Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest N wrz 24, 2017 5:33 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 74 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
 Brak zauroczenia 
Autor Wiadomość
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt mar 04, 2008 1:11 am
Posty: 1594
Lokalizacja: Warszawa, Przyjaciele Oblubieńca
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Brak zauroczenia
Unknown_PL napisał(a):
Zastanawiam się tylko, jak to jest z tematami do rozmów po kilku miesiącach bycia razem (w sensie para ale nie po ślubie). We wszystko wkrada się przecież szara codzienność (praca, domowe obowiązki) i chyba trudno ciągle się czymś zaskakiwać. Zawsze mnie zastanawiało, o czym tak dwoje ludzi może godzinami rozmawiać np. przez telefon (znam taki przypadek wśród znajomych) lub na żywo.
ja tam godzinami z żoną nie rozmawiam (ona by potrafiła ;) ) - ale bardzo lubię z nią przebywać, coś razem robić, film oglądać, śmiać się, czy nawet siedzieć w tym samym pokoju i książkę czytać. Szara rzeczywistość nie przeszkadza w ciągłym odkrywaniu się - jeśli prowadzi się szczere rozmowy, ciągle jest okazja zauważać, że jesteśmy inni, ciągle jest okazja uczyć się nawzajem siebie.

_________________
Nie sprzedawaj duszy diabłu, Bóg da Ci za nią więcej!


Pn lip 17, 2017 6:48 pm
Zobacz profil WWW
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 2670
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Brak zauroczenia
Unknown_PL napisał(a):
Rozsądne podejście, w końcu szuka się kogoś, z kim będzie się chciało spędzić resztę życia, a nie spotykać od czasu do czasu. Zastanawiam się tylko, jak to jest z tematami do rozmów po kilku miesiącach bycia razem


Wrrr.. nie zastanawiaj się tak nad tym. To wyjdzie naturalnie.
A tak między nami - kobiety to gaduły, czasem wystarczy tylko przytakiwać (ale trzeba być czujnym, by w odpowiednim momencie zanegować) ;-)

EDIT

To oczywiści tak półżartem

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pn lip 17, 2017 8:36 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pn gru 25, 2006 4:58 pm
Posty: 26
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Brak zauroczenia
Unknown_PL napisał(a):
Zastanawiam się tylko, jak to jest z tematami do rozmów po kilku miesiącach bycia razem (w sensie para ale nie po ślubie). We wszystko wkrada się przecież szara codzienność (praca, domowe obowiązki) i chyba trudno ciągle się czymś zaskakiwać. Zawsze mnie zastanawiało, o czym tak dwoje ludzi może godzinami rozmawiać np. przez telefon (znam taki przypadek wśród znajomych) lub na żywo.


Życie małżeńskie to w ogóle jest taka "szara codzienność" - praca, domowe obowiązki. Jeśli będziesz ją widzieć jako szarość, jeśli nie będziesz właśnie z niej czerpał radości życia, radości bycia razem, to faktycznie może się okazać, że "nie ma już o czym rozmawiać".
Bycie z kimś nie polega na tym, że się ciągle zaskakuje. Wręcz przeciwnie. W małżeństwie cenię to, że mąż mnie specjalnie nie zaskakuje - wiem, że mogę na niego liczyć, znam go coraz lepiej, wiem, jak reaguje na różne rzeczy, co lubi, czego nie i tak dalej. Bycie z kimś polega na tym, że jest się razem. To tak, jak w górach - można iść na samotną wyprawę, a można z kimś. Jak się idzie samemu, to się o wszystkim samemu decyduje, ale też się jest zdanym tylko na siebie. A jak się idzie z kimś - z kimś naprawdę bliskim, to może nie wszystko będzie tak, jak sobie wymarzysz, ale za to wszelkie radości i trudności dzielisz z tym kimś. Tematy do rozmowy pojawiają się same, bo życie je przynosi. A jeśli ich nie ma, jeśli nie wiadomo o czym rozmawiać, a milczenie jest nienaturalne, jeśli trzeba ciągle coś wymyślać, żeby nie było tak "szaro" to może to oznaczać, że to nie ta osoba.


Pn lip 17, 2017 8:43 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 76
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Brak zauroczenia
Tek de Cart napisał(a):
pytanie czy one nie ma zawyżonych oczekiwań podobnie jak Ty ;) tzn. oczekuje że od pierwszego wejrzenia poczuje głębokie uczucie, namiętność, pasję itd. Kobiety naoglądały się amerykańskich 'komedii romantycznych' i ciężko takim dogodzić...


Nie komedie romantyczne, tylko każdy ma prawo do wyboru takiej osoby do ktorej poczuje coś wyjątkowego. I to nie są ani zawyżone ani wygórowane oczekiwania, nie każdy chce wiązać się z byle kim i byle jak, byle kogoś mieć i byle nie być samotnym.

Małżeństwo nie jest tylko przyjaźnią. A jeśli ktoś postrzega małżeństwo tylko w kontekście przyjaźni to chyba, Houston, mamy problem... przyjaciele którzy chodzą ze sobą do łóżka? Friends with benefits? Bez przesady...

Musi zaistnieć coś więcej. Małżeństwo nie powinno być tylko układem, no to nie będziemy sami, strzelimy sobie dzieci i będziemy je wychowywać. Z drugiej strony, nie można opierać małżeństwa tylko na uczuciach, te są zmienne, ale ten motyw zafascynowania i zauroczenia, stan zakochania na początku jest mile widziany, bowiem to pomaga potem w podtrzymywaniu uczuć w malżeństwie, a to nie może wygasnąć, mimo wszystko. A jak zabraknie tego zakochania i wzajemnej fascynacji na początku, to nie będzie podstawy aby starać się potem, kiedy te namiętności opadną. Bo nie będzie do czego wracać, bo nic nie było, nic szczególnego.

Tym bardziej jeśli ktoś nie zakcoha się we własnej żonie, narzeczonej, to jest prawdopodobieństwo że zakocha się ale w innej, w już trwającym małżeństwie, bo serce nie znosi pustki, pozna kogoś, zaiskrzy, strzeli, i co? I okaże się że teraz spotkał miłość swojego życia, bo kiedyś inni poradzili aby ożenić się z rozsądku, bo po co ci zakochanie.


Cz lip 20, 2017 8:05 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 556
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Brak zauroczenia
krótki 5 minutowy filmik o zakochaniu, ktory może Ci coś rozjasni

Zakochanie... słów kilka | Jacek Pulikowski.

https://www.youtube.com/watch?v=5ZAyT5fSHw0


Cz lip 20, 2017 8:19 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 76
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Brak zauroczenia
sachol napisał(a):
krótki 5 minutowy filmik o zakochaniu, ktory może Ci coś rozjasni


Niczego nie musi rozjaśniać, bolwiem nie mam na myśli tego rodzaju ''głupiego'' zakochania, to co ten pan przedstawia to groteska.

Ale mam na myśli prawdziwe zakochanie, głębokie i mocne, silniejsze niż śmierć, chciałoby się powiedzieć. Tego typu zakochanie gdzie ktoś byłby w stanie oddać życie za tę drugą osobę, i być z nią / nim w najtrudniejszych momentach.

Ale przecież aby tak się stało, aby poczuć coś takigo do drugiej osoby potrzeba aby coś stało się w nas, to coś co jest określane, pozwolę sobie użyć takiego sformuowania, jako magia miłości. Czyli ujrzeć coś szczególnego, coś wyjątkowego dla nas w tej drugiej osobie, coś co tak mocno pociągnęło do tej osoby że zakochaliśmy się w duszy, a także nie ukrywając w pięknie tej osoby, wewnętrznym i zewnętrznym. Ta osoba jest dla nas piękna, nie musi być dla innych, ale jest taka dla nas.

Jeśli małżonkowie nie będą czuć do siebie tego rodzju fascynacji, to cóż, hm, istnieje tak wiele letnich małżeństw, letnich związków... bo potrzeba aby mieć kogoś, bo nie natrafiło się na kogoś lepszego, no bo czas mieć dzieci, założyć rodzinę, kumple się wykruszają, bo lęk przed samotnością, bo to, bo tamto. Mam czasem wrażenie że niewiele jest par które łączy właśnie taka ''magia miłości''.


Pt lip 21, 2017 9:49 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 556
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Brak zauroczenia
equuleuss napisał(a):
sachol napisał(a):
krótki 5 minutowy filmik o zakochaniu, ktory może Ci coś rozjasni


Niczego nie musi rozjaśniać, bolwiem nie mam na myśli tego rodzaju ''głupiego'' zakochania, to co ten pan przedstawia to groteska.

Ale mam na myśli prawdziwe zakochanie, głębokie i mocne, silniejsze niż śmierć, chciałoby się powiedzieć. Tego typu zakochanie gdzie ktoś byłby w stanie oddać życie za tę drugą osobę, i być z nią / nim w najtrudniejszych momentach.

Ale przecież aby tak się stało, aby poczuć coś takigo do drugiej osoby potrzeba aby coś stało się w nas, to coś co jest określane, pozwolę sobie użyć takiego sformuowania, jako magia miłości. Czyli ujrzeć coś szczególnego, coś wyjątkowego dla nas w tej drugiej osobie, coś co tak mocno pociągnęło do tej osoby że zakochaliśmy się w duszy, a także nie ukrywając w pięknie tej osoby, wewnętrznym i zewnętrznym. Ta osoba jest dla nas piękna, nie musi być dla innych, ale jest taka dla nas.

Jeśli małżonkowie nie będą czuć do siebie tego rodzju fascynacji, to cóż, hm, istnieje tak wiele letnich małżeństw, letnich związków... bo potrzeba aby mieć kogoś, bo nie natrafiło się na kogoś lepszego, no bo czas mieć dzieci, założyć rodzinę, kumple się wykruszają, bo lęk przed samotnością, bo to, bo tamto. Mam czasem wrażenie że niewiele jest par które łączy właśnie taka ''magia miłości''.

Zakochanie to zakochanie takie samo, nie ma zakochania glebokiego i nie glebokiego w kazdym schemat działnia jest taki sam. Jeśli ktos twierdzi że milośc sama mu przyjdzie bez zadnej jego udzialu woli bo on cale zycie będzie czuł "to" coś to się pomylił głęboko i nie ma pojęcia czym jest miłosć.
Istnieje też wiele malzeńst ktore pobrało się z "wielkiej miłosci" uczucia, zakochania i po paru latach nie ma już czego zbierac z ich małzeństwa. Opieranie miłości tlyko na tym zakochaniu, myślac że to wszytko załatwi jest fundamentalnym błeem, takim samym jak twierdzenie "że już nie kocham" bo nie czuje.
Ta "magia miłosci" o ktoej piszesz ona nie przyjdzie sama tak naprwde, po x latach bycia ze soba trzeba wysilku woli aby odświezac zwiazek, aby na nowo ozakochiwać sie we współmałznku.


Pt lip 21, 2017 10:46 pm
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 76
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Brak zauroczenia
sachol napisał(a):
Zakochanie to zakochanie takie samo, nie ma zakochania glebokiego i nie glebokiego w kazdym schemat działnia jest taki sam.


Owszem, jest różnica. Nie wiem dlaczego nie można zrozumieć że ktoś może być zakochany w kimś przez lata. Zakochanie to nie tylko stan fruwających motylków.

Cytuj:
Jeśli ktos twierdzi że milośc sama mu przyjdzie bez zadnej jego udzialu woli bo on cale zycie będzie czuł "to" coś to się pomylił głęboko i nie ma pojęcia czym jest miłosć.


Myślę że nie rozumiemy się, mam wrażenie że nie rozumiesz o czym piszę. I tak, całe życie można czuć - ''to'', ale to coś to nie motylki. Istnieje stan prawdziwego i głębokiego zakochania, zwany prawdziwą miłością.

Nigdy nie słyszałeś takiego określenia że na przykład trzeba zakochać się w Bogu? Aby trwać przy Nim z miłości, a nie ze strachu czy z interesownej postawy?

Cytuj:
Opieranie miłości tlyko na tym zakochaniu, myślac że to wszytko załatwi jest fundamentalnym błeem, takim samym jak twierdzenie "że już nie kocham" bo nie czuje.


Nadal nie rozumiesz że można być w kimś zakochanym nawet przez całe życie.

Cytuj:
Ta "magia miłosci" o ktoej piszesz ona nie przyjdzie sama tak naprwde, po x latach bycia ze soba trzeba wysilku woli aby odświezac zwiazek, aby na nowo ozakochiwać sie we współmałznku.


Ale jeśli nie zakochasz się na początku, to nie będziesz miał motywacji aby odświeżać związek, bo nie będziesz miał oparcia, nie będzie do czego wracać i nie będzie czego odświeżać.


So lip 22, 2017 2:37 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 220
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Brak zauroczenia
equuleuss napisał(a):
Tek de Cart napisał(a):
pytanie czy one nie ma zawyżonych oczekiwań podobnie jak Ty ;) tzn. oczekuje że od pierwszego wejrzenia poczuje głębokie uczucie, namiętność, pasję itd. Kobiety naoglądały się amerykańskich 'komedii romantycznych' i ciężko takim dogodzić...


Nie komedie romantyczne, tylko każdy ma prawo do wyboru takiej osoby do ktorej poczuje coś wyjątkowego. I to nie są ani zawyżone ani wygórowane oczekiwania, nie każdy chce wiązać się z byle kim i byle jak, byle kogoś mieć i byle nie być samotnym.

Małżeństwo nie jest tylko przyjaźnią. A jeśli ktoś postrzega małżeństwo tylko w kontekście przyjaźni to chyba, Houston, mamy problem... przyjaciele którzy chodzą ze sobą do łóżka? Friends with benefits? Bez przesady...

Musi zaistnieć coś więcej. Małżeństwo nie powinno być tylko układem, no to nie będziemy sami, strzelimy sobie dzieci i będziemy je wychowywać. Z drugiej strony, nie można opierać małżeństwa tylko na uczuciach, te są zmienne, ale ten motyw zafascynowania i zauroczenia, stan zakochania na początku jest mile widziany, bowiem to pomaga potem w podtrzymywaniu uczuć w malżeństwie, a to nie może wygasnąć, mimo wszystko. A jak zabraknie tego zakochania i wzajemnej fascynacji na początku, to nie będzie podstawy aby starać się potem, kiedy te namiętności opadną. Bo nie będzie do czego wracać, bo nic nie było, nic szczególnego.

Tym bardziej jeśli ktoś nie zakcoha się we własnej żonie, narzeczonej, to jest prawdopodobieństwo że zakocha się ale w innej, w już trwającym małżeństwie, bo serce nie znosi pustki, pozna kogoś, zaiskrzy, strzeli, i co? I okaże się że teraz spotkał miłość swojego życia, bo kiedyś inni poradzili aby ożenić się z rozsądku, bo po co ci zakochanie.



Ja się zawsze zastanawiałam nad tym czy przypadkiem te wielkie zakochanie i emocje którą towarzyszą nam w związku przypadkiem nie sprawią że zacznę patrzeć na mężczyznę przez tzw różowe okulary ?Decyzja o wejściu w Sakrament małżeństwa dla mnie powinna być przede wszystkim decyzją własnej nieprzymuszonej woli, rozumnej decyzji popartej logicznymi argumentami a nie silą motylków w brzuchu (bo to złudne a i tak z czasem pryśnie )..

Tak samo wydaje mi się również iź ta `czystość przedmałżeńska może utrudnić nam podjęcie tej decyzji o małżeństwie . Młodzi ludzie którzy po prostu się Sobie podobają ( a co za tym idzie odczuwają ten pociąg seksualny) po prostu pragną tej bliskość -zwłaszcza jeśli rodzi się między nimi jakieś uczucie. I to również niesie ze sobą jakiś zagrożenie -bo przecież Ci dwoje nie wezmą ślubu tylko po to żeby mieć legalne prawo do intymnego pożycia. A może odczuwają te pragnienie a z drugiej strony są nie są jeszcze pewni czy to jest ta/ten jedyna/y? Albo są ze sobą statystycznie krótko (kilka miesięcy ) i nie czują że to jest odpowiedni moment aby zdecydować się na małżeństwo? Albo czują coś ale nie są pewni czy to jest właśnie prawdziwe uczucie? I wtedy w takich ludziach rodzi się jakiś wewnętrzny konflikt ...

Niech ktoś się wypowie na ten temat. :wink:


So lip 22, 2017 10:33 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 220
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Brak zauroczenia
Kiedyś będąc właśnie w jakieś relacji (na szczęście ja zakończyłam ) ..mężczyzna z którym byłam pragnął tej bliskość a za drugiej strony zaś mówił otwarcie że nie odczuwa jeszcze dostatecznie tej potrzeby serca aby zawrzeć ze mną w ten Sakrament małżeństwa ..więc czym motywował swoje pragnienia ? wyładowaniem swoich rządź przy użyciu mojej osoby ? jak rzecz...


So lip 22, 2017 10:45 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 556
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Brak zauroczenia
Natalia22 napisał(a):
Kiedyś będąc właśnie w jakieś relacji (na szczęście ja zakończyłam ) ..mężczyzna z którym byłam pragnął tej bliskość a za drugiej strony zaś mówił otwarcie że nie odczuwa jeszcze dostatecznie tej potrzeby serca aby zawrzeć ze mną w ten Sakrament małżeństwa ..więc czym motywował swoje pragnienia ? wyładowaniem swoich rządź przy użyciu mojej osoby ? jak rzecz...

Tak. Kierowała nim pożądliwość. Wszelkie stosunki przed małżeńskie da poprostu kłamstwem. Bo nie ma wtedy miłości dozgonnej.


So lip 22, 2017 11:19 am
Zobacz profil
Zagadywacz
Zagadywacz

Dołączył(a): Wt lip 18, 2017 5:09 pm
Posty: 76
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Brak zauroczenia
Natalia22 napisał(a):
Ja się zawsze zastanawiałam nad tym czy przypadkiem te wielkie zakochanie i emocje którą towarzyszą nam w związku przypadkiem nie sprawią że zacznę patrzeć na mężczyznę przez tzw różowe okulary ?


Na początku każdy może patrzeć przez takie okulry bądz idealizować drugą osobę. Ale prawdziwa miłość zaczyna się wtedy kiedy wychodzi się z takiego stanu, wtedy masz bardziej rozsądną ocenę drugiego człowieka, i kiedy dostrzegając jego wady i słabości nadal jednak chcesz z nim być, to wtedy zaczyna się ta decyzja. Wtedy miłość staje się już bardziej decyzją. Ale nadal musisz widzieć coś wyjątkowego w tej osobie, wyjątkowego dla Ciebie, coś co sprawia że chcesz tę decyzję podjąć.

Cytuj:
Decyzja o wejściu w Sakrament małżeństwa dla mnie powinna być przede wszystkim decyzją własnej nieprzymuszonej woli, rozumnej decyzji popartej logicznymi argumentami a nie silą motylków w brzuchu (bo to złudne a i tak z czasem pryśnie )


To jest oczywiste że taką decyzję powinno się podejmować wtedy kiedy motylki zmęczą się już fruwaniem i miłym łaskotaniem.

sachol napisał(a):
Tak. Kierowała nim pożądliwość. Wszelkie stosunki przed małżeńskie da poprostu kłamstwem. Bo nie ma wtedy miłości dozgonnej.


Hm, to jest nieco generalizowanie. Bowiem może zdarzyć się taka sytuacja że młodzi nie wytrzymają i zrobią to przed ślubem, ale potem mogą stanowić wspaniałe i nierozerwalne małżeństwo, żyjące w zgodzie z chrześcijańskim wzorcem.

I sytuacja odwrotna, może się zdarzyć że ci którzy powstrzymywali się od wspołżycia nie przetrwają prób w małżeństwie.


So lip 22, 2017 12:07 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sty 06, 2009 12:25 pm
Posty: 1475
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Brak zauroczenia
Chłopak wykazał się wielką szczerością wobec Ciebie. Gotowość do współżycia seksulanego nie musi i zwykle nie idzie w parze z gotowością do zawarcia Małżeństwa. Nie rozumiem więc, co Ciebie tak w tym wyznaniu zbulwersowało.
Sfera seksualna człowieka wymaga "wychowania", szczególnie zaś chyba jeśli idzie o mężczyznę i ..pomocną w tym może być kobieta, z natury bardziej ukierunkowana na czułość. To przy niej mężczyzna ma szansę w tej czułości także nieco wydoskonalić się. Szansę, bo jeśli na drodze takiego chłopaka pojawi się dziewczyna, powiedzmy - niezbyt dziewczęca, szukająca przygód, niezważająca nawet na to, co mówi o sobie chłopak (a może, powodowany doświadczeniem, że szczerość nie popłaca, nigdy już nie wyjawi tego sekretu serca, a nawet posunie się do kłamstwa, że jest gotowy do zawarcia Małżeństwa), może on przepaść z kretesem i nie dojrzeć do małżeństwa nigdy.

Idealny kandydat na męża to chyba tylko w Niebie :) Na ziemi raczej: czy wady, które prezentuje są do udźwignięcia. Oby nie klapki na oczy w posataci seksu i mrzonki, że oto kandydat bez wad.

_________________
" Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią." Mt 5, 7


So lip 22, 2017 12:18 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 220
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Brak zauroczenia
Krysia napisał(a):
Chłopak wykazał się wielką szczerością wobec Ciebie. Gotowość do współżycia seksulanego nie musi i zwykle nie idzie w parze z gotowością do zawarcia Małżeństwa. Nie rozumiem więc, co Ciebie tak w tym wyznaniu zbulwersowało.
Sfera seksualna człowieka wymaga "wychowania", szczególnie zaś chyba jeśli idzie o mężczyznę i ..pomocną w tym może być kobieta, z natury bardziej ukierunkowana na czułość. To przy niej mężczyzna ma szansę w tej czułości także nieco wydoskonalić się. Szansę, bo jeśli na drodze takiego chłopaka pojawi się dziewczyna, powiedzmy - niezbyt dziewczęca, szukająca przygód, niezważająca nawet na to, co mówi o sobie chłopak (a może, powodowany doświadczeniem, że szczerość nie popłaca, nigdy już nie wyjawi tego sekretu serca, a nawet posunie się do kłamstwa, że jest gotowy do zawarcia Małżeństwa), może on przepaść z kretesem i nie dojrzeć do małżeństwa nigdy.

Idealny kandydat na męża to chyba tylko w Niebie :) Na ziemi raczej: czy wady, które prezentuje są do udźwignięcia. Oby nie klapki na oczy w posataci seksu i mrzonki, że oto kandydat bez wad.



Nie zrozumiałaś mnie -doceniłam jego szczerość w tym wyznaniu no ale on mimo świadomość iż nie jest jeszcze pewny co do tego czy zawrzemy ten Sakrament Małżeństwa wszelkimi sposobami próbował zaciągnąć mnie do sypialni mówiąc wprost , a ja mimo jego nacisków i szantaży wytrwałam w czystość i zakończyłam tę znajomość .Bo w moim odczuciu nie miał do takich działań żadnych praw.


So lip 22, 2017 12:46 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 220
Płeć: kobieta
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Brak zauroczenia
equuleuss napisał(a):
Natalia22 napisał(a):
Ja się zawsze zastanawiałam nad tym czy przypadkiem te wielkie zakochanie i emocje którą towarzyszą nam w związku przypadkiem nie sprawią że zacznę patrzeć na mężczyznę przez tzw różowe okulary ?


Na początku każdy może patrzeć przez takie okulry bądz idealizować drugą osobę. Ale prawdziwa miłość zaczyna się wtedy kiedy wychodzi się z takiego stanu, wtedy masz bardziej rozsądną ocenę drugiego człowieka, i kiedy dostrzegając jego wady i słabości nadal jednak chcesz z nim być, to wtedy zaczyna się ta decyzja. Wtedy miłość staje się już bardziej decyzją. Ale nadal musisz widzieć coś wyjątkowego w tej osobie, wyjątkowego dla Ciebie, coś co sprawia że chcesz tę decyzję podjąć.

Cytuj:
Decyzja o wejściu w Sakrament małżeństwa dla mnie powinna być przede wszystkim decyzją własnej nieprzymuszonej woli, rozumnej decyzji popartej logicznymi argumentami a nie silą motylków w brzuchu (bo to złudne a i tak z czasem pryśnie )


To jest oczywiste że taką decyzję powinno się podejmować wtedy kiedy motylki zmęczą się już fruwaniem i miłym łaskotaniem.

sachol napisał(a):
Tak. Kierowała nim pożądliwość. Wszelkie stosunki przed małżeńskie da poprostu kłamstwem. Bo nie ma wtedy miłości dozgonnej.


Hm, to jest nieco generalizowanie. Bowiem może zdarzyć się taka sytuacja że młodzi nie wytrzymają i zrobią to przed ślubem, ale potem mogą stanowić wspaniałe i nierozerwalne małżeństwo, żyjące w zgodzie z chrześcijańskim wzorcem.

I sytuacja odwrotna, może się zdarzyć że ci którzy powstrzymywali się od wspołżycia nie przetrwają prób w małżeństwie.



Moim zdaniem to żadne generalizowanie . Bo gdyby faktycznie kierowała nim dozgonna miłość to nie broniłby się rękoma i nogami przed ślubem .A gdyby faktycznie nie był pewny co do naszej przyszłość -to też nie narażałoby mnie na utratę tej czystość.


So lip 22, 2017 12:51 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 74 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Adsense [Bot] i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL