Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn paź 22, 2018 9:42 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 72 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 Transumanizm 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 10, 2012 6:48 pm
Posty: 207
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Transumanizm
Andy72 napisał(a):
Chyba że wkleję Ci zakład Pascala, o co tam chodziło.
Bo gdyby nawet po śmierci NIC nie było to wolałbym żyć 80 lat niż 1000 lat turlać się po tym świecie.
Wyjdę Ci na przeciw:

Damian Leszczyński napisał(a):
Człowiek może wierzyć lub nie wierzyć w istnienie Boga. Jeśli wierzy, to traci życie doczesne (na rzecz modlitw i czynienia dobra) i otrzymuje życie wieczne. Jeśli nie wierzy, to zatrzymuje życie doczesne i traci życie wieczne. Pascal wywnioskował, że wiara bardziej się opłaca, ponieważ ryzykujemy tylko czas życia, który jest zazwyczaj krótki, a nagrodą może być życie wieczne

Damian Leszczyński, Filozofowie i ich filozofie. Opowieści dla niewtajemniczonych, Wyd. Atla2. Wrocław 2002, s. 126, ​ISBN 83-88555-85-5

Rzeczywiście pomyliłem Twoją interpretację Pascalowego zakładu z samym zakładem. Mowa jest o utracie życia wiecznego w przypadku braku wiary. No to nie jest jeszcze tak źle wg Pascala :-D Nie trafiamy na wieczne męki, po prostu znikamy. Wedle jednak Twojej interpretacji biorąc pod uwagę tylko i wyłącznie bezduszną logikę nie sposób go przegrać, gdyż zawsze mamy życie wieczne. Sam zakład nie pomija wielu innych możliwości, które w obliczu logiki pojawiają się przy takich założeniach. O jednym pisałem poprzednio (nagroda za dobre życie bez wiary w Boga).


So wrz 01, 2018 10:46 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 1158
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Transumanizm
WeźSieTato napisał(a):
Ale to wciąż jest tylko filozofia towarzyskiego pelikana. Nie chcę być niegrzeczny i pisać coś o domorosłych filozofach lub strofować Ciebie zwrotem "nie filozuj", ponieważ nie zapoznałem się z wszystkimi odłamami kierunków filozoficznych i być może jesteś propagatorką jednego z nich. Jeśli tak, proszę o wskazanie.


To powiedz szczerze, w którego Boga nie wierzysz. Będzie łatwiej. Ja wierzę w Boga chrześcijańskiego/buddyjskiego/panteistycznego/panpsychicznego/Re i jeszcze by się znalazło parę innych narracji, które opisują mojego Boga. Dobro.

Cytuj:
Na jakiej niby podstawie można sądzić, że cierpię na taką przypadłość? Słusznie sobie odpowiedziałaś na początku zdania "Nie wiem". Niesmak jednak pozostał i żądam racjonalnych argumentów na poparcie owej krzywdzącej sugestii :P


Jeżeli po tym, jak Ci napisałam, że browar to piwo, a Ty twierdzisz, że pijąc piwo, nie piję browara, to nie widzę innej możliwości, jak uznać, że masz awersję do słowa browar. I jak czytasz "browar", to to piwo nagle przestaje Ci smakować.

Cytuj:
Ale w obliczu osobistych doświadczeń można wyciągać mylne i nieracjonalne wnioski. Np. halucynacje mogą być odebrane jako przeżycie czegoś w 100% realnego, co doprowadzi do mylnych i najprawdopodobniej nieracjonalnych wniosków. Opisz te doświadczenia chociaż, bo tak to trudno jest się odnieść.


Jako osoba przekonana o swojej skończoności bałam się życia. Bałam się też śmierci, choć marzyłam o samobójstwie.

Zaś jako osoba przekonana o swojej nieskończoności życia się nie boję. Śmierć mi nie straszna.

WeźSieTato napisał(a):
Nie pytałem jednak o podobieństwo do innej zależności, pytam o podstawę, która w Twoim przypadku wpłynęła na jej powstanie i uznanie za prawidłową.


Innymi słowy, pytasz mnie o to, czemu tak uparcie nazywam dobro Bogiem? Bo mam słabość do słowa Bóg. Ubóstwiam to słowo. Jak Boga kocham!

_________________
W ciemnocie ludu bezpieczna jest władza książąt, wykształcenie prowadzi do buntu. Francisco de Quevedo


So wrz 01, 2018 10:47 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 10, 2012 6:48 pm
Posty: 207
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Transumanizm
towarzyski.pelikan napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Ale to wciąż jest tylko filozofia towarzyskiego pelikana. Nie chcę być niegrzeczny i pisać coś o domorosłych filozofach lub strofować Ciebie zwrotem "nie filozuj", ponieważ nie zapoznałem się z wszystkimi odłamami kierunków filozoficznych i być może jesteś propagatorką jednego z nich. Jeśli tak, proszę o wskazanie.
To powiedz szczerze, w którego Boga nie wierzysz. Będzie łatwiej. Ja wierzę w Boga chrześcijańskiego/buddyjskiego/panteistycznego/panpsychicznego/Re i jeszcze by się znalazło parę innych narracji, które opisują mojego Boga. Dobro.
:o :cojest: Z pewnością znajdą się tu tacy, którzy w tym momencie zalecą wizytę u psychiatry, jednak jako że nie należę do tego grona spróbuję odnieść się tylko i wyłącznie merytorycznie. 8) W jaki sposób jesteś godzić tyle kierunków, by powstał jeden obiektywny pogląd, na który musi się przecież składać wiele sprzecznych ze sobą założeń? Kierowałaś się w skonstruowaniu wniosku ostatecznego jakimś hurraoptymistycznym redukcjonizmem?

Odpowiadając na Twoje pytanie, zakładam możliwość istnienia Boga, bóstw, duchów, itd., itp., wierzę w dobro, nie wyznaję jakiejkolwiek religii, tak więc "wiara w Boga, bogów, itd." mnie nie dotyczy, ponieważ taka sfera intelektualnego przekonania pociągałaby za sobą konkretne działania i poglądy, których nie podejmuję i nie przejawiam.

towarzyski.pelikan napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Na jakiej niby podstawie można sądzić, że cierpię na taką przypadłość? Słusznie sobie odpowiedziałaś na początku zdania "Nie wiem". Niesmak jednak pozostał i żądam racjonalnych argumentów na poparcie owej krzywdzącej sugestii :P

Jeżeli po tym, jak Ci napisałam, że browar to piwo, a Ty twierdzisz, że pijąc piwo, nie piję browara, to nie widzę innej możliwości, jak uznać, że masz awersję do słowa browar. I jak czytasz "browar", to to piwo nagle przestaje Ci smakować.
Ale można uznać, że przedstawiona przez Ciebie zależność jest błędna, tak więc wnioski z niej płynące - również. Otóż piwo to napój, a browar to zakład produkcyjny gdzie się tę mieszaninę wytwarza, tak więc piwo nie równa się browar. :P W ujęciu potocznym - owszem ale o tym już pisałem i wciąż jesteśmy w punkcie wyjścia :| W sumie to nie, bo to jest zbieżny wątek z tym na jakiej podstawie uznałaś, że wiara w Boga = wiara w dobro. Tak więc na tym się tylko skupmy.

towarzyski.pelikan napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Ale w obliczu osobistych doświadczeń można wyciągać mylne i nieracjonalne wnioski. Np. halucynacje mogą być odebrane jako przeżycie czegoś w 100% realnego, co doprowadzi do mylnych i najprawdopodobniej nieracjonalnych wniosków. Opisz te doświadczenia chociaż, bo tak to trudno jest się odnieść.
Jako osoba przekonana o swojej skończoności bałam się życia. Bałam się też śmierci, choć marzyłam o samobójstwie. Zaś jako osoba przekonana o swojej nieskończoności życia się nie boję. Śmierć mi nie straszna.
Nie kwestionuje, że to działa w Twoim przypadku, ciekawi mnie jednak jak to się stało, że dokonałaś ekstrapolacji? Jakaś wizja, że "wszyscy tak mają", czy objawienie?

towarzyski.pelikan napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Nie pytałem jednak o podobieństwo do innej zależności, pytam o podstawę, która w Twoim przypadku wpłynęła na jej powstanie i uznanie za prawidłową.
Innymi słowy, pytasz mnie o to, czemu tak uparcie nazywam dobro Bogiem? Bo mam słabość do słowa Bóg. Ubóstwiam to słowo. Jak Boga kocham!
Aha. No to na tym możemy zakończyć. Ja np ubóstwiam słowo "walka", ale nie twierdzę, że walka=Bóg. Lubię też słowo aktywność i również nie nadaję mu osobowego, wszechmogącego znaczenia.


So wrz 01, 2018 11:23 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 1158
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Transumanizm
WeźSieTato napisał(a):
:o :cojest: Z pewnością znajdą się tu tacy, którzy w tym momencie zalecą wizytę u psychiatry


To już było. Wizytę u Psychiatry już odbyłam. Możesz przeczytać więcej o tym w tym miejscu:
viewtopic.php?f=11&t=29159&start=45

Cytuj:
W jaki sposób jesteś godzić tyle kierunków, by powstał jeden obiektywny pogląd, na który musi się przecież składać wiele sprzecznych ze sobą założeń? Kierowałaś się w skonstruowaniu wniosku ostatecznego jakimś hurraoptymistycznym redukcjonizmem?


To proste. Odcedziłam sedno z każdego z tych kierunków i się okazało, że jest zbieżne.

Cytuj:
Odpowiadając na Twoje pytanie, zakładam możliwość istnienia Boga, bóstw, duchów, itd., itp., wierzę w dobro, nie wyznaję jakiejkolwiek religii, tak więc "wiara w Boga, bogów, itd." mnie nie dotyczy, ponieważ taka sfera intelektualnego przekonania pociągałaby za sobą konkretne działania i poglądy, których nie podejmuję i nie przejawiam.


Nie rozumiem Twojej filozofii. Tak jakby Bóg był własnością jakiejś religii. Religie to narracje opowiadające o Bogu. Żadna z nich nie ma monopolu na Boga. Bóg jest do tego stopnia "wolny od religii", że nawet ateiści absolutni (którzy zapierają się, że w żadnego Boga nie wierzą, choćby tym Bogiem mieli być oni sami) mają do niego dostęp.

Wiesz, jak brzmi najlepsza i najbardziej pojemna definicja chrześcijańskiego Boga?

Bóg jest miłością.

Czy miłość jest wobec tego zarezerwowana dla chrześcijan?

Cytuj:
Ale można uznać, że przedstawiona przez Ciebie zależność jest błędna, tak więc wnioski z niej płynące - również. Otóż piwo to napój, a browar to zakład produkcyjny gdzie się tę mieszaninę wytwarza, tak więc piwo nie równa się browar. :P


Łojezu, nie załamuj mnie. Bo pomyślę, że jesteś całkowicie pozbawiony polotu.

Cytuj:
Nie kwestionuje, że to działa w Twoim przypadku, ciekawi mnie jednak jak to się stało, że dokonałaś ekstrapolacji? Jakaś wizja, że "wszyscy tak mają", czy objawienie?


Inne osoby, w których dokonała się przemiana ze śmiertelnika w nieśmiertelnika, raportują ten sam wniosek.

Cytuj:
Aha. No to na tym możemy zakończyć. Ja np ubóstwiam słowo "walka", ale nie twierdzę, że walka=Bóg. Lubię też słowo aktywność i również nie nadaję mu osobowego, wszechmogącego znaczenia.


Wreszcie się przyznałeś, w jakiego Boga nie wierzysz, mianowicie w Boga osobowego i wszechmogącego. Nie było tak od razu?

_________________
W ciemnocie ludu bezpieczna jest władza książąt, wykształcenie prowadzi do buntu. Francisco de Quevedo


So wrz 01, 2018 11:38 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 10, 2012 6:48 pm
Posty: 207
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Transumanizm
towarzyski.pelikan napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
:o :cojest: Z pewnością znajdą się tu tacy, którzy w tym momencie zalecą wizytę u psychiatry
To już było. Wizytę u Psychiatry już odbyłam. Możesz przeczytać więcej o tym w tym miejscu:
viewtopic.php?f=11&t=29159&start=45
Czytałem :) Ten temat wciąż jest otwarty? Nie mogę się doczekać aż przeczytam co było napisane na karteczce :? Dlaczego w tak wielkiej niepewności utrzymujesz swoich czytelników! :-D

towarzyski.pelikan napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
W jaki sposób jesteś w stanie godzić tyle kierunków, by powstał jeden obiektywny pogląd, na który musi się przecież składać wiele sprzecznych ze sobą założeń? Kierowałaś się w skonstruowaniu wniosku ostatecznego jakimś hurraoptymistycznym redukcjonizmem?
To proste. Odcedziłam sedno z każdego z tych kierunków i się okazało, że jest zbieżne.
Tak też myślałem.

towarzyski.pelikan napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Odpowiadając na Twoje pytanie, zakładam możliwość istnienia Boga, bóstw, duchów, itd., itp., wierzę w dobro, nie wyznaję jakiejkolwiek religii, tak więc 'wiara w Boga, bogów, itd.' mnie nie dotyczy, ponieważ taka sfera intelektualnego przekonania pociągałaby za sobą konkretne działania i poglądy, których nie podejmuję i nie przejawiam.
Nie rozumiem Twojej filozofii. Tak jakby Bóg był własnością jakiejś religii. Religie to narracje opowiadające o Bogu. Żadna z nich nie ma monopolu na Boga. Bóg jest do tego stopnia 'wolny od religii', że nawet ateiści absolutni (którzy zapierają się, że w żadnego Boga nie wierzą, choćby tym Bogiem mieli być oni sami) mają do niego dostęp.
Nie ma czego rozumieć, bo na temat Boga nie mam żadnej filozofii, a to co napisałaś wyżej wpisuje się w moje przemyślenia odnośnie przekonań na bazie poczynionych założeń. Uważam, że jeśli Bóg istnieje to z pewnością nie ma niczego wspólnego z jakąkolwiek religią, przynajmniej z tymi, co do których pewne pojęcie mam (nie poznałem wszystkich religii i chyba nie poznam). Co do Twojego przekonania o dostępie ateistów do Boga, to wedle Twoich kryteriów jest możliwe i paradoksem jest, że dla niektórych ateistów również, jednak to nie wynika z Twoich kryteriów, a jedynie z założenia, że Bóg może istnieć.

towarzyski.pelikan napisał(a):
Wiesz, jak brzmi najlepsza i najbardziej pojemna definicja chrześcijańskiego Boga?
Bóg jest miłością.
Czy miłość jest wobec tego zarezerwowana dla chrześcijan?
'Bóg to wiara w dobro, Bóg to miłość', za dużo jak dla mnie. Niepotrzebne mnożenie bytów ponad miarę.

towarzyski.pelikan napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Nie kwestionuje, że to działa w Twoim przypadku, ciekawi mnie jednak jak to się stało, że dokonałaś ekstrapolacji? Jakaś wizja, że "wszyscy tak mają", czy objawienie?
Inne osoby, w których dokonała się przemiana ze śmiertelnika w nieśmiertelnika, raportują ten sam wniosek.
A co powiesz na tych, którzy bez wiary w nieskończoność nie boją się ani życia, ani śmierci? Aha, wiem, jeśli wierzą w dobro, to głęboko wewnątrz wierzą w nieśmiertelność, ale nieświadomie. To mnie jednak nie przekonuje, bo trudno o wgląd w czyjeś wnętrze i jego nieuświadomione i niezwerbalizowane przekonania.

towarzyski.pelikan napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Aha. No to na tym możemy zakończyć. Ja np ubóstwiam słowo "walka", ale nie twierdzę, że walka=Bóg. Lubię też słowo aktywność i również nie nadaję mu osobowego, wszechmogącego znaczenia.
Wreszcie się przyznałeś, w jakiego Boga nie wierzysz, mianowicie w Boga osobowego i wszechmogącego. Nie było tak od razu?
W żadnego nie wierzę. W nieosobowego i niewszechmogącego też nie :P


N wrz 02, 2018 12:32 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Cz sie 04, 2016 8:47 pm
Posty: 144
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Transumanizm
towarzyski.pelikan napisał(a):
Tak naprawdę te wszystkie osoby, które wykazują odwagę życiową są wewnętrznie przekonane o swojej nieśmiertelności. A odwaga życiowa przejawia się m.in. w tym, że się nie poddajesz w ciężkich warunkach. Walczysz mimo wszystko.


Kilkanaście lat temu, będąc w beznadziejnej sytuacji nie poddawałem się tylko dlatego, aby nie sprawić swoją śmiercią moim wrogom i takim ludziom, którzy innymi gardzą. Nie byłem odważny. Mnie tylko udało się przetrwać.
Zostało mi z tamtego okresu życia mnóstwo niechęci do ww. osób. No i egoizm. Nie oceniam tego egoizmu negatywnie, bo jeste ojcem a moja córeczka ma ojca, który chce zadbać o jej dobro za wszelką cenę. :mrgreen:

Anawim napisał(a):
A nie jest tak, że Bóg dopuścił komunizm dla większego dobra?


Ja Boga do kwestii finansowych, własnościowych bym nie mieszał.
Od 1917 r. w różnych krajach (także w Polsce) elity same, na własne życzenie, przegrywały kolejne bitwy z ludem o własność i władzę. Ale lud sobie ze sprawowaniem władzy nie poradził. Ot i cała historia komunizmu.


N wrz 02, 2018 1:55 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 1158
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Transumanizm
WeźSieTato napisał(a):
Czytałem :) Ten temat wciąż jest otwarty? Nie mogę się doczekać aż przeczytam co było napisane na karteczce :? Dlaczego w tak wielkiej niepewności utrzymujesz swoich czytelników! :-D


Zanim zdążyłam opublikować ostatnią część, wtrącono mnie do ciupy. Nie wklejałam jej już po powrocie, gdyż mam tak wiernych czytelników, że uważnie śledzą moje poczynania w innych miejscach. Zakończenie dreszczowca "Pelikan u Psychiatry" można znaleźć tutaj. Jest to wydanie bonusowe, z epilogiem.
https://forum.wiara.pl/viewtopic.php?f=43&t=40717

Cytuj:
Uważam, że jeśli Bóg istnieje to z pewnością nie ma niczego wspólnego z jakąkolwiek religią, przynajmniej z tymi, co do których pewne pojęcie mam (nie poznałem wszystkich religii i chyba nie poznam).


Czyli jeśli istnieje Bóg, to na pewno nie jest miłością?

Cytuj:
Co do Twojego przekonania o dostępie ateistów do Boga, to wedle Twoich kryteriów jest możliwe i paradoksem jest, że dla niektórych ateistów również, jednak to nie wynika z Twoich kryteriów, a jedynie z założenia, że Bóg może istnieć.


Przeciwnie. Ja zakładam, że Bóg (Stwórca/Bóg Ojciec) nie istnieje i istnieć nie może. Więcej o tym możesz poczytać tutaj:
viewtopic.php?f=11&t=29287

Cytuj:
Bóg to wiara w dobro, Bóg to miłość', za dużo jak dla mnie. Niepotrzebne mnożenie bytów ponad miarę.


To nie jest mnożenie bytów. Bo cały czas mowa o tym samym Bogu. Tylko jego imiona mnożę. Bóg tak samo się przejawia w dobru, jak i w miłości.

Cytuj:
A co powiesz na tych, którzy bez wiary w nieskończoność nie boją się ani życia, ani śmierci? Aha, wiem, jeśli wierzą w dobro, to głęboko wewnątrz wierzą w nieśmiertelność, ale nieświadomie. To mnie jednak nie przekonuje, bo trudno o wgląd w czyjeś wnętrze i jego nieuświadomione i niezwerbalizowane przekonania.


Ok. zostawię ten temat jak na razie. Wrócimy do tego, jak nadejdzie już czas na lekcję o wszechwiedzy.

Cytuj:
W żadnego nie wierzę. W nieosobowego i niewszechmogącego też nie :P


Biedny Ty. W miłość nie wierzysz. W dobro nie wierzysz. W siebie pewnie też nie wierzysz. A bo po co :cry:

_________________
W ciemnocie ludu bezpieczna jest władza książąt, wykształcenie prowadzi do buntu. Francisco de Quevedo


N wrz 02, 2018 9:52 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 1158
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Transumanizm
Stacho napisał(a):
Kilkanaście lat temu, będąc w beznadziejnej sytuacji nie poddawałem się tylko dlatego, aby nie sprawić swoją śmiercią moim wrogom i takim ludziom, którzy innymi gardzą. Nie byłem odważny. Mnie tylko udało się przetrwać.
Zostało mi z tamtego okresu życia mnóstwo niechęci do ww. osób. No i egoizm. Nie oceniam tego egoizmu negatywnie, bo jeste ojcem a moja córeczka ma ojca, który chce zadbać o jej dobro za wszelką cenę. :mrgreen:


Nie zgodzę się. W buncie, przekorze się przejawia odwaga. Przekraczasz samego siebie. Jesteś zdolny zrobić coś, czego sam byś się po sobie nie spodziewał. Wielokrotnie miałam w życiu sytuację, że robiłam coś komuś na złość albo tylko po to, by udowodnić, że potrafię. W ten sposób np. "skokowo" nauczyłam się czytać w wieku ok. 5 lat. Mama mi żartobliwie dogryzała, że moja starsza siostra już zaczyna czytać, uczyć się, a ja tylko chodzę z głową w chmurach. No to jej udowodniłam. Wzięłam elementarz mojej siostry i zaczęłam czytać. Mama oniemiała :-)

_________________
W ciemnocie ludu bezpieczna jest władza książąt, wykształcenie prowadzi do buntu. Francisco de Quevedo


N wrz 02, 2018 10:01 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 10, 2012 6:48 pm
Posty: 207
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Transumanizm
towarzyski.pelikan napisał(a):
Zakończenie dreszczowca "Pelikan u Psychiatry" można znaleźć tutaj. Jest to wydanie bonusowe, z epilogiem.
https://forum.wiara.pl/viewtopic.php?f=43&t=40717

Obrazek

towarzyski.pelikan napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Uważam, że jeśli Bóg istnieje to z pewnością nie ma niczego wspólnego z jakąkolwiek religią, przynajmniej z tymi, co do których pewne pojęcie mam (nie poznałem wszystkich religii i chyba nie poznam).

Czyli jeśli istnieje Bóg, to na pewno nie jest miłością?
Jak już wspomniałem nie wiele mam do powiedzenia na temat Boga, bogów. W sumie wszystko na ten temat powiedziałem w rozmowach z Tobą. Czy nie jest lub jest miłością? Dla mnie to określenie jest tak abstrakcyjne, że nie widzę jakiejkolwiek potrzeby i sensu się nad tym rozwodzić.
Obrazek


towarzyski.pelikan napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Co do Twojego przekonania o dostępie ateistów do Boga, to wedle Twoich kryteriów jest możliwe i paradoksem jest, że dla niektórych ateistów również, jednak to nie wynika z Twoich kryteriów, a jedynie z założenia, że Bóg może istnieć.
Przeciwnie. Ja zakładam, że Bóg (Stwórca/Bóg Ojciec) nie istnieje i istnieć nie może. Więcej o tym możesz poczytać tutaj:
viewtopic.php?f=11&t=29287
Czyli w tym względzie masz ateistyczne podejście, a wedle Twojego rozumienia Bogu bliżej do wyobrażenia ezoterycznego (?).

towarzyski.pelikan napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Bóg to wiara w dobro, Bóg to miłość', za dużo jak dla mnie. Niepotrzebne mnożenie bytów ponad miarę.
To nie jest mnożenie bytów. Bo cały czas mowa o tym samym Bogu. Tylko jego imiona mnożę. Bóg tak samo się przejawia w dobru, jak i w miłości.
Przejawianie się Boga w dobru, miłości i czym tam jeszcze to już bardziej do przyjęcia w abstrakcyjnych rozważaniach. Przejawianie się poprzez niektóre wartości, a bycie tymi wartościami, wybacz - to za wiele na moją biedną głowę :| Co do abstrakcyjnych rozważań, wyobrażeń, itp., być może mogą one być dla niektórych pociągające, przyjemne, jak dla mnie wciągające jest natomiast filozofowanie ale aby miało sens i sprawiało mi przyjemność nie może być obdarte z logiki.

towarzyski.pelikan napisał(a):
Wrócimy do tego, jak nadejdzie już czas na lekcję o wszechwiedzy.
Poważnie tak to traktujesz? Udzielasz tu korepetycji? :lol: Rozumiem, że każda interakcja może być jakąś tam nauką ale powyższe zabrzmiało trochę bardziej buńczucznie :wink:

towarzyski.pelikan napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
W żadnego nie wierzę. W nieosobowego i niewszechmogącego też nie :P
Biedny Ty. W miłość nie wierzysz. W dobro nie wierzysz. W siebie pewnie też nie wierzysz. A bo po co :cry:
Nadinterpretujesz, a nawet przeinaczasz moje poglądy i życiowe credo. Wierzę w dobro i miłość, w siebie, ludzi, że nauka zapewnia nam rozwój, ale Bóg? Może istnieć, może nie istnieć, jak dla mnie na tej zależności można poprzestać i skupić się na wierze w dobro, miłość, itd.


N wrz 02, 2018 2:08 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Śr mar 02, 2016 5:53 pm
Posty: 1235
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Transumanizm
Ja tylko chcialem delikatnie wtracic ze piwo i browar znacza zupelnie co innego i stawianie miedzy nimi znaku rownosci swiadczy tylko o nieznajomosci znaczenia tych slow:

- piwo to gorzkawy niskoalkoholowy napoj
- browar to wytwornia piwa, fabryka.

Jesli pelikanie mozesz wypic fabryke to gratuluje :).


N wrz 02, 2018 3:12 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lut 12, 2015 5:45 pm
Posty: 529
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Transumanizm
Adam M. napisał(a):
Ja tylko chcialem delikatnie wtracic ze piwo i browar znacza zupelnie co innego i stawianie miedzy nimi znaku rownosci swiadczy tylko o nieznajomosci znaczenia tych slow
Język polski przez tych kilka dekad troszeczkę się zmienił :wink:

https://pl.wiktionary.org/wiki/browar


N wrz 02, 2018 3:21 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 4798
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Transumanizm
Browar to wytwornia piwa, fabryka.
ale często nazywa się browarem piwo, tak samo jak "fajką" nazywa się papierosy.

_________________
I Am Second - Jestem Drugi®


N wrz 02, 2018 3:25 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 1158
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Transumanizm
WeźSieTato napisał(a):
Czy nie jest lub jest miłością? Dla mnie to określenie jest tak abstrakcyjne, że nie widzę jakiejkolwiek potrzeby i sensu się nad tym rozwodzić.


A to przepraszam. Rozmawiasz z osobą, która miłość uprawia. Dla mnie ona abstrakcją zdecydowanie nie jest. Stąd niemożność uzyskania między nami porozumienia :-)

Cytuj:
Czyli w tym względzie masz ateistyczne podejście, a wedle Twojego rozumienia Bogu bliżej do wyobrażenia ezoterycznego (?).


Moje podejście łączy ateizm z teizmem. Jest nowatorskie i daje szansę na dialog pomiędzy teistami i ateistami :-)

Cytuj:
Przejawianie się Boga w dobru, miłości i czym tam jeszcze to już bardziej do przyjęcia w abstrakcyjnych rozważaniach. Przejawianie się poprzez niektóre wartości, a bycie tymi wartościami, wybacz - to za wiele na moją biedną głowę :| Co do abstrakcyjnych rozważań, wyobrażeń, itp., być może mogą one być dla niektórych pociągające, przyjemne, jak dla mnie wciągające jest natomiast filozofowanie ale aby miało sens i sprawiało mi przyjemność nie może być obdarte z logiki.


Ok. Jak Ty jeszcze jesteś niewolnikiem "logiki", to faktycznie się trochę zapędziłam. Zapomnij o tym na razie.

Cytuj:
Poważnie tak to traktujesz? Udzielasz tu korepetycji? :lol: Rozumiem, że każda interakcja może być jakąś tam nauką ale powyższe zabrzmiało trochę bardziej buńczucznie :wink


Z powołania jestem nauczycielem.

Cytuj:
Nadinterpretujesz, a nawet przeinaczasz moje poglądy i życiowe credo. Wierzę w dobro i miłość, w siebie, ludzi, że nauka zapewnia nam rozwój, ale Bóg? Może istnieć, może nie istnieć, jak dla mnie na tej zależności można poprzestać i skupić się na wierze w dobro, miłość, itd.


Żeby w coś nie wierzyć, to trzeba najpierw zdefiniować to, w co się nie wierzy. Bo inaczej to Twój ateizm jest pojęciem pustym.

Mówiąc, że nie wierzysz w Boga, a jednocześnie nie definiując tego Boga, nie mówisz nic sensownego. Równie dobrze mógłbyś napisać: hajsdsdfksdfhkhf :P

_________________
W ciemnocie ludu bezpieczna jest władza książąt, wykształcenie prowadzi do buntu. Francisco de Quevedo


N wrz 02, 2018 3:30 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 4798
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Transumanizm
towarzyski.pelikan napisał(a):
A to przepraszam. Rozmawiasz z osobą, która miłość uprawia. Dla mnie ona abstrakcją zdecydowanie nie jest. Stąd niemożność uzyskania między nami porozumienia :-)

Polecam uprawiać ogródek.

towarzyski.pelikan napisał(a):
Moje podejście łączy ateizm z teizmem. Jest nowatorskie i daje szansę na dialog pomiędzy teistami i ateistami :-)
Ok. Jak Ty jeszcze jesteś niewolnikiem "logiki", to faktycznie się trochę zapędziłam. Zapomnij o tym na razie.

Dzięki nowatorskiemu podejściu nie jesteś niewolnikiem logiki...
Masz tak otwarty umysł, że aż mózg na podłogę wypada? :P

_________________
I Am Second - Jestem Drugi®


N wrz 02, 2018 3:34 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So lis 10, 2012 6:48 pm
Posty: 207
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Transumanizm
towarzyski.pelikan napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Czy nie jest lub jest miłością? Dla mnie to określenie jest tak abstrakcyjne, że nie widzę jakiejkolwiek potrzeby i sensu się nad tym rozwodzić.
A to przepraszam. Rozmawiasz z osobą, która miłość uprawia. Dla mnie ona abstrakcją zdecydowanie nie jest. Stąd niemożność uzyskania między nami porozumienia :-)
Oj, lawirujesz. Napisałem o koncepcji, że Bóg jakoby miał być miłością, a Ty sprowadzasz to do samej miłości i coś tam sobie wróżysz z sufitu na mój temat.

towarzyski.pelikan napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Czyli w tym względzie masz ateistyczne podejście, a wedle Twojego rozumienia Bogu bliżej do wyobrażenia ezoterycznego (?).
Moje podejście łączy ateizm z teizmem. Jest nowatorskie i daje szansę na dialog pomiędzy teistami i ateistami :-)
Zapewniam, ten dialog istnieje od dawna bez Twojego podejścia, a Ty dopiero szansę chcesz mu nadawać. Spóźniłaś się jakieś ponad 2 tysiące lat :)

towarzyski.pelikan napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Przejawianie się Boga w dobru, miłości i czym tam jeszcze to już bardziej do przyjęcia w abstrakcyjnych rozważaniach. Przejawianie się poprzez niektóre wartości, a bycie tymi wartościami, wybacz - to za wiele na moją biedną głowę :| Co do abstrakcyjnych rozważań, wyobrażeń, itp., być może mogą one być dla niektórych pociągające, przyjemne, jak dla mnie wciągające jest natomiast filozofowanie ale aby miało sens i sprawiało mi przyjemność nie może być obdarte z logiki.
Ok. Jak Ty jeszcze jesteś niewolnikiem "logiki", to faktycznie się trochę zapędziłam. Zapomnij o tym na razie.
Niewolnikiem logiki? To podstawowe narzędzie poznawcze. Bez oddychania żyć nie sposób, jak również bez logiki nie można się rozwijać.

towarzyski.pelikan napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Poważnie tak to traktujesz? Udzielasz tu korepetycji? :lol: Rozumiem, że każda interakcja może być jakąś tam nauką ale powyższe zabrzmiało trochę bardziej buńczucznie :wink
Z powołania jestem nauczycielem.
Czy aby czasem realizacja Twojego powołania na tym forum nie kłóci się z prawidłowym rozumieniem pojęcia "nauczyciel"? :wink:

towarzyski.pelikan napisał(a):
WeźSieTato napisał(a):
Nadinterpretujesz, a nawet przeinaczasz moje poglądy i życiowe credo. Wierzę w dobro i miłość, w siebie, ludzi, że nauka zapewnia nam rozwój, ale Bóg? Może istnieć, może nie istnieć, jak dla mnie na tej zależności można poprzestać i skupić się na wierze w dobro, miłość, itd.
Żeby w coś nie wierzyć, to trzeba najpierw zdefiniować to, w co się nie wierzy. Bo inaczej to Twój ateizm jest pojęciem pustym. Mówiąc, że nie wierzysz w Boga, a jednocześnie nie definiując tego Boga, nie mówisz nic sensownego. Równie dobrze mógłbyś napisać: hajsdsdfksdfhkhf :P
Nie podchodź redukcjonistycznie do naszych rozmów, przecież nie dyskutujemy jedynie w tym wątku. Dokładnie określiłem w jakich bogów i Boga, czy Bogów nie wierzę.


N wrz 02, 2018 4:53 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 72 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL