Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr gru 19, 2018 6:01 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 141 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 10  Następna strona
 Logiczny dowód na nieistnienie Boga 
Autor Wiadomość
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11908
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Logiczny dowód na nieistnienie Boga
No dobrze, ale Antychryst wedle przepowiadania to także będzie czynił cuda i wielu pociągnie za sobą. Wiarygodność zapewni sobie pr bycie dobrym człowiekiem. Argument biblijny (znaków), który przywolaleś jest łatwo podwazyć. Nawet nie dowod, ale argument Poza tym to argument podany w Księdze, której prawdziwość podważają niewierzący. Zaczynają od tego, że nie ma opieczętowago przez naukowcow oryginalłu. Oni oczekują niepodważalnego dowodu. Mając go w garści uznają swą niewiarę za nielogiczną.

Józek: to dzial naukowy i tu trochę inaczej argumentujemy. Teologia jest nauką kierującą się określoną metodologią a nowa, jeśli ma zostać uznana przez świat naukowy, musi być przyjęta jako obowiązująca. Jeśli tak nie jest ,pozostanie zdaniem odrębnym.


Śr sie 22, 2018 8:23 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3262
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Logiczny dowód na nieistnienie Boga
merss napisał(a):
Nawet nie dowod, ale argument Poza tym to argument podany w Księdze, której prawdziwość podważają niewierzący. Zaczynają od tego, że nie ma opieczętowago przez naukowcow oryginalłu. Oni oczekują niepodważalnego dowodu. Mając go w garści uznają swą niewiarę za nielogiczną.

Józek: to dzial naukowy i tu trochę inaczej argumentujemy. Teologia jest nauką kierującą się określoną metodologią a nowa, jeśli ma zostać uznana przez świat naukowy, musi być przyjęta jako obowiązująca. Jeśli tak nie jest ,pozostanie zdaniem odrębnym.


Ok szanuje i się dopasuje. Tylko że w takim ujęciu pytanie wyjściowe tego wątku, nie mogło by nawet zaistnieć. Bo niby jak autor zaczerpnął wiedzę i świadomość Boga? Skąd - "naukowiec" czerpie przesłanki mówiące o wszechmocy Boga ? Z czego to wynika ? Nawet on musi się na czymś oprzeć i tym czymś co o tym mówi jest właśnie ta Księga, do której się odwołałem. Jeśli więc jedną z wyjściowych jest "wszechmoc Boga", to trzeba musowo wspomnieć, że jest ona warunkowa. I można sobie później prowadzić debaty teologiczne o tym warunku, ale przy takich wyliczeniach jeśli ktoś je traktuje poważnie, to takie dane są istotne. :)

Druga prawa to wiarygodność Księgi. Czy dzisiaj ktoś kwestionuje istnienie filozofii, albo kultury greckiej ? Iliadę Homera ? A przecież to są podwaliny dosyć istotnego działu zajmującego się historią ludzkości. Na czym są one zbudowane ? W jaki sposób badacze - naukowcy, uwiarygadniają istnienie starożytnych myśli i koncepcji ? Które źródło jest najbardziej wiarygodne, ile ich jest, kiedy się je datuje ?

Ma ktoś ochotę podać w wątpliwość istnienie grackiej kultury, czy tradycji ?

Bo mniej więcej w taki sam sposób - nauka, zbadała wszystkie zebrane starożytne pisma dot Jezusa i uznała że jest to postać autentyczna i historyczna. Wszystkim umysłom ścisłym polecam książkę "Dochodzenie w sprawie Stwórcy" (ang. The Case for a Creator) – książka apologetyczna napisana przez amerykańskiego dziennikarza Lee Strobela. Została przetłumaczona na wiele języków. W Polsce wydana w 2006 roku przez wydawnictwo Credo. Była na liście bestsellerów „New York Timesa” (New York Times Best Seller). Na jej podstawie nakręcono film fab. "Sprawa Jezusa" 2016 r.

Albo co z treściami zawartymi w Nowym Testamencie ? Nauka coś do tego ma, jakoś to badała ? Pismo badano na różne sposoby. Najpoważniejszy z zarzutów to sprzeczności w tekście. Na forum widać to bardzo często. No jak można w to wierzyć, skoro tutaj he, he jest napisane tak, a pożniej ta sama sytuacja różni się w opisie ? Przecież to bajka jest i widać to gołym okiem.

Jedną z najczęściej stosowanych w policji metod prowadzenia śledztwa, jest analiza zeznań świadków. Ktoś kto pracuje w policji doskonale wie, że dowody typu DNA najczęściej wykorzystuje się, ale w filmach.

Autor jest byłym detektywem, byłym ateistą, który wykorzystuje metody dochodzeniowe wydziału kryminalnego, i konfrontuje to z tekstem ewangelii. Sprawy kryminalne wyjaśnia się poprzez analizę zeznań świadków z przed lat.Sa metody sprawdzania wiarygodności zeznań świadka. Np. analiza wypowiedzi. Pod kątem tego co świadek bagatelizuje, akcentuje lub pomija. Jak określa czas. Analizując wypowiedzi, zwykle można ustalić kto kłamie, kto mówi prawdę, a nawet kto jest winny. Ewangelia została przeanalizowana jak każde zeznanie. 4 Ewangelie zawierają relacje świadków z życia, śmierci i zmartwychwstania Jezusa.

Przykład:

Mt 26
Wówczas zaczęli pluć Mu w twarz i bić Go pięściami, a inni policzkowali Go (68) i szydzili: Prorokuj nam, Mesjaszu, kto Cię uderzył?

Tych którzy go bili, Jezus ma przed sobą. Po co więc ma prorokować ?
Dopiero u Łukasza znajdujemy odpowiedź.
Łk 22
Tymczasem ludzie, którzy pilnowali Jezusa, naigrawali się z Niego i bili Go. (64) Zasłaniali Mu oczy i pytali: Prorokuj, kto Cię uderzył.

Łukasz wyjaśnia to co pominął Mateusz.Jezus miał zasłonięte oczy. To często że jeden świadek nieświadomie uzupełnia szczegół, który pominął inny. Po latach analizowania Ewangelii i wiarygodności świadków, J. Warner Wallace stwierdził że 4 Ewangelie zawierają wiarygodny zapis słów Jezusa.

Książka J. Warner Wallace
COLD-CASE CHRISTIANITY: A HOMICIDE DETECTIVE INVESTIGATES THE CLAIMS OF THE GOSPELS

Albo dziedzina nauki jaką jest biologia. Ściślej patomorfologia. Badania lekarzy stwierdzają, że u człowieka narażonego na intensywny wysiłek fizyczny przed samą śmiercią, wytrąca się z krwi osocze. Na ciele danego denata, widać to badając serce. Opisowo bo inaczej się nie da - zawiera ono zaschniętą białą skrzeplinę znacznej wielkości.

Przyszli więc żołnierze i połamali golenie tak pierwszemu, jak i drugiemu, którzy z Nim byli ukrzyżowani. (33) Lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, (34) tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda. (35) Zaświadczył to ten, który widział, a świadectwo jego jest prawdziwe. On wie, że mówi prawdę, abyście i wy wierzyli.

Tak, tak, wiem, że to nikogo kto nie chce być przekonanym nie przekona. I że to nie jest żadna nauka. Nauka jest w tedy, kiedy nam ona pasuje do naszych wyobrażeń. A tą misternie utkaną intrygę i wszystkie powyżej opisane sytuacje, pieczołowicie zaaranżowała grupa niewykształconych rybaków 2000 lat temu. O i to się kupy trzyma ! ;)


Śr sie 22, 2018 7:28 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2772
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Logiczny dowód na nieistnienie Boga
No wreszcie mogę coś powiedzieć w temacie wiary, w innym ujęciu. Bo znalazłem wypowiedzi o maksymalnym dystansie do tematu, bez emocji. Ja bym tu zwrócił uwagę na to. W obiegowej opini jest to nazwane zbiegiem okoliczności. Właściwie jest to słowo wytrych, nic nie określające. Za to jak już -Juzek wspomniał że, 2000 lat temu, pasterze jednomyślnie nawet nie ingerując w to co drugi pisze. Uzupełniali się swymi wypowiedziami. Dla wierzących, jest to dowód na istnienie siły jednoczącej te wypowiedzi. Której jak jest to określane, źródłem jest Bóg. Choć Boga nie widać, to poprzez tą jednomyślność jest wykrywalny. Ten rodzaj jednomyślności jest i dziś wykrywany i ceniony wśród wierzących. Lecz myślę że i wśród niewierzących, którzy po prostu nie szukają jego źródła. Przyjmują ową jednomyślność za fakt sprzyjający im.
Nie wiem jaki stosunek mają do tematu jednomyślności niewierzący. Bo jeśli jest to cenna dla nich cecha. To jak wiedzą z innych źródeł, bez pracy nad jednomyślnością. Nie da się jej poszerzyć, powiększyć zakres jej występowania. Z drugiej strony to truizmem było by, ot tak prost zachęcanie do jedności, na zasadzie jednoczmy się bo to dobre. Opory w przyjmowaniu wymogów ma każdy z ludzi. Choć nie mamy zwykle oporów, przed zwalnianiem nas z wymogów. Jest to przewrotność z którą należy walczyć. No bo to co już zbudowaliśmy, bez wymogów runie. Taki jest ten świat. To są czynniki wytyczające kierunek dla całej ludzkości.
No i teraz to jeśli Boga nie ma. Jak nie ma, to nie ma też elementu zcementowującego ową jednomyślność. Pozostaje pytanie co wywołuje tą jednomyślność. Rozsądek tych osób? Pewno tak, ale czym jest ten rozsądek i raczej tak dalej bez końca, skąd to czy tamto. Teraz jeśli się uznaje że jednomyślność jest cenna. To dalsze dywagacje o powód jej zaistnienia są po prostu bezzasadne. A wobec tego jak je uciąć? No bo zawsze komuś to na myśl przyjdzie, by to rozstrząsać. Dla dobra zwanego jednomyślnością, podanie źródła jednomyślności w postaci Boga. Kończy tego typu dywagacje, można skupić się na samej jednomyślności i krzewieniu jej.
A jeśli by nie kończyć tego w ten sposób, to zawsze ktoś znajdzie wytrych by się wymigać od bycia jednomyślnym. Tak to zadziała. Tak tu powstaje problem, zwany bytem koniecznym. Oczywiście jest nim Bóg. Tego jednak niewierzący nie widzi. Dla niewierzącego, Bóg nie jest powodem do jednoczenia się na jego zasadach. Czyżby ślepa uliczka edukacyjna w tym przypadku?
No ale jest też możliwość, że to co ludzie spisują ma swą podstawę w istnieniu. W istnieniu bytu, który według opisów ukierunkowuje, naprowadza ludzi na właściwy trop w ich (nas ) zachowaniach.
Mało tego jeśli ten kierunek jest prawdziwy, bo pomaga w jedności. To czemu ma nie istnieć główny powód istnienia tych zależności zwany Bogiem. A nawet przyjmując jego nie istnienie, nic to nie zmienia w potrzebie jednoczenia się w podobny sposób ludzi. Z kolei jeśli istnieje i jest pomocny, bo to wynika z opisów, to po co temu zaprzeczać? Jeśli na tym etapie wszystko ma swój sens, to także opisy o istnieniu i jego pomocy nam mają sens. A więc tak czy tak Bóg jest. Trudno tu przyjąć że go nie ma. Bo trzeba by przyjąć że opisów i jednoczenia nie ma. A było by to nonsensem. W ten to spodób Bóg okazuje się nam jak najdyskretniej. Że nawet możemy przez tą jego dyskrecję, uznawać że go nie ma.
Moim zdaniem ten rodzaj pouczeń ze strony Boga, jest właściwy sobie. Tu same ukazywanie siebie przez Boga w jego całym bogactwie nie miało by sensu. Zwłaszcza w jednym akcie. Natomiast stopniowe jego ukazywanie się w jego dziełach ma sens taki. Że my systematycznie możemy po trochu go rozumiejąc, przyjmować jego całą złożoność. Tego powinniśmy być świadomi. A jeśli tak, to problem Boga jest rozstrzygnięty.
Czy nadal myślicie inaczej? To do tych którzy dalej są w opozycji do Boga.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Cz sie 23, 2018 8:15 am
Zobacz profil WWW
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11908
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Logiczny dowód na nieistnienie Boga
merss napisał(a):
Józek: to dzial naukowy i tu trochę inaczej argumentujemy.

Jozek napisał(a):
Ok szanuje i się dopasuje.

Niestety nie udalo się, bo nie rozumiesz. Przenoszę cały wątek w inne miejsce, bo więcej jest odpowiedzi nie spełniających kryteriów działu..


Cz sie 23, 2018 5:19 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lip 01, 2017 8:51 pm
Posty: 220
Lokalizacja: Zbiersk
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Logiczny dowód na nieistnienie Boga
przepraszam napisał(a):
Dowód pochodzi od Leibniza i wygląda tak.

Przesłanki:
1.) Jeżeli Bóg istnieje, to jest wszechmocny.
2.) Jeżeli Bóg istnieje, to jest wszechwiedzący.
3.) Jeżeli Bóg istnieje, to jest dobry.
4.) Jeżeli Bóg jest wszechmocny, to może zapobiec złu.
5.) Jeżeli Bóg może zapobiec złu, to jeżeli wie że zło istnieje i nie zapobiega złu to nie jest dobry.
6.) Jeśli Bóg jest wszechwiedzący i zło istnieje to wie że zło istnieje.
7.) Jeśli Bóg zapobiegłby złu, to zło przestałoby istnieć.
8.) Jednak zło istnieje.

Wniosek:
9.) Bóg nie istnieje.

Jestem ciekaw jak odeprzecie ten dowód. Zachęcam do dyskusji.

Błąd. Zakładasz, że Bóg istnieje tylko wtedy, kiedy jest dobry i zwalcza wszelkie zło. Dlatego wniosek musi być taki a nie inny. Co to za dowód, który daje wniosek zależny od założeń. Wystarczy w 3 punkcie dopisać "... jest dobry i zły." Skąd wiesz, że Bóg jest tylko dobry?

_________________
Przyjmuj cierpienie ze spokojem i ufnością. Ofiaruj je Bogu z miłości do Niego i bliźniego.


N sie 26, 2018 12:07 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 4815
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Logiczny dowód na nieistnienie Boga
Gdyby był dobry i zły, to czym by się różnił od człowieka?
Błędny jest punkt 5.

_________________
I Am Second - Jestem Drugi®


N sie 26, 2018 8:59 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 371
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Logiczny dowód na nieistnienie Boga
To czy cos jest zlem to tylko opinia czlowieka, bo nie zna zamiarow Boga a wszelkie niedogodnosci traktuje jako zlo.
To tak samo jak zaproszenie i zafundowanie zebrakowi posilku w barze, a on chcial gotowke i uzna ze jestes zly bo nie chcesz mu dac gotowki.
Albo zaproponujesz mu prace, a on woli zebrac i tak zyc.
Czy jak wylejesz alkochol na ziemie pijakowi.


N sie 26, 2018 10:02 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 4815
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Logiczny dowód na nieistnienie Boga
przepraszam napisał(a):
Przesłanki:
1.) Jeżeli Bóg istnieje, to jest wszechmocny.
2.) Jeżeli Bóg istnieje, to jest wszechwiedzący.
3.) Jeżeli Bóg istnieje, to jest dobry.
4.) Jeżeli Bóg jest wszechmocny, to może zapobiec złu.
5.) Jeżeli Bóg może zapobiec złu, to jeżeli wie że zło istnieje i nie zapobiega złu to nie jest dobry.
6.) Jeśli Bóg jest wszechwiedzący i zło istnieje to wie że zło istnieje.
7.) Jeśli Bóg zapobiegłby złu, to zło przestałoby istnieć.
8.) Jednak zło istnieje.

Wniosek:
9.) Bóg nie istnieje.

Kojarzy mi się to z innym dowodem:
-20 = -20
16-36 = 25 - 45
16-36 + 81/4 = 25 - 45 + 81/4
(4-9/2)^2 = (5-9/2)^2
4-9/2 = 5-9/2
4 = 5

_________________
I Am Second - Jestem Drugi®


N sie 26, 2018 10:17 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 24, 2012 7:36 pm
Posty: 973
Lokalizacja: zachodniopomorskie
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Logiczny dowód na nieistnienie Boga
Jeżeli Bóg dopuszcza zło,to obdarzając ludzkość wolną wolą przy jej strukturalnych przywarach,powoduje świadomą eskalację zła. Będzie coraz gorzej.Ziemia się nie powiększa,a skłóconych ludzi coraz więcej.Sama wiara bez boskiej interwencji nic nie da.Stawiam znak równości między rozumnym Bogiem a ślepą Matką Naturą :-(

_________________
Zdrowego rozsądku życzę...


Pt sie 31, 2018 11:38 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 1728
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Logiczny dowód na nieistnienie Boga
Kris65 napisał(a):
Będzie coraz gorzej.Ziemia się nie powiększa,a skłóconych ludzi coraz więcej.Sama wiara bez boskiej interwencji nic nie da.Stawiam znak równości między rozumnym Bogiem a ślepą Matką Naturą :-(


Ludzie dlatego się kłócą, bo w Boga nie wierzą. Bóg interweniuje poprzez wiarę.

_________________
Aby dowiedzieć się kto naprawdę Tobą rządzi, sprawdź po prostu, kogo nie wolno Ci krytykować Voltaire


Pt sie 31, 2018 12:02 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 10, 2012 6:48 pm
Posty: 207
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Logiczny dowód na nieistnienie Boga
towarzyski.pelikan napisał(a):
Kris65 napisał(a):
Będzie coraz gorzej.Ziemia się nie powiększa,a skłóconych ludzi coraz więcej.Sama wiara bez boskiej interwencji nic nie da.Stawiam znak równości między rozumnym Bogiem a ślepą Matką Naturą :-(


Ludzie dlatego się kłócą, bo w Boga nie wierzą. Bóg interweniuje poprzez wiarę.
Uważasz, że nikt z tej ponad dwu miliardowej społeczności chrześcijan, kto wierzy w Boga - "nie kłóci się"? Bóg zainterweniował poprzez wiarę i wciąż się kłócą. Widać więc, że wiara nie jest w tym wypadku żadnym remedium.


Pt sie 31, 2018 4:27 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 1728
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Logiczny dowód na nieistnienie Boga
WeźSieTato napisał(a):
Uważasz, że nikt z tej ponad dwu miliardowej społeczności chrześcijan, kto wierzy w Boga - "nie kłóci się"? Bóg zainterweniował poprzez wiarę i wciąż się kłócą. Widać więc, że wiara nie jest w tym wypadku żadnym remedium.


Zaręczam Cię, że przynależność religijna nie stanowi o tym, jaka jest wiara człowieka.
Wielu ateistów to ludzie bardziej wierzący w Boga niż przeciętny chrześcijanin.

Nie ten wierzy w Boga, kto ma Go na ustach, lecz ten kto ma Go w sercu.

"Święta ateisty" by Martin Lechowicz

(...)
Choć święta cywilne ciepło wigilijne
Grzeje niczym piec gorący
Myśl jak gwiazda błyska
Że ten ateista
Bliższy Bogu niż wierzący

https://www.youtube.com/watch?v=OXrRYDrCkEo

Gdzie nie ma Boga
Tam trochę pustka
Być może jest gdzieś, lecz nie na ustach
(...)

_________________
Aby dowiedzieć się kto naprawdę Tobą rządzi, sprawdź po prostu, kogo nie wolno Ci krytykować Voltaire


Pt sie 31, 2018 4:36 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 10, 2012 6:48 pm
Posty: 207
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Logiczny dowód na nieistnienie Boga
towarzyski.pelikan napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Uważasz, że nikt z tej ponad dwu miliardowej społeczności chrześcijan, kto wierzy w Boga - "nie kłóci się"? Bóg zainterweniował poprzez wiarę i wciąż się kłócą. Widać więc, że wiara nie jest w tym wypadku żadnym remedium.


Zaręczam Cię, że przynależność religijna nie stanowi o tym, jaka jest wiara człowieka.
Wielu ateistów to ludzie bardziej wierzący w Boga niż przeciętny chrześcijanin.

Nie ten wierzy w Boga, kto ma Go na ustach, lecz ten kto ma Go w sercu.
To masz jeszcze większy problem, bo ewentualny target Boga, który razi wiarą powiększył się znacznie, należy przypuszczać, że to cała ziemska populacja, bo niby dlaczego miałby interweniować poprzez wiarę tylko w przypadku niektórych skoro jest nieskończenie sprawiedliwy? A kłótni nie brak :|
Dziękuję za inspirację muzyczną. Zacna. :bukiet:


Pt sie 31, 2018 5:14 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 1728
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Logiczny dowód na nieistnienie Boga
WeźSieTato napisał(a):
To masz jeszcze większy problem, bo ewentualny target Boga, który razi wiarą powiększył się znacznie, należy przypuszczać, że to cała ziemska populacja, bo niby dlaczego miałby interweniować poprzez wiarę tylko w przypadku niektórych skoro jest nieskończenie sprawiedliwy? A kłótni nie brak :|


Bo dał człowiekowi wolną wolę. To człowiek wybiera, czy chce wierzyć, czy nie chce wierzyć. Czy chce wierzyć w Boga, czy w boga.

_________________
Aby dowiedzieć się kto naprawdę Tobą rządzi, sprawdź po prostu, kogo nie wolno Ci krytykować Voltaire


Pt sie 31, 2018 7:10 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 10, 2012 6:48 pm
Posty: 207
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Logiczny dowód na nieistnienie Boga
towarzyski.pelikan napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
To masz jeszcze większy problem, bo ewentualny target Boga, który razi wiarą powiększył się znacznie, należy przypuszczać, że to cała ziemska populacja, bo niby dlaczego miałby interweniować poprzez wiarę tylko w przypadku niektórych skoro jest nieskończenie sprawiedliwy? A kłótni nie brak :|

Bo dał człowiekowi wolną wolę. To człowiek wybiera, czy chce wierzyć, czy nie chce wierzyć. Czy chce wierzyć w Boga, czy w boga.
Wielu zawierzyło i i kłótnie o których mówimy wciąż trwają między nimi i nie tylko. Uważasz, że oni tylko myślą, że wierzą, a tak naprawdę nie wierzą? :wink:


Pt sie 31, 2018 8:03 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 141 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 10  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL