Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr lis 21, 2018 12:30 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 100 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona
 Moralista a mistyk 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 419
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralista a mistyk
Towarzyski Pelikanie. Brakiem wewnętrznej konceptualizacji przy jednoczesnym usprawnienia postrzegania tu i teraz .spacer w parku bez monologu w głowie. Intensywne postrzeganie świata przyrody, słuchanie śpiewu ptaków. Taki rodzaj dehipnozy od umysłowej gadki.

_________________________

Domgo. Jest zasadnicza różnica miedzy życiem w jaskini ideologii bedac przykutym łańcuchem dogmatu od wolności którą daje duchowość jako inspiracja


Ostatnio edytowano Pn lis 05, 2018 12:25 am przez merss, łącznie edytowano 1 raz

scalenie dwóch postow



N lis 04, 2018 11:48 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 1506
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralista a mistyk
Conan napisał(a):
Towarzyski Pelikanie. Brakiem wewnętrznej konceptualizacji przy jednoczesnym usprawnienia postrzegania tu i teraz .spacer w parku bez monologu w głowie. Intensywne postrzeganie świata przyrody, słuchanie śpiewu ptaków. Taki rodzaj dehipnozy od umysłowej gadki.

Czyli chodzi Ci o wyłączenie umysłu intelektualnego (mózgowego). Moim zdaniem jednak umysł to pojęcie dużo szersze niż intelekt. Nauka mówi o umyśle już na poziomie samej komórki, więc tak naprawdę każdy skrawek Twojego ciała jest umysłowy. Każde Twoje doświadczenie ma charakter umysłowy. Nawet słuchanie śpiewu ptaków. Ty możesz wstrzymać swój mózg od myślenia, ale ciała już nie powstrzymasz. Emocji, które przez Ciebie przebiegają itd.

_________________
W ciemnocie ludu bezpieczna jest władza książąt, wykształcenie prowadzi do buntu. Francisco de Quevedo


Pn lis 05, 2018 12:03 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 419
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralista a mistyk
Mam na myśli umysł w znaczeniu mistycznym. Umysł jako wewnętrzna werbalizacja. Ciało nie produkuje języka, jego inteligencja działa w ciszy. Myśli i emocje nie są problemem jeżeli jestem ich świadomy, patrzę na nie z dystansu. One stają się problematyczne gdy mnie wciągają na zasadzie identyfikacji.


Pn lis 05, 2018 1:51 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 1506
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralista a mistyk
Conan napisał(a):
Mam na myśli umysł w znaczeniu mistycznym. Umysł jako wewnętrzna werbalizacja. Ciało nie produkuje języka, jego inteligencja działa w ciszy. Myśli i emocje nie są problemem jeżeli jestem ich świadomy, patrzę na nie z dystansu. One stają się problematyczne gdy mnie wciągają na zasadzie identyfikacji.

A na czym polega identyfikacja z myślami i emocjami?
Czy można przeżywać emocje, jeśli się z nimi nie identyfikujesz? Czy można być radosnym, jeśli nie stajesz się radością? Czy można z pozycji dystansu zrozumieć (wejść w) jakąś myśl?

_________________
W ciemnocie ludu bezpieczna jest władza książąt, wykształcenie prowadzi do buntu. Francisco de Quevedo


Pn lis 05, 2018 9:20 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2733
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralista a mistyk
Wszystko co przeżywamy na sposób myślny duchowy, w jakimś stopniu wpływa na nasze postawy w działaniu. No i teraz należy szukać powodu dla którego, komuś nie pasują nasze przeżycia. No bo na przykład nie mamy otwartego umysłu, nie idziemy za czymś co w sposób zorganizowany. Ma szansę dokonać tego bądź coś innego. Ja to rozumiem, w całym moim życiu przegrywałem z tym, że ludzie którym chciałem oferować coś od siebie, po prostu nie widzieli tego. Więc w sumie mimo starań przegrywałem w tym względzie. Mało tego patrzę teraz na owoce tych przegranych działań. Nie jakichś marzeń, lecz przyziemnych spraw. W których mogłem się spełniać dla dobra także swego. Bo najlepiej się sprawdza człowiek, jeśli działa dla dobra swego, dając dobro także innym. Istnieje bowiem głupi trend, by robić z ludzi kozłów ofiarnych, robiących dla dobra innych. Poświęcając natomiast siebie dla innych. Jeśli ten rodzaj poświęcenia wynikł, z buntu przeciwko sprawom nawarstwianym się w nieskończoność to jest w tym determinacja samego siebie. Dlatego kozłów ofiarnych, a nie baranków bożych. Bo nikt nad tym nie zamierza czuwać, co najwyżej przywieszą order jeden bądź więcej, z jakimiś grafitykacjami pieniężnymi i to wszystko. A sprawy z których człowiek zrezygnował, nie zostaną nigdy załatwione, dlatego kozioł ofiarny. Czas niby ma leczyć rany, bądź wieczność będzie lepsza. Chciał czy nie i tak czas pracuje na lepszy byt, bo tak to działa, czy ktoś w ten czy inny sposób zadziała. W ten trend ofiarny wpisują się ludzie nie nadający się na ofiary. Myśląc po prostu życzeniowo. Nie wiem co mam robić, a że są podpowiedzi ( moralizatorskie między innymi ). To wybierają coś co nie jest ich drogą. Myśląc kategorją, wszystko jest dla ludzi. Otuż nie wszystko dla każdego. No bez przesady nie wszystko dla każdego. Ogólnie wszystko dla całej społeczności to tak. Potem gdy ktoś z tym wszystkim przesadza, pokutuje za swą decyzję. Zaczynają się i nerwy i żale, frustracje, stres, zawały, choroby obecnie już 21 wieku. Albowiem wszystko ma swe początki. Ten kto już w ten sposób sobie zaszkodził, już przegrał z samym sobą. I nikt nie usunie skutków tego za dotknięciem ręki. Mają tacy więc też udział w tym by szukać w moralizatorstwie, powodu swego obecnego stanu. Oczywiście patrząc na to jako winowajca, może nie jedyny, ale jednak wyraźnie widoczny winowajca.
W związku z tym, by do tego nie dochodziło, by jak dojdzie do tego, łagodzić negatywne skutki tego. Mówimy o innym stanie naszej świadomości mistycyzmie. Mistycyzm to nie co innego jak mądre uniesienia. Jak w uniesieniach tracimy rozum i robimy coś glłupiego. Tak w mistycyzmie, chodzi o zapanowanie tak nad swym uniesieniem, by na chłodno przemyśleć swe doświadczenie uniesienia. Bowiem w prywach uniesień, możemy być w siódmym niebie, lecz tylko chwilowo. A potem piekło codziennego życia. Mistycyzm to ukierunkowanie na przeżycia dające nie tylo olśnienie prawdą, realną. Lecz też widzenie całego , zmiezania daną drogą. By nie było że widzimy coś wspaniałego w pierwszym kroku, lecz dalej to przepaść bez dna. Mistyk wie za którym krokiem jawi się ta przepaść. Skąt to wie? W wierze mówimy że od Boga. Bez wiary będziemy mówić że to za sprawą samego mistycyzmu do tego dochodzi. Prawdą jest to że. Za sprawą mistycyzmu do tego dochodzi, lecz mostycyzm nie jest Bogiem, na mistycyzmie nie koniec tego na czym można do końca polegać. I tu jest pies pogrzebany. Wiara przestrzega przed każdą nawet najlepiej sprawdzającą się formą aktywności, w którą wkracza człowiek. By nie traktować ją jako Boga, coś co ostatecznie jest najlepsze. Bo to pułapka w którą łapie się każdy, kto prawdziwie nie wierzy. Polega ona na tym że, siedem razy coś tu mistycyzm, się sprawdził, lecz za usmym razem ktoś przez mistycyzm spada na dno. Bo nie był na tyle czujny w tym co przeżywał. Uśpiły go wcześniejsze w tym sukcesy. A wiadomo że upadnięcie na dno, to brutalne zabranie wszystkich naszych wcześniejszych osiągnięć. Pokazuję wam prawdę o mistycyzmie, by nie popadać w szł ślepych dążeń, ślepego naśladownictwa mistycyzmu. To że za orzeżyciami mistycznymi stoi Bóg, lub nie Bóg a ktoś przeciwstawny Bogu, okazuje się na konec. Tu wiara nie gwarantuje braku pomyłki w tym względzie, pomagać w prawidlowym jego rozeznaniu, owszem pomaga.
Może teraz będziecie mogli spojżeć na temat dyskusji bez otoczki, wspaniałości, bez jej różowego sojrzenia. Jednym słowem poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Pn lis 05, 2018 9:28 am
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 419
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralista a mistyk
Towarzyski Pelikanie. Identyfikacja opiera się na inwestowaniu form mentalnych w nasze poczucie tożsamości. Człowiek myśli że jest tymi konceptami w głowie, walczy o ich utrzymanie, jest czasem gotów zginąć za nie. Poziom tej fałszywej identyfikacji poznasz po poziomie niekontrolowanego strumienia myśli w ciągu dnia oraz po sile reakcji na to jak ktoś np obrazi dany koncept/ etykietę. Czym więcej w życiu wewnętrznej ciszy, przestrzeni i teraźniejszości tym mniejsza identyfikacja. Mogę przeżywać głęboko piękna muzykę nie identyfikujące się z nia. Spontan dziecka w którym radość ogarnia go całego nie dzieje się na zasadzie identyfikacji tylko wypełnienia przestrzeni świadomości ta radością. Identyfikacja byłaby wówczas gdyby dziecko załapało za dwa dni doła i mówiło sobie: " czemu mnie to spotkało ? Przecież jestem taki radosny. Muszę ukryć smutek przed innymi bo oni mnie maja za optymiste"


Pn lis 05, 2018 11:07 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 419
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralista a mistyk
Witold. Przepaść? Piekło dnia codziennego ? Nerwy, frustracje stres ? Skąd w Tobie tyle nihilizmu ? Ciesz się zyciem, celebruj swoje wiarę i otwórz oczy na otaczające Cię piękno.


Pn lis 05, 2018 11:12 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn maja 14, 2018 8:54 pm
Posty: 1506
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralista a mistyk
Conan napisał(a):
Towarzyski Pelikanie. Identyfikacja opiera się na inwestowaniu form mentalnych w nasze poczucie tożsamości. Człowiek myśli że jest tymi konceptami w głowie, walczy o ich utrzymanie, jest czasem gotów zginąć za nie. Poziom tej fałszywej identyfikacji poznasz po poziomie niekontrolowanego strumienia myśli w ciągu dnia oraz po sile reakcji na to jak ktoś np obrazi dany koncept/ etykietę. Czym więcej w życiu wewnętrznej ciszy, przestrzeni i teraźniejszości tym mniejsza identyfikacja. Mogę przeżywać głęboko piękna muzykę nie identyfikujące się z nia. Spontan dziecka w którym radość ogarnia go całego nie dzieje się na zasadzie identyfikacji tylko wypełnienia przestrzeni świadomości ta radością. Identyfikacja byłaby wówczas gdyby dziecko załapało za dwa dni doła i mówiło sobie: " czemu mnie to spotkało ? Przecież jestem taki radosny. Muszę ukryć smutek przed innymi bo oni mnie maja za optymiste"

Ok, to się zgadzam.
Przy czym samo pozwolenie sobie na radość (dać się ponieść) czy zachłyśnięcie się jakąś ideą bez ambicji, żeby na siłę to przy sobie trzymać, już nie jest tym belief, a faith.

_________________
W ciemnocie ludu bezpieczna jest władza książąt, wykształcenie prowadzi do buntu. Francisco de Quevedo


Pn lis 05, 2018 11:22 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2733
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralista a mistyk
Conan
Czy jesteś pewny tego co o mie piszesz? Czyli że tego oczekuję, a nie mam tego? Skąd wiesz że tylko to co proponujesz może być mi niezbędne, o ile tego nie mam?
W życiu jest tak że trzeba dawkować. Jeśli ten luz ktoś przedawkuje, to czy nie lepiej zejść na ziemię? Poza tym najradośniejsi wbrew pozorom, są ludzie prości. Czyli niczego się w życiu nie doszukujący. Z chorymi w rużnych odmianach i stadium włącznie. Co nie czyni ich ludźmi gorszymi. Tylko chcę wykazać że, takie projekcje jak twoja. Mają się nijakak do prawdy. Przypomina mi się niedawne spostrzeżenie. Mój sąsiad po pobycie w szpitalu, udzielał mi trafnych diagnoz i ostrzeżeń. No bo one jemu pomogły w tym czego doświadczył. To taki odruch z czystego serca. Tyle że jego spontaniczność, wiedzie na manowce. To ma być poparte właściwą oceną. Wiara mówi by analizować najpierw, potem wierzyć do końca. A nie wierzyć na kredyt, a potem się okarze.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Pn lis 05, 2018 12:02 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 419
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralista a mistyk
Witold. Za bardzo marudzisz jak na optymistę. Wymień mi więc 10 najpiękniejszych rzeczy jakie się Tobie przytrafiły w ostatnich 5 latach .


Pn lis 05, 2018 12:48 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2733
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralista a mistyk
Acha, tu przyznam że dobrze typujesz. Nie mam pojęcia o tym co dobrego się mi przytrafiło. Albo za bardzo uciekałem przed przeszłością, tu religine nie oglądanie się wstecz było mi pomocne. W tym że nie dokonywałem analiz co było piękne a co nie było. Jeśli to co piszę jest wynikiem tego, to cuż mogę począć. Więc zapytam czy sądzisz że piszę nie prawdę?
W tym miejscu mogę wymienić tylko jedno dobro. Jeśli ktoś dzięki mnie poczuł się szczęśliwym, szczęśliwszym, to będzie to mą radością. Ja sam w sobie mogę to czuć inaczej, lecz cuż mi to. Jestem tak samo omylny jak inni.
Bo brak optymizmu nie świadczy o fałszu. Może tylko świadczyć o tym, że nie cenię tak bardzo przeżyć radosnych. Do jakich wzdycha bardzo wielu, że nawet tak promują wartości. Żeby mieć radość ponad wszystko inne. A jak znam życie, to tylko sugestia już wystarcza do tego typu osiągnięć.
Tyle że ja tu nie staram się forsować swego. A tylko podać swe przemyślenia. Mogą być fałszywe dla jednych sytuacji, a cenne w innych. Tyle że nawet w Bibli nie ma bezpośrednich odniesień do tego co będzie, jeśli uczynisz tak bądź inaczej. Jest tam mowa ogóla o złu bądź dobru. I też nie jako werdykt ostateczny, lecz jako możliwość wynikła z przesłanek. Teolodzy potrafią ujmować to tak. Że Bóg nawet ze zła potrafi wyciągnąć dobro.
To tyle jeśli chodzi o mą niewiele wartą na tym świecie osobę. Bo wątek jest o czym inym. Ale jeśli brak było tobie odwagi, mówić jaśniej o co tobie chodzi. To bez problemu ja wziąłem siebie na cel. Może i ja coś jeszcze na tej ziemi uzyskam więcej. Inna sprawa to sprawy innych są bardzo pouczające, a i ewentualnie cierpieć nie trzeba.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Pn lis 05, 2018 1:48 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 419
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralista a mistyk
Witold. Tylko jedna rzecz i do tego ozdobiona " jeśli" ? Nikt Ci nigdy nie powiedzial wprost że go/ ją uszczęśliwiłeś w danym dniu czy w ogóle ? Smutne to... popracuj nad tym. Życie bowiem nie opiera się na ciągłym użalaniu sie. Jakie masz hobby pozareligijne ?. Co poza religia napełnia Cie pasją i ekscytuje?


Pn lis 05, 2018 2:47 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 419
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralista a mistyk
Towarzyski Pelikanie. Tak. Zatrzymanie w sobie pewnego konceptu jest związane z wiarą w to że ten koncept nas definiuje. Tymczasem sam wgląd w iluzoryczną naturę konceptów jest już przekonaniem opartym na empirycznym doświadczeniu


Pn lis 05, 2018 2:59 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2733
Lokalizacja: Roztocze
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralista a mistyk
Conan
Z zewnątrz widać inaczej, więc nie będę się opierał temu, że moje życie jest żałosne jak sugerujesz. Moim hobby i zawodem zarazem jest elektronika. Więc na brak zajęcia nie narzekam. A raczej zdrowie i lepsze warunki, wspołpraca, były by tym co pomogło by mi być bardziej zadowolony z siebie. Bo wtedy więcej bym trudnych spraw rozwiązał tym którzy tego oczekują. Bądź nawet nie znają takiej możliwości. W wierze w Boga upatruję tego, który tymi możliwościami zarządza. Teraz albo ja jestem już do niczego, więc tych możliwości nie otrzymuję, bo ich nie wykorzystam. Albo za takie sprawy niby odpowiadają nasze rządy. Bo gdy by odpowiadały, to któż jak oni może to rozwiązać. Słysząc to co słyszę z tej strony, to tylko ciągle im dawaj bo nie mają czym. Takie chumorum idiotum. Jak będę miał to sam najlepiej użyję to w najekonomiczniejszy sposób. To w skrócie całe moje życie. Przyznam że ze strony rodziny swojej już nie mam. A od strony żony nie mogę liczyć, bo na takich sprawach się nie znają, więc nie czują potrzeby inwestowania. Zresztą bogaci nie są. Więc żona widzi tylko w dofnansowywaniu różnego typu obrzędów kościelnych rozwiązanie. A ja mam sobie z wszystkim radzić sam. No i cała moja żeczywistość. Możliwe że to przebija się w moich wypowiedziach. Bo trudno do końca zdusić w sobie niechęć z powodu kłód pod nogi. Ja to zrefleksowałem w ten sposób, bez uniesień mistycznych. Jeśli coś jest konieczne to się pojawi. Nie pojawia się, to choć lubię elektronikę i rozwija się ona jako szczyt ludzkich osiągnięć. To co ja mogę sam? A że jest pęd gwałtowny do przodu, to jest to cecha młodych, mają siłę. Ja do nich nie należę. Znam trochę nowum elektroniki, czyli choćby raczkujące techniki typu komputerów kwantowych. Ale tu jeśli dożyję, to wiele z tych spraw poznam blisko. Widzisz więc po tym wpisie, że mistycyzm czy moralizatorstwo, w teorii jest proste. W praktyce bywa utopijne.
Jedno co znam od dzieciństwa. Każdy sobie rzepkę... To jest sprawdzalne. A znajomość i posiadanie racji, to nie przystające do siebie na tej ziemi cechy. Nie masz z kim, to i Salomon z pustego nie naleje. Widzisz więc że nie jest to z mojej strony skarga a tylko trzeźwa ocena sytuacji. Wiem że są ludzie pełni entuzjazmu, udzielający go innym. Tak nawet prymitywne swe dzieła rozwijając. Bo ludzie wspierają takich. No ale czy wszystko co się sprawdza ma każdy mnożyć? To kuriozum. Zdziwisz się? No to na przykład, sprawdza się nóż od tysiącleci. Produkując go wszyscy, no bo sprawdzony sposób. Nikt go nie kupi. Tak to wygląda. Możemy tylko szukać i szukać. A wielu mimo to niczego nie znajdzie. No chyba że Bóg sprawi inaczej. Chciałeś mi pomóc proszę bardzo. Masz coś konkretnego od wyświechtanych frazesów do powiedzenia?
A jeśli nie masz, to czemu dalej produkujesz swą grę? To nie zabawa układanie życia innym.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Pn lis 05, 2018 3:41 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 419
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Moralista a mistyk
Witold. Pytałem o hobby i pasje. Ty podałeś w mało przekonujący sposób zainteresowanie elektronika. Super. Zamiast jednak napisać jak ona Cię motywuje, jaką wzbudza ekscytację to Ty dalej narzekasz i marudzisz. Tylko Ty możesz uzdrowić swoje życie. Każdego ranka staraj się by było ono radośniejsze.


Pn lis 05, 2018 4:12 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 100 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 20 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL