Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr wrz 20, 2017 4:02 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 88 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
 Miłość małżeńska, prokreacja itp. 
Autor Wiadomość
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr lis 18, 2015 10:14 pm
Posty: 976
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Miłość małżeńska, prokreacja itp.
Dawno nie było wątku o seksie małżeńskim. ;-)

Zastanawiam się, co ma dziać się w małżeństwie w momencie, gdy ze względu na wiek ich kontakty seksualne stają się zamknięte na życie?

Czy otwarcie się na życie ma trwać aż do śmierci, czy przynajmniej do menopauzy kobiety, czy też to otwarcie na życie kończy się w którymś momencie mimo tego, że kobieta jest jeszcze płodna?

Chodzi o sytuację gdy kobieta ma już dzieci i osiąga wiek kilku lat przed menopauzą, a zajście w ciążę byłoby niemądre ze względu na jej wiek. Co wtedy? Nadal ma być otwartość na życie w stosunkach w małżeństwie?

Czy może dopuszczalne jest uznanie, że ta otwartość w pewnym wieku nie ma już zastosowania?


Cz cze 01, 2017 9:31 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz sie 20, 2015 2:02 pm
Posty: 173
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość małżeńska, prokreacja itp.
[Ciach.. Jeśli wiesz że nie wolno, to po co piszesz (i to nie na temat)?
Dawno już nie wysyłałem osta. Uważaj..

(PW)]


Cz cze 01, 2017 10:30 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr lis 18, 2015 10:14 pm
Posty: 976
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość małżeńska, prokreacja itp.
No przecież właśnie coś tu napisałeś. Dawaj swoją opinię. ;-)


Cz cze 01, 2017 10:47 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Śr kwi 17, 2013 5:45 pm
Posty: 40
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość małżeńska, prokreacja itp.
Myślę, że jakby Bóg nie chciał, aby kobiety w wieku czterdziestu kilku lat rodziły, to stworzył by nas tak, że menopauza by była 10 lat wcześniej. Chociaż nie jestem za tym, aby sprowadzać na świat dzieci, kiedy się tego nie chce, niezależnie od wieku.


Cz cze 01, 2017 11:32 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr lis 18, 2015 10:14 pm
Posty: 976
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość małżeńska, prokreacja itp.
Ten argument do mnie nie trafia.
Na podobnej zasadzie możnaby powiedzieć, że latanie samolotami jest niezgodne z wolą Boga, bo gdyby chciał, aby ludzie latali, to dałby im skrzydła.


Cz cze 01, 2017 1:38 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz sie 20, 2015 2:02 pm
Posty: 173
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość małżeńska, prokreacja itp.
[ciach.. i OSTRZEŻENIE (PW)]


Cz cze 01, 2017 1:48 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Śr kwi 17, 2013 5:45 pm
Posty: 40
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość małżeńska, prokreacja itp.
lekarstwo napisał(a):
Ten argument do mnie nie trafia.
Na podobnej zasadzie możnaby powiedzieć, że latanie samolotami jest niezgodne z wolą Boga, bo gdyby chciał, aby ludzie latali, to dałby im skrzydła.


No dobrze, nie spodobało mi się takie podejście, że w pewnym wieku zachodzenie w ciążę jest niemądre. To znaczy zgadzam się, że są sytuacje, kiedy zachodzenie w ciążę jest niemądre i Wy być może jesteście w takiej, ale wiek nie jest tutaj determinujący.


Cz cze 01, 2017 2:31 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr lis 18, 2015 10:14 pm
Posty: 976
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość małżeńska, prokreacja itp.
Wydaje mi się, że wiek jak najbardziej ma znaczenie. Nieważne czy dotyczy to mnie czy kogoś innego. Nadchodzi taki moment w życiu, że człowiek już raczej nie może, nie chce mieć dzieci.

Np. ma już dorosłe dzieci, był otwarty na życie, ale teraz jest w wieku 40, 45, 50 lub więcej lat. Można powiedzieć, że czas na rodzenie i wychowanie dzieci już minął mimo teoretycznej możliwości spłodzenia następnego dziecka. Teraz nadszedł czas na wnuki.

Czy mimo tego trzeba ryzykować zagrożoną ciążę, itp. w imię bezwarunkowego nakazu otwartości na życie czy jednak uznać, że ten aspekt małżeństwa minął i został tylko aspekt więziotwórczej roli seksu w małżeństwie?


Cz cze 01, 2017 2:46 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 10255
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość małżeńska, prokreacja itp.
Chyba wiem, w czym tkwi problem. Nie patrzysz z lotu ptaka na dane zagadnienie, nie potrafisz go umieścić w hierarchii wartości/ważności, nie widzisz powiązań i zależności, widzisz odrębnie. Piszę o tym w rozmowach etycznych, może zainteresujesz się? Mając taki wgląd widzisz rangę tego o co pytasz. Spróbuj sprawę pokreacji umieścić w należytym miejscu, nie wiem, teraz na forum, czy w zaciszu domu. Leć w górę widząc podporządkowanie i celowość.
Nie utrać z oczu celu i sensu życia małżeńskiego oraz treści przysięgi malżeńskiej.


Cz cze 01, 2017 3:34 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Wt lut 10, 2015 10:15 pm
Posty: 19
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość małżeńska, prokreacja itp.
Mi się wydaje, że otwartość na życie to indywidualna sprawa każdego małżeństwa. Oczywiście, rozważamy przypadek rodziny która posiada już dzieci. Ponowne, celowe zachodzenie w ciążę w wieku 50+ jest wg. mnie skrajnie nieodpowiedzialne. Jest czas na rodzenie dzieci i czas na wychowywanie wnuków.


Cz cze 01, 2017 4:29 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr lis 18, 2015 10:14 pm
Posty: 976
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość małżeńska, prokreacja itp.
@merss
Niestety, tym razem się z tobą nie zgodzę. Proponujesz mi ekwilibrystykę, a Pan Jezus przyszedł do nas z prostymi prawami, łatwymi do zrozumienia przez prostaczków.

Wszystkie przykazania są łatwe do zrozumienia. Czcij rodziców, nie zabijaj, nie kradnij, nie oczerniaj bliźniego, nie zazdrość mu, nie pożądaj żony bliźniego, kochaj innych ludzi, poświęcaj się im, stawaj się lepszy, itd. Wszystkie te nakazy są proste, piękne, przejrzyste, łatwe do zrozumienia i jedyna ich trudność może leżeć w ich wypełnianiu, ale nie w zrozumieniu i akceptacji.

Ale w dziedzinie małżeńskiego seksu nagle trzeba dokonywać niesłychanych kombinacji, by udowodnić, że przyjemność seksualną łączącą małżonków trzeba bezwględnie połączyć z prokreacją, nawet jeśli ta nie powinna już według wszelkiego rozsądku mieć miejsca, bo nawet w Piśmie św. jest powiedziane, że wszystko ma swój czas. Coś tu jest nie tak.

Prawo moralne musi być zrozumiałe na ziemi, po której kroczy się z małżonkiem. Nie mogę wzlatywać na wyżyny by z poziomu lotu ptaka rozumieć hierarchię wartości, bo ziemia, która jest moim miejscem przyciągnie mnie boleśnie z powrotem. Pan Jezus też chodził po ziemi i kazał kochać. Jak mam kochać żonę a ona mnie, gdy wisi nad nami groźba grzechu?

Usiłuję to całą swoją dobrą wolą zrozumieć. ;-(


Cz cze 01, 2017 5:46 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 10255
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość małżeńska, prokreacja itp.
Nie zrozumialeś. Podam prosty przykład, byś go zastosował do tego myślenia (schematy etyczne są na forum, opracowane przez komisję biblijną, mają stosowne pozwolenia wladz kościelnych).
Idziesz na ostatnią mszę w niedzielę, ale dzwoni w drodze do kościoła przyjaciel, który informuje Cię, że szykuje się do samobójstwa i zaraz to uczyni. Przedstaw proces myślenia. Co i dlaczego robisz?
Dopóki nie poznasz schematów, zawsze będziesz miał problemy z sytuacjami szczegołowymi i znajdowaniem ich celowości.
Nie widząc całości nigdy nie potrafisz poradzić sobie z sytuacjami szczegołowymi. Kościoł to potrafi w odniesieniu do nowych zdarzeń, wlaśnie dlatego, że sytuację umieszcza tam gdzie jej miejsce.


Cz cze 01, 2017 5:56 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr lis 18, 2015 10:14 pm
Posty: 976
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość małżeńska, prokreacja itp.
merss napisał(a):
Idziesz na ostatnią mszę w niedzielę, ale dzwoni w drodze do kościoła przyjaciel, który informuje Cię, że szykuje się do samobójstwa i zaraz to uczyni. Przedstaw proces myślenia. Co i dlaczego robisz?
Dopóki nie poznasz schematów, zawsze będziesz miał problemy z sytuacjami szczegołowymi i znajdowaniem ich celowości.
Nie widząc całości nigdy nie potrafisz poradzić sobie z sytuacjami szczegołowymi. Kościoł to potrafi w odniesieniu do nowych zdarzeń, wlaśnie dlatego, że sytuację umieszcza tam gdzie jej miejsce.


Proszę, oto mój proces myślowy na podobnym, realnym zdarzeniu z mojego życia:
Pojechałem późną jesienią do kościoła na Mszę św. Parkuję samochód i widzę, że przy poczcie chwieje się człowiek i siada na ulicy. Podchodzę, widzę, że to obejszczany i śmierdzący pijak. Podnoszę go pod pachę z ziemi i zaprowadzam go na pobliską ławeczkę. Sadowię go, mówię mu, żeby sobie odpoczął i odchodzę na Mszę. Staję w kościele i zaczynam myśleć o tym pijaku. Msza jest ważna, ale myślę, że ten pijak może zmarznie, bo było dość zimno. Biję się przez minutę z myślami, że jakie znaczenie będą miały moje modlitwy, skoro zostawiłem tam człowieka w potrzebie, że nie zająłem się nim? Ale pojawia się myśl, że zabrudzi mi siedzenie w samochodzie i w ogóle jak tu wychodzić ze Mszy. Ok, wychodzę z kościoła, myśląc, że wezmę go do auta, że chyba w samochodzie mam w bagażniku folię i położę ją w razie czego na siedzenie, że spytam się gdzie mieszka i zawiozę go do jego domu. Wracam do ławeczki, ale pijaka już nie ma. Poszedł sobie. Rozglądam się, pijaka nie ma. Wracam do kościoła.

Niestety nie widzę tu związku z poruszanym problemem, bo sprawa pijaka była tak naprawdę jasna. Dostrzegłem w nim człowieka w potrzebie i Chrystusa i postawiłem go wyżej od Mszy św. i pobrudzonego siedzenia w aucie mając na uwadze naukę Pana Jezusa, że "byłem głodny, a daliście mi jeść, itd".

Ale sprawa stosowania się literalnie do "otwarcia się na nowe życie" poprzez pełny stosunek lub NPR w momencie, gdy tak naprawdę nastąpiło już rozsądne "zamknięcie się na nowe życie" jest trochę paranoiczna, faryzejska i wprowadza obraz Boga jako abstrakcyjnego sędziego, który ma przed oczyma tylko księgę z zawężonymi paragrafami, które nie biorą pod uwagę żadnych kontekstów różnych sytuacji życiowych. Tego nie mogę zrozumieć, bo wtedy ludzie stają się właśnie przedmiotami prawa a nie podmiotami wobec mądrego Boga.


Cz cze 01, 2017 9:14 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 10255
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość małżeńska, prokreacja itp.
Dlaczego postawiłeś go wyżej niż mszę. Msza to spotkanie z Panem Bogiem. Zostawiłeś Pana Boga dla pijaczka w potrzebie?
Chciałabym wskazać jedynie na schematy myślowe. Co na czym powiesić.


Cz cze 01, 2017 9:27 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr lis 18, 2015 10:14 pm
Posty: 976
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Miłość małżeńska, prokreacja itp.
Cytuj:
Dlaczego postawiłeś go wyżej niż mszę. Msza to spotkanie z Panem Bogiem. Zostawiłeś Pana Boga dla pijaczka w potrzebie?
Chciałabym wskazać jedynie na schematy myślowe. Co na czym powiesić.

Bo nie można kochać Boga, którego się nie widziało jeśli nie kocha się człowieka, którego się widzi. To proste. Msza św. jest "narzędziem" do wzrastania w miłości bliźniego. Jaki jest sens kupowania narzędzi po to, by leżały zardzewiałe w garażu? Jeśli Bóg pokazał mi się w pijaczku, to stał się On bardziej namacalny niż w Komunii św. i Jego wołanie do mnie przez pijaczka było bardziej natarczywe. Dokonałem wyboru na podstawie oceny "głośności wołania".

Dopiszę jeszcze, bo pojawiło mi się jeszcze słowo "wobec mądrego i dobrego Boga". To słowo "mądry i dobry" implikuje zdolność Boga do współodczuwania z człowiekiem.

Oczywiście to truizm, ale kieruje moje sumienie do wyobrażenia sobie jak Bóg może traktować moje "zamknięcie się na życie" wobec oczywistych, rozsądnych faktów. Mianowicie, że czas na płodzenie dzieci już minął. Czy w tym momencie dobry Bóg nadal utrzymuje prawo mówiące, że jeśli chcemy mieć "małżeńską przyjemność" mamy być otwarci na życie chociaż nastał już czas na wnuki?

I moje sumienie mi wtedy mówi: Nie, to niemożliwe, żeby Bóg żądał rodzenia dzieci przed menopauzą, a jeśli nie to rezygnacji z seksu, który jest wszak według nauki Kościoła integralną częścią małżeństwa, rezygnacji, bo tak wynika z "Humanae vitae".

Jeśli jednak rozpoznajecie, że moje sumienie w tym aspekcie straciło wrażliwość, to pomóżcie mi ją odzyskać.


Cz cze 01, 2017 9:34 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 88 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL