Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr lis 22, 2017 2:56 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 77 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
 Uznanie nieważności małżeństwa 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn paź 24, 2016 1:43 pm
Posty: 27
Lokalizacja: Krakow/Wroclaw
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Uznanie nieważności małżeństwa
to akurat potwierdzone info, ze zadnych procedur nie bylo.
dla ksiedza liczylo sie ze ma byc klepniete i koniec.
Dziecka nie ochrzci jezeli rodzice nie beda mieli slubu a jak oni go sobie zawra to jego juz nie obchodzi. byle szybko i z glowy

adwokat jednak stwierdzil ze no coz... moze to troche pomoze jako jeden z argumentow ale nie jest to cos bardzo znaczacego. klepniete jest klepniete. ze ksiadz nie dochowal procedur, nie ma tu znaczenia.


Pt cze 30, 2017 5:11 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 667
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Uznanie nieważności małżeństwa
Dinka napisał(a):
to akurat potwierdzone info, ze zadnych procedur nie bylo.
dla ksiedza liczylo sie ze ma byc klepniete i koniec.
Dziecka nie ochrzci jezeli rodzice nie beda mieli slubu a jak oni go sobie zawra to jego juz nie obchodzi. byle szybko i z glowy

adwokat jednak stwierdzil ze no coz... moze to troche pomoze jako jeden z argumentow ale nie jest to cos bardzo znaczacego. klepniete jest klepniete. ze ksiadz nie dochowal procedur, nie ma tu znaczenia.

MOze lepiej poprsotu związać sie z kimś wolnym?


Śr lip 05, 2017 6:03 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 667
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Uznanie nieważności małżeństwa
Z doświadczenia wiadomo ze lepiej nie powtarac zasłysznaych informacji, jeśli nie byłaś świadkiem tej rozmowy to nie masz żadnych sprawdzonych informacji. Pewnie każdy w dzieciństwie się bawił w zabawe "gluchy telefon" gdzie informacja podana na początku rzędu osób przechodząc przez ich naście, wychodziła całkiem inna. Jaki cel takiego pisania? stawiasz ksiedza w zlym swietle, sprowadzajaćego zawarcie Sakramentalnego zwiazku małzeńskiego do jakiejś formalności.
Czesto jak ktos nie ma przeszkód w zawarciu małzeństa kościelnego księze do tego zachecajja i powinni zachecać bo tak na logike jaki cel chrzczenia dziecka w Kościele Katolickim samemu nie żyjąc wg tej wiary.


Śr lip 05, 2017 6:10 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn paź 24, 2016 1:43 pm
Posty: 27
Lokalizacja: Krakow/Wroclaw
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Uznanie nieważności małżeństwa
dla kogo jest chrzest? dla rodzicow czy dziecka?

nawet Papiez powiedzial ze barbarzyństwem jest odmawianie chrztu dziecku, ze wzgledu na rodzicow.
czyli aborcja jest fe bo zycie i czlowiek itp, ale jak ochrzcic kiedy RODZICE popelniaja grzech, to nie, fuj, niech plonie w ogniu piekielnym bo przeciez czegos takiego nie przyjmiemy do Kosciola.

Ksieza sa rozni. niestety. Sa osoby z powolaniem i sa.... no.. coby cenzura nie ruszyla. Ksiadz powinien stac na strazy sakramentow i wiary. A nie uprawiac swoja malomiasteczkowa polityke - albo - albo. Ma byc zgodnie z obyczajem, albo won.

I doskonale wiemy ze tak jest. Kolezanka ostatnio w Krakowie tez biegala po roznych kosciolach, poniewaz chciala ochrzcic a postawili ja w takiej samej sytuacji. albo do cywilnego dokladasz koscielny albo wypad z bękartem. Na szczescie znalazla normalnego ksiedza. Kwestia tylko ze ona jest faktycznie dorosla i mieszka w duzym miescie. 18latka z malego miasteczka, bez dochodow, szkoly, uzalezniona na wszelkie sposoby od innych, ma raczej male pole do popisu


Cz lip 06, 2017 10:04 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn paź 24, 2016 1:43 pm
Posty: 27
Lokalizacja: Krakow/Wroclaw
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Uznanie nieważności małżeństwa
Cytuj:
Czesto jak ktos nie ma przeszkód w zawarciu małzeństa kościelnego księze do tego zachecajja i powinni zachecać.....


Mysle ze ewidentny brak chceci jest dosc powazna przeszkoda.
Poza tym jest roznica miedzy zachecaniem a przymuszaniem.


Cz lip 06, 2017 10:09 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn cze 13, 2011 6:22 pm
Posty: 2711
Lokalizacja: podkarpackie
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Uznanie nieważności małżeństwa
Dinka napisał(a):
to akurat potwierdzone info, ze zadnych procedur nie bylo.
dla ksiedza liczylo sie ze ma byc klepniete i koniec.
Dziecka nie ochrzci jezeli rodzice nie beda mieli slubu a jak oni go sobie zawra to jego juz nie obchodzi. byle szybko i z glowy

.


Ale przy rozmowie nie byłaś, masz tylko słowo, w które bezkrytycznie uwierzyłaś i wierzysz nadal. Weź się lepiej zastanów, co jest, a co może nie być prawdą.
Poza tym ewidentnie winisz księdza za to, co poplątane w życiu. Ksiądz jest be, bo "zmusił" parę do ślubu. Oni są niewinni, to nic,że kłamali składając przysięgę. To nic,że przyszli i zgodnie oświadczyli ,że chcą, a może ich na siłę przyciągnięto, kneblując usta? Kiedy to było- przed wojną?

_________________
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą


Cz lip 06, 2017 11:25 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn paź 24, 2016 1:43 pm
Posty: 27
Lokalizacja: Krakow/Wroclaw
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Uznanie nieważności małżeństwa
Takie rzeczy zdarzaja sie rowniez teraz. Daleko nie szukajac, kolezanka zza sciany, ktora swoje dziecko chrzcila pol roku temu.
Ale ona byla w innej sytuacji i po prostu poszla do innego kosciola. Mieszka w duzym miescie, jest niezalezna finansowo, jest dorosla + nie ma presji otoczenia. Skoro trafila na takiego ksiedza, to powiedziala "dzieki" i poszla do kosciola obok.
Nie mam powodow zeby nie wierzyc w dana wersje. Poza tym dokumenty mowia same za siebie.
Czy klamali? oczywiscie ze tak. Bo nigdy nie chcieli tego slubu i kazdy, lacznie z ksiedzem o tym wiedzial. Sam fakt, ze koscielny byl POLACZONY z chrzcinami, bez mszy i jakis czas po cywilnym juz cos chyba mowi prawda? ze nie bylo zadnych nauk, zapowiedzi itp to nie jest kwestia "ja to odczuwalem tak czy inaczej" tylko golego faktu. Ze tuz po koscielnym slubie, byl rozwod cywilny. Ze osoby byly ledwo co pelnoletnie (dziewcze cywilnego nie moglo wziac samo z siebie, tylko potrzebowalo zgody rodzicow).
I nie, polecam poczytac w takim razie wczesniejsze moje posty. Nigdy nie twierdzilam ze oni byli bez winy. Ja majac 17lat chodzilam do szkoly i szykowalam do matury a nie rodzilam dzieci.

Skoro zgadzasz sie z faktem, ze do chrztu musi byc slub no to sie pytam - co by bylo gdybym teraz ja urodzila dziecko? W stawie mam utopic, bo jego rodzice sa tacy zli i straszni? czy jednak to mogloby miec chrzest bez slubu rodzicow? Czym sie rozni jedno od drugiego? i przede wszystkim - dla kogo jest ten chrzest? Dla rodzicow czy dla dziecka? Bo mi sie zawsze wydawalo, ze najbardziej istotna jest strona tej historii powinna byc osoba, ktorej to bezposrednio dotyczy.


Cz lip 06, 2017 11:47 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 237
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Uznanie nieważności małżeństwa
Pomijając wszystko inne, ponoszą Cię emocje. Pokrzykujesz tu na księży, przerzucając dominującą winę na nich, jak już zauważyła mareta.
Biedni młodzi przymuszani, zaślubiani - bezwolni kłamcy? I tak dobrze, ze uznajesz ich winę, choc częsciowo (bo zamist sie uczyc bralis ie do czego innego).
Musisz się wykrzyczeć, bo Cię boli, to krzycz, ale niekoniecznie czyimś kosztem.
Nie sądzę, aby taka rozemocjonowana postawa pomogła komukolwiek w sądowej procedurze.

A co do chrztu, cóż, istotne jest dziecko, ale nie wystarczy tylko chrzest, trzeba mu zapewnić katolickie wychowanie, przykład życia - i to właśnie dlatego, ze istotne jest dziecko, a nie rytuał!. Jeśli nie ma na to nadziei, nadziei na wychowanie w duchu katolickim, to chrzest się często odkłada. Nie, nie jest to ostateczna odmowa ani kara dla dziecka, tylko odłożenie. Nie chrzci się hurtem i z zamknietymi oczami, nie jest to jednak coś, co "należy mu się bezdyskusyjnie w każdych warunkach", nie jest to też obowiązek jak rejestracja dziecka w USC.
Bardzo wyważony, jak sądzę, tekst na stronie salezjanów z Sosnowca: http://sosnowiec.salezjanie.pl/?p=3801

Jestes na 100% pewna, że nie było zapowiedzi? Że co, dziś pogadali z księdzem tyranem, jutro (czy tam za tydzień) ślub? Mało wiarygodne.
To, że ślub był bez mszy i połączony z chrzcinami, nie jest kompletnie żadnym argumentem. Zdarza się i nie oznacza to ani manipulacji, ani przymusu, ani niczyjej złej woli.


Pt lip 07, 2017 10:49 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn paź 24, 2016 1:43 pm
Posty: 27
Lokalizacja: Krakow/Wroclaw
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Uznanie nieważności małżeństwa
tak, wiem ze byl bez zapowiedzi i bez czegokolwiek innego. Umowiony byl na 2 tygodnie przed. slub i chrzciny. Bez jakiejkolwiek procedury.

Skoro warunkiem chrztu jest zapewnienie dziecku wychowania w wierze, to tym bardziej kloci sie to z postawieniem warunku "slub albo chrzest". I tak bylo w tamtej sytuacji oraz w sytuacji niedawnej u kolezanki. Bo stawiajac taki warunek, doskonale sie wie, ze skoro slub jest niechciany przez rodzicow, to po zmuszeniu do niego nie stanie sie on nagle jakas wielka wartoscia w zyciu.

Rozumiem ze tutaj slowa stanowisko samego Papierza jest bzdura tak? bo on nie jest prawdziwym katolikiem i ogolnie nie zna sie na niczym?

Gadanie o bezwolnych dzieciakach... szczerze... sorry ale wiem jacy wy byliscie w wieku 17lat i co byscie zrobili w takiej sytuacji. Bo szczerze, dla mnie w tym wieku ciaza, sluby itp to byla totalna abstrakcja i cos co robia "dorosli"


Pt lip 07, 2017 11:03 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 237
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Uznanie nieważności małżeństwa
Dinka napisał(a):
Rozumiem ze tutaj slowa stanowisko samego Papierza jest bzdura tak? bo on nie jest prawdziwym katolikiem i ogolnie nie zna sie na niczym?

Twój ton i próby insynuacji Ci naprawdę nadal nie pomagają. Kiepska retoryka.
Jeśli może uważasz, że stanowisko papieża (ktorego?) jest bzdurą itp., to byłby to Twój problem. Ja tego nie napisałam, i nie podzielam takiej opinii, więc nie widzę uczciwego powodu, dla którego taki komentarz jest pod moim postem.

Poza tym w tej chwili nie wiem (teraz nie przeglądam wszystkich Twoich postów), co było wcześniej, ten ślub i chrzest czy papiez Franciszek, o którym - być może o Franciszku, nie podajesz - wspominasz.
To NIE jest nieważne, bo trzeba uważać, by nie uzasadniać rzeczy wcześniejszych opiniami rodzącymi się i publikowanymi później. Nauczanie Koscioła w jakimś stopniu ewoluuje. Analogia: To, że kiedyś wzorcem świętości był Szymon Slupnik i np. św. Aleksy, nei znaczy, ze dzis nalezy ich ślepo a literalnie naśladować.


Pt lip 07, 2017 11:26 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn paź 24, 2016 1:43 pm
Posty: 27
Lokalizacja: Krakow/Wroclaw
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Uznanie nieważności małżeństwa
tak, mowie o Franciszku. I to nie ja mowie ze sie nie zna, tylko ty tu podwazasz jego slowa.

http://wiadomosci.onet.pl/religia/papie ... ztu/0gh3xn

A to ze komus sie nie chce poznac historii i wypowiada sie wtracajac w polowie watku, no to coz.....


Pt lip 07, 2017 11:42 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 237
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Uznanie nieważności małżeństwa
Dinko, nie podważam słów papieża. Zbędne insynuacje.
Jeżeli coś działo się naście lat temu, to przykładanie do tego nowych wypowiedzi, także papieskich, Franciszkowych, jest działaniem wstecz i grozi anachronizmem. Dziś (niedosłownie, ale powiedzmy: ostatnio) papież tak się wypowiada. Naście lat temu interpretacja i praktyka w tej sprawie była inna. Zgadza się?

Podobnie jak slaby jest argument ad personam. Wycieczka na temat tego, czego ponoć mi sie nie chce i że się wtrącam. Nie dość, że to argumentacja niemerytoryczna, lecz personalna (wątek przeczytałam wcześniej cały, ale w danej chwili nie pamiętałam lokalizacji czasowej, do czego się uczciwie przyznałam) , to na dodatek wygląda na to, że wprowadzasz obowiązek dyskusji od chwili założenia wątku z niemożnością przyłączenia się później do rozmowy na publicznym forum. Przyłączenie się jest w tej interpretacji wtrącaniem się. Brawo forum dyskusji!
Jeśli chciałaś mnie obrazić i spławić, to Ci się nie udalo.
Jesli chciałaś mnie utwierdzić w przekonaniu, że posługujesz się argumentacją niemerytoryczną, to Ci się to (znowu) świetnie udało.
Tyle w Twoim sposobie pisania unoszenia się, może podświadomego zagarniania prawa do jedynej prawdy i monopolu w danym wątku, gwałtownej obrony byle jakimi narzędziami... A może to krzyczą Twoje rany? Nie wiem, nie wnikam.
Jak się nieco uspokoisz i przejdziesz na poziom rzeczowy, to daj znać. Bo kwestia jest ważna, tylko stosowana przez Ciebie erystyka zbyt nachalna.


Pt lip 07, 2017 12:57 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn paź 24, 2016 1:43 pm
Posty: 27
Lokalizacja: Krakow/Wroclaw
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Uznanie nieważności małżeństwa
ok
sprawe poznalam ale nie pamietam, wiec sie wypowiem... fajnie.
jak sie czegos nie wie (co sama przyznalas) to raczej ciezko wypowiadac sie na dany temat, prawda? ale moze to tylko moje zdanie, ze nie sugeruje sie wyrwanymi z kontekstu fragmentami wypowiedzi, wyrazajac swoje zdanie.

Franciszek to mowi teraz i ok, moze te 18lat temu podejscie do tematu bylo inne. ale jak sama widzisz, z twoich slow wynika, ze po co chrzcic skoro rodzina nie jest przykladnie katolicka. to twoja wspolczesna opinia, ktora nie wspolgra ze wspolczesna retoryka glowy kosciola.

Dlatego owszem, pisz jak masz ochote ale to nie moje wypowiedzi sa niemerytoryczne. Moje slowa odnosza sie do calosci moich wypowiedzi. Ty skupiasz sie na fragmentach, ktore interpretujesz sobie na swoj wlasny sposob, bez nawiazania do calosci. Ja to sobie po prostu przemilcze :) I juz spokoj i harmonia :)

Ja rozumiem ze jak ksiadz to juz z butami do nieba i nie moze zrobic nic zlego. Wszyscy swieci i bez skazy. Ok. niech i tak bedzie. Nie moge z tym dyskutowac :)


Ostatnio edytowano Pt lip 07, 2017 1:08 pm przez PeterW, łącznie edytowano 1 raz

scalono 2 posty



Pt lip 07, 2017 12:59 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 237
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Uznanie nieważności małżeństwa
Dinka napisał(a):
Ja rozumiem ze jak ksiadz to juz z butami do nieba i nie moze zrobic nic zlego. Wszyscy swieci i bez skazy. Ok. niech i tak bedzie. Nie moge z tym dyskutowac :)

Moze, może, ksiądz jak najbardziej może zrobić coś złego. Jest wolny. Grzesznik jak każdy. Nie warto stosować tu ironicznych etykietek (ksiądz=święty) i uogólnień. Nie posuwają nas do przodu.

A wracając do punktu wyjścia: rozumiem, że boli Cię to, że wybrany przez Ciebie facet nie jest wolny - w świetle prawa kościelnego pozostaje wciąż mężem swej żony. Rozumiem, że Ci to doskwiera, widzę, że się w tym miotasz, ale ta szamotanina jest jednak nieproduktywna. Nie jesteś zapewne w stanie przyspieszyć rozstrzygnięcia, więc pozostaje Ci publiczny krzyk goryczy i oskarżeń. Słusznych albo i nie, zostawiam.
We mnie rodzi się pytanie: czy nie dałoby się produktywniej spożytkować tego czasu, lepiej niż tylko żaląc się na cokolwiek i kogo tam chcesz. Obwinianego księdza, obwinianych rodziców, obwinianą parę, która spłodziła dziecko. I zostawiam Cię z tym pytaniem: co lepszego niż te skargi można zrobić w Twojej i w Waszej sytuacji.


Pt lip 07, 2017 1:25 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn paź 24, 2016 1:43 pm
Posty: 27
Lokalizacja: Krakow/Wroclaw
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Uznanie nieważności małżeństwa
Spokojnie. Nie jest to glowna sprawa wokol ktorej kreci sie moje zycie.

Uwazam ze chore jest to co sie stalo i sie na ten temat wypowiedzialam. Mam chyba do tego prawo?

Tak, wiem ze sprawa zajmie wieeele czasu (nie mojego) i sporo kasy (w tej chwili mojej). Szczerze. te pieniadze nie sa dla mnie problemem. Czas jakos jest ale tez jakos zniose. Szczegolnie ze po konsultacji z kilkoma adwokatami, wiem ze sprawa w zasadzie jest wygrana.

Pozostaje tylko niesmak.

Bo jak chrzest to wow, wow, wielka mecyja, byle kogo nie przyjmiemy. Jak dziecko nieslubne to fuj i odraza. Testujmy rodzicow czy aby na bank beda odpowiednio katoliccy/ Ale zeby wziac slub to wystarczy kupic kiecke i wynajac fotografa. No bo jak?! dziecko jest a slubu nie ma? nie moze byc.

Dlatego tak, widze w tym podwojna moralnsc ksiedza. On slowem nie powinien nawet zasugerowac dzieciakom slubu "bo dziecko" bo do takich wnioskow oni sami powinni dojsc, naprawde w to wierzyc i chciec. a przede wszystkim byc doroslymi. Bo sorry, 18letnie dziewcze bez szkoly z gosciem niewiele starszym od niej (rowniez bez szkoly), bez mieszkania , niezaleznosci i srodkow do zycia, raczej maja male pole do popisu w kwestii samodzielnych decyzji. I nie trzeba byc geniuszem, zeby do takich wnioskow dojsc. Dlatego taki slub powinien byc 500x sprawdzany, dyskutowany i maglowany zanim wyrazi sie na niego zgode. Nawet cywilny chwileczke tylko wczesniej robil problemy. a to przeciez bzdura, ktora mozna rozwiazac jednym podpisem. Nie wiem czy pamietasz siebie z wieku 17-18lat ale szczerze... ja wtedy jeszcze bajki ogladalam.


Pt lip 07, 2017 1:48 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 77 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Adsense [Bot] i 9 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL