Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest So wrz 23, 2017 9:33 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 61 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 Antykoncepcja - zmiana nauczania? 
Autor Wiadomość
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn lis 28, 2016 3:48 pm
Posty: 54
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Antykoncepcja - zmiana nauczania?
Andy72 napisał(a):
Tak już zostaliśmy stworzeni że seks oznacza otwartość na Życie. Chyba że ktoś się celowo ubespładnia.
nie podejmując wcale stosunków seksualnych albo podejmując je w czasie kiedy ma prawie 99% pewności że nie pocznie się nowe życie.


Wt cze 20, 2017 1:04 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 3792
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Antykoncepcja - zmiana nauczania?
To jest seks z głową, a nie robienie z siebie kaleki, która nie może mieć dzieci i wtedy uprawiać seks :P

_________________
Dobro zwycięży


Wt cze 20, 2017 1:09 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 190
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Antykoncepcja - zmiana nauczania?
felek napisał(a):
Andy72 napisał(a):
Tak już zostaliśmy stworzeni że seks oznacza otwartość na Życie. Chyba że ktoś się celowo ubespładnia.
nie podejmując wcale stosunków seksualnych albo podejmując je w czasie kiedy ma prawie 99% pewności że nie pocznie się nowe życie.

Felku, nie jest dobrze manipulować słowem. To nieetyczne. A Ty to czynisz.
Ubezpłodnienie jest pozbawieniem płodnosci, zwykle nawet trwałym.
To, że ktoś nie współżyje, nie oznacza, że jest pozbawiony płodności. Prawdopodobnie jest płodny, lecz w danym momencie nie korzysta z tego daru.
Podobnie, jeśli ktoś współżyje w czasie, w którym poczęcie jest mało prawdopodobne, to nie znaczy, że się ubezpładnia.
Bądź łaskaw nie grać slowami, to nie fair. Forsujesz na siłę swoje poglądy. Masz do nich, do poglądów - prawo, może Ci sie nie podobać powstrzymywanie się od współżycia itp., ale do manipulacji, fałszu ani do narzucania swoich poglądów całemu światu jako jedynie słusznych - jednak moralnego prawa nie masz.


Wt cze 20, 2017 4:38 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Pn lis 28, 2016 3:48 pm
Posty: 54
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Antykoncepcja - zmiana nauczania?
Terremoto napisał(a):
felek napisał(a):
Andy72 napisał(a):
Tak już zostaliśmy stworzeni że seks oznacza otwartość na Życie. Chyba że ktoś się celowo ubespładnia.
nie podejmując wcale stosunków seksualnych albo podejmując je w czasie kiedy ma prawie 99% pewności że nie pocznie się nowe życie.

Felku, nie jest dobrze manipulować słowem. To nieetyczne. A Ty to czynisz.
Ubezpłodnienie jest pozbawieniem płodnosci, zwykle nawet trwałym.
To, że ktoś nie współżyje, nie oznacza, że jest pozbawiony płodności. Prawdopodobnie jest płodny, lecz w danym momencie nie korzysta z tego daru.
Podobnie, jeśli ktoś współżyje w czasie, w którym poczęcie jest mało prawdopodobne, to nie znaczy, że się ubezpładnia.
Bądź łaskaw nie grać slowami, to nie fair. Forsujesz na siłę swoje poglądy. Masz do nich, do poglądów - prawo, może Ci sie nie podobać powstrzymywanie się od współżycia itp., ale do manipulacji, fałszu ani do narzucania swoich poglądów całemu światu jako jedynie słusznych - jednak moralnego prawa nie masz.

Każdy ma prawo do swoich poglądów. Ty też. Nikt nie musi sie ze mną zgadzać na siłę. Nikomu nie narzucam swoich poglądów. Mam moralne prawo mówić o swoich poglądach.
Skąd wysunięte zostały takie wnioski?
Gdzie jest fausz w moich słowach? Możesz to wykazać.
O jakiej płodności Ty mówisz? Zobacz inne tłumaczenia pisma świętego gdzie Pan Bóg mówi jasno w księdze rodzaju. Nie ma tam słowa płodność. Manipulowanie jest kiedy do jednego z tłumaczeń dorabia sie całą ideologie. I na tej podstawie buduje jedynie słuszne poglądy.
Powiedz mi gdzie w Piśmie Świetym jest mowa o zachowaniu potencjalnej płodności? Takiej o jakiej piszesz. Czy człowiek żyjący w celibacie jest płodny (zradza potomstwo) czy jest tylko potencjalnie płodny.
Przepraszam jesli moje poglądy w jakikolwiek sposób Cie urażają.


Wt cze 20, 2017 5:30 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 10263
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Antykoncepcja - zmiana nauczania?
Niestety felek nie tylko manipuluje wypowiedziami adwesarzy, ale nie posiada tez podstawowej wiedzy biologicznej z zakresu anatomii i fizjologii. Kiedy mu nawet to przybliżyłam, snuje jakieś swoje bajania o popędzie, który ma podłoże biologiczne i jakieś tam jeszcze. Nie potrafił odczytać informacji biologicznej, ktorą mu wcześniej podano na tacy. Może lepiej, że skasował mi się ten wpis, bo odpowiedzialam mu ostro.

Teraz dodam dwa zdania o argumentacji Jana Pawła II w kwestii erotyzmu. Podszedł do tego od strony etycznej. Argumentacji etycznej nie przysługuje zniewalajaca rozum rzeczywistość. Pisał już o tym Arystoteles. Jej celem jest uświadomienie człowiekowi powinności, a nie wymuszanie konieczności.
Erotyzm jest podstawowym dobrem osoby, pod warunkiem, że się nie przeszkadza, aby był on otwarty na to, na co otwarła go sama natura.
Nauczanie Kościoła w tej kwestii dotyczy wlaśnie powinności, by człowiek szanował naturę a nie czynił z niej bożka i oddzielał od miłości. Felek chciałby, by Kościół pozwalał mu żyć jak chce, czyli normy moralne wyprowadzał z biologii/psychologii/ogólnie przyjętych sposobów postępowania środowiska/sugestii tzw autorytetów naukowych - a nie z Biblii. Pomylił katolicyzm ze swym wyobrażeniem.


Wt cze 20, 2017 5:35 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn gru 22, 2014 11:04 pm
Posty: 320
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Antykoncepcja - zmiana nauczania?
Terremoto napisał(a):
nie jest dobrze manipulować słowem. To nieetyczne. A Ty to czynisz.
Ubezpłodnienie jest pozbawieniem płodnosci, zwykle nawet trwałym.

Taaa, prezerwatywa trwale pozbawia płodności. I kto tu manipuluje?

Terremoto napisał(a):
To, że ktoś nie współżyje, nie oznacza, że jest pozbawiony płodności. Prawdopodobnie jest płodny, lecz w danym momencie nie korzysta z tego daru.

To, że ktoś współżyje z prezerwatywą, nie oznacza, że jest pozbawiony płodności. W danym momencie nie korzysta z tego daru.


Wt cze 20, 2017 6:17 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 3792
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Antykoncepcja - zmiana nauczania?
Powiedzmy sobie - prezerwatywa jest najmniejszym złem w porównaniu z innymi środkami antykoncepcyjnymi. Jej stosowanie to taki niby seks, jak masturbacja męska w pobliżu kobiety aby uniknąć zapłodnienia (historia Onana). Poza tym czy nie brzydzi kogoś zużyta prezerwatywa?

_________________
Dobro zwycięży


Wt cze 20, 2017 6:21 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 10263
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Antykoncepcja - zmiana nauczania?
Tyle, że dwoje dzieci 'z prezerwatywa' i co? Statystycznie ryzyko niepowodzeń tu najwyższe. Wyszla juz czwórka przychówku. Szuka więc pachura bardziej bezpiecznego środka. Jak wolno lateks, czemu nie sięgnąć po chemię? Reklamy brzmią zachęcająco, lekarze też. Umrzeć można idąc chodnikiem i spadnie na głowę sopel lodu. Od tabletek anty- od razu się nie umiera i nie wszystkim szkodzą. I kombinuje od sposobu do sposobu, bo sam wie lepiej co dobre.

A co z alergikami, uczulonymi na lateks? Im się też coś od życia należy. nie dość, że uczuleni, to jeszcze się zabiera ostatnią deskę ratunku, czyli lateks w łóżku. Kościół dzieli więc ludzi - wywyższa zdrowych i poniża chorych. To ma być sprawiedliwość?!


Wt cze 20, 2017 6:28 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn gru 22, 2014 11:04 pm
Posty: 320
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Antykoncepcja - zmiana nauczania?
Andy72 napisał(a):
Poza tym czy nie brzydzi kogoś zużyta prezerwatywa?

No tak, bo badanie śluzu jest takie estetyczne...


Wt cze 20, 2017 6:30 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 190
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Antykoncepcja - zmiana nauczania?
Błędem na gruncie jezyka, którym sie posługujemy, jest założenie, ze płodny to tylko ten, kto zradza potomstwo.

Manipulacja językiem, Felku, polega m. in. na tym, że przypisuje się własne, prywatne znaczenia do słów, które w języku ogólnym, społecznie używanym, funkcjonują ze znaczeniem odmiennym.
I na tym, że udaje się, że to znaczenie, które przypisujesz, jest obowiazujące, a kto używa inaczej, myli się.
Otóz nie jest tak w języku polskim (a tego używasz), że pierwszym i podstawowym znaczeniem słowa" płodny" jest - jak próbujesz narzucać czy propagować - "ten, który zradza potomstwo". Sprawdziłam w kilku źródłach. takze bardzo poważnych. Otóż płodny to przede wszystkim, w pierwszej kolejności "zdolny do płodzenia, do wydawania potomstwa". To jest potencjalne, owszem, a niekoniecznie nieustanne płodzenie. Tak jest w wielu słownikach języka polskiego, np. pod red. Doroszewskiego (jest w necie), pod red. M. Szymczaka...
nawet w historycznym już słowniku Lindego (jest w necie, poszukaj,w Książnicy Kujawsko - Pomorskiej) jest znaczenie potencjalne" "zdatność do płodzenia, wydawania płodu".
W internetowym "Słowniku języka polskiego" (sjp.pl) mamy TYLKO znaczenie:
"płodny
zdolny do płodzenia, rozmnażania się, także określenie bardzo twórczego pisarza, kompozytora itp."
Zdolności więc mam, niekoniecznie korzystam w danym momencie...

Zatem Twoje teorie, że "płodny" to nie ten, który potencjalnie może wydać potomstwo, są fałszywe.
Kto nie wspólzyje, może być jak najbardziej plodny. Celibatariusz może być płodny, nawet jeśli nigdy nie współżył i nie ma dzieci. Wierna ślubom i dziewicza zakonnica może być płodna! Jak najbardziej.
Konkludujac: kto współżył i ma dzieci, jest lub był płodny. Kto nie współżył i nie ma dzieci - również jak najbardziej może być płodny, tylko z tego nie skorzystał.
Jeśli Ci mało, to przetrząśnij jeszcze z 10 słowników jezyka polskiego. Biorąc pod uwagę kolejność i typ znaczeń.

[Zresztą nie wierzę w Boga, który zmuszałby nas do wersji "co rok to prorok" - ale moja wiara nie musi Cię interesować]. Mnie natomiast interesuje fakt, że nadajesz słowom znaczenia wg własnego widzimisię...

W Biblii jest "bądźcie płodni". Więc jest mowa o płodnosci. Dlaczego wykluczasz?
Jest też "i rozmnażajcie się". Nie ma: "i rozmnażajcie się w każdej chwili, bez przerwy, uporczywie, nierozumnie, bez rozsądku, bez liczenia się z jakimikolwiek możliwościami".

Co do ubezpłodnienia, mozesz sobie poszukać znaczeń medycznych. banałem byłaby Wikipedia, ale mozesz zacząć. Tam jest sporo np. o sterylizacji. Nie zaś o współżyciu w czasie, gdy naturalne poczęcie jest mało prawdopodobne ze wzgl. na naturalny rytm.

Tak, Felku, jak pisze merrs: pomyliłeś katolicyzm ze swym wyobrażeniem.
Szkoda czasu na takie rzeczy. Życie za krótkie.

A o zmianie nauczania Koscioła w tych sprawach pogadam ewentualnie, gdy się zmieni. Szkoda czasu, życia pięknego.


Wt cze 20, 2017 6:39 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 190
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Antykoncepcja - zmiana nauczania?
pachura napisał(a):
Terremoto napisał(a):
nie jest dobrze manipulować słowem. To nieetyczne. A Ty to czynisz.
Ubezpłodnienie jest pozbawieniem płodnosci, zwykle nawet trwałym.

Taaa, prezerwatywa trwale pozbawia płodności. I kto tu manipuluje?

Terremoto napisał(a):
To, że ktoś nie współżyje, nie oznacza, że jest pozbawiony płodności. Prawdopodobnie jest płodny, lecz w danym momencie nie korzysta z tego daru.

To, że ktoś współżyje z prezerwatywą, nie oznacza, że jest pozbawiony płodności. W danym momencie nie korzysta z tego daru.


Zauważ, że nigdzie nie napisałam, że osoba używająca prezerwatywy jest automatycznie trwale pozbawiona płodnosci. Zatem - na wszelki wypadek - nie ze mną należy wiązać to rozumowanie. Nie twierdzę, że człowiek używający prezerwatywy jest bezpłodny, czyli w ogóle nie ma możliwości posiadania potomstwa. I proszę mi tego nie imputować.

Prezerwatywa natomiast blokuje, mechanicznie czy chemicznie - z takim czy innym prawdopodobieństwem - wędrówkę plemników. Współżycie w czasie, gdy poczęcie jest mało prawdopodobne, blokady takiej (narzucanej naturze) nie tworzy.


Wt cze 20, 2017 6:46 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn gru 22, 2014 11:04 pm
Posty: 320
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Antykoncepcja - zmiana nauczania?
Terremoto napisał(a):
Prezerwatywa natomiast blokuje, mechanicznie czy chemicznie - z takim czy innym prawdopodobieństwem - wędrówkę plemników. Współżycie w czasie, gdy poczęcie jest mało prawdopodobne, blokady takiej (narzucanej naturze) nie tworzy.

To "oczywista oczywistość". Nie wiemy natomiast dlaczego kościelni dostojnicy wymyślili że "blokada narzucana naturze" w tym konkretnym przypadku jest grzechem, a w innych przypadkach/dziedzinach życia - nie jest. Na tej samej zasadzie grzechem powinien być celibat - kompletne odrzucanie boskiego daru przekazywania życia... jakoś duchowni prawosławni, bazując na tej samej Biblii, do takich wniosków nie doszli.

To decyzja polityczna i tyle.


Wt cze 20, 2017 7:05 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3173
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Antykoncepcja - zmiana nauczania?
Andy72 napisał(a):
Co masz na myśli?

A nie napisałem wprost? Jedną z podstawowych potrzeb człowieka jest seksualność a kontrolowanie jej jednym z podstawowych narzędzi kontroli. Stosował ją m. in. Nicolae Ceaușescu. Do czego to doprowadziło, można poczytać w odpowiednich miejscach. Szczególnie niebezpieczna wydaje mi się sytuacja, kiedy seksualność zaczyna być kontrolowana przez religijnych fanatyków, tak jak np. w Islamie.
Tymczasem, w naszej katolickiej Polsce bardzo łatwo dostrzegamy drzazgi w oczach innych, natomiast belki w swoich własnych już niekoniecznie.

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


Wt cze 20, 2017 8:18 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): So lip 14, 2012 8:57 pm
Posty: 3792
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Antykoncepcja - zmiana nauczania?
Tylko kto, gdzie i kiedy powiedział że życie ma być lekkie,łatwe i przyjemne? Chyba że Owsiak bo nie Jezus. Samokontrola chrześcijan jest zupełnie inna niż całkowita kontrola islamu. Tam kobieta nie może pokazać kawałka ciała, nawet twarzy, bo ichni chłop się nie kontroluje.

_________________
Dobro zwycięży


Wt cze 20, 2017 8:27 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 556
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Antykoncepcja - zmiana nauczania?
Boro napisał(a):
Andy72 napisał(a):
Co masz na myśli?

A nie napisałem wprost? Jedną z podstawowych potrzeb człowieka jest seksualność a kontrolowanie jej jednym z podstawowych narzędzi kontroli. Stosował ją m. in. Nicolae Ceaușescu. Do czego to doprowadziło, można poczytać w odpowiednich miejscach. Szczególnie niebezpieczna wydaje mi się sytuacja, kiedy seksualność zaczyna być kontrolowana przez religijnych fanatyków, tak jak np. w Islamie.
Tymczasem, w naszej katolickiej Polsce bardzo łatwo dostrzegamy drzazgi w oczach innych, natomiast belki w swoich własnych już niekoniecznie.

Tylko że obecnie manipuluje się ludzmi robiąc przy tym duze i ogromne pienidze na braku kontrolowania popędu sekusalnego , cały przemysl pornograficzny, antykoncepcyjny, aborcyjny, a także prostytuacja stoi na nieupożadkowaniu seksulnym człowieka i nikomu z tych biznesow nie w smak aby człowiek mial jedną zone, był jej wierny i potrafił kontrolowac poruszenia ciała. Twierdzenie jakoby to Kosciół chciał kimkolwiek sterowac i kontrolowac jest ignoracją wobec rzeczywistego problemu.

A sam Islam stoi na nieupożadkowaniu seksualnym, mozliwośc poligami, raj jako wizja kilku dziewić? Nie mowiąc już o występkach samego Mahometa w tej dziedzinie.


Wt cze 20, 2017 8:35 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 61 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL