Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr wrz 20, 2017 3:56 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 77 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
 Uznanie nieważności małżeństwa 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn paź 24, 2016 1:43 pm
Posty: 27
Lokalizacja: Krakow/Wroclaw
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Uznanie nieważności małżeństwa
Ciągle mam w głowie mętlik w tej kwestii.
Mój obecny partner.... Kiedyś, dawno dawno temu kiedy był mlodym chłopakiem miał wpadkę. Ona chyba nawet 18lat nie miała. on jakieś 21. Rodzice zmusili do ślubu cywilnego "bo dziecko". Jako, ze w tym wieku mieli mało do gadania poszli na to. Ale się zaczęło sypać. Ona się wyprowadziła z dzieckiem, ogólnie związek się rozpadł. Ale przyszła kwestia chrztu dziecka. Ksiądz powiedział że sakramentu nie udzieli bo nie mają ślubu kościelnego. Byli głupi i młodzi, chcieli dla dziecka dobrze. Ślub wzięli i każdy poszedł swoją drogą.
Małżeństwem (cywilnym) nie byli chyba nawet przez rok. Mieszkali razem jeszcze krócej. To było.... 17lat temu.
No i teraz jestem ja.......poznaliśmy się 2lata temu.
Żadna ze mnie święta ale kurcze... no ważne to jest dla mnie (dla niego jest to ważne o tyle, że mi zależy). Jest to coś, co mnie męczy i co ciągle kolebie mi się po głowie jako naprawdę poważna wątpliwość.

Ja wiem, że nigdy nie będę już tą pierwszą, nie będzie ze mną przeżywał nowości czy to dziecka czy nawet ślubu. A to, że jego przeszłość ciągle będzie wisiała nad moją głową jeszcze tylko dobija.

Możecie mi powiedzieć jakie są szanse w takiej sytuacji? Czy to lata kosztownych batalii?


ed. Korekta tytułu i błędu ort. <n>


Pn paź 24, 2016 1:44 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): N lip 24, 2005 5:26 pm
Posty: 99
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Uniewaznienie małrzeństwa
Więcej na temat uznania nieważności małżeństwa...
tu
i tu
oraz tu


Pn paź 24, 2016 2:56 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn paź 24, 2016 1:43 pm
Posty: 27
Lokalizacja: Krakow/Wroclaw
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Uznanie nieważności małżeństwa
Dziękuję.
W sumie nie ma tam zbytnich odpowiedzi na pytanie ale sprawę w dość kiepskim świetle przedstawia :(

W sumie mam tu mocny żal do księdza, który do ślubu w zasadzie zmusił, wiedząc że będzie to po prostu przedstawienie. Bardzo młodzi ludzie, którzy popełnili błąd, chcą ochrzcić dziecko dla jego dobra i są stawiani w takiej sytuacji (w sumie nie jest to pierwsza tego typu historia, którą znam ale różnica jest taka, że w innych ludzie mieli wsparcie i nie dawali się wciągnąć w takie coś). Nie rozumiem jak ksiądz z czystym sumieniem może udzielić sakramentu ludziom, wiedząc że to wszystko jest na przymus i z wyjątkiem niego, nikt tego nie chce. Dlaczego tak niszczyć życie młodej osobie?
Mój partner wierzący szczególnie nie jest. Zrobił to bo było dzieciakiem w stresie i mu w zasadzie wszystko jedno, jego żona (skacząca po wyznaniach jak konik polny, w tej chwili sama chyba nie wie jakiego) też nieszczególnie się tym przejmowała. Szybko się rozwiedli, żeby prawnych skutków nie ponosić i tyle

Przyszli, odbębnili i zapomnieli.

A teraz ja dostaję tym w twarz....


Pn paź 24, 2016 3:24 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): N lip 24, 2005 5:26 pm
Posty: 99
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Uznanie nieważności małżeństwa
Wrzuć jeszcze w forumową wyszukiwarkę Arletta Bolesta


Pn paź 24, 2016 3:45 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn cze 13, 2011 6:22 pm
Posty: 2624
Lokalizacja: podkarpackie
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Uznanie nieważności małżeństwa
Dinka napisał(a):
Dziękuję.

W sumie mam tu mocny żal do księdza, który do ślubu w zasadzie zmusił, wiedząc że będzie to po prostu przedstawienie.

A teraz ja dostaję tym w twarz....


Dlaczego winisz tylko księdza? To ksiądz zawinił,że żona Twojego chłopaka przed ślubem zaszła w ciążę? Zapewne za mało upominał z ambony. Czy rodzice, którzy do ślubu nakłaniali nie są winni?
Mało,że zmuszają młodych, to jeszcze cisną, żeby ślub był szybko, najlepiej od razu "bo wstyd"
A sami młodzi, którzy przed ołtarzem ewidentnie przysięgali nieprawdę?Twój facet nie jest niczemu winny? Dobrze się zastanów, żeby los tamtej dziewczyny żony/ nie-żony nie stał się także Twoim udziałem. To dość niebezpieczne myślenie człowieka; najpierw- przykazania mam gdzieś, a potem- wszyscy są winni tylko nie ja.
Skąd kapłan ma wiedzieć,że młodzi totalnie zlekceważą sakrament małżeństwa? Na pewno miało miejsce było badanie przedślubne i zapewne na tymże mówili co innego.

_________________
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą


Wt paź 25, 2016 9:45 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 08, 2014 3:30 pm
Posty: 416
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Uznanie nieważności małżeństwa
Dinka napisał(a):
Możecie mi powiedzieć jakie są szanse w takiej sytuacji? Czy to lata kosztownych batalii?

Odpowiedź brzmi 2x TAK

W czasie trwania procesu podczas przesłuchań będą takie pytania o nakłanianie do małżeństwa, czy były naciski. Ja przynajmniej byłem o to pytany.
W tym przypadku, z tego co piszesz, wynika że było zmuszanie wiec jest jakiś punkt zaczepienia.
Jak duża szansa to nie wie nikt. To zależy od wielu czynników, w tym również w której diecezji był brany ślub. W jednych diecezjach jest łatwiej w innych bardzo ciężko.
Warto skonsultować się z prawnikiem od prawa kanonicznego który zajmuje się takim sprawami. Pomoże napisać lub napisze skargę powodową w odpowiedni sposób żeby sprawa w ogóle trafiła do rozpatrzenia.
W diecezji też są prawnicy i można z ich pomocy teoretycznie skorzystać.
Teoretycznie, bo ich główna rola to chyba zniechęcanie do procesu.
Ja spotkałem takiego który nie chciał mi pomóc tylko zniechęcał mnie i powiedział że nie ma szans .
Na stronie Archidiecezji Krakowskiej możemy przeczytać:
Cytuj:
Przestrzegamy PT. Petentów przed szukaniem pomocy w sprawach o stwierdzenie nieważności małżeństwa u osób lub kancelarii adwokackich ogłaszających się w prasie lub za pośrednictwem Internetu.

Nie posłuchałem "dobrej rady" i skorzystałem z alternatywnej pomocy.

Drugie pytanie o koszty i czas.
Koszty są ale czy duże?
Ja do tej pory wydałem: porada prawna i napisanie skargi powodowej 350 zł, pozew w sądzie 1200 zł. opłata za opinie psychologa 400 zł.
Co dalej nie wiem, jestem w toku postępowania.
Czas......... klika lat to pewnie potrwa.

_________________
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.


Wt paź 25, 2016 10:45 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1473
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Uznanie nieważności małżeństwa
Cytuj:
Byli głupi i młodzi, chcieli dla dziecka dobrze.

Nie tylko młodzi bywają głupi, starsi też, a najbardziej głupieją kiedy zamieszkują razem przed ślubem i chcą dla siebie dobrze.

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


Wt paź 25, 2016 11:01 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn paź 24, 2016 1:43 pm
Posty: 27
Lokalizacja: Krakow/Wroclaw
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Uznanie nieważności małżeństwa
mareta napisał(a):
Dlaczego winisz tylko księdza?......

tak, winie księdza bo on wiedział, że to jest małżeństwo z przymusu. Nawet papież mówi, że barbarzyństwem jest odmowa chrztu dziecku, jeżeli będzie nieślubne. A ten postawił warunek, że dopóki ślubu nie będzie to i chrztu nie będzie. Przy takim podejściu kwestia "nauk" i całych przygotowań nie jest szczególnym problemem. Że tak powiem, załatwia się to od ręki.
Winie rodziców, bo to oni byli odpowiedzialni za nieletnich, powinni ich nauczyć konsekwencji ale też nie zmuszać do życiowych decyzji "bo wstyd i wygoda".
Winie też partnera i jego "żonę" bo to oni zachowali się nieodpowiedzialnie. Ja może nie byłam świętym dzieckiem ale w wieku 17lat zajmowałam się szkołą a nie przypadkową ciążą.

mareta napisał(a):
Dobrze się zastanów, żeby los tamtej dziewczyny żony/ nie-żony nie stał się także Twoim udziałem. To dość niebezpieczne myślenie człowieka; najpierw- przykazania mam gdzieś, a potem- wszyscy są winni tylko nie ja.


Ja z tamtą sytuacją nie mam nic wspólnego. Tamten związek był już zakończony przed kościelnym "ślubem". Do sprawy podeszli jak do obowiązku, pare minut i po sprawie. Rodzina do knajpy na obiad i do domu. Oni już chyba nawet nie mieszkali razem na tym etapie. Pare miesięcy później mieli już oficjalny rozwód cywilny. Każdy poszedł w swoją stronę. A to wszystko wydarzyło się 16lat przed moim pojawieniem się

On się nie skarży i nie obwinia. Dla niego to nie było ani nie jest szczególnie ważne. Uważa ze zrobił to co musiał. Ale po wielu latach pojawiam się ja. Pochodzę z innego świata, z innego wychowania. Ale się zdarzyło. Tamto to przeszłość partnera, dawno przez niego zapomniana. Zostało dorosłe (noo prawie 17,5roku) dziecko z którym ma dobry kontakt i tyle. Ale dla mnie to jest problem. Bo będąc z nim zawsze będę tą drugą, tą co przy okazji wyrabiania dowodu w urzędzie może sobie i ślub załatwić. Tłumaczącą się przy każdej kolędzie czy innej uroczystości, tą która na wypadek dziecka będzie musiała biegać po kościołach i tłumaczyć że dziecko parszywe nie jest a ja ta najgorsza.
Dlatego to jest tylko i problem z mojej strony. Co z tego że miłość, że on by chciał dla mnie wszystko, że pierwszy raz on chce a nie musi i że wszystko ze mną będzie dla niego nowe, bo tamto było po prostu obowiązkiem, którego nie chciał ale okoliczności go zmusiły. Ja wiem że batalii i wieloletnich sporów i niepewności nie przełknę. Czuje się parszywie, bo wiem że to szczere i czuje się strasznie samolubnie. Ale chyba nie przeskocze


Wt paź 25, 2016 2:02 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn paź 24, 2016 1:43 pm
Posty: 27
Lokalizacja: Krakow/Wroclaw
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Uznanie nieważności małżeństwa
Seikoholik napisał(a):
Nie posłuchałem "dobrej rady" i skorzystałem z alternatywnej pomocy.

Tez to czytalam i na tamtej stronie wszystko brzmiało cukierkowo. Ale na wielu innych już mniej.

To jest 18lat. żadne z nich nie mieszka od wielu lat w dawnym mieście. Dla mnie to przerażające. Sprawa w zasadzie jest ewidentna, pytanie czy wystarczajace. No i czy właśnie nie będzie pranie brudów przez x lat, wtopienie kasy i nic z tego.

Ty już długo walczysz?


Wt paź 25, 2016 2:17 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Cz kwi 08, 2010 2:54 pm
Posty: 9687
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Uznanie nieważności małżeństwa
Dinka napisał(a):
mareta napisał(a):
Dlaczego winisz tylko księdza?......

tak, winie księdza bo on wiedział, że to jest małżeństwo z przymusu.
No ale w czym jest problem, Dinka...?
Jeżeli twój chłopak i ta kobieta z którą ma dziecko stanęli do ślubu pod "przymusem"(rodzice i ksiądz), to przecież ślub nie został zawarty w zgodzie z prawem kościelnym czyli tak jakby go nie było...Wystarczy tylko, że wystąpią do sądu biskupiego o orzeczenie nieważności ślubu, a po otrzymaniu go będziesz mogła przypiczętować swój związek z tym chłopakiem przed ołtarzem...


Wt paź 25, 2016 2:27 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pt cze 27, 2014 12:47 pm
Posty: 4390
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Uznanie nieważności małżeństwa
Dinka,

Chociaż nie podałaś wyznania w Twoim profilu, piszesz tak, jakbyś była osobą wierzącą. Martwisz się tym, jak będziesz traktowana w Kościele po ewentualnym ślubie, a nie piszesz nic o tym, czy ważne jest to, czym chciałby Cię obdarzyć mężczyzna, który zawarł już sakramentalny ślub w Kościele i nie dochodził tego, czy był on zawarty ważnie w oczach Kościoła. Czy dla niego jest ważne to, co dla Ciebie jest ważne? Jeśli nie jest ważne, to dlaczego rozważasz, aby z nim być? Jeśli jest ważne, on zrobi to, co Ciebie uszczęśliwi. Jeśli on jest dla Ciebie ważny, chyba nie będziesz rozważała potencjalnego związku z nim pod kątem tego, czy starty, czy zyski są większe (jakiekolwiek by one nie były - np. strata czasu związana z oczekiwanie na wyjaśnienie jego sytuacji małżeńskiej) (?).

Dobrze jest stawiać Boga na pierwszym miejscu.


Wt paź 25, 2016 6:39 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn paź 24, 2016 1:43 pm
Posty: 27
Lokalizacja: Krakow/Wroclaw
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Uznanie nieważności małżeństwa
Powiem tak...
Dla te kwestie są bardzo nieważne. Dla mnie są
Dlatego tak, wiem że on zrobi wszystko żeby mi z tym było dobrze. Pytanie czy jest w stanie.
To jest dla mnie sprawa ciężka sama w sobie. A tu jeszcze dochodzi walka. To że sprawa teoretycznie jest jasna, to nie znaczy że da się łatwo załatwić. W życiu dużo się dzieje, też nie mam już 18lat. Widziałam rozwód rodziców (cywilny) i wiem, że nie jest to coś w czego chociażby otoczeniu chciałabym być.

Ogólnie mam niesamowity mętlik w głowie. Sytuacja jest dla mnie trudna. Ja mam o to wszystko ogromny żal ale przy okazji wyrzuty sumienia, że on jakby się nie starał, niektórych rzeczy zmienić nie jest w stanie.

Póki co, wszystko co słyszałam/czytałam mnie absolutnie przeraża i załamuje


Wt paź 25, 2016 7:36 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn paź 24, 2016 1:43 pm
Posty: 27
Lokalizacja: Krakow/Wroclaw
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Uznanie nieważności małżeństwa
Seikoholik albo moze ktoś
co myślicie o tym
Prawda to, czy tylko taka opowiastka, której nie ma w rzeczywistości?


Wt paź 25, 2016 7:57 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 08, 2014 3:30 pm
Posty: 416
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Uznanie nieważności małżeństwa
Dinka napisał(a):
Seikoholik napisał(a):
Nie posłuchałem "dobrej rady" i skorzystałem z alternatywnej pomocy.

Tez to czytalam i na tamtej stronie wszystko brzmiało cukierkowo. Ale na wielu innych już mniej.

To jest 18lat. żadne z nich nie mieszka od wielu lat w dawnym mieście. Dla mnie to przerażające. Sprawa w zasadzie jest ewidentna, pytanie czy wystarczajace. No i czy właśnie nie będzie pranie brudów przez x lat, wtopienie kasy i nic z tego.

Ty już długo walczysz?


Na razie 2,5 roku to trwa.
Wąskim gardłem są świadkowie.
Jeśli wszyscy się stawią na pierwsze wezwanie to powinno to iść sprawnie.
Niestety rzadko tak jest. Zawsze coś się przedłuży.
Najlepiej żeby obie strony chciały przeprowadzić proces i razem współpracowały w tej sprawie. Wtedy można by stworzyć wspólnie listę świadków którzy stawią się na przesłuchanie. To znacznie przyspieszy sprawę.

_________________
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.


Śr paź 26, 2016 7:10 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr sty 08, 2014 3:30 pm
Posty: 416
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Uznanie nieważności małżeństwa
Dinka napisał(a):
Seikoholik albo moze ktoś
co myślicie o tym
Prawda to, czy tylko taka opowiastka, której nie ma w rzeczywistości?

Ten papież mówi że trzeba przyspieszyć, a poprzedni dwaj dokładnie odwrotnie mówili, że trzeba zatrzymać falę stwierdzań nieważności.
Osobiście nie widzę żadnych zmian.

_________________
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, a miłości bym nie miał, stałbym się jak miedź brzęcząca albo cymbał brzmiący.


Śr paź 26, 2016 7:17 am
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 77 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL