Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So lis 17, 2018 3:10 am



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 194 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 13  Następna strona
 Czy Jezus jest wszechwiedzący? 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2456
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Czy Jezus jest wszechwiedzący?
Podsunę interesującą, tak mnie się wydaje, koncepcję Boga (stworzenia również :wink: ). Dodam, że stworzoną przez mistyka zakonu dominikańskiego, który był przeorem, prowincjałem, i wikariuszem generalnym generała zakonu dominikańskiego.

"Bóstwo" pojmował abstrakcyjnie (Bóg nie poznany). Osoby Boskie są emanacją "bóstwa". Ich istotę, podstawę, źródło, stanowi pierwotne "bóstwo". Wszystkie istoty wyłoniły się z "bóstwa", ponieważ istotą "bóstwa", jest tworzenie, "rozpowszechnianie się". Dlaczego? Ponieważ pierwszą istotą "bóstwa" jest / musi być dobro.

Wszelki byt z Boga się wywodzi. Ale, uwaga, nie stworzenie. To całkiem logiczne. Co innego wywodzenie się wprost z czegoś, a co innego bycie stworzonym przez coś.

A jednak "dno" duszy, jej esencja, nawiązuje do źródła, a nawet pochodzi wprost od Stwórcy, w sensie jest iskrą Bożą. Doprowadziło to do oskarżenia o herezję, polegającą na głoszeniu tzw. religii serca w której kontakt człowieka z Bogiem odbywał się przez kontemplację owej cząsteczki Bożej na dnie własnej duszy, przez co religia stawała się (jakoby zbędna) zbędna. Oskarżenie współcześnie uznaje się za pochopne, postawione na podstawie wyrwania pojedynczych wypowiedzi z szerszego kontekstu. Zresztą, moim zdaniem, religia może być jak najbardziej potrzebna, służyć, ułatwiać rozeznanie, co bardziej ważne, a co mniej, do czego warto dążyć a czym nie ma co sobie głowy i serca zaprzątać, w końcu jaki ogólny cel przyjąć (w sensie nie tylko jak poruszać się po drodze, ale w którym kierunku podążać).


N sty 14, 2018 4:21 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 14647
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Czy Jezus jest wszechwiedzący?
Maxik napisał(a):
Yarpen Zirgin napisał(a):

Twój "argument" jest kłamstwem, bo ciągle wmawiasz nam, że wierzymy w trzech Bogów, chociaż jak wół masz we wszystkich definicjach dogmatu, że Trójca Święta to jeden Bóg.


Ależ ja się zgadzam z tym, że wierzycie w jednego Boga. :)

Natomiast nie przyjmuje do wiadomości tego, że definicja Trójcy jest uzasadniona z logicznego punktu widzenia.Co więcej, tak pojmowany monoteizm jest swoistego rodzaju kuriozum :)

Coś Ci powtórzę:

Aha... Bóg, czego chyba nie rozumiesz, nie podlega ludzkim ograniczeniom. To, że Tobie się wydaje, iż nie może istnieć jeden Bóg w trzech Osobach, bo wg Ciebie to niemożliwe, nie ma żadnego znaczenia dla Boga.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


N sty 14, 2018 4:28 pm
Zobacz profil WWW
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11715
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Czy Jezus jest wszechwiedzący?
Niezupełnie masz rację. Spójrz na to inaczej. Bóg podlega ewolucji, a więc wzrostowi złożoności. Tajemnica i nieskończoność...Człowiek zaczynał od bliskiego sobie Boga, od bliskich sobie aniołów, którzy ręcznie sterowali wszechświatem. Biblia podąża za możliwościami twórczymi człowieka i odsłania się najpierw Bóg, potem dopiero przychodzi czas na Syna. Po czasie Syna nadszedł czas Ducha Świętego. Człowiek zaczyna pojmować, że jest zbyt mały, by Boga pojąć. Pozostaje więc tajemnica. Prosty i zrozumiały Bóg, uszyty na miarę zrozumienia człowieka, nawet kosztem wybiórczego tłumaczenia Biblii odsłania nam regres grupy wyznaniowej. To obraz Boga uszytego na miarę swego zrozumienia.
Tajemnica jest twórcza, poznanie okrojone z tajemnicy to jedynie statyczne ludzkie poznanie i bóg, któremu można przypisać dowolne właściwości. Należy do danej grupy wyznaniowej.

Tajemnica jest twórcza, regres nie. Regres to ślepe ogniwo ewolucji człowieka. To odwrócenie obrazu, że człowiek jest obrazem Boga a nie Bóg projekcją pragnień człowieka.


N sty 14, 2018 4:42 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 14647
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Czy Jezus jest wszechwiedzący?
merss napisał(a):
Niezupełnie masz rację. Spójrz na to inaczej. Bóg podlega ewolucji, a więc wzrostowi złożoności.

Źle. Nasze rozumienie Boga podlega ewolucji (dokładniej rzecz biorą, poszerzeniu), a nie Bóg. Bóg jaki był na początku istnienia świata, taki jest teraz i taki będzie kiedy przyjdzie koniec.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


N sty 14, 2018 5:02 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N lut 06, 2005 11:34 pm
Posty: 2309
Post Re: Czy Jezus jest wszechwiedzący?
Yarpen Zirgin napisał(a):
merss napisał(a):
Niezupełnie masz rację. Spójrz na to inaczej. Bóg podlega ewolucji, a więc wzrostowi złożoności.

Źle. Nasze rozumienie Boga podlega ewolucji (dokładniej rzecz biorą, poszerzeniu), a nie Bóg. Bóg jaki był na początku istnienia świata, taki jest teraz i taki będzie kiedy przyjdzie koniec.
Żle. Bóg odsłania nam, objawia samego siebie, co ostatecznie znalazło wyraz w Jezusie, a nie że nasze rozumienie podlega ewolucji. W ogóle używanie słowa ewolucja w takim kontekście jest błędem. Bo to nie z naszego rozumienia, ewolucji, a z objawienia Boga coś o Nim możemy powiedzieć.

_________________
1 Kor. 8:1 " Wiedza pychą nadyma ... "


N sty 14, 2018 5:24 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11715
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Czy Jezus jest wszechwiedzący?
Z naszego punktu widzenia to ewolucja, tak też jest skonstruowana Biblia*. Schodząc na płaszczyznę teologiczną możemy użyc terminu idolatria - kult oddawany bożkowi poprzez służenie mu dla własnego zbawienia, czymkolwiek by ono było. Na polu teologii idolatria jest trudna do wykazania, każdy utrzymuje mniej lub bardziej, że jego wlasne opinie o Bogu są pochodzenia boskiego. Boski jest w rzeczywistości tylko sam Bóg, w swoim działaniu dla nas i w nas, zaś każda nasza Jego interpretacja pozostaje częściowa i ludzka - stąd falszywa i bałwochwalcza, o ile nie wie, ze taka jest.
_____________
* Tischner kiedyś napisał, że nadal jej nie odczytaliśmy


N sty 14, 2018 5:41 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 10493
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Czy Jezus jest wszechwiedzący?
wujo44 napisał(a):
Żle. Bóg odsłania nam, objawia samego siebie, co ostatecznie znalazło wyraz w Jezusie
Jeśli zatem Jezus(Słowo Boże) objawił ci przez spisane nauczanie, że jest tym samym Bogiem i Panem przed i w trakcie Wcielenia w łonie swojej Matki, to na jakiej podstawie twierdzisz, że Rodzicielka Boga i Pana w osobie Dziecięcia nie jest Matką Boga i Pana...?

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


N sty 14, 2018 6:11 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Śr gru 13, 2017 6:00 am
Posty: 138
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Czy Jezus jest wszechwiedzący?
Yarpen Zirgin napisał(a):
Coś Ci powtórzę:

Aha... Bóg, czego chyba nie rozumiesz, nie podlega ludzkim ograniczeniom. To, że Tobie się wydaje, iż nie może istnieć jeden Bóg w trzech Osobach, bo wg Ciebie to niemożliwe, nie ma żadnego znaczenia dla Boga.


Zgadzam się oczywiście z tym, że Bóg nie podlega człowieczym ograniczeniom.

Natomiast jeżeli już zaczynamy dyskutować o Bogu językiem ludzkim, to powinien on przynajmniej spełniać rygory logicznego sposobu pojmowania.W innym wypadku, jest to Bóg całkowicie niezrozumiały i tajemniczy.W naszym dyskursie de facto ścierają się dwie wizje Boga: pierwsza, czyli przyjazna rozumowi zwana antytrynitarną, oraz druga sprzeczna z nią, trynitarna.W obydwu wariantach funkcjonuje Jeden Bóg, z tym że ta druga opcja posiłkuje się alogicznymi terminami (np:trójjedyny), które stanowią jej konstytutywny rdzeń.Jeżeli założymy, że nośnikiem danej nauki są pojęcia, to w świetle tego co czytamy w Biblii, która jest de facto napisana prostym językiem, teologię trynitarną należy odrzucić jako niezrozumiałą i wewnętrznie sprzeczną.W przypadku teologii antytrynitarnej, opartej głównie na terminologii Biblijnej, mamy do czynienia z opcją zrozumiałą nawet dla prostaczków. :wink:


N sty 14, 2018 7:30 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11715
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Czy Jezus jest wszechwiedzący?
wujo44 napisał(a):
]Żle. Bóg odsłania nam, objawia samego siebie, co ostatecznie znalazło wyraz w Jezusie, a nie że nasze rozumienie podlega ewolucji.

Podlega ewolucji, bo dojrzewając otwiera się na łaskę i zaczyna widzieć inaczej, więcej. Masz Piotra jako przykład. Widział Boga we wszystkich odsłonach i co mu to dało? Zwiał! Nurkowanie wymaga umiejętności pływania po powierzchni wody, gospodarowania oddechem, technik schodzenie pod wode, by widzieć wiecej i głębiej.

Niżej wielopłaszczyznowo przedstawiony Jezus - w każdym zakresie doskonały.
• Jezus Mistrz, Logos Boga, który naucza prawdy. Nie definiuje jej. Po prostu mówi, że sam nią jest. Pole do interpretacji...
• Jezus egzorcysta, który pokonuje złego ducha;
• Jezus terapeuta, który przywraca człowiekowi integralność obrazu Bożego;
• Jezus Chrystus, który realizuje królestwo Boga na ziemi;
• Jezus Sprawiedliwy, który nas usprawiedliwia będąc za nas skazany;
• Jezus Sługa, który nas wyzwala służąc wszystkim;
• Jezus Pan, który posiada władzę nad wszystkim dając życie za wszystkich;
• Jezus Syn Boży, który sprawia, że przeżywamy naszą naturalną kondycję nie jako ograniczenie, ale jako wspólnotę z Ojcem i z braćmi.

Na kartach Ewangelii znajdujemy interesujący nas model chrystologii bałwochwalczej; reprezentuje ją...Piotr - prototyp wierzącego. Jest pierwszym, nie licząc demonów, który uznaje Chrystusa za Syna Bożego. Jezus stwierdza, że jest to rezultat objawienia danego przez Ojca temu, który jest skałą jego Kościoła. Ale zaraz potem, kiedy Jezus stwierdzi, że zbawienie dokona się poprzez Jego śmierć, Piotr Go upomni. Nie daj Boże! Wg niego krzyż jest przeciwny woli Bożej, ponieważ jest przeciwny jego woli. I Jezus nazywa go szatanem, zapraszając, aby szedł za Nim, a nie przed nim, aby myślał po Bożemu, a nie po ludzku (por. Mt 16, 16-23).
Nadal mamy biologicznego człowieka, który będzie ewoluował...i zrozumie.
Cytuj:
W ogóle używanie słowa ewolucja w takim kontekście jest błędem. Bo to nie z naszego rozumienia, ewolucji, a z objawienia Boga coś o Nim możemy powiedzieć.

Nooo...Objawienie pochodzące od Boga natychmiast zostaje wypaczone przez ludzkie idee. Mamy zapowiedź pojawienia się fałszywych pasterzy a każdy wymachuje legitymacją podbitą przez Boga.

Jest to nieuniknione, ponieważ człowiek rozumuje swoją głową. Jaki papierek lakmusowy zastosować, aby wybrnąć z dwuznaczności, którą stwierdzamy przy naszej refleksji dotyczącej Boga? Co nam zagwarantuje, że nie będziemy tworzyć sobie boga na nasz obraz i podobieństwo (Iz 44, 9 -20) zamiast stawać się samemu na obraz Boga?

Opowiadanie będące arcydziełem teologii narracyjnej, ukazujące 'głupotę krzyża' niczego nie tłumaczy. Pokazuje jedynie co czyni Bóg dla objawienia samego siebie i zbawienia człowieka. W innym wątku powtarza się jak mantra: głupota, głupota! Nie potrafił inaczej? Stare jak zapis ewangeliczny biologicznego człowieka: Wybaw się sam! Jezus milczy, bo to pokusy, widzenie bożka od zbawiania religijnego, politycznego i osobistego. Nie milczy wobec drugiego złoczyńcy i setnika; oni nie stawiają pytań krzyżowi; oni pozwalają, żeby krzyż stawiał pytania im.


N sty 14, 2018 7:37 pm
Zobacz profil
Post Re: Czy Jezus jest wszechwiedzący?
Maxik napisał(a):
Szkoda że nie rozumiesz nawet podstaw.
.
Mam na myśli to, że każdy kto czyta tekst jest jednocześnie egzegetą, czyli osobą, która nadaje znaczenie określonym słowom/ zdaniom.


I czy to jest powód do tego, aby zaciemniać werset mówiący jasno że Jezus jest Bogiem ponad wszystkimi ?

Maxik napisał(a):
Po kiego grzyba piszesz o autorze, skoro kwestia dotyczy tylko tego, jak rozumieć Filipian w kontekście równości natur.


Po to, że powołujesz się na niego twierdząc, że poprawnie zinterpretował ten werset.A skoro już na początku dopuszcza się on kłamstwa, to moim obowiązkiem jest to wykazać, skoro odnoszę się do tekstu który on napisał.

Maxik napisał(a):
Z kim polemizujesz?


Nie widzisz? polemizuje z tekstem autora którego zacytowałeś, a który dopuścił się na samym początku zwykłego kłamstwa.

Maxik napisał(a):
Można to ująć tak.

Ten wers wcale nie musi oznaczać odniesienia do preegzystencji Jezusa.Czas przeszły użyty przez Pawła w momencie pisania listu, można spokojnie odnieść do momentu jego ziemskiego życia.I jak czytamy :" który będąc w postaci bożej"(rola boga) czyli funkcjonujący jako Boży wysłannik i nazywany synem bożym, panem i bogiem mający świadomość swej wysokiej pozycji nadanej mu przez Ojca, postanawia uniżyć się przyjmując postać, tzn rolę usługującego względem Ojca i całej ludzkości.


Nie tylko musi, ale oznacza, werset ten jest jednoznacznym opisem preegzystencji Jezusa i Jego Wcielenia.Nie można odnieść do momentu ziemskiego życia ponieważ:

1.Jezus istniał przed swoim ludzkim narodzeniem (wersety podawałem wcześniej) kiedy to wraz z Ojcem stwarzał świat (J 1:3; Kol 1:16,17; Hbr 1:10,12) i to właśnie w tym czasie (przed stworzeniem świata) posiadał tą chwałę z której dobrowolnie zrezygnował poprzez samo uniżenie, o czym piszę Paweł w liście do filipian a o czym sam wspomina, modląc się do Ojca:"A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie pierwej, zanim świat powstał"


2.Ten werset nie może i nie odnosi się do ludzkiego życia, gdyż w czasie ziemskiego życia, Jezus był mniejszy od Ojca (J 14:28), zaś Flp 2:6 mówi o czasie przed wcieleniem kiedy istniał jako Bóg i miał z Nim równość.Dopiero w momencie Wcielenia dobrowolnie rezygnuje z tej równości i chwały uniżając samego siebie, i stając się człowiekiem.

3.Rolę uniżonego sługi przyjął dopiero przychodząc jako człowiek.

Maxik napisał(a):
Gdyby przyjąć Twój wariant tekstu, tzn: "nie uważał za grabież swej równości z Bogiem" oznaczałoby to brak pokory i pychę, czyli cechę, która była mu zdecydowanie obca.Takie rozumienie potwierdza wers który wskazuje na pokorę Jezusa i jednocześnie zachęca do niej wierzących.


Co ty za brednie znowu wypisujesz ? postawa Jezusa jest szczytem pokory.Ponieważ chociaż miał On nieprzywłaszczoną równość z Ojcem, nie strzegł tej równości zazdrośnie, ale uniżył samego siebie i stał się człowiekiem.I nie ma żadnego "mojego" wariantu tekstu, tylko to jest jedyny prawidłowy, bo tak jak pisałem zwrot "ouch harpagmon hegesato" jest zwrotem, w którym akcent kładzie się na rzecz już zdobytą, a nie do zdobycia.

Jezus nie uważał za stosowne zatrzymać kurczowo "równości z Bogiem", czyli tego, co już posiadał, ale dobrowolnie obrał drogę uniżenia i śmierci - to jest właśnie szczyt pokory u Pana Jezusa.

Maxik napisał(a):
Jeżeli ja patrzę przez antytrynitarne okulary, to Ty patrzsz przez okulary Trynitarne, rżnąc głupa , że oglądasz tylko to, co napisane w tekście. :)


Widzisz, twój problem polega na tym, że zaprzeczasz wierze w coś, co chrześcijanie wierzyli od początku, łącznie z apostołami.I tu jest między nami różnica, ja i miliony innych chrześcijan począwszy od I wieku widzimy w Piśmie jasno, że Pan Jezus jest Bogiem, a ty wierzysz w antytrynitarne i heretyckie wymysły obce nauce chrześcijańskiej.

Maxik napisał(a):
A Jezus im odpowiada:

. 34 Odpowiedział im Jezus: «Czyż nie napisano w waszym Prawie: Ja rzekłem: Bogami jesteście?6 35 Jeżeli [Pismo] nazywa bogami tych, do których skierowano słowo Boże - a Pisma nie można odrzucić - 36 to jakżeż wy o Tym, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, mówicie: "Bluźnisz", dlatego że powiedziałem: "Jestem Synem Bożym?"

Czyżby Żydzi zarzucali mu prawdę???

Według tego wersu, Jezus nazywa siebie synem bożym, co de facto oznacza boga.Żydzi oczywiście tego nie rozumieli, dlatego zarzucali mu podawanie się za Boga.Dość dziwny to fakt, zważywszy na to , że Pismo wielokrotnie nazywa różne postacie synami bożymi, panami bądź bogami.


Po pierwsze Jezus jest Synem Bożym a nie "synem bożym" Po drugie, bycie synem Bożym jest równoznaczne z byciem bogiem. Skoro każdy człowiek jest synem Bożym, to i każdy człowiek jest bogiem. Nowy Testament nam niejednokrotnie akcentuje, że tu chodzi o przybrane synostwo (np. Rz 8,15), więc my wszyscy jesteśmy bogami w sensie przenośnym. Natomiast synostwo Jezusa ma zupełnie inne znaczenie, bowiem jest On nazwany Jednorodzonym Synem Bożym ( J 3:16) czyli że nie ma żadnego innego drugiego takiego Syna zrodzonego. Więc jest On również Bogiem w sensie dosłownym – ze swej natury.

Maxik napisał(a):
Pismo wielokrotnie nazywa różne postacie synami bożymi, panami bądź bogami.


Jeszcze jedna uwaga odnośnie powyższego stwierdzenia.Otóż Biblia podkreśla wyjątkowość Jezusa Chrystusa w tej kwestii, jest On na innej zasadzie Synem Bożym niż inne istoty:

"A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy." (J 1:14)

"Do którego bowiem z aniołów powiedział kiedykolwiek: Ty jesteś moim Synem, Jam Cię dziś zrodził? I znowu: Ja będę Mu Ojcem, a On będzie Mi Synem" (Hbr 1:5)

"Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego..." (J 20:17)

Jezus jest JEDYNYM prawdziwym (a nie adoptowanym, przybranym) Synem Ojca. Tylko do niego Bóg powiedział: "Tron twój o Boże na wieki wieków" oraz "Tyś Panie na początku ugruntował ziemię i niebiosa są dziełem rąk twoich." (Hbr.1:8,10)

Maxik napisał(a):
Tak więc o równości między Nim a Ojcem możesz zapomnieć.Żaden wers nie używa tutaj takiej konwencji (równość) do której chciałbyś go zaliczyć.Przeciwnie w wersecie Jana 14:28 Jezus zaprzecza, ażeby był równym Bogu, określając swego Ojca, większym.


Słuchaj fanatyku, kiedy przebije się do ciebie informacja, że Jezus mając równość z Ojcem (flp 2:6) zrezygnował z niej uniżając samego siebie i stając się człowiekiem i właśnie jako uniżony człowiek który wyzbył się równości z Ojcem, powiedział że Ojciec jest od Niego większy ? Po drugie, powtarzam do oporu, że skoro Jezus na ziemi był mniejszy od aniołów (2:9) (a Pismo jasno mówi o wyższości Chrystusa nad aniołami w pierwszym rozdziale Listu do Hebrajczyków) to co dopiero od Ojca.

Widzę że dyskusja z tobą nie ma sensu, bo jesteś odporny na wszystko co zaprzecza twoim wymysłom.

Maxik napisał(a):
Pogrążyłeś się tym wpisem.

Powołując się na interlinię musisz uwzględnić kody gramatyczne ( które są tam wypisany jak byk) odnoszące się do dwóch różnych wariantów tego tekstu.Zaprzeczając temu faktowi, strzeliłeś sobie kolejnego samobója. :wink:


Wręcz przeciwnie, ty się pogrążasz już po raz kolejny.Bo w swoim zacietrzewieniu nie chce przebić się do ciebie fakt, że tekst grecki mówi jasno "Tron Twój o Boże!" nie ma żadnych wariantów, owe warianty to twoje antytrynitarne fantazje.

Świadkowie w swoim Przekładzie Nowego Świata, w wersecie 8 zamienili kolejność wyrazów, zmieniając w ten sposób sens zdania i ty robisz to samo.

Przyjmij do wiadomości, że Bóg nie jest niczym tronem, a więc tłumaczenie "Bóg jest twoim tronem" jest sformułowaniem błędnym, obcym tekstowi greckiemu.Tron nie może być Bogiem, podobnie jak Bóg nie może być czyimś tronem.

Druga sprawa, wystarczy zobaczyć bliżej, na kolejność wyrazów w Hbr 1:8 oraz rodzajników:

Obrazek

Przy słowie tronos i theos stoją dwa rodzajniki ho. Ty usiłujesz zmieniać kolejność wyrazów na: "Bóg jest twoim tronem". Gdyby rzeczywiście tak było, tekst grecki wyglądałby tak:

"ο θεος θρονος σου"

i rodzajnik ho stałby tylko przy słowie theos. Ważne jest, że szyk wyrazów jest w Nowym Testamencie inny, a więc: Ho thronos sou ho Theos, a nie Ho Theos ho thronos sou. Dlatego nie pleć bredni.


N sty 14, 2018 10:28 pm
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So sty 06, 2018 2:31 pm
Posty: 36
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Czy Jezus jest wszechwiedzący?
Ło Panie, człowiek zrobi sobie 24 godziny odpoczynku i już nie wie co się dzieje.

@witoldm Bardzo chętnie odpowiem, ale wydaje mi się, że powinniśmy przenieść dyskusję do innego wątku

@domgo chyba nie ma sensu dorzucać jeszcze Mistrza Eckharta do tej dyskusji (bo o niego Ci chodziło, nie?) już jest wystarczająco poplątana

@Maxsik
Maxsik napisał(a):
Czyli chcąc zdefiniować Jezusa jako Boga, należy przyporządkować mu wszystkie cechy które posiada Ojciec.Jeżeli tak, to czasowe zawieszenie/wyzbycie się tych atrybutów przez Jezusa, implikuje możliwość wykluczenia go z bycia Bóstwem.A właściwie inna możliwości nie istnieje, uwzględniając oczywiście to, co napisałeś.

Jak już kilkukrotnie Ci pisaliśmy, że nie. Jezus istniejąc w postaci/naturze Bożej (z wszystkimi cechami Boskimi) przybiera postać/naturę człowieka (z wszystkimi cechami ludzkimi) ale nie wyzbywa się swojej Boskiej natury. To że działając w naturze ludzkiej nie ma do nich pełnego dostępu wynika z prostych ograniczeń tej natury. Pewnie Bóg mógłby to tak załatwić, żeby być wszechwiedzący w swojej ludzkiej naturze -- tylko czy wtedy dalej byłby człowiekiem? A On chciał przyjść do nas będąc takim jak my.
Swoją drogą słyszałem też dyskusje (może bardziej gdybanie), co by było jakby nie było grzechu pierworodnego. Czy też nastąpiłoby wcielenie? Może zamysłem Boga było i tak zstąpić do nas i żyć z nami, a w locie zrobiła się z tego misja ratunkowa?

jim napisał(a):
-- prawdopodobnie (zmienisz) znaczenie "otoczyć chwałą" z fragmentu podanego wyżej

Maxik napisał(a):
Mogliby, kiedy "otoczenie chwałą" dotyczyłoby czego innego w przypadku Syna i czego innego w przypadku Ojca.

Mógłbym za imperatorem Palpatinem powiedzieć "I have forseen this" :P


Czy w twoim pojęciu Bóg jest wszechmogący albo wszechwiedzący czy też wszechobecny? Na jakiej podstawie traktujesz te cechy jako zrozumiałe i mniej paradoksalne od trójjedyności? Może po prostu przeszedłeś już z nimi do porządku dziennego i nie zastanawiasz się co naprawdę znaczą?


N sty 14, 2018 11:31 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Śr gru 13, 2017 6:00 am
Posty: 138
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Czy Jezus jest wszechwiedzący?
Sajmon napisał(a):
Maxik napisał(a):
Szkoda że nie rozumiesz nawet podstaw.
.
Mam na myśli to, że każdy kto czyta tekst jest jednocześnie egzegetą, czyli osobą, która nadaje znaczenie określonym słowom/ zdaniom.


I czy to jest powód do tego, aby zaciemniać werset mówiący jasno że Jezus jest Bogiem ponad wszystkimi ?.


Oczywiście ż nie.
Natomiast warto czytać Biblię w kontekście innych wersetów. :)

Cytuj:
.
Po to, że powołujesz się na niego twierdząc, że poprawnie zinterpretował ten werset.A skoro już na początku dopuszcza się on kłamstwa, to moim obowiązkiem jest to wykazać, skoro odnoszę się do tekstu który on napisał.


Nie wykazałeś że niepoprawnie zintepretował ten wers.Podałeś jedynie swój wariant tłumaczenie i w osobliwy dla siebie sposób wyłożyłeś go.

Cytuj:
.
1.Jezus istniał przed swoim ludzkim narodzeniem (wersety podawałem wcześniej) kiedy to wraz z Ojcem stwarzał świat (J 1:3; Kol 1:16,17; Hbr 1:10,12) i to właśnie w tym czasie (przed stworzeniem świata) posiadał tą chwałę z której dobrowolnie zrezygnował poprzez samo uniżenie, o czym piszę Paweł w liście do filipian a o czym sam wspomina, modląc się do Ojca:"A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie pierwej, zanim świat powstał"


To że kilka innych wersów wskazuje na preegzystencję nie stanowi dowodu na to co tutaj twierdzisz.Sam powołałeś się w jednym z wcześniejszych wpisów, że Paweł w liście do Koryntian 11:1 odnosi się do Jezusa Chrystusa jako człowieka.Tutaj jest podobnie.Zresztą argument który podał Pan Artur jest zdecydowanie przekonujący :Jezus Chrystus to określenie "ziemskie"

Cytuj:
.
2.Ten werset nie może i nie odnosi się do ludzkiego życia, gdyż w czasie ziemskiego życia, Jezus był mniejszy od Ojca (J 14:28), zaś Flp 2:6 mówi o czasie przed wcieleniem kiedy istniał jako Bóg i miał z Nim równość.Dopiero w momencie Wcielenia dobrowolnie rezygnuje z tej równości i chwały uniżając samego siebie, i stając się człowiekiem.

3.Rolę uniżonego sługi przyjął dopiero przychodząc jako człowiek.


To już jedynie Twoje założenia które próbujesz wtłoczyć w tekst.O preegzystencji jasno mówi fragment Jana 8:58 "zanim Abraham stał się ja już byłem"I tutaj sprawa jasna.Filipian 2:6 dopuszcza takie rozumienie jakie zaproponowałem.

Cytuj:

Co ty za brednie znowu wypisujesz ? postawa Jezusa jest szczytem pokory.Ponieważ chociaż miał On nieprzywłaszczoną równość z Ojcem, nie strzegł tej równości zazdrośnie, ale uniżył samego siebie i stał się człowiekiem.I nie ma żadnego "mojego" wariantu tekstu, tylko to jest jedyny prawidłowy, bo tak jak pisałem zwrot "ouch harpagmon hegesato" jest zwrotem, w którym akcent kładzie się na rzecz już zdobytą, a nie do zdobycia.

Jezus nie uważał za stosowne zatrzymać kurczowo "równości z Bogiem", czyli tego, co już posiadał, ale dobrowolnie obrał drogę uniżenia i śmierci - to jest właśnie szczyt pokory u Pana Jezusa.


Przeczytaj sobie na spokojnie wariant z BT

5 To dążenie niech was ożywia; ono też było w Chrystusie Jezusie.
6 On, istniejąc w postaci2 Bożej,
nie skorzystał ze sposobności2,
aby na równi2 być z Bogiem,


swój:


"który będąc w postaci bożej, nie uważał za grabież równości swej z Bogiem, ale wyniszczył sam siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi i postawą znaleziony jak człowiek.""


PNŚ

który chociaż istniał w postaci Bożej,nie brał pod uwagę zagarnięcia, mianowicie tego, żeby być równym Bogu.+

Trzy warianty.

Jedynie Twój tekst implikuje tak jasno i wyraźnie brak pokory w "niebie" i równość ("nie uważał za grabież swej równości z Bogiem").Pozostałe opcje nie niosą już takich skutków.Ta więc upieranie się przy tak jawnie absurdalnym tłumaczeniu, zwyczajnie nie przystoi :)

Cytuj:

Widzisz, twój problem polega na tym, że zaprzeczasz wierze w coś, co chrześcijanie wierzyli od początku, łącznie z apostołami.I tu jest między nami różnica, ja i miliony innych chrześcijan począwszy od I wieku widzimy w Piśmie jasno, że Pan Jezus jest Bogiem, a ty wierzysz w antytrynitarne i heretyckie wymysły obce nauce chrześcijańskiej.

Nie.

Gdyby Pan Jezus był Bogiem takim jak Ojciec to chrześcijanie nie różnili by się niczym od politeistów.

Dlatego Pismo mówi wprost
5 Moj 6

4 Słuchaj, Izraelu, Pan jest naszym Bogiem - Panem jedynym1

Nie Trójjedynym, tylko jedynym

Marka 12:29

29 Jezus odpowiedział: «Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz, Pan jest jeden.

To jest prawdziwy monoteizm.Tam gdzie jest jeden to jeden a nie Trójjeden.W to wierzyli pierwsi chrześcijanie na czele z Jezusem.

Cytuj:

Słuchaj fanatyku, kiedy przebije się do ciebie informacja, że Jezus mając równość z Ojcem (flp 2:6)


Bardzo nieuprzejmy jesteś :no:

Wedle Twoje wykładni i preferowanego przez Ciebie przekładu takową równość posiadał. :wink:

W BT czytamy:


[i] 5 To dążenie niech was ożywia; ono też było w Chrystusie Jezusie.
6 On, istniejąc w postaci2 Bożej,
nie skorzystał ze sposobności
aby na równi być z Bogiem,


Tutaj jest napisane coś innego.

Poza tym:

Adam miał taką sposobność i z niej skorzystał, czyli stał się taki jak Bóg.

Cytuj:
.
Wręcz przeciwnie, ty się pogrążasz już po raz kolejny.Bo w swoim zacietrzewieniu nie chce przebić się do ciebie fakt, że tekst grecki mówi jasno "Tron Twój o Boże!" nie ma żadnych wariantów, owe warianty to twoje antytrynitarne fantazje.


Cały czas się kompromitujesz.Masz pecha, ponieważ posiadam interlinię i mogę sobie odszyfrować te kody .Ty jak widać powołujesz się na to samo źródło, a niestety nie potrafisz uczynić tak prostej rzeczy, tylko bezmyślnie cytujesz przychylny dla Ciebie wariant tekstu.A na dodatek to mnie nazywasz fanatykiem.Daj Pan spokój :D

Cytuj:
.
Wręcz przeciwnie, ty się pogrążasz już po raz kolejny.Bo w swoim zacietrzewieniu nie chce przebić się do ciebie fakt, że tekst grecki mówi jasno "Tron Twój o Boże!"


Kompromitacji ciąg dalszy.
"Tekst grecki mówi".Dobre.

Chłopie.
Odczytaj sobie kody gramatyczne to porozmawiamy.

Cytuj:
.
Przy słowie tronos i theos stoją dwa rodzajniki ho. Ty usiłujesz zmieniać kolejność wyrazów na: "Bóg jest twoim tronem". Gdyby rzeczywiście tak było, tekst grecki wyglądałby tak:


Wcale nie!

"Tronem twoim Bóg"

Zgodnie z wariantem interlinii w mianowniku, a nie w z wołaczu.
Merytoryczne uzasadnienie obydwu wariantów
tutaj:

http://www.psnt.pl/khbr1w5w8.php

Oraz:

http://blog.antytrynitarianie.pl/hebrajczykow-1-8-10/

Jim napisał(a):
.
Jak już kilkukrotnie Ci pisaliśmy, że nie. Jezus istniejąc w postaci/naturze Bożej (z wszystkimi cechami Boskimi) przybiera postać/naturę człowieka (z wszystkimi cechami ludzkimi) ale nie wyzbywa się swojej Boskiej natury. To że działając w naturze ludzkiej nie ma do nich pełnego dostępu wynika z prostych ograniczeń tej natury. Pewnie Bóg mógłby to tak załatwić, żeby być wszechwiedzący w swojej ludzkiej naturze -- tylko czy wtedy dalej byłby człowiekiem? A On chciał przyjść do nas będąc takim jak my.


Ok rozumiem.
Tak sobie to tłumaczycie. :)

Dla mnie jest to dość proste:

Jeżeli posiada wszystkie cechy człowieka, to jest tylko człowiekiem.A jeżeli nie ma pełnego dostępu do cech Boskich, to nie jest Bogiem.O Bogu w pełnym tego słowa znaczeniu możemy mówić wtedy, kiedy ma nieustanny dostęp do wszystkich swoich atrybutów.A wynika to z analogi do człowieka, którego rozpoznajemy po tym że ma wszystkie cechy ludzkie.Wniosek z tego, co sam napisałeś.
Wszystkie cechy człowieka = człowiek.
Niepełny dostęp do cech Bożych = brak wszystkich cech Bożych = bóg.

Ponadto (przyjmując Twój wariant) na tym etapie mamy dwóch Bogów.I jedną i drugą wersja jest nie do przyjęcia.Ale jak rozumiem Tobie nie przeszkadza.Ok.

Cytuj:
.
Czy w twoim pojęciu Bóg jest wszechmogący albo wszechwiedzący czy też wszechobecny? Na jakiej podstawie traktujesz te cechy jako zrozumiałe i mniej paradoksalne od trójjedyności? Może po prostu przeszedłeś już z nimi do porządku dziennego i nie zastanawiasz się co naprawdę


Ażeby zrozumieć dane cechy staram się je definiować.Możemy o tym podyskutować w innym wątku.

Trójedyność jest wewnętrznie sprzeczna.Jeden to jeden, a nie trójjeden.Po drugie wedle mojej oceny to Trzech Bogów na co zwracałem już wcześniej. wam uwagę.

.


Pn sty 15, 2018 6:19 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 14647
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Czy Jezus jest wszechwiedzący?
Maxik napisał(a):
Yarpen Zirgin napisał(a):
Coś Ci powtórzę:

Aha... Bóg, czego chyba nie rozumiesz, nie podlega ludzkim ograniczeniom. To, że Tobie się wydaje, iż nie może istnieć jeden Bóg w trzech Osobach, bo wg Ciebie to niemożliwe, nie ma żadnego znaczenia dla Boga.


Zgadzam się oczywiście z tym, że Bóg nie podlega człowieczym ograniczeniom.

Natomiast jeżeli już zaczynamy dyskutować o Bogu językiem ludzkim, to powinien on przynajmniej spełniać rygory logicznego sposobu pojmowania.W innym wypadku, jest to Bóg całkowicie niezrozumiały i tajemniczy.

No to masz pecha, bo Bóg jest dla człowieka "niezrozumiały i tajemniczy", ponieważ nie jest człowiekiem, a wiemy o nim tylko tyle, ile o sobie objawił. Między innymi to, co jest ciężkie do zrozumienia, a całkowicie sprzeczne z ludzką logiką, iż jest jeden w trzech Osobach. :)

Cytuj:
Jeżeli założymy, że nośnikiem danej nauki są pojęcia, to w świetle tego co czytamy w Biblii, która jest de facto napisana prostym językiem, teologię trynitarną należy odrzucić jako niezrozumiałą i wewnętrznie sprzeczną.W przypadku teologii antytrynitarnej, opartej głównie na terminologii Biblijnej, mamy do czynienia z opcją zrozumiałą nawet dla prostaczków.

Po pierwsze, Pismo Święte, wbrew przekonaniom antytrynitarzy, potwierdza nauczanie o Bogu w Trójcy Świętej.
Po drugie, o Bogu mamy głosić to, co objawił. Nawet jeżeli nie będzie to "opcją zrozumiałą nawet dla prostaczków". Zwłaszcza, że rozumienie tego, jak to jest, że Bóg jest jeden w trzech Osobach nie jest warunkiem zbawienia.

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Pn sty 15, 2018 8:38 am
Zobacz profil WWW
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Śr gru 13, 2017 6:00 am
Posty: 138
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Czy Jezus jest wszechwiedzący?
Yarpen Zirgin napisał(a):
Maxik napisał(a):
[

Natomiast jeżeli już zaczynamy dyskutować o Bogu językiem ludzkim, to powinien on przynajmniej spełniać rygory logicznego sposobu pojmowania.W innym wypadku, jest to Bóg całkowicie niezrozumiały i tajemniczy.

No to masz pecha, bo Bóg jest dla człowieka "niezrozumiały i tajemniczy", ponieważ nie jest człowiekiem, a wiemy o nim tylko tyle, ile o sobie objawił. Między innymi to, co jest ciężkie do zrozumienia, a całkowicie sprzeczne z ludzką logiką, iż jest jeden w trzech Osobach. :)
.


Czyli to, co o sobie objawił ( monoteizm anty trynitarny) jest zrozumiałe.Jako że Trójca jest nauką niezrozumiałą i tajemniczą, nie zalicza się do kategorii objawienia Bożego. :wink:


Pn sty 15, 2018 10:10 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): So sty 06, 2018 2:31 pm
Posty: 36
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Czy Jezus jest wszechwiedzący?
Maxik napisał(a):
Dla mnie jest to dość proste:

Jeżeli posiada wszystkie cechy człowieka, to jest tylko człowiekiem.A jeżeli nie ma pełnego dostępu do cech Boskich, to nie jest Bogiem.O Bogu w pełnym tego słowa znaczeniu możemy mówić wtedy, kiedy ma nieustanny dostęp do wszystkich swoich atrybutów.A wynika to z analogi do człowieka, którego rozpoznajemy po tym że ma wszystkie cechy ludzkie.Wniosek z tego, co sam napisałeś.
Wszystkie cechy człowieka = człowiek.
Niepełny dostęp do cech Bożych = brak wszystkich cech Bożych = bóg.
Skąd taka interpretacja, bo chyba nie z Biblii?

Zresztą tu jest pewna subtelność, na którą trzeba uważać. Człowiek ma cechy ludzkie, ale nie ma ich wszystkich, nie jest np. naraz mężczyzną i kobietą. Za to Bóg jest cały -- ma wszystkie cechy Boga.

Napisałeś:
Cytuj:
Niepełny dostęp do cech Bożych = brak wszystkich cech Bożych

Skąd ta równość? Zresztą jak już Ci pisałem Jezus miał pełny dostęp do swoich Boskich cech w swojej Boskiej naturze, nie miał go tylko w ludzkiej. A te natury współistniały i nadal współistnieją.

Maik napisał(a):
Czyli to, co o sobie objawił ( monoteizm anty trynitarny) jest zrozumiałe.Jako że Trójca jest nauką niezrozumiałą i tajemniczą, nie zalicza się do kategorii objawienia Bożego. :wink:

Mieszasz pojęcia, to co objawił nie musi być z automatu zrozumiałe. Tak naprawdę dużo rzeczy w objawieniu jest niezrozumiałych lub co najmniej idzie naprzeciw naszego doświadczenia i logiki. Do wielu przywykłeś bo żyjesz z nimi codziennie. Zastanów się nad tym -- tak naprawde nie rozumiesz co znaczy wszechmocny. Niektóre pojęcia jak "Trójca" burzą Twój spokój. I bardzo dobrze, może dzięki temu dojdzie do Ciebie, że tamtych też nie rozumiesz.


Pn sty 15, 2018 10:35 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 194 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10 ... 13  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 14 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL