Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Cz sie 16, 2018 10:00 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 85 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
 "Byt jest, niebytu nie ma" jako dowód na działanie Boga 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 519
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byt jest, niebytu nie ma" jako dowód na działanie Boga
HeresJohnny napisał(a):
Nie wiem. I Ty też nie.


Nie widzisz tego, że jeżeli odrzucisz koncepcję początku, to jedyne co Ci pozostaje to koło przyczynowo-skutkowe. Przyczyna musi się zbiegnąć w pewnym punkcie ze skutkiem. Gonisz własny ogon.

Cytuj:
Znowu mieszasz. Czy niebyt jest odrębny od bytu? Jeśli nie, niebyt = byt.


Niebyt jako stwórca jest odrębny, a jako stworzenie jest bytem.

Cytuj:
A nie mogę nazwać tego po prostu Wszechświatem? Te pozostałe nazwy niosą ze sobą inne, dodatkowe znaczenia.
[/quote][/quote]

A Wszechświat istnieje czy nie istnieje? Jeśli istnieje to przecież nie może funkcjonować jako niebyt.

_________________

Możesz przeczyć, tęga głowo,
temu, co mówię.
Ale nie zmienisz tego,
że twoje serce kiwa głową
do tego, co czuję.


Pt sie 10, 2018 4:54 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 162
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byt jest, niebytu nie ma" jako dowód na działanie Boga
towarzyski.pelikan napisał(a):
Nie widzisz tego, że jeżeli odrzucisz koncepcję początku, to jedyne co Ci pozostaje to koło przyczynowo-skutkowe. Przyczyna musi się zbiegnąć w pewnym punkcie ze skutkiem. Gonisz własny ogon.

Odrzucenie tezy nie oznacza automatycznej akceptacji innej tezy, szczególnie gdy ktoś proponuje dychotomię, a potencjalnych możliwości może być więcej niż dwie. Kłania się logika.
Cytuj:

Niebyt jako stwórca jest odrębny, a jako stworzenie jest bytem.

Można po polsku?
Cytuj:

A Wszechświat istnieje czy nie istnieje? Jeśli istnieje to przecież nie może funkcjonować jako niebyt.

Wszechświat istnieje. To nie ja postuluję jakieś niebyty.


Pt sie 10, 2018 5:00 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 519
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byt jest, niebytu nie ma" jako dowód na działanie Boga
HeresJohnny napisał(a):
Odrzucenie tezy nie oznacza automatycznej akceptacji innej tezy, szczególnie gdy ktoś proponuje dychotomię, a potencjalnych możliwości może być więcej niż dwie. Kłania się logika.


No to słucham, jakie są inne możliwości. Podaj choć kilka.

Cytuj:
Można po polsku?


Niebyt funkcjonuje odrębnie od bytu jako stwórca, a jako stworzenie jest bytem.

Cytuj:
Wszechświat istnieje. To nie ja postuluję jakieś niebyty.


A jak definiujesz istnienie?

_________________

Możesz przeczyć, tęga głowo,
temu, co mówię.
Ale nie zmienisz tego,
że twoje serce kiwa głową
do tego, co czuję.


Pt sie 10, 2018 5:09 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 162
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byt jest, niebytu nie ma" jako dowód na działanie Boga
towarzyski.pelikan napisał(a):
No to słucham, jakie są inne możliwości. Podaj choć kilka.

Nie znam ich. Ja nie postuluję, że istnieją tylko dwie potencjalne możliwości, bo tego zwyczajnie nie wiem.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Argumentum_ad_ignorantiam
Twoje słowa można streścić mniej więcej tak: "Są dwie możliwości, udowodnij że jest inaczej".
Cytuj:

Niebyt funkcjonuje odrębnie od bytu jako stwórca, a jako stworzenie jest bytem.

Sama napisałaś:
Cytuj:
Stwórca jest tożsamy ze swoim stworzeniem.

sjp.pwn.pl napisał(a):
tożsamość
1. «identyczność»
2. «w odniesieniu do pojedynczego człowieka: świadomość siebie»
3. «fakty, cechy, dane personalne pozwalające zidentyfikować jakąś osobę»
4. «w odniesieniu do społeczności: świadomość wspólnych cech i poczucie jedności»
5. mat. «równość dwóch wyrażeń, która zachodzi dla wszystkich wartości występujących w niej zmiennych»

Kompletnie nie rozumiem jak Stwórca może być tożsamy ze stworzeniem i jednocześnie odrębny.
Cytuj:
A jak definiujesz istnienie?

Nigdy nie zastanawiałem się nad definicją istnienia.


Pt sie 10, 2018 5:19 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 519
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byt jest, niebytu nie ma" jako dowód na działanie Boga
HeresJohnny napisał(a):
Nie znam ich. Ja nie postuluję, że istnieją tylko dwie potencjalne możliwości, bo tego zwyczajnie nie wiem.


A mnie logika podpowiada, że są tylko dwie opcje: albo jest początek albo nie ma.

Innymi słowy: albo Bóg stworzył świat albo świat to samonapędzające się perpetuum mobile.

Cytuj:
Sama napisałaś: "Stwórca jest tożsamy ze swoim stworzeniem (...)
Kompletnie nie rozumiem jak Stwórca może być tożsamy ze stworzeniem i jednocześnie odrębny.


Odrębny w takim sensie, że jako stwórca funkcjonuje jako czysty niebyt (moze działać mimo że nie istnieje, nie jest bytem), a tożsamy w takim sensie, że przecież byt to nic innego jak zmaterializowany niebyt.

Cytuj:
Nigdy nie zastanawiałem się nad definicją istnienia.


Co Cię powstrzymuje?

_________________

Możesz przeczyć, tęga głowo,
temu, co mówię.
Ale nie zmienisz tego,
że twoje serce kiwa głową
do tego, co czuję.


Pt sie 10, 2018 5:30 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1051
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byt jest, niebytu nie ma" jako dowód na działanie Boga
towarzyski.pelikan napisał(a):

Odrębny w takim sensie, że jako stwórca funkcjonuje jako czysty niebyt (moze działać mimo że nie istnieje, nie jest bytem), a tożsamy w takim sensie, że przecież byt to nic innego jak zmaterializowany niebyt.


Myślę że pod ten - niebyt - możemy wstawić słowo - Duch. Niematerialny byt. Może istnieć niematerialny byt, jako osoba, posiadająca własną tożsamość. Czy umysł - świadomość - rozum - jest czymś materialnym? Nie. A istnieje, określa tożsamość, osobę, osobowość, wykazuje się cechami, intelektem.


Pt sie 10, 2018 5:38 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 162
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byt jest, niebytu nie ma" jako dowód na działanie Boga
towarzyski.pelikan napisał(a):
A mnie logika podpowiada, że są tylko dwie opcje: albo jest początek albo nie ma.

Innymi słowy: albo Bóg stworzył świat albo świat to samonapędzające się perpetuum mobile.

Nie logika, tylko tzw. chłopski rozum(uzasadnianie niewiedzą).
Nawet jeśli przyjmiemy taką dychotomię(początek lub brak początku), Ty z jakiegoś powodu wpychasz w to jakiegoś Boga.

Cytuj:
Odrębny w takim sensie, że jako stwórca funkcjonuje jako czysty niebyt (moze działać mimo że nie istnieje, nie jest bytem), a tożsamy w takim sensie, że przecież byt to nic innego jak zmaterializowany niebyt.

Niestety, ale zwyczajnie nie rozumiem tych zdań. Jak może być odrębny, jeśli jest tożsamy? Niebyt to byt?



Cytuj:
Co Cię powstrzymuje?

Nic. Tak samo jak nic nie powstrzymuje mnie przed definiowaniem koloru czerwonego. Definiujesz kolor czerwony?


Pt sie 10, 2018 5:56 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 519
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byt jest, niebytu nie ma" jako dowód na działanie Boga
equuleuss napisał(a):
Myślę że pod ten - niebyt - możemy wstawić słowo - Duch. Niematerialny byt. Może istnieć niematerialny byt, jako osoba, posiadająca własną tożsamość. Czy umysł - świadomość - rozum - jest czymś materialnym? Nie. A istnieje, określa tożsamość, osobę, osobowość, wykazuje się cechami, intelektem.


Jak najbardziej możemy wstawić. Dla mnie niebyt jest jednoznaczny z inteligencją, świadomością, rozumnością. W przeciwnym razie nie stworzyłby bytu.

HeresJohnny napisał(a):
Nie logika, tylko tzw. chłopski rozum(uzasadnianie niewiedzą).
Nawet jeśli przyjmiemy taką dychotomię(początek lub brak początku), Ty z jakiegoś powodu wpychasz w to jakiegoś Boga.


Nie wiem, jakie Twoja logika widzi inne możliwości. Początek, brak początku i...? Początek nie będący początkiem? Absurd. Nie wiem, co Ty chcesz tu komplikować? Jaki widzisz problem?

HeresJohnny napisał(a):
Niestety, ale zwyczajnie nie rozumiem tych zdań. Jak może być odrębny, jeśli jest tożsamy? Niebyt to byt?


Niebyt istnieje jako byt, ale sam w sobie bytem nie jest.

HeresJohnny napisał(a):
Nic. Tak samo jak nic nie powstrzymuje mnie przed definiowaniem koloru czerwonego. Definiujesz kolor czerwony?


Jeżeli w celu zrozumienia tego, czym jest kolor czerwony, potrzebowałabym takiej definicji, to bym ją stworzyła.

_________________

Możesz przeczyć, tęga głowo,
temu, co mówię.
Ale nie zmienisz tego,
że twoje serce kiwa głową
do tego, co czuję.


Pt sie 10, 2018 6:15 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 162
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byt jest, niebytu nie ma" jako dowód na działanie Boga
@towarzyski.pelikan
Odgrzewasz tego samego kotleta pt. świadomość i materia, a z jakiegoś powodu używasz innych pojęć. Nie wiemy co poprzedza materię(Wszechświat) i czy cokolwiek ją poprzedza, a Ty usilnie próbujesz przekonywać, że coś na ten temat wiesz. Nudne to.
Mógłbym pokusić się o podsumowanie Twojego światopoglądu, szczególnie przeczytawszy te tematy o kosmitach i Wszechświecie w środku Ziemi, ale z grzeczności tego nie zrobię.
EoT.


Pt sie 10, 2018 7:32 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 519
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byt jest, niebytu nie ma" jako dowód na działanie Boga
HeresJohnny napisał(a):
Odgrzewasz tego samego kotleta pt. świadomość i materia, a z jakiegoś powodu używasz innych pojęć.


Jakbyś nie zauważył, to tworząc ten temat wyszłam od sformułowania "Byt jest. Niebytu nie ma". Więc chyba oczywistym jest, że będę dążyć do wyjaśnienia tej prawdy używając właśnie tych terminów.

Cytuj:
Nie wiemy co poprzedza materię(Wszechświat) i czy cokolwiek ją poprzedza, a Ty usilnie próbujesz przekonywać, że coś na ten temat wiesz. Nudne to


Jeśli cokolwiek poprzedza materię, to wiadomo, że to "coś" materialne nie jest. A jeśli nic nie poprzedza materii, to znaczy, że materia jest odwieczna.

Na to, że z "czegoś" niematerialnego może powstać materia masz mnóstwo dowodów, a na to, że z materii może powstać "coś" niematerialnego dowodów nie masz żadnych.

Pytanie: co jest bardziej rozsądną wiarą? teizm czy ateizm?

Cytuj:
Mógłbym pokusić się o podsumowanie Twojego światopoglądu, szczególnie przeczytawszy te tematy o kosmitach i Wszechświecie w środku Ziemi, ale z grzeczności tego nie zrobię.
EoT.


To Tylko świadczy o tym, ze Twoja rzekoma anty-ignorancja, jest tylko deklaratywna, nie masz w sobie jeszcze prawdziwej otwartości człowieka, który "wie, że nic nie wie".

Bardzo chętnie zapoznam się w stosownym wątku z Twoimi dowodami na to, że Wszechświat znajduje się na zewnątrz Ziemi albo, że nie ma kosmitów. Jeżeli takich nie masz, to sam sobie wystawiłeś teraz ładną laurkę.

_________________

Możesz przeczyć, tęga głowo,
temu, co mówię.
Ale nie zmienisz tego,
że twoje serce kiwa głową
do tego, co czuję.


Pt sie 10, 2018 7:51 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 162
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byt jest, niebytu nie ma" jako dowód na działanie Boga
towarzyski.pelikan napisał(a):

Jakbyś nie zauważył, to tworząc ten temat wyszłam od sformułowania "Byt jest. Niebytu nie ma". Więc chyba oczywistym jest, że będę dążyć do wyjaśnienia tej prawdy używając właśnie tych terminów.

Co nie zmienia faktu, że argumentacja jest identyczna jak w tej dyskusji o materii i świadomości.
Cytuj:
Jeśli cokolwiek poprzedza materię, to wiadomo, że to "coś" materialne nie jest. A jeśli nic nie poprzedza materii, to znaczy, że materia jest odwieczna.

Na to, że z "czegoś" niematerialnego może powstać materia masz mnóstwo dowodów, a na to, że z materii może powstać "coś" niematerialnego dowodów nie masz żadnych.

Pytanie: co jest bardziej rozsądną wiarą? teizm czy ateizm?

Podaj jeden przykład czegoś niematerialnego(niezależnego od materii). Dopóki tego nie zrobisz, cały argument leży na łopatkach.
Cytuj:
To Tylko świadczy o tym, ze Twoja rzekoma anty-ignorancja, jest tylko deklaratywna, nie masz w sobie jeszcze prawdziwej otwartości człowieka, który "wie, że nic nie wie".

Bardzo chętnie zapoznam się w stosownym wątku z Twoimi dowodami na to, że Wszechświat znajduje się na zewnątrz Ziemi albo, że nie ma kosmitów. Jeżeli takich nie masz, to sam sobie wystawiłeś teraz ładną laurkę.

To Ty masz udowodnić, że te urojenia mają cokolwiek wspólnego z rzeczywistością, a nie ktoś ma udowadniać, że nie jest jeleniem.
W innym wątku sugerowałaś zainteresowanie solipsyzmem, co pokazuje bardzo dziwne tendencje. Dyskusja z Tobą ma w zasadzie dokładnie taki przebieg, jak dyskusja z solipsystą, który nawet nie wierzy, że dyskutuje z czymś innym niż jego własna wyobraźnia.


Pt sie 10, 2018 8:02 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 519
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byt jest, niebytu nie ma" jako dowód na działanie Boga
HeresJohnny napisał(a):
Co nie zmienia faktu, że argumentacja jest identyczna jak w tej dyskusji o materii i świadomości.


Bo jakbyś nie zauważył rozmawiamy o tym samym. Jakżebym to miała inaczej argumentować?

Cytuj:
Podaj jeden przykład czegoś niematerialnego(niezależnego od materii).
Dopóki tego nie zrobisz, cały argument leży na łopatkach.


Wyśmienitym przykładem jest dokonanie przez człowieka trwałej zmiany w sposobie funkcjonowania (budowie) mózgu np. poprzez medytację. Nie da się obronić tego na gruncie materializmu.

Cytuj:
To Ty masz udowodnić, że te urojenia mają cokolwiek wspólnego z rzeczywistością, a nie ktoś ma udowadniać, że nie jest jeleniem.


Jeżeli Ty z góry zakładasz, że to są urojenia, to jak ja mam Cię niby przekonać, że urojeniami nie są?

To jest mechanizm, któremu ulegasz:
"A Ty słuchasz, a zanim skończę, już przeczysz, bo w tym co mówię, widzisz tylko nóż w plecy"

Agresja, z jaką wypowiadasz cytowaną kwestię o tym świadczy. Tobie się wydaje, że Twoja wersja świata z Ziemią zanurzoną w kosmiczną otchłań jest jakaś uprzywilejowana, nie wymaga wyjaśnień, bo wierzysz bezrefleksyjnie w to, czym Cię karmią inni ludzie.

A ja do mojej wersji świata doszłam czy dochodzę (bo cały czas się uczę) samodzielnie, przez kilka lat praktykując bezinteresowne dążenie do prawdy. I takich ludzi jak ja jest coraz więcej. I zaskakująco dochodzimy do zbieżnych wniosków, mimo, że innymi drogami do nich dochodzimy.

Jestem niemal przekonana, że ten oficjalny światopogląd naukowy jest ufundowany na kłamstwie i nawet niucham w tym jakiś diabelski spisek. A Ty jak słyszysz spisek, to automatycznie reagujesz śmiechem, bo do tego Cię zaprogramowano, żebyś nie wątpił i takich jak ja, którzy samodzielnie chcą dojść do prawdy uważał za wariatów.

Cytuj:
W innym wątku sugerowałaś zainteresowanie solipsyzmem, co pokazuje bardzo dziwne tendencje. Dyskusja z Tobą ma w zasadzie dokładnie taki przebieg, jak dyskusja z solipsystą, który nawet nie wierzy, że dyskutuje z czymś innym niż jego własna wyobraźnia.


Solipsyzm to jest dobry punkt wyjścia dla wędrówki w głąb prawdy, ponieważ mocno kontrastuje z oficjalną wersją rzeczywistości. A takie eksperymenty myślowe uczą pokory.

Ja co prawda solipsystką nie jestem, ale uważam, że solipsyzm bardziej się kupy trzyma niż materializm.

_________________

Możesz przeczyć, tęga głowo,
temu, co mówię.
Ale nie zmienisz tego,
że twoje serce kiwa głową
do tego, co czuję.


Pt sie 10, 2018 8:24 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 10, 2018 10:18 pm
Posty: 162
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byt jest, niebytu nie ma" jako dowód na działanie Boga
towarzyski.pelikan napisał(a):

Wyśmienitym przykładem jest dokonanie przez człowieka trwałej zmiany w sposobie funkcjonowania (budowie) mózgu np. poprzez medytację. Nie da się obronić tego na gruncie materializmu.

Aha. Możesz mi przybliżyć jakiś konkretny przypadek takiej zmiany? Jak rozumiem nie jest to zwykła anegdotka? I oczywiście wykazano te zmiany oraz to, że akurat medytacja była ich przyczyną?
Cytuj:

Jeżeli Ty z góry zakładasz, że to są urojenia, to jak ja mam Cię niby przekonać, że urojeniami nie są?

To jest mechanizm, któremu ulegasz:
"A Ty słuchasz, a zanim skończę, już przeczysz, bo w tym co mówię, widzisz tylko nóż w plecy"

Agresja, z jaką wypowiadasz cytowaną kwestię o tym świadczy. Tobie się wydaje, że Twoja wersja świata z Ziemią zanurzoną w kosmiczną otchłań jest jakaś uprzywilejowana, nie wymaga wyjaśnień, bo wierzysz bezrefleksyjnie w to, czym Cię karmią inni ludzie.

A ja do mojej wersji świata doszłam czy dochodzę (bo cały czas się uczę) samodzielnie, przez kilka lat praktykując bezinteresowne dążenie do prawdy. I takich ludzi jak ja jest coraz więcej. I zaskakująco dochodzimy do zbieżnych wniosków, mimo, że innymi drogami do nich dochodzimy.

Jestem niemal przekonana, że ten oficjalny światopogląd naukowy jest ufundowany na kłamstwie i nawet niucham w tym jakiś diabelski spisek. A Ty jak słyszysz spisek, to automatycznie reagujesz śmiechem, bo do tego Cię zaprogramowano, żebyś nie wątpił i takich jak ja, którzy samodzielnie chcą dojść do prawdy uważał za wariatów.

Wmawiasz mi agresję, gdy ja czuję co najwyżej rozbawienie. Niestety, ale odbieram Cię jako osobę, która ma urojenia. Gdybyś przedstawiała jakiekolwiek dowody na to, co piszesz, mógłbym do tego inaczej podejść. "Moja" wersja świata jest poparta dowodami, Twoja jest oparta na węszeniu spisku.
Cytuj:

Solipsyzm to jest dobry punkt wyjścia dla wędrówki w głąb prawdy, ponieważ mocno kontrastuje z oficjalną wersją rzeczywistości. A takie eksperymenty myślowe uczą pokory.

Ja co prawda solipsystką nie jestem, ale uważam, że solipsyzm bardziej się kupy trzyma niż materializm.

Solipsyzm nie jest dobrym punktem wyjścia w żadnym przypadku, bo nie prowadzi do żadnych konstruktywnych wniosków. Nawet jeśli świat jest jakąś symulacją, żyjesz w nim i funkcjonujesz według zasad, jakie nim rządzą. Bajdurzenie o Matrixie tego nie zmieni i jedynie robi papkę z mózgu.


Pt sie 10, 2018 8:37 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn sty 11, 2016 2:18 am
Posty: 2009
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byt jest, niebytu nie ma" jako dowód na działanie Boga
equuleuss napisał(a):
towarzyski.pelikan napisał(a):

Odrębny w takim sensie, że jako stwórca funkcjonuje jako czysty niebyt (moze działać mimo że nie istnieje, nie jest bytem), a tożsamy w takim sensie, że przecież byt to nic innego jak zmaterializowany niebyt.


Myślę że pod ten - niebyt - możemy wstawić słowo - Duch. Niematerialny byt. Może istnieć niematerialny byt, jako osoba, posiadająca własną tożsamość. Czy umysł - świadomość - rozum - jest czymś materialnym? Nie. A istnieje, określa tożsamość, osobę, osobowość, wykazuje się cechami, intelektem.

Wcinasz się pomiędzy dyskusję trolla z ateistą :no:


Pt sie 10, 2018 8:50 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 519
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byt jest, niebytu nie ma" jako dowód na działanie Boga
HeresJohnny napisał(a):
Aha. Możesz mi przybliżyć jakiś konkretny przypadek takiej zmiany? Jak rozumiem nie jest to zwykła anegdotka? I oczywiście wykazano te zmiany oraz to, że akurat medytacja była ich przyczyną?


To jest wiedza dostępna za kliknięciem, np. w tym artykule masz odniesienia do badań naukowych. Możesz sam poszperać.
https://www.livescience.com/60609-diffe ... -ways.html

A jak chcesz większy konkret, to właśnie z nim piszesz. Ja zmieniłam swój mózg akurat nie medytacją, a w inny sposób, który mnie przywiódł do tego samego stanu, który osiągnęły te medytujące osoby. Nie przedstawię Ci żadnych dowodów rzeczowych, więc pewnie mi nie uwierzysz.

Cytuj:
Wmawiasz mi agresję, gdy ja czuję co najwyżej rozbawienie.


Agresywne rozbawienie, takie "Ło Boziu, ale debilka. Muhahaha"

Cytuj:
Niestety, ale odbieram Cię jako osobę, która ma urojenia.


To jesteśmy kwita. Też Cię odbieram jako osobę, która ma urojenia. A po tym wiem, że to urojenia, bo sama kiedyś na nie cierpiałam, ale zdołałam je pokonać.

Cytuj:
Gdybyś przedstawiała jakiekolwiek dowody na to, co piszesz, mógłbym do tego inaczej podejść. "Moja" wersja świata jest poparta dowodami, Twoja jest oparta na węszeniu spisku.


Zachęcam do tematu, który został zamknięty, a który stanowi wstęp do tego o Wszechświecie wewnątrz Ziemi "Co ma Słońce wspólnego z Bogiem". Tam w pierwszym poście przedstawiłam przesłanki, w toku dyskusji uzupełniłam o pewne elementy.

viewtopic.php?f=12&t=29226

Cytuj:
Solipsyzm nie jest dobrym punktem wyjścia w żadnym przypadku, bo nie prowadzi do żadnych konstruktywnych wniosków. Nawet jeśli świat jest jakąś symulacją, żyjesz w nim i funkcjonujesz według zasad, jakie nim rządzą. Bajdurzenie o Matrixie tego nie zmieni i jedynie robi papkę z mózgu.


Ty się nie bój tej papki z mózgu. Bo nic tak nie poprawia funkcjonowania mózgu jak rzucanie mu wzywań intelektualnych. Jak nie nauczysz się kwestionować własnych przekonań, nie będziesz się rozwijał. Będziesz gonił własny ogon.

_________________

Możesz przeczyć, tęga głowo,
temu, co mówię.
Ale nie zmienisz tego,
że twoje serce kiwa głową
do tego, co czuję.


Pt sie 10, 2018 8:58 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 85 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], Google Adsense [Bot] i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL