Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr lis 22, 2017 3:05 pm



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 54 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
 Intymność związku 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pt lip 07, 2017 5:33 pm
Posty: 41
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Intymność związku
Boro napisał(a):
Wszystko jest możliwe. Od uśmiechu również. Ale czy naprawdę chcemy dalej dzielić włos na czworo?

"Chcemy" ja mówię za siebie interesuje mnie prawda, zrozum to że ty nie potrafisz pocałować dziewczyny, że ci się rozpływa w ramionach to nie oznacza, że inni tak mają.
Boro napisał(a):
Spodziewałem się jakichś konkretów a nie linku do kafeterii Może to mój błąd.

Skoro to dla ciebie problem to masz później cytaty które pokazują to dlaczego tak jest. Bo jakbym zacytował dziewczynę czy coś od siebie to byś śmiał, że wymyśliłem, jakbym napisał z książki to byś mówił, że jakiś stary piernik uczy i co on może wiedzieć itd. to takie klasyczne przywalenie się, masz w moich wypowiedziach wiedzę teoretyczną i praktyczną. Dla twojej wiadomości:
Cytuj:
Art. 70. Prawo do nauki 1. Każdy ma prawo do nauki.
Źródło https://www.arslege.pl/prawo-do-nauki/k15/a5301/


Boro napisał(a):
Tak to właśnie jest jak ktoś praktycznych rzeczy uczy się z książek. Teoretycznie na lekkim kacu i po wylewie krwi do mózgu objaw jest taki sam - ból głowy. Czy to oznacza, że jedno i drugie odczuwa się tak samo? Nie. Z pocałunkiem i seksem jest podobnie.

Klasyczne uproszczenie gdyby ludzie myśleli jak ty siedzieliby w jaskiniach. No widać po twoich wpisach dotyczących omawianych spraw jesteś przypadkiem, który ani z praktyki ani z teorii się nie nauczył (spraw dotyczących tematu), to napisałem już w pierwszej wypowiedzi pod tekstem pokazałeś smutną rzeczywistość swoich doświadczeń, bo jak widać nie miałeś z czymś takim nigdy do czynienia (ani w realu ani w nauce). Może ten temat przypomni ci że takie rzeczy mają miejsce bo jeżeli udzielasz się w dziale wokół rodziny to podejrzewam, że idziesz w tą stronę, więc takie rzeczy to podstawa jeżeli chcesz żyć z kobietą.
Tyberiusz napisał(a):
Konkluzja jeżeli może wystąpić w obu przypadkach to oznacza, że może wywołać przywiązanie i to takie jak przy kochaniu się. Pisałeś, że poniżej fragment twojej wypowiedzi:

(na niebiesko)Kolejna klasyka mylenie pojęć. Gdzie tutaj masz napisane że to jest to samo? Piszemy o efekcie/przywiązaniu w obu przypadkach może do niego dojść (Oksytocyna).
Boro napisał(a):
Podobnie jak pocałunek i seks. Oczywiście w pewnych okolicznościach pocałunek może namieszać w głowie równie mocno, ale rozważanie szczególnych przypadków to rozmywanie tematu

no brawo jednak zrozumiałeś, a teraz te"przypadków" to są ludzie to czyjaś dusza, która się zwija potem na łóżku w bezsenną noc bo ktoś tak kogoś potraktował, ból psychiczny większy od fizycznego to leczenie się z takich akcji miesiącami, latami, jako chrześcijanin zaryzykujesz choć jedną osobę bo to "szczególnych przypadków". Jakoś np. inni to uwzględnili to co nazywasz rozmywaniem:
sahcim napisał(a):
Bartolomeo...nigdzie nie jest powiedziane, że damsko-męskie związki z liceum czy studiów nie są(nie mogą być) grzechem, a nawet i "zwykły" pocałunek może mieć dramatyczne konsekwencje więc nie ma co generalizować...
O grzechu świadczy stan(nastawienie) ludzkiej duszy dlatego każdy przypadek pocałunku czy związku powinien być rozpatrywany przez pryzmat intencji danej osoby...


Boro napisał(a):
Istnieją rzeczy, które się się filozofom nie śniły, ale powoływanie się na nie niczego nie wnosi. To tak jakbyśmy rozważali jakiego wzrostu powinien być dobry koszykarz a ktoś by podał za przykład Muggsy'ego Boguesa i upierał się, że zawodnik z 200 cm wzrostu gra tak samo dobrze jak kurdupel

Powołuje się na rzeczy jak najbardziej realne (poszukaj w temacie), to, że nie potrafisz pocałować tak dziewczyny to nie oznacza, że pozostali tak mają piszę to już po raz kolejny.

Napisałem to dla ludzi, którzy to czytają, żeby sobie życia nie zepsuli czytając twoje wpisy. Dla jasności wybacz jak się wymądrzam czy czujesz się jakoś tym urażony moim pisaniem, w twoich wpisach zamykasz oczy na doświadczenia innych i prawdę. Już widać takie sarkastyczne szturchanie przebijające się z "niby" głębokiej polemiki, a to w dalszym rzucie dąży do kłótni, a jako chrześcijanin powinieneś dbać o jedność. Dalsza rozmowa jest bezzasadna z tobą.

_________________
"pytania z kosza PeterW?Daj tego bana jak masz problem do mnie a nie wymyślaj i rzucaj groźby"


Wt lip 18, 2017 1:03 am
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 12, 2010 2:56 pm
Posty: 3228
Lokalizacja: Kraków
Płeć: mężczyzna
wyznanie: chrześcijanin, inne (trynitarny i biblijny)
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Intymność związku
Tyberiusz napisał(a):
Dalsza rozmowa jest bezzasadna z tobą.

Z tym jednym punktem się zgodzę. Napisałem oczywistą rzecz - seks może zawrócić kobiecie w głowie bardziej niż pocałunek, na co Ty napisałeś mi esej jak to marne są moje doświadczenia z kobietami... :-P

Może kto inny będzie miał do Ciebie cierpliwość.

Pozdrawiam! EOT

_________________
"Biada ludziom religijnym, którzy nie znają innego świata niż ten, w którym żyją..."


Wt lip 18, 2017 9:25 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lip 19, 2017 2:22 pm
Posty: 234
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Intymność związku
Może niech każdy położy swój pistolet, zmierzcie długość lufy i zważcie ciężar.

Moim zdaniem często start do dziewczyny w liceum podyktowany jest zupełnie czym innym niż miłość (wiem po sobie). To są dowartościowanie siebie, zdobycie pozycji, udowodnienie innym własnej wartości, ciekawość itd. Często u źródła są grzeszne - jak ustrzec przed tym dzieci? macie rady? Presja otoczenia jest coraz większa!


Pn lip 24, 2017 12:00 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pt lip 28, 2017 12:38 pm
Posty: 2
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Intymność związku
Ja w w tym miejscu chciałbym poszerzyc dyskusję, temat jest dośc obszerny. wprowadzę tutaj 2 kwestie
1 czy pierwszy stosunek jest zwasze grzechem códzołóstwa
2 jaki jest skutek cudzołóstwa przed małżeństwem
wg Bibli nie ma jasnego początku małżęństwa, na pewno nie jest to ślub
w Kościele przy udziale prezbitera i świadków tak kościół uznaje małżeństwa
zawarte dopiero od 1907 r , wczesniej małżeństwem mogły byc zgłaszane równiez bez ceremoni zaślubin w kościele. dzisiejszy stan o początku małżeństwa zawiera kompromis 2 nurtów w kościele w bodajże w xv wieku
zostały sprowadzane do aktu woli i aktu seksualnego, czyli małżeństwem jest się wtedy gdy CHCEMY byc małżonkami i odbędziemy akt seksualny wtedy zaczyna się małżeństwo(gdy nie ma aktu seksualnego można się rozwieśc bez konsekwencji że było się małżeństwem)
Teraz wracając do 1 pkt gdy np.: młody chłopak i dziewczyna się w sobie zakochują (a tak naprawdę coś ich łączy - Bóg ich stawia przed sobą- nie mają na to wpływu,że się zakochują, jak by nie wyglądała ta ich miłośc), "chodzą" ze sobą , i w końcu dochodzi do pierwszego stosunku (zakładamy że to nie był gwałt) np.: chłopcy często namawiają dziewczyny do tego. czy wolna wola , i akt seksualny w powiązaniu z tym, że to Bóg stawia przed sobą te osoby, nie powoduje że może??? taki związek dla Boga to już małżeństwo i dopiero każdy następny związek i akt seksualny jest aktem cudzołóstwa???? (byc może tak wiele małżeństw się teraz rozpada, bo tak naprawdę są w związku z innymi osobami(w oczach Boga),z tymi które opuścili , bo myślą że tylko "zgrzeszyli" a nie zawarli małżeństwo w oczach Boga. Teraz od wielu lat trwa rewolucja seksualna
która właśnie niszczy ten aspekt. Mało jest małżeństw (zawartych w kościele)w których dwie strony są czyste. Bodajże św. Hiacyncie Matka Boża objawiła że najwięcej dusz w piekle jest z powodu grzechów seksualnych.


Pt lip 28, 2017 1:28 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 667
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Intymność związku
tomik napisał(a):
Ja w w tym miejscu chciałbym poszerzyc dyskusję, temat jest dośc obszerny. wprowadzę tutaj 2 kwestie
1 czy pierwszy stosunek jest zwasze grzechem códzołóstwa
2 jaki jest skutek cudzołóstwa przed małżeństwem
wg Bibli nie ma jasnego początku małżęństwa, na pewno nie jest to ślub
w Kościele przy udziale prezbitera i świadków tak kościół uznaje małżeństwa
zawarte dopiero od 1907 r , wczesniej małżeństwem mogły byc zgłaszane równiez bez ceremoni zaślubin w kościele. dzisiejszy stan o początku małżeństwa zawiera kompromis 2 nurtów w kościele w bodajże w xv wieku
zostały sprowadzane do aktu woli i aktu seksualnego, czyli małżeństwem jest się wtedy gdy CHCEMY byc małżonkami i odbędziemy akt seksualny wtedy zaczyna się małżeństwo(gdy nie ma aktu seksualnego można się rozwieśc bez konsekwencji że było się małżeństwem)
Teraz wracając do 1 pkt gdy np.: młody chłopak i dziewczyna się w sobie zakochują (a tak naprawdę coś ich łączy - Bóg ich stawia przed sobą- nie mają na to wpływu,że się zakochują, jak by nie wyglądała ta ich miłośc), "chodzą" ze sobą , i w końcu dochodzi do pierwszego stosunku (zakładamy że to nie był gwałt) np.: chłopcy często namawiają dziewczyny do tego. czy wolna wola , i akt seksualny w powiązaniu z tym, że to Bóg stawia przed sobą te osoby, nie powoduje że może??? taki związek dla Boga to już małżeństwo i dopiero każdy następny związek i akt seksualny jest aktem cudzołóstwa???? (byc może tak wiele małżeństw się teraz rozpada, bo tak naprawdę są w związku z innymi osobami(w oczach Boga),z tymi które opuścili , bo myślą że tylko "zgrzeszyli" a nie zawarli małżeństwo w oczach Boga. Teraz od wielu lat trwa rewolucja seksualna
która właśnie niszczy ten aspekt. Mało jest małżeństw (zawartych w kościele)w których dwie strony są czyste. Bodajże św. Hiacyncie Matka Boża objawiła że najwięcej dusz w piekle jest z powodu grzechów seksualnych.

tak jest zawsze grzechem gdy osbywa się poza małzeństwem. myślę ze to wyczerpuje temat dyskusji


Pt lip 28, 2017 6:45 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła

Dołączył(a): Pn maja 25, 2009 4:55 pm
Posty: 11005
Lokalizacja: Gdynia
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Intymność związku
tomik napisał(a):
Ja w w tym miejscu chciałbym poszerzyc dyskusję, temat jest dośc obszerny. wprowadzę tutaj 2 kwestie
1 czy pierwszy stosunek jest zwasze grzechem códzołóstwa
ALeż nie. Jeśli jest w małżeństwie sakramentalnym, nie jest grzechem. Jeśli nie jest w małżeństwie - jest grzechem.
Niczym się tu nie różni "pierwszy stosunek" od następnych.
tomik napisał(a):
2 jaki jest skutek cudzołóstwa przed małżeństwem
Tomy na ten temat napisano. Od skutków duchowych poprzez psychologiczne.
tomik napisał(a):
wg Bibli nie ma jasnego początku małżęństwa, na pewno nie jest to ślub
w Kościele przy udziale prezbitera i świadków tak kościół uznaje małżeństwa
zawarte dopiero od 1907 r , wczesniej małżeństwem mogły byc zgłaszane równiez bez ceremoni zaślubin w kościele. dzisiejszy stan o początku małżeństwa zawiera kompromis 2 nurtów w kościele w bodajże w xv wieku
zostały sprowadzane do aktu woli i aktu seksualnego
Nic podobnego.
Małżeństwo nigdy nie miało wyłącznie wymiaru prywatnego, zawsze miało również wymiar wspólnotowy.
Jak pisze ks.Aleksander Sobczak (za http://mateusz.pl/rodzina/as-malzenstwo.htm )
ks.Aleksander Sobczak napisał(a):
W pierwszych wiekach istnienia Kościoła większość pogan, którzy nawracali się na chrześcijaństwo, żyło już w małżeństwie 1. Jednakże ten fakt był traktowany jako coś normalnego. Ich małżeństwa, zawierane według norm albo zwyczajów panujących w tej epoce, wraz z chrztem były włączone do całości życia chrześcijańskiego 2. W ten sam sposób, małżeństwa pomiędzy osobami już ochrzczonymi były zawierane według praw albo zwyczajów ówcześnie panujących. Chrześcijanie korzystali z tych samych zasad, co poganie, aby zawrzeć małżeństwo 3. Ten fakt nie wskazywał jednak, że ich małżeństwa były traktowane jako coś świeckiego. Po pierwsze, świętość małżeństwa była już dziedzictwem całego świata antycznego. We wszystkich religiach starożytnych uznawano małżeństwo jako coś świętego.


To prawda, że obecność księdza nie była wówczas obowiązkowa (nawiasem mówiąc: w przypadkach niemożności dotarcia księdza przez dłuższy czas - np w krajach misyjnych - nadal nie jest, bowiem to młodzi udzielają sobie sakramentu małżeństwa. Zawsze jednak jest to wydarzenie wspólnotowe, a nie prywatne, celebrowane przy zebraniu całej społeczności), opierano się na zwyczajach miejscowych. Natomiast w przypadkach, gdy zwyczaje lub prawo miejscowe nie pozwalało na zawarcie małżeństwa (np. niewolników), wówczas odbywało się ono za specjalną zgodą biskupa, nawet kosztem złamania prawa.

Cytuj:
czyli małżeństwem jest się wtedy gdy CHCEMY byc małżonkami i odbędziemy akt seksualny wtedy zaczyna się małżeństwo(gdy nie ma aktu seksualnego można się rozwieśc bez konsekwencji że było się małżeństwem)
Jest to jedynie warunek NEGATYWNY (albo, jesli wolisz terminologię matematyczną, "konieczny"); tj. jesli nie ma aktu małżeńskiego, małżeństwo jesty niedopełnione (i rzeczywiście, wówczas możliwe jest rozejście - nawet bez procesu, to zwykłe postępowanie administracyjne.
NIE JEST to jednak norma POZYTYWNA (albo, matematycznie, "warunek wystarczający") do zawarcia małżeństwa - sam akt seksualny jest wprawdzie zjednoczeniem, ale nie tworzy jeszcze małżeństwa.

Myślę, że to krótkie wyjasnienie odpowiada także na dalsze pytania w Twoim poście.

_________________
Obrazek
Więcej informacji tu http://www.analizy.biz/ksiazkiapologetyczne


Pt lip 28, 2017 7:24 pm
Zobacz profil WWW
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Pt lip 28, 2017 12:38 pm
Posty: 2
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Intymność związku
ja w tym tekscie zawarłem dużo skrótów myslowych. temat jest bardzo obszerny, z tego tłumaczenia wychodzi ze tak naprawdę to akt zawarty w obecnosci ludzi ma wartos dla BOga a nie jego dezyzja że początkeim małżeśtwa jest spotkanie się dwóch osób które CHCĄ byc ze soba, które stawia przed soba nazwzajem BÓG i ktróre dokonuja wolnego zjednoczenia(i staja się jednym ciałem).

Po pierwsze nie mówie ze akt sekualny inicjacja jest Jedynym warunkiem zawarcia małżeństwa tylko DOPEŁNIENiEM, ZAWARCIEM PRZYMIERZA
pięknie opisuje to ojciec Jerzy Szyran który mówi że jest to akt łaski
http://www.szyran.republika.pl/akt.pdf (notabene zadałem ojcu pytanie że raz inicjacja jest pięknym aktem laski wypełnieniem woli Boga, a drugi raz "zwykłym" grzechem cudzołóstwa (żeby natstąpił grzech códzołóstwa muszę zdradzic moją żonę /męza lub przyszłego (fantazja seksualna) na razie nie mam odpowiedzi??). często w odpowiedzi na tak zadanie pytanie duchowni jako główny powód właśnie podają że musi to byc właśnie jak piszesz wymiar wspólnotowy. Czy na pewno ? Bóg w bilbli nigdy nie mówi o o formie zaślubin jako koniecznym i wyznaczającym początek małżeństwa. Dopiero od niedawna kościół akcentuje, że akt seksualny w małżęństwie (np świadectwa małżeństw wspólnotowych to potwierdzają) jest ołtarzem w domu w którym dokonuje się swoiste odnowienie przymierza ze sobą i z Bogiem.
Ja nie dyskutuję o akcie cudzołóstwa, ale o początku małżeństwa.
piszesz:
Cytuj:
(nawiasem mówiąc: w przypadkach niemożności dotarcia księdza przez dłuższy czas - np w krajach misyjnych - nadal nie jest, bowiem to młodzi udzielają sobie sakramentu małżeństwa. Zawsze jednak jest to wydarzenie wspólnotowe, a nie prywatne, celebrowane przy zebraniu całej społeczności)


Mówisz o ślubie ceremioni a np:czysto hipotetycznie gdy po takim ślubie czysty mąż nie zdając sobie że nie może uprawiac seksu dowiaduje się że jest to stan do końca życia, może żona odejśc bez żadnych konsekwencji,(AKT WOLI), ale gdy się spotykają i dochodzi do aktu mogą się rozejśc bo nie zawarli ślubu w kościele , czy początek ( sakrament) jest związkiem woli 2 osób i aktu inicjacji seskulanej , bóg który jest w ukryciu ceni modiltwę w ukryciu, akt jałumużny w ukryciu i akt inicjacji sekualnej w ukryciu, który przy woli obydwóch stron staje się w oczach BOga (nie ludzi początkiem ich małżeństwa). to kultura (zresztą jak piszą wszyscy pogańska) mówi o początku małżeństwa jako wydarzeniu wspólnotowym, którą przejęli chrześcijanie.
Nie jest prawdą że ludzie w poprzednich wiekach zawsze ślub zawierali w obecnosci innych ludzi wspólnotowo, czasami przychodzili i" rejestrowal"i się u ksiedza że żyja już jako mąż i żona i to było przyjmowane.
Chodzi też że ta pierwsza miłośc jest często rozmydlona przez własnie takie podejscie jako coś mało ważnego próbę, ale jeśli taka para nawet przy namowach jednej ze stron zazwyczaj mężczyzny do chodzi do aktu, wtedy wg mnie powinni uznac sie za małżeśtwo bo tak chce Bóg (a nam nic do tego dlaczego właśnie w ten sposób), aby gdy spotkają następne osoby nie doszło do grzechu cudzołóstwa. ks.KS. ALEKSANDER SOBCZAK pisze

KS. ALEKSANDER SOBCZAK

W wieku X/XI sytuacja ewolucjonowała w ten sposób, że Kościół objął praktycznie całą jurysdykcję nad wszystkimi sprawami związanymi z małżeństwem. Jednakże Kościół nigdy nie próbował ustanawiać oficjalnej formy zawierania małżeństwa obowiązkowej dla wszystkich. Karano bardzo surowo niektóre związki, np. małżeństwa potajemne, ale te związki były ważne!!!!!!!(WŁAŚNIE). Z czasem jednak plaga małżeństw potajemnych, łącznie z wielką liczbą przeszkód do zawarcia związku, przyczyniły się do dużej niepewności z punktu widzenia prawnego. Dlatego też, aby ustanowić jakieś jasne normy prawne pozwalające stwierdzić ważność małżeństwa, Ojcowie Soboru Trydenckiego czuli się zobowiązani do reakcji 40. Chociaż było wiele wątpliwości i dyskusji na ten temat, ostatecznie zaaprobowano kościelną formę prawną konieczną do zawarcia małżeństwa. Forma ta była obowiązkowa do ważności związku. Odtąd małżeństwo pomiędzy ochrzczonymi nie było ważne, jeśli nie zostało zawarte w obecności proboszcza albo innego kapłana przez niego delegowanego i wobec co najmniej dwóch świadków 41. Należy również odnotować ten fakt w kościelnej księdze prowadzonej do tego celu. Obecność kapłana jest czysto pasywna; kapłan jest jedynie świadkiem kwalifikowanym. Dlatego wystarcza jedynie jego obecność, chociażby nawet nie wyrażał zgody na ten związek. Obecność pasywna, przypadkowa, albo nawet z przymusu, jest wystarczająca. Ojcowie Soboru zadecydowali także, że ta forma będzie obowiązywać tylko na tych terenach, na których dokumenty soborowe zostaną oficjalnie promulgowane. Dlatego w całym Kościele, po Soborze, istniała podwójna praktyka. Tam, gdzie normy te zostały promulgowane, forma kanoniczna zawarcia małżeństwa była obowiązkowa, ale tam, gdzie tego nie dokonano, obowiązywały poprzednie zwyczaje i normy. Ta sytuacja nie była więc jednoznaczna. Dlatego dekret Ne Temere z 2 sierpnia 1907 r. daje nowe dyspozycje w tej materii 42. Według tego dekretu, forma kanoniczna jest obowiązkowa w całym Kościele i dla wszystkich katolików, nawet, gdy zawierają małżeństwa mieszane. Aby ukrócić nowe nadużycia, np. małżeństwa przez zaskoczenie, wymaga także aktywnej obecności kapłana: odtąd musi brać czynny udział w ceremonii i musi pytać o wzajemną zgodę narzeczonych.

Jeszcze dodatkowo gdy chodzi o pierwszy stosunek, o Ksawery Knotz (nie pamiętam w którym artykule podaje, że psychologowie "odkryli", że inicjacja ma wileki wpływ na dalsze życie I z pomocą Chrystusa można je osłabic przez długi czas-takie słowa użył (jak by tobył grzech cudzołóstwa
nie potrzeba az długiego czasu, czyli coś jest z tą inicjcją jest jedank na rzeczy). w Ks powt.prawa 22,28-29,
(28) Jeżeli mężczyzna napotka dziewczynę, dziewicę nie zaręczoną, pochwyci ją i złączy się z nią, i tak się ich zastanie,

(29) To mężczyzna, który się z nią złączył, da ojcu dziewczyny pięćdziesiąt srebrników, a ona zostanie jego żoną. Za to, że ją znieważył, nie będzie mógł jej oddalić przez całe swoje życie.
Tutaj właśnie tez (chociaż tą inicjację uważą sie raczej za gwałt)- bez zgody 2 strony to Zostanie (nie została bo nie było zgody 2 strony) jego żoną wtedy za karę muszi byc z nią całe życie tylko dlatego że była to jednak inicjacja coś szczególnego w planie Bożym chociaż bez woli 2 strony
KS PAWLUCZUK potwierdza również że akt woli był przenisiony na grunt chrześcijański jako twierdzenie prawnika rzymskiego ULpiana:Nuptias non concubitus sed consensus (o affectus) facit — małżeństwa nie tworzy współżycie, ale wzajemna zgoda stron, bo poganie musieli jakoś zapoczątkowac małżeństwo bo dla pogan ma ono głównie aspekt materialny (np. w razie rozwodu jak podzielic majątek),
a wpółżycie odbywa się potajemnie bez świadków i dla pogan nie jest tak ważne jak dla Boga.
Ewangelia wg Mateusza19,5-6
On odpowiedział: «Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę?

5 I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem.

6 A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela»

najbardziej znany fragment gdy Jezus mówi o POCZĄTKU!!! małżęństwa
,czyli obydwoje chcą się połączyc.
gdy mówimy że zabójstwo(aborcja) zygoty człowieka to zabójstwo, chociaż jest to wniosek pośredni wynikający z logiki a nie z BIBLI, i bierzemy cały ogrom odpowiedzialności różnych sytuacji - zresztą słusznie(np poczęcie z gwałtu) trudnych w przyszłym życiu -bierzemy krzyż, a tu nie możemy wziąśc odpowiedzialności(czasami właśnie krzyża), że jak dojedzie do zjednoczenia ciał to już jesteśmy małżeństwem- z osobą którą dla nas wybrał Bóg a my powiedzieliśmy tylko tak, to włąsnie kultura pogańska którą" wrzucilismy" do naszej kultury, chce aby byl widoczny ten aspekt wpólnotowy małżęstwa a nie wola Boga i odpowiedzialnośc dwóch osób,
Często słyszę że Księża tłumacząc wartosc dziewictwa wypowiadaj ze utrata dziewictwa (czy ze strony kobiety czy mężczyzny) to tak jak zdrada - ale zdradzic mozna tylko osobę którą sie zna Jezus rozszerza tylko na aspsekt psychiczny (fantazje onanizm) grzech cudzołóstwa a nie jego definicję jako zdradę przed ślubem, byłoby to nielogiczne.
ps przepraszam za literówki, zapraszam do dyskusji
z Panem Bogiem


Uff.. Jako tako poprawiłem. Literówki to pikuś.
Na przyszłość proszę rozpoczynać zdania od wielkiej litery i dobrze by było wyraźniej zaznaczać to co się cytuje (np. znaczniki [quote]), do tego jakoś rozdzielać akapity.. bo tak to się tego czytać nie da..
(PW)


Ostatnio edytowano Pn lip 31, 2017 2:14 pm przez PeterW, łącznie edytowano 1 raz

popbieżna edycja (wielkie litery)



Pn lip 31, 2017 12:05 pm
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Cz wrz 20, 2012 11:53 am
Posty: 667
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Intymność związku
Cytuj:
Mówisz o ślubie ceremioni a np:czysto hipotetycznie gdy po takim ślubie czysty mąż nie zdając sobie że nie może uprawiac seksu dowiaduje się że jest to stan do końca życia, może żona odejśc bez żadnych konsekwencji,(AKT WOLI), ale gdy się spotykają i dochodzi do aktu mogą się rozejśc bo nie zawarli ślubu w kościele , czy początek ( sakrament) jest związkiem woli 2 osób i aktu inicjacji seskulanej , bóg który jest w ukryciu ceni modiltwę w ukryciu, akt jałumużny w ukryciu i akt inicjacji sekualnej w ukryciu, który przy woli obydwóch stron staje się w oczach BOga (nie ludzi początkiem ich małżeństwa).

Początkiem małżeństwa nie jest współzycie a wyraznie woli.
KKK 1626 Kościół uważa wzajemne wyrażenie zgody przez małżonków za nieodzowny element, który "stwarza małżeństwo" (KPK, kan. 1057, § 1). Jeśli nie ma zgody, nie ma 2201 małżeństwa.

Cytuj:
Nie jest prawdą że ludzie w poprzednich wiekach zawsze ślub zawierali w obecnosci innych ludzi wspólnotowo, czasami przychodzili i" rejestrowal"i się u ksiedza że żyja już jako mąż i żona i to było przyjmowane.

Kościół od zawsze domagał się również od nowożeńców publicznej formy zawarcia małżeństwa i wobec kapłana. Przypominał o tym wiernym już w I w. biskup Ignacy Antiocheński, a później Tertulian (II/III w.) czy św. Ambroży (IV w.)


Cytuj:
Chodzi też że ta pierwsza miłośc jest często rozmydlona przez własnie takie podejscie jako coś mało ważnego próbę, ale jeśli taka para nawet przy namowach jednej ze stron zazwyczaj mężczyzny do chodzi do aktu, wtedy wg mnie powinni uznac sie za małżeśtwo bo tak chce Bóg (a nam nic do tego dlaczego właśnie w ten sposób), aby gdy spotkają następne osoby nie doszło do grzechu cudzołóstwa.


Co chce Bóg? O czym Ty mówisz? Człwoiek podejmuje wyobru dobrowolnie, a nie są one z gory narzucane przez Boga. Kościoł Katolicki daleki jest o determinizmu. Jak dalej bedziesz takie herezje głosić to zmień w profilu naj akieś inne wyznanie bo to nie sa poglady katolicki.e,



Cytuj:
Jeszcze dodatkowo gdy chodzi o pierwszy stosunek, o Ksawery Knotz (nie pamiętam w którym artykule podaje, że psychologowie "odkryli", że inicjacja ma wileki wpływ na dalsze życie I z pomocą Chrystusa można je osłabic przez długi czas-takie słowa użył (jak by tobył grzech cudzołóstwa
nie potrzeba az długiego czasu, czyli coś jest z tą inicjcją jest jedank na rzeczy). w Ks powt.prawa 22,28-29,
(28) Jeżeli mężczyzna napotka dziewczynę, dziewicę nie zaręczoną, pochwyci ją i złączy się z nią, i tak się ich zastanie,

(29) To mężczyzna, który się z nią złączył, da ojcu dziewczyny pięćdziesiąt srebrników, a ona zostanie jego żoną. Za to, że ją znieważył, nie będzie mógł jej oddalić przez całe swoje życie.
Tutaj właśnie tez (chociaż tą inicjację uważą sie raczej za gwałt)- bez zgody 2 strony to Zostanie (nie została bo nie było zgody 2 strony) jego żoną wtedy za karę muszi byc z nią całe życie tylko dlatego że była to jednak inicjacja coś szczególnego w planie Bożym chociaż bez woli

Warto zacytować całosć
"Lecz jeżeli mężczyzna napotka zaręczoną z kim innym dziewczynę na polu, zniewolił ją i złączył się z nią, to ten mężczyzna, który się z nią złączył, sam poniesie śmierć,

(26) Ale dziewczynie tej nic nie uczynisz. Dziewczyna ta nie zasłużyła na śmierć. Ze sprawą tą jest podobnie, jak gdy ktoś powstanie przeciwko swemu bliźniemu i zabije go.

(27) Wszak napotkał ją na polu; dziewczyna zaręczona z innym wołała o pomoc, lecz nikt jej nie udzielił pomocy.

(28) Jeżeli mężczyzna napotka dziewczynę, dziewicę nie zaręczoną, pochwyci ją i złączy się z nią, i tak się ich zastanie,

(29) To mężczyzna, który się z nią złączył, da ojcu dziewczyny pięćdziesiąt srebrników, a ona zostanie jego żoną. Za to, że ją znieważył, nie będzie mógł jej oddalić przez całe swoje życie."
Te przekazy maiły na celu tak jak by nastraszyc zydów że tak nie wolno robić, że takie gwałty śa karane śmiercią itd.
Bóg pasł swój lud twarda ręka aby cokolwiek zrozumeili bo mozan powiedzieć że była to swego rodzaju dzicz.
Dopiwro gdy zostali wychowani wtedy przyszedl Chrystus/

Pozaty, prawo Mojżeszoewe po Chrystusie juz nie obowiazuje tak samo jak z mozliwosćia oddalenia zony Jezus rzekl na to "Odparli Mu:, «Czemu więc Mojżesz polecił dać jej list rozwodowy i odprawić ją?»8 Odpowiedział im: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony; lecz od początku tak nie było.9 Apowiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo». (Mt 19, 1-12)

"




Cytuj:
a tu nie możemy wziąśc odpowiedzialności(czasami właśnie krzyża), że jak dojedzie do zjednoczenia ciał to już jesteśmy małżeństwem- z osobą którą dla nas wybrał Bóg a my powiedzieliśmy tylko tak,

nie nie jesteśmy małzeństwem, i po drugie Bog nie wybiera małżonka a sami sobie wybiranemy, małzeństwo w ktorym brak wolnosci wyboru nei jest ważane

Cytuj:
to włąsnie kultura pogańska którą" wrzucilismy" do naszej kultury, chce aby byl widoczny ten aspekt wpólnotowy małżęstwa a nie wola Boga i odpowiedzialnośc dwóch osób,

Poki co ty głosisz jakeis pogańskie twierdzenia

Cytuj:
Często słyszę że Księża tłumacząc wartosc dziewictwa wypowiadaj ze utrata dziewictwa (czy ze strony kobiety czy mężczyzny) to tak jak zdrada - ale zdradzic mozna tylko osobę którą sie zna Jezus rozszerza tylko na aspsekt psychiczny (fantazje onanizm) grzech cudzołóstwa a nie jego definicję jako zdradę przed ślubem, byłoby to nielogiczne


Zdrada przyszłego małżonka, kórego jescze nie znasz i nie jest to nielogiczne.


Pn lip 31, 2017 7:03 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt mar 04, 2008 1:11 am
Posty: 1721
Lokalizacja: Warszawa, Przyjaciele Oblubieńca
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Intymność związku
Weź pomyśl logicznie - gdyby pierwsze współżycie tworzyło małżeństwo - to przecież nie byłoby ani jednego stosunku PRZEDmałżeńskiego. Pomyśl o dalszych nielogicznościach - Gwałciciel dziewicy automatycznie stawałby się jej mężem? Cytowany fragment z ST przeczy takiemu rozumowaniu. A co jeśli gwałciciel zgwałciłby drugą dziewicę? to miałby drugą żonę?a może on nie był by jej mężem, ale ona jego żoną już tak?

_________________
Nie sprzedawaj duszy diabłu, Bóg da Ci za nią więcej!


Pn lip 31, 2017 7:44 pm
Zobacz profil WWW
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn gru 22, 2014 11:04 pm
Posty: 362
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Intymność związku
sachol napisał(a):
Zdrada przyszłego małżonka, którego jeszcze nie znasz i nie jest to nielogiczne.

Nie, W OGÓLE nie jest to nielogiczne :)
Czyli co, jak para narzeczonych "nie wytrzyma" na tydzień przed swoim ślubem to zdradzają się nawzajem z samymi sobą? :D
A jak wdowiec ponownie się ożeni, to zdradza pierwszą żonę z drugą czy drugą z pierwszą? :D

Ja rozumiem że Kościół zabrania stosunków pozamałżeńskich, ale nie twórzmy logicznych potworków żeby to uzasadnić. Tak jest, i tyle.


Wt sie 01, 2017 10:25 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 315
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Intymność związku
pachura napisał(a):
sachol napisał(a):
Zdrada przyszłego małżonka, którego jeszcze nie znasz i nie jest to nielogiczne.

Nie, W OGÓLE nie jest to nielogiczne :)
Czyli co, jak para narzeczonych "nie wytrzyma" na tydzień przed swoim ślubem to zdradzają się nawzajem z samymi sobą? :D
A jak wdowiec ponownie się ożeni, to zdradza pierwszą żonę z drugą czy drugą z pierwszą? :D

Ja rozumiem że Kościół zabrania stosunków pozamałżeńskich, ale nie twórzmy logicznych potworków żeby to uzasadnić. Tak jest, i tyle.



Ludzie którzy wchodzą w sakramentalny związek małżeński nie tylko ślubują sobie wierność małżeńską ale tez i przedmałżeńską mówił tym Adam Szustak wielokrotnie w swoich konferencjach, zresztą Ruch Czystych serc też coś takiego naucza . Jak chcesz dać z Siebie ten drugi dar jeśli go zaprzepaścisz? z powietrza go nie weźmiesz.

A to ze narzeczonym zostało tydzień do ślubu to wcale nie znaczy że on się odbędzie bo do ostatniej chwili jest to niepewne . I soryy ale gdybym spotkała faceta na swojej drodze który swoją nieczystość próbuje usprawiedliwić faktem że przecież to prawie była jego żona -to bym stwierdziła że jest śmieszny ,bo zamiast zdać sobie sprawę z tego jakim nieszczęściem mnie obarczył idzie w zaparte twierdząc że nic mi nie zostało odebrane przez jego lekkomyślność.


Śr sie 02, 2017 9:37 am
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn gru 22, 2014 11:04 pm
Posty: 362
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Intymność związku
Natalia22 napisał(a):
Ludzie którzy wchodzą w sakramentalny związek małżeński nie tylko ślubują sobie wierność małżeńską ale tez i przedmałżeńską

Serio? Zacytuj mi fragment przysięgi małżeńskiej w którym para młoda deklaruje że są dziewicą i prawiczkiem. A co z dzieciatym wdowcem który ponownie się żeni - też ślubuje wierność przedmałżeńską drugiej żonie? To jakieś piramidalne absurdy!

Natalia22 napisał(a):
mówił tym Adam Szustak wielokrotnie w swoich konferencjach

...a pewien arcybiskup twierdził że dzieci kuszą księży, lgną do nich i same wchodzą im do łóżka. I co? I nic. Nie zmienia to faktu że nie da się zdradzić przyszłego małżonka którego się nawet nie zna bo jest to logicznie niemożliwe. Tak samo jak nie można ślubować czegoś w przeszłość.

Natalia22 napisał(a):
swoją nieczystość próbuje usprawiedliwić faktem że przecież to prawie była jego żona - to bym stwierdziła że jest śmieszny ,bo zamiast zdać sobie sprawę z tego jakim nieszczęściem mnie obarczył idzie w zaparte twierdząc że nic mi nie zostało odebrane przez jego lekkomyślność.

A to że facet prawie wyszedł za kogoś innego to w ogóle by Cię nie męczyło? Że miał przed Tobą swoją pierwszą, wielką miłość, która prawie-prawie zakończyła się "i żyli długo i szczęśliwie"?


Śr sie 02, 2017 7:26 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Pn lut 02, 2015 7:51 pm
Posty: 315
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Intymność związku
pachura napisał(a):
Natalia22 napisał(a):
Ludzie którzy wchodzą w sakramentalny związek małżeński nie tylko ślubują sobie wierność małżeńską ale tez i przedmałżeńską

Serio? Zacytuj mi fragment przysięgi małżeńskiej w którym para młoda deklaruje że są dziewicą i prawiczkiem. A co z dzieciatym wdowcem który ponownie się żeni - też ślubuje wierność przedmałżeńską drugiej żonie? To jakieś piramidalne absurdy!

Natalia22 napisał(a):
mówił tym Adam Szustak wielokrotnie w swoich konferencjach

...a pewien arcybiskup twierdził że dzieci kuszą księży, lgną do nich i same wchodzą im do łóżka. I co? I nic. Nie zmienia to faktu że nie da się zdradzić przyszłego małżonka którego się nawet nie zna bo jest to logicznie niemożliwe. Tak samo jak nie można ślubować czegoś w przeszłość.

Natalia22 napisał(a):
swoją nieczystość próbuje usprawiedliwić faktem że przecież to prawie była jego żona - to bym stwierdziła że jest śmieszny ,bo zamiast zdać sobie sprawę z tego jakim nieszczęściem mnie obarczył idzie w zaparte twierdząc że nic mi nie zostało odebrane przez jego lekkomyślność.

A to że facet prawie wyszedł za kogoś innego to w ogóle by Cię nie męczyło? Że miał przed Tobą swoją pierwszą, wielką miłość, która prawie-prawie zakończyła się "i żyli długo i szczęśliwie"?



Ja też miałam swoja pierwszą wielką miłość-każdy taką w życiu miał .I nie męczyłoby mnie to ze z kimś tam kiedyś był ,skoro do ślubu nie doszło to widocznie nie była tą jedyną kobieta -i to jest najważniejsze. Gorzej jak stracił coś co było zarezerwowane dla mnie jako małżonki wtedy wolałabym żeby zdawał sobie sprawę z tego ile cierpienia mi przysporzył swoimi decyzjami w życiu a nie bagatelizował wszystko . Dla kogoś kto wychodzi z założenia że problemu nie ma ,lepiej jest poszukać sobie kogoś kto również był aktywny seksualnie z różnymi miłościami przed ślubem .


Śr sie 02, 2017 8:09 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Śr lip 19, 2017 2:22 pm
Posty: 234
Płeć: mężczyzna
wyznanie: nie chcę podawać
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Intymność związku
Ja bym nie generalizował kogo jest lepiej szukać. Miłość to miłość i przykładem jestem ja i żona. Nie zmienia to faktu że Natalia ma sporo racji. Nie jest napisane, że zdradził ktoś kogoś wcześniej, jeżeli odbywał pozamałżeńskie stosunki. Nie zmienia to faktu, że już na etapie poznawania trudno czuć się wyjątkową i ubóstwianą osobą, jeżeli do czasu małżeństwa, mój ukochany z kimś innym w łóżku miał dalece bardziej zażyłe kontakty.

Czasem mam wrażenie że ten pierwszy raz jest powodem późniejszej rozwiązłości. No bo "z tym debilem co mnie rzucił spałam, a z moim obecnym ukochanym nie będę?"


Pn sie 07, 2017 6:00 am
Zobacz profil
Gaduła
Gaduła

Dołączył(a): Śr maja 04, 2011 8:49 pm
Posty: 806
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Intymność związku
Natalia22 napisał(a):
Gorzej jak stracił coś co było zarezerwowane dla mnie jako małżonki wtedy wolałabym żeby zdawał sobie sprawę z tego ile cierpienia mi przysporzył swoimi decyzjami w życiu a nie bagatelizował wszystko . Dla kogoś kto wychodzi z założenia że problemu nie ma ,lepiej jest poszukać sobie kogoś kto również był aktywny seksualnie z różnymi miłościami przed ślubem .


Takie casusy można sobie można tworzyć w nieskończoność. Niestety przekorne życie stawia nas w takich sytuacjach, że logika tego, co ktoś kiedyś zrobił nie ma się ni jak do tego kim aktualnie jest.
Wartość posiadanego skarbu, jest dopiero namacalna w momencie jego wyceny.
Dojrzewanie do miłości to proces. Z pewności przebiega on mniej dramatycznie na zasadzie powielania zdrowych standardów pokoleniowych, często jednak mechanizm nauki opiera się na weryfikacji czegoś odmiennego niż tradycja, jak jeszcze pójdzie cale pokłosie trendów i zaściankowości mamy to co mamy.

Daleki byłbym od próby dawania recept ot tak ad hoc i wpisywania tego jako niemal pewnika wynikającego z nauczania Kościoła.

Bóg wybrany swój naród nazywa małżonką, która była wręcz nierządnicą.
Sam akt pierwszego stosunku nabiera miary mistyki jeśli założy się, że Każdemu przymierzu towarzyszy ofiara, przynajmniej krwi. co super wpisuje się przymierze małżeństwa, gdy małżonka jest dziewicą.
Bez aktu przelania krwi przez Jezusa Chrystusa ma to to nawet dość logiczny sens.
Współcześnie jednak ma wymiar dalszego rzędu.Gdyż akt odkupienia i zmartwychwstania stanowi punkt odniesienia naszej wiary.
Zatem główny akcent, siła sakramentu ma zupełnie inną rangę niż za czasów starotestamentowych.
Zatem chyba, gdzie indziej należy poszukiwać tego pewnika przy podejmowaniu decyzji wyboru kandydata na małżonka niż tylko jego czystość przedmałżeńska. Człowiek dojrzewający do świętości jest zbyt mało doskonały aby to było wystarczające.


Śr sie 16, 2017 12:38 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 54 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL