Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt sie 17, 2018 3:57 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 
 Początek i sens istnienia zła, jego akceptacja(?) przez Boga 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn lis 13, 2017 9:21 am
Posty: 19
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Początek i sens istnienia zła, jego akceptacja(?) przez Boga
Ostatnio dużo się zastanawiałem nad istnieniem zła.
Wiadomo, że Bóg kocha każdy byt bezgranicznie, nie chciał stwarzać posłusznych marionetek, dlatego dał nam, i ludziom, i aniołom, wolną wolę.
W Biblii napisane jest, że Szatan zbuntował się przeciwko Stwórcy, a wraz z nim inne anioły upadły. I jeśli mój tok myślenia jest poprawny, to byty te są doskonalsze od człowieka, ale nie tak doskonałe jak Bóg, a to oznacza, że mogą być doskonale, tzn. całkowicie, dobre albo złe. Jako że człowiek nie jest doskonały, nigdy (na tym świecie) nie będzie ani całkowicie dobry, ani całkowicie zły. Jeśli tak nie jest, to proszę o wskazanie mojego błędu.

Natomiast zastanawia mnie jedna rzecz. Skoro Bóg jest wszechwiedzący, to pewnie wiedział też, że anioły zbuntują się przeciw Niemu. Z jakegoś powodu zaakceptował istnienie zła. Nie chcę mówić, że Bóg jest zły, bo to grzech, ale pytam, w jakim celu Bóg przyzwolił na istnienie zła i do tej pory się go nie pozbył? Mógł przecież nie stwarzać anioła, który upadnie. Przez wielu ten problem jest pomijany, bądź w jakiś sposób źle odbierany.

Co na ten temat mówi teologia?

Wiem tyle, że sensem zła może być dowartościowanie dobra. Sam do tego doszedłem, znalazłem podobny tok rozumowania u św. Augustyna, ale jakoś ta odpowiedź mnie nie zadowala.

Zło może być też złem-kontrastem względem dobra, czyli takim uświadamiaczem, przestrogą, i to też ma sens, ale pod warunkiem, że ktoś wierzy w Piekło.
No bo jeśli się w coś nie wierzy, to jak można się tego bać? Oczywiście to leży w czyjejś woli: wierzyć czy nie.

Jakie jeszcze mogą być rozwiązania tego problemu?
Jeśli jest to wszystko gdzieś ładnie wytłumaczone, to poproszę o link.

Chciałbym się też dowiedzieć, jaki jest sens wprowadzania wiecznej nieprzyjaźni między nas a Szatana.


Wt kwi 03, 2018 6:52 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 10263
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Początek i sens istnienia zła, jego akceptacja(?) przez
czeslaw.omirek@wp.pl napisał(a):
Natomiast zastanawia mnie jedna rzecz. Skoro Bóg jest wszechwiedzący, to pewnie wiedział też, że anioły zbuntują się przeciw Niemu.
Z jakegoś powodu zaakceptował istnienie zła.
Jeżeli wierzymy, że przed stworzeniem jakiegokolwiek bytu nie istniało nic co Bogiem nie było, to myślenie jakoby boska Wiedza obejmowała(a zatem i akceptowała) istnienie w Niej czegoś nie/Dobrego nie jest raczej czymś uporządkowanym...

_________________
Postaw, Panie, straż moim ustom
i wartę przy bramie warg moich!
Mojego serca nie skłaniaj do złego słowa...


Śr kwi 04, 2018 8:34 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2550
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Początek i sens istnienia zła, jego akceptacja(?) przez
Te twe dywagacje bardzo łatwo tłumaczy to.
Wszystko to czym operujemy w naszych wymianach poglądów to informacja.
Informację należy przyjąć, bo po to ona jest. To by kończyło sprawę, nie było by dyskusji.
Teraz jednak jest tak, że jeśli mamy apetyt na więcej szczegółów to. Otrzymujemy ich więcej, poza samą informacją. Jeśli to nam dalej, a zwłaszcza ciągle nie wystarcza. To jedyną możliwą opcją, jest inny rodzaj poznania. Nie słownej informacji która właśnie nam nie wystarczyła.
Krótko mamy niezaspokojony apetyt na informację.
To zmienia już rodzaj koniecznej nam informacji na. Informację zwaną poznaniem na własnej skórze.
Jest to jedyna możność zaspokojenia nas w tą informację, gdy pierwsze słowa nam nie wystarczają.
To nie Bóg do tego doprowadza a my. Zwłaszcza że chciał czy nie, powinniśmy znać, czym to się to kończy. Przykład szatana tu to nam wyjaśnia. Byle byśmy wzięli jego wymowę za tą. Że powoduje ten kierunek myślenia, w efekcie konieczność przeżycia treści informacji na własnej skórze. Wtedy to ostatecznie wiemy czego ta informacja dotyczyła. Jak nawet to nam nie pozwala na jej zrozumienie. Dalej doszukujemy się czegoś nowego w niej i pytamy co tam jeszcze można się w niej doszukać. To po prostu poznamy własną śmierć, koniec nicość.
Bo taka jest kolej rzeczy, innej nie ma. Na to nie ma innej rady, nawet u Boga.

Teraz wiesz zapewne co dla ciebie jest złe. Bo dla Boga zło nie istnieje, krótko daje wszystkiemu radę.
To my mamy wiedzieć co dla nas jest złe, bo od Boga tej informacji nie uzyskamy. Z powodu tego że u Niego zła nie ma. On tą informację o złu bierze od nas. Czujesz tą wymowę?
Bóg nie zmyśla zła. On szuka źródła tej informacji. W tym przypadku, to źródło to my.
Inaczej być nie może.

Teraz jeśli nie chcemy w ogóle zła, nie doszukujmy się w informacjach więcej szczegółów. Poza tymi pierwszymi wskazówkami, że coś jest takie czy takie, że jest to niezbędne i zbędne.
Akceptujmy ten rodzaj informacji, a zła nie zaznamy, tak to przebiega.
Tylko by tak to czynić, trzeba ciągle nasłuchiwać. Nie przegapić żadnej informacji, związanej z tym czego doświadczyć zamierzamy.
Trzeba jej poszukiwać, nie czekać że sama się pojawi.
Któż z nas jest na tyle ostrożny, że daje radę się tak wytrwale zachowywać?

Można śmiało założyć że nikt. I tu mamy już klarowną informację, że my ludzie wszyscy jesteśmy grzeszni.
Musimy brać pod uwagę to że. Całkowicie nie unikniemy zła kierując się informacją, pochodzenia ludzkiego.
One pozwolą w wielu przypadkach uniknąć zła, ale nie w każdym ich wymiarze.
Jest to stan naszej możności ogólnie możliwy, nie stan całkowicie nas zadowalający.
To jest punkt wyjściowy w naszych późniejszych decyzjach, czym się w życiu kierować.

Wyjaśnia to też skąd to zło na ziemi.
Wyjaśnia jak powstaje ono.
A od nas zależy ile go unikniemy, a ile zaliczymy.
Sposób na unikanie zła podałem, na doświadczanie go też.
Ważne byśmy zarówno doznając zła czy dobra, nie zachowywali go tylko dla siebie. Ważne by się nimi dzielić z innymi, byle by chcieli słuchać.
To jest cały łańcuszek zależności, zapętlony. Bo nie informując się wzajemnie, maleje szansa unikanie przez nas zła.

Bóg jest otwarty na informację tą od nas. A czy my jesteśmy otwarci na informację od Boga, nie wspominając o informacji od innych ludzi?
Niech sobie każdy w swym sumieniu odpowie.
Myślę że to będzie na tyle proste tłumaczenie, że zrozumiesz go w całości.
A zrozumiesz w całości, gdy pojmiesz że całego zła nie da się uniknąć, a części jego jak najbardziej.
To co mamy jest konsekwencją naszego istnienia.
Akceptacja tego pomaga nam istnieć.
To i tak wiele.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Cz kwi 05, 2018 9:44 am
Zobacz profil WWW
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 3 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL