Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N paź 21, 2018 10:59 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 130 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona
 "Byt jest, niebytu nie ma" jako dowód na działanie Boga 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 1135
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byt jest, niebytu nie ma" jako dowód na działanie Boga
HeresJohnny napisał(a):
Skąd wiesz, że sam z siebie nie może istnieć?


Bo to jest niemożliwe, żeby coś samo z siebie istniało.

Cytuj:
A jeśli pytasz o "przyczynę" istnienia, to pytanie nie ma sensu, bo przyczynowość ma zastosowanie tylko do czasoprzestrzeni.


Ale przecież Ty nie wierzysz w funkcjonowanie czegokolwiek poza czasoprzestrzenią, więc na gruncie Twojego światopoglądu musisz podać przyczynę.

Cytuj:
Zauważ, że te słowa nie bez powodu nazywane są czasownikami. Nie mają zastosowania do braku czasu("funkcjonowania poza czasoprzestrzenią").


Niestety, nie mam innych terminów na podorędziu, jako że język jest tworem czasoprzestrzennym. Musimy jakoś sobie radzić.

_________________
W ciemnocie ludu bezpieczna jest władza książąt, wykształcenie prowadzi do buntu. Francisco de Quevedo


Pt sie 10, 2018 2:35 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 215
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byt jest, niebytu nie ma" jako dowód na działanie Boga
towarzyski.pelikan napisał(a):

Bo to jest niemożliwe, żeby coś samo z siebie istniało.

Niemożliwe, bo...?
Jedynym punktem odniesienia jaki mamy jest istnienie. Nawet gdy cofniemy się do momentu Wielkiego Wybuchu, bo nie wiemy co było wcześniej i czy w ogóle można mówić o czymkolwiek wcześniej. To są w tym momencie czcze spekulacje. I ten temat nie jest niczym więcej, niż spekulacjami bez żadnego uzasadnienia.
Cytuj:
Ale przecież Ty nie wierzysz w funkcjonowanie czegokolwiek poza czasoprzestrzenią, więc na gruncie Twojego światopoglądu musisz podać przyczynę.

Nie mam innego punktu odniesienia niż czasoprzestrzeń. A jeśli ktoś mówi o braku czasoprzestrzeni, dlaczego mówi o przyczynach? Przyczyna i skutek muszą być oddzielone jakimś upływem czasu, bo w innym przypadku jak odróżnisz przyczynę od skutku? Równie dobrze można by wtedy stwierdzić, że przyczyna jest skutkiem.

Cytuj:

Niestety, nie mam innych terminów na podorędziu, jako że język jest tworem czasoprzestrzennym. Musimy jakoś sobie radzić.

Może więc zdasz sobie sprawę, że ten temat u swoich podstaw jest bezprzedmiotowy?

_________________
"What’s the point of a f***ing window if you can’t jump out of it?" - Patrick Melrose


Pt sie 10, 2018 2:45 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 1135
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byt jest, niebytu nie ma" jako dowód na działanie Boga
HeresJohnny napisał(a):
Niemożliwe, bo...?
Jedynym punktem odniesienia jaki mamy jest istnienie. Nawet gdy cofniemy się do momentu Wielkiego Wybuchu, bo nie wiemy co było wcześniej i czy w ogóle można mówić o czymkolwiek wcześniej. To są w tym momencie czcze spekulacje. I ten temat nie jest niczym więcej, niż spekulacjami bez żadnego uzasadnienia.


Przecież Wielki Wybuch domaga się czegoś wcześniej. Bo coś musiało wybuchnąć.

Cytuj:
Nie mam innego punktu odniesienia niż czasoprzestrzeń. A jeśli ktoś mówi o braku czasoprzestrzeni, dlaczego mówi o przyczynach? Przyczyna i skutek muszą być oddzielone jakimś upływem czasu, bo w innym przypadku jak odróżnisz przyczynę od skutku? Równie dobrze można by wtedy stwierdzić, że przyczyna jest skutkiem.


Bo właśnie tak jest: przyczyna jest skutkiem. Stwórca jest tożsamy ze swoim stworzeniem.

Cytuj:
Może więc zdasz sobie sprawę, że ten temat u swoich podstaw jest bezprzedmiotowy?


Nie jest. Wystarczy, ze będziemy pamiętać, że "funkcjonować" to termin stojący w opozycji do "być". Nie możemy dać się zniewolić językowym ograniczeniom.

_________________
W ciemnocie ludu bezpieczna jest władza książąt, wykształcenie prowadzi do buntu. Francisco de Quevedo


Pt sie 10, 2018 2:51 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 215
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byt jest, niebytu nie ma" jako dowód na działanie Boga
towarzyski.pelikan napisał(a):

Przecież Wielki Wybuch domaga się czegoś wcześniej. Bo coś musiało wybuchnąć.

Wybuchł Wszechświat i nadal trwa ten wybuch. Czas jest właściwością tego Wszechświata i mówienie o czymś "wcześniej" może nie mieć sensu.
Cytuj:

Bo właśnie tak jest: przyczyna jest skutkiem. Stwórca jest tożsamy ze swoim stworzeniem.

Wszechświat sam się stworzył? Nie widzisz absurdu w tym, co piszesz?
Cytuj:
Nie jest. Wystarczy, ze będziemy pamiętać, że "funkcjonować" to termin stojący w opozycji do "być". Nie możemy dać się zniewolić językowym ograniczeniom.

Dlatego ten temat jest pozbawiony sensu. Nie masz żadnych narzędzi, by mówić o niebycie, czy go w jakikolwiek sposób poznać.

_________________
"What’s the point of a f***ing window if you can’t jump out of it?" - Patrick Melrose


Pt sie 10, 2018 3:00 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 1135
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byt jest, niebytu nie ma" jako dowód na działanie Boga
HeresJohnny napisał(a):
Wybuchł Wszechświat i nadal trwa ten wybuch. Czas jest właściwością tego Wszechświata i mówienie o czymś "wcześniej" może nie mieć sensu.


A skąd się wziął Wszechświat?

Cytuj:
Wszechświat sam się stworzył? Nie widzisz absurdu w tym, co piszesz?


Widzę. Dlatego Ty mi wyjaśni dlaczego tak uważasz. Przecież ja uważam, że Wszechświat stworzył Stwórca. A Ty? Skąd wziął się Wszechświat?

Cytuj:
Dlatego ten temat jest pozbawiony sensu. Nie masz żadnych narzędzi, by mówić o niebycie, czy go w jakikolwiek sposób poznać.


I tu się mylisz. Do niebytu (Stworzyciela) dochodzisz przez byt (stworzenie). Tak go poznajesz.

_________________
W ciemnocie ludu bezpieczna jest władza książąt, wykształcenie prowadzi do buntu. Francisco de Quevedo


Pt sie 10, 2018 3:08 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 215
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byt jest, niebytu nie ma" jako dowód na działanie Boga
towarzyski.pelikan napisał(a):
A skąd się wziął Wszechświat?

Nie wiem. I nie wiem, czy się w ogóle "wziął".
Cytuj:
Widzę. Dlatego Ty mi wyjaśni dlaczego tak uważasz. Przecież ja uważam, że Wszechświat stworzył Stwórca. A Ty? Skąd wziął się Wszechświat?

To Ty twierdzisz, że przyczyna jest skutkiem, ergo Stwórca musi być Wszechświatem, czyli Stwórca(Wszechświat) sam siebie stworzył.
Cytuj:
I tu się mylisz. Do niebytu (Stworzyciela) dochodzisz przez byt (stworzenie). Tak go poznajesz.

No ale sama twierdzisz, że niebyt(Stwórca, przyczyna) i byt(Wszechświat, skutek) to jedno i to samo.
Absurd.

_________________
"What’s the point of a f***ing window if you can’t jump out of it?" - Patrick Melrose


Pt sie 10, 2018 3:22 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lut 13, 2008 4:14 am
Posty: 172
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byt jest, niebytu nie ma" jako dowód na działanie Boga
towarzyski.pelikan napisał(a):
Widzę. Dlatego Ty mi wyjaśni dlaczego tak uważasz. Przecież ja uważam, że Wszechświat stworzył Stwórca. A Ty? Skąd wziął się Wszechświat?


Jakby ktoś wiedział skąd się wziął wszechświat to dostał by 25365376 nagród nobla , i nie siedział by ma takim forum. Gorzej jak ktoś wie skąd się wziął wszechświat ( Bóg go stworzył ) wtedy wiadomo że nie ma pojęcia o niczym. jest ignorantem co wszystko wyjaśnia w jeden i ten sam sposób.


Pt sie 10, 2018 3:23 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 1135
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byt jest, niebytu nie ma" jako dowód na działanie Boga
HeresJohnny napisał(a):
Nie wiem. I nie wiem, czy się w ogóle "wziął".


Są dwie opcje:
a) został stworzony przez Stwórcę (funkcjonującego poza czasoprzestrzenią), a więc przyjmując teorię WW - Bóg wybuchnął we Wszechświat
b) istnieje od zawsze, więc sam się nieustannie stwarza

Ponieważ opcję b) uznajesz za absurd, to pozostaje tylko opcja a).

Cytuj:
To Ty twierdzisz, że przyczyna jest skutkiem, ergo Stwórca musi być Wszechświatem, czyli Stwórca(Wszechświat) sam siebie stworzył.


Bo jest, ale przecież ja odróżniam Stwórcę (niebyt) od jego stworzenia (bytu). A więc Wszechświat jako byt sam się nie stworzył, to niebyt (Stwórca w czystej niematerialnej postaci) zmaterializował się we Wszechświat.

_________________
W ciemnocie ludu bezpieczna jest władza książąt, wykształcenie prowadzi do buntu. Francisco de Quevedo


Pt sie 10, 2018 3:30 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 215
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byt jest, niebytu nie ma" jako dowód na działanie Boga
towarzyski.pelikan napisał(a):
Są dwie opcje:
a) został stworzony przez Stwórcę (funkcjonującego poza czasoprzestrzenią), a więc przyjmując teorię WW - Bóg wybuchnął we Wszechświat
b) istnieje od zawsze, więc sam się nieustannie stwarza

Ponieważ opcję b) uznajesz za absurd, to pozostaje tylko opcja a).

Fałszywa dychotomia i tzw. "strawman".
Opcja c) Wszechświat istnieje i to wszystko co w chwili obecnej możemy o powiedzieć o jego początku. Teoria WW mówi o rozszerzaniu się Wszechświata, niczym więcej.
Ponadto, słowo "stwarza" ma określone znaczenie i sugeruje jakiś inteligentny proces. To Ty wpychasz tego typu stwierdzenia do dyskusji.

Cytuj:
Bo jest, ale przecież ja odróżniam Stwórcę (niebyt) od jego stworzenia (bytu). A więc Wszechświat jako byt sam się nie stworzył, to niebyt (Stwórca w czystej niematerialnej postaci) zmaterializował się we Wszechświat.

Wszechświat sam się zmaterializował. Tak można ująć innymi słowy to, co napisałaś.
Nawet gdybym uznał, że sam się zmaterializował, dlaczego mam go nazywać Bogiem?

_________________
"What’s the point of a f***ing window if you can’t jump out of it?" - Patrick Melrose


Pt sie 10, 2018 3:41 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 1135
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byt jest, niebytu nie ma" jako dowód na działanie Boga
HeresJohnny napisał(a):
Opcja c) Wszechświat istnieje i to wszystko co w chwili obecnej możemy o powiedzieć o jego początku.


Przeczytaj jeszcze raz to zdanie. Zakładasz w nim, że jest mowa o jakimś początku.

Cytuj:
Wszechświat sam się zmaterializował. Tak można ująć innymi słowy to, co napisałaś.


Ja bym tak tego nie ujęła. Bo Wszechświat też jest materialny. Wszechświat to cały czas byt. Więc niebyt się zmaterializował we Wszechświat (byt).

Cytuj:
Nawet gdybym uznał, że sam się zmaterializował, dlaczego mam go nazywać Bogiem?


Bo zmaterializować się może tylko coś niematerialnego.

_________________
W ciemnocie ludu bezpieczna jest władza książąt, wykształcenie prowadzi do buntu. Francisco de Quevedo


Pt sie 10, 2018 3:50 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 215
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byt jest, niebytu nie ma" jako dowód na działanie Boga
towarzyski.pelikan napisał(a):
Przeczytaj jeszcze raz to zdanie. Zakładasz w nim, że jest mowa o jakimś początku.

"początku"
Zadowolona? Bo to jest zwykłe czepialstwo, nic więcej.
Cytuj:
Ja bym tak tego nie ujęła. Bo Wszechświat też jest materialny. Wszechświat to cały czas byt. Więc niebyt się zmaterializował we Wszechświat (byt).

Czyli Wszechświat się po prostu pojawił. Dlaczego mam to nazywać Bogiem?

Cytuj:
Bo zmaterializować się może tylko coś niematerialnego.

"Coś" niematerialnego? Coś jest przeciwieństwem niczego. Czyli jednak "niebyt" jest czymś? Absurd na absurdzie.

_________________
"What’s the point of a f***ing window if you can’t jump out of it?" - Patrick Melrose


Pt sie 10, 2018 4:00 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 1135
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byt jest, niebytu nie ma" jako dowód na działanie Boga
HeresJohnny napisał(a):
"początku"
Zadowolona? Bo to jest zwykłe czepialstwo, nic więcej.


Jeśli uznajesz, że może nie mieć początku, to znaczy, że uznajesz, że mógł sam powstać/pojawić się:

Cytuj:
Czyli Wszechświat się po prostu pojawił. Dlaczego mam to nazywać Bogiem


A nie widzisz, że samo słowo pojawił się/powstać domaga się początku?

powstać — powstawać
1. «zacząć istnieć w przestrzeni, w czasie, w rzeczywistości lub w czyjejś świadomości»
pojawić się — pojawiać się
1. «stać się widocznym»

Czy to nie absurd?

Cytuj:
"Coś" niematerialnego? Coś jest przeciwieństwem niczego. Czyli jednak "niebyt" jest czymś? Absurd na absurdzie.


Teraz się czepiasz kwestii językowej. "Coś niematerialnego" to niebyt.

_________________
W ciemnocie ludu bezpieczna jest władza książąt, wykształcenie prowadzi do buntu. Francisco de Quevedo


Pt sie 10, 2018 4:07 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 215
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byt jest, niebytu nie ma" jako dowód na działanie Boga
towarzyski.pelikan napisał(a):
Jeśli uznajesz, że może nie mieć początku, to znaczy, że uznajesz, że mógł sam powstać/pojawić się:

Niczego nie uznaję. Wszechświat istnieje i to wszystko co mogę na ten temat powiedzieć.
Cytuj:

A nie widzisz, że samo słowo pojawił się/powstać domaga się początku?

powstać — powstawać
1. «zacząć istnieć w przestrzeni, w czasie, w rzeczywistości lub w czyjejś świadomości»
pojawić się — pojawiać się
1. «stać się widocznym»

Czy to nie absurd?

To Ty twierdzisz, że świat się zmaterializował. Ja jedynie zadałem pytanie w oparciu o to założenie. Dlaczego mam nazywać to Bogiem, jeśli ma już nazwę Wszechświat?
Cytuj:

Teraz się czepiasz kwestii językowej. "Coś niematerialnego" to niebyt.

No i nadal wniosek jest jeden, że byt to niebyt, który się zmaterializował. Dlaczego mam to nazywać Bogiem?

_________________
"What’s the point of a f***ing window if you can’t jump out of it?" - Patrick Melrose


Pt sie 10, 2018 4:13 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 1135
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byt jest, niebytu nie ma" jako dowód na działanie Boga
HeresJohnny napisał(a):
Niczego nie uznaję. Wszechświat istnieje i to wszystko co mogę na ten temat powiedzieć.


Ale to jest truizm. Byt istnieje.

Jak istnieje? Jeśli nie ma początku, to znaczy że istnieje jako nieskończony ciąg przyczynowo-skutkowy? Co napędza tę przyczynowo-skutkową machinę?

Cytuj:
To Ty twierdzisz, że świat się zmaterializował. Ja jedynie zadałem pytanie w oparciu o to założenie. Dlaczego mam nazywać to Bogiem, jeśli ma już nazwę Wszechświat?


Boskość Wszechświata wynika z jego początku. Bóg stworzył Wszechświat. Niebyt stworzył byt.

Cytuj:
No i nadal wniosek jest jeden, że byt to niebyt, który się zmaterializował. Dlaczego mam to nazywać Bogiem?
[/quote][/quote]

Nie musisz się upierać przy nazwie Bóg. Niektóre religie nazywają to Duchem, Świadomością, Wszechenergią etc. Bóg to tylko nazwa.

_________________
W ciemnocie ludu bezpieczna jest władza książąt, wykształcenie prowadzi do buntu. Francisco de Quevedo


Pt sie 10, 2018 4:30 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 215
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byt jest, niebytu nie ma" jako dowód na działanie Boga
towarzyski.pelikan napisał(a):

Ale to jest truizm. Byt istnieje.

Jak istnieje? Jeśli nie ma początku, to znaczy że istnieje jako nieskończony ciąg przyczynowo-skutkowy? Co napędza tę przyczynowo-skutkową machinę?

Nie wiem. I Ty też nie.

Cytuj:
Boskość Wszechświata wynika z jego początku. Bóg stworzył Wszechświat. Niebyt stworzył byt.

Znowu mieszasz. Czy niebyt jest odrębny od bytu? Jeśli nie, niebyt = byt.
Dlaczego mam to nazywać Bogiem, jeśli już ma nazwę?
Cytuj:

Nie musisz się upierać przy nazwie Bóg. Niektóre religie nazywają to Duchem, Świadomością, Wszechenergią etc. Bóg to tylko nazwa.

A nie mogę nazwać tego po prostu Wszechświatem? Te pozostałe nazwy niosą ze sobą inne, dodatkowe znaczenia.

_________________
"What’s the point of a f***ing window if you can’t jump out of it?" - Patrick Melrose


Pt sie 10, 2018 4:40 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 130 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL