecjan napisał(a):
Wszystko to jak krew w piach... :-D

A faktycznie, merss pisała o "Dniu świra" :|


Śr paź 11, 2017 7:31 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 245 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 17  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL