Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Pn paź 22, 2018 6:11 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 200 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 14  Następna strona
 Kochanie dwóch kobiet jednocześnie... 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 01, 2014 4:55 pm
Posty: 32
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Kochanie dwóch kobiet jednocześnie...
Jestem w małżeństwie od 8 lat, mamy 2 dzieci, od jakiegoś pół roku kocham jednocześnie drugą kobietę - koleżankę z pracy, jednocześnie kochając swoją żonę. Czy taki układ ma jakikolwiek szanse w dłuższej perspektywie? Dodam jeszcze, że miłość do tej drugiej kobiety jest czysto duchowa (nie chodzi o pożądanie fizyczne) - zakochałem się w jej duszy, jej wrażliwości, no po prostu taka czysta miłość wyzbyta jakiegokolwiek pożądania. Dodam też, że do niczego nie doszło i nie dojdzie między nami, ba ta druga kobieta nawet nie wie o moim uczuciu do niej - po prostu jak już to tylko myśli, że ją bardzo lubię, ale na pewno nie podejrzewa o takie uczucia. Nie mam również zamiaru w żaden sposób ją o tym informować, gdyż wiem, że to by wszystko skomplikowało i zepsuło - bo niepotrzebnie bym dał jej jakieś nadzieje (oczywiście o ile byłaby zainteresowana czymś więcej), a nie mam zamiaru psuć życia ani jej , ani swojej żonie - którą również kocham.
Wiem, że wydaje się to wszystko mega skomplikowane (i w sumie takie jest) ale po prostu nie potrafię zniszczy/odrzucić tego uczucia u siebie do tej drugiej kobiety (jest Ona osobą stanu wolnego) - także obecnie po prostu kocham te dwie kobiety naraz i tak się zastanawiam czy jest w tym coś niemożliwego, tj. żeby tak zostało na dłuższą metę, przecież w innych kulturach czy np. czasach starotestamentowych mężczyźni mogli mieć kilka żon (w tym przypadku miłości).
Może ktoś coś podobnego przeżył/przeżywa i chciałby się podzielić swoimi doświadczeniami.


Śr wrz 21, 2016 10:23 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt mar 04, 2008 1:11 am
Posty: 1747
Lokalizacja: Warszawa, Przyjaciele Oblubieńca
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kochanie dwóch kobiet jednocześnie...
Weź się chłopie walnij w tą swoją pustą makówkę... ;) sam się prosisz o kłopoty i jeszcze chcesz żeby Ci ktoś potwierdził że dobrze robisz?
Masz żonę, jej przysięgałeś wierność i uczciwość małżeńską!!!
To że jakaś inna baba wpadła Ci w oko to jeszcze w miarę normalne (w końcu mamy w Polsce dużo bardzo ładnych i fajnych babek). Po prostu ogranicz z nią kontakty, a módl się za swoje małżeństwo i o łaskę wzmożenia miłości do żony.
Jak mi się spodobała inna kobieta (po paru spotkaniach z nią w towarzystwie, zauważyłem, że mój organizm bardzo seksualnie reaguje na jej obecność w okolicy) to powiedziałem o tym żonie, bardzo pilnowałem się przy spotkaniu jej itd. To mija na szczęście jak każdy przypadek zakochania.

_________________
Nie sprzedawaj duszy diabłu, Bóg da Ci za nią więcej!


Cz wrz 22, 2016 11:41 am
Zobacz profil WWW
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1704
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kochanie dwóch kobiet jednocześnie...
Jakaż znowu duchowa miłość ? I taka czysta, bez pożądania; zakochany w duszy - o święty Makary! Nie do wiary! :D
To, co czujesz do tej kobiety jest tym, czego brakuje Twojej żonie.
Czym prędzej przekieruj ten zachwyt we właściwym kierunku, albo żyj bez jakichkolwiek zachwytów.
Zdaje się, prowadzisz wygodne życie rodzinne, bo gdyby tak zrobić w domu wszystko co jest do zrobienia przy dwójce maluchów, mało tego - może nie dospać w nocy, to ostatnią rzeczą by była chęć wywoływania, podsycania w sobie - zachwytu duchowego nad koleżanką z pracy.
Jesteś nieuczciwy wobec swojej żony.

Żona kocha Ciebie, a ty kochasz ...siebie.

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


Cz wrz 22, 2016 1:01 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Pt sie 26, 2016 10:45 am
Posty: 571
Płeć: kobieta
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kochanie dwóch kobiet jednocześnie...
Makary, masz żonę którą kochasz, masz dwoje dzieci i to jest twój największy skarb. Koleżanką z pracy się zauroczyłeś, ale to jest tylko zauroczenie. Piszesz, że jesteś 8 lat po ślubie i żonę kochasz. To pięknie, że twoja miłość do żony trwa. Co Bóg złączył, człowiek niech nie rozłącza. Przysięga małżeńska wiąże nas na całe życie. Dlaczego chcesz dzielić swoją miłość ? Ta miłość przysługuje tylko twojej żonie. Obdarzając nią inną kobietę, okradasz z niej własną żonę. Cudzołożysz nie w sensie fizycznym, ale duchowo. Skąd wiesz, czy twoja miłość do koleżanki, to nie tylko zauroczenie? Czy gdybyś z nią dzielił życie, nie okazała by się inną osobą. Znasz ją tylko powieszchownie. Nie wiesz jak by zachowywała się w codziennym życiu, jak by znosiła jego problemy. Doceń to co masz i nie uciekaj w marzenia. Takie fantazje do niczego dobrego cię nie doprowadzą. Odwróć się od kuszących podszeptów złego. Jeszcze zło i złe działanie, nie dało dobrych owoców. Młodość przeminie szybko, życie przeminie szybko, ale wieczność nie przeminie. Do koleżanki uczucie jakie żywisz, to nie miłość, to tylko zauroczenie, a reszta, to tylko wyobraźnia. Tyle jesteśmy warci, ile dobra możemy dać innym osobom, a ty zakładając rodzinę zobowiązałeś się, by troszczyć się o swoją żonę i swoje dzieci. To ty jesteś za nich odpowiedzialny i twoja miłość może być skierowana tylko na nich.

_________________
Miłość Jezusa-moim zbawieniem.
Trwanie w Jezusie-Boga uwielbieniem.


Cz wrz 22, 2016 1:22 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1704
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kochanie dwóch kobiet jednocześnie...
Makary napisał(a):
ba ta druga kobieta nawet nie wie o moim uczuciu do niej - po prostu jak już to tylko myśli, że ją bardzo lubię, ale na pewno nie podejrzewa o takie uczucia.

Bądź pewny, że wie. Ten zachwyt na pewno przekłada się na Twoje odnoszenie do tej kobiety. Ba, może ona (ona, nie Ona) celowo modyfikować swój styl bycia - na taki baaardzo urzekający, żeby owe uczucia, które Tobą owładnęły rozpaliły się jeszcze bardziej, czyli żeby niekoniecznie były takie święte...
A wtedy, no, no, będzie się działo :oops:

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


Cz wrz 22, 2016 1:36 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sie 16, 2015 4:02 pm
Posty: 2473
Lokalizacja: Kaszuby
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kochanie dwóch kobiet jednocześnie...
Krysia napisał(a):
Makary napisał(a):
ba ta druga kobieta nawet nie wie o moim uczuciu do niej - po prostu jak już to tylko myśli, że ją bardzo lubię, ale na pewno nie podejrzewa o takie uczucia.

Bądź pewny, że wie. Ten zachwyt na pewno przekłada się na Twoje odnoszenie do tej kobiety. Ba, może ona (ona, nie Ona) celowo modyfikować swój styl bycia - na taki baaardzo urzekający, żeby owe uczucia, które Tobą owładnęły rozpaliły się jeszcze bardziej, czyli żeby niekoniecznie były takie święte...
A wtedy, no, no, będzie się działo :oops:

Kobiety to po prostu czują. Być może jej się to nawet podoba :) kobiety lubią gdy mężczyzna okazuje swoją uwagę w jej kierunku. Wszystko byłoby w porządku, gdybyś był stanu wolnego, ale nie jesteś. Wybrałeś małżeństwo. Wobec tego skieruj wszystkie uczucia do właściwej osoby.


Cz wrz 22, 2016 2:05 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3821
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kochanie dwóch kobiet jednocześnie...
Makary napisał(a):
Dodam jeszcze, że miłość do tej drugiej kobiety jest czysto duchowa (nie chodzi o pożądanie fizyczne) - zakochałem się w jej duszy, jej wrażliwości, no po prostu taka czysta miłość wyzbyta jakiegokolwiek pożądania.

Prawdziwa chrześcijańska miłość to chęć dobra. Dla tej kobiety, dla żony i także dla Ciebie. Czy romans (nawet jeśli tylko intelektualny) z nią przyniesie dobro dla wszystkich zamieszanych osób czy jedynie podbuduje Twoje ego? W romansach właśnie o to chodzi. Seks to tylko dodatek. Facet potrzebuje zdobywać i dostawać wciąż nowe dawki dopaminy. Podbudowywać swoje ego. Wzbudzenie zainteresowanie nowej kobiety świetnie spełnia taką funkcję.

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


Cz wrz 22, 2016 2:17 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn paź 22, 2012 10:06 am
Posty: 241
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kochanie dwóch kobiet jednocześnie...
Najgorsze w tej sytuacji jest to, że ty się próbujesz usprawiedliwiać i szukać poparcia swojej tezy wśród nas. Wątpliwe, że takowe dostaniesz. A skoro już na Stary Testament się powołujesz to zerknij jeszcze do Nowego najlepiej do Ewangelii a potem padnij na kolana i proś Chrystusa aby uzdrowił sytuację w jakiej się znalazłeś. Tyle ja.

_________________
"Mamy tylko jedno miejsce w świecie, gdzie nie panuje ciemność. To osoba Jezusa Chrystusa"


Cz wrz 22, 2016 3:42 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 3975
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kochanie dwóch kobiet jednocześnie...
Makary napisał(a):
Jestem w małżeństwie od 8 lat, mamy 2 dzieci, od jakiegoś pół roku kocham jednocześnie drugą kobietę - koleżankę z pracy, jednocześnie kochając swoją żonę. Czy taki układ ma jakikolwiek szanse w dłuższej perspektywie? Dodam jeszcze, że miłość do tej drugiej kobiety jest czysto duchowa (nie chodzi o pożądanie fizyczne) - zakochałem się w jej duszy, jej wrażliwości, no po prostu taka czysta miłość wyzbyta jakiegokolwiek pożądania. Dodam też, że do niczego nie doszło i nie dojdzie między nami, ba ta druga kobieta nawet nie wie o moim uczuciu do niej - po prostu jak już to tylko myśli, że ją bardzo lubię, ale na pewno nie podejrzewa o takie uczucia.


Się grubo mylisz Bracie. Póki nic się nie stało, w te pędy się odkochuj. Taki stary piernik (z 8-letnim stażem małżeńskim) powinien wiedzieć jak to zrobić..
Nie ma innej opcji. Tylko Ci się wydaje że obędzie się to bez konsekwencji, że to tak dalej będzie się ciągnęło "platonicznie". Prędzej czy później skończy się to albo w łóżku z tą panną, albo uzyskasz w pracy (nie)zaszczytny tytuł Jelenia Roku.. Pomijam tu sprawę oczywistą - Ty nawet nie wiesz że nawet w taki "niewinny" sposób zdradzasz swoją żonę. To żona ma być dla Ciebie i kochanką i przyjaciółką i obiektem westchnień i tylko ona ma mieć dla Ciebie tę wrażliwą duszę, żadna inna. Skończyły się czasy kawalerskie (8 lat temu)..

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Cz wrz 22, 2016 6:01 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 5404
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kochanie dwóch kobiet jednocześnie...
Makary,
Jak poradziłbyś Twojej żonie, gdyby była w takiej sytuacji, jak Ty? Gdyby miała taką duchową miłość do innego mężczyzny?


Cz wrz 22, 2016 6:44 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn cze 13, 2011 6:22 pm
Posty: 3107
Lokalizacja: podkarpackie
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kochanie dwóch kobiet jednocześnie...
Makary napisał(a):
, przecież w innych kulturach czy np. czasach starotestamentowych mężczyźni mogli mieć kilka żon (w tym przypadku miłości).
Może ktoś coś podobnego przeżył/przeżywa i chciałby się podzielić swoimi doświadczeniami.


Jako żywo! Mieli kilka żon, mieli też nałożnice, niewolnice i takie tam. Możesz zmienić wyznanie, pewnie obrzezać się i będziesz miał kilka żon, tudzież miłości. W Twoim przypadku "tylko" dwie. Zapewne Twoje szczęście będzie krótkie, bowiem dowiedziawszy się o sobie, prawdopodobnie Ciebie, albo siebie nawzajem zamordują.... :dokitu:
Albo lepiej zapytaj żony, czy zgadza się żebyś miał też kochankę. Bo kiedyś do tego dojdzie. I....problem się rozwiąże, bo żona wystawi Twoje walizki za drzwi.
Wiesz czego Mickiewicz kiedyś wzdychał do Maryli Wereszczakówny? Bo była jakbyśmy to dziś powiedzieli "poza zasięgiem". Dlatego mógł wzdychać a deklarować się, ani oświadczać nie musiał...

Jeszcze jedno: co byś powiedział dowiedziawszy się, że Twoja żona wzdycha ( platonicznie rzecz jasna) do innego.

_________________
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą


Cz wrz 22, 2016 8:39 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 06, 2011 9:22 am
Posty: 1807
Lokalizacja: Za siedmioma górami, za siedmioma lasami...
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kochanie dwóch kobiet jednocześnie...
1 Był pewien chory, Łazarz z Betanii, z miejscowości Marii i jej siostry Marty1. 2 Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi2. Jej to brat Łazarz chorował. 3 Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz».

5 A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. /J 11/

Jeśli miłość duchowa nie istnieje, to co to za miłość wyżej wymieniona?

Ja nie wiem, czy ta miłość, o której napisał autor jest miłoscią czystą czy nie, on twierdzi, że tak, tutaj jak zwykle wypowiadają się "znawcy" duszy.

On nie prosił o osądzenie w sprawie, tylko podzielił się czymś , no i oczywiście otrzymał baty, chociaż nikt z nas nie zna jego wnętrza, od razu osądziliśmy.

Ten świat jest chory przez rozerotyzowanie... wszędzie widzimy podteksty, wielu już nawet nie uzywa słowa "przyjaciel", z obawy ,żeby nie być źle zrozumianym...

_________________
"Przerzuć swą troskę na Pana, a On cię podtrzyma."


Pt wrz 23, 2016 9:06 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 3975
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kochanie dwóch kobiet jednocześnie...
_as_ napisał(a):
5 A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. /J 11/

Jeśli miłość duchowa nie istnieje, to co to za miłość wyżej wymieniona?


As.. Litości! Jezus był bez grzechu i jest Bogiem. Makary nie jest Chrystusem.
To co napisał to typowy objaw zauroczenia (zadurzenia) do niewiasty, który może się źle skończyć dla niego i jego rodziny.

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pt wrz 23, 2016 9:35 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 5404
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kochanie dwóch kobiet jednocześnie...
Mysle, ze jesli kolezanka brzydsza (mniej atrakcyjna) od zony, to moze faktycznie jest to milosc duchowa (?), a jesli tak samo ladna jak zona, lub ladniejsza, to sprawa wyglada podejrzanie.


Pt wrz 23, 2016 11:30 pm
Zobacz profil
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Kochanie dwóch kobiet jednocześnie...
_as_ napisał(a):
1 Był pewien chory, Łazarz z Betanii, z miejscowości Marii i jej siostry Marty1. 2 Maria zaś była tą, która namaściła Pana olejkiem i włosami swoimi otarła Jego nogi2. Jej to brat Łazarz chorował. 3 Siostry zatem posłały do Niego wiadomość: «Panie, oto choruje ten, którego Ty kochasz».

5 A Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza. /J 11/

Jeśli miłość duchowa nie istnieje, to co to za miłość wyżej wymieniona?

Ja nie wiem, czy ta miłość, o której napisał autor jest miłoscią czystą czy nie, on twierdzi, że tak, tutaj jak zwykle wypowiadają się "znawcy" duszy.

On nie prosił o osądzenie w sprawie, tylko podzielił się czymś , no i oczywiście otrzymał baty, chociaż nikt z nas nie zna jego wnętrza, od razu osądziliśmy.

Ten świat jest chory przez rozerotyzowanie... wszędzie widzimy podteksty, wielu już nawet nie uzywa słowa "przyjaciel", z obawy ,żeby nie być źle zrozumianym...


A juz myslalem ze nie ma ludzi poprawnie myslacych.
Brawo As.

Do autora tematu, zrob pewnosc ze nic poza tym uczuciem nie wmiesza sie miedzy was.
Szkoda tez ze wiekszosc ludzi nie czekka na takie duchowe uczucia zanim zdecyduja sie na slub.
Jak juz kilka osob pisalo, postaraj sie tak czy nawet bardziej, duchowo kochac wlasna zone.

Dodam ze jak widac z wielu wypowiedzi nikt juz nie wierzy w czysta milosc bez seksu.
Dlatego tak trudno ludziom kochac blizniego.
Jedyny As to zauwazyl.


So wrz 24, 2016 3:39 am
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 200 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 14  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL