Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn paź 22, 2018 9:43 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 65 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 "Byłem w Niebie" 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So wrz 08, 2007 4:38 pm
Posty: 201
Płeć: kobieta
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byłem w Niebie"
Czasem pustka się przydaje by odetchnąć od ciężaru ołowianych myśli.


N wrz 09, 2018 1:04 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N lis 27, 2011 9:19 pm
Posty: 1461
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byłem w Niebie"
przepraszam napisał(a):
Czasem pustka się przydaje by odetchnąć od ciężaru ołowianych myśli.
Pustka zawsze się przydaje, gdyż Bóg kocha w nas pustkę. Nie lubi żadnych innych bogów obok siebie, by nie rozpraszały nas. Warto chcieć uwierzyć, że Bóg nas kocha zawsze tak samo. Nie będzie kochał nas bardziej, gdy będziemy lepsi. Wtedy będzie tylko więcej od nas wymagał, ale i dawał talentów, by puszczać je w obieg i przynosić dochód.
Nie będzie nas kochał mniej, gdy będziemy gorsi, tylko będzie od nas wymagał mniej i ujmował talentów, by nas nie przeciążać.

Kto jest pusty, na bieżąco oddaje wszystko, co ma, Bogu. Rozlicza się na bieżąco. Co to znaczy? Nie chcieć zachowywać w sobie tego, co się Bogu należy, bo inaczej to zgnije i zatruje naszą duszę. Wszystkie smutki radości, pochwały i skarcenia oddawać Jemu, gdyż one od Niego pochodzą a dawane są przez ludzi, których na to przeznaczył na tę chwilę.
Więc dążyć do tego, by nie nieść za wiele, by utrzymywać stan równowagi. Toteż nie starać się zachowywać w sobie smutków i radości i nie wracać do nich niezależnie od tego, czy to są smutki, czy radości. Każdy woli zachowywać radości, prawda? Zaś smutki chce wyrzucić z pamięci.
Ale nie oddawszy Bogu radości, napełnimy się smutkiem gdyż talent radości zakopujemy i zostanie nam zabrany przy najbliższym rozliczeniu a w efekcie tego nie zostanie pomnożony, lecz dany innym.
Toteż nie należy starać się czegokolwiek zachowywać w sobie na dłużej, niż to konieczne. Ile to jest konieczne? Tyle, ile nas to nas uraduje w zaślepieniu i dopóki nie zorientujemy się, że trzeba to oddać Bogu. Podobnie ze smutkami. O ile do radości się chętniej wraca, to powroty do smutków prowadzą do zadręczania się swoją nędzą. Nędza, to jest tęsknota za zbyt długo przetrzymanym talentem radości(zakopanym), który nie został oddany z własnej woli, lecz zabrany i dlatego tak boli. Przypomnijcie sobie wówczas, że Bóg zawsze Was kocha tak samo, czy się zadręczacie, czy radujecie, czy smucicie. Dopóki żyjecie, zawsze możecie startować od zera a nawet od minusa, gdyż nie macie z czego oddać, bo jesteście puści. Dlatego nie trzeba bać się pustki a raczej dążyć do niej. Bóg Wam nie pozwoli stale być pustymi, gdyż dopóki żyjecie jesteście Mu tu potrzebni. Da Wam stale dość wrażeń, byście czuli, że żyjecie i jeśli nie będziecie uciekać przed Jego wyzwaniami.


N wrz 09, 2018 2:27 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So wrz 08, 2007 4:38 pm
Posty: 201
Płeć: kobieta
wyznanie: bezwyznaniowiec
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byłem w Niebie"
Och jakże ta pustka się rozgadała. Jednak coś w niej jest. Może Bóg, może Szatan. Kto to wie skoro " nie chce podawać".


N wrz 09, 2018 9:34 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2660
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byłem w Niebie"
Dobre spostrzeżenia - jotajota. Z tym że to nie my Bogu jesteśmy tu potrzebni. Lecz my tu potrzebujemy Boga. Taka jest nasza perspektywa. Choć usprawiedliwiamy się w tym za czym idziemy, że to Bóg nas w tym potrzebuje. To daleko idące poruwnanie, czasem niezbędne dla kogoś, by się motywować.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


N wrz 09, 2018 11:19 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N lis 27, 2011 9:19 pm
Posty: 1461
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byłem w Niebie"
przepraszam napisał(a):
Och jakże ta pustka się rozgadała. Jednak coś w niej jest. Może Bóg, może Szatan. Kto to wie skoro " nie chce podawać".
Nie wchodź w to, bo zaczniesz wyznawać i będziesz musiała zmienić swój status wyznania. :)


N wrz 09, 2018 11:22 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): N lis 27, 2011 9:19 pm
Posty: 1461
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byłem w Niebie"
witoldm napisał(a):
Dobre spostrzeżenia - jotajota. Z tym że to nie my Bogu jesteśmy tu potrzebni. Lecz my tu potrzebujemy Boga. Taka jest nasza perspektywa. Choć usprawiedliwiamy się w tym za czym idziemy, że to Bóg nas w tym potrzebuje. To daleko idące poruwnanie, czasem niezbędne dla kogoś, by się motywować.

Jesteśmy Mu potrzebni, by sprawiać, by inni zapragnęli uciekać się do Niego. Brzydko mówiąc, jesteśmy jak "pożyteczni idioci", robiąc robotę Panu, którego nie rozumiemy. W zamian dostajemy wikt i opierunek.
Bóg nas nigdy nie potrzebował a mimo to, stworzył nas ze swego nadmiaru a wychowując nas oddalił swą sprawiedliwość swym miłosierdziem. A więc zawsze bada okoliczności łagodzące, przedłużając tym nasz byt. Inaczej dawno by nas wytracił. A najfajniejsze jest to, że warto wierzyć, że On nad tym wszystkim panuje. Sami siebie nie możemy ogarnąć. :)


N wrz 09, 2018 12:20 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lut 14, 2018 11:44 am
Posty: 153
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byłem w Niebie"
sam2 napisał(a):
Dociekliwy napisał(a):
Nic nie pisałem, bo temat zszedł trochę na inny tor.

PS. W jakiej będę sytuacji za 8-10 lat i dlaczego trzeba mi współczuć? Za 8-10 lat będę miał 41-43 lata. Można będzie mi współczuć, że będę taki stary.

Dowiesz sie we wlasciwym czasie tak jak i wiekszosc.
Starosc nie starsc nic tu nie bedzie miala do rzeczy, tylko to co uczynilismy w zyciu.


Sam się o tym dowiem czy ktoś mnie oświeci? I dlaczego akurat po czterdziestce? To jakiś wyjątkowy wiek? Poza tym skąd wiesz co uczyniłem w życiu wróżąc mi taką czarną przyszłość?


N wrz 09, 2018 6:21 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 203
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byłem w Niebie"
Czarna przyszlosc to sam sobie wymysliles, a to swiadczy o tym co faktycznie robiles, skoro wyszla ci czarna przyszlosc. :-(


N wrz 09, 2018 8:59 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lut 14, 2018 11:44 am
Posty: 153
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byłem w Niebie"
sam2 napisał(a):
Czarna przyszlosc to sam sobie wymysliles, a to swiadczy o tym co faktycznie robiles, skoro wyszla ci czarna przyszlosc. :-(


Sorry, ale nie wiem o co Ci chodzi. Dziwny jesteś.


Pn wrz 10, 2018 12:10 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 203
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byłem w Niebie"
Dociekliwy napisał(a):
sam2 napisał(a):
Czarna przyszlosc to sam sobie wymysliles, a to swiadczy o tym co faktycznie robiles, skoro wyszla ci czarna przyszlosc. :-(


Sorry, ale nie wiem o co Ci chodzi. Dziwny jesteś.

Ja dziwny?
przeciez nic nie pisalem o czarnej przyszlosci i to byla jedynie twoja reakcja na moje wpisy.
Jak to sie zwyklo mowic, "uderz w stol a nozyce sie odezwa" i po moic postach przedstawiles czarny scenariusz o ktorym nawet nie wspomnialem.
Cos ci widocznie siedzi na sumieniu skoro podalo ci czarny scenariusz.
Nie wiem, ale moze czas isc do spowiedzi?


Wt wrz 11, 2018 12:44 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lut 14, 2018 11:44 am
Posty: 153
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byłem w Niebie"
Przecież pisałem, że byłem u spowiedzi i szczerze żałuję za wszystkie grzechy.
Czytaj wszystkie posty od początku do końca.

Chodzi o to, że napisałeś iż za 8-10 lat będzie można mi i mnie podobnym współczuć. Dlaczego? Konkret. Bo na razie owijasz w bawełnę.


Wt wrz 11, 2018 9:45 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 203
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byłem w Niebie"
Odpowiedz jest prosta, bedziesz mial o 8-10 lat mniej czasu na poprawe, a wieloletnie nawyki ciezko zwalczac.
Im dluzej sa utrwalane tym gorzej.


Wt wrz 11, 2018 11:01 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 1129
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byłem w Niebie"
wybrana napisał(a):

Uważam,ze ta książka nie posiada znamion okultyzmu i spirytyzmu.


Nie posiada także znamion chrześcijańskiej prawdy i katolickiego nauczania Kościoła.

Książki Moody'ego nie są jedynymi, które podważają naukę Jezusa Chrystusa. Niebezpieczeństwo polega na tym, iż zarówno ten autor, jak i wielu innych, cytują Biblię, stawiając ją na równi z tekstami okultystycznymi czy spirytystycznymi. Katolicy, którzy czytają tego typu literaturę powinni wnikliwie analizować czytane teksty i porównywać je z Pismem Świętym oraz nauką Kościoła katolickiego.


Wt wrz 11, 2018 5:48 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lut 14, 2018 11:44 am
Posty: 153
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byłem w Niebie"
sam2 napisał(a):
Odpowiedz jest prosta, bedziesz mial o 8-10 lat mniej czasu na poprawe, a wieloletnie nawyki ciezko zwalczac.
Im dluzej sa utrwalane tym gorzej.


Nie mam co poprawiać, natomiast czasu nie da się cofnąć. Wieloletnie nawyki? Nie wiem o co chodzi. Masz wybujałą wyobraźnię ;)


Śr wrz 12, 2018 10:03 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr sie 01, 2018 12:38 pm
Posty: 203
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: "Byłem w Niebie"
Dociekliwy napisał(a):
sam2 napisał(a):
Odpowiedz jest prosta, bedziesz mial o 8-10 lat mniej czasu na poprawe, a wieloletnie nawyki ciezko zwalczac.
Im dluzej sa utrwalane tym gorzej.


Nie mam co poprawiać, natomiast czasu nie da się cofnąć. Wieloletnie nawyki? Nie wiem o co chodzi. Masz wybujałą wyobraźnię ;)


No to mozna ci tylko pogratulowac.
Czy widac juz aureolke?


Śr wrz 12, 2018 10:40 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 65 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL