Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pt sty 19, 2018 7:37 pm



Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1748 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 113, 114, 115, 116, 117  Następna strona
 Spory o kształt Ziemi - wydzielony 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 07, 2003 6:53 pm
Posty: 2637
Lokalizacja: USA
Post Re: Spory o kształt Ziemi - wydzielony
Irbisol napisał(a):
@King
Widzę, że jesteś mocno początkujący.
Oto FAKTY, świadczące o tym, że Ziemia jest kulista:
- obiekty na morzu wraz z oddalaniem się zapadają się za horyzontem pomimo braku fal; im jest się niżej, tym bardziej są zapadnięte


Nie istnieje takie zjawisko.
(przy zalozeniu, ze woda nie faluje lub przy falujacej wodzie, przy patrzeniu z odpowiednio duzych wysokosci).
Statki "rozplywaja sie w mgielce"

Starozytni (nia majacy teleobiektywow) widzieli "statek wynurzajacy sie" poniewaz: kadlub statku jest niski- widziany z oddali zlewa sie z linia morza, linia horyzontu morskiego.
Maszt jest wystajacy pionowo, o pionowych wymiarach znacznie przekraczajacych wysokosc kadluba.
(takie byly wtedy statki, na zagiel)

Jest wiec oczywistym (wynika z powyzszych dwoch), ze majtek o sokolim wzroku wypatrujac statku najpierw dostrzegal maszt.

I stad wziela sie plotka o tym, ze "statek wylania sie zza horyzontu".

Prawdziwosc moich slow wspolczesnie kazdy moze sobie przetestowac sam, poslugujac sie teleobiektywem.
Nalezy tylko dodatkowo pamietac o tym, ze na morzu moze wystapic falowanie wody, a takze artefakty optyczne (np. "atefakt Toronto", splaszczenie).

Na pewno jednak da sie trafic na taka obserwacje i taki dzien, w ktorym statek "rozplynie sie w mgielce".

Cytuj:
- Słońce zachodzi zapadając się pod horyzont (na płaskiej Ziemi może się tylko zbliżać do horyzontu);


Tylko w "modelu irbisolowym" (modelu ciasnoty rozumowej).
Czyli w modelu, w ktorym przyjmujacy go nie dostrzega zalozen na ktorym sie on opiera.

Zachod slonca jest ZJAWISKIEM OPTYCZNYM.
W ktorym Pan Bog wykorzystuje najpewniej podobne "efekty optyczne" jak te, ktore w ponizszym filmiku wywoluja "zachod monety za krawedz wody". (mniej wiecej od 19 sekundy filmu).

https://www.youtube.com/watch?v=hWuWB7lox0w

Byc moze slonce (jego obraz) podobnie zachodzi za krawedz wod niebieskich (wod sklepienia niebieskiego) ? Lub Pan Bog czyni to jeszcze jakos inaczej ?
W kazdym razie: NIE JEST Prawda, ze "nie da sie uzyskac efektu zachodzacego slonca nad plaska ziemia"


Cytuj:
Księżyc, gwiazdy też zachodzą/wschodzą


Wynika to z dzialania sklepienia niebieskiego.
A nie z kulistosci ziemi.


Cytuj:
- widać tę samą stronę Księżyca (na płaskiej Ziemi powinien on być widoczny z różnych miejsc nieco z boku


Jak powinien byc widoczny- zalezy od tego jak dziala sklepienie niebieskie.


Cytuj:
- na półkuli południowej Księżyc jest obrócony dla obserwatora do góry nogami, więc powierzchnia na tej półkuli też jest obrócona tak samo


Dokladnie to samo mozna osiagnac na plaskiej ziemi.

Prosze sobie wyobrazic, ze sklepienie niebieskie/niebo dziala w ten sposob, ze ksiezyc zawsze zwraca sie "twarza do patrzacego" (powierzchnia ksiezyca- w strone patrzacego. Pod pewnymi wzgledami podobne jest to do tego: gdy patrzymy na portret czlowieka wyswietlany w telewizorze to tenze czlowiek wpatruje sie zawsze w nas, bez wzgledu na to czy patrzymy "z lewej strony czy z prawej strony telewizora" Tutaj jednak, tj. w kwestii ksiezyca dochodzi jeszcze efekt trojwymiarowy". Obraz w TV jest plaski. Ale daloby sie stworzyc obraz dodatkowo "zwracajacy sie w strone patrzacego"). Zalozmy, ze taki obraz ksiezyca jest "zawieszony na suficie" (w tym sensie, ze jest wyswietlany/swieci w suficie).
Przechodzimy z jednej strony pokoju na druga- i raz widzimy ksiezyc swiecacy "jakos", a innym razem (po drugiej stronie pokoju) "do gory nogami

Cytuj:
- im wyżej, tym Słońce później zachodzi i wcześniej wschodzi



To samo moze byc osiagniete poprzez dzialanie sklepienia niebieskiego

Cytuj:
, bo horyzont jest obniżony


Horyzont nie jest obnizony.
Slonce wszedzie zachodzi w poziomie.

Cytuj:
nawet na zdjęciach MJ-a to widać (pod samolotem jest noc a on fotografuje Słońce);



1.Na moich zdjeciach widac chmury oswietlone od gory.
Podczas gdy wedlug modelu lucyferycznego "slonce swieci juz ponizej poziomu".

2. To, ze slonce swieci wyzej, a nizej juz nie- wynika z dzialania sklepienia niebieskiego/nieba. Tak wlasnie dziala.



Cytuj:
efekt na płaskiej Ziemi niemożliwy


Tylko dla tych, ktorzy trwaja w ciasnocie rozumowej.

Dla Boga JEST mozliwe nawet to, ze slonce tanczy w Fatimie, a nie tanczy w innych rejonach swiata. I to,ze zatrzymuje sie nad Gibeonem, a nie zatrzymuje sie w tym samym czasie nad reszta ziemi.

Bo tak dzialaja sklepienie niebieskie i Niebo- ze JEST mozliwe nawet i to !

[Sposob tworzenia obrazow na niebie, ktory przedstawilem moze byc prawdziwy poniewaz jest zgodny z tymi Dzielami Bozymi. To znaczy przy takim tworzeniu obrazow na niebie latwo zrozumiec, ze nawet i takie zjawiska jak Cud Jozuego sa mozliwe.]


Cytuj:
- dzień polarny jest na obu biegunach - efekt możliwy tylko na kuli


Istnieje tylko jeden biegun- polnocny.
Tam gdzie jest tzw. "biegun poludniowy" sa krance ziemi.

Ewentualny efekt "dnia polarnego" na poludniu rowniez jest mozliwy (jezeli w ogole wystepuje).
Bog, Ktory moze uczynic Cud Jozuego zna sposob aby uczynic taki "dzien" na poludniu.

Cytuj:
Nawet wnioskować nie trzeba - z samolotu to widać.


Z samolotu widac ze ziemia jest "plaska jak nalesnik".
Tak powiedzial rowniez tzw. "astronauta" M. Hermaszewski za czasow PRL-u.
Niestety wypowiedzi tej nie znajdzie sie juz w internecie.
(Wiadomo dlaczego. Oczywiscie ow "astronauta" nie latal "w kosmosie" bo kosmos rozumiany jako prozna, pusta przestrzen oraz tzw. "orbita ziemska"- nie istnieja. Lecz latal on wysoko. Wyzej niz zwyczajne samoloty]

Cytuj:
Płaskoziemcy opierają większość argumentacji na zdjęciach, zakładając że Ziemia jest idealnie matematyczną kulą i że efekty atmosferyczne nie zakłócają obrazu. Jak z 50 km będzie widać 10m czegoś, co powinno być teoretycznie zapadnięte, to się cieszą, że obalili model kuli.


Podstawa do obalenia wspolczesnej kosmologii JEST Slowo Boze.
Zaswiadczajace o sklepieniu nieba i wodach sklepienia oraz o tym, ze trzecia czesc gwiazd nieba spadnie na ziemie.
Nie trzeba byc geniuszem (jak Ty to mowisz) by zrozumiec, ze w takim raziue wspolczesna kosmologia to urojenie.
Inne kontrprzyklady z Nieba to Cud Slonca Jozuego opisany w Biblii.
I Cud Slonca w Fatimie.
Oba sprzeczne ze wspolczesna kosmologia.

Ponadto trzeba podkreslic: to ze Matka Najmilsza dokonala w Fatimie takiego wlasnie, a nie innego Cudu, czyli Cudu Slonca, Znaku Kosmicznego NIE JEST przypadkiem, ale Znakiem.

Wlasnie Znakiem tego aby nie isc za wspolczesna tzw. 'wiedza i nauka" i nie ufac jej bezgranicznie.

Za nimi bowiem skryje sie diabel w tym czasie, ktory nadchodzi, w strasznym czasie Apokalipsy, w czasie czasow.
Juz sie ukrywa !

Jest to takze Znakiem tego, ze nasze wyobrazenia o swiecie sa zupelnie falszywe, dlatego trzeba przylgnac do Slowa Bozego.
Nie do ludzkich wymyslow, ktore zaprzeczaja Bogu i Jego Slowu.

Jezeli zas chodzi o tzw. obserwacje to tym co niszczy globus jest fakt, ze slonce na kazdej wysokosci zachodzi w poziomie, ze horyzont sie nie obniza.

Cytuj:
I to właściwie całe podsumowanie dyskusji.
Proponuję, żebyś trochę jej poczytał, bo twoje "rozglądam się i nie widzę kuli" to poziom przedszkola.



Wrecz przeciwnie !
Ty go wysmiewasz, ale to jeden z najprostszych i najwazniejszych argumentow.

Przypomne Ci to o czym zapomniales, a co pisalem na samym poczatku tego sporu:

Gdyby powierzchnia ziemi byla sferyczna byloby to widac golym okiem juz z wysokosci przelotowej samolotu.

Natomiast patrzac na powierzchnie ziemi z samolotu widac golym okiem, ze JEST plaska.

Przypominam model na ktorym mozna to sobie wyobrazic .

Wlasciwie DWA MODELE, dwie sytuacje (dla porownania).

Pierwsza: siadamy "po turecku" na plaskiej lace (na boisku, na placu itp).
I patrzymy sie na powierzchnie laki/placu, boiska.

Czy oko zauwazy, ze powierzchnia jest plaska, ze siedzimy na plaskiej lace?

Prosze zapamietac te sytuacje i to pytanie.

Sytuacja druga: siadamy "po turecku" na modelu wykonanym w nastepujacy sposob:

Na plaskim boisku/lace/ powierzchni o promieniu conajmniej 30.6 metra (obliczone dla czlowieka, o takim wzroscie, ze ma oczy na wysokosci ok. 1.7 metra) wyrysowac okrag o promieniu 30.6 metra. Stanac w srodku okregu (czlowiek majacy oczy na wysokosci 1,7 metra). Nastepnie wykonac model wycinka sfery (lub wyobrazic sobie !!!) takiej, aby tenze wykonany model (kawalka sfery) rozciagnal sie na naszym placu w ten sposob, ze na obwodzie okregu sfera dotyka powierzchni laki/boiska/placu, a w srodku (tam gdzie stoimuy) siega wysokosci mniej wiecej naszych bioder.

Dobrze byloby gdyby ktos wykonal taki model i pokazywal wszystkim, ktorzy lataja samolotami. Aby sobie staneli w srodku takiego ww opisanego okreg z tak rozciagnieta sfera i aby PATRZYLI na POWIERZCHNIE tejze sfery. (mogliby tez i usiasc po turecku na szczycie tejze sfery (nad punktem srodka okregu o promieniu 30.6 metra)- analogicznie jak w pierwszym doswiadczeniu.

Ale jesli nikt nie wykonal, to prosze sobie to wyobrazic !
Nie jest trudne.

W skrocie: sfera "wychodzi z naszych bioder" i rozciaga sie stopniowo opadajac, tak ze 30.6 metra dalej (na obwodzie ww okregu) jest na wysokosci naszych stop, przy powierzchni laki.

Czy oko nasze patrzac na taka sfere ("wychodzaca z bioder" i rozciagajaca sie jak opisano) zauwazy, ze patrzy na sfere, a nie na plaska powierzchnie ?

Zauwazy, czy nie ?
Prosze wrocic do pytania z pierwszej sytuacji.

Otoz jest oczywistoscia, ze oko zauwazy ze powierzchnia jest sferyczna a nie plaska (w tym drugim przypadku).


Ktos ma jakies watpliwosci ?

Oko widzi mniejsze nierownosci, niz takie ze "powierzchnia wychodzi z bioder (stoimy, oczy na wysokosci 1.7 metra) i stopniowo opada siegajac poziomu stop w odleglosci 30.6 metra dalej"

Otoz tak jak widac powierzchnie ww opisanej sfery w tym modelu- tak samo powinno byc widac powierzchnie ziemi, lecac samolotem, z wysokosci 10 km.

A lecac samolotem widac golym okiem, ze powierzchnia ziemi JEST PLASKA.

Z samolotu golym okiem widac, ze globus jest falszywy.
Kto nie wierzy niech sobie wyobrazi opisany przeze mnie model powierzchni ziemi.
Kto nie wierzy niech sobie wykona.
I patrzy !

Oko ludzkie z latwoscia zauwaza mniejsza sferycznosc powierzchni niz taka jak opisalem.

Ziemia jest "plaska jak nalesnik"- jak wyrwalo sie "kosmonaucie" polskiemu (niechcacy, kiedys).


Cytuj:
Jak stoisz w dolinie, to widzisz, że Ziemia jest wklęsła? Bez urazy, ale tak to właśnie wygląda.


A jakbys siedzial "po turecku" na szczycie sfery opisanej przeze mnie powyzej, to widzialbys, ze siedzisz na sferze, czy bys nie widzial ?

Czy by Ci sie zdawalo, ze siedzisz na plaskim ?

Nadal bedziesz sie oklamywal ?

Przeciez chyba widziales jak wyglada powierzchnia ziemi z samolotu ?

A moze sie pomylilem w ww modelu ?

Probujesz go wysmiewac (Kinga) a on wlasnie podal prosty sposob sprawdzenia czy powierzchnia ziemi jest sferyczna: PATRZEC !
(z odpowiedniej wysokosci).


Cytuj:
- z wysoka (10 km i wyżej) daje się już zauważyć krzywiznę kuli - czyli to jest to, czego "nie widzisz", zdjęcia MJ-a to potwierdzają


To nie jest krzywizna horyzontu kuli tylko najpewniej krzywizna oswietlenia.
Krzywizna horyzontu kuli ziemskiej- musialaby byc o wiele wieksza i symetryczna.
To mozna sobie tez testowac na modelu, ktory opisalem.

Tak czy inaczej: prosze sobie odpowiedziec na pytanie czy "siedzac po turecku" na ww sferze (jak opisano) widzialbys, ze siedzisz na sferze, czy by Ci sie zdawalo, ze na plaskim terenie ?


Wt paź 11, 2016 7:54 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So paź 08, 2016 3:54 pm
Posty: 386
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Post Re: Spory o kształt Ziemi - wydzielony
ciach- tu trwają poważne dysputy. Żartuj sobie o płaskiej Ziemi w wątku, gdzie nie masz uprawnień do pisania. <n>


Wt paź 11, 2016 8:01 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn kwi 29, 2002 11:42 pm
Posty: 425
Lokalizacja: Olkusz
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Spory o kształt Ziemi - wydzielony
MJ napisał(a):
Z samolotu widac ze ziemia jest "plaska jak nalesnik".
Tak powiedzial rowniez tzw. "astronauta" M. Hermaszewski za czasow PRL-u.
Niestety wypowiedzi tej nie znajdzie sie juz w internecie.
(Wiadomo dlaczego. Oczywiscie ow "astronauta" nie latal "w kosmosie" bo kosmos rozumiany jako prozna, pusta przestrzen oraz tzw. "orbita ziemska"- nie istnieja. Lecz latal on wysoko. Wyzej niz zwyczajne samoloty]

„Płaska Jak naleśnik” na którym wszystkie kontynenty i lądy są widoczne jednocześnie i w swym naturalnym zarysie. Czy to Hermaszewski potwierdził również?
Zresztą, każde lotnicze zdjęcie powinno taki stan potwierdzać...


Śr paź 12, 2016 9:39 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt mar 26, 2004 4:22 pm
Posty: 1360
Płeć: mężczyzna
wyznanie: bezwyznaniowiec
Post Re: Spory o kształt Ziemi - wydzielony
MJ napisał(a):
Jezeli sie obserwuje DOKLADNIE i bada rzeczy DOKLADNIE, to zauwazy sie, ze nie zgadza sie z "kula ziemska".

Już jedną rzecz zbadałeś:
Obrazek
W pozostałych posiłkujesz się Bogiem-iluzjonistą i nieruchomymi falami.

Cytuj:
Gdy ja robielm swoje zdjecia z Jersey City, te na ktorych widac przesloniecie okolicy drzewka , to rowniez nie widzialem zadnego "falowania walu wody".

Widziałeś - i nawet je wskazałeś. Wielokrotnie - zapomniałeś już?
Ale na moich zdjęciach i filmach nie ma tego dużego falowania.
Jak to więc możliwe, że WIDAĆ falowanie małe, które nie przesłania, a tego dużego nie widać?

Cytuj:
Cytuj:
Nie nudź też już o spiętrzaniu fal przy brzegu, bo zrobiłem zdjęcie San Vincenzo WZDŁUŻ brzegu. Fale się nie wypiętrzyły, nie było żadnej "kurtyny" -



Bo tak sobie uroiles ?
Bo akurat tak falowanie "musi sie ustawiac" wzgledem Ciebie ?

Nie względem mnie, tylko względem brzegu. I nie uroiłem sobie, tylko właśnie biorę pod uwagę efekty, które sam tu promujesz. Więc ci nawet ustępuję.
Trzymaj trochę kontekst i pisz na temat.

Cytuj:
DLACZEGO chmury sa oswietlone od gory, skoro wedle "kalkulatora" "slonce swieci ponizej poziomu" ?

I co teraz ?
Nadal Ci sie zgadza?

Ile razy mam powtarzać?
Oczywiście że się zgadza:
- na powierzchni Słońce zaszło - co stwierdza kalkulator
- na wysokości jeszcze nie - co stwierdza MÓJ kalkulator, gdy wpiszesz np. 6000m wysokości, dla 0m by pokazał, że zaszło.
Od dawna o tym trąbię, bo właśnie ten efekt potwierdza kulistą Ziemię: chmury w Słońcu, powierzchnia w cieniu.
Ty też to teraz potwierdzasz, tylko nawet tego nie zauważasz.
Dobra robota, MJ.

Cytuj:
Cytuj:
Więc to diabeł tworzy oświetlenie na niebie, które zgadza się IDEALNIE z modelem kulistej Ziemi?



Oczywiscie, ze sie nie zgadza "idealnie".
Slonce zachodzi w poziomie na kazdej wysokosci.

No popatrz, a dopiero co zauważyłeś (za co cię pochwaliłem), że:
- dla chmur jeszcze nie zaszło (widać na zdjęciu),
- mimo że dla powierzchni już tak (kalkulator).
Czyli jednak nie zachodzi w poziomie na każdej wysokości. Sfotografowałeś Słońce, gdy pod tobą była noc. Jeszcze raz - dobra robota, MJ.

Ale wracając do tematu - mowa jest o:
- widoczności tej samej strony Księżyca, która zgadza się z modelem kuli, a nie naleśnika.
- zmianie kąta oświetlenia Księżyca, który zgadza się z modelem kuli, a nie naleśnika.
- zachodzeniu i wschodzeniu ciał niebieskich, które zgadzają się z modelem kuli, a nie naleśnika.
W kolejnej odpowiedzi wszędzie jest "bo tak działa sklepienie niebieskie".

Więc dlaczego sklepienie tworzy światło, które OSZUKUJE i sugeruje kulistość Ziemi?
To diabeł jest za to odpowiedzialny?

Obrazek
Cytuj:
Szczyt jest powyzej chmur, slonce swieci pod malym katem.

Szczyt nie ma tu nic do rzeczy - mogłoby go nie być. Skupiłeś się na zupełnie nieistotnej kwestii.
Widać, że spód chmur jest oświetlony. Znowu sklepienie zadziałało?

Cytuj:
Czy zgodzisz sie chociaz z tym, ze nasz spor byloby latwo rozstrzygnac na wysokosci np. 3 km, obserwujac zachod slonca ?

Ty już go rozstrzygnąłeś z 10 km, obserwując zachód Słońca i powtarzając dokładnie to, co ja kiedyś: dla chmur Słońce nie zaszło, dla powierzchni - już tak. Nawet tego nie zauważyłeś.

Cytuj:
Cytuj:
Co nie znaczy, że granica horyzontu to granica oświetlenia. Za widocznym horyzontem przecież też jest światło.



Tak ?
A to bardzo ciekawe.
Skad by sie ono mialo brac ?

Naprawdę wg ciebie oświetlony jest tylko obszar wokół ciebie w promieniu kilku kilometrów?
Za widocznym horyzontem jest ciemno?
Mam wrażenie, że totalnie nie jesteś w temacie.
Zresztą - twoja "dobra robota" to potwierdza.

Cytuj:
Cytuj:
Bo twierdzą (niezgodnie z naleśnikowym modelem), że w grudniu w nocy nie jest całkiem ciemno.


No i ?

No i doczytuj do końca. Dopiero co otrzymałeś tę radę i ją przyjąłeś. Trochę krótką masz pamięć.

Cytuj:
Cytuj:
Co więcej - jasność jest na południu, a przecież Słońce powinno być wtedy po przeciwnej stronie.


"Powinno byc" wedlug Irbisola.

Wg płaskoziemców Słońce krąży w kółko. Nie zgadzasz się z ich teorią?
Wracając do tematu - co z tymi ludźmi w Chile i Argentynie? Agenci? Czy tylko zweryfikowani?
A może jednak na Antarktydzie jest dzień polarny i to jest kwestia sklepienia, więc nie trzeba nikogo weryfikować?
Który to dzień potwierdza model kulistej Ziemi, ale Bogu (czy diabłu?) zachciało się tak świecić, żeby ludzie właśnie mieli potwierdzenie tego fałszywego modelu?

Obrazek
Cytuj:
Ze znaczaco ujawniaja sie dopiero w okolicach zachodu (gdy odleglosci miedzy pilotem a ziemia, na przedluzeniu linii "slonce pilota- pozycja pilota" sa ponad sto kilometrow ?

A poniżej nie ma w ogóle tego efektu? Dopiero przy stu pojawia się skokowo?

Cytuj:
To Ci tez mam rozrysowywac, ze identyczne zjawisko (gubienie rakiety) wystapi takze przy nieznacznie zmieniajacej sie pozycji slonca ?
Ze pilot zmienia tor ZNACZNIE, a slonce SWE POLOZENIE ZMIENIA NIEZNACZNIE ?

Gdyby Słońce zmieniało pozycję nieznacznie, to dałoby się to wykryć - rakieta rejestruje parametry lotu. Tymczasem ona leci idealnie prosto i jest widoczna na tle Słońca.

Co z lotem Australia-RPA? Kto pisał o jakichś problemach z tym bezpośrednim lotem? Co to za problemy?
Brakiem czasu się nie wymiguj, bo rozpisujesz się tu aż nadto, jak na kogoś kto czasu nie ma.

_________________
"Człowiek bez religii jest jak ryba bez roweru"


Śr paź 12, 2016 11:41 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So paź 08, 2016 3:54 pm
Posty: 386
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Post Re: Spory o kształt Ziemi - wydzielony
Odnośnie falowania czy to by było w ogóle możliwe na kuli? Chciałbym zobaczyć takie doświadczenie :D
Ponadto kwestia rzek...weźmy taki Nil np, jak to możliwe na kuli aby mogła płynąć? Ze źródła uwzgledniajac krzywizne Ziemi plynelaby od źródła na pewnym dystansie ,,pod górkę"
Albo weźmy kolej transsyberyjską...czy ktoś by stwierdził że podróżuje po łuku? Nil i owa trasa to myślę dobre przykłady bo dystanse są ogromne mowa o tysiącach kilometrów krzywizna Ziemi więc myślę powinna być wyraźna widoczna i odczuwalna, no właśnie! Jak by to wyglądało ja kiepski jestem w obliczeniach i czy te obliczenia odzwierciedlają rzeczywistość.
Jeżeli moje posty są kasowane to wypadaloby myślę także kasować głupie i obraźliwe posty kuloziemcow typu płaski rozum.


Śr paź 12, 2016 6:28 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn kwi 29, 2002 11:42 pm
Posty: 425
Lokalizacja: Olkusz
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Spory o kształt Ziemi - wydzielony
Z pozycji laika wydaje mi się, że uwięziona grawitacyjnie woda, w swych wielkich akwenach, tworzy tak zwany „poziom morza”. Poziom niejako zerowy z którym starają się zrównać wody pojawiające się na wyższych poziomach od tegoż zerowego. Biorące swój początek w wyższych od poziomu morza partiach lądu rzeki, płyną nie 'pod górę' a zawsze w dół uwzględniając różnicę wysokości terenu, która jest większa niż łuk ziemskiej kuli na danym odcinku.


Śr paź 12, 2016 8:55 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn kwi 29, 2002 11:42 pm
Posty: 425
Lokalizacja: Olkusz
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Spory o kształt Ziemi - wydzielony
Co do płaskiego rozumu natomiast... zgoda.
Jednak czy nie powinieneś, w szeregach swojej koalicji, wcześniej zauważyć takich rarytasów jak:

"To, ze Ty nie jestes zdolny wyobrazic sobie innego modelu, czegos innego niz globus (ktorym wyprano Ci rozum)"

od których wręcz roi się ten wątek?


Śr paź 12, 2016 9:19 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So paź 08, 2016 3:54 pm
Posty: 386
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Post Re: Spory o kształt Ziemi - wydzielony
Ale nigdzie nie widać aby Morze było zakrzywione, jeśli Ziemia miałaby być kulą Wodą musi koniecznie przyjąć kulisty kształt. Tylko że tego nie obserwujemy, Morze widzimy płaskie gdy jest spokojne mówimy o gładkiej spokojnej tafli, jak to odnieść do kuli? Poziom to poziom, gdy mówimy poziom myślimy o kulistej powierzchni? Tu jest problem bo jeśli wszystko odnosimy do poziomu morza to Ziemia musi być koniecznie płaska, to jest proste i sensowne! Jak w ogóle na Ziemi przekonać się że ona rzeczywiście się zakrzywia?
Ukształtowanie terenu to coś innego niż krzywizna Ziemi, długość takiego Nilu jest Wielka i krzywizna na tym dystansie powinna być myślę spora, ile może wynosić i czy zgadza się to z rzeczywistością?


Śr paź 12, 2016 9:22 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn kwi 07, 2003 6:53 pm
Posty: 2637
Lokalizacja: USA
Post Re: Spory o kształt Ziemi - wydzielony
Irbisol napisał(a):

Nie względem mnie, tylko względem brzegu. I nie uroiłem sobie, tylko właśnie biorę pod uwagę efekty, które sam tu promujesz. Więc ci nawet ustępuję.
Trzymaj trochę kontekst i pisz na temat.


Jezeli na Twych zdjeciach miasteczko jest z przodu, to znaczy ze linia Twego spojrzenia przecina w poprzek (mniej lub bardziej) przybrzezne falowanie, "kurtyne z fal".
Nie ma najmniejszego powodu abys widzial oddalone falowanie przybrzezne inaczej jak tylko poprzez efekt przesloniecia.

Cytuj:
Cytuj:
DLACZEGO chmury sa oswietlone od gory, skoro wedle "kalkulatora" "slonce swieci ponizej poziomu" ?

I co teraz ?
Nadal Ci sie zgadza?

Ile razy mam powtarzać?


Im wiecej razy powtorzysz tym bardziej bedziesz sie wstydzil.


Cytuj:
Oczywiście że się zgadza:
- na powierzchni Słońce zaszło - co stwierdza kalkulator
- na wysokości jeszcze nie - co stwierdza MÓJ kalkulator, gdy wpiszesz np. 6000m wysokości, dla 0m by pokazał, że zaszło.
Od dawna o tym trąbię, bo właśnie ten efekt potwierdza kulistą Ziemię: chmury w Słońcu, powierzchnia w cieniu.
Ty też to teraz potwierdzasz, tylko nawet tego nie zauważasz.
Dobra robota, MJ.



Przez kilka dni pisze Ci na ten temat, a Ty nawet nie zrozumiales o co chodzi.
Nie zrozumiales na czym polega niezgodnosc z Twym modelem.

Obrazek

Rysunek wszystko wyjasnia.

[To, ze "poziom jest zmienny" jak napisalem na schemacie oznacza, ze nie jest on w modelu lucyferycznym linia prosta, tylko jest sfera, czyli na powyzszym przekroju jest okregiem]

Jeszcze raz, juz ostatni i krotko:

Niezgodnosc NIE POLEGA na tym, ze chmury sa oswietlone choc pod nimi (pionowo- na "globusie"- pion na globusie tez jest "rotujacy") jest ziemia nieoswietlona.

Ale na tym polega niezgodnosc, ze CHMURY SA OSWIETLONE OD GORY.

Od gory, od gory, od gory...


Dotarlo do Ciebie ?!

Chmury znajduja sie nad nieoswietlona powierzchnia ziemi (co objawia kalkulator oparty na globusie) a mimo to sa oswietlone od gory.

To co znajduje sie nad nieoswietlona powierzchnia ziemi, w modelu globalistycznym moze byc oswietlone jedynie od dolu lub wcale nie byc oswietlone.

Zrozumiales w koncu o co chodzi?

Nadal Ci sie wszystko zgadza ?

Powiedz, jak to jest ze Tobie, ktory "obalasz w kilka sekund" trzeba przez kilka dni tlumaczyc o co chodzi i to w kwestiii, ktora jak sam mowisz sie zajmowales i do ktorej pisales swoj "kalkulator" ?

Przez chwile zdawalo sie ze zaczynasz argumentowac do rzeczy (wtedy kiedy powiedziales "chmury sa wiele kilometrow na zachod"- czyli ze pilot patrzy na chmurke A z mojego schematu).

A potem takie niezrozumienie ?

Przeciez wlasnie po to pokazywalem Ci zdjecie z wyspa Swietego Pawla i ladem, aby oszacowac jak daleko na zachod znajduja sie te chmury (po ich polozeniu na zdjeciu wzgledem horyzontu (polozeniu oswietlonych chmur) oraz uwzgledniajac oddalenie ladu od toru lotu, wyznaczonego z mapki przelotu- porownujac dwa zdjecia)

Nie zrozumiales?

Cytuj:
No popatrz, a dopiero co zauważyłeś (za co cię pochwaliłem), że:
- dla chmur jeszcze nie zaszło (widać na zdjęciu),
- mimo że dla powierzchni już tak (kalkulator).
Czyli jednak nie zachodzi w poziomie na każdej wysokości.


Z tych dwoch faktow (dla chmur nie zaszlo, dla ziemi pod spodem juz zaszlo) JESZCZE NIE WYNIKA, ze Twoja teza (ze "nie zachodzi w poziomie dla kazdej wysokosci") jest sluszna.

Gdyby Twoje bylo prawdziwe, to chmury znajdujace sie nad nieoswietlona ziemia nie moglyby byc oswietlone od gory.

Cytuj:
Sfotografowałeś Słońce, gdy pod tobą była noc. Jeszcze raz - dobra robota, MJ.


Oprocz tego sfotografowalem tez CHMURY OSWIETLONE OD GORY, nad nieoswietlona ziemia.

Bog zaplac za pochwale.

Cytuj:
Ale wracając do tematu - mowa jest o:
- widoczności tej samej strony Księżyca, która zgadza się z modelem kuli, a nie naleśnika.
- zmianie kąta oświetlenia Księżyca, który zgadza się z modelem kuli, a nie naleśnika.
- zachodzeniu i wschodzeniu ciał niebieskich, które zgadzają się z modelem kuli, a nie naleśnika.
W kolejnej odpowiedzi wszędzie jest "bo tak działa sklepienie niebieskie".


Bo taka jest Prawda.
To na niebie, co co globalista tlumaczy "kulistoscia ziemi" wynika z dzialania Nieba.

Dla globalisty takie rzeczy jak Cud Slonca Jozuego, ze slonce zatrzymuje sie nad Gibeonem, a nie zatrzymuje nad reszta ziemi sa przedmiotem drwin.

Jezeli natomiast Bog tworzy obrazy na niebie wedlug zasady, ktora podalem, to latwo zrozumiec, ze Cud Slonca Jozuego jest mozliwy i logiczny.

Cytuj:
Więc dlaczego sklepienie tworzy światło, które OSZUKUJE i sugeruje kulistość Ziemi?


Kto tak pyta zachowuje sie podobnie do ucznia, ktory zle rozwiazal zadanie i "argumentuje" do nauczyciela (autora zadania):

-Dlaczego ulozyles zadanie tak aby "sugerowalo" rozwiazanie, ktore ja podalem ?

A nauczyciel odpowiada gluptasowi:

-Zadanie ulozylem dobrze, tylko ty niedokladnie badales, niedokladnie myslales, a przede wszystkim nie chciales uwierzyc we WSKAZOWKI, ktore Ci podalem, bys mogl zadanie poprawnie rozwiazac. Lecz je wysmiales.


Podobnie Pan Bog odpowie Tobie na Koncu tego wszystkiego, jesli bedziesz usilowal miec do Niego pretensje o to, ze "stworzyl swiat nie po Twojej mysli, nie wedlug Twych koncepcji, nie pod dyktando Twego 'rozumienia' ".

Tak Ci powie: DLACZEGO wysmiales wskazowki, ktore podalem ci w Moim Slowie ? Gdybys nie wysmiewal, ale przyjal je jako Prawde, to nie bladzilbys w labiryncie falszywych wyobrazen o swiecie, ktory to swiat Ja stworzylem (nie labirynt zlych wyobrazen), lecz znalazlbys dobra droge.

Byc moze Ty tego nie wiesz, ale ja Ci to mowie:

Na Tobie takze wypelnia sie Proroctwo, ktore kiedys przeczytalem:

Przyjdzie czas, ze ludzie tak wbija sie w pyche, ze zaczna oskarzac Boga o to, ze zle swiat stworzyl, nie po ich mysli, nie wedlug ich wyobrazen, nie wedle ich 'zrozumienia' .



Cytuj:
To diabeł jest za to odpowiedzialny?


Oczywiscie ze TAK.
Za podawanie (wprost do rozumu ludzkiego) falszywych wyobrazen i modeli- diabel odpowiada.
Za podawanie natchnienia "nie wierz w Biblie, to glupstwo napisane przez zwyklych pastuchow bez 'wiedzy' "- szatan odpowiada.


Cytuj:
Szczyt nie ma tu nic do rzeczy - mogłoby go nie być. Skupiłeś się na zupełnie nieistotnej kwestii.
Widać, że spód chmur jest oświetlony. Znowu sklepienie zadziałało?


Pisalem o jednym i o drugim.
Nie zauwazyles?

Chmury sa oswietlone od gory.

Obrazek

Czy na powyzszym zdjeciu (gdybys TYLKO takie dostal, bez mojego opisu, bez innego zdjecia) "chmura" (kartka papieru) jest oswietlona od gory, czy od dolu ?
Cien rzucany od gory, czy od dolu ?
Metr wystaje ponad "chmure" (kartke) czy nie ?
Slonce (lampka) ponad metr ?
Czy nie ?

To dziwne, ze Ty ktory "obalasz w kilka sekund" nie rozumiesz zasad perspektywy.



Cytuj:
Cytuj:
Czy zgodzisz sie chociaz z tym, ze nasz spor byloby latwo rozstrzygnac na wysokosci np. 3 km, obserwujac zachod slonca ?

Ty już go rozstrzygnąłeś z 10 km, obserwując zachód Słońca i powtarzając dokładnie to, co ja kiedyś: dla chmur Słońce nie zaszło, dla powierzchni - już tak. Nawet tego nie zauważyłeś.


To Ty nie zauwazyles, ze nie chodzi o to, ze "chmury sa oswietlone, a ziemia pod nimi nie jest" ale o to, ze chmury sa oswietlone OD GORY, a ziemia pod nimi nie jest oswietlona.

Cytuj:
Wg płaskoziemców Słońce krąży w kółko. Nie zgadzasz się z ich teorią?


Slonce nie ma rzeczywistego polozenia jednakowego dla wszystkich na ziemi i pod niebem (jak ma w Twoim globalistycznym modelu, czy jak ma w tych modelach plaskiej ziemi, o ktorych Ty piszesz).
Dopoki tego nie zrozumies- nic nie zrozumiesz.

Slonce jest swiatlem w sklepieniu nieba.
Niebo dziala (tez, bo nie tylko) jak "urzadzenie optyczne" generujace obrazy.
Zdumiewajace urzadzenie !

Beda Wiecznosc cala zglebiac jego budowe i dzialanie (Zbawieni, potepieni beda wyc w piekle, plakac i zgrzytac zebami) .
Ale zabraknie im Wiecznosci by zglebic zupelnie, doglebnie i w calosci.


Cytuj:
A może jednak na Antarktydzie jest dzień polarny i to jest kwestia sklepienia, więc nie trzeba nikogo weryfikować?


Byc moze.

Cytuj:
Który to dzień potwierdza model kulistej Ziemi, ale Bogu (czy diabłu?) zachciało się tak świecić, żeby ludzie właśnie mieli potwierdzenie tego fałszywego modelu?


Pretensje chlopczyka, ktory zle rozwiazuje zadanie, bo nie chce uwierzyc w Boze Wskazowki.
Pretensje zlosliwego dziecka o to, ze "swiat go zwodzi i zle go zrozumial".


Cytuj:
A poniżej nie ma w ogóle tego efektu?


Jest.

Cytuj:
Dopiero przy stu pojawia się skokowo?


Znaczacy, zauwazalny.
Dopiero na wiekszych dystansach, przy malych katach (blisko wschodu/zachodu)


Cytuj:
Gdyby Słońce zmieniało pozycję nieznacznie, to dałoby się to wykryć - rakieta rejestruje parametry lotu. Tymczasem ona leci idealnie prosto i jest widoczna na tle Słońca.


Jak rakieta weryfikuje "idealna prostote" swego lotu ?
Co jest 'wzorcem prostoty" ?
Czyz przypadkiem nie odniesienie do kierunkow swiata (zatem do swiatel niebieskich) i do horyzontu ?

Cytuj:
Co z lotem Australia-RPA? Kto pisał o jakichś problemach z tym bezpośrednim lotem? Co to za problemy?
Brakiem czasu się nie wymiguj, bo rozpisujesz się tu aż nadto, jak na kogoś kto czasu nie ma.


Moj czas sie (juz prawie) skonczyl.


Śr paź 12, 2016 9:32 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn kwi 29, 2002 11:42 pm
Posty: 425
Lokalizacja: Olkusz
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Spory o kształt Ziemi - wydzielony
King napisał(a):
Ale nigdzie nie widać aby Morze było zakrzywione, jeśli Ziemia miałaby być kulą Wodą musi koniecznie przyjąć kulisty kształt. Tylko że tego nie obserwujemy, Morze widzimy płaskie gdy jest spokojne mówimy o gładkiej spokojnej tafli, jak to odnieść do kuli? Poziom to poziom, gdy mówimy poziom myślimy o kulistej powierzchni? Tu jest problem bo jeśli wszystko odnosimy do poziomu morza to Ziemia musi być koniecznie płaska, to jest proste i sensowne! Jak w ogóle na Ziemi przekonać się że ona rzeczywiście się zakrzywia?
Ukształtowanie terenu to coś innego niż krzywizna Ziemi, długość takiego Nilu jest Wielka i krzywizna na tym dystansie powinna być myślę spora, ile może wynosić i czy zgadza się to z rzeczywistością?

'Płaskie morze' ma, świadczący o kulistości ziemi, horyzont za którym znika odpływający z portu ogromny lotniskowiec. Przecież nie zamienia się w łódź podwodną i nie znika pod wodą, bo wystarczy wylecieć z nim helikopterem i okaże się, że płynie w pełnej krasie.
A to, że rzeka płynie do punktu zerowego...? Po prostu konieczne jest precyzyjne wymierzenie obu krzywizn. Można jednak założyć z góry, że różnica poziomów lądu pomiędzy źródłem rzeki a jej ujściem do morza jest większa niż krzywizna ziemi.


Śr paź 12, 2016 9:37 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So paź 08, 2016 3:54 pm
Posty: 386
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Post Re: Spory o kształt Ziemi - wydzielony
Zgadzam się że co za dużo złych emocji to niezdrowo, generalnie chodziło mi o to że jak ktoś uznaje Płaską Ziemię i napisze coś niemiłego, bzdurnego albo czegoś co skłoni do refleksji to jest się ostro przywoływanym do porządku, w analogicznej sytuacji ktoś twierdzi że Ziemia to kula, wrażenie że przymyka się na to oko aby ośmieszyć stronę przeciwną i to właśnie ta strona nierzadko z fanatyzmem wręcz dąży do wyeliminowania konkurencji co zdradza jej/ich nienaukowe podejście


Śr paź 12, 2016 9:39 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): N lip 24, 2005 5:26 pm
Posty: 99
Post Re: Spory o kształt Ziemi - wydzielony
Wątek toczy się od prawie roku, tempo żywe. Nie ukarano i nie przywoływano do porządku zwolenników płaskiej Ziemi, bo rozmowa sprawiała frajdę obu stronom i wymagała od nich sporo przemyśleń i obliczeń. Strzelasz kulą w płot. Wycinam przeszkadzaczom, ale zdążyłam już poznać okazjonalnych. Nie reaguję, sami odejda po skomentowaniu. Znają granice. Ciebie jeszcze nie zdążylam poznać. Wiercisz się i kręcisz, kręcisz się i wiercisz. Na razie sympatycznie.


Śr paź 12, 2016 9:48 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So paź 08, 2016 3:54 pm
Posty: 386
Płeć: mężczyzna
wyznanie: wierzę w Jezusa ale nie uznaję Trójcy i/lub Biblii
Post Re: Spory o kształt Ziemi - wydzielony
No właśnie statek płynie w pełnej krasie cały czas tak samo prawda, o czym to świadczy?
Skoro można założyć że owa różnica będzie większa niż krzywizna Ziemi to równie dobrze można założyć że tej krzywizny w ogóle nie ma :)

Chodziło mi nawet nie tyle tutaj na forum, jestem tu stosunkowo nowy, Ale śledząc sytuację np pod filmami na yt na ten temat, takie po prostu odnoszę wrażenie


Śr paź 12, 2016 9:53 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz sty 14, 2010 12:50 pm
Posty: 12849
Lokalizacja: Rzeczpostpolita Polska
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Post Re: Spory o kształt Ziemi - wydzielony
Mam do ciebie takie pytanie, King: Skoro rzekomo Ziemia jest płaska, to dlaczego samoloty i statki lecące na dalekich dystansach, obierają kurs zbliżony do ortodromy, a nie po prostej?

_________________
"W Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki."


Śr paź 12, 2016 10:03 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn kwi 29, 2002 11:42 pm
Posty: 425
Lokalizacja: Olkusz
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Post Re: Spory o kształt Ziemi - wydzielony
Zanim odpowie to ja jeszcze wcisnę swoje:

Płynie w pełnej krasie mimo że z portu macierzystego go już nie widać...
Świadczy to o tym, że schował się za horyzontem, na granicy widoczności tworzonej przez kulistość ziemi.

Pomiędzy krzywizną kuli ziemskiej a różnicą poziomów lądu na danym odcinku nie występuje żadna sprzeczność. Po prostu w wielu wypadkach różnica poziomów terenu jest większa niż niejako stała/modelowa krzywizna kuli ziemskiej. Nie możemy jednakże na podstawie jednostajnie pochylonego zbocza góry na przykład, wnioskować, że ziemia jest płaska, gdyż taki element, będąc zaledwie wycinkiem powierzchni ziemi, nie zmienia jej podstawowej formy jaką jest kula.


Śr paź 12, 2016 10:19 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 1748 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 113, 114, 115, 116, 117  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL