Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr maja 23, 2018 1:10 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 130 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 9  Następna strona
 Nierówna walka praktykującego katolika z pokusą ateizmu 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 1546
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nierówna walka praktykującego katolika z pokusą ateizmu
mazliczek napisał(a):
Jakaś struktura którą ma człowiek a nie mają zwierzęta? Jakiś proces? Z tym że proszę o jego opisanie i umiejscowienie.
Nie antropologiczne czy psychologiczne poezje.

-zdolność mowy (niespotykana wśród zwierząt)
-świadomość własnego istnienia i własnej śmierci (niespotykana wśród zwierząt)
-rozum (niespotykany wśród zwierząt)
-wolna wola (zdolność świadomego postąpienia wbrew biologicznym instynktom) (niespotykana wśród zwierząt)
-zdolność świadomego poświęcenia swojego życia dla drugiego (niespotykana u zwierząt jako, że nie maja świadomości śmierci a tylko impulsy do obrony, swojego ciała, jedzenia, młodych, terytorium)


Śr kwi 11, 2018 4:43 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Śr maja 04, 2011 2:48 am
Posty: 143
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nierówna walka praktykującego katolika z pokusą ateizmu
Widzę, że przez ten miniony tydzień w wątku wywiązała się ciekawa dyskusja, w której nie wziąłem udziału.

Tymczasem, ja sam, w zeszłą niedzielę wybrałem się w końcu do spowiedzi, zresztą tak jak planowałem. Czas przemyśleń i przygotowania się do Sakramentu Pokuty pozwolił mi raz jeszcze przyjrzeć się bliżej mojej wierze.

Stwierdziłem wówczas, że w dalszym ciągu, wtedy, gdy tego mocno pragnę, jestem w stanie wzbudzić w sobie wszystkie usposobienia umysłu do skupienia modlitewnego, czy też żalu za grzechy, czyli za te wszystkie myśli, słowa i czyny, gdy wybierałem świadomie i dobrowolnie kierunek przeciwny do Boskiego Dobra. Wtedy właśnie na niedzielnej mszy, ale także dziś będąc w kościele na mszy, gdy przyjmowałem Najświętszy Sakrament Eucharystii, byłem w stanie przez chwilę zwizualizować sobie realność przyjęcia samego Ciała Chrystusa, Boga i Zbawiciela, z którym w ten sposób wchodziłem w relację umacniającej mnie jedności zarówno w wymiarze cielesnym jak i duchowym.

Jednocześnie, zdarza się, że zaledwie parę chwil po tych uniesieniach duchowych, dochodzi u mnie do głosu rozum, który podsuwa mi cały szereg wytłumaczeń natury biologicznej i neuropsychologicznej dla przeżywanych wtedy emocji.

Czasami myślę, że moje niedowiarstwo w życie po śmierci, jest być może oznaką dojrzewania mojej wiary, oraz tego, że odrzucam dawne obrazy Boga oraz wyobrażenia tego, co czeka nas po śmierci, opartych często na folklorze dantejskich opisów zaświatów, a w ich miejsce nie umiem niczego konkretnie namacalnego sobie wyobrazić, a tylko staję onieśmielony i przerażony przed niepojętą dla mnie Tajemnicą Istnienia Boga oraz perspektywy życia wiecznego.

Nie jest mi w żadnym stopniu łatwo przeżywać te przytłaczające i przedłużające się chwile zwątpień, ale pocieszam się, że może wyjdzie z tego albo gorącość albo zimno wiary, a nie letniość obojętności, do czego namawia zresztą w słowach Ewangelii sam Chrystus. Tymczasem obecnie, czuję się jak mieszanka lodu i ognia, niczym Islandia.


N kwi 15, 2018 1:08 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 11750
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nierówna walka praktykującego katolika z pokusą ateizmu
Obrazek

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


N kwi 15, 2018 9:55 am
Zobacz profil WWW
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn mar 12, 2018 6:06 pm
Posty: 82
Płeć: kobieta
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nierówna walka praktykującego katolika z pokusą ateizmu
Czyli jest tak - gdy mam jakieś argumenty - odpowiedzi znikają.
Więc pisze jeszcze raz.
Merss
nie wiesz czym się różni praca CUN zwierząt i ludzi. Wiem, łatwo bajać o świadomości i rozumie, a nauczyć się jak to jest zbudowane i jak działa -to trzeba się trochę natrudzić.
Wespecjan
masło maślane. Nazywasz to samo innymi nazwami - i chyba tych nazw nie rozumiesz.

To akurat było nie w temacie. Ale nikt nie odniósł sie do mojego stwierdzenia że ateizm pozwala na zgodność miedzy rozumem, wiedzą a własnym sumieniem. Po prostu nie jestem zmuszona do dwoistego myślenia - inne na potrzeby praktyczne, inne na religijne. Dla mnie to było uwolnienie.
A teraz przyszło mi na myśl jeszcze jedno - nie muszę się spowiadać. Spowiedników interesowało tylko moje życie seksualne. Jakie życie seksualne może mieć siedmioletnie dziecko? Spowiedź była właściwie molestowaniem seksualnym.


N kwi 15, 2018 10:36 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 11750
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nierówna walka praktykującego katolika z pokusą ateizmu
Mazliczek - jedno co łączy wszystkie tezy Twojego maila, to brak uzasadnienia. Po prostu tak mówisz.
Weźmy ten seks - równie "dobrze" mogłabyś "argumentować" że lepiej jest żyć bez zadnej moralności (bo "nic Cię nie ogranicza").

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


N kwi 15, 2018 11:31 am
Zobacz profil WWW
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn mar 12, 2018 6:06 pm
Posty: 82
Płeć: kobieta
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nierówna walka praktykującego katolika z pokusą ateizmu
Jaki brak uzasadnienia? Spytałam się grzecznie Merss jaka jest różnica w działaniu CUN zwierząt i ludzi - nie zna odpowiedzi więc wyrzuciła posty do kosza. Tak najłatwiej, prawda?
Co mam uzasadniać? Że w czasie pierwszej spowiedzi byłam pytana czy się dotykałam, czy mnie ktoś dotykał, czy się podniecałam? Co z tego może zrozumieć dziecko?
W temacie działania OUN - mam wysłać tytuły i autorów podręczników? Mogę, czemu nie. Ale to wiedza ogólnie znana. I jak ktoś się rzuca do diagnozowania ludzi na forum to powinien to znać. Tym bardziej że Merss lekarzem nie jest - jakby była to by wiedziała że nie stawia się diagnozy bez zbadania pacjenta.


N kwi 15, 2018 11:42 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 11750
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nierówna walka praktykującego katolika z pokusą ateizmu
Jesli nie odróżniasz zwierząt od ludzi, to masz problem - i OUN nie ma tu nic do rzeczy.
Wybrałaś sobie jakieś kryterium - którego nikt inny nie przytacza - i jesteś zadowolona że "nie ma różnic".
To dokładnie tak, jakby ktoś wybrał inne kryterium - na przykład skład pierwiastkowy ciała - i doszedłby do wniosku, że "nie ma różnicy pomiędzy mazliczek a glistą".
No i - rozumując w ten sposób co Ty - miałby rację. Bo według kryterium jakie wybrał - nie ma różnicy.
Do takich absurdów prowadzi nieuzasadniony dobór kryteriów.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


N kwi 15, 2018 11:50 am
Zobacz profil WWW
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn mar 12, 2018 6:06 pm
Posty: 82
Płeć: kobieta
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nierówna walka praktykującego katolika z pokusą ateizmu
Widzisz, w moim pojęciu jest różnica między mną a glistą (czy glizdą, bo to co innego). Całkiem rożny układ nerwowy.
A człowiek jest zwierzęciem, bo niby czym, rośliną?
Wiara że jest coś "duchowego" w działaniu mózgu jest podobna do wiary że w wulkanie siedzi ziejący ogniem smok. A właśnie ta niedorzeczna wiara powoduje że uważa się za coś innego te same procesy. Jak się poznaje budowę i działanie to widać ciągłość, jedność a nie różnice.


N kwi 15, 2018 12:00 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2422
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nierówna walka praktykującego katolika z pokusą ateizmu
Mazliczek
Uwolnienie się od religijnych wyobrażeń, to żeczywiście daje swobodę życia, bo tylko tym, co się nawinie pod rękę. Pełna swoboda, zgodność z widzeniem potrzeby i jej zaspokojeniem, także wiedzą. Ale...
To wszystko czym możesz się pochwalić i nic więcej. Mają to także zwierzęta, czy inne organizmy żywe, według zadanego schematu.

Jednak nie tudno się zorientować nam ludziom, że mamy uposażenie w sobie, w coś jeszcze więcej od pozostałych stworzeń.
To uposażenie to możliwość analizy w dowolnym czasie dowolnych danych. Jednymi z tych danych są dane religijne.
Pozbawić się cennych dannych z jednego rodzaju źródła to jak wykluczyć np. spożywanie wody, no bo jedząc produkty z zawartością wody, równiesz uzupełniamy w nią organizm.
Wiesz że tak się do końca nie da, organizm będzie w pewnym momencie żądał picia czystej wody.

Tak jest i z danymi typu religjnych wierzeń.
Nikt by tego nie promował, jeśliby tak tego nie sprawdził na sobie.
Nie zaznałaś tej konieczności, więc wydaje się tobie, że można się bez tego obyć.
Jestem tego całkowicie pewien, że to kiedyś spostrzeżesz w ten sam sposób, że się nie da do końca bez religii obyć. No ale musisz do takich spostrzeżeń, mieć bodziec. Jest nim to obecne spostrzeżenie i to prawdziwe.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


N kwi 15, 2018 12:04 pm
Zobacz profil WWW
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Śr maja 04, 2011 2:48 am
Posty: 143
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nierówna walka praktykującego katolika z pokusą ateizmu
Umiem pięknie sobie wytłumaczyć i znajdować teorie tłumaczące moje przekonania i odczucia. Jednakże, jaka jest prawda o mnie samym? Czy przechodzą przeze mnie jednocześnie dwa stany: wiary i zwątpienia? Czy może w którymś momencie oszukuję się sam i wypieram prawdziwe myśli, nie wiedząc o tym nawet świadomie?

Nie pytam się teraz już o prawdę o istnieniu Boga, ale prawdę o mojej własnej wierze. Okazuje się to pytanie jest tak samo trudne.


N kwi 15, 2018 1:13 pm
Zobacz profil
Online
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 945
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nierówna walka praktykującego katolika z pokusą ateizmu
mazliczek napisał(a):
Wiara że jest coś "duchowego" w działaniu mózgu jest podobna do wiary że w wulkanie siedzi ziejący ogniem smok.


Każdy człowiek odczuwa w sobie duchową przestrzeń. Nigdy nie zachwycałaś się pięknem, chociażby pięknem krajobrazu, wszechświata, poezją, książką, muzyką, malarstwem, sztuką w ogólnym tego słowa znaczeniu? Nigdy nie wzruszyła Cię żadna sytuacja / rzecz, nigdy nie zastanawiałaś się nad sensem własnego istnienia?

Zwierzęta tego wszystkiego nie robią. To już wskazuje na to że człowiek jednak różni się zdecydowanie od zwierząt, chociaż sam klasyfikuje się do świata zwierzęcego pod względem materii. Człowiek jest także w stanie poświęcić nawet swoje życie za inną osobę, zdarza się że za obcą sobie osobę również. Człowiek jest zdolny do empatii. Posiada świadomość i samoświadomość. Świadomość jest stanem duchowym - niematerialnym, czysty umysł to również dusza, działająca poza materią mózgu.


N kwi 15, 2018 1:30 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn mar 12, 2018 6:06 pm
Posty: 82
Płeć: kobieta
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nierówna walka praktykującego katolika z pokusą ateizmu
Ja żadnej duchowej przestrzeni nie czuje.
kąd wiesz że zwierzęta nie odczuwają piękna? Myślę że nawet bardziej niż ludzie - vide symetria estetyką idioty.


N kwi 15, 2018 3:11 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So gru 02, 2017 5:41 pm
Posty: 211
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nierówna walka praktykującego katolika z pokusą ateizmu
tomek87 napisał(a):

Jednocześnie, zdarza się, że zaledwie parę chwil po tych uniesieniach duchowych, dochodzi u mnie do głosu rozum, który podsuwa mi cały szereg wytłumaczeń natury biologicznej i neuropsychologicznej dla przeżywanych wtedy emocji.


Mam podobnie. Może kiedyś przejdzie?

_________________
Płaczą zagubione dusze nazajutrz
Kto inny jak nie człowiek stworzył piekło w samym sercu raju?


N kwi 15, 2018 11:13 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 4420
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nierówna walka praktykującego katolika z pokusą ateizmu
U mnie odwrotnie, nie jest problemem pewność że Bóg i cała sfera nadprzyrodzona istnieje, ale problemem jest zachowywać w życiu to co Bóg mówi.

_________________
Dobro zwycięży


N kwi 15, 2018 11:16 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Śr maja 04, 2011 2:48 am
Posty: 143
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Nierówna walka praktykującego katolika z pokusą ateizmu
Dlaczego wiara jest taka trudna? Po czym poznać, że wierzę, albo utraciłem wiarę?

W kościele, podczas odmawiania Credo, czy odnowienia przyrzeczeń chrzcielnych, albo mechanicznie bez większego myślenia, albo ze świadomym wysiłkiem, oporem i niejako wbrew sobie, jestem w stanie wypowiadać słowa deklaracji wiary. Jednakże gdy ostatnio miałem krótką rozmowę ze studentem teologii, który zapytał mnie wprost, czy wierzę w to, że Jezus umarł za nasze grzechy, nie umiałem mu odpowiedzieć wprost, że „tak, wierzę”. Głupio byłoby mi powiedzieć też, że „nie, nie wierzę”, więc jedyne na co się zdobyłem, to że „nie wiem”.

Czyżbym, jednak utracił moją wiarę, ale bał się do tego przyznać przed samym sobą? Może to lęk przed tym, co będzie po tym, gdy zaakceptuję ten fakt o mnie? Czy jest to więc zwykłe tchórzostwo sprawiające, że uciekam w wygodny kokon przyzwyczajeń religijnych? Bo jeśli rzeczywiście jestem ateistą, to czy faktycznie ma sens dalsze praktykowanie religii, nawykowe chodzenie na msze i spowiadanie się? Poza tym, czy umiałbym przyznać się do niewiary przed bliskimi mi osobami?

Może jednak PeterW, lekarstwo i jockey mieli rację, dostrzegając we mnie niewiarę i blokując dostęp do części dla katolików. A może to samospełniająca się przepowiednia?


Cz kwi 19, 2018 6:27 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 130 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7 ... 9  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL