Wątki bez odpowiedzi | Aktywne wątki Teraz jest Śr sty 17, 2018 12:54 am



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 
 Niemożność poradzenia sobie z negatywnymi uczuciami. 
Autor Wiadomość
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N wrz 24, 2017 1:05 pm
Posty: 6
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Niemożność poradzenia sobie z negatywnymi uczuciami.
Dzień dobry.
Chciałam prosić o radę o podpowiedż przeczytania odpowiednich fragmentów pisma świętego,aby nie mieć w sobie tyle rozczarowania i rozgoryczenia.
Mam 50 lat ,więc już trochę przeżyłam na tym świecie,urodziłam czwórkę dzieci,dwójka z nich jest na swoim utrzymaniu.Jak większość z nas żyłam obracając i kombinując każdą złotówkę za nim ją wydam.W myśl zasady mam dwie zdrowe ręce i muszę pracować jak chcę coś mieć typu ,dom auto i tym podobne udogodnienia.Będąc na spotkaniu rodzinnym w maju,mama wyszła z propozycją podziału ziemi.Mi z bratem postanowiła przekazać hektar pola.Brat powiedział,że on by ten swój kawałek sprzedał,ja też byłam za sprzedażą swojej części. Tak więc postanowiliśmy ,ze nie będzimy przepisywać i dzielić tej działki tylko rodzice go sprzedadzą ,a my podzielimy się pieniędzmi.Przez te kilka miesięcy nic żeśmy z tym nie robili,ja nie chciałam wychodzić na pazerną istotę co to już chce sprzedawać.Brat odwiedził mnie niedawno i poinformowal,że ojciec nie bardzo chce sprzedać to pole,bo boi się o swoją przyszłość,na co ja odpowiedziałam ,ze ma racje. My jesteśmy daleko,więc jak juz rodzice będa potrzebować opieki to czymś trzeba za nia zapłacić,wiec lepiej by było jak pole sprzedali i mieli pieniadze dla siebie .Jakież było moje zdziwienie i rozgoryczenie ,dowiadując się ,ze rodzice przepisali to pole na brata,a on jak sprzeda ma się ze mną podzielić.Sprzedaż teraz nie wchodzi w rachubę ,bo przed upływem pieciu lat trzeba zaplacić urzedowi skarbowemu 20 % wartosci,no a za pieć lat,to wszystko moze sie zdarzyć.Jestem zła na mamę i brata,najchętniej niechciałabym już o nich słyszeć i nie mieć juz z nimi nic wspólnego. Wiem ,ze to matka ,ze mam już czcić,ale mam do niej żal,a z drugiej strony ta złość mnie niszczy,modlę się proszę boga by mi dał łaskę i potrafila sie z tym pogodzić. Tak mi smutno.


N wrz 24, 2017 1:31 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3100
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niemożność poradzenia sobie z negatywnymi uczuciami.
Pani Elżbieto.

50 lat ciężkich doświadczeń życiowych robi swoje. Widać, że jest Pani dobrą kobietą, kochającą swoją rodzinę ponad wszystko i stawiającą jej dobro zawsze ponad własne. A tutaj, taka niesprawiedliwość...


Dożyła Pani wieku dojrzałego i powoli zbliża się Pani do nieuchronnej wieczności. Patrząc na Pani doświadczenie z boku, widać łaskę od Boga, który chce Panią oczyścić z tkwiącego w Pani sercu zła i doprowadzić do doskonałości.


Wielkim zaś zyskiem jest pobożność wraz z poprzestawaniem na tym, co wystarczy. Nic bowiem nie przynieśliśmy na ten świat; nic też nie możemy [z niego] wynieść. Mając natomiast żywność i odzienie, i dach nad głową, bądźmy z tego zadowoleni! A ci, którzy chcą się bogacić, wpadają w pokusę i w zasadzkę oraz w liczne nierozumne i szkodliwe pożądania. One to pogrążają ludzi w zgubę i zatracenie. Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest chciwość pieniędzy. Za nimi to uganiając się, niektórzy zabłąkali się z dala od wiary i siebie samych przeszyli wielu boleściami. Ty natomiast, o człowiecze Boży, uciekaj od tego rodzaju rzeczy, a podążaj za sprawiedliwością, pobożnością, wiarą, miłością, wytrwałością, łagodnością! 1 List do Tymoteusza


Proszę zaufać Bogu i Jego Słowu. Odzyska Pani pokój serca.

_________________
W końcu, już po wszystkich, ukazał się także i mnie jako poronionemu płodowi. 1Kor15,8


N wrz 24, 2017 2:50 pm
Zobacz profil
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): So wrz 17, 2016 2:23 pm
Posty: 302
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niemożność poradzenia sobie z negatywnymi uczuciami.
Proszę się zastanowić, o co jest Pani zła. Ale tak naprawdę.
Na czym polega problem?
Przecież nie chciała Pani tych pieniędzy, godziła się Pani na to, że grunt zostanie przy rodzicach, nie będzie Pani własnością, nie będzie Pani z niego czerpać korzyści. Zgadza się?
No to ponownie. Co Panią boli? Dlaczego? Proszę to spokojnie nazwać. Nazwanie pomaga.


Pn wrz 25, 2017 12:30 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N wrz 24, 2017 1:05 pm
Posty: 6
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niemożność poradzenia sobie z negatywnymi uczuciami.
Najbardziej dotknęło mnie to,że prawie codziennie rozmawiałam z mamą przez telefon i opowiadała mi jak to była na grzybkach ,jaką jadła zupę i ani słowem nie wspomniała ,o przepisaniu pola na brata.Zrobiono to w tajemnicy.Dlatego teraz nie wiem jak mam się zachować względem mamy ,bo straciłam do niej zaufanie.


Pn wrz 25, 2017 2:27 pm
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim

Dołączył(a): Cz cze 21, 2012 4:15 pm
Posty: 3077
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niemożność poradzenia sobie z negatywnymi uczuciami.
Józek - Ty nie przesadzaj z tym wiekiem u Elżbiety, bo i ja (tak przy okazji) poczułem się bardzo starczo.. ;-)

elzbieta50 napisał(a):
Najbardziej dotknęło mnie to,że prawie codziennie rozmawiałam z mamą przez telefon i opowiadała mi jak to była na grzybkach ,jaką jadła zupę i ani słowem nie wspomniała ,o przepisaniu pola na brata.Zrobiono to w tajemnicy.Dlatego teraz nie wiem jak mam się zachować względem mamy ,bo straciłam do niej zaufanie.


Starsi ludzie czasem postępują nierozważnie, pod wpływem impulsu, czy czyjeś namowy. Proszę to wziąć pod uwagę i nie osądzać tak surowo mamy. Chciała dobrze, a tak jakoś wyszło, a nie powiedziała, bo może jej się zrobiło wstyd..

_________________
"Bo myśli moje nie są myślami waszymi, ani wasze drogi moimi drogami - wyrocznia Pana." Iz 55


Pn wrz 25, 2017 6:25 pm
Zobacz profil
Niesamowity Gaduła
Niesamowity Gaduła
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 19, 2010 11:26 pm
Posty: 3100
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niemożność poradzenia sobie z negatywnymi uczuciami.
Cytuj:
Józek - Ty nie przesadzaj z tym wiekiem u Elżbiety, bo i ja (tak przy okazji) poczułem się bardzo starczo.. ;-)


Starałem się ukazać nieco szerszą perspektywę :)

Ela, na zranione serce najlepszym lekarstwem jest przebaczenie.

_________________
W końcu, już po wszystkich, ukazał się także i mnie jako poronionemu płodowi. 1Kor15,8


Pn wrz 25, 2017 6:48 pm
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): Wt wrz 12, 2017 2:42 am
Posty: 11
Płeć: mężczyzna
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niemożność poradzenia sobie z negatywnymi uczuciami.
Cytuj:
Dlatego teraz nie wiem jak mam się zachować względem mamy ,bo straciłam do niej zaufanie.


Poprostu zapytaj. Porozmawiaj z nią na ten temat.


Śr wrz 27, 2017 1:56 am
Zobacz profil
Czuwa nad wszystkim
Czuwa nad wszystkim
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06, 2011 2:22 pm
Posty: 10937
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niemożność poradzenia sobie z negatywnymi uczuciami.
Taka rozmowa byłaby pożądana. Należy jednak pamiętać, że ona może prowadzić w dwóch kierunkach. Czasem można się dowiedzieć tego co nigdy nie przedostało się do świadomości dziecka. Rodzice okażą się zupełnie innymi niż wydawało się dotąd, czar pryśnie. Trudno takie rozmowy prowadzić w spokoju. Zdarza się jednak, że rodzic zrozumie żal dziecka i przeprosi, wówczas atmosfera zostanie oczyszczona. Pozostawanie w zawieszeniu niczego nie rozwiązuje, mamy do czynienia z grą pozorów. Mama opowiada nadal o zupkach i grzybkach a córka udaje, że ją to interesuje. Taka sytuacja niszczy człowieka, ale fundamentem jest lęk o utratę rodzica, z którym łączą silne więzy emocjonalne. Boi się też, że religia nakazuje akceptację każdego zachowania rodzica, to mocno tkwi w człowieku. Religia tego nie nakazuje, nakazuje traktować go jak bliźniego w potrzebie. Czasem jednak rodzic oddaje majątek jednemu dziecku za opiekę na starość, ale drugim dzieckiem tak manipuluje, by to ono pomagało.
Majątek powinien pozostać jedynie w tle, wążniejsze jest ta tajemnica. Tu trudno radzić, bo być może wkład rodziców w pomoc dzieciom był dotąd nierwnomierny, np dziadkowie wychowywali/ pomagali w wychowywaniu dzieci córki/wykształcili córkę a syna nie. Należy jednak brać pod uwagę całokształt dotychczasowego życia.

Każda sytuacja rodzinna jest inna i należy widzieć całokształt swego i rodziców życia a nie koncentrować się jedynie na tym fragmencie dotyczącym przepisania majątku.
Kiedy sytuacja zostanie wyklarowana/ machnie się na sprawę ręką bo to jedynie pieniądze, z emocjami można zacząć się brać za bary. Powoli dadzą się okiełznać, najpierw racjonalnie, potem scalone ze sferą emocjonalną. Kilka miesięcy zwykle to trwa. Szczerość wobec siebie będzie manifestowala się wówczas zobojętnieniem na tę sytuację (bo się zrozumie i zaakceptuje). Myśli przestaną krążyć wokół tego problemu i nie będzie dochodziło do aktów biernej agresji w innych sytuacjach jako wyrazu skrzywdzenia. Nieznajomość jednak sytuacji prowadzi do wielu przypuszczeń...


Śr wrz 27, 2017 8:27 am
Zobacz profil
Milczek
Milczek

Dołączył(a): N wrz 24, 2017 1:05 pm
Posty: 6
Płeć: kobieta
wyznanie: katolik w pełnej łączności z papieżem
Odpowiedz z cytatem
Post Re: Niemożność poradzenia sobie z negatywnymi uczuciami.
Merss mądre słowa. Prawdą jest ,ze trudno jest opisać swoje 50 letnie życie i jeszcze aby to było obiektywne. To zawsze będzie z mojego punktu widzenia :)
Jestem osobą dla której słowa dużo znaczą,staram się nimi nie rzucać na wiatr i tego też wymagam od innych. Każdy z naszej rodziny mieszka w innej części Polski,ale byliśmy sobie bliscy np.telefonicznie. Wiem ,że czas leczy rany ,ale ja straciłam zaufanie do mamy. Całkiem niedawno powiedziała mi -Byłaś najstarsza goniłam Cię do roboty i teraz ze wszystkim sobie dajesz radę.Może fizycznie to jest prawda ale psychicznie już niekoniecznie.Czuję się jak osioł...osiłek.


Śr wrz 27, 2017 5:21 pm
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL