Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr cze 20, 2018 11:32 am



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 957 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61 ... 64  Następna strona
 Quo vadis człowieku? 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2447
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Quo vadis człowieku?
Cytuj:
ale nawet myśliciel jest obserwowany.. jest w nas coś głębszego co widzi tego myśliciela.
gdy to sobie naprawdę głęboko uświadomisz, to wówczas uwolnisz się od umysłu kompulsywnego.
innymi słowami- będziesz myślał tylko to co będziesz chciał i co chciał
poza tym zanurzysz się w rzeczywistości .. zaczniesz żyć, a nie tylko myśleć o życiu
Hola, hola, jak tak zaczniesz obserwować obserwującego który obserwuje myśliciela, który to z kolei obserwuje "własne" postawy względem środowiska zewnętrznego i wewnętrznego, a później dodasz kolejne szczeble w tej drabince obserwujących to jak niby znajdziesz czas na to życie o którym piszesz :wink:

Znaczy się ten problem rozwiązuje spłaszczenie lub zapętlenie obserwujących (ocean i fale), tyle, że z tego punktu widzenia ta koncepcja traci trochę ze swojej efektowności :)

Nie twierdzę, że nie jest efektywna :D , zwracam uwagę, że jest do pewnego szczebla... czymś naturalnym i powszechnie dostępnym (co nie znaczy, że powszechnie wykorzystywanym). Więc dalej nie rozumiem po co to całe to halo!


Śr gru 16, 2015 11:33 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Quo vadis człowieku?
domgo napisał(a):
Hola, hola, jak tak zaczniesz obserwować obserwującego który obserwuje myśliciela, który to z kolei obserwuje "własne" postawy względem środowiska zewnętrznego i wewnętrznego, a później dodasz kolejne szczeble w tej drabince obserwujących to jak niby znajdziesz czas na to życie o którym piszesz :wink:

Znaczy się ten problem rozwiązuje spłaszczenie lub zapętlenie obserwujących (ocean i fale), tyle, że z tego punktu widzenia ta koncepcja traci trochę ze swojej efektowności :)

Nie twierdzę, że nie jest efektywna :D , zwracam uwagę, że jest do pewnego szczebla... czymś naturalnym i powszechnie dostępnym (co nie znaczy, że powszechnie wykorzystywanym). Więc dalej nie rozumiem po co to całe to halo!


jak jesteś gotowy to wystarczy ułamek sekundy obserwacji i już wiesz, że nie jesteś żadnym w obserwowanym fenomenów. Ale nawet jeśli dzięki godzinnej obserwacji miałbyś potem godzinne zanurzenie w teraźniejszości to i tak więcej żyjesz niż ciągle zanurzony w oparach myśli, zgadza się ?

nie, ten problem rozwiązuje zwykły wgląd.. jestem podmiotem widzącym a nie widzianymi fenomenami/zjawiskami .

nieuwarunkowane jest dostępne, ale rzadko używane to fakt. po co takie halo ? po co mieć czysty, odspamiony komputer w pracy ? po co robić halo gadając o programach antywirusowych ?
przecież ten zainfekowany i tak jakoś działa :)

to samo z ludzkim umysłem


Śr gru 16, 2015 11:40 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2447
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Quo vadis człowieku?
No nie wiem :D




Po co Ci ten wgląd. Kiedyś z pewnością byłeś młody i głupi, teraz jesteś tylko młody, więc możesz sobie przypomnieć gdy wydawało się, że bez tej dziewczyny żyć nie będziesz mógł, albo gdy to czy tamto się wydarzy to nastąpi koniec (Twojego) świata, itp. Teraz wiesz, że się myliłeś. Ale skąd możesz wiedzieć, ze patrząc za 20 lat wstecz o te 20 lat nie powiesz myliłem się (znowu :( )? Więc po co ta wiedza kim jesteśmy? Dlaczego nie pozostać na etapie wiedzy czym nie jesteśmy, czy to nie wystarczy do życia?


Śr gru 16, 2015 11:58 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Quo vadis człowieku?
Dramatyzujesz :) Nigdzie nie napisałem, że bez wglądu we własna naturę nie można w ogóle funkcjonować. Po prostu funkcjonuje się wtedy jak we śnie.. gdy tylko zredukowałem swój spam mentalny w ostatnich 8 latach o 50 % to odczułem ogromną różnice. Nazwij to zwykłą higieną zdrowia psychicznego, chociaż sprawa jest oczywiście dużo głębsza i ekscytująca.

a z umysłem masz racje.. on ciągle oszukuje pod tym względem.. pragnie A i wmawia nam, że to A będzie spełnieniem wszystkich marzeń. po jakimś czasie zauważamy, że możemy żyć bez A, albo to A nam się znudziło.

Umysł jest wiec niebezpiecznym żebrakiem.

nigdy nie zdobędziesz wiedzy o tym kim jesteś.. bo nie jesteś wiedzą, ani żadnym konceptem.. zabawa polega na usuwaniu z siebie fałszywych identyfikacji, wówczas intuicyjnie wyczujesz, że jesteś kimś nawet głębszym i wcześniejszym niż ta nieuwarunkowana świadomość. Ale nie będziesz mógł tego zamienić na wiedze konceptualną. Bo to wymiar , do którego umysł nie dociera.


Cz gru 17, 2015 12:08 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2447
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Quo vadis człowieku?
Nie no, pewnie. Jak to było. Ci którzy wiedzą nie mówią, ci którzy mówią nie wiedzą. Ale przecież i to jest tylko gadanie. Zresztą na forum dyskusyjnym powinno się zbanować tego co to przytoczył, wszystkich co napisali coś obok przytaczającego, tego co to wymyślił (zaoczenie a nawet gdyby co to i pośmiertnie), tych co powielali i tych co czytają :D


Cz gru 17, 2015 12:41 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Quo vadis człowieku?
przypomina mi to słowa Lao Tzu " Tao o którym można coś powiedzieć nie jest prawdziwym Tao", a mimo wszystko napisał o tym cala książkę :)

ale to też może stać się taktyką ego " będę milczał, nie pokaże emocji , będę robił ogromne spacje pomiędzy akapitami.." jeju, wszyscy wtedy będą wiedzieć, że jestem tajemniczym mistykiem, który posiadł tajemną wiedzę :D

no i iluzoryczna zabawa w mentalna tożsamość zaczyna się od nowa.. tylko na innym stopniu abstrakcji. A tego pasożyta pozbyć się jest niezwykle trudno


Cz gru 17, 2015 7:26 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2462
Lokalizacja: Roztocze
Post Re: Quo vadis człowieku?
Advaita
Cytuj:
Umysł jest wiec niebezpiecznym żebrakiem.

No to wyduś wreszcie czym jest ta reszta.
Bo o umyśle już napisałeś.

Cytuj:
no i iluzoryczna zabawa w mentalna tożsamość zaczyna się od nowa.. tylko na innym stopniu abstrakcji. A tego pasożyta pozbyć się jest niezwykle trudno

Czy nie wynika z twoich wypowiedzi że zmierzasz do niebytu.
Skoro relatywizujesz istotną rzecz-myślenie jako coś zbędnego, a nawet szkodliwego.

Osobowość ludzka nie jest do zabawy.
Tak pisząc możesz się dobrze bawić, lecz przekraczasz granice przyzwoitości, czym się bawić.
Oby ci to nie zaszkodziło, obyś potem nie płakał, radzę ci zmień płytę, bo jak znam życie, to przynosi ono rozczarowania, właśnie wtedy, jak myślimy że mamy rację.



Cytuj:
Ci którzy wiedzą nie mówią, ci którzy mówią nie wiedzą. Ale przecież i to jest tylko gadanie

Jakby iść domgo za tym słowem (a za każdym nie próżnym iść należy), To zamknęlibyśmy sobie wszelkie kontakty słowne z innymi ludźmi.
Masz rację że to potępiasz.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Cz gru 17, 2015 11:44 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2447
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Quo vadis człowieku?
Advaita napisał(a):
przypomina mi to słowa Lao Tzu " Tao o którym można coś powiedzieć nie jest prawdziwym Tao", a mimo wszystko napisał o tym cala książkę :)

ale to też może stać się taktyką ego " będę milczał, nie pokaże emocji , będę robił ogromne spacje pomiędzy akapitami.." jeju, wszyscy wtedy będą wiedzieć, że jestem tajemniczym mistykiem, który posiadł tajemną wiedzę :D

no i iluzoryczna zabawa w mentalna tożsamość zaczyna się od nowa.. tylko na innym stopniu abstrakcji. A tego pasożyta pozbyć się jest niezwykle trudno
Mnie z kolei przypomina to słowa mistyka :wink: Augustyna...Macieja

Nie dopatruj się tego, czego nie ma
Kiedy stres zamieniasz na chaos
Jeśli pęka butelka po winie
To oznacza, że wina było mało
:D

Metafory zostawiamy tłumaczom
Co z jednego słowa zrobią siedem
Socjologów spuszczamy do szamba
Psychologów spłukujemy wodą
Analizy zostawiamy policji
...

witoldm napisał(a):
Cytuj:
Ci którzy wiedzą nie mówią, ci którzy mówią nie wiedzą. Ale przecież i to jest tylko gadanie

Jakby iść domgo za tym słowem (a za każdym nie próżnym iść należy), To zamknęlibyśmy sobie wszelkie kontakty słowne z innymi ludźmi.
Masz rację że to potępiasz.
Tak, jednak nie tyle potępiam co zwracam uwagę, że takie słowa mają sens w jakimś kontekście, jako metafora :twisted: , nie są prawdą objawioną, brane dosłownie nie mają sensu a jednak w pewnych okolicznościach, poprzez przerysowanie, uwypuklenie zwracają uwagę na jakiś aspekt rzeczywistości bez jakichkolwiek pretensji do uniwersalności i niepodważalności!!!


Cz gru 17, 2015 1:22 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Quo vadis człowieku?
Witold,

1) Cokolwiek napiszę będzie to wciąż umysł i jego kraina, dlatego tak ważny jest własny wgląd i doświadczenie. Kiedy doświadczasz pewnego nieuwarunkowanego wymiaru w sobie, to ten wymiar nie ma niczego wspólnego ze swoją mentalna reprezentacja.
Innymi słowami Anglia nie jest mapą Anglii
a drzewo nie jest słowem ' drzewo"

2) Dwie sprawy. po pierwsze myślenie kieruje Cie w stronę abstrakcyjnego świata zjawisk mentalnych, wyobraźni, czyli egzystencjalnego niebytu, bo te wszystkie koncepty to martwe słowa, sztuczne wytwory wyobraźni.
zresztą co jest kierowaniem się do niebytu ?

godzinami myślenie o pięknej kobiecie

czy faktyczny seks z tą kobietą ?

sen czy rzeczywistość ?

Druga sprawa- napisałem wyraźnie, że umysł psychologiczny i myślenie kompulsywne traktuję jako coś zbędnego, a nie praktyczny wymiar myślenia !
identyfikacja z myśleniem jest szkodliwa, a nie samo myślenie !

Osobowość ludzka jest jak najbardziej do INTELIGENTNEJ zabawy. nie jest ona prawda objawioną, tylko pewnym użytecznym narzędziem, który stworzyłeś wraz ze społeczeństwem i najbliższa rodziną.

kiedy zaczniesz osobowość traktować poważnie, psychologicznie się z nią identyfikować, to wówczas całkowicie gubisz z oczu jej pierwotna naturę, którą jest osobowość jako użyteczna fikcja, umowna konwencja.

i jasne, identyfikacja z osobowością jest główna esencja ego ( fałszywe ja).. umysł zagrożony zacznie wtedy rzucać "kamieniami w krzaki " ( odwracając naszą uwagę) , albo też co bardziej prymitywny umysł będzie groził w stylu " będziesz płakał, to przyniesie rozczarowanie"

a moja odpowiedź jest taka- dobrze niech będę płakał i niech mi to przyniesie rozczarowanie.. Nich płaczę do końca życia a moja egzystencja będzie pasmem porażek i rozczarowań. jestem na to gotowy.

poznałem już magie życia, szczęście, wewnętrzna ciszę.. czas na nowe doświadczenia.

i Ty w taki sam sposób postępuj z każdym szantażem umysłu. A zobaczysz co się stanie..


Cz gru 17, 2015 1:59 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn mar 20, 2006 11:39 pm
Posty: 2462
Lokalizacja: Roztocze
Post Re: Quo vadis człowieku?
Advaita
Dobrze że jesteś, bo po prostu mogę na twojej podstawie obejrzeć życie z innej strony.
Samemu trudno by mi było przeżyć inną ewentualność, inny rodzaj przeżyć, ważne by się nimi dzielić.

Każdy jest sobą, lecz kimś innym może być, tylko poprzez utożsamianie się z innymi przeżyciami.
Oczywiście można polegać na jedynym swoim doświadczeniu, lecz ono z powodu swych wad nie zawsze jest dla nas wystarczające.
I tu masz rację w wymiarze praktycznym, mam obowiązek wygasić to co nie służy mi w danym czasie, ty mówisz na to spam mentalny.

_________________
prezydent Legionu Maryi p.Brzozówka


Cz gru 17, 2015 2:42 pm
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Quo vadis człowieku?
Witold,

Poszerzanie spektrum własnych doświadczeń, czy też zaglądanie w doswiadczenia innych nie jest żadnym problemem.
Problem pojawia się wtedy, kiedy w tych doświadczeniach, obojętnie czy swoich czy innych, szukasz własnej tożsamości

zapominasz bowiem wówczas, że jesteś podmiotem doświadczającym
a nie doświadczanym przedmiotem własnej percepcji !

to tak jakbyś namalował sobie na kartce papieru jakiś obraz i powiedział- To jestem ja, jestem teraz sobą..
Potem patrzysz na to co ja pisze..
i w swojej wyobraźni malujesz sobie obraz mnie

oba obrazy są fałszywe, nie są ani mną ani Tobą..

Ty zawsze byłeś, jesteś i będziesz po " drugiej stronie lustra"


Cz gru 17, 2015 3:38 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 07, 2003 6:53 pm
Posty: 2637
Lokalizacja: USA
Post Re: Quo vadis człowieku?
Advaita napisał(a):
MJ,

chyba zauważyłeś, że ta rozmowa nie ma sensu.


Nie ma sensu Twoj belkot.
To przy czym sie upierasz.

Rozmowa moze miec sens.
Chocby dla innych, ktorzy ja czytaja.

Lecz oczywiscie "nieskonczony dialog" NIE MA SENSU.
Bo ostatecznie i tak nastapi podzial, rozdzielenie.
I kazdy pojdzie do tego swiata z ktorego jest, ktorego pragnie.

A tam jest skarb kazdego, gdzie serce jego.

Ostateczny argument nie nalezy do "dialogu".

Lecz ostatecznym argumentem zawsze jest sila, miecz.

Czyje przewazy?

[Dlatego dawniej, w czasach gdy ludzie byli rozumniejsi pisano na armatach "ultima ratio"- argument ostateczny, najwyzsza racja. Pojmowano bowiem, ze nie kazdego da sie przekonac dobrym i prawdziwym slowem. Bo nie da sie tego, ktory ma zla wole. Rozumiano wiec ze ostateczne rozstrzygniecie jest zawsze silowe. Zwlaszcza Sad Ostateczny. Gdy objawi sie cala Moc Prawdy i Jej przewaga nad falszem. Falsz bedzie tak zalekniony i sparalizowany, gdy objawi sie cala Chwala Prawdy, ze juz nie podejmie walki. Czy zatem "przejdzie na strone Prawdy?" Zadna miara ! Falsz nie jest zdolny do Pokory, do poddania sie Prawdzie. Lecz gdy widzi, ze jest slabszy to ucieka, jak tchorz. Bo blad jest zawsze tchorzliwy. Bo falsz nie chce Prawdy tylko falszu. Tak wiec falsz ucieknie do piekla na Sadzie Ostatecznym, widzac ze jest slabszy, ze jest pokonany Moca Prawdy, ze w zaden sposob nie przewazy nad Prawda i Dobrem i nie zapanuje nad swiatem.


Gdy bowiem rozmawiasz z czlowiekiem zlej woli => i tak go nie przekonasz. Bo on ma zla wole, zle chcenie. A do tego kto chce zle zaden argument nie przemowi. Poza sila. Musisz zatem nie "przekonac go", ale go POKONAC. Albo on pokona ciebie. Ktos bowiem ostatecznie musi panowac (np. nad swiatem, nad caloscia), a ktos inny musi byc poddanym. Nie jest mozliwe wieczne trwanie "rownowagi pomiedzy sprzecznosciami". Mozliwy jest czasowy rozejm. Wieczny pokoj pomiedzy sprzecznosciami jest niemozliwy. Predzej czy pozniej musi wybuchnac wojna. Dlatego i Babilon Wielki nie upadnie dzieki "mocy dialogu". Lecz w wielkiej wojnie czasu czasow- Swietej Wojnie Boga z diablem. Poniewaz pomiedzy Dobrym a zlym toczy sie wojna. Inaczej byc nie moze. Sa chwilowe rozejmy i przejsciowy "pseudopokoj" (jak teraz, gdzieniedzie). Babilon Wielki, nasz swiat upadnie wiec nie dlatego, ze "sila argumentow pokona wrogow Prawdy". Lecz dlatego ze pokona ich ARGUMENT SILY. Pan Bog Sam bedzie interweniowal z Nieba. Wesprze tych, ktorzy jeszcze rozumu calkiem nie stracili, zatem zachowali Wiare w Jego Slowa. A wytepi buntownikow nierozumnych, do ktorych zaden rozumny argument nie dociera, lecz tylko argument sily. Wytepi ich z powierzchni ziemi, wdepcze ich w ziemie. Tak ich wytepi, jak wdeptuje sie w ziemie plugawe robactwo, gdy sie nadmiernie rozmnozylo. Zaprawde powiadam Ci zbliza sie Sad Bozy nad swiatem ! Jeszcze nie ten ostateczny, ale ten, ktorzy zapowiedziano w Apokalipsie przed nastaniem Tysiacletniego Krolestwa. Wielki Sad Bozy, wielki przelom. Albowiem wojna czasu czasow, wojna Dobrych ludzi ze zlymi ludzmi nie na tym bedzie polegac, ze "dobrzy beda zabijac zlych" . Tylko na odwrot: zli beda zabijac Dobrych. Ci, ktorzy falsz wybrali (jak Ty) mordowac beda tych ktorzy staja po stronie Prawdy. Ale do tej wojny wlaczy sie Pan Bog i stanie po stronie Dobrych, w ich obronie. I pod koniec czasu czasow wytepi bezbozne narody. A te narody, ktore sie nawrocily- te zachowa. Bedzie to wiec Prawdziwy Sad Bozy. Ordalium Dei. Nie mieczem ludzi Dobrych beda bowiem zli pokonani (bo Dobrych jest na tym swiecie mniej, niz zlych i maja mniejsza sile), ani tym bardziej nie slowem ludzi Dobrych (bo zli ludzie nie sluchaja Dobra i Prawdy- tzn. gdy sluchaja, to zgrzytaja zebami), ale Mieczem Bozym beda wytepieni z powierzchni ziemi. Tak, jak opisuje Ksiega Apokalipsy. Albowiem do zlych przemawia jedynie argument sily. Ultima ratio.]

Zobaczymy na Koncu, na Sadzie Ostatecznym- czyje przewazy, czyje bedzie na gorze, czyje na dole?

Zaden "dialog" tego nie rozstrzygnie.

Ale dopiero Miecz Prawdy, Miecz Sprawiedliwosci Bozej.
Zobaczymy kogo ten Miecz obroni, a komu zetnie glowe !


Cytuj:
Ty nie masz bowiem żadnych argumentów- wszystko albo kwitujesz słowami " kłamiesz", albo " opętał cie diabeł"



Jezeli nawet "ja nie mam argumentow", to przynajmniej ich nie mam.
Zatem nie klamie (bo "nic nie mam").

Ty zas poslugujesz sie klamstwem.
(Dlatego bedziesz potepiony, chyba sie sie nawrocisz).
Opisujac na przyklad "to co jest w Tobie", choc jest inaczej.

Bo lepiej jest nie miec (niczego), niz miec klamstwo.


Cytuj:
żyj sobie dalej w tym matrixie, dla mnie to czysta ignorancja, niezrozumiałe zacietrzewienie i infantylizm


Ty zas pojdziesz do piekla.
Chyba ze sie nawrocisz.
Ale to Twoj wybor, nie moj.


Cz gru 17, 2015 3:47 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Quo vadis człowieku?
MJ,

Ty naprawdę musisz być mega , zabawnym i dowcipnym człowiekiem, nie myślałeś, aby z takim talentem występować w filmach ? jakiś horror by do Ciebie pasował. Zmienili by Ci głos na growling i byś straszył po nocach małe dzieci rycząc:

Pójdziesz do piekła, jak się nie nawrócisz ! "

ciekawe jak wyglądają Twoje spotkania rodzinne ? :D

a tak na poważnie to niezły z Ciebie aparat

see you in hell !! :lol:


Cz gru 17, 2015 3:52 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz maja 02, 2013 9:57 pm
Posty: 2447
Lokalizacja: jestem z lasu
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Quo vadis człowieku?
Cytuj:
umysł zagrożony zacznie wtedy rzucać "kamieniami w krzaki "
:D Dobre... Litwini, to dobre! :D Ale dlaczego akurat zagrożony a nie znudzony, albo nie przyzwyczajony... do dyscypliny, albo ze złymi nawykami, bez konstruktywnego zajęcia, albo rozleniwiony i rozwydrzony, lub przestraszony, zestresowany, bez poczucia wartości, zwiedziony, skoncentrowany na sobie, zamknięty w sensie niegościnny, itd., itp.?


Cz gru 17, 2015 7:21 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt paź 24, 2014 10:39 pm
Posty: 2321
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Quo vadis człowieku?
zagrożony, bo zdający sobie sprawę, że traci swoją pozycję tyrana i władcy.
Sam zwróć uwagę, że masz w sobie pokłady radości, szczęścia, ekscytacji i pokoju i właściwie jako pan i władca powinieneś sobie po nie sięgać kiedy tylko chcesz i dawkować je według upodobania.
Wraz z rozwojem umysłu doszło jednak do pewnej awarii . Umysł zamiast nam służyć stał się strażnikiem tych wszystkich pozytywnych wartości i dawkuje je według ustalonego przez siebie schematu. Np szepcze nam do ucha:

"Dopiero jak zdobędziesz ta prace, to będziesz naprawdę szczęśliwy"

my królowie własnej przestrzeni świadomości i użytkownicy swojego umysłu staliśmy się żebrakami , którym umysł podsuwa jakieś ochłapy, jak zrealizują zadania A, B, C..


Cz gru 17, 2015 9:18 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 957 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 55, 56, 57, 58, 59, 60, 61 ... 64  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL