Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Wt lis 20, 2018 6:30 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 121 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona
 Kwestia bluźnierstwa 
Autor Wiadomość
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 410
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Kwestia bluźnierstwa
Chciałbym zastanowić się nad psychologicznym aspektem tego co jest określane jako bluźnierstwo i z jakiego powodu tego typu koncept powstał.

Posłużę się przykładem, Opierając się na duchowych pismach tworzę dogmat : " Bóg jest zintegrowanym polem świadomości przenikającym wszystkie formy"

Nie mam tutaj żadnego dowodu, jestem leniwy by przeprowadzić logiczna argumentację, nie chce mi się wysilać intelektu by to dokładnie wyjaśnić, mimo wszystko pragnę zahipnotyzować tym dogmatem wielu ludzi.
Moi adwersarze będą śmiać się z mojej idei, próbować ja cynicznie zdyskontowac. Wiec muszę się posłużyć pseudoargumentami typu voodoo, jakoś nastraszyć tych ludzi.
Tworzę wiec takie terminy jak bluźnierstwo, potępienie, obraza uczuć religijnych. Zabezpieczam się jak mogę. Łatwiej przecież zaszufladkować kogoś jako bluźniercę, niż prowadzić z nim dyskusję, w której np mogłoby niepostrzeżenie wyjść moje niedołęstwo intelektualne.

Wiec moje działania są zdeterminowane strachem. Może sam skrycie wiem, że mój dogmat jest tylko kwestią magicznego życzenia.
tak naprawdę otaczanie się tzw prawdami objawionymi oznaczają śmierć inteligencji, zanikanie kreatywnego myślenia. Przyjmujemy coś bo ktoś nas obrzuca groźbami, adresuje zabobonny fragment naszego umysłu. a nuż wyjdzie z niego jakiś wesoły diabełek i dokończy sprawę :)


Pt paź 26, 2018 5:39 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11727
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kwestia bluźnierstwa
Powinieś zdefiniować na początek tego swojego Boga. Bóg chrześcijan objawił się ludziom. Jest rzeczywistością historyczną a nie konceptem. Tak więc powinieneś nam przybliżyć tego nieznanego nam boga. Nie możemy znów rozmawiać mieszając pojęcia. Paweł też widział pomnik nieznanego boga i zaczął mówić, nawet rozpoczął od pochwał pod adresem słuchaczy. Usłyszał: posłuchamy cię następnym razem. Nie rozumieli...
Możemy porównywać Boga Islamu, Żydów, pogańskich bogów, bo punktem odniesienia jest Trójjedyny Bóg i trochę znamy temat. Nie możemy twego konceptu, którego nie znamy porównywać z Bogiem chrześcijan.


Pt paź 26, 2018 5:47 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 410
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kwestia bluźnierstwa
Merss,

trochę offtopa robisz :)

ja podałem tylko przykład swojego potencjalnego dogmatu, aby nikogo nie obrazić. Następnie próbowałem zastanowić się nad motywacją do określenia moich adwersarzy jako bluźnierców. Dla mnie tego typu pobudki są nienaukowe i pseudointelektualne.

a co do mojego " konceptu" to też ma on najbardziej uzasadnienie historyczne. To rzeczywistość, która ukazała się Astavakrze, Lao tzu, Buddzie czy Jezusowi.
Może być różnie nazwana jako Tao, Nirvana, Ojciec.
Ten wgląd powstał poprzez wejście w to co nieuwarunkowane, ciszę będącą poza umysłem .
Tymczasem sam umysł może kreować 1001 objawień, konceptów, myśli. Są one jednak tylko pewnym społecznym fenomenem.
Z drugiej strony mistyk może posłużyć się tego typu fenomenem, jako punktem wyjścia, aby wyjaśnić co jest poza nim.


Pt paź 26, 2018 6:07 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4152
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kwestia bluźnierstwa
Conan napisał(a):
a co do mojego " konceptu"

Bóg nie jest "konceptem". Jest żywą Istotą, trójosobową.

Cytuj:
to też ma on najbardziej uzasadnienie historyczne. To rzeczywistość, która ukazała się Astavakrze, Lao tzu, Buddzie czy Jezusowi.

Nie. Jezus nie jest podobny do tych osób które wymieniłeś. Jest Bogiem - Synem - Słowem (Logosem) - Drugą Osobą Boską, a jednocześnie i człowiekiem.

Cytuj:
Może być różnie nazwana jako Tao, Nirvana, Ojciec.

Nie może - Ojciec jest Istotą czującą i myślącą, a nie jakimś stanem, czy energią.

Cytuj:
Ten wgląd powstał poprzez wejście w to co nieuwarunkowane, ciszę będącą poza umysłem .

A dalej to już szum informacyjny z Twojej strony.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pt paź 26, 2018 6:29 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11727
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kwestia bluźnierstwa
W chrześcijaństwie umysł nie może kreować żadnych objawień. To podlega weryfikacji. Obrazy wytwórcze eliminuje obrazowanie mózgu jako myślenie obce. Inne obszary mózgu rozświetlają się przy obrazach wlasnych i zaburzeniach psychicznych. Już masz różnicowanie. Objawień Bożych nie daje się ująć obrazowaniem mózgowym, ale daje się rożnicować na podstawie zachowania człowieka po przejściu 'objawienia'. Inna jest postawa mistyka prawdziwego i falszywego i też mamy możliwości różnicowania. Fałszywego proroka mistyka nasi użytkownicy nazwali po imieniu. Znają procedury. Mistyk, którym zainteresuje się Kościół przejdzie badania psychiatryczne. To specjaliści orzekną o stanie jego osobowości, zrównowazeniu emocjonalnym i braku zaburzeń psychicznych. Nie zawsze świadomie to czyni, ale po latach okazuje się, że taka opinia jest na wagę złota (procesy wynoszenia na ołtarze).

Kościół jest ogromnie sceptyczny w stosunku do jakichkolwiek objawień i fascynacją swymi myślami. Angielski benedyktyn Chapman tak pisał do jednej ze swych owieczek: Całkiem rozumiem, że pani przywykła mieć 'życie nadprzyrodzone' i 'życie duchowe'. Mam nadzieję, że to pani całkiem się skończyło. Musimy stać się jak dzieci. W innym miejscu pisal: Cieszę się, że matka ma wrażenie iż stoi w miejscu w swoim życiu duchowym. Cieszyłbym się jeszcze bardziej, gdyby matka miala uczucie, ze się cofa. Bądź pewnien, że gdy ślepo oddasz się Bogu, wszystko pójdzie dobrze, chociaż może się wydawać, ze wszystko idzie źle.

Wybacz, ale ja odnoszę wrażenie, że znalazleś sobie Boga chrześcijan jako ekran, na który projektujesz swe myśli. Tyle, że z tym nie da się dyskutować. To są mechanizmy obronne w psychologii lub psedoreligia. Jeśli jednak jest to pseudoreligia, masz do tego prawo. Projektowanie natomiast na chrześcijan swych obrazów mózgowych jest traktowane przez nich jako herezja lub zwykłe zaburzenie. Niektórzy odbiorą to emocjonalnie i oskarżą o bluźnierstwo.


Pt paź 26, 2018 6:30 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 410
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kwestia bluźnierstwa
Merss,

w tym wszystkim chodzi o to, że jak coś jest faktem a nie tylko wyśnionym wytworem mentalnym to nie ma mowy o nazwaniu kogoś bluźnierca, czy też reagowaniu emocjonalnie.

faktem jest np, że ziemia kręci się wokół słońca. Jeżeli powiem, że ziemia jest nieruchoma, to wówczas naukowiec oskarży mnie o bluźnierstwo ? Ktoś zareaguje emocjonalnie ? Tylko wzruszy ramionami i się uśmiechnie.
Prawda i fakty wynikają bowiem same z siebie.

kiedy leząc sobie w ciemnym pokoju wyobrażę sobie węza na podłodze, to będzie mój obraz własny, niezwiązany z rzeczywistością. Kiedy jednak zobaczę na podłodze cos co przypomina węża, to umysł zareaguje na to jako rzeczywistość, obraz poza. Wiec to nie jest wytłumaczenie, bo równie dobrze obraz sprowokowany sytuacją zewnątrz poza może być tylko iluzją.
Dopiero jak zbierzesz ateistę, wyznawce islamu buddystę, ludzi różnych kultur, wiar i ono zobaczą to samo i tak samo co zinterpretują, top mamy do czynienia z czymś prawdziwym. W innym przypadku to tylko umysł koloryzujący zwykłe fenomeny, najczęściej naturę.

Na pewno Bóg chrześcijan nie jest moim ekranem. Już bardziej cisza. Sam ekran bowiem nie może być uwarunkowany kulturowo.
mechanizmy obronne przed czym ? Sugerujesz, że zostałem zatruty jakąś mroczną wizja chrześcijaństwa i próbuje ja zracjonalizować ?


Pt paź 26, 2018 6:43 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 410
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kwestia bluźnierstwa
PeterW

moim zdaniem jak chcemy poznać Boga to musimy odrzucić jakiekolwiek zapożyczone myśli na jego temat. Boga nie zamkniesz pudełku pt. wyobrażenie . Dlatego ja bardziej posługuję nie wskazówkami a nie definicjami.

Bóg nie może być przedmiotem doświadczenia, fenomenem, który się objawia w przestrzeni naszej świadomości. W ten sposób bowiem redukujemy Boga do formy mentalnej, a ta rzeczywistość jest przecież podmiotem.


Pt paź 26, 2018 6:46 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4152
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kwestia bluźnierstwa
Następny błąd. Bóg się objawił i co nieco o Sobie powiedział - w Biblii i w Kościele (nie mam na myśli budynku)

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pt paź 26, 2018 6:49 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 11727
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kwestia bluźnierstwa
Conan. Ja widzę cię wciskającego się do katolików i próbującego narzucić im wlasną wizję. Rzutujesz więc własne wyobrażenia a to nazywamy mechanizmami obronnymi. Coś cię pcha, by konfrontować się z tym wyznaniem i tym akurat Bogiem. Ja nie widzę bluźnierstwa, ale zamknięte drzwi podświadomości. Jutro mogę zobaczyć więcej. Nie widzisz zawartości swej piwnicy. Scalenie wewnętrzne dojrzałego katolika nie rodzi pokusy konfrontacji z islamem. On idzie swoja drogą widząc cel. Pogodzony z sobą jest ateista i nie czuje potrzeby konfrontowania się z wierzącym.
Ty piszesz o ciszy wewnętrznej, ale wciąż wychodzi chaos. To zawsze będzie mnie ciekawiło, bo taki ciekawski jest człowiek.


Pt paź 26, 2018 6:52 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 410
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kwestia bluźnierstwa
PeterW napisał(a):
Następny błąd. Bóg się objawił i co nieco o Sobie powiedział - w Biblii i w Kościele (nie mam na myśli budynku)


Bóg cały czas się objawia, ale poprzez ciszę, to co nieuwarunkowane. Ty nawiązujesz do objawień pokolorowanych przez umysł . Przecież Stary Testament przedstawia Boga jako kogoś zazdrosnego i mściwego . Kogoś kto każe mordować dzieci. Jestem przekonany , że jako inteligentna osoba nie identyfikujesz się z takim objawieniem . Ba, wybierasz z tych objawień tylko te cechy Boga, który korespondują z twoim poczuciem estetyki i mądrości


Pt paź 26, 2018 7:01 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 410
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kwestia bluźnierstwa
merss napisał(a):
Conan. Ja widzę cię wciskającego się do katolików i próbującego narzucić im wlasną wizję. Rzutujesz więc własne wyobrażenia a to nazywamy mechanizmami obronnymi. Coś cię pcha, by konfrontować się z tym wyznaniem i tym akurat Bogiem. Ja nie widzę bluźnierstwa, ale zamknięte drzwi podświadomości. Jutro mogę zobaczyć więcej. Nie widzisz zawartości swej piwnicy. Scalenie wewnętrzne dojrzałego katolika nie rodzi pokusy konfrontacji z islamem. On idzie swoja drogą widząc cel. Pogodzony z sobą jest ateista i nie czuje potrzeby konfrontowania się z wierzącym.
Ty piszesz o ciszy wewnętrznej, ale wciąż wychodzi chaos. To zawsze będzie mnie ciekawiło, bo taki ciekawski jest człowiek.


Merss, nie bardzo, bo ja nie nazywam nikogo bluźnierca, nie straszę piekłem. Nie stosuję tych tanich chwytów.
Nie ważne jest bowiem w co wierzysz, tylko jaki masz dystans do tej wiary. czy ona blokuję Cie na człowieka mającego inne zdanie ?
Zamknięte drzwi podświadomości ma ten, kto nigdy się nie konfrontuje. Jesteś w domu, rodzice zawsze o Ciebie dbają... Nie wiesz wówczas jakie demony tkwią w Twoim wnętrzu, gdy jakaś sytuacja będzie stanowiła dla Ciebie wyzwanie. Zgadza się ? Tak wiec katolik idący własna droga tylko się usypia.

Cisza wewnętrzna nie oznacza takiego snu, spokoju zamienionego w zombie mnicha. Nawet Jezus się konfrontował, nazywał faryzeuszy plemieniem żmijowym, nawet złościł się na naturę ( drzewo figowe).

Cisza wewnętrzna to brak rozmów z samym sobą jak jestem sam.
idąc przez park, biorąc prysznic, jedząc śniadanie, Totalna cisza..

Tymczasem forum to jest społeczeństwo, tu trzeba działać z energią, wymieniać się ideami , rozwijać swoja inteligencję.


Pt paź 26, 2018 7:10 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4152
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kwestia bluźnierstwa
Conan napisał(a):
PeterW napisał(a):
Następny błąd. Bóg się objawił i co nieco o Sobie powiedział - w Biblii i w Kościele (nie mam na myśli budynku)


Bóg cały czas się objawia, ale poprzez ciszę, to co nieuwarunkowane. Ty nawiązujesz do objawień pokolorowanych przez umysł . Przecież Stary Testament przedstawia Boga jako kogoś zazdrosnego i mściwego . Kogoś kto każe mordować dzieci. Jestem przekonany , że jako inteligentna osoba nie identyfikujesz się z takim objawieniem . Ba, wybierasz z tych objawień tylko te cechy Boga, który korespondują z twoim poczuciem estetyki i mądrości

Błąd na błędzie- ST i NT to CAŁOŚĆ. Cała Biblia jest Słowem Bożym. Nie fragmenty.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pt paź 26, 2018 7:22 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 410
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kwestia bluźnierstwa
PeterW napisał(a):
Błąd na błędzie- ST i NT to CAŁOŚĆ. Cała Biblia jest Słowem Bożym. Nie fragmenty.


kto zdecydował, że to jest całość ? Na jakiej podstawie były odrzucane fragmenty, które nie znalazły się w Biblii ? Jaką wiedzą, wglądem, mądrością charakteryzowały się te osoby ?
Gdybyś Ty był sobą decyzyjną , to umieściłbyś w Biblii fragmenty stawiające Jahwe w nieciekawym świetle ?


Pt paź 26, 2018 7:31 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 4152
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kwestia bluźnierstwa
Conan napisał(a):
PeterW napisał(a):
Błąd na błędzie- ST i NT to CAŁOŚĆ. Cała Biblia jest Słowem Bożym. Nie fragmenty.


kto zdecydował, że to jest całość ? Na jakiej podstawie były odrzucane fragmenty, które nie znalazły się w Biblii ? Jaką wiedzą, wglądem, mądrością charakteryzowały się te osoby ?


Ludzie napełnieni Duchem Świętym

Cytuj:
Gdybyś Ty był sobą decyzyjną , to umieściłbyś w Biblii fragmenty stawiające Jahwe w nieciekawym świetle ?


Ja nie jestem godny by ustalać prawdę o Bogu. Ci co ustalili, widocznie wiedzieli że tak trzeba. Poza tym kierujesz się podstawowym błędem w ocenie - archaizmem. Po wszelakich epokach i tzw. "Oświeceniu", ludzie nie zawsze potrafią uchwycić sedno przekazu.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pt paź 26, 2018 7:38 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz paź 18, 2018 9:47 pm
Posty: 410
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kwestia bluźnierstwa
Peter, jesteś w komisji , która ma na celu wybrać fragmenty do Pisma Świętego. Masz dwa krótkie teksty do wyboru:

I rzekł Pan do niego: Przejdź przez środek miasta, przez środek Jeruzalemu, i uczyń znak na czole mężów, którzy wzdychają i jęczą nad wszystkimi obrzydliwościami popełnionymi w nim! A do innych rzekł tak, że to na własne uszy słyszałem: Przejdźcie za nim przez miasto i zabijajcie bez zmrużenia oka, i nie litujcie się! Wybijcie do nogi starców, młodzieńców i panny, dzieci i kobiety, lecz tych wszystkich, którzy mają na sobie znak, nie dotykajcie! A rozpocznijcie od mojej świątyni! I rozpoczęli od starszych mężów, którzy byli przed przybytkiem. Potem rzekł do nich: Zanieczyśćcie przybytek i napełnijcie dziedzińce zabitymi, potem wyjdźcie i zabijajcie w mieście!

i drugi:

***
"Jeśli pozwolisz sobie na jedną minutę skupionej obecności, po prostu się zatrzymasz; nawet tylko po to, by posłuchać bicia serca, to odciągnie cię od głowy i wprowadzi cię do chwili obecnej, która istnieje sama w sobie. To nie jest droga do innej chwili. To nie jest most do innej okazji. To ponadczasowa doskonałość... Więc zatrzymaj się... i pogrąż się w tej ponadczasowej chwili"


zakładamy, że nie jesteś uwarunkowany żadna religią. Co przemawia do Twojego serca, poczucia estetyki ? jeżeli nic z tych dwóch rzeczy, to co Cię brzydzi, w którym cytacie ?


Pt paź 26, 2018 7:40 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 121 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 9  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 22 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL